Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Cel życia - rozwój duchowy?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 781
Poprzednia strona | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | .. | 39 | 40 | Następna strona

Co rozumiecie pod tym pojęciem? Ja znalazłem coœ takiego: "Razem zmienimy istniejšcy paradygmat. Potrzeba nam wznieœć się na spirali doœwiadczenia, przyswoić wiedzę o nas, o innych wersjach nas samych, o innych możliwoœciach rzeczywistoœci - wprowadzić jš w życie - i stać się pełnš częœciš ródła Pierwotnego œwiadomie tworzšcš nowš, "lepszš" wersję rzeczywistoœci. Oznacza to dšżenie do osišgnięcia niezależnoœci i pełnej samokontroli nad własnym procesem rozwoju duchowego, w którym dšżymy do pełnej integracji z własnym Ciałem Œwietlistym - œwiadomš Duszš. Nazwa "œwiatynia" nie odnosi się do budynku lecz nas samych - każdy z nas jest œwištyniš Boga/Bogini. Słowo "moc" użyte jest tu w pozytywnym aspekcie i oznacza odzyskanie swojej duchowej mocy i wzięcie rozwoju w swoje ręce bez uzależniania siebie od innych osób, dogmatów i idei. Czasem używamy tu słów "przejšć władzę" gdyż słowa te wnoszš tu aspekt powagi sprawy i pewnej dyscypliny w intensywnym procesie jakim jest praca nad własnym Duchem. Naszym celem jest poszerzanie œwiadomoœci na œwiecie, nie narzucanie mu tylko wybranej, jedynej, ograniczonej i zamkniętej wersji." "Pewnego dnia Mahatma Ghandi powiedział: "Jest tak wiele przekonań religijnych jak wiele jest istot ludzkich. Jest tak jak powinno być". Na nieszczęœcie każda osoba wierzy, że tylko jej wiara jest "prawdziwa". Prowadzi to do konfliktów. Jednakże, jeœli zaakceptujemy fakt, że my wszyscy dšżymy do osišgnięcia prawdy, wtedy możemy uczciwie przeszukać głębie naszych serc dla pokoju i zbawienia jakiego wszyscy szukamy". Najbardziej mnie interesuje, co na ten temat mogš powiedzieć tzw. typowi katolicy. Zdaję sobie sprawę, że przez niektórych z nich powyższy tekst może być odebrany jako jakaœ herezja typu New Age. Ale czy tak naprawdę nie dšżymy Wszyscy do owego nowego lepszego œwiata? Nie skupiajmy się może na nazwach, tylko na głębszym uniwersalnym znaczeniu tego pojęcia. Chyba wszyscy w gruncie rzeczy dšżymy do tego samego. Wszystko wskazuje na to, że XXI wiek będzie okresem wielkich przemian. Spróbujmy wyobrazić sobie, że powstanie tylko jedna uniwersalna „religia”. Będzie to oznaczać koniec nienawiœci i wojen religijnych, następny powód nienawiœci i krwawych wojen – nacjonalizm, powoli się rozpłynie. Całkowite zrozumienie życia poprawi naturę ludzkš przez usunięcie fikcyjnych, tymczasowych celów, osišganych zazwyczaj przez krzywdę ludzkš. Œwiat przestanie być miejscem kaŸni ludzkiej. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Jednak ja też miałem rację :)
Doskonal penetrację, dobrze Ci to wychodzi :)

Najważniejsze by badać sprawy dogłębnie i wyciskać z życia wszystkie soki - delektować się każdą chwilą, bo krótko tu jesteśmy. Przed nami wielkie przemiany (to już za chwilę), więc warto choć jeszcze przez chwilę doświadczyć tej dziwnej, egzotycznej rzeczywistości.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Najważniejsze by badać sprawy dogłębnie i wyciskać z życia wszystkie soki - delektować się każdą chwilą, bo krótko tu jesteśmy.
prawda ! przy tym nie raniac innych !

To oczywiste :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Kochać to wejść do drugiego, jeśli otwiera tobie bramy swego tajemniczego ogrodu, po drugiej stronie okrężnych dróg Kochać to chcieć ze wszystkich sił dobra drugiej osoby nawet z pominięciem siebie, to czynić wszystko, by ona wzrastała i rozwijała się Stając się z każdym dniem człowiekiem jakim być powinna a nie takim, jakiego chciałbyś ukształtować według swoich marzeń. Kochać to zastawić stół, aby przy nim zasiadł twój gość i nie sądzić, że możesz obejść się bez niego, Ponieważ pozbawiony żywności, jaką on ci przynosi, na twoje świąteczne przyjęcie nie postawisz dań królewskich lecz tylko suchy chleb biedaka. Kochać to wierzyć drugiej osobie i ufać jej, wierzyć w jej ukryte siły, w życie które posiada, jakiekolwiek byłyby kamienie do usunięcia dla wyrównania drogi. Powinienem ci to powiedzieć, aby oczyścić twe marzenia, że kochać to zgodzić się na cierpienie, śmierć sobie samemu, aby żyć i ożywiać, Ponieważ tylko ten, kto może bez bólu zapomnieć o sobie dla drugiego, może wyrzec się życia dla siebie tak, żeby nie umarło w nim cokolwiek z niego.

Życie to ciąg lekcji, które trzeba przeżyć, żeby je zrozumieć. Helena Keller Życie często porównuje się do gry. Niestety, nikt nie podaje nam reguł ani nie podpowiada, jak w nią grać. Zaczynamy po prostu od „Startu", a następnie posuwamy się na planszy w na­dziei, ze gramy prawidłowo. Nie znamy dokładnie celu gry ani znaczenia wygranej. Tego właśnie dotyczy Dziesięć Reguł Człowieczeństwa. Za­wierają wskazówki, jak prowadzić grę zwaną życiem, ale nie ograniczają się tylko do tego. Reguły te tworzą podstawowy duchowy elementarz wprowadzający w sens bycia człowiekiem. To uniwersalne prawdy znane każdemu od urodzenia, które jednak zostały po drodze zapomniane. Tworzą fundament speł­nionego, pełnego życia. Każda Reguła stawia specyficzne wyzwanie, zawierające okreś­lone lekcje, które wszyscy muszą opanować. Owe lekcje obejmują to, czego uczymy się w obliczu problemów, które musimy roz­wiązać i zjawisk, które powinniśmy okiełznać. Każdy człowiek na ziemi ma własny zestaw odrębnych i niepowtarzalnych lekcji. Podczas lektury Czwartej Reguły przekonasz się, że lekcje powracają, dopóki nie zostaną opanowane. Dziesięć Reguł Człowieczeństwa to nie magia. Nie obiecują tez dziesięciu łatwych etapów osiągnięcia spokoju wewnętrznego. Nie podsuwają szybkiej metody uleczenia dolegliwości emo­cjonalnych lub braków duchowych, nie stanowią też tajemnej drogi błyskawicznego oświecenia Ich jedynym celem jest dostar­czenie ci mapy, którą będziesz się mógł posługiwać, przemierzając drogę rozwoju duchowego. Pierwsza reguła DOSTAJESZ CIAŁO Swoje ciało możesz kochać lub nienawidzić, ale wciąż pozostaje ono twoją własnością na czas życia na ziemi W chwili pojawienia się na ziemi otrzymałeś ciało, w którym mieszka twoja istota duchowa. W tym ciele mieści się twoje prawdziwe „ja" - wszystkie nadzieje, marzenia, obawy, myśli, oczekiwania i przekonania czyniące z ciebie niepowtarzalnego człowieka. Chociaż będzie ci towarzyszyć przez całe życie, ty i ciało pozostaniecie dwoma różnymi, odrębnymi bytami. Ciało ma odgrywać rolę buforu między tobą a światem ze­wnętrznym i przeprowadzić cię przez grę zwaną życiem. Jest ono również nauczycielem udzielającym wstępnych, podstawowych lekcji na temat bycia człowiekiem. Jeśli pozostaniesz otwarty na lekcje i dary ciała, przyniesie ci cenne okruchy mądrości oraz przysporzy łask, które ułatwią ci podążanie drogą rozwoju du­chowego. Ciało może ci dać podstawową wiedzę i zrozumienie, potrzebne do zakorzenienia się w mm, żebyś mógł wstąpić na ścieżkę duchową. Ciało, które otrzymujesz, będzie twoją własnością na czas życia. Możesz je kochać lub nienawidzić, akceptować lub odrzucać, ale w tym życiu me dostaniesz innego. Pozostanie z tobą od zaczerpnięcia pierwszego oddechu do ostatniego uderzenia serca. Ponieważ swojego ciała nie możesz zastąpić ani wymienić, warto, żebyś nauczył się je przekształcać ze zwykłego instrumentu w umi­łowanego partnera i sprzymierzeńca na całe życie, relacja między tobą a twoim ciałem jest bowiem najbardziej podstawową relacją w całym życiu. Tworzy matrycę, z której zostaną odlane wszystkie pozostałe związki. Każdy człowiek wchodzi w inny związek z własnym ciałem Możesz traktować swoje ciało jako świadomie urządzony dom, idealnie dostosowany do twojego ducha i duszy. Może ci się wydawać, ze ciało me pasuje do twojej istoty i jest ciasną klatką Możliwe, ze odczuwasz silną więź z własnym ciałem i łączy cię z mm niewymuszony, satysfakcjonujący i bliski związek. Albo tez źle się czujesz we własnym ciele i wolałbyś, zęby było inne — silniejsze, szczuplejsze, zdrowsze, atrakcyjniejsze lub mniej niezgrabne. Możesz się tez czuć z niego wyobcowany, jakby popełniono błąd przy rozdzielaniu ciał. Bez względu na to, jak odbierasz własne ciało, jest twoje, a związek, jaki z nim stworzysz, będzie miał istotny wpływ na charakter twoich doświadczeń życiowych. Wyzwanie, jakie stawia Pierwsza Reguła, polega na pogodzeniu się z własnym ciałem, aby mogło skutecznie spełniać swój cel i udzielać cennych lekcji akceptacji, poczucia własnej wartości, szacunku i przyjemności. Każdy musi opanować te podstawowe zasady, zanim będzie mógł z powodzeniem podążać drogą życia. POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI Nikt nie zdoła poniżyć człowieka bez jego przyzwolenia. Eleanor Roosevelt Poczucie własnej wartości to poczucie godności i zdolność do sprostania wyzwaniom życia. Jest równie niezbędne jak powietrze, którym oddychamy, i równie nieuchwytne. Wywodzi się z głębi twojej istoty, ale znajduje odbicie w każdym, istotnym bądź błahym, podejmowanym przez ciebie działaniu. Na podstawie poczucia własnej wartości kształtujesz swoją godność, jest naj­ważniejszym elementem fundamentu twojej psychiki. Skoro poczucie własnej wartości jest lekcją, którą powinieneś opanować, będziesz wielokrotnie sprawdzany, dopóki nie zyskasz pewności siebie i me uwierzysz w swoją wewnętrzną wartość. Twoje ciało dostarczy ci wiele okazji do pracy nad tą lekcją przez całe życie. Ciało udziela lekcji poczucia własnej wartości, sprawdzając twoją gotowość do traktowania siebie jako człowieka obdarzonego godnością, bez względu na wygląd czy kondycję fizyczną. Mam przyjaciela, który występuje publicznie, mimo ze uległ dwóm poważnym wypadkom - najpierw przeżył kraksę motocyklową, z której wyszedł z oparzeniami 90 procent powierzchni ciała, a po kilku latach w katastrofie awionetki złamał kręgosłup i został na resztę życia skazany na wózek inwalidzki. Dzięki wieloletniej, ciężkiej pracy nad sobą zrozumiał, ze bez względu na okoliczności może czerpać zadowolenie z życia - pod warunkiem przyjęcia odpowiedniej postawy Zamiast zastanawiać się nad tym, do czego jest niezdolny, obecnie skupia się nad tym, co leży w za­sięgu jego możliwości. Celem jego życia jest inspirowanie słucha­czy za pośrednictwem wykładu pod tytułem „Nieważne, co ci się przydarza, istotne jest, co potrafisz z tym zrobić". Potwierdza on nieustannie, ze potrafi sprostać wyzwaniom życia i jest wart szczęścia mimo poważnego upośledzenia fizycznego. PRZYJEMNOŚĆ Cieszyć się życiem to nie grzech. Bruce Sprinsteen Przyjemność jest fizycznym przejawem radości. Ciało uczy cię przyjemności za pośrednictwem pięciu zmysłów. Kiedy angażujesz się w spontaniczne zachowanie lub fizyczne doznawanie, które wyzwalają nagromadzoną w tobie radość, stwarzasz w swojej świadomości miejsce dla przyjemności. Ciało staje się jednym z najgłębszych źródeł przyjemności, kiedy w pełni otwierasz pięć zmysłów i doświadczasz fizycznego cudu bycia żywym. Przyjemność może przybrać postać wzrokową, na przykład kiedy podziwiasz wspaniały zachód słońca, lub sma­kową, kiedy jesz ulubione danie. Niekiedy pojawia się w formie cudownych dźwięków muzyki, a innym razem w postaci delikatnej pieszczoty kochanki. Jedynym sekretem opanowania lekcji przy­jemności jest wyznaczenie jej miejsca i czasu w swoim życiu. Na ile przyjemności sobie pozwolisz? Wielu ludzi wyznacza sobie w myślach normę dopuszczalnej radości. Są tak zaabsor­bowani życiem, ze traktują przyjemność jako luksus, na który nie mają czasu. Uprawianie miłości czy zabawa zajmują podrzędne miejsce w codziennym kołowrocie życia. Ale jeśli odmówisz sobie przyjemności, me będzie ci się wiodło w życiu. Ileż prawdy kryje się w starym powiedzeniu, ze życie wypełnione pracą i pozbawione rozrywki czyni z człowieka nudziarza, jeśli nie zrobisz sobie od czasu do czasu przerwy i nie pofolgujesz swoim zmysłom, twoje życie stanie się bezbarwne. Przyjemność jest jak smar, który sprawia, ze maszyna życia sprawnie funkcjonuje. Bez niej mechanizm się zacina, a ty się załamujesz. Druga reguła POBIERASZ LEKCJE Przyjęto cię na naukę w pełnym wymiarze godzin do nieformalne] szkoły zwane] życiem Każdy dzień w te] szkole da ci możliwość opanowania nowych lekcji Możesz lubić te lekcje albo ich nie znosie, ale są częścią obowiązkowego programu nauczania. Dlaczego tu jesteś? W jakim celu? Ludzie od dawien dawna szukali sensu życia. Jednak w trakcie tych nie kończących się poszukiwań zarówno my, jak i nasi przodkowie, przeoczyliśmy fakt, że nie ma jednej odpowiedzi. Dla każdego człowieka sens życia jest inny. Każdy człowiek ma własny cel i odmienną, niepowtarzalną drogę. Idąc drogą życia, pobierasz wiele lekcji, które musisz opanować, zęby urzeczywistnić ten cel. Te lekcje są przeznaczone tylko dla ciebie. Przyswojenie ich daje ci klucz do odkrycia i nadania sensu i znaczenia twojemu życiu. Kiedy opanujesz podstawowe lekcje udzielane przez własne ciało, będziesz gotowy, aby pobierać bardziej zaawansowane nauki u innego nauczyciela, jakim jest świat. Każda sytuacja życiowa przyniesie ci lekcję. Kiedy doznajesz bólu, dostajesz nauczkę Gdy odczuwasz radość, dostajesz inną lekcję. Każdemu działaniu czy wydarzeniu odpowiada lekcja, której trzeba się nauczyć. Nie da się uniknąć tych lekcji ani wymigać od nauki. Idąc przez życie możesz otrzymać trudne lekcje, które innych ominą, ktoś z kolei będzie zmagał się z wyzwaniami, które tobie zostaną oszczędzone. Możesz nigdy się nie dowiedzieć, dlaczego poszczęściło ci się w małżeństwie, a twoi przyjaciele przezywają udrękę kłótni i bolesnych rozwodów, tak jak me masz pewności, dlaczego borykasz się z problemami finansowymi, podczas gdy inni cieszą się dobrobytem Jednego możesz być pewien — otrzy­masz wszystkie lekcje, które ty właśnie musisz opanować, to, czy się ich nauczysz, zależy wyłącznie od ciebie. SPRAWIEDLIWOŚĆ Poczucie sprawiedliwości to liczenie na równość - założenie, ze wszystko podlega rekompensacie i ze słuszność zawsze zwycięża. Jednak życie nie jest sprawiedliwe, a ty sam możesz mieć — całko­wicie bez swojej winy — trudniejsze życie od innych. Warunki życiowe każdego człowieka są niepowtarzalne i każdy inaczej sobie radzi. Jeżeli pragniesz żyć w zgodzie z indywidualną prawdą i osiągnąć wewnętrzny spokój, musisz się przestać uskarżać i twier­dzić, że „to niesprawiedliwe". Kiedy skupiasz się na niesprawiedli­wych okolicznościach, porównujesz się z innymi, zamiast zdać sobie sprawę z własnej niepowtarzalności. Nie zdołasz się nauczyć swoich lekcji, gdyż przeszkadzają ci uczucia zgorzknienia i urazy. ŁASKA Wypełnianie przeznaczenia syci duszę. Harold Kushner Łaska to jedna z tych nieuchwytnych cech, które trudno opisać, ale łatwo rozpoznać. Ludzie żyjący w stanie łaski zdają się iść bez wysiłku przez życie. Ma się wrażenie, iż promieniują od wewnątrz i ze ten blask dostrzega cale otoczenie. Życie w stanie laski oznacza pełną harmonię z własną istotą duchową i podtrzymującą cię wyższą mocą Łaska pojawia się, kiedy potrafisz przejść od niższego „ja", w którym ego wyznacza „słuszną" drogę, do wyższego „ja", w którym potrafisz prze­kroczyć ego i wznieść się do wyższego dobra. Istnieje tam, gdzie przechodzisz od skupiania się na sobie do zrozumienia ogólnego porządku rzeczy. Łaska przychodzi wtedy, kiedy rozumiesz i przyj­mujesz, ze świat zawsze tworzy okoliczności kierujące każdego człowieka na jego prawdziwą drogę i ze wszystko ma sens, gdyż jest częścią Bożego planu. Brzmi wspaniale, ale jak osiągnąć taki cudowny stan? Pamiętając codziennie, ze lekcje, jakie otrzymujesz, są darem specjalnie dla ciebie i ze ich przyswojenie wprowadzi cię w stan łaski. Żywiąc głębokie przekonanie, ze otrzymasz to, co jest dla ciebie korzystne, bez względu na to, jak bardzo odbiega od twoich osobistych planów. Trzecia reguła NIE ISTNIEJĄ BŁĘDY, TYLKO LEKCJE Rozwój to proces eksperymentalny, ciąg prób, błędów i sporadycznych zwycięstw Nieudane eksperymenty w tym samym stopniu co udane są elementem procesu. Rozwój człowieka to proces złożony z eksperymentów, prób i błędów prowadzący ostatecznie do prawdy. Za każdym razem, kiedy postanowisz zaufać sobie i podjąć działanie, nie masz pewności, jak rozwinie się sytuacja. Czasami odnosisz zwycięstwo, kiedy indziej tracisz złudzenia. Nieudane eksperymenty są jednak nie mniej wartościowe niż te uwieńczone sukcesem, w istocie, zwykle uczymy się więcej z rzekomych „niepowodzeń" niż z po­zornych „sukcesów". Większość ludzi odczuwa wielkie rozczarowanie i złość, kiedy me udają się plany, w które zainwestowali wiele energii, czasu i pieniędzy. Przeważnie ludzie odbierają takie doświadczenie jako porażkę. Chociaż nietrudno w pierwszym odruchu dojść do ta­kiego wniosku, wpływa on hamująco na zdolność przyswajania życiowych lekcji. Zamiast postrzegać własne błędy jako niepowodzenia, a błędy innych jako drobiazgi, można w nich dojrzeć szansę nauki Jak stwierdził Emerson „Każda klęska jest bodźcem i cenną wskazów­ką". Każda sytuacja, w której nie spełniasz własnych oczekiwań to okazja, by dowiedzieć się czegoś ważnego o swoich myślach i zachowaniach. Wszystkie sytuacje, w których czujesz się „skrzy­wdzony" przez kogoś, stwarzają szansę, by poznać własne reakcje. Bez względu na to, czy błąd wynika z twojej, czy z cudzej winy, daje możliwość rozwoju duchowego. Kiedy rozważymy trudy życia - rozczarowania, urazy, straty, choroby, wszelkie nieszczęścia, jakie mogą się przydarzyć -i przekształcimy swój sposób widzenia tak, iż zaczniemy w nich dostrzegać szansę uczenia się i rozwoju, otworzą się przed nami nowe perspektywy. Będziemy mogli zatroszczyć się o swoje życie i stawić czoło jego wyzwaniom, zamiast czuć się pokonani, zepchnięci do roli ofiary lub zdani na łaskę losu. WSPÓŁCZUCIE Człowiek jest zdolny zarówno do wielkiego współczucia, jak i do wielkiej obojętności. Może wzmocnić to pierwsze uczucie i wyzbyć się drugiego. Norman Cousins Współczucie to akt otwarcia serca. Życie pełne współczucia oznacza podejście do świata odznaczające się obniżeniem barier emocjonalnych i nienaruszoną zdolnością do nawiązywania kon­taktów z ludźmi. Współczucie to spoiwo emocjonalne, które gwarantuje zakorzenienie w uniwersalności ludzkiego doświad­czenia i pozwala nawiązać więź z własną istotą, a także istotą otaczających nas, ludzi. Jednak me mamy nieustannie szeroko otwartego serca, byłoby to zbyt przytłaczające i niebezpieczne dla stanu uczuć. Gdybym codziennie oglądała dziennik telewizyjny z otwartym i obnażonym sercem, prawdopodobnie nigdy nie doszłabym do siebie, przy­tłoczona bezradnością i beznadziejnością wzbudzonymi przez ludzkie tragedie Niekiedy trzeba bronić samego siebie, wznosząc bariery emocjonalne. Kluczem do przyswojenia lekcji współczucia jest zdanie sobie sprawy, ze to my wznosimy i usuwamy bariery, oddzielające nas od innych. Możesz obalić te mury, jeśli będziesz pragnął dotrzeć do serca drugiego człowieka. Jeśli sobie życzysz, możesz tez ograniczyć dostęp innych ludzi do twojego serca, formułując osądy oddzielające cię od obiektu oceny. Oceny nie zawsze są czymś złym. Sprawiają, ze nie przypominasz otwartej membrany, wystawionej na wszelkie napływające informa­cje. Czasami oceny pomagają ci decydować, które myśli i przekona­nia z zewnętrznego świata dopuścić do siebie, oraz jak rozpoznać, co uznajesz za prawdę. Bez zdolności oceniania byłbyś bombardowany setkami sprzecznych idei, których me potrafiłbyś różnicować. Niekiedy jednak oceny mogą cię ograniczać i czynić niezdol­nym do współczucia, gdy jest ono wskazane. Kiedy oceny biorą górę nad zdolnością do empatii, dystansujesz się wobec istoty własnego człowieczeństwa. Zamykasz się w wieży obłudy i blo­kujesz wewnętrzną potrzebę nawiązywania więzi z innymi. Masz poczucie wyższości wobec tych, których osądzasz, ale takie izo­lowanie sprowadza samotność Jedynym antidotum przeciw su­rowym ocenom jest współczucie. Sekret nauczenia się, jak otworzyć serce, kryje się w chęci nawiązania więzi z własną istotą i z istotą ocenianego człowieka. W tym momencie magia współczucia otwiera na oścież drzwi do więzi międzyludzkich. Zeby opanować lekcję współczucia, musisz najpierw uświadomić sobie, kiedy dałeś się zniewolić ograniczającym ocenom. Aby to ustalić, zwróć uwagę na oddychanie. Jeśli oddychasz płytko lub z wyczuwalnym napięciem, najprawdopodobniej tkwisz w pułapce ocen, których trzeba się wyzbyć. Również świadomy umysł może pomóc ci stwierdzić, kiedy niezbędne jest współczucie Istnieje szansa, jeśli wydając osąd zrobisz dostatecznie dużą pauzę, by pomyśleć o współczuciu, jest ono nieodzowne Inaczej taka myśl nie przyszłaby ci do głowy. Tyle na razie starczy :) Całośc : Cherie Carter-Scott "JEŚLI ŻYCIE JEST GRĄ OTO JEJ REGUŁY"

