Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
silnik grawitacyjny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788

Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania . mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem. Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej . Szukam kontaktu na temat silnika a.g. Marian.

http://motoryzacja.interia.pl/samochody/news/sensacja-09-l-oleju-napedowego-na-100-kilometrow,1588285

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

http://wolnemedia.net/nauka/tansze-efektywne-ogniwa-sloneczne/

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

tak sie zastanawiam czy mozliwe byloby wykorzystac ruch obrotwy ziemi do pozyskiwania energi przeciez ziemia sie kreci nie moznabyloby wykorzystac jej pedu i zastanawiam sie tez czy atmosfera ziemi kreci sie razem z nia czy tylko ziemia sie kreci wewnatrz atmosfery i czy nie wystepuja jakies plywy czy wiatry w wyniku obrotu ziemi bo jesli tak to przeciez mogloby takie zjawisko napedzac cos na styl wiatraku ktory krecilby sie tak dlugo jak krecilaby sie ziemia :)

czasem coś występuje-tak bez zaglądania w teksty- wydaje mi się że- siła coriolisa ale to raczej tłumaczy cyklony, huragany czyli wpływ jednego układu inercjalnego na drugi ogólnie wydaje się że ziemia ma tak potężne pole grawitacyjne że są to znikome przypadki dało by się wykorzystać fakt obracania ziemi gdyby zbudować urządzenie na które miała by wpływ grawitacja i ziemi i innego ciała- np księżyca- są przypływy i odpływy lub jakieś gigantyczne wahadło na biegunie do wykorzystania zjawiska precesji z tym że zbyt małe- nie będzie oddziaływać/dawać efektu-zbyt potężne urządzenie w długim czasie mogło by nawet zmienić parametry ruchu ziemi, i mogły by to być katastrofalne zjawiska dla życia tak mi się wydaje

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

http://img293.imageshack.us/img293/5676/grv002acr0.png

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

http://www.liveleak.com/view?i=949_1280523898

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

http://www.youtube.com/watch?v=9iDuiFrgmCg&feature=player_embedded

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Świetne podsumowanie - zderzak prędzej znajdzie się w kosmosie niż na polskim rynku... bo rynek by funkcjonować prawdziwych innowacji nie potrzebuje, te wręcz mu szkodzą.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Ten schemat to uzadzenie z eksperymetu dra Eugene'a Podkletnova, http://boberov.maszyna.pl/Kippin/!a-energetyka/grv-003.htm Jedziemy na wodę Jan Gulak wymyślił i opatentował samochodowy silnik napędzany wodą. Autem wyposażonym w zbiornik z wodą jeździ już cztery lata. Wynalazek opantentował, ale chętnie go udostępni. Czeka teraz na homologację swojego silnika. Oczywiście, samochód ma też zbiornik na paliwo i silnik diesla. Instalacja wymyślona przez doktora Jana Gulaka pozwala na mniejsze zużycie oleju napędowego i oszczędności nawet do 65 proc. Okazuje się bowiem, że woda może doskonale uzupełniać paliwo. Ile zużyjemy wody, tyle zaoszczędzimy paliwa. Na przykład, kiedy nasz samochód na przejechanie 100 km potrzebuje ośmiu litrów ropy, to auto Jana Gulaka zużyje około czterech litrów paliwa i cztery litry wody. Jak to możliwe? Dr Gulak w swoim aucie w miejscu przedniego siedzenia zamontował zbiorniki na wodę. Woda miedzianymi rurkami (dobrze przewodzącymi ciepło) dociera do kolektora wydechowego. Kolektor ma temperaturę około 250-300 stopni Celsjusza. Przepływająca przez kolektor woda ogrzewa się do mniej więcej 150 stopni i zamienia w parę wodną. Potem jest tłoczona do kolektorów ssących i zasysana do cylindra. Tam następuje proces spalania i w kilka setnych sekundy następuje rozbicie pary wodnej na tlen i wodór. Jak wiadomo, mieszanina wodoru i tlenu jest mieszaniną piorunującą. Jak się okazuje, wydziela energię potrzebną do napędzenia samochodu. Silnik wspomagany ową mieszaniną pracuje na wyższych obrotach, ale ciszej. Ile oszczędzamy? - Zamontowanie takiej instalacji w samochodzie jest bardzo proste i niedrogie, a pozwala na oszczędności rzędu 20-65 proc - przekonuje dr Jan Gulak. Wszystko zależy od temperatury na zewnątrz. Im cieplej jest na zewnątrz, tym mniej ropy zużyjemy. W czasie mrozów woda zastępuje około 20 proc. ilości ropy. Latem stanowi połowę paliwa, a Gulakowi udało się nawet zużyć tylko 35 proc. ropy, a 65 proc. wody. Jak to się zaczęło? Jan Gulak pojechał na giełdę samochodową koło Kielc. Będąc na giełdzie, zauważył, jak w jednym z samochodów pękła gumowa rurka doprowadzająca do silnika wodę z chłodnicy. Woda wylała się na kolektor wydechowy i błyskawicznie zamieniła w parę. - Zauważyłem, że silnik pracował bardzo intensywnie, na wysokich obrotach, bez dodawania gazu. Właściciel auta nie potrafił mi powiedzieć, dlaczego silnik tak pracuje - opowiada Jan Gulak. Mężczyznę zaciekawiło to do takiego stopnia, że zaczął w domu robić doświadczenia. I tak skonstruował silnik napędzany wodą. Najpierw instalację zamontował w starej lancii. Teraz już cztery lata jeździ mercedesem z zainstalowanym zbiornikiem na wodę. Taki pojazd przynosi nie tylko korzyści finansowe, ale jest także bardziej ekologiczny. - Z rury wydechowej nie wydobywają się praktycznie żadne spaliny - mówi Gulak. - Właściwie jedyną częścią spalin jest dwutlenek węgla. Węglowodór, który jest głównym i najbardziej niebezpiecznym składnikiem spalin samochodowych, u mnie stanowi tylko 0,0013 proc. Autobusy na wodę? Swój samochód dr Gulak zaprezentował w środę (17 maja) na terenie zajezdni radomskiego MPK. Szuka bowiem partnerów, którzy podjęliby się testów jego silnika. Także na silnikach autobusów. Tadeusz Socha, prezes MPK, podszedł do projektu z dystansem, ale również z aprobatą. Gotowy jest przeprowadzić testy na starym silniku, ze skasowanego już autobusu. - O tym, żeby jakiś autobus z taką instalacją wyjechał na ulice, nie ma na razie mowy - mówi Socha. - Każdy silnik musi mieć homologację, a ten jej nie ma. Bark homologacji to największy problem Jana Gulaka. Aby ją uzyskać, potrzebne są kosztowne testy. - Wysłałem pismo do ministra transportu. Dostałem odpowiedź, że jeśli zgromadzę półtora miliona złotych na testy, to dostanę jego poparcie - mówi z przekąsem Jan Gulak. - Nie rezygnuję jednak i wysłałem kolejne pismo, z gwarancją 90 proc. zysków dla budżetu państwa ze sprzedaży silnika czy licencji. Tymczasem silnikiem zainteresował się minister transportu... Grecji. W Atenach zanieczyszczenie powietrze pochodzące ze spalin jest bardzo duże. - Na razie sam jeszcze zdobywam doświadczenie w tym zakresie - mówi Gulak. Jan Gulak jest doktorem nauk humanistycznych. Wykłada w Wyższej Szkole Dziennikarstwa w Warszawie, Wyższej Szkole Dziennikarstwa w Radomiu i Wyższej Szkole Handlowej w Kielcach. Tomasz Dybalski źródło:http://www.7dni.radom.pl/index.php?go=numer&id=32&t=1

coś mi nie odpala tego linku szukałem na piechote :-) może teraz będzie dobrze http://boberov.maszyna.pl/Kippin/!a-energetyka/grv-003.htm choć ja ten schemat znalazłem gdzie indziej

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

troszkę pobuszowałem w stajni kippin i zwrócił uwagę moją niezwykle prostacki pomysł ale na zdrowy rozum mający szanse na realizacje i działanie
tekst:
– Kiedy zacząłem przyglądać się dziwnym własnościom cieczy ferromagnetycznych, coś zaskoczyło w mojej głowie – powiada. – Nagle olśniło mnie, że przy zastosowaniu cieczy ferromagnetycznych, źródłem mocy dla silnika napędzanego darmową energią mogłaby być – prawdopodobnie po raz pierwszy – grawitacja. U podstaw twórczego przebłysku Cuthberta leżały dwa spostrzeżenia. Pierwsze z nich jest bardzo proste i w rzeczywistości wie o nim każde dziecko bawiące się zabawkami w wodzie. Chodzi o to, że ciała stałe puste w środku zdają się być lżejsze w wodzie niż w powietrzu. Każdy uczeń wie, że przyczyną tego występującego na każdym kroku zjawiska jest większa od powietrza gęstość wody, lecz tylko niewielu jest w stanie wyobrazić sobie, że w świecie wolnym od tarcia można by to zjawisko wykorzystać do opracowania “silnika grawitacyjnego". Drugie spostrzeżenie Cuthberta wzięło się z obserwacji zachowań cieczy ferromagnetycznej, którego dokonał on w czasie eksperymentów z separatorem metali. Odkrył mianowicie, że ciecz ferromagnetyczną można utrzymać w pustej rurze otaczając ją polem magnetycznym, oraz że ta ciecz może utrzymać nad sobą kolumnę wody. Wciskając ołówek w górę, poprzez ciecz ferromagnetyczną, zauważył ze zdziwieniem, że chociaż ołówek przeszedł przez nią bardzo łatwo, jej szczelność była tak duża, że nie wyciekła przez nią ani jedna kropla wody. W rozbłysku geniuszu Cuthbert nałożył na siebie te dwa spostrzeżenia i w ten sposób zrodził się pomysł silnika grawitacyjnego. Zauważył on, że kiedy ciecz ferromagnetyczna pełni rolę warstwy rozdzielającej między wodą i powietrzem, pusta wewnątrz kulka może wznieść się w wodzie aż do powierzchni, po czym spaść w dół w powietrzu i ponownie wznieść się w wodzie. Teoretycznie powinno to dać samonapędzający się darmową energią system. – Żadne perpetuum mobile, przed którą to koncepcją każdy szanujący się naukowiec ucieka jak diabeł przed święconą wodą – szybko dodaje – ale urządzenie czerpiące siłę konieczną do swojego napędu z ziemskiego pola grawitacyjnego. W najprymitywniejszej formie cała seria kulek na nitce powinna być zdolna do kręcenia się w kółko, napędzana przez różnicę gęstości powietrza i wody. Najłatwiej wyobrazić to sobie na przykładzie kulek pływających w wodzie, lecz kulki dowolnej gęstości powinny dać ten sam wynik.
link http://boberov.maszyna.pl/Kippin/!a-energetyka/grv-001.htm a tu z alternatywnego zródła o cieczach ferromagnetycznych http://www.if.uj.edu.pl/Foton/104/pdf/04%20ciecze%20ferro.pdf http://www.youtube.com/watch?v=vsQh1AT6qUE&feature=fvw

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

troszkę inspiracji związanych z cieczą ferromagnetyczną http://www.youtube.com/watch?v=c8siSpwRRV0&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=XUz1ZI-w6LQ&NR=1 http://www.youtube.com/watch?v=R-79zcnFfrk&feature=fvw

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
Zauważył on, że kiedy ciecz ferromagnetyczna pełni rolę warstwy rozdzielającej między wodą i powietrzem, pusta wewnątrz kulka może wznieść się w wodzie aż do powierzchni, po czym spaść w dół w powietrzu i ponownie wznieść się w wodzie
po przemyśleniu- czy wypór wody umożliwi wejście kulki o mniejszym ciężarze od dołu i to przez filtr z cieczy ferromagnetycznej z siłą mniejszą niż ta kulka ją wypracuje ruchem ku górze przepychając kolejne na sznureczku ? hm...na oko niestety większość tych pomysłów na starcie po przemyśleniu jest spalona co rzutuje na całokształt i wtedy człowiek się zastanawia o cel takich działań czym spowodowana jest takie bajkopisarstwo do tego pełne aż tak skomplikowanych procesów myślowych

