Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
silnik grawitacyjny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788

Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania . mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem. Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej . Szukam kontaktu na temat silnika a.g. Marian.

yohanna22:
Moze informatycy tak maja?
Chyba nie tylko informatycy... Ja nie mam z tym fachem nic wspólnego i nigdy nie miałem... ale pamiętam jak w szkole średniej chciałem (musiałem) się czegoś nauczyć... Mógłbym w dzień wkuwać i wkuwać i nic... Nocą, jak wszyscy już poszli spać i cała okolica wycichła- mogłem sobie daną rzecz po prostu przeczytać kilka razy ze zrozumieniem i to pozostawało już na zawsze w mojej głowie... Nadal pamiętam wiele z tego, chociaż tego nie praktykuję, nie ćwiczę... Taaaak... Kiedyś miałem zajebistą pamięć. Aż teraz żałuję że nie uczyłem się wówczas języków obcych- bardziej by mi się teraz przydały niż jakaś zasrana mechanika, technologia budowy maszyn, czy inne podobne gówno... Teraz to bezużyteczne bo technologia wciąż się zmienia, a ja ze swoimi "danymi" tkwię nadal sto lat za murzynami... Kurna zazdroszczę Ci wendol! Już bym wolał być informatykiem- chociaż komputery to mój wróg.. Pozdrawiam...

Tylko, że ja nie mam wykształcenia informatycznego - mam za to doświadczenie i... "intuicję" - trzeba ją mieć, bo czasem z komputerami takie rzeczy się dzieją, że nawet największym filozofom, fizjologom, fizjonomom... się nie śniło :) I pamiętajcie, żeby nie denerwować się przy komputerach, bo pole człowieka potrafi zdestabilizować ich pracę. Kiedyś weszła do mnie roztrzęsiona koleżanka, że komputer... coś tam... podeszła do mojego komputera i mimo, że nic na nim nie robiłem, to w tym momencie wyskoczył blue screen - nigdy wcześniej i nigdy później na przestrzeni lat nic takiego na moim komputerze się nie pojawiło. Nieraz wystarczy, że podejdę do jakiegoś komputera i już zaczyna działać prawidłowo. Dziewczyny stwierdziły: "bo komputery się ciebie boją", a ja odpowiadam z uśmiechem, że mnie po prostu lubią :) Bo ja też je lubię... a gdzie tam - kocham :) A jak złożę jakiś komputer, zainstaluję system, oprogramowanie, dopieszczę, to czuję szczęście, satysfakcję, jakbym powołał do życia jakieś nowe istnienie :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Heh, mam tak samo Wendolu. Magia.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Ja do komputerów mam tylko tyle- MAJĄ MI SŁUŻYĆ!!! Rozbijam myszki (ostatnio wyluzowałem) i wkur.ia mnie jak wyskakuje na ekranie coś czego sobie akurat nie życzę. Instalacją zajmuje mi się szwagier... I tym całym dopieszczaniem. Kupiłem laptopa z wistą i wytrzymałem z nią zaledwie miesiąc- myślałem że mnie ch.j strzeli na ten porąbany system. Dałem szwagrowi zadanie: ma tu być XP i nie obchodzi mnie skąd weźmiesz sterowniki ;)Zrobił... Grafika tylko nawalała. Sterownik był taki sobie i wiem jedno- nie było sterowania temperaturą procesora grafiki. Skąd wiem? Mam wspólny radiator dla procesora głównego i dla procesora grafiki (i wspólny wentylator rzecz jasna). Jak odpaliłem pierwszą lepszą grę z grafiką niezbyt wypasioną [(taką sobie) np. ostatnio grałem w painkillera ] to wystarczyło 5- 10 minut i komputer wyłączał się awaryjnie, bo za wysoką temperaturę miał procesor grafiki. Gdy główny procek miał temp ok 45 st celsjusza to ten od grafiki przy włączonym painkillerze nie dawał się dotknąć... I STOP! Game over... Głowny był zimny więc nie kazał wentylatorowi przyspieszać, a ten od grafiki mimo,że był bardzo gorący- nie miał pomiaru temperatury, więc też "nie dawał odpowiedniego rozkazu wentylatorowi". Po co Ci to piszę? Ano może mi coś poradzisz... O ile przy tej grze po prostu rozkręcałem spód laptopa i chłodziłem radiator dodatkowym zewnętrznym wentylatorem (bez rozkręcania nic nie pomagało), o tyle teraz w ogóle nie wiem co zrobić Mam od niedawna jako główny system- siódemkę (XP zostawiłem sobie jako drugi- do moich archaicznych programików, do których bardzo się przywiązałem) i tu mam z grafiką jeszcze gorzej! Ten sterownik który mam zainstalowany to prawdopodobnie też jakaś podróba bo w ogóle na tym systemie głupiego filmu obejrzeć nie mogę!!! Nie ważne jaki film i w jakim odtwarzaczu go bujam- jak tylko włączę pełny ekran- mam totalną zawiechę odtwarzacza... Na XP wszystko działa mi prawidłowo. Pytanie- czy takie zachowanie odtwarzaczy może być spowodowane niewłaściwym sterownikiem grafiki? A może coś innego? Próbowałem kilka różnych odtwarzaczy... Tyle o moim szrocie ;) Ja kocham jedno- konstruować!!! Lubię "rzeźbić" w różnych materiałach, nadawać im ciekawe kształty... Zawsze się interesowałem elektroniką a w niej takim wąziutkim przedziałem: audio... Kochałem budować wzmacniacze mocy itp. Teraz doszedłem do wniosku, że to jednak nie elektronika mnie tak pociągała lecz możliwość projektowania i wykonywania przeróżnych opraw dla tych wzmacniaczy. I teraz wiem że te moje urządzenia nigdy nie miały jakichś super walorów od strony elektronicznej, ale zawsze były piękne, jedyne w swoim rodzaju... Nieprzeciętne i niepowtarzalne... Tak- to jest chyba to co lubię robić najbardziej. Nie robić czegoś wg jakiegoś wzorca, wg rysunku technicznego który ktoś inny wykreślił... Kocham tworzyć! Odtwarzać to co w danym momencie widzę oczami wyobraźni.. I wielokrotnie mówił mi ktoś "tego się nie da zrobić"- to zawsze była dla mnie zachęta żeby mu "pokazać"... I zwykle pokazuję! Ale co ja piszę i po co? Nie wiem... Tak się zapędziłem... Sorki Pozdro Wendol. Lubię ludzi którzy kochają i się tego nie wstydzą.. Nie ważne co kochają- byle by tylko mieli jakąś pasję... Kończę już to pieprzenie- ide do garażu coś wystrugać (właśnie nituję z blach duralowych piekną obudowę na akumulatory do elektrycznego roweru szwagra- on nie cierpi takiej roboty. Woli komputery, a ja mam pole do popisu) :)

Też nie wytrzymałem z Vistą (a właściwie moja żona, bo to jej laptop - ja mam "blaszaka") na laptopie i zainstalowałem XP, ale takich problemów nie mam - z filmami na 7 też. Sterowniki do laptopa trzeba ściągać ze strony producenta laptopa, a nie producenta podzespołów (np. karty graficznej), a jeśli chodzi o filmy, to potrzebne są dobre kodeki. Na Viście było OK? To albo kwestia sterownika, albo grafika zaczęła nawalać po jakimś czasie. Jeśli masz grafikę firmy NVidia (jakiś GeForce), to masz problem - ja mam ATI, czyli AMD - moja "ukochana" firma :) http://www.frazpc.pl/aktualnosci/549261,Czarna-lista-laptopw-ktre-mog-w-kadej-chwili-si-zepsu-dziki-wadliwym-GPU-NVIDII.html I tu pomaga intuicja - nigdy bym nie kupił laptopa z grafiką NVidii - czułem do nich niechęć, jeszcze zanim coś spartolili. Z tą intuicją mam też taki problem, że potrafię wyczuć coś od człowieka - np. bałem się jednej dziewczyny, która mocno się do mnie zbliżała - mocno mnie do niej ciągnęło, ale się jej bałem i po dłuższym czasie okazało się dlaczego... Ona te sprawy traktuje jako rodzaj sportu - lubi zdobywać, lubi się podobać, rozkochiwać kogoś w sobie, po czym, jak już ma delikwenta, to się oddala i wampirzy emocjonalnie, co bardzo jej się podoba. Igor mi to potwierdził - potwierdził (karty tak pokazały) coś, co niestety odczułem już na własnej skórze. Przez tą intuicję czasem ludzie mnie nie rozumieją, bo ja z wyprzedzeniem czuję następstwa - czasem reaguję na coś, co się jeszcze nie wydarzyło.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Oczywiście ATI mam... Sterowników szukałem i u producenta laptopa (Asus) i u producentów podzespołów. I nie ma. Do tego laptopa jest tylko pod vistę. Buuuu. A przynajmniej nie znalazłem. To Asus Z83K... Są sterowniki dla podobnych (z inną literką na końcu) ale do mojego nie pasują. Wypada nowego kompa kupić chyba- tego kupiłem okazjonalnie na allegro. Tani nie był, ale wtedy (w tamtym czasie) uznałem że to dobry sprzęt za marny grosz. Porównywałem wtedy ceny w sklepach i wychodziło mi, że mam go za mniej więcej 2/3 ceny sklepowej. Ma jeszcze jedną wadę- niemiecka klawiatura, ale i tak używam zewnętrznej... Sam nie wiem co teraz zrobić- chyba zainstaluję resztę do XP (nie instalowałem tam wszystkiego, np karty sieciowej) i wrócę do tego systemu. Szwagier mnie jednak ostrzega, że XP to w tej chwili "niezbyt bezpieczny system"... Nie poleca... A co Ty o tym sądzisz Wendolu? Czy rodzaj systemu operacyjnego ma wpływ na ewentualne infekcje wirusowe? On mi poleca linuxa, ale tam mi znowu dźwięk nie hula... W siódemce też był problem z dźwiękiem ale w końcu coś spasowało. Sorki że zmieniam "silnik grawitacyjny" w jakiś poradnik informatyczny... Pozdrawiam wszystkich..

