Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
silnik grawitacyjny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788

Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania . mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem. Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej . Szukam kontaktu na temat silnika a.g. Marian.

Niestety nigdzie nie mogłem znalesc odpowiedniej miski :] W tym filmie model był zbyt cięzki aby sie uniesc waga nie moze przekroczyc pół kilo. Ja musze znalesc lzejszy silnik o dosc wysokich obrotach Ja dodałem dodatkuwo osłone która kieruje powietrze w dół http://img825.imageshack.us/img825/3310/zdjcie0273m.jpg Uploaded with ImageShack.us

Należy wziąsc pod uwage ze czym mocniej zakrzywiona powierzchnia to powietrze ma większą droge do pokonania i porusza sie szybciej, a jak porusza sie szybciej to ma mniejsze cisnienie .Na dole powietrze jest w miare statyczne wiec cisnienie jest dużo wieksze . To tak jak w samolocie skrzydło, z tym ze szkrzydło sie porusza i przecina powietrze wiec róznicac cisnienia miedzy górą a dołem nie jest duża . W naszym przypadku to powietrze opływa spodek wiec nosnosc jest lepsza

Test z wagą jest najlepszy. Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

myślę że powinno być sporo płaskiego a dopiero potem opadać i bez "spoilerów" Po prostu tak jak i Igor widzi na wagę go. Bo tak na początek za dużo szukania silnika kiedy podstawową sprawą jest geometria talerza. czyli tym samym nie koniecznie dużym wiatrakiem turbiną sprawdzać efekt dla różnych talerzy a potem samo wyjdzie że ciąg musi być taki duży ale już dla najlepszej geometrii.

Myślę że do badań statycznych na wadze to nawet jakiś plastik mógłby robić za powierzchnię. Nawet byłbym się pokusił o zrobienie tego ze styropianu kilku różnych krzywizn tylko powierzchnię trzeba było by zrobić żeby była gładka może plastrem okleić, taśmą klejącą. Dobre było by mieć regulację obrotów turbiny. Wtedy byłby zrobił tabelę dla kilku krzywizn ubytek wagi od obrotów. To dało by pojęcie o mocy wiatraka który potrzebujemy. Na rysunek to przenieść było by czytelniejsze. Zastanawia mnie problem skali W modelach latających tak jest że waga a powierzchnia nie idą w parze i jak małe coś działa to duże nie koniecznie. Tak naprawdę jak by doszedł do czegoś na tym styropianie to potem z żywicy można coś odlać.

Obserwer2:
Tak ale podobnie jak Zbyszek mam ochotę podłubać przy samochodzie z silnikiem elektrycznym. Tylko żeby zrobić przeróbkę tego co mam bo już kiedyś nabyłem taki 50 kilogramowy potrzebuję jakieś 1200zł na magnesy neodymowe. A potem jeszcze kupa akumulatorów, duża kupa. To ma sens, tylko sporo pracy i pieniędzy wyłożyć trzeba.
ogniwa do których właśnie uzyskałem dostęp są po ok 1,50-2 zł szt- ryzyk fizyk bo wymagają dobrania w pakiety ale utrzymują wysoką sprawnosć bliską nominalnemu- na ok 10kwh potrzeba ok 1000-1200 szt to ok 2000 zł- do tego regulator za jakieś 300-500 złorzy coś tam, kable i silnik który masz, ładowarke- można na skróty zakupić mocne ładowarki od xbox a 360 po 170/200 w za 40 zł szt- regulator napięcia za 12 zł ustawić na max dopuszczalne w pakiecie by nie przeładować, kilka tysięcy szt diód po 2/4a na jakieś proste balansery do 100zł- starego golfa za tysiaka kupisz więc koszty niezbyt wygórowane- polecam również cienkie baerie słoneczne są po jakieś 800 zł na allegro w wymiarze 0k 600mm na 500mm po 40w ze 3 szt plus regulator ładowania za 70 zł do małych przeróbek co w słoneczny dzień da nam do kilowata mocy za darmo i jakieś 10-15 km za darmo jazdy- chyba że ktoś złorzy coś autorskiego to można kupić ogniwka słoneczne ok 2 w za 5 zł szt- tyle że masa będzie znaczna i kupa lutowania - plus taki ze całe autko można pokrtyć uzyskując możliwe że nawet ok400-500 w z powierzchni a to w słoneczny dzień nawet ok 5 kwh energi i pewnie z 50-80 km ZA DARMO :-) pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Ja mam takiego leciwego rekordka pod domem to do niego bym wsadzał, specjalnie nie złomuję go jeszcze z powodu tego eksperymentu, waży 1400 kg trochę, sprawdzeniu wymagało by przyśpieszenie jakie by ten silnik nadawał tej masie. Ale odkładam to do lata. Gorzej że miałem przez te mrozy problem z hyundaiem i mi w diselu a to uszczelka a to popychacze dwa poszły, zrobili tydzień pojeździłem wałek na głowicy się zatarł. Kiepsko. Tak naprawdę do tego hyundaia trzeba było by wsadzić ten silnik tylko nie wiadomo jakie to będzie miało przyspieszenie. I tak zawsze coś wyjdzie na co się straci potem czas i pieniądze. Pozdrawiam.

silnik zawsze możesz wymienić kiedyś czytałem to często to co się ma nie zdaje egzaminu najważniejsze zrobić instalacie aku włożyć zbudować system ładowania silnik gdy niezda egzaminu ten co masz to w zasadzie pikuś- zmienisz na coś większego z jakiegoś wózka widłowego czy co ważne że koszty się porozkładają w czasie, choć jeśli są takie problemy z tym co jezdzisz to faktycznie można się zastanawiać- ale do przeróbki lepsze coś lekkiego małego, clio, peugot 106,- silnik elektryczny jest mały a bateria z 1000 li ion będzie ważyć 50 kg w rozmiarach przykładowo wysokość 3 ogniw 20 cm na szerokość ok 16 ogniw- 30cm na kolejny bok ok 20 ogniw- 40cm- paczka nie wielka- 5 zasilaczy od x boxa przez noc dały by rade to naładować- wtedy to takie kompaktowe wszystko- od bidy zmieściłby się gdzieś tam i mały przerobiony silnik spalinowy z prądnicą awaryjnie :-) najbardziej to ciekawi mnie efektwność tych baterii solarnych- nie wykluczone że można by zrobić to estetycznie gospodarując tylko dach i maskę z przodu i tyle co po mieście energi by nam starczyło- np ja robie średnio jakieś 20km dziennie pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Obserwer2 - niestety też jestem na etapie wymiany silnika, dwa razy dałem ludziom zarobić w tym raz za remont kapitalny i niestety ... Zbyszek ma rację lepiej wymienić i taniej niż naprawiać. Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Te baterie słoneczne to uzupełniały by prąd w czasie wyjazdu i sobie gdzieś parkowania. Zawsze to jakaś oszczędność i nie szukanie gdzieś gniazdka elektrycznego w polu.

Obserwer2 jesteś the best ;) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Igor:
Też do tego doszedłem po nie w czasie. Generalnie chcieli zrobić dobrze może za dobrze a to wtryski a to świece czyli dwa tysiące na te nikomu nie potrzebne pierdoły. Uszczelka dźwigienki planowanie olej robocizna, drugie ponad dwa. Samochód który wyjechał z fabryki ma tę wartość silnika z 8tysięcy bo nowy koszt materiałów podatki tak wychodzi ale jak pojeździ 8 czy więcej lat to wartość dla diesla niestety jest zawsze droższa ale to ze dwa tysiące Cały samochód osiem wart bez sinika 3,5-4 przepłacone jak się chce pojeździć jeszcze może sześć i zrobić ze 100 tysięcy to super remontu nie ma co robić. Bo może tylko trzy. Po prostu ci z warsztatu mało rozeznani w problemie.

Nie jestem zachwycony, silnik był bardzo dobry a dobiły go te 25 stopniowe mrozy. Rano odpalić koszmar. Jestem za wykreśleniem zimy z kalendarza a przynajmniej bez takich temperatur. Pozdrawiam

Obserwer2:
Te baterie słoneczne to uzupełniały by prąd w czasie wyjazdu i sobie gdzieś parkowania
w zasadzie to one cały czas mogły by ją pakować do aku- li ion lubi być naładowany
Obserwer2:
dobiły go te 25 stopniowe mrozy
musiał być już słaby
Obserwer2:
Generalnie chcieli zrobić dobrze
sobie samemu- wierz mi nicze oni portwelem klijenta się nie przejmują a gdy silnik rozebrany to im więcej zrobisz i sprzedasz części tym więcej zarobisz- nawet na częściach mają upusty lub własne sklepy i to ok 40% przebitki kapitalizm myśląc tymi kategoriami powinieneś obchuchać byle jak autko i do żyda( jak się słynnie mówi w kręgu ) wracając do baterii słonecznych to była by prawdziwa rewolucja gdyby zalało świat tręd eco we wszystkim dystrybucja energi stała się bardzo opłacalna pod każdą postacią i niezwykle łatwa/lekka w zajęciu sprawio to że mase żeczy w to miejsce drożejącej energi sobie odmawiamy łącznie ze starzeniem się społeczeństwa i małym przyrostem naturalnym- mówiąc wprost dystrybucja energi nas zjada pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Znaczy podejrzewam że te 25stopni na minusie spowodowały że jeden cylinder lub dwa zaczęły palić a to co nie paliło dawało duży opór i te dźwigienki połamało. do tego się sprowadziło. a ta uszczelka od początku była trefna. Jasne chłopaki chcieli zarobić i im nie zależało klient płaci więc bach wymieniać co się da jak będzie lepsze nie zaszkodzi.

Obserwer2:
Jasne chłopaki chcieli zarobić i im nie zależało
czytałem nie dawno jak facetowi w serwisie remontowali na gwarancji silnik- robocizne musiał zapłacić a części gratis na kilka etapów bo coś ciągle stukało- akurat głowica w jakimś modelu co często coś tam fabrycznie było rozwalone i całą głowice z reguły wymieniano mechanicy zrobili kompletny remont pierścienie panewki pompa facet powinien być szczęśliwy gdyby nie to że gwarancja- robocizna ok 6000 tys po rabacie a remontowany silnik miał kilka tysięcy przebiegu a marka autka hm BMW :-) jak by nie było ktoś zarobił kaske z tym co mówisz nicze to raczej na zimnym silniku luzy nie opór a zimno sprawia że metal kruchy się staje więc po prostu doszło do granicznych obciążeń przy max możliwym luzie w takiej temperaturze i max skruszały element puścił pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Być może. Generalnie któryś nie pracował a pozostałe dawały Ale to wina tej niskiej temperatury, że wszystkie nie zaskoczyły. Poza tym jak policzyć nowe części to tanio nie będzie. To lepiej jakiś już "zamortyzowany" z jakiegoś uszkodzonego wziąć za dwa czy 2i pół. Pozdrawiam

Obserwer2 Wczoraj o 17:56 Kiedyś pracowałem w salonie samochodowym ale widzę, że się mentalnie nic w tej branży nie zmieniło i dalej jest to samo. Dalej ci ludzie robią jak kiedyś ich ktoś nauczył. Pozdrawiam Igor ps. nawet mi się już o tym pisać nie chce ;)

Niech Moc Będzie z Tobą

A co do naszego silnika to wydaje mi się, że tutaj jest klucz ukryty ;-) http://infra.org.pl/images/stories/demo/ufo/fotki3/kulagina1.JPG Pozdrawiam Igor ps. zastanawia mnie tylko jeszcze jak to w motoryzacji by wykorzystać, bo naprawa zawieszenia co jakiś czas bo drogi dziurawe już mnie nudzi

Niech Moc Będzie z Tobą

Igor:
bo naprawa zawieszenia co jakiś czas bo drogi dziurawe już mnie nudzi
Albo lepsze zawieszenie, dostosowane do naszych dróg. Jak lewitujący pojazd, trzeba było by inaczej zmieniać kierunek ruchu czy hamowanie. To procesy jednak tradycyjnym sposobem wymagają solidnego związania z podłożem odepchnięcia czy zaparcia o nie.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.