Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
PSYCHOTRONIKA - CZYM JEST I CO TAK NAPRAWDĘ DAJE?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 271

Na tak wyżej postawione pytanie chciałbym znaleŸć szczerš odpowiedŸ. Na pytanie CZYM JEST psychotronika nie piszcie suchych definicji tylko własnymi słowami. Bo suche definicje mi nic nie dadzš. Tak samo na drugie pytanie. CO TAK NAPRAWDĘ DAJE? W sensie, po uzyskaniu dymplomu jak można póŸniej takš wiedzę spożytkować dla dobra innych a także siebie? To chciałbym wiedzieć w szczególnoœci. Interesuje mnie też to, gdzie najlepiej uczš.

nicze:
wymyślono jakieś sennik
dupa nie senniki. Czy ja pisałem, że widzę jakieś symbole, które "medium" ma mi przetłumaczyć??? Ja śnię o rzeczach "wprost"- bez symboliki, którą sobie można dowolnie zinterpretować... To Wam napiszę co to takiego było ostatnio: LICZBY... tak. Śniły mi się liczby i śmiejcie się lub nie; wierzcie lub nie, ale tak właśnie było. Nie- w totolotka nie wierzę i nie gram, więc mi to nie przyszło wówczas do głowy. Obudziłem się rano i powiedziałem jeszcze na głos (bo mi tym strasznie szumiało w głowie): 19, 20, ...36... tyle pamiętałem. żona się przebudziła i pyta: "co mówiłeś?". I usnęła... Potem jak co rano- nastawiłem czajnik, wyszedłem zapalić, wróciłem i zalałem kawę. Potem do kibla na poranne sranie- jak codzień... I już się więcej nad tym nie zastanawiałem. Po południu przypomniałem sobie o tym i zacząłem myśleć- co to może znaczyć. Tak, tak- zerknąłem do netu na jakieś numerologiczne pierdoły, ale ni chu chu z tego nie wyciągnąłem... Po jakimś czasie pomyślałem o lotto, bo akurat w radiu coś chrzanili o jakiejś super kumulacji.. Pomyślałem: "może to to?". Tak po prostu... Z ciekawości sprawdziłem ok 22:00 wyniki lotto. W necie. Wylosowano: 8, 19, 20, 26, 28, 36. Sennikiem mogę sobie podetrzeć ass po porannej qpie To rozumiem przez "prorocze" sny. Dużo miałem podobnych wcześniej (i zawsze ich sens był dosłowny- żadne symbole), ale pierwszy raz liczbowy. Cześć nicze, niedowiarku... Ty sobie w senniku poszukaj co znaczy jak Ci się wklęsła ziemia śni... (zaraz przeczytamy jakąś inteligentną ruską ripostę i link do filmiku po rusku)

79277:
Ja śnię o rzeczach "wprost"- bez symboliki, którą sobie można dowolnie zinterpretować...
Ja też :) Masz dobre połączenie z innymi swoimi warstwami świadomości :) Przy tak dobrej łączności i zrozumieniu, rozumiesz też innych ludzi często lepiej, niż oni sami siebie :) Jest sporo ludzi, którzy mają takie możliwości, potencjał, ale za mało czasu spędzają "sami ze sobą", a za duży wpływ ma na nich otoczenie - dosłownie bzdury, które zewsząd do nich docierają. Tacy ludzie nie potrafią rozróżnić sensu od bezsensu, bo brakuje im "intuicji", bo jej nie rozwijają. Za mało czasu spędzają w ciszy i spokoju, a za dużo pośród szumu informacyjnego, który powoduje w nich nerwowość przeszkadzającą w myśleniu, odczuwaniu. Warto się wyciszyć, odciąć od zgiełku, gonitwy myśli, oczyścić się, by dotrzeć do swojego wnętrza i lepiej zrozumieć siebie i świat. "Ludzie biegną podziwiać wysokie góry, skłębiony przestwór mórz, potężne prądy rzek, obszar oceanu i ruchy gwiazd - a opuszczają samych siebie". Św. Augustyn ...Na drodze ku wyzwoleniu można odrzucić wszystko, czego się nie pojmuje. Nie trzeba się w nic bawić ani do niczego przymuszać. Nie trzeba nikogo słuchać ani też naśladować. Wszystko, co służy poznaniu świata i siebie, skryte jest w sercu każdego człowieka. Wystarczy tylko sięgnąć po ów dar, by cieszyć się szczęściem po kres żywota... Książkę dedykuję tym wszystkim, których zwodzono, których mamiono, którym wskazywano niewłaściwe drogi... http://pl.scribd.com/doc/38221792/Wyzwolenie-Z-J-popko

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://popko.pl/dodatek,odautorski,page.xhtml

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Nie lubie sennikow kiedys w przeszlosci jak bylam bardzo mloda to babcia miala.
wendol:
Nie trzeba się w nic bawić ani do niczego przymuszać. Nie trzeba nikogo słuchać ani też naśladować. Wszystko, co służy poznaniu świata i siebie, skryte jest w sercu każdego człowieka. Wystarczy tylko sięgnąć po ów dar, by cieszyć się szczęściem po kres żywota...
I to jest prawda. Wszystko jest w nas my sami musimy tylko to odkryc.

http://wiadomosci.onet.pl/kujawsko-pomorskie/czlowiek-ktory-przyciaga-metale/rngk4

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Tak sobie o tym pomyślałem i prawie się wzruszyłem, i poczułem szczęśliwy... Mówią oficjalnie o takich rzeczach, a lekarze, mimo że się na tym nie znają, to próbują jakichś rad udzielić - żeby unikał burzy... Ich staranie o wyciągnięcie z tego jakichś logicznych wniosków jest... piękne, takie dobre... Z drugiej strony mamy narastający "beton", fanatyzm "kościółkowy", który traci grunt pod nogami, więc próbuje jeszcze "ostatkiem sił" wymusić "deklaracje wiary", uznanie "prawa boskiego" i posłuszeństwa Kościołowi ponad prawem państwowym już nie tylko dla lekarzy, ale i dla nauczycieli. Wystarczy przeczytać konkretne zapisy, jakie tam planują, i... widać jak się brzytwy chwytają ośmieszając się przy tym coraz bardziej - to tylko przyspieszy ich izolację od reszty społeczeństwa. Tak więc patrząc na to wszystko widzę, że fanatyzm sam się wykończy i dzięki temu nastąpi oczyszczenie, wyzwolenie społeczeństwa - zapanuje wreszcie prawda, spokój i dobro... Ale nie DobroDobro :) http://www.dobro-dobro.pl/index12.html

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wracając do tego faceta, co "przyciąga" metale... Lekarze mu "pomogli", jak potrafili - OK. Ale co z naukowcami - nie zainteresowało ich to? Ja bym takiej gradki nie przepuścił. Na początek wziąłbym go na wagę, przyczepił jakiś "złom" i dokonał odczytów :) Ciekawe, co się dzieje z tymi metalami: czy tracą na wadze, w jakiś "rezonans" wibracyjny wpadają, stają się nadprzewodnikami, zyskują jakieś właściwości "magnetyczne"..., czy co? Co na to naukowcy? Schowali głowy w piasek? No tak - przecież człowiek nie ma takich możliwości i... basta ;) A może dojście do jakichś sensownych wniosków pociągnęło by ze sobą za dużą "rewolucję"? Jakiś czas temu zainteresowałem się urządzeniami typu Zapper... Fajna sprawa myślę sobie i jeszcze lepiej się składa, że moja mama pracuje w Instytucie Parazytologii PAN, więc zainteresuję sprawą naukowców - tym bardziej, że sporo Rosjan tam pracuje, a oni mają głowy otwarte i są dość niezależni "światopoglądowo". Tak więc dałem jej materiały i... poczekałem na wynik :) Okazało się, że już to badali i potwierdzili, że działa, ale z wprowadzeniem tego na szerszą skalę jest problem, bo koncerny farmaceutyczne są do tego "sceptycznie" (łagodnie powiedziane) nastawione. Wiemy, o co chodzi - jak zwykle o pieniądze, które by stracili :) Widzę, że są już "jaskółki" :) http://www.fscan.pl/dla-terapeutow.html http://www.fscan.pl/generator-czestotliwosci.html Postępu nie da się zatrzymać - można tylko próbować go spowalniać :) OK - coś napisałem, dobry uczynek zrobiłem... :) Idę spać, bo ostatnio położyłem się o trzeciej w nocy, a pracować trzeba od rana, do... skutku :) Życzę wszystkim spełnienia marzeń - żeby ten świat promował otwarte umysły i dawał im możliwości ekspresji, tworzenia, spełnienia, wolności :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Wszystko chyba troszkę inaczej wygląda w kwesti postępu, akurat jak kolega robił magisterkę u jednego docenta to ten wyłożył jemu bardzo dokładnie problem jak to ma wyglądać od strony "naukowej" on jako robiący pracę magisterską musi przemyśleć jaki wynik ma osiągnąć przed zaczęciem robienia pracy. Moja promotor takiej rzeczy mi nie mówiła bo nie miałem kontrowersyjnego tematu. Trudno tam było coś napsocić bo był obojętny kontekstowo do rzeczy spornych czy nie "akuratnych politycznie". To znaczy że większość prac magisterskich i nie tylko magisterskich jest napisana ze z góry założonym wynikiem. Z tych prac nie ma postępu bo dane które przyjmuje się jako te ostateczne muszą pasować do założenia i do wyciągnięcia założonego wyniku. Mogło by się zdarzyć że ubiegający się o magisterium byłby podważył dorobek jakiegoś doktora czy profesora. Ja mam nadzieję uruchomić swoją maszynkę elektrostatyczną Wreszcie na połówce mam jakieś iskry Tarcze wirujące są cienkie przy grubych poniosłem porażkę nic się nie chciało elektryzować od strony tarczy stałej też jest cienko dielektryka i teraz problem polega na tym że z drugiej strony na zewnątrz mam szkło aby było sztywniej jakieś konstrukcyjne widzi mi się i to szkło to nie jest dobra opcja bo połówka po odjęciu plastiku wzbudzającego zamiera. Ale jak za szkłem było trochę teflonu to trochę chodziła To były na razie prowizorki w podejściu. Pierwsze rozkręcania. Przedmiotem ustalenia będzie czy za szkłem może być ten robelit czy lepiej teflon Jeśli połówka maszyny będzie sama w stanie pracować to dwie połówki będą bardziej pewne i stabilniejsze w pracy. Zobaczymy. Kwestia tej wydajności napięciowej, dlatego starannie trzeba to sprawdzić od czego zależy. Bo może to być problem masywniejszej tarczy zewnętrznej ale może to być i użyty materiał.

Wygląda na to, że postęp jest mile widziany, ale w ramach już istniejących rozwiązań - czyli można je ulepszać, bo wprowadzenie modyfikacji nie jest związane z dużymi kosztami dla przemysłu, a po niewielkich przeróbkach można sprzedać produkt jako "nowość" :) Jeśli zaś chodzi o poważniejsze, "rewolucyjne" zmiany, to po pierwsze za dużo by to kosztowało (na początku - inwestycje), a po drugie mogłoby naruszyć już obowiązujące teorie, zasady funkcjonowania systemu, czy wreszcie czyjś dorobek "naukowy", albo nawet "ład społeczny" :) Czyli znowu wszystko sprowadza się do kwestii wpływów, stanowisk, władzy, pieniędzy :) Kwestie prac magisterskich należałoby pominąć milczeniem, bo to tylko odtwórczość, powtarzanie i przetwarzanie tego samego materiału - opisywanie zastanej i już wielokrotnie opisywanej w ten sam sposób rzeczywistości :) Jeśli zaś chodzi o poważniejszą, "prawdziwą" naukowość, to na badania trzeba otrzymać pieniądze od jakiejś zainteresowanej tym firmy, instytucji. Przy okazji - czytałem ostatnio, że firma Osram ma poważny problem, bo nie przewidzieli tego, że ludzie tak szybko będą przechodzić na oświetlenie diodowe. Ubolewają, że przez to teraz silną pozycję wyjściową na rynku "żarówkowym" mają firmy elektroniczne - takie, jak np. Samsung. Podobnie koncerny tytoniowe nie są zadowolone, że tak dynamicznie rozwija się rynek papierosów elektronicznych. No wiecie - ktoś w coś zainwestował duże pieniądze, a tu sprzedaż drastycznie spada i będzie spadała coraz bardziej. To wszystko i tak pikuś w porównaniu do zmian, jakie by nastąpiły, gdyby na innych polach wprowadzić jeszcze ciekawsze rozwiązania.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://strefatajemnic.onet.pl/extra/dynamo-zaprzedal-dusze-diablu-jest-taka-teoria/d4mbn Domorośli "specjaliści" siedząc przed komputerem lub telewizorem i w ten sposób "badając" "wyczyny" Dynamo stwierdzają bez wahania, że to wszystko "pic na wodę, fotomontaż" :) Natomiast ci, którzy przyglądają się temu z bliska (np. ekipa Nautilus) twierdzą, że to wszystko jest autentyczne, że gościu ma w sobie jakąś "moc" :) To, komu wierzyć zostawiam każdemu z osobna :) A jak by się ktoś pytał, jakie jest moje zdanie na ten temat, to odpowiadam, że nie mam zdania, bo za mało wiem - musiałbym go poobserwować na żywo, a nie przez monitor :) Nie wiem dlaczego, ale sprawia wrażenie autentycznego.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Jeszcze jedno - normalnie, to bym wierzył tym, co go widzieli, ale w to trudno uwierzyć - to jest zbyt niesamowite. Co do UFO nie mam wątpliwości, ale on jest jeszcze bardziej "nie z tej ziemi" :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 271
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.