| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Magnes stały | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 477 |
|
Witam wszystkich. Potrzebuję pomocy, informacji dotyczących właściwości magnesu. Jeżeli pod stołem umieszczę magnes, a na stole położę kawałek stali. następnie przesunę ten magnes, to oczywiście kawałek stali również się przesunie. I teraz sedno sprawy. Czy ktoś zna taki materiał, jakąś folię, albo coś, przez co ten magnes nie będzie działać. Bardzo proszę o pomoc. Serdecznie pozdrawiam
|
|
Augi |
|
Forum na ponad 50 stron :
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic390671.html
To mi sie bardzo podobalo :
http://www.youtube.com/watch?v=4Y-AFQqZVBw&NR=1
|
|
|
|||||
|
|||
|
Gosiaczek stara si podlizać.
Ale zaispirowała mnie że właściwie warto postawić stwierdzenie ogólne że mamy do czynienia
z trzema różnymi kategoriami napędu układów
magnetyczny, grawitacyjny
lub ich krzyżówka.
Silnik magnetyczny w którym coś się oddala lub przysuwa jest już kategorią mieszaną.
|
|
|
Tego silnika w układzie magnesów V
nie da się zrobić bez odsuwania i przysuwania tego magnesu napędzającego
druga sprawa muszą być dwa magnesy napędzające bo każdy tylko pół cyklu napędza a potem kiedy przeszkadza trzeba go odsunąć i jeszcze może dobrze wykorzystać bezwładność układu.
Tak iż są jakieś szanse że to ruszy
ale czy będzie można z tego coś jeszcze pozyskać gospodarczo to raczej mizerne szanse.
Przynajmniej się wyjaśni na ile niektóre filmiki są wciskaniem kitu.
Problem tego opisania zauważenia jest też kwestią technicznego podejścia czy zastępować sprężynę napięciem w polu magnetycznym czy wyniesieniem czegoś w polu grawitacyjnym.
Bo to są kwestie techniczne co prościej zrobić a nie komplikować.
Napięcie w polu magnetycznym jest nie liniowe ze zmianą odległości.
Sprężyna czy podnoszenie albo opuszczanie może być postrzegane praktycznie zupełnie zamiennie
oczywiście w jakimś przedziale zmiany odległości w jakiejś konkretnej konstrukcji.
Zbyt skomplikowany układ wnosi więcej mozliwości tarcia które uniemożliwią pozyskanie jakiejkolwiek energii nawet gdyby była możliwa do uzyskania.
|
|
|
http://translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en|pl&u=http://www.animations.physics.unsw.edu.au/jw/homopolar.htm
Zwruc uwage na ostatni filmik gdzie magnesy wirują razem z dyskiem
|
|
|
niedziałało-pewnie bez zaznaczenia url- ale chyba to to
http://www.animations.physics.unsw.edu.au/jw/homopolar.htm
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
|||
|
coś kiedyś czytałem na ten temat ale faktycznie nie dużo tego było
na dziś też nie chce mi się wertować stosu stron internetowych, z pewnością chodzi o wykorzystanie prądów wirowych i jakąś różnice potencjałów jaka powstaje na wirniku więc pewnie chodzi o dobry przewodnik typu miedz, to co nie wykorzystane zostanie na biegunach- wyemitowane zostanie w postaci ciepła więc nadprzewodnik był by najlepszy nie pozwalając elektronom czynić ciepełka i tworząc konieczność wyemitowania elektronów choć by w postaci wyładowania
o sprawności nic mi nie wiadomo ale silnik homopolarny wydaje się być okropnie prądożerny bo okropnie się to grzeje
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Taaaa... Prądożerny na pewno jest...
Bardziej mnie jednak interesuje prądnica homopolarna niż silnik. Niby to to samo tylko odwrócone działanie (energię mechaniczną zamieniamy na elektryczną a nie elektryczną na mechaniczną). Czyli wolę produkować prąd niż go używać do zasilania tego urządzenia...
Myślałem sobie tak: skoro z takiej prądnicy uzyskujemy b. małe napięcie (powiedzmy 0,5V), ale za to duże natężenie prądu (przypuśćmy- 10A), to pożytek z tego niewielki będziemy mieć... Gdyby zwiększyć napięcie kosztem natężenia... Hmm... i tutaj przyszło mi na myśl prawo Ohma. A może takim dyskiem żądzi ta sama zasada co rezystorem??? Napięcie tracone na takim oporniczku jest wprost proporcjonalne do rezystancji, a natężenie jest odwrotnie proporcjonalne do rezystancji. Pomyślałem że być może cała tajemnica tkwi w materiale. Wiadomo że miedź jest dobrym przewodnikiem (ma małą rezystywność) więc spadki napięć na np przewodzie są mniejsze niż w przewodzie o takiej samej długości i przekroju poprzecznym lecz z materiału "gorszego"- aluminium, żelazo.
I jeżeli dysk miedziany wyprodukuje nam napięcie 0,5V i będzie miał wydajność prądową 10A, to być może dysk żelazny (pozostałe warunki takie same- wymiary dysku, nat pola magn, prędkość obrotowa itd) da nam niższy prąd (natężenie) ale napięcie się podniesie...???
Pewnie to głupie ale chciałbym to jakoś sprawdzić... Tylko budować mi się nie chce.
Co o tym sądzisz?
Pozdrawiam.
|
|
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Myślę że napięcie może wynikać głównie z samego magnesu który powinien być najmocniejszy.
Natomiast problem napięcia to wynik też rezystancji zewnętrznej
duży opór na zewnątrz to mały przepływ elektronów bo ciężko im się przesuwać i to powoduje że widzimy pełne wysokie napięcie i też nie zużywanie energii przez coś co wymusza nasz ruch czyli silnik.
Wsadzenie mniejszego oporu to spadek obrotów i pewnie to zakłóca napięcie.
Czyli gdybyśmy utrzymali obroty może by nie było spadku napięcia
ale nie liczył bym na to
czyli deklaruję że mniejszy opór zewnętrzny to pewnie ciut mniejsze napięcie.
A jak by się to napięcie miało do oporu wewnątrz dysku.
Generalnie może napięcia by nie obniżyło.
Ale prąd byłby mniejszy i obniżyło by to moc.
Poza tym pewnie kwestia grzania dysku co pewnie też daje straty.
Czyli generalnie zapewne woltomierz jako że ma duży opór pewnie pokazał by podobne napięcie w ramach różnych materiałów.
Natomiast sprawność układu była by zdecydowanie większa dla tarczy miedzianej.
A chyba to jest główny cel.
pozdrawiam
|
|
|
|||||
|
|||
|
|||
|
Nie, tak było połączone po mostkach prostowniczych.
Po prostu nie mogłem rozdzielić tych dwu cewek bo połączenie było gdzieś w środku.
A potem wyszło że co z tego że minus z minusem był połączony a ostateczne napięcie się podwoiło.
Ot niespodzianka
i nie było możliwości że oba uzwojenia wykorzystam
dla mniejszego napięcia.
Jeżeli transformator rdzeniem przepuści 100wat to nie podwoi się
natężenia tylko puścisz te natężenie albo jednym przewodem albo podzielisz na dwa.
A sumaryczne napięcie razy natężenie pozostanie 100wat.
Tak iż napięcie dla prądnicy homo polarnej może być na brzegu ale czy da się go cofnąć do środka nie jest oczywiste.
Pozdrawiam
|
|
|
w zasadzie odpowiedz po przeczytaniu tego co napisaliście w związku z napięciem/jego podwyższeniem sama się nasówa- trzeba zastosować szereg dysków gzaie napięcie podniesiemy przeciągając kabelek z zewnątrz pierwszego dysku na wnętrze kolejnego itd... :-)
wespół wzespół .... :-)
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
|||||
|
|||
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 477 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |