| wendol: |
| Kościół na przestrzeni wieków dodał mnóstwo dziwnych, niepraktycznych i niepotrzebnych rzeczy do zasad uniwersalnych - ogólnoludzkich - do tego, o czym np. Jezus mówił. |
Widzę że masz wiedzę nie z tej epoki :-) Te "mnóstwo dziwnych i niepraktycznych rzeczy" ma zawsze swoje uzasadnienie albo w tradycji, albo bezpośrednio w Biblii. I ma sens, choć być może Ty go nie dostrzegasz. Może gdy podasz jakiś przykład, to będę Ci w stanie konkretniej coś o nim opowiedzieć.
| wendol: |
| A co znaczy prawda moralna pełniejsza? :)
Że więcej jest tam zakazów i nakazów, że nie pozostawia miejsca na samodzielne myślenie? |
Nie - że jest kształtowana przez wieki i całą społeczność a nie jednego człowieka.
| wendol: |
| Naprawdę religia nie jest potrzebna, aby być dobrym człowiekiem. Nie czyń bliźniemu, co Tobie niemiłe - to jest ogólna zasada - czysto etyczna, a nie religijna. |
Słusznie :-) Ale zauważ jak można interpretować tą zasadę. Można ją tak poprzekręcać :-) Gdyby moralność była taka prosta, to właśnie Bóg i religia byłyby niepotrzebne. Niestety moralność jest tworem ogólnoludzkim i prywatnym jednocześnie. I pozbawienie jej któregokolwiek z tych elementów zubożyłoby ją zupełnie.
| wendol: |
| Szanuj drugiego człowieka i nie narzucaj mu skodyfikowanych zasad jakiejś religii, której on nie wyznaje. |
Jakich skodyfikowanych zasad? :-)
| wendol: |
| Wg mnie wyznawcy religijni to wyjątkowo bezmyślni ludzie gotowi do największych niegodziwości, gdy im tylko Kościół powie, że tak trzeba, że to jest miłe "Panu" - samodzielnie myśleć nie potrafią - są stadem "owieczek". |
:-) Są stadem owieczek :-) Pytanie kto jest pasterzem? Jezus, który powiedział co miał powiedzieć w Ewangeliach, czy Wendol, który twierdzi, że to co powiedział zostało zmienione :-) Najlepiej gdyby wszyscy tworzyli sobie swoją prywatną moralność i zapewne jeszcze mogli ją modyfikować i naginać do własnych potrzeb. Idealne społeczeństwo bez cierpienia - obydwaj zauważ mamy ten sam cel. Tylko, że Ty dążysz do niego sam i z podejściem altruistycznego egoisty, a ja dążę do tego we wspólnocie z podejściem egoisty pełnego nadziei i wiary w Boga. Kwestia o dziwo rozbija się tutaj o obraz Boga w naszych myślach. Jaki jest dla Ciebie Bóg Wendolu? Dla mnie Bóg to nieskończona Miłość, któa wszystko wie i zna wszystkie potrzeby, któa stworzyła mnie tu i teraz i dała mi to co mi dała. I to On wybrał za mnie religię, wiarę. On mnie prowadzi :-) A dla Ciebie?
Pax :-)