Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
silnik grawitacyjny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788

Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania . mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem. Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej . Szukam kontaktu na temat silnika a.g. Marian.

No tak, nie skończy się... fak! ;)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

"Niestety", ale to się rozwija - jak już "zwariujesz" to nie ma powrotu do "normalności" :)) Welcome to real world :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

ok puśćmy to lightem
79277:
zależy czym konkretnie się zajmujesz...
głównie po 450 godz miesięcznie pracy to kolejny gwoźdź do trumny- bo zostaje jakieś 270 godz w m cu na odpoczynek i własne sprawy w/g mnie teoretyzowanie to siedlisko może nawet 1/10 trafionych pomysłów- weźmy tego gościa z jabłkiem co mu spadło na głowę :-)
wendol:
Zbyszek też by chciał coś "klecić", ale kobieta nie znosi "bałaganu" i sprząta nawet nie proszona, więc nawet ze stołem roboczym byłby problem w jego mieszkanku. Zbyszek trochę zazdrości 79277 i nie za bardzo ma z czego zrezygnować, by zaoszczędzony czas i pieniądze przeznaczyć na realizację swoich projektów (nie ma raczej z czego przyoszczędzić), więc (przynajmniej na razie) musi się zadowolić teoretyzowaniem. 79277 się cieszy ze swoich "wyrzeczeń", ale chyba jednak czegoś mu brakuje... więc mówi (w przenośni): "wy też weźcie się ku... do roboty, bo możecie, ale wam się nie chce - wolicie spędzać czas na "przyjemnościach", które nie posuwają was do przodu" :)
masz racje Darku, nie mogę a bym chciał- resztki złości które czasem się budzą ciskają we mnie samego bo latka lecą a zdolności psychofizyczne maleją, tkwię w czymś beznadziejnym i bezproduktywnym 79277 ma sporo racji że większość to bohomazy pech chciał że kiedyś mu coś podesłałem z opisem i w sumie poczułem się jakoś jak ktoś kto miał dobre chęci a wyszedł przy okazji na idiotę tym bardziej że jestem święcie przekonany o słuszności kierunku zagadnienia co zresztą przedyskutowaliśmy deko ale myślę że nie upoważnia to do wylania wszystkich dzieci z kompielą bo 9 na 10 się zesrało :-) i de facto ode mnie poszło to bez emocjonalnie, nie mam pretensji, każdy pokazuje problemy jak umie, mi tam pewnie deko ogłady do was brak- za krótko tu jestem, i poszło asertywnie cenie gościa z tym że popłynęliśmy w innych kierunkach w dyskusji niepotrzebnie udowadniając nie istniejące racje do tego jakoś z emocjami zwrotnie, za dużo zostało rozgrzebane- i pewnie browara to będzie musiało kosztować :-) z mojej strony nie było sprawy nikogo nie chciałem obrazić pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Parę krzynek piwa jakoś w lato wskazane. Mówię jaka radość ze spożycia. A i problemy jakieś mniejsze.

Na kłopoty napój złoty! :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Hej. Przepraszam wszystkich, których obraziłem swoim pisaniem. Nie tak to miało wyglądać... Wszystko zrzucam na to, że nie potrafię tłumaczyć, nie potrafię się wysłowić. Przywykłem do mówienia i JEDNOCZESNEGO rysowania / pokazywania... Czyli do czegoś w rodzaju prezentacji... W moim przypadku nie ma mowy nawet o poprawnym i wyczerpującym opisie rysunku, szkicu. To musi się dziać "na żywo"- rysować i mówić jednocześnie... Przepraszam Wronę (chociaż niezbyt przypada mi do gustu), bo ją opieprzyłem za nic. Właściwie w tym przypadku za oklaski. Poniosło mnie- wiem (jestem trochę nerwus :)) Sorki Wrono... Co do Zbyszka... To muszę sprostować od razu:
zbyszek123:
pech chciał że kiedyś mu coś podesłałem z opisem i w sumie poczułem się jakoś jak ktoś kto miał dobre chęci a wyszedł przy okazji na idiotę
Mylisz się Zbychu. Nie oceniam Cię w ten sposób, ani nikogo z tego forum... Twój opis przeczytałem i obejrzałem szkic... Szczerze? Nie potrafiłem sobie tego wyobrazić, więc wyłączyłem. Po jakimś czasie włączyłem znowu i znowu próbowałem analizować, bo wydało mi się to ciekawe. Bo to jest ciekawa koncepcja! Pozostawiłem to bez jakiegokolwiek komentarza, bo po prostu w tej chwili nie potrafię tego ocenić! Nie mogę tego ani poprzeć, ani zdeptać tego. Odłożyłem to na inny czas, ale z nalepką "INTERESUJĄCE"! Powinienem napisać Ci to może na maila- za to sorki. Już kiedyś pisałem, że tego typu rzeczy (jak te z Twojego maila) są dla mnie obce. Nigdy się tym nie interesowałem, nie przeprowadzałem zbyt wielu prób (jakieś tam były, ale bez żadnych ciekawych rezultatów), po prostu nie znam tematu zbyt dobrze. Za mało wiedzy teoretycznej, za mało praktyki, za mało wyobraźni. Na pewno nie jest tak, że moim zdaniem wyszedłeś na idiotę! O nie! Zawsze szanowałem ludzi, którzy się czymś pasjonują. I nie ważne czy ich zainteresowania pokrywają się z moimi, czy też nie. Jest jeden wyjątek- telewizja. Niektórzy się "pasjonują" oglądaniem tego gówna. Mam takiego szwagra. Brak telewizora jest dla niego brakiem powietrza (nie będę tego rozwijał). Takich ludzi nie uważam za pasjonatów, tylko za ludzi chorych. Nałogowców... W ogóle... Nikogo nie chcę oceniać. Inie chcę być oceniany... Pozdrawiam PS. Ironiczne: "ekspert" pod moim adresem wkurza mnie okropnie. Uraz z dzieciństwa (nie będę rozwijał- może kiedyś przy złocistym napoju, ale nie tutaj...)

zbyszek123:
napisałeś dwuznaczną opinie zdaje mi się o wszystkich teoretycznych eksperymentach dosyć twardo i deko złośliwie
Jeszcze raz: nie o wszystkich. Kierowałem to działo przede wszystkim na autorów opracowań z linków umieszczanych przez Was. Autorów projektów (konkretnych), a nie autorów postów tutaj... Moja wina- moja "nie-precyzja"...

Raptor:
Zapodałem linka dla "zasady" i z ciekawości opinii
Jak wyżej... Nie do Ciebie mam pretensję o linka, tylko do Struskich o (moim zdaniem) naciąganie ludzi...

wendol:
79277 się cieszy ze swoich "wyrzeczeń", ale chyba jednak czegoś mu brakuje... więc mówi (w przenośni): "wy też weźcie się ku... do roboty, bo możecie, ale wam się nie chce - wolicie spędzać czas na "przyjemnościach", które nie posuwają was do przodu" :)
Psycholog jakiś? Fakt- czasem sobie tak myślę, zwłaszcza w złości... Jednak w "normalności" nie interesuje mnie co kto robi. Złość włącza mi się dopiero, gdy ktoś mnie opieprza za to, że nie robię tego co ON uważa za słuszne. A niech sam sobie robi! Ja mam swój rozum i używam go do decydowania o sobie. I tylko o sobie... Struscy mnie wkurzyli niesamowicie. Zwłaszcza w komentarzach pod swoim artykułem...

nicze:
nna sprawa że poza przemyśleniami lepiej może na siłę więcej w pewnych tematach nie robić bo zadziała i co dalej.
I co dalej... Ten "silnik" stał się dla mnie sprawą "honorową"... Nie próbuję go zrobić, żeby komuś coś udowodnić, nie dla kasy, nie dla chwały. Gdyby dało się z tego jakieś pieniążki wyciągnąć, to owszem- czemu nie? Dla mnie ważne jest w tej chwili, żeby udowodnić samemu sobie, że jednak nie jestem jakimś psycholem, tylko człowiekiem prawidłowo myślącym. Nie sugerującym się opiniami innych, tylko myślącym samodzielnie. A samodzielne rozmyślania wciąż przekonują mnie do tego (bardzo w to wierzę), że silnik wykorzystujący do swego działania "zwykłe" ciążenie DA SIĘ ZBUDOWAĆ. Do tej pory nie udało mi się to, ale ja wciąż jestem przekonany, że jest to możliwe! Mimo opinii "najwybitniejszych" umysłów tego świata... I co dalej? Jeśli mi się to uda- do będę się po prostu cieszył. Będę dumny z siebie. i pochwalę się Wam- przy piwku :)

Pozdrawiam...

