Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
silnik grawitacyjny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788

Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania . mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem. Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej . Szukam kontaktu na temat silnika a.g. Marian.

zbyszek123 godzinę temu To nie może być aż tak skomplikowane, przyroda nie nawidzi komplikować sobie prostych rzeczy ;)) Grawitacja to fundament istnienia reszty więc musi być prosty, niekiedy aby mógł więcej udźwignąć potrzebne jest zbrojenie. Pozdrawiam Igor ps. myślę, że tym razem jesteśmy bardzo blisko ;))

Niech Moc Będzie z Tobą

Srebro sie konczy : http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=23303

i znowu temat stanął :-)
Igor:
ps. myślę, że tym razem jesteśmy bardzo blisko ;))
myślę że tak- mało tego ten mechanizm może być elementarnym prawem w przyrodzie- na poziomie atomowym może wiele tłumaczyć nawet podróż wody wąskimi kanałami ku górze

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

http://www.radiozet.pl/Wiadomosci/Polska/Lublin-potentatem-w-produkcji-ropy

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Kiedys zbudowalam maly model napeu bezwladnosciowego lecz ze wzgledu na trudnosci z powtarzalnoscia cyklu tylko podskakiwal. Byl to wirnik z kula metalowa i rura zaslepiona na jednym koncu skierowana do gory. Po rospedzeniu wirnika do sporych predkosci kula nabierala sporego mometu i w odpowiednim momecie otwieralem przeslone rury i kula uderzala w sklepienie rury powodujac maly podskok PS po trzech prubach sklepienie nie wytrzymalo i kula zrobila dziure w dachu :)

Spin1:
Byl to wirnik z kula metalowa i rura zaslepiona na jednym koncu skierowana do gory. Po rospedzeniu wirnika do sporych predkosci kula nabierala sporego mometu i w odpowiednim momecie otwieralem przeslone rury i kula uderzala w sklepienie rury powodujac maly podskok
O kurcze... Robiłem kiedyś podobną konstrukcję... Miałem użyć kilku stalowych kulek i miały być one rozpędzane i wypuszczane do góry- tam na bardzo małym promieniu miały "zawracać" i wpadać z powrotem do wirnika. Miało to moim zdaniem wywołać efekt podobny jak w wahadle- tylko że u góry, a nie na dole. Efekt dobrze odczuwalny na huśtawce- mijając najniższy punkt odczuwamy przeciążenie. Czyli mimo, że nasza masa się nie zmienia, to jednak ciężar ulega zwiększeniu i to się czuje.. Analogicznie- w górnych położeniach (tam gdzie huśtawka zawraca) odczuwamy zmniejszenie ciężaru. Huśtając się odpowiednio wysoko na zmianę znajdujemy się w stanie nieważkości i przeciążenia. I tutaj jest pies pogrzebany, bo wydaje się że gdy obliczymy średnią to bilans ciężaru wyjdzie chyba na zero... Ten sam efekt, tylko skierowany przeciwnie do przyciągania ziemskiego chciałem uzyskać w tym wirniczku, ale... No właśnie.. Kilka razy coś pękło, kilka razy urwało... Zrezygnowałem jak jedna z tych kulek wyskoczyła i puknęła mnie w łeb. Rozwaliłem ze złości to ustrojstwo. Więcej do tego nie wracałem... Aha- napędzałem to silnikiem elektrycznym na prąd stały. Trzykrotnie przekraczałem jego maksymalne napięcie pracy, żeby uzyskac większą prędkość. Ale należałoby pewnie zastosować jakąś przekładnie zwiększającą prędkość i silnik o odpowiednio większej mocy... Może kiedys jeszcze spróbuję? Zobaczymy. Pozdrawiam

są konstrukcje silników umożliwiające uzyskanie dużych prędkości można by wykorzystać twardy dysk jeśli ktoś nie potrafi samemu zbudować układu silnik zbudowany jak rozrusznik ma możliwość się rozbiegać- niestety są chyba mało oszczędne
79277:
bo wydaje się że gdy obliczymy średnią to bilans ciężaru wyjdzie chyba na zero...
każdy układ wychodzi mniej więcej na zero kwestia którą poruszyłem dotyczy konkretnie tylko sposobu na przeniesienie tej energii odnoszę wrażenie że to ciągle nie jest rozumiane mimo że już przebłyski są :-) że układ napędzony mimo że zrównoważony posiada energie nawet kilku ton przy zwykłym kole zamachowym od autka- gdyby móc wprowadzić go na odpowiednie obroty( swoją drogą jak by je puścił rozpędzone to by niezła jazda była :-) przez domek a może i osiedle mogło by przejechać po najkrótszej drodze ) to jak z tym akceleratorem, cząstka ma energie bliską 40 tonom na tym przykładzie gdyby w pewnym momencie nie uzyskała korygującego działania siły magnetycznej po obwodzie a mogła odnogą polecieć w górę na taki zderzak jak w tej rurze
Spin1:
Byl to wirnik z kula metalowa i rura zaslepiona na jednym koncu skierowana do gory
- to wybiła by się z układu 40 ton plus ciężar akceleratora dając w praktycznie jednej chwili ciąg 40 ton w górę gdzie zderzak połączony elementem giętkim/sprężystym lub siłownikiem z akceleratorem wciągnął by już znacznie lżejszy układ bez tych 40 ton energii cząstki oczywiście budowa akcelelatora może być kłopotliwa ale widać sens nie których urządzeń budowanych przez viktora http://evg-ars.narod.ru/shauberg1.htm dla nas najłatwiej było by zająć się na początek czymś takim jak zwykły twardy rozebrany dysk- wrzuconym na wagę z choćby wkręconymi dwiema śrubkami dla wystających łebków po obwodzie w obracającą się tarcze- naprzeciw siebie(dwa by było wyważone w jakimś tam sensie- ale mógłby być jeden) i stworzyć jakąś kolizyjność po rozpędzeniu dla tych łebków z czymś co miało by połączenie z resztą obudowy, energia powinna przeskoczyć(wybić się z cięższego układu) i zadziałać siłą wciągającą na dysk z mniejszą energią odczytać wynik w trakcie przeskoku- czy bilans jest zero bo w momencie uderzenia się dociążył o wartość wybicia energii czy też może nie i jest interesująca nas różnica skoro inni latają budując najwidoczniej nol e to dlaczego nam miało by się nie udać potwierdzić tego efektu :-) szkoda ze tu w warszawie nie mam nic do zbudowania czegokolwiek to jest proste dla kogoś co ma deko graciarni pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Wydaje mi się, że w tych 3 wykładach wyjaśnione jest wszystko w jakim kierunku trzeba iść ;) ale rtęć tutaj jest nie potrzebna ;)) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

http://www.nauka.evt.pl/ Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Te soki Ziemi pewnie sie kiedys skoncza !!! Kto wtedy bedzie potentatem ?

No hej Zbychu.. Moja poprzednia wypowiedź nie była twierdzeniem czegokolwiek. To było tylko i wyłącznie wspomnienie... Wspomnienie modelu sprzed ładnych paru lat, wywołane postem Spina. Teraz nawet nie próbuję rozważać takich rzeczy. Jak już wcześniej wspomniałem- "na latanie" w tej chwili nie poświęcam ani minuty (poza tym, że czytam Wasze posty). Tak że moja wypowiedź nie była odpowiedzią na Twoje rozważania. Jak już napisałem- to tylko wspomnienie... Nie znam się za bardzo na tej tematyce i nie chcę wam tutaj siać zamętu :) Pozdrawiam. :)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Asysta_grawitacyjna

wkleiłem to bo mnie to interesuje- to też może nie dotyczyć waszej maszynerii Zbyszku. Pozdrawiam

bardzo podstawowe, ale też warte przypomnienia... http://pl.wikipedia.org/wiki/Niewa%C5%BCko%C5%9B%C4%87

aha Zbychu. Wysłałem Ci maila... Na ten Twój "tajny" adres. Nic szczególnego- napisałem tylko po to żebyś miał mój adres. Żadnych konkretów... Mam prośbę. Gdybyś coś do mnie zechciał napisać to daj znać na forum, bo nie zaglądam na to konto pocztowe za często... Pozostałe konta ściągam na dysk przez program pocztowy (bez wchodzenia na serwer), a tego nie... Pozdrawiam

:-) ok zaraz zajrze- odpisze wieczorem ale prawie wszystko już poszło tu przy okazji satelit wyczytałem że używają 4 żyroskopów do korekcji położenia poza układami odrzutowymi :-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
korekcji położenia poza układami odrzutowymi
oczywiście chodziło poza silnikami korygującymi pzdr

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

79277:
Gdybyś coś do mnie zechciał napisać to daj znać na forum
coś tam nagryzmoliłem- aż głowa rozbolała :-) taki drobny przykład- by rozjaśnić materie pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Bardzo ciekawe stwierdzenie "Zjawisko "wzrostu masy ciała" w wyniku (rozpędzania ciała do) coraz większej prędkości, nazywane też zjawiskiem "masy relatywistycznej", jest znane od dawna i ma już swoją interpretację. Ale faktycznie mechanizm przebiegu zjawiska dotychczas pozostawał tajemnicą. Kiedy poznawany jest mechanizm, to znika tajemnica... Okazuje się, że tzw. masa relatywistyczna może być równie dobrze nazwana masą pozorną. Bo w istocie w zjawisku tym do żadnej zmiany masy nie dochodzi. To, że przy coraz większej prędkości coraz trudniej jest przyśpieszać ciało i nadawać mu jeszcze większą prędkość, nie wynika ze wzrostu masy. Wynika to z coraz krótszego czasu przebywania ciała w strefie, gdzie działa przyśpieszenie. Można to zaobserwować na przykładzie oddziaływania pola grawitacyjnego Ziemi bądź modelując zjawisko np. za pomocą programu komputerowego ArtStand2. Wiecej: http://www.eioba.pl/a113612/wska_nik_energetyczny_pozorne_zmiany_masy_i_czasu#ixzz13r0Hr4t2

Obecnie fizycy-teoretycy, hołdownicy geniuszu A. Einsteina, myślą, że obie teorie wzgledności opisują poprawnie świat i zachodzące w nim zjawiska. Nie uwzględniają oni istnienia opisywanych tu matematycznych zależności, bo ich nie znają. Uważają oni, że wraz ze wzrostem prędkości ciała rośnie jego masa. Teraz powinni się zastanowić nad tym, w jaki sposób uwzględnić w swoich poglądach szybko malejący przyrost prędkości przy rozpędzaniu ciała do coraz większej prędkości, który (to szybko malejący przyrost prędkości) nie jest spowodowany wzrostem masy ciała, ale po prostu jest spowodowany samym wzrostem prędkości ciała. Wiecej: http://www.eioba.pl/a113612/wska_nik_energetyczny_pozorne_zmiany_masy_i_czasu#ixzz13r2nyyIN
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.