| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| silnik grawitacyjny. | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
|
Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania .
mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam
kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem.
Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej .
Szukam kontaktu na temat silnika a.g.
Marian.
|
|
|
w jakimś modelu vectry wspomaganie układu hamulcowego szło z silniczka
silnik diesla 1.6 w golf II w bloku miał zainstalowaną pompke podciśnieniową do serwa które było większych rozmiarów niż w benzyniaku
rozwiązań jest sporo- i to nawet takich do zaadoptowania
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
To chyba najrozsądniej jest zdobyć jakąś pompkę podciśnienia
tylko raczej nie z golfa bo w bloku oznacza że to było razem z silnikiem a ten chcemy wyrzucić.
Właściwie niektóre starsze samochody ciężarowe i autobusy to miały jakieś osobne układy podciśnienia.
Autobusy typu ogórek to wydawały co jakiś czas takie westchnienie
widocznie tego podciśnienia trzeba było na tyle więcej
i do tego pewnie był specjalny układ ze zbiornikiem.
|
|
|
Na allegro widzę jakieś pompki tylko problem tak jak z tą z golfa polega na tym że wymagają stałej pracy silnika
a my nie będziemy takiej mieli
bo albo jedziemy i nasz elektryczny pracuje albo stoimy i nie pracuje i nie mamy hamulców.
Musi mieć osobny silnik. Albo jakoś inaczej rozwiązane.
|
|
|
Kiedyś padła mi w hundaiu pompka wspomagania ABSu
może o coś takiego by chodziło.
To ma osobny silniczek elektryczny 12Volt.
Bez tej pompki miałem "normalne" hamownie w sensie zaciskało hamulce i blokowaniu kół bez odpuszczania.
Chyba najbardziej w temacie są ci po samochodówkach
|
|
|
|||||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Oczywiście najtaniej i najprościej brać to co pod rękom
tylko mówię w momencie kiedy dopiero ruszamy
nie ma jeszcze podciśnienia bo silnik nie chodził.
Natomiast ta pompka wspomagania ABSu ona po przekręceniu stacyjki się załącza i coś odsysa żeby było podciśnienie ale raczej nie powietrze tylko chyba płyn hamulcowy skąd i dlaczego nie wiem.
Bez tego był zwykły hamulec w pedale.
I pal;iła mi się kontrolka braku abs.
Wszystko jest do przemyślenia w końcu nie musimy robić samochodu z ABS ale hamulce jakieś i to sprawne to musi mieć żeby był dopuszczony na drogi.
|
|
|
Może tę pompkę osobno na jakimś silniczku podłączać albo mieć dwie jedna do bloku znaczy do tego naszego elektrycznego a druga włączana stacyjką wtedy kiedy jeszcze stoimy jakiś czujnik podciśnienia żeby automatycznie tylko załączała się jak nie ma ciśnienia bo samochód jeszcze nie jechał albo stoi za długo na światłach czy w korku i też ciśnienie w układzie było by samo spadło że tych hamulców by nie było w sensie wspomagania ich.
A może po prostu podejść do tego że jak nie jedzie to wystarczy tylko siła przekazywana na hamulce przez pedał nogą.
|
|
|
Albo ten silnik musiał by chodzić na biegu jałowym non stop napędzać tę pompkę tak jak przy samochodach spalinowych
ale to bez sensu jak dla mnie
jak się jedzie na stacje diagnostyczną to nie badają hamulców na wyłączonym silniku a tylko wtedy kiedy jest wspomaganie
czyli nie tylko jak się ciśnie samą nogą.
|
|
|
Może coś z osiągnięć sąsiadów
http://www.youtube.com/watch?v=FQBziLqMyA0
po rosyjsku, trzeba by było dobrze zrozumieć o czym mówi.
Słuchając tylko takich stosunkowo prostych ludzi można usiłować coś poznać sensownego dla naszych prostych doświadczeń .
|
|
|
Tak,
poprzednie poza tematem głównym
Teraz do tematu
http://www.youtube.com/watch?v=40H47Z_eOKE&feature=related
o taką mniej więcej koncepcję chodzi że podnoszenie na mniejszym ramieniu daje mniejszą siłę skręcającą niż opuszczanie na długim ramieniu.
Jest jeszcze kwestia siła razy droga.
Czyli to raczej nie zadziała.
Ale kto nie robi doświadczeń to jest tylko teoretykiem.
I jest to tylko teoretyczna wypowiedź że nie zadziała.
Może kwestia zwielokrotnienia zabawki i przesunięć o kąt.
Tak ale na końcu obrzeżu zabawki może opaść o kąt np. 30stopnia bliżej środka podnieść się po obrocie o 180 stopni
i to nie gra i jest mało przeskakiwalne w tym akurat rozwiązaniu.
|
|
|
http://www.kongresgreenpower.pl/idm,206,program-kongresu.html
Przeczytałem i powiem, że program bardzo ciekawy...
Chętnie bym się wybrał. Kto mi zasponsoruje uczestnictwo? ;)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Włoscy naukowcy przekazali elektryzującą wiadomość – twierdzą, że odkryli cząstki, które poruszają się szybciej niż światło. Oznacza to, że cała nasza dotychczasowa wiedza na temat podstaw fizyki jest błędna!
http://odkrywcy.pl/kat,111408,title,Przekroczono-predkosc-swiatla,wid,13818596,wiadomosc.html
W szkołach uczą nas, że prędkość światła jest nieprzekraczalną granicą prędkości, jednak nic bardziej mylnego. Albert Einstein już ponad 100 lat temu złożył w swojej teorii względności, że mogą istnieć cząstki poruszające się z prędkością większą niż prędkość światła.
Podzielił on wszystkie istniejące na trzy grupy. Pierwszą grupę tworzą luksony, czyli cząstki, które nie maja masy. Takimi bezmasowymi cząstkami są np. fotony, gluony (cząstki „sklejające” kwarki) i grawitony, które są cząstkami przenoszącymi oddziaływania grawitacyjne. Luksony charakteryzują się tym, że poruszają się cały czas ze stałą prędkością, a dokładniej rzecz biorąc poruszają się właśnie z prędkością światła.
Kolejną grupę tworzą bradiony, czyli cząstki obdarzone masą. Mogą się one poruszać z prędkościami mniejszymi od prędkości światła i są to dobrze znane od lat cząstki, takie jak neutrony, elektrony, czy protony.
Einstein jednak przewidział, że może istnieć trzecia grupa cząstek, które mogłyby poruszać się z prędkościami większymi od prędkości światła. Nazwał je tachionami...
Tachiony jako cząstki poruszające się z prędkością większą niż prędkość światła, odczuwałyby czas odwrotnie niż bradiony. Oznacza to, że z punktu widzenia tachionu przyczyna zamienia się kolejnością ze skutkiem....Cząstkami, które poruszają się szybciej niż światło, okazały się być neutrina
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Uwazam, ze wszystko ma swoja mase i przyspieszenie. Takiej fizyki mnie uczono. Sprawa wloskich uczonych ma byc dopiero sprawdzona. Swojego spostrzezenia nie opublikowali oni nawet w zadnym naukowym pismie. Puscili to w internet dla zbadania nastrojow i wiedzy.
|
|
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
http://prawda2.info/viewtopic.php?t=18003
Ludzie zajmuja sie tym tematem powaznie.
|
|
|
Bo to dość poważna sprawa :)
Mnie też uczono, że prędkość światła to największa możliwa i nieprzekraczalna prędkość we wszechświecie.
Ale widocznie jest inaczej... i co z tego? W ciągu życia dowiadujemy się o wielu sprawach, które nie wyglądają tak, jak wcześniej myśleliśmy.
Masz z tym jakiś problem Wrona - z przyswajaniem nowych informacji?
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |