Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
silnik grawitacyjny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788

Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania . mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem. Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej . Szukam kontaktu na temat silnika a.g. Marian.

coś tu gdzieś niedawno o bateriach widziałam :) Dla tych, co jeszcze tego nie widzali i nie słyszeli:http://www.youtube.com/watch?v=A_nWuYAI8ZI&feature=player_embedded#!

Trzeba by wreszcie wprowadzić nowy system redystrybucji dóbr, bo obecny system ekonomiczny hamuje postęp, tylko że niestety świetnie się sprawdza jako system kontroli i nacisku. Dopiero jak pęknie i się zawali można liczyć na coś nowego. Że się zawali, to przynajmniej niektórzy ekonomiści wiedzieli już dawno, nie wiadomo jedynie kiedy to nastąpi. Jak zwykle są różne poziomy wtajemniczenia, różne grupy interesów, które się ze sobą ścierają. Są też tacy, którzy patrzą na to z góry, nie babrają się w błocie i widzą dalej... A dziś w Radio Zet puszczali wypowiedzi ludzi, którzy mają już serdecznie dość polityków, którzy biją tylko pianę i odwracają uwagę od ważnych spraw typu ekonomia, emerytury... Ludzie mówili, że politycy mają ich za idiotów, którymi można łatwo manipulować i bawić się ich kosztem. Dobrze, że ta świadomość dociera do coraz większej liczby osób i w dodatku w radio o tym mówią - proces ulega przyspieszeniu :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
proces ulega przyspieszeniu
Ale równie dobrze mogliby nie pozwolić na puszczanie takich treści w mediach, skoro ktoś je posiada. A tak proces przyspiesza lub jest przyspieszany, a pęd końcowy można za pomocą odpowiedniej przekładni wyprowadzić w dowolnym kierunku... bo niewielu z wkurzonych będzie wiedziało dokąd mają zmierzać, więc polecą tak, jak im labirynt wytracania energii do stanu "stabilnego" ustawią. Wszak ludzie zawsze do stabilizacji dążą za wszelką cenę, a jak ktoś im w tym pomoże, to będą wniebowzięci. Pozdro.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

http://www.youtube.com/watch?v=cquvA_IpEsA&feature=player_embedded

ciekawy cytat z ksiazki The White Sands In-cident (Zdarzenie w White Sands) “Znacie elektrodynamikę na tyle, aby wiedzieć, że poruszający się elektron wytwarza pole magnetyczne. Potężny przepływ elektronów przez pierścienie siłowe powoduje wytworzenie silnego pola magnetycznego. Ponieważ kierunek i amplitudę przepływu przez dowolny pierścień można kontrolować, również w przypadku wielu dróg przepływu poprzez Ťpojedynczyť pierścień, można wytworzyć oscylujące pole o ściśle określonych parametrach. W ten sposób można wytworzyć rezonans magnetyczny miedzy dwoma pierścieniami lub miedzy wieloma segmentami pojedynczego pierścienia. Jak również wiecie, dowolne pole magnetyczne o zmiennym natężeniu wytworzy pole elektryczne, które w każdym momencie ma identyczną amplitudę (prawdopodobnie słowo Ťamplitudeť należy zastąpić tu słowem Ťfazeť), jest przeciwnego znaku i prostopadłe do pola magnetycznego. Jeśli oba pola wzajemnie rezonują, następuje wygenerowanie siły o określonym kierunku. Efekt jest podobny – i w działaniu identyczny – do pola grawitacyjnego. Jeśli środek pola pokrywa się ze środkiem ciężkości pojazdu, wówczas wzrośnie jedynie bezwładność lub masa pojazdu. Jeśli jednak środek ciężkości nie pokrywa się z punktem zaczepienia siły, pojazd zacznie przyśpieszać w kierunku tego punktu. Ponieważ urządzenie wytwarzające pole jest częścią pojazdu, będzie ono poruszało się wraz z pojazdem i w przypadku braku zakłóceń będzie w dalszym ciągu generowało pole, którego środek przyciągania znajduje się tuż przed środkiem ciężkości statku co spowoduje, że pojazd będzie ciągle przyśpieszał – tak długo jak długo będzie generowane pole. Ten układ nie jest oparty na żadnej Ťwolnej energiiť ani tym, co wasi ludzie nazywają perpetum mobile... Aby spowolnić ruch statku lub zatrzymać go, nastawy urządzeń sterujących zostają tak zmienione, że pole jest generowane tuż za środkiem ciężkości pojazdu i w ten sposób powstaje przyśpieszenie ujemne".

Spin1:
http://www.youtube.com/watch?v=cquvA_IpEsA&feature=player_embedded
hipotetycznie żyroskop- a raczej jego masywna odmiana powinna móc zastąpić powierzchnie nośną dla sprzętu latającego dając ciąg na tą nóżkie można by zbudować całkiem stabilny pojazd podobny do tego ze star treka :-)
Spin1:
Jeśli jednak środek ciężkości nie pokrywa się z punktem zaczepienia siły, pojazd zacznie przyśpieszać w kierunku tego punktu. Ponieważ urządzenie wytwarzające pole jest częścią pojazdu, będzie ono poruszało się wraz z pojazdem i w przypadku braku zakłóceń będzie w dalszym ciągu generowało pole, którego środek przyciągania znajduje się tuż przed środkiem ciężkości statku co spowoduje, że pojazd będzie ciągle przyśpieszał – tak długo jak długo będzie generowane pole.
czyli byłby to pomysł głównie na jakiś pojazd kosmiczny pod warunkiem ze byli byśmy w stanie wytworzyć tak potężne pole przed pojazdem- nie zabijając jego pasażerów ważne że zbierają się pomysły- te stymulują kreatywność w szukaniu rozwiązań najbezpieczniejszym i najbardziej efektywnym rozwiązaniem wydawał by się napęd wzorowany na tym co kiedyś opisywałem z tym że w oparciu o teorie wirów i akcelerator cząstek oczywiście magicznych 40 ton protonowi byśmy nie nadali które osiąga się w cern, ale rozpędzając ciągle więcej cząstek choćby do masy 200 kg i kierując je siłą odśrodkową w tym stanie w odpowiednią część naszego silnika można by uzyskać przyzwoity ciąg łączy wszystkie nasze fascynacje i nowoczesność, nie wielkie gabaryty i dużą niezawodność przy wyeliminowaniu masy elementów ruchomych oczywiście o zbudowaniu czegoś takiego- możemy pomarzyć, jak dla mnie za skomplikowane, do tego masa energii do zasilania, chłodzenie- materiał na cewki- nadprzewodnik

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

http://wolnemedia.net/nauka/naped-grawitacyjny-kola/ Zadziała, czy nie zadziała? Standardowe pytanie. W wersji z wiatrem na pewno będzie się poruszać, ale chyba o zysku energii (wynikającym z konstrukcji) nie ma co mówić wtedy... szybciej sobie zrobić wiatraczek z papieru.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Jeszcze nie miałem czasu przeanalizować, ale może kogoś zaciekawi: http://www.eioba.pl/a131345/silnik_grawitacyjny_a_j

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Wygląda na to że jest to z idei całkiem ciekawe rozwiązanie w przeciwieństwie do tego pomysłu z wolnych mediów które raczej nie zadziała bo taki pomysł lub podobne wielokrotnie był testowany przez różnych hobbystów i nikt nie zgłosił sukcesu. Tu może być problem ze wznoszeniem tego ciężarka do góry ale tam można traktować to jako popychanie ciężaru po równi pochyłej przy stosunkowo dużej sile pchającej po niestety stromej pochyłości. Dlatego mam pewne uwagi, myślę że w części lewej górnej jest zrealizowany zbyt ostry kąt wznoszenia, zbyt pionowy, druga sprawa tak naprawdę wynosić ciężarka do samej góry tego koła jest mało sensowne bo wydatek energetyczny jest duży a tam obciążenie na ramię, siła skręcająca na samej górze w miejscu gdzie zaczyna spadać to ta siła jest niewielka. Czyli byłbym za spadaniem na wychyleniu 30 do 45 stopni od pionu. czyli było by to mniej więcej lustrzane odbicie miejsca gdzie zaczyna być ciężar podnoszony. I teraz nam brakuje kolegi 97...który jako ekspert wypowiedział by się czy to ma sens. I może kogoś kto byłby to zrobił i wrzucił na YouTube.

to by bardziej wyglądało tak http://peswiki.com/index.php/Image:Andymotor_95x95.jpg sensowniej wyglądają momenty gdzie ciężar jest podnoszony i opada wytwarzając jakąś siłę skręcającą tam będą mniejsze opory. Oczywiście tor jezdny na tym rysunku powinien być podwójny. Dlaczego nikt tego nie pokazuje jako zabawki działającej w sumie zrobienie tego nie jest to bardzo technicznie skomplikowane jak ktoś ma czas oczywiście.

Tam problemem może być że jak leży na równi na przykład po stronie spadającej to obciąża równię a nie obciąża dostatecznie dźwigni Czyli sposób odsuwania i przysuwania ciężaru od osi obrotu byłby niweczył siłę skręcającą. Czyli pomysł może być wątpliwy i tak jak mówię jak nie ma z tego wideo to może to być kolejna gimnastyka umysłu ale przybliżająca nas do celu.

nicze:
I teraz nam brakuje kolegi 97...który jako ekspert wypowiedział by się czy to ma sens
czy to ironia? :(

moim zdaniem? Szkoda sobie zawracać gitarę. Coś podobnego wydawało mi się parę lat temu...
nicze:
Tu może być problem ze wznoszeniem tego ciężarka do góry ale tam można traktować to jako popychanie ciężaru po równi pochyłej przy stosunkowo dużej sile pchającej po niestety stromej pochyłości
I to jest rozstrzygające. Co z tego że po prawej stronie ciężarki są dalej od osi, skoro po lewej- aby mogły znaleźć się blisko osi- muszą być toczone właśnie po takiej bardzo stromej równi pochyłej. Po zbliżeniu się do osi na najmniejszą odległość- ciężarek znowu się porusza po równi pochyłej, aby znowu oddalić się od osi i przygotować do wykonania pracy. Zupełnie bez sensu... Moim zdaniem Ten model był już kiedyś chyba tutaj "poruszany"...?

Jeszcze jedna sprawa. Jest mnóstwo teoretyków, którym coś się wydaje... Z góry przymrużam oko jak tylko widzę, że ktoś coś napisał, coś narysował i jeszcze próbuje przekonać wszystkich, że zbudowanie tego jest łatwe... To dlaczego nie zbuduje i nie nakręci po prostu filmu? Nie potrzebowałbym ani opisu, ani żadnych szkiców... Jak napisał Nicze:
nicze:
Dlaczego nikt tego nie pokazuje jako zabawki działającej w sumie zrobienie tego nie jest to bardzo technicznie skomplikowane jak ktoś ma czas oczywiście.
Sam wielokrotnie coś narysowałem... Wielokrotnie opisywałem to słowami... Próbowałem przekonywać sam siebie, że mam rację... A jednak to właśnie każdorazowo budowanie modelu pokazywało mi błędy w moim rozumowaniu- to model zwykle pokazywał co robię nie tak. Myślę nie tak... Dlatego nikt do tej pory nie widział ani jednej mojej pracy (związanej z tym tematem), bo nie zamierzam kogoś przekonywać że to zadziała, skoro wiem, że to NIE zadziała. A bez zbudowania modelu wszelkie spory nie mają sensu. Model jest niezbitym dowodem... Nie wiem nawet co chciałem napisać, do czego zmierzałem- zgubiłem się gdzieś po drodze Pozdrawiam..

Ok. i o to mi chodziło kolego bez tak dalekich pod tekstów, o wypowiedź eksperta który nie jedno doświadczenie przeprowadził i nie mówi ze narysował i to powinno działać. A swoją drogą to trzeba kiedyś pójść na piwo i problem ostatecznie rozwiążemy przy którejś butelce. Nie ma takiego problemu który.... a jaka radość z wypicia piwa. Pozdrawiam...

nicze:
problem ostatecznie rozwiążemy przy którejś butelce.
:) Nicze. Napisz mi (jeśli możesz coś o przekładniach... Zaraz podam szczegóły, ale chcę Cię uprzedzić, że nie chodzi mi o jakieś książkowe definicje itp itd. Bardziej bym chciał definicji takiej, jakbyś nigdy wcześniej nie miał z tym styczności, jakbyś pierwszy raz w życiu wziął to do rąk i się tym bawił, badał to. Konkretnie chodzi mi o porównanie dwóch przekładni (dwóch rodzajów): 1. przekładnia zębata o przełożeniu np 1:30 2. przekładnia ślimakowa o takim samym przełożeniu... Czego chciałbym się dowiedzieć? Otóż nie "jak działają", tylko jakie są między nimi różnice. Oczywiście wiem to wszystko, ale... Np. zwykła przekładnia zębata (składająca się z dwóch kół z zębami o takim samym module) może oczywiście zwiększać i zmniejszać prędkość obrotową (czy też moment obr), w zależności od tego które koło jest czynne a które bierne. To jasne. Przekładnie ślimakowe zostały stworzone do przenoszenia większych obciążeń, ale mają taką wadę (w niektórych przypadkach jest to zaleta), że to ślimak jest czynny, a ślimacznica bierna, więc możemy tylko zmniejszać prędkość obrotową. W przeciwną stronę raczej się ich nie stosuje... I teraz o co mi chodzi. Chcę wiedzieć (ale nie na podstawie obliczeń itp, tylko tak- na zdrowy rozsądek) która z nich może przenosić większe obciążenia? Czy może nie ma różnicy? Wiadomo, że jak chcemy BAAARDZO zredukować obroty, to zastosujemy ślimaka i ślimacznicę chociażby ze względu na mniejsze wymiary takiej przekładni... Ale co ze sprawnością? Co z tarciem? Interesuje mnie czy jeżeli napędzimy małe kółko zwykłej przekładni 1:30, oraz ślimaka przekładni ślimakowej 1:30 dokładnie tym samym silnikiem, to czy na wyjściach tych przekładni uzyskam taki sam moment obrotowy? Prędkość obrotowa powinna być taka sama- 30 razy mniejsza niż na silniku, ale co z momentem? Napisz tak od siebie- co Ci się wydaje tak na pierwszy rzut oka? Zostaw wikipedię, zostaw podręczniki itp. Od siebie... Zawsze z przymrużeniem oka staram się traktować wszelkie prawa już dawno dowiedzione. Biorę pod uwagę to co pisze w książkach, ale zawsze pozostawiam sobie odrobinę "luzu", bo przecież ci ludzie którzy to pisali w końcu też są tylko ludźmi... Pozdrawiam

79277:
Jeszcze jedna sprawa. Jest mnóstwo teoretyków, którym coś się wydaje... Z góry przymrużam oko jak tylko widzę, że ktoś coś napisał, coś narysował i jeszcze próbuje przekonać wszystkich, że zbudowanie tego jest łatwe... To dlaczego nie zbuduje i nie nakręci po prostu filmu? Nie potrzebowałbym ani opisu, ani żadnych szkiców...
na swoim przykładzie moge Ci powiedzieć że w blokowisku na trzydziestu kilku metrach powierzchni w warszawie- się nie da pozostaje tylko teoretyzować osobiście pozostawiam jakiekolwiek projekty na bliżej nie określoną przyszłość i podejrzewam że nic się w tym czasie znaczącego- nie wydaży jeśli chodzi o odkrycia wynalazki itd... :-) tego urządzenia z linku też nie widze pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
na swoim przykładzie moge Ci powiedzieć że w blokowisku na trzydziestu kilku metrach powierzchni w warszawie- się nie da
Hmmm.... Największy zbudowany przeze mnie model mieścił się na deseczce o wymiarach 30X30cm... Mieszkam w tej chwili w domu ok 100m2, ale do dyspozycji mam tylko 1 pokój (20m2)- a do "eksperymentów" stół 120X60cm. Nie trzeba zaraz budować modelu wielkości lotniska. Wszystko trzeba "przeskalować" do swoich możliwości... Pozdrawiam

Przekładnia według mnie powinna mieć większą sprawność te obcieranie się ślimaka o zębatkę przy dużych obciążeniach jednak wnosi sporo tarcia. Ale jakbym miał używać czegoś do do podciągania czegoś co nie powinno zależeć od jakiś przypadkowych dodatkowych obciążeń to użył bym ślimakowej Albo zwiększył moc napędu żeby się nagle nie obsuwało . W modelu wystarczą nawet proste dźwignie zamieniające płaszczyzny ruchu na prostopadłe do siebie. Tak iż ostatecznie wystarczą same przekładnie zębatkowe. Będzie to szybsze.

Moment obrotowy byłby zależał od sprawności czyli od tego ile nam zje na tarcie. Ślimak byłby gorzej wypadł ale jest bezpieczniejszy jakby ktoś usiłował się z tym szarpać.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.