Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
silnik grawitacyjny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788

Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania . mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem. Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej . Szukam kontaktu na temat silnika a.g. Marian.

79277:
do Zbyszka i Nicze-go (bo chyba oni są tutaj "liderami
a :-) i od swojej strony to dementuje spin gdzieś nam się zapodział mógł zajarzyć pomysł i nie wychodzi z warsztztu :-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Spoko czytam wasze posty ,tylko malo czasu zeby jakies sensownej odpowiedzi udzielic POZDRAWIAM

Spin1:
mógł zajarzyć pomysł i nie wychodzi z warsztztu :-)
Jeszcze nie wiem ,ogolnie zachaczylem temat sily odsrodkowej i magnetyzmu w scislym zwiazku :)

zbyszek123:
a :-) i od swojej strony to dementuje spin gdzieś nam się zapodział mógł zajarzyć pomysł i nie wychodzi z warsztztu :-)
aaaa... Zapomniłem o tym gościu. Wszystko przez to że w rzeczywistości to Was nie znam... Biorę pod uwagę zawsze tych, których nick-i tutaj widzę... A jego nie było przez czas jakiś... Sorka. Pzdr.

oj...zabawnie tu...jak bym się tak wszyscy spikneli w jednym miejscu....ze skrzyneczką czegoś dobrego....to odlot mórowany i grawitacja opanowana...:-) koniec świata odwołany- więc może w przyszłym roku zamiast się przygotowywać...:-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
koniec świata odwołany- więc może w przyszłym roku zamiast się przygotowywać
Jestem za. Tylko jakiś konkretny plan imprezy by się przydał... jakieś wykłady, warsztaty itp. ;)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Raptor:
jakieś wykłady, warsztaty itp. ;)
ok... jakąś prezentacje...działający model...plansze i rysunki... czyli małe sympozjum naukowe...część się nagra i np. puścimy w nautiliusie i na you tube- będziem gwiazdory...:-) oczywiście kolejny dzień..kolejny temat :-) każdy przygotuje po jednym temacie i jest klawo :-) a potem nas pozamykają....

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

97. może i dobrze że są osoby które szukają własnych ścieżek. Znaczy, ja wolę podglądać inne innych rozwiązania bo nie koniecznie chcę wszystko sprawdzać od początku. Nie mam aspiracji aby wymyśleć coś nowego tylko umieć zastosować to co już jest zrobione. Dokładna analiza czyiś rozwiązań jest mniej kłopotliwa do realizacji niż własne produkcje. Taka analiza i tak wnosi wniosek że wymyślenie czegoś co "wysadziło by z siodła" kogoś kto teraz ma interes ze sprzedaży czegoś co potem było by wszystkim zbędne to po prostu nie będzie dobrze widziane. Poruszasz więc grząski bagienny problem o którym coś można dla siebie wiedzieć ale nie zostawiać obszernych śladów takiej wiedzy wszystkim którzy tu zaglądają z ulicy. Bo to nikomu to do szczęścia nie potrzebne. To tak jak z rozwiązaniami pana Lucjana ci którzy mają wyprane umysły uważają że nie ma tam nic praktycznego do zastosowania a natomiast niektórzy uważają ze celowo nie jest upowszechniany bo za dużo było by zmieniać. Pozdro.

79277:
Różne są nasze rozumowania i piszemy o zupełnie innych rzeczach, dlatego ja nie do końca Was rozumię, a Wy mnie…
No nie wiem, ja tam rozumiem raczej co chcesz powiedzieć, tylko nie rozumiem, czemu ich nie rozumiesz, skoro ja rozumiem ;) (może za bardzo staram się zrozumieć każdy punkt widzenia). Kwestia innego nieco spojrzenia (pod względem oczekiwań i zastosowania) i ubrania w inne słowa, wspólny mianownik jest ten sam i intuicyjnie każdy z nas dąży w myślach do tego samego. Pozdro.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Raptor:
intuicyjnie każdy z nas dąży w myślach do tego samego.
Choć często bardzo różnymi, krętymi drogami.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

79277:
Jeszcze nie wiem ,ogolnie zachaczylem temat sily odsrodkowej i magnetyzmu w scislym zwiazku
I znowu namieszalem. Chodzilo mi o bezwladnosc winikajaca z sily odsrodkowej wywolanej przez wirujace masy
zbyszek123:
a potem nas pozamykają....
Nie zdarza predzej odlecimy :)

szkoda jednak że nie mamy do siebie zbyt dobrego kontaktu poza forum można by bardziej powymieniać doświadczenia, przemyślenia, może nawet jakieś projekty 79277- wspominałeś gdzieś że niewyświetla się mój e mail kąto jest w interi- początek to- s podkreślnik zbyszek ( s_zbyszek ) usunełem kiedyś bo też mam raczej poważniejszą prace, choć nie używam oficjalnie tego meila to jednak też daje do myślenia a tego już tak oficjalnie bardziej nie moge wytłumaczyć na forum nicze też by Ci to chętnie wyjaśnił-i pewnie zrobił by to lepiej ode mnie moge coś Ci wysktobać na meila, ale jeśli masz lekko tajny, musisz się pierwszy odezwac, konspira że chej, więc na początek może załóż inne kąto- to kilka minut i potwierdz na forum że coś mi wysłałeś- będe wiedział że to TY nicze- mu wysłałem poglądowe kilka kresek schematu zrobionego w paincie na szybko- zasadę zrozumiesz w mig choć jemu sie nie spodobał rysunek, za prosty był :-) i miał racje,bo to był wóz drabiniasty- powinno się deko finezji przy projekcie poświęcić, pobawić się w hydraulikie, siłowniki, amortryzatory, sterowanie związane z ukierunkowaniem działania siły, narysować gdzie silnik, zasilanie, zrównoważyć układ by nie kręcił sie jak śmigłowiec bez tylnego śmigła itd itp nawet to się widzi wirtualnie- tylko ciężko narysować tak raz dwa
Spin1:
bezwladnosc winikajaca z sily odsrodkowej
to można wykożystać do wysterowania połorzenia (prowadnica-w niej sprężyna-bolec) punktu zdjęcia energi z wirującej masy- urządzenie jest bezkolizyjne do np: 1000 obr/min- w tym momencie powinno być oporne i to bardzo na przesunięcia względem osi wirowania- darek kiedyś wspominał doświadczenia z żyroskopem/ lub tylko wirnikiem- walizka którą ciężko było skręcić......to nasz stan wybicia no... myśleć- to już bardzo blisko

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

pół żatrem stajesz w misce i nią kręcisz- troche trudne:-) ale jak się napędzi troszke to podskakujemy, zatrzymując miskie po podskoku i ją wciągamy gdy już stoi-i ponownie napędzamy oczywiście trzeba ostro machac rękoma i szybko skakać :-) dobre na odchudzanie :-) można by oczywiście nie marnować energi z zatrzymania miski i sobie nią troche pomóc :-) trzeba skończyć z pracą po kilka dziesiąt godzin... bo coraz gorzej mi...:-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
kąto jest w interi
interia.pl? Jak napiszę to dopiero w przyszłym tygodniu. I nie będę zakładał nowego konta- mam dwa, z czego jednego długo już nie używałem... Może je odkurzę...? Narazie

szok, przespałem cały dzień ale pierwsze co zajrzałem do was :-) muszę wrócić do pewnej sprawy
79277:
Ty myślisz o jakimś super napędzie, który będzie miał wszechstronne zastosowanie. Ja tymczasem mam o wiele mniejsze ambicje. Ja myślę o prostym urządzeniu mechanicznym, wykorzystującym niejako swoją masę, swój ciężar do wytworzenia jakiegokolwiek rodzaju ruchu… Ruchu podtrzymywanego przez ten właśnie ciężar… I nie jest dla mnie istotne, czy będzie to (tak bardzo lubiany przez ludzi) ruch obrotowy, czy będą to jakieś bardziej lub mniej regularne drgania…
hm...raczej wyznaję zasadę że w fizyce jednak nic znikąd się nie bierze choć faktycznie przy pozyskiwaniu energii mamy problem sprawności- i najprawdopodobniej dojdziemy do meritum sprawności podciągając względnie czystą energie np. z gwiazd/słońca ( z pewnością widzieliście te linie pola magnetycznego i morze cząstek wysoko energetycznych ) i zamieniając ją w drodze odpowiednich przemian do czystej postaci odpowiedniej formy energii uwięzionej np. w polu magnetycznym stąd może te wielkie obiekty przy słońcu czasem urządzenie o którym próbujemy dyskutować nie ma nic wspólnego z grawitacją- to czysta mechanika którą można sprowadzić do wysokiej sprawności w myśl wzorów że tyle i tyle energii potrzeba do podniesienia 1 kg masy na wysokość 1m- unikamy tylko zewnętrznych ośrodków do wybicia/odrzutu ( bo nawet rakieta bazuje na czymś takim odrzucając pod olbrzymią prędkością masę uzyskaną w drodze spalania ) będzie ono pobierać energie z zewnątrz choć nie mam pojęcia jak ją odzyskać w drodze spadku ( to widzę Cię bardziej interesuje ) Lucjan odpowiednie eksperymenta czynił( gdzie w tym przypadku trzeba by było to jednak rozwiązać kolizyjnie,a element docelowy naszych rozważań - to uderzenie kilku tonowego spodka po swobodnym spadku by energię uderzenia przekazać na wirnik- puki co wydaje mi się mało przyjemne ) i z pewnością i do tego będzie można dojść- ale puki co nie kumam aż tak wiele z mechaniki, to naprawdę wyższa szkoła jazdy ale skoro hipotetycznie w górę można zużywając energie to i odwrócić imprezkę też powinno się dać
79277:
interia.pl?
tak pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
szok, przespałem cały dzień
Tak czułem :) I bardzo dobrze :) Ja też :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Hmm... to chyba jakąś Boginią jesteś :)
Nie sądzę. Pieski wiedzą, kto je karmi. Ja im daję coś - one mi też, w zamian.Robimy sobie prezenty.
wendol:
Bajeczki do poduszeczki - Wiesław Matuch
Bajeczka śliczna - czytaj ją dzieciarni! :)
rosomak:
To z Ciebie prawdziwa dr. Dolitlle :)
E tam! Zaraz takie wielkie porównania! Jestem częścią natury, to ją lubię i rozumiem. Trudno obnosić się z miłością tylko do ludzi kierowaną. Jak kochać, to nie tylko siebie, ale całe otoczenie. Tyle jest istot do kochania, że nie musi to być miłość ślepa (zwłaszcza ta, która daje korzyści). Bezgraniczna miłość jest bezinteresowna - takiej potrzebuję i taką daję wszystkim: od małego po większe stworzenia. A przede wszystkim staram się zrozumieć świat. Co do konia - miałam 9 lat, kiedy wuj posadził mnie na grzbiet "wariata" rozwalającego fury na drzazgi. Konisko najpierw się zdenerwowało i dało się jeszcze bardziej rozemocjonować na widok krzyczącej wystraszonej mojej mamy, żebym zsiadała. Mało mnie nie poniósł. Najpierw trzymałam go za grzywę, ale pózniej, jak był coraz bardziej zdenerwowany objęłam go za szyję, przytuliłam się mocno i mówiłam do niego do tąd, aż się uspokoił. Wszyscy odetchneli, że nic mi się nie stało. U znajomych w stadninie jeden koń cały czas za mną łaził. A w stajni denerwował się, gdy odchodziłam od boksu. Nie spuszczał mnie z oczu i parskał, kręcił łbem gdy podchodziłam do innych koni. Więcej "grzechów" nie pamiętam i obiecuję nie odbiegać od tematu.:) pozdrawiam

Dyskusja upada :-/ więc dorzucę ździebko paliwka znalazłem nawet lekko naukowe podłoże http://gwiazdy.com.pl/component/content/article/5704-antygrawitacja- http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Lensa-Thirringa http://www.wantedtoys.pl/product-pol-10-Zyroskop.html
z wilkipedi:
obracające się masywne ciało o dużym momencie bezwładności włóczy układ inercjalny

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Ancik1410:
Więcej "grzechów" nie pamiętam i obiecuję nie odbiegać od tematu.:) pozdrawiam
Temat sam w sobie wart jest wątku. I ja czuję podobnie, zachwyca mnie wiewiórka w parku i jej zaufanie, lub piękno lasu szczególnie o tej porze roku Czuję wewnętrzny sprzeciw przeciwko skrzywdzeniu jakiegokolwiek stworzenia choć to zakrawa na hipokryzję ponieważ jem mięso i zabiję kurę... hehe jeśli trzeba. Czasami to staje się śmieszne i obrywa mi się od małżonki gdy mam za zadanie zabić ćmę buszującą po suficie a ja pieprzę się z nią próbując zrobić z palców klatkę, za to komary nie mają już takich względów ;) Zbyszku gdy te odkrycia w końcu przestaną być blokowane lub raczej gdy wyniki badań prowadzonych od dawna w końcu ujrzą światło dzienne, nastąpi rewolucja i to jest AS w rękawie USA- karta, dzięki której odbiją się od dna w które wpędza ich narastające zadłużenie. "Żadnych śmigieł odpychających powietrze, tylko wirowanie oraz możliwość swobodnego orientowania osi obrotu w przestrzeni i już, co za prostota! " Wyobraźcie to sobie, taki pojazd dla każdego, system antykolizyjny i za godzinę wszyscy mozemy spotkać się na plaży np. w Australii gdzie przy okazji odwiedzimy bez zapowiedzi Gośkę :)

Odkad Australijczycy maja pelnomorskie jachty, to do Australii bez zapowiedzi mozna sie dostac juz dosyc dawno, bo nikt przeciez Australijczyka nie sprawdza, w ile osob ma na pokladzie, jak wyplywa na pelne morze. To sa bogaci ludzie, to tym bardziej ich nie sprawdza. Bogatym sie ufa !!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.