http://media.putfile.com/PKosiarkiewicz---Radosny Abraham Lincoln powiedział kiedyś: "Większość ludzi jest na tyle szczęśliwa, na ile się na to sami zdecydują". Patrząc dziś na większość ludzi, widać wyraźnie, że jeszcze się nie zdecydowali. Szczęście to efekt wyboru - decyzji, jak skutecznie wykorzystywać myśli, które wpływają i wypływają z umysłu. Myśli, które wpuszczasz, mają wpływ na to, jak postrzegasz otaczający cię świat. Jeśli jest on według ciebie ponury, wrogi i nieszczęśliwy, to twój umysł pełen jest ponurych, wrogich i nieszczęśliwych myśli. Zmień swoje myśli, a zmienisz swój świat! http://www.astraldynamics.pl/artykul-96,,.html

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Duchowość kontra inteligencja Dobrze, że ludzie niezależnie od siebie, z czasem dochodzą do tego samego - na podstawie własnych doświadczeń, przemyśleń, obserwacji i wniosków.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

"Bawimy się w życie" Droga szczęścia i spełnienia Twój wszechświat zależy od Ciebie

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

A niech będzie tu. GDY UMYSŁ WŁADA NAD MATERIĄ

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

JAK BYĆ GOGATYM, ZDROWYM I SZCZĘŚLIWYM? Nasze życie jest wyłącznie do naszej dyspozycji! Prawdy omówione w powyższym artykule odkryłem sam na sobie - obserwując swoje życie i wydarzenia na przestrzeni lat - to po prostu działa, a "zbiegi okoliczności", które mnie spotykają, są jak cuda! Wystarczy, że jestem zadowolony, produkuję szczęście, kocham, a wszystko mi sprzyja! Zauważyłem też, że ludzie mocno religijni są przeważnie nieszczęśliwi, szukają pomocy w Kościele, ale nic im to nie daje, z wyjątkiem zapewnienia, że "za cierpienia na Ziemi czeka ich szczęście w Niebie". To ta ideologia powoduje, że ich życie wygląda jak wygląda. Kościół dołuje ludzi (już jako dziecko to poczułem - po prostu źle się czułem w kościele - zabierał mi energię), uczy ludzi bierności i oczekiwania na "mannę z nieba", cały czas mówi też o małości człowieka i cierpieniu. Wprowadzając sobie taki program do podświadomości trudno oczekiwać pozytywnych rezultatów. Macie być wielcy, wspaniali, szczęśliwi - produkować dużo pozytywnych wibracji, które wzmacniają "Boga", a dostaniecie od życia jeszcze więcej powodów, aby być szczęśliwymi. Skupiajcie swą uwagę na rzeczach pozytywnych i cieszcie się nimi - cieszcie jak najmocniej - to niezmiernie raduje "Boga"! Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. A czy ktoś, kto nie kocha siebie samego, potrafi kochać bliźniego? - Nie potrafi, bo nie wie na czym to polega. "Kocha" jak siebie. A jak nie kocha samego siebie? Jeśli nie kochamy siebie, to tak samo źli i agresywni będziemy w stosunku do innych ludzi. Czy Kościół uczy kochać samego siebie? - Nie! Bo mówi nam jacy marni i grzeszni jesteśmy, mówiąc o tym, że grzeszymy na każdym kroku, że jesteśmy wiecznymi grzesznikami. Taka ideologia stanowi jeszcze jedną pułapkę - otóż nasza podświadomość pokieruje nami tak, by stało się tak, jak o sobie myślimy! Kościół poprzez swoją chorą i podstępną ideologię tworzy rzesze uzależnionych od Kościoła, bezradnych i stale nieszczęśliwych ludzi - ludzi, którzy będą klientami Kościoła do końca swych dni, chyba że zaczną myśleć, ale tacy ludzie boją się myśleć, bo myślą można zgrzeszyć, więc koło się zamyka. Czarne jest sprytne i wredne. Życie jako Role Playing Game Siedem zasad huny - warto się nimi kierować, żeby osiągnąć szczęście http://shangri-la.pl/magia.php

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Mistyka duszy

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Duchowość i świat

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Cóż wendolu, dla niewprawnych umysłów ten tekst może być ciekawy. Opiera się on jednak na kilku fałszywych założeniach, "widzimisiach" autora, a dalej już z tego wychodzi to, co można przeczytać. Mam nadzieję, że Ty też zauważyłeś te fałszywe tezy ? :-) Pozdro

Nie zauważyłem, ale oświeć mnie (i nie tylko mnie) o wszechwiedzący Ufito - synu prawdy i pewności, z jakże wprawnym i niepodlegającym "widzimisiom" (w tym własnym) i rozwojowi umysłem. Autor tego tekstu był bratem zakonnym, ale zaczął myśleć i czerpać z wielu źródeł, i nie bał się wyciągania logicznych wniosków. Nie martw się Ufito - Tobie to nie grozi.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Jogowie się nie modlą

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://www.dhost.info/pleroma/

"Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung

Co Cię powstrzymuje przed realizacją marzeń????????????;-)) http://zenforest.wordpress.com/2007/12/13/co-cie-powstrzymuje-przed-realizacja-marzen/

http://psychologia.przebudzenie.net/36-krotko-o-afirmacjach.html
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 781
Poprzednia strona | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | .. | 39 | 40 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.