No to wygląda na to, że rozpętałem niechcący burzę wklejając ten nieszczęsny link :P Ale przynajmniej wywiązała się ciekawa dyskusja, coś sobie powyjaśnialiśmy i być może każdy trochę poćwiczył techniki negocjacji i wyrażania własnego zdania, stroniąc od niepotrzebnych emocji ;) Pozdro.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

R:
rozpętałem niechcący burzę
Trochę się dzieje. Przemyśleliśmy temat na różne strony.

nicze:
Parę krzynek piwa jakoś w lato wskazane. Mówię jaka radość ze spożycia.
jestem za :-) o ile jeszcze nas wulkany nie zasypią- do tego lata :-)
Raptor:
No to wygląda na to, że rozpętałem niechcący burzę wklejając ten nieszczęsny link
cenne dyskusje są wszystkie można by wykorzystać grawitacje do napędzenia czegoś problem w tym że by coś korzystało ze spadku jako pewnej formy ciągu musi mieć różnice potencjałów czyli by takie koło zadziałało musiało by balansować ciężarem między dwoma ośrodkami- tu trzeba by znaleźć sposób na takie rozwiązanie lub na jej oszukanie, kwestia czy to możliwe, bo fizyka twardą dziedziną jest może zbudowanie czegoś o jakimś efekcie grawitacyjnym i wtrącenie tego w układ takiego koła, układu szalkowego faktycznie by pomogło rozwiązać problem tak se trochę popłynę może ktoś inspiracje znajdzie kto ma jakieś warunki w tej chwili :-) można by zbudować jakieś wirujące dyski, żyroskopy i wykorzystać efekt wleczenia układu inercjalnego czy balansu masą energią ale te będą mieć stratę na tarciu można by zamknąć je w próżniowym pojemniku- ułożyskować magnetycznie i magnetycznie odzyskiwać energie, z tym że straty powstaną - w tym wypadku na ziemskim polu magnetycznym, na przewodnikach, na grzaniu się elementów można by spróbować zbudować układ z żyroskopami i wykorzystać fakt że kręcą się w określonym kierunku wszechświata a my się kręcimy i mamy grawitacje( ta delikatnie zmienną jest- wpływ księżyca ) ale wtedy to byśmy czerpali wprost z ziemi- i odpowiednio potężne urządzenie hipotetycznie mogło by wyhamowywać nas :-) rozwiązując kwestie minimalizacji strat- to wtedy jest możliwe :-) gdyby pominąć tarcie i straty te trybiki i zwykły układ szalkowy i jakieś koła ciężko mi pojąć :-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Najwazniejsza sprawa jest dobre opanowanie laczenia wodoru z tlenem w celu uzyskania wody. Jak bedziemy mieli mozliwosc uzyskania nieograniczonej ilosci wody, to nasz swiat stanie sie ekologiczny, zasobny, bezpieczny i wyluzowany. Nasi przodkowie zaczeli produkcje techniki w oparciu o wode. Trzeba do tego wrocic, ale tylko swiadomosc, ze wody mozemy miec pod dostatkiem pozwoli kontynuowac prace naszych przodkow dla dobra ludzkosci. Trzeba uwierzyc, ze powietrza w kosmosie mamy pod dostatkiem i bedziemy go mieli pod dostatkiem, bo zuzyta woda z powrotem rozklada sie na wodor i tlen. Zdaje sie, ze to jest wlasnie to ziemskie perpetuum mobile !

Wrona:
Bez komentarza

Male sprostowanie laczenie wodoru z tlenem jest bardzo latwe i oprocz pary wodnej uzyskujemy prad elektryczny. Nie wiem czy wiesz ale wody na ziemi mamy bardzo duzo wiec nalezy popracowac nad wydajniascia elektrolizy i bedziemy mieli tani prad

Wrona:
zuzyta woda z powrotem rozklada sie na wodor i tlen. Zdaje sie, ze to jest wlasnie to ziemskie perpetuum mobile !
Woda krazy w zamknietym ukladzie[EKOSYSTEM] i zmienia tylko stany skupienia wiec straty sa minimalne

zbyszek123:
można by zbudować jakieś wirujące dyski, żyroskopy i wykorzystać efekt wleczenia układu inercjalnego czy balansu masą energią ale te będą mieć stratę na tarciu
Tak to moze byc dobre, ale ja mysle raczej o wykorzystaniu zasady mometu pedu i nadania mu okreslonego wektoru do uzyskania dowolnego kierunku bez punktu zaczepienia

http://www.youtube.com/watch?v=T3E-iZZV0gE&feature=related
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.