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Też jakoś nie widzę tego pomysłu z kulką... może mam za słabą wyobraźnię już.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Spin1:
Jedziemy na wodę Jan Gulak wymyślił i opatentował samochodowy silnik napędzany wodą. Autem wyposażonym w zbiornik z wodą jeździ już cztery lata. Wynalazek opantentował, ale chętnie go udostępni. Czeka teraz na homologację swojego silnika. Oczywiście, samochód ma też zbiornik na paliwo i silnik diesla. Instalacja wymyślona przez doktora Jana Gulaka pozwala na mniejsze zużycie oleju napędowego i oszczędności nawet do 65 proc. Okazuje się bowiem, że woda może doskonale uzupełniać paliwo. Ile zużyjemy wody, tyle zaoszczędzimy paliwa. Na przykład, kiedy nasz samochód na przejechanie 100 km potrzebuje ośmiu litrów ropy, to auto Jana Gulaka zużyje około czterech litrów paliwa i cztery litry wody.
Czyli stara dawna rzecz... z akumulatora pobieramy prąd do elektrolizy cieczy. Dla odważnych, którzy nie tylko piszą i rozmyślają ale są w stanie do działań (nauka jest nic nie warta jeśli nie będzie wykorzystana) podam swoją dawną myśl Jak wiadomo wytworzenie z wody wodoru i tlenu, ogólnie jest przyjęte, że więcej energii musimy w ten proces wnieść niż jej pozyskamy. Chyba, że jest jest bardziej efektywny sposób. Rezonans wody. Wiemy, że jest to częstotliwość około 2,4Ghz i na tej zasadzie działa mikrofalówka. Nie próbowałem bawić się magnetronem bo to troszkę niebezpieczne.

lukaszh4:
Dla odważnych, którzy nie tylko piszą i rozmyślają ale są w stanie do działań (nauka jest nic nie warta jeśli nie będzie wykorzystana)
nono teoria jest tylko teoria dopoki czegos sie nie sprawdzi ale jak czytalem chociaz nie jestem teraz wstanie przytoczyc zadnych przykladow to co zadziwiajace teoretycy dokonali wielu przelomowych odkryc ktore zsoataly potwierdzone przez eksperymentatorow. tak tylko sie wtracam niepotrzebnie bo nie znam sie na fizyce chociaz ciekawa:)

lukaszh4:
Chyba, że jest jest bardziej efektywny sposób. Rezonans wody.
A może jednak chodzi o częstotliwość rezonansową tlenu, żeby wybić go z H2O.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Tam moze wystepowac taka sama reakcja podsysania ognia jak w przypadku plonacej patelni z olejem ktora ktos probowal by ugasic szklanka wody. Oczywiscie nie polecam tego typu gaszenie oleju

częstotliwość rezonansowa wody jest dość rozbieżna lepiej ją wypośrodkować naprawdę duża potęga tkwi w rezonansie i jest to jak sądze najlepszy sposób, który jak znajdę czas przetestuje.

lukaszh4:
częstotliwość rezonansowa wody jest dość rozbieżna
Najpierw musisz jej poszukać, znaleźć Nie rozumiem co Ty rozumiesz jako rozbieżna. proponuję prosty generator przebiegów http://archiwumallegro.pl/generator_funkcji_icl_8038-594511438.html do tego musisz dołożyć na wyjście tranzystor mocy Taka wersja jest najprostsza, najtańsza sprawie mało problemów, kawałek scalaka kosztuje z 15 złoty możesz kupić na allegro parę części dodatkowo góra 30 złoty a do tego akumulator 12volt. I dobrze było by coś co pokazuje jaką masz częstotliwość rzeczywistą czyli miernik częstotliwości. Bo skoki napięcia przełożą się na zmianę parametrów i za chwilę będziesz szukał tego co prawie już miałeś. Kiedyś zrobiłem coś takiego bez miernika częstotliwości i jakoś nic nie stwierdziłem. Może za szybko po skali poleciałem chałtura . Dlatego profesjonalnie lepiej mieć ten miernik i nie przerzucisz się w częstotliwości o 100 czy 200 herców wyżej a powinieneś się zmieścić w jednym hercu np. i to tak przy 20 k hercach bo wtedy rezonans podobno jest a tak parę herców inaczej i nie będzie. Przynajmniej tak w jakimś nexusie było napisane. Powinieneś przejechać skalę od 19,5k do 20,5 i to tak podnosząc po parę herców aby nie przeskoczyć jakieś sugestie były że jest to około 19 670 musisz po manipulować wręcz dosłownie po hercu. Żeby to zrobić profesjonalnie to naprawdę poważna sprawa bo musi on spełniać te wymagania a jak nie będzie spełniało tych wymagań to będzie to tylko chałtura i partyzanta ze spalonego lasu. Za każdym włączeniem będzie inaczej działało. Jak się dorobisz zestawu to się pochwal.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.