Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
2012, oczyszczanie, uzdrawiane i inne
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 328

Rozmawiałem przed chwilą z Krisem (Wlodkiem), przez Skype i dowiedziałem się parę ciekawych rzeczy. Zmieniły się przewidywania odnośnie potopu w europie zachodniej. Początkowo, miała zamienić się w region wyspiarski. Obecnie można ustalić, że zaleje tylko linię brzegową. Na tą chwilę, najprawdopodobniej będzie to przypominać tsunami w Japonii. Stale trwa proces hamowania jej potencjalnej siły. Podejrzewam, że sytuacje może zmienić silny wpływ fali światła 22 kwietnia. Czarni wpadną w panikę, bo niedługo nie będą mogli oddziaływać na ludzi i szkodzić im, tak jak wcześniej. Wciąż podejmują desperackie ruchy, które są skazane na porażkę. Później nie będą mogli zejść w negatywnej polaryzacji, niżej niż do -5, a jest to ogromna zmiana, bo do tej pory maksymalna wartość, którą dopuszczały Ziemskie realia zamykała się na -20. Hmm ,nie mogę sobie przypomnieć, czy ta zmiana skali, będzie związana 22 kwietnia 2011, czy 21 grudnia 2012, lub okresem pomiędzy. Dawniej dopuszczalna skala kończyła się na -200. Ale w dawniejszych czasach nawet tortury na lokalnych sądach były czymś "normalnym", więc zmiany w skali całego globu, są kolosalne. Hmm, pamiętam że w książce "Mag z Jawy", opisywano mistrzów sztuk walki, którzy mieli po 200 i więcej lat. Kiedy ze sobą walczyli, mogli ponoć, nawet miotać piorunami, przez co bambusowy las, zamieniał się w kupę drzazg. Dawna skala dopuszczalnego przejawiania się siły czarnego maga, mogła odwzorowywać tamte historie i legendy, które Chińczycy traktują jako prawdziwe. Ale nie ma się czym zachwycać, bo jest to nierozerwalnie związane, z ciągłą walką o dominację z podobnymi sobie. Siła kwietniowej fali będzie trwała sześć dni, w tym czasie będzie stopniowo słabnąć, ale efekty jej działania pozostaną na stałe. Jednocześnie ludzie stają się coraz bardziej oczyszczeni, ale nie będą odczuwać tak dużego dyskomfortu, jak świadomie szkodzące pasożyty. Hmm, podejrzewam, że do 21 grudnia 2012 roku, nie powinno dojść do globalnego kataklizmu. Z jakiegoś powodu, wszystkie znaki na Niebie i Ziemi, wskazują, że jest coraz lepiej, w zakresie w jakim ludzie nie zdają sobie nawet sprawy. Dawne przewidywania co do globalnych kataklizmów, były prawdziwe, ale obecnie nie będą mogły się przejawić, bo proces oczyszczania jest w dosyć zaawansowanym momencie. Nie zaszkodziło by również popracować nad sobą, by łatwiej znosić wpływ kolejnych fal światła. To co każdy mógłby stosować, to pobieranie energii biologicznej, przez ręce i stopy. Warto wyobrażać sobie, by odbywało to się harmonijnie. Jednocześnie można wyobrażać sobie że 5% energii jest przesyłane do Opiekuna (Anioła Stróża), a 5% do Wyższej Jaźni. We wszechświecie, każde działanie myśli i energii, zawsze dokonuje się. Jest to jedno z podstawowych praw. Jeżeli coś nas blokuje, energię można wysłać w postaci pioruna, wtedy zawsze dochodzi do adresata, bo podświadomość wie, jak wygląda piorun, dlatego nie będzie można go zatrzymać. Można prosić Opiekuna by gromadził tą energię i udzielał nam wsparcia, w różnym zakresie. Powiedzenie "by było mi lepiej", nie jest precyzyjne i nie wiele pomoże. Dobrze jest podawać Opiekunowi pomysły i powiedzieć by wybierał sobie, zawsze te które uważa za słuszne. Wtedy łatwiej będzie mu dostosować się, by udzielić nam najlepszego możliwego wsparcia, na daną chwilę. Opiekun i Wyższa Jaźń, zawsze pracują w zgodzie z naszym Najwyższym Dobrem i nie ma takiej możliwości, by mogły nam zaszkodzić. To może być np. by wraz z Wyższą Jaźnią, gromadził energię i chronił nas, nawet podczas snu, zaprowadzał naszą duszę do świetlistych komór oczyszczających, kiedy uzna to za słuszne. By uczył ją nowych przydatnych rzeczy, technik. By odbywał z nią terapię w ogrodach marzeń. By pracował z naszą podświadomością, naprawiał ją, uwalniał od blokad, lęków. By oczyszczał nasze czakramy i poprawiał przepływ energii. Pomagał przy tym jednocześnie, byśmy byli bardziej świetliści. By zawsze gromadził zapasy energii, do chronienia nas. Budował wokół nas bariery. Można poprosić Wyższą Jaźń, po wysłaniu jej energii, by założyła nam "czapkę niewidkę" która nie pozwala czarnym, na dokładną lokalizację. Można również poprosić ją, wraz z Opiekunem, by utworzyli, wabik. Zamiast osoby, to wabik będzie celem ataków i sam będzie porażał światłem, które nie zabija ale odbiera moc szkodzenia. Można również samemu dodatkowo rozmawiać ze swoją podświadomością, jak z drugą osobą, że się ją kocha, że jest ważna i potrzebna, by niczego się nie bała, że będzie stawała się coraz bardziej dobra i lepsza i będzie otrzymywała wsparcie od Opiekuna. Pomocna jest również taka afirmacja: "Zawsze i wszędzie w każdej sytuacji oddaje się prowadzeniu i opiece mojego Wyższego Ja - Nadświadomości i Mojego Anioła Stróża". By odniosła zamierzony skutek, należałoby powtarzać ją setki razy, każdego dnia, kiedy tylko sobie o tym przypomnimy. Przydatne linki: Zasilanie się Energią Biologiczną Medytacja Dwóch Serc Zasady Współpracy z Opiekunem Dekret Fioletowego Płomienia Jak uwolnić się od duchów, czarnych magów i klątw Wszelkie pytania i prośby o wsparcie, należy kierować do autora w/w odnośników, na łamach forum "Centrum Uzdrowień i Odzyskań".

rosomak:
atrybutu człowieczeństa
kwestia czy jest to przywara czy zaleta świat istniał by i z i bez, jednak dla porównania istnienie arsenału o różnej sile rażenia po zdolność całkowitego unicestwienia( np. samobujstwo, czy jakieś pobudki typu wojna o helenkę :-) tudzież coś większego) jest zagrożeniem, nikt nie broni kochać, warto jednak poznawać siebie i kontrolować to co negatywne potrafi być, by nie wyszło że większość życiowych decyzji została uczyniona przez emocje a my ponosimy konsekwencje gdzie nikt nie chce się bić za czyjąś helenke niedawno słyszałem mały wykład z rana w radyjku na temat emocji w polityce- powoli zaczyna się o tym mówić i rozgałęziać ten stan jako nie część naszej osobowości a stan powiedzmy przejmujący kontrolę czasem i zabrudzający w znacznym stopniu nasze decyzje czyniąc je nie profesjonalnymi pzdr

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Męczę tego Konstantina Pietrowa wysłuchując jego lekcji generalnie dość dobrze mówi choć te uczucie do Stalina jako dobrego gospodarza kraju nie znajduje u mnie uznania. To w czym ma rację to to że po Stalinie zostały dwa mundury i żadnych historii o bogactwie upchanym w skarpetę czy w skromna daczę z lotniskiem ale też zostały miliony mogił co też trzeba jemu pamiętać. Zaczynam już trafiać na wątki powtarzające. Ale. Podstawą jest jednak wyciągnięcie źródeł z tego co mówi żeby być pewnym że nie jest to tylko jakaś fantasmagoria jego wyobraźni tylko coś co daje się precyzować. On tam mówi o Bogu przy czym określa to, że zadanie przez siebie pytania do tej wyższej instancji skutkuje bardzo dużą zmianą prawdopodobieństwa różnych rzeczy które wokół nas się dzieją i osoba uczulona na to szybko jest w stanie poznać że dyskutuje czy jej życie prowadzone jest przez wyższą siłę. Oczywiście osoba inna która programowo nie chce w coś wierzyć to nawet gdy jej tramwaj po nodze przejedzie to powie że właściwie nie było zdarzenia. I tu jest problem który usiłujemy ogarnąć że inni którzy chcą wierzyć w inną wersję realu sobie inaczej przedstawią przyczyny skutki nie dostrzegą tego co my ujrzymy w danej sytuacji. Czy oni będą mieli rację czy my przyglądający się wszystkiemu bardzo wnikliwie i dokładnie ale z innej strony.

Obserwer2:
On tam mówi o Bogu przy czym określa to, że zadanie przez siebie pytania do tej wyższej instancji skutkuje bardzo dużą zmianą prawdopodobieństwa różnych rzeczy które wokół nas się dzieją i osoba uczulona na to szybko jest w stanie poznać że dyskutuje czy jej życie prowadzone jest przez wyższą siłę.
Zasada nieoznaczoności głosi że sam pomiar zmienia wyniki doświadczenia. Być może stosuje się też do samego myślenia o przedmiocie obserwacji, tylko że w aspekcie twórczym? Ingerując mentalnie w sfery astralne, wywieramy wpływ na możliwość materialnego zaistnienia myślo-kształtu który objawić się może na różne sposoby. Jeśli pielęgnujesz w sobie myśl o raku-prawdopodobnie go w końcu uaktywnisz. Jeśli zastanawiasz się nad odpowiedziami, pojawiają się. Afirmacja definiuje to co nas spotyka. Jeśli jesteśmy optymistami dzieje się nam lepiej, przyciągamy do siebie pozytywne rzeczy ale czy to Bóg? -Raczej swoista bibliotekostwarzalnia ;) Przedsmak tego co nas czeka po drugiej stronie... Myślę że On znajduje się ponad naszymi zabawami z rzeczywistością, On JEST. - a naszą sprawą jest go odkryć.

Coś jest w tym, że jak zadamy pytanie to otrzymujemy odpowiedź. Na jakim poziomie jest ten Bóg wyższy czy najwyższy a na jakim jest interakcja z egregorami. Naszą sprawą jest się jak najlepiej uczyć i rozumieć dobrze na cudzych błędach. Tak się zastanawiam nad zdaniem tego generała o Stalinie i ma on sporo racji, Stalin nie zostawił po żadnego klanu jego wnuczki zmarły w biedzie w jakimś domu starców wszyscy mieli dostęp do awansu społecznego, mogli się kształcić mieli perspektywy nikt nic nie kradł. To że mordowano ludzi to wynikało z działania systemy. On miał pełnię władzy dopiero po bitwie kurskiej tak był "marionetką". Po prostu zawsze te osoby które niby są na czele to są figuranci, potem jest na kogo zwalić. http://www.youtube.com/watch?v=05Ofq23xdP8#t=5380s niezależności nie można mieć w ogóle jak się jest na jakimś ze stołków to jest władza i pieniądze.

Rosyjskiego nie pamiętam na tyle by złapać o czym on mówi ale o ile mi wiadomo, Stalin wymordował wszystkich którym nie ufał. Do tego czasu działał podstępem bo jeszcze nie miał siły której potrzebował. Jego wnuczki zgniły w biedzie bo miał to głęboko gdzieś a nie dlatego że był wierny ideologii systemu. Nikt niczego nie kradł? :) :) Żeby przetrwać posunąłbyś się do gorszych rzeczy. Obserwer, często zamieszczasz rosyjskie linki, tam Twoje korzenie? :)

rosomak:
często zamieszczasz rosyjskie linki, tam Twoje korzenie?
Wszyscy mamy tam jakieś korzenie ;)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Usiłuję złapać jakieś celne myśli z tych źródeł. Zawsze można się czegoś nauczyć jeśli źródło ma sens. I ten generał wychowany i wyrosły jako jednostka wspierająca twór jakim był ZSRR, on nie spotkał się ze strony tego tworu z represjami nie był synem wolnego chłopa, to on istotnie nie może Stalinowi zarzucić ze był złym gospodarzem. Stalin był bardzo dobrym gospodarzem "swojego" "ogródka". Natomiast jak to się teraz przenosi na inne sprawy na wiedzę ogólną. Wiedza tego generała jest bardzo dobra w wielu aspektach i te aspekty powinniśmy poznawać uczyć się nawet w detalach z czego jemu to wynika. Zasadniczo nie ma On wiedzy o sprawach które są zaistniały w naszej optyce widzenia. Jesteśmy w stanie więcej powiedzieć na temat tego że zimna wojna była przede wszystkim pilnowaniem obcych tu na Ziemi i to też było w wygrzebanym kiedyś filmie na rosyjsko-języcznych stronach YouTube, oficerowie rosyjskiej marynarki powiedzieli to wprost i dlatego my jesteśmy w stanie lepiej rozumieć i określić o co w tym wszystkim chodzi. Mamy sporo innych informacji które traktujemy na serio jako oczywiste bo się do nich dogrzebaliśmy i uznaliśmy za bardziej prawdopodobne niż oficjalnie głoszone jako prawdziwe przy których turlamy się ze śmiechu bo są w sposób oczywisty niedorzeczne nieprawdziwe. Czyli te sprawy wyglądają tak ZSRR był potrzebny zachodowi do nakręcenia spirali zbrojeń Tak iż koncepcje wielkomocarstwowe i zapalczywość Stalina nikomu nie przeszkadzały i dlatego pozwolono jemu na to. Patrząc przecież wojny w Wietnamie Stany tylko dlatego nie wygrały bo nie chciały bo był to poligon do testowania nowych broni i mówienia że się nie ma pieniędzy i trzeba zaciskać pasa. Czyli nie była to jakaś specjalna zasługa Stalina w tamtym okresie ale tego ten generał nie obejmuje swoim widzeniem. Stalin był mordercą ale był kimś kto chce być niezależny Wszyscy inni później byli, są formą cieniasów to karierowicze którzy nic nie mają a chcą się szybko nachapać. Każdego z późniejszych wielkich można by kupić i to za jakieś marne grosze z dużą ilością zer oczywiście czy Putina by się nie kupiło. Nie mówię że nas tu stać, tylko mówię że nie jest on człowiekiem idei. Ktoś taki jak Stalin z perspektywy tego że nic nie oczekiwał dla siebie dzisiaj byłby automatycznie znienawidzony i do natychmiastowego odsunięcia od władzy wszelkimi dostępnymi środkami. Po prostu popierd...ny ideowiec, fantasta, psychol. Bo teraz tak jak mówi generał dla młodych nie ma oświaty nie ma perspektyw nie ma nic zaczyna się tworzyć popie..ny system hinduistyczno-faszystowski. Po prostu nowy system kastowy tylko poza Indiami. Czyli widzisz Rosomak ile ciekawych informacji można wydobyć z czegoś kto ktoś inny okrzyczał by śmieciami i które kazał by wręcz nam na dziesiątki kilometrów omijać. Gdybym umiał hebrajski czy jidysz to bym kopał i w takich źródłach. Zwróć uwagę ze jidysz to żydowsko-niemiecki z X wieku czyli masz źródło tworzenia i zmiany języka czyli jesteś już całkiem dojrzały i kompetentny aby zastanawiać się nad treściami utworzonego przez Raptora wątku zapomniana historia świata i Polski. A wygląda na to że zamiast się uczyć to zadajesz głupie pytania o czyjeś korzenie. Czyżby rasizm, po wykładach Czudinowa, pytam czy coś zrozumiałeś że Czudinow nawet na płaskowyżu Nazca stwierdził że tam są napisy runami i brzmią w języku słowiańskim. Mam pytanie też czy oglądałeś ten film Igry Bogów i czy zaznajomiłeś się co pokazywali i jakie informacje były o języku słowiańskim. Bo dopiero teraz to zebrawszy możesz być kompetentny do dalszego zastanawiania się co dalej. O żadnych źródłach nie można mówić że są zupełnie bezwartościowe tylko jedyną rzeczą jak czasem szybka ocena gdzie leży ich wartość. Harry Potter nie jest czymś do zaczytywania się nim choć ma informacje o całkiem słusznej wartości tylko ile trzeba grzebać żeby je wygrzebać. Strata czasu A był tutaj propagowany przez kogoś jako ciekawy. Pozdrawiam.

http://www.youtube.com/watch?v=l5qbhB17zQc Zeitgeist: Moving Forward (2011) Napisy PL

Obserwer2:
wygląda na to że zamiast się uczyć to zadajesz głupie pytania o czyjeś korzenie. Czyżby rasizm, po wykładach Czudinowa, pytam czy coś zrozumiałeś że Czudinow nawet na płaskowyżu Nazca stwierdził że tam są napisy runami i brzmią w języku słowiańskim.
Obserwer, co ty chrzanisz. Jaki rasizm? Zapytałem Cię grzecznie, z ciekawości- nie chcesz nie pisz jesli to dla Ciebie źródło jakiegoś kompleksu. O stan mojej wiedzy czy też chęci uczenia , nie powinieneś sie martwić. To dobrze ze czytasz, snujesz przemyślenia- nie wszyscy to robią- Niektórzy wolą przyjmować wszystko bezkrytycznie. Tylko odróżniaj spekulacje od faktów. To że jakaś teoria przypadnie Ci do gustu nie oznacza że jest prawdziwa. Ślady Słowian można spotkać i w Syrii, tylko czego to dowodzi? Niektórzy spekulują nawet że nasza nacja pochodzi w czystej linii od rasy Atlantów, jeszcze inni że dotarliśmy na Ziemię prosto z gwiazd - przekonaj mnie do którejś z tych hipotez a chętnie przyznam Ci rację. Dla mnie to ciekawostki bez pokrycia, ale czy pożyteczne? Ciekawe- nic więcej.
Obserwer2:
Bo teraz tak jak mówi generał dla młodych nie ma oświaty nie ma perspektyw nie ma nic zaczyna się tworzyć popie..ny system hinduistyczno-faszystowski.
Obrałeś sobie autorytet i łykasz jak leci każdą bzdurę Nie ma oświaty, perspektyw? Człowieku, nigdy wcześniej w historii nie mieliśmy takich możliwości i dostępu do wiedzy jak teraz. Jeszcze 30 lat temu mogłbyś tylko pomarzyć o tym do czego masz teraz dostep za pomocą jednego kliknięcia. Masz za darmo do dyspozycji, książki, materiały naukowe- jesli tylko chcesz możesz nauczyć sie nie wychodząc z domu hebrajskiego czy też ijdysz i piszesz o braku możliwosci ???

Mam mierne zdolności językowe i uczenie się rosyjskiego było dla mnie kiedyś zmorą. Dobrze że było to tylko w podstawówce, potem panie już nie przykładały się do uczenia mnie prawidłowego akcentu który dla mnie był rzeczą nie do przebycia, druga sprawa dysleksja w pisaniu. Koszmar. Angielski też średnio bez rewelacji. Ja tego generała usiłuję zrozumieć na tyle ile mogę. Coś daje się wychwycić rozsądnego. Czy są perspektywy nie wiem, z filmu duch czasu wynika że na gorsze rzeczy zawsze są perspektywy, że się poprawi raczej małe. Ale z kolei wygląda na to że teraz jesteś optymistom, widzisz świat bardziej różowo niż ja. Może mam ograniczone pole widzenia.
rosomak:
Tylko odróżniaj spekulacje od faktów.
Staram się ten generał zresztą tak jak każdy człowiek w swoim życiu widzi świat tylko w pryzmacie swoich doświadczeń jego doświadczenia były bezstresowe. Czy w jakimś zakresie może mieć racje. Jeśli byłbyś się komuś w tym systemie postawił, podpadł to mogło by się okazać że i tu nie jest przyjemnie. Nie było by dobre jeśli ktoś urodziłby się w złym miejscu w złej rodzinie w złym czasie, to czy była by to jego wina. Pietrow mówi o korupcji w Rosji. Czy to że nie mówimy o korupcji w Polsce świadczy że jest mała czy jej nie ma. Na razie go trawię potem będę trawił co innego tak mam. Cały świat tak ma że nawet typy drapieżników między sobą muszą tworzyć jakąś normalność. Pozdrawiam

Z perspektywy swojego pochodzenia on osiągnął wysoki awans społeczny był synem praczki i jakiegoś robotnika nie zrozumiałem jakiego. A potem musiał zaznajamiać się z różnymi rodzajami wiedzy i to jest też przedmiotem dużej części jego wykładu że niziny społeczne dla tego wierzchołka piramidy władzy powinny wiedzieć jak najmniej być ograniczone do prostych umiejętności. Czy istnieje potrzeba posiadania wielu biur konstrukcyjnych na jakiś produkt. Nie Nie potrzeba inżynierów gospodarka się raczej zwija wszystko w Chinach się produkuje. Nie jesteś w stanie odtworzyć którejkolwiek stoczni czy choćby Ursusa czy FSO. może jest to nieopłacalne jak już ktoś zamknął. Nie jesteś w stanie zaplanować co za dziesięć lat będzie dobrym zawodem poza tradycyjnymi lekarz, prawnik. Choć oni też narzekają. Tak iż jakieś rację ma ten generał że ze swojej perspektywy dla młodych start i szanse nie są zbyt różowe. Przede wszystkim że programowo ma być niedobrze bo nie ma to jak zarabiasz na nieszczęściu bliźniego. Właśnie
rosomak:
Ślady Słowian można spotkać i w Syrii, tylko czego to dowodzi?
Tak jak mówi Czudinow że na całej Ziemi mogła dominować cywilizacja słowiańska i to setki tysięcy lat. Jeśli ktoś to ukrywa to ma swój cel. Jeśli ktoś nie chce brać tego pod uwagę to też jego problem. Jesteśmy mocno odgradzani od informacji. Czyli koleiny ciekawy aspekt do zastanawiania.

Raptor:
Wszyscy mamy tam jakieś korzenie ;)
Wszyscy to znaczy kto? :) My Polacy czy my ludzie?
Obserwer2:
Nie jesteś w stanie odtworzyć którejkolwiek stoczni czy choćby Ursusa czy FSO.
Ba, nawet koła od roweru nie odtworze ;)
Obserwer2:
Cały świat tak ma że nawet typy drapieżników między sobą muszą tworzyć jakąś normalność.
Normalność... z czyjej perpektywy ? Jej granice są płynne. Dla drapieżnika istotnym jest znaleźć sobie jakąś niszę i w niej egzystować, jeśli musi ją dzielić z innym drapieżnikiem, normalnością jest to że silniejszy je pierwszy. Z czym chce czy nie, musi pogodzić się słabszy.
Obserwer2:
Przede wszystkim że programowo ma być niedobrze bo nie ma to jak zarabiasz na nieszczęściu bliźniego
Nieszczęściem dla bliźniego jest zapewne wyrywanie mu jego ciężko zarobionych pieniędzy. Nawet piekarz nie pozostaje bez winy gdyż w ohydny, podstępny sposób ograbia staruszkę zachwalając miękkie bułeczki. Na handlu opiera się cywilizacja, tak było i będzie dopóki nie wymyślimy jakiegoś replikatora, dzięki któremu każdy będzie mógł mieć w domu to czego do tej pory zazdrościł sąsiadowi ;) Ale tymczasem jesteśmy trzymani za "mordy" przez tych którzy mają monopol na pewne rzeczy z których nie potrafimy zrezygnować.
Obserwer2:
Tak jak mówi Czudinow że na całej Ziemi mogła dominować cywilizacja słowiańska i to setki tysięcy lat. Jeśli ktoś to ukrywa to ma swój cel. Jeśli ktoś nie chce brać tego pod uwagę to też jego problem. Jesteśmy mocno odgradzani od informacji. Czyli koleiny ciekawy aspekt do zastanawiania
Ej, Obserwer :)- Teraz to Ciebie można by nazwać rasistą. Rasa słowiańska....:)... "Kiedy zaczynamy zapoznawać się ze słowiańszczyzną, sposobem życia naszych przodków ich zwyczajami i wierzeniami wyłania się z tego obraz podobny do tego jaki znamy z opisów Elfich królestw w literaturze Fantazy. Słowianie tak samo jak i Elfy żyli w harmonii z naturą, kochali lasy, czcili przyrodę i kochali piękno. Podobna była również ich struktura społeczna, była to struktura rodowa. Żywiły ich lasy, które uwielbiali, chociaż rolnictwo i hodowla były co najmniej równie ważne jak łowiectwo(...)" "Podobnie do Elfów Słowianie czcili życie, kochali pokój i słynęli ze swych przymiotów ducha jednak jeśli ktoś próbował wtargnąć do ich ukochanych lasów wówczas byli równie groźni jak Elfy, sam las walczył po ich stronie. „Niczego tak doskonale nie umieją, jak celnie strzelać i w każdy zamierzony przedmiot celnie ugodzić” – pisze o Słowianach Kamenjata w Xw." Chwyta za słowiańskie serce ...:) Ale czy nie zakłada przy okazji że jesteśmy fajniejsi od innych i powinniśmy przywrócić "normalność" na Ziemi, jak to drzewiej bywało? :)

Taki fajny ten teks z któego pochodzą cytaty że wrzucam linka ;) http://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=rasa%20s%C5%82owia%C5%84ska%20cze%C5%9B%C4%87%20i&source=web&cd=4&ved=0CDIQFjAD&url=http%3A%2F%2Fwww.eioba.pl%2Fa%2F3j1y%2Fslowianszczyzna-krolestwo-elfow&ei=ZJDzTsX9LczMtAal09HVDw&usg=AFQjCNFaSv9Tx59YEXcTjtOThrPkWuchPg

Montownia rowerów pomysł jak pomysł może dobry części z Chin wszystko zależy od tego jak państwo skroi Ciebie na podatkach.
rosomak:
Normalność... z czyjej perspektywy ?
Chodzi mi o coś takiego w sensie grupy drapieżnej jak umowa że miedzy sobą staramy się być sympatyczni a określamy jakąś inną grupę choćby o innym kolorze skóry do "skrojenia" O takie coś Pietrow posądza Żydów zgodnie z opisem w Biblii jak mają iść i czynić ten świat podporządkowanym. trzeba przyjąć na zewnątrz konieczność wszystkich wykorzystania i zastopować agresywne instynkty względem siebie "swoich"
rosomak:
Rasa słowiańska....:)...
Tak ale ja pytałem o oglądanie filmu Igry Bogów gdzie wiadomości o budowie języka słowiańskiego czyli szeroko rozumianego ruskiego. tam to było bardzo sensownie podane. Przejście na jakieś Elfy to być może nawiązanie do innych wymiarów równolegle istniejącym z naszą rzeczywistością ale to trochę inna bajka też można było by sporo ciekawych rzeczy powymyślać i to całkiem całkiem sensownych. Yeti może być z innego wymiaru równoległego, ale to też jakaś osobna dyskusja. Generalnie jeśli nie rozumiesz co mówią po rosyjsku czy generał Pietrow czy bardzo sensownie naukowiec Czudinow to dyskusja jest słaba bo i każdy mówi o czym innym. Pozdrawiam

Z tymi Elfami myśląc że mówisz o fantazy to nawiązałeś do zdjęcia które jakiś przypadkowy fotograf zrobił nowojorskiemu policjantowi na koni w parku i w tle przebiegała półprzeźroczysta postać gnoma. Zdjęcie było analizowane i nie wykazywało śladów fałszerstwa czas zdarzenia przynajmniej jakieś piętnaście lat temu tak mi się wydaje. I ja staram się mieć w pamięci takie dziwne przypadki i usiłować je poskładać w sensowną całość.

Obserwer2:
Generalnie jeśli nie rozumiesz co mówią po rosyjsku czy generał Pietrow czy bardzo sensownie naukowiec Czudinow to dyskusja jest słaba bo i każdy mówi o czym innym. Pozdrawiam
Hm... to dyskusja dotyczy tego co powiedział Pietrow czy Czudinow? :)
Obserwer2:
Z tymi Elfami myśląc że mówisz o fantazy to nawiązałeś do zdjęcia
Nie, nie nawiązałem. Gnomy to Krasnoludy a Elfy to Elfy :) Bardziej do mnie przemawia przynależność do rasy elfów niż krasnoludów, a ta istotka była jeszcze czymś innym, jakąś odmianą szaraczka ;) Rzeczywiście może rozjeżdżamy się w dyskusji, kładziemy akcenty na różne sprawy, w rzeczy samej rozmawiamy chyba bardziej obok siebie niż ze sobą :) Pozdrawiam.

rosomak:
to dyskusja dotyczy tego co powiedział Pietrow czy Czudinow?
Akurat może z mojej strony w sensie jakiejś tam długiej obecności człowieka na Ziemi i zastanawianiu się co to może oznaczać. I oczywiście komu zależy na tym aby to ukręcić. Dalej oczywiście można też się zastanawiać czy gen Pietrow to propagandzista jakiejś nie etycznej idei czy człowiek oddający się walce o lepszy los swoich rodaków, choć on jak najbardziej mówi o pełnej wiedzy dla wszystkich a nie o tworzeniu sytuacji wiem ale nie powiem. Tylko ktoś im to musi na ich język przetłumaczyć. Może i nie szkodzi że coś tam się rozjeżdżamy może ktoś postronny na coś się załapał i coś mądrzejszego wymyśli.

Stalin zmarl w 1953 roku. Jak sie kogos slabo rozumie, to nie mozna dyskutowac nad jego tezami !!!

Dobre przypomnienie że to dawno było i tak wiele to on nie mógł na nic wpływać I tak jak Pietrow mówi ci na górze to marionetki oni z konieczności muszą się pchać do góry bo jak nie to byli by starci przez innych. Pietrow mówi, przypomina że tylko przez chorobę tego który miał być następcą po otruciu Lenina to Stalin zajął to miejsce. Tak iż Stalin istotnie oczy musiał mieć wszędzie, żeby go nie wykończyli w tym przemiłym kraju. A polityka była i jest wyznaczona gdzie indziej. Czyli jak się chce do narzucanego kierunku dystansować to przynajmniej trzeba wiedzieć przez kogo i co on by chciał. Dla mnie ciekawe choć trochę mało to zrozumiałem jest to że Pietrow wskazał że globalistom w jakiś sposób potrzeba do "szczęścia" antyglobalistów bo szybciej się daje coś wdrażać rozwiązania ostateczne są bardziej optymalne. Bo się coś testuje poglądy, nastroje, możliwości.

rosomak:
Podobnie do Elfów Słowianie czcili życie, kochali pokój i słynęli ze swych przymiotów ducha
rosomak:
Gnomy to Krasnoludy a Elfy to Elfy :)
bo kiedyś kiedyś :-) zanim pojawili się ludzie były elfy krasnale itd... jednakże z czasem trzeba było odejść od różnic w wyglądzie bo powodem do postrzegania różnic były i waśni po okrutne wojny. Dziś pozostały jedynie strzępy właściwości dawnych istot wcielonych w odpowiadające im zdolnościami istoty na dzień dzisiejszy- ludzie- szkoda że różnice dalej są postrzegane i kolejnym krokiem ewolucji dla tego świata będzie za ileś xxxxx lat kolejna forma istoty humanoidalnej- ja bym sobie życzył nie musieć zjadać, bo czasem przykra świadomość że coś kiedyś biegało... i tu kłania się faktycznie postać energotyczna
rosomak:
Bardziej do mnie przemawia przynależność do rasy elfów
witamy w klubie :-) tak między bajkami a rzeczywistością, proszę nie myśleć że coś stało się z moją główką chociaż kto wie- jak faktycznie było i będzie, czasem słowa słowa słowa są też i jakimś przekazem co do stalina- g... nam do niego kawał sk... było i tyle- dostęp do wiedzy był i wtedy zamiast propagować rozwój- utrzymywało się bandę niewykształconych głodnych często zdegenerowanych ludzi nie mających szacunku, kultury w wystarczającej mierze by łatwiej było nimi rządzić bo głupi i trzeba było ich trzymać krótko, stosować kary itd... to wszystko dało by się i z nami zrobić dzisiaj co nie powinno przysłaniać faktycznego obrazu oprawcy pzdr

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 328
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.