He he patrze na tą Twoją listę
wendol:
http://www.frazpc.pl/aktualnosci/549261,Czarna-lista-laptopw-ktre-mog-w-kadej-chwili-si-zepsu-dziki-wadliwym-GPU-NVIDII.html
i dochodzę do w niosku, że moja szwagierka miała jednego z tych HP-ków ;) Kupiła w Anglii, przywiozła tutaj i nawet chyba roku nie miał jak... padła grafika!!! Pozdrawiam...

He.. Nie chce mi się szukać, porównywać, ale mam właśnie przed sobą obudowę od tego zepsutego laptopa i jest tam naklejka jak byk: nvidia grapphics... I wszystko jasne dlaczego się "ocielił" :) Nara

wendol:
Ona te sprawy traktuje jako rodzaj sportu - lubi zdobywać, lubi się podobać, rozkochiwać kogoś w sobie, po czym, jak już ma delikwenta, to się oddala i wampirzy emocjonalnie, co bardzo jej się podoba. Igor mi to potwierdził - potwierdził (karty tak pokazały) coś, co niestety odczułem już na własnej skórze.
A moze jej cos wczesniej zrobiles ? i dlatego tak sie zachowala. Nie sadze zeby to robila dla sportu.
wendol:
Przez tą intuicję czasem ludzie mnie nie rozumieją, bo ja z wyprzedzeniem czuję następstwa - czasem reaguję na coś, co się jeszcze nie wydarzyło.
tez tak mam tylko szkoda ze nic pozytywnego:(

http://vip.asus.com/forum/view.aspx?id=20070919154123015&board_id=3&model=Z83J&page=1&SLanguage=en-us http://www.asus.com/product.aspx?P_ID=Mj0o3ZJmE63W2TQt Windows to Windows :) A na wirusy są programy antywirusowe działające w tle... i nie ma strachu :) Polecam Win7 - używam go, jak tylko wyszedł, bo miałem dosyć Visty. 7 jest prawie tak dobry, jak XP, a czasem nawet lepszy :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

yohanna22:
A moze jej cos wczesniej zrobiles ? i dlatego tak sie zachowala. Nie sadze zeby to robila dla sportu.
A może o to chodzi, że właściwie "nic" jej nie zrobiłem? Później mi mówiła, że powinienem być bardziej "stanowczy, konsekwentny". Czy dla sportu? Sama mi mówiła, że lubi "przełamywać opór", a później przestaje ją to podniecać (czegoś w tym znaczeniu użyła). Powiedziała to w formie żartu, z uśmiechem na ustach, ale raczej coś w tym jest. Podobno pierwszy chłopak coś jej zrobił - chyba ją "zdradził", czy zostawił - bardzo to przeżyła i... zaczęło się.
White

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

A dziś na maila dostałem reklamę książki: http://www.czarymary.pl/a_293_otaczaja_wampiry_moze_jestes_jednym_nich

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ja to jestem psuj komputerowy..i mnie nie lubią...wczoraj jak chciałam zapisać prace to blup i sie posypało..i tak szlak trafił moją 2 tygodniową prace;( Próbowałam wszystkiego i ciul z tym. dobrze, że udało mi się odzyskać choć troche danych bo pół roku moich wypocin poszło by się je****. A uryczałam się, że hej. Tak więc mnie opy nie lubią, bo ciągle mi się coś robi.

wendol:
Polecam Win7
na niezgodności sprzętowe nie ma lewara a w 7 mce to widać w szczegulności na swoim hp dv5 mam 7 mkę, musiałem go trochę upodobnić do klasycznego Windowsa bo zbyt rozpraszał uwagę ma także problem z kartami sieciowymi i kartą wi fi- w menadżerze zadań widać że pracuje i jest włączona ale nie działa-kontrolka pokazuje wyłączenie a sterów nie ma nigdzie chodzi w miarę ale co by nie chodziło na 4gb ramu 2,2x2 amd procesorze i grafika ati 3400 series z 256 mb własnej pamięci za to grzałka jak ch...i kiepsko rozwiązane chłodzenie, wymaga podłożenia czegokolwiek inaczej przy pracy potrafi sie zagrzać i wyłączyć i myśli strasznie zanim coś załaduje- ale to może być i przyczyna systemu-32 bitowy drugi lapek mojej połówki- acerek z 1gb ramu i 1,86 procku celerona śmiga na xp aż milo w necie czy prostych aplikacjach choć właśnie mam wrażenie że zaskakuje mi po kilku min jakaś aplikacja, raczej nie pożądana i kiedyś będę musiał do tego się zabrać za to 7 mka całościowo jest od górnie uznana za szpiegowski system przez nie których pseudo speców i czasem trudno jest zaprzeczac każda aplikacja chce sie łączyć z netem i tylko dodatkowa zapora na wszystko reaguje i jawa ciągle dokonuje zmian na twardym dysku do tego mulenie przy starcie aplikacji im dalej w las tym więcej drzew trzeba się przyzwyczaić powoli do nowych czasów każdy zbiera informacje o każdym
wendol:
7 jest prawie tak dobry, jak XP, a czasem nawet lepszy :)
ciężko mi się by było ustosunkować do tego może zły sprzęt mam do tego systemu niezgodności sprzętowe i brak sterowników potrafią naprawdę mocno wyprowadzić czasem z równowagi

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

No dobra. Dzięks Wendolu. Jak mnie przyciśnie będę coś szukał... Tak na marginesie- Ja mam podobne zdanie o siódemce. Z vistą to nawet nie ma co porównywać- gorszej cholery nigdy nie spotkałem. Co do siódemki- podoba mi się, mam zastrzeżenia do mojego komputera a nie do systemu... Motyl- wyrazy współczucia... Pozdrawiam

zbyszek123:
ma także problem z kartami sieciowymi i kartą wi fi- w menadżerze zadań widać że pracuje i jest włączona ale nie działa-kontrolka pokazuje wyłączenie a sterów nie ma nigdzie
o właśnie... Tak sobie przypomniałem- kamerka internetowa mi jeszcze nie hula... Nigdzie sterownika... Spróbowałem ten od visty no i zadziałało, ale byłem w niej do góry nogami :) Przy próbie uruchomienia wideo w skype- kompletna zawiecha. Odinstalowałem ten sterownik, bo już mnie szlag trafiał.

ja lubie komputery :) mam viste, a jak siadlo wszystko bo mialam 500 virusow to zanioslam 'do tego co sie zna' i mi naprawil. Zainstalowal mi avasta i na razie mam spokoj ale zawsze cos moze nawalic. Nie jestem profesjonalista wiec nie potrzebuje nic wiecej czasami cos sciagne jakies kodeki itp. W parcy tak system rozpracowalam ze wiedzialam wszytko i nikt nie wiedzial z kad ja to wiem, a przeciez to take proste wystarczy sie pobawic od tego sa komputery.

motylek:
Tak więc mnie opy nie lubią, bo ciągle mi się coś robi.
To niekoniecznie dlatego, że Cię nie lubią :) Nie podejrzewam ich o świadomość :)) Naprawdę - komputery nie myślą, choć niektórzy podejrzewają je o złośliwość :)) Ja jednak lubię myśleć o moim komputerze (komputerach), że jest dobrym komputerkiem :)) No cóż - ten w domu i jeden z tych w pracy sam złożyłem i "dopieściłem", więc nic dziwnego, że mnie lubią :)) Może masz po prostu "ujowy" komputer? Na to może się składać wiele różnych czynników i jak jedno coś nie gra, to cały komp jest do d... :)) Spoko - Ty przynajmniej chyba wiesz, co robiłaś, bo mam użytkowników, którzy na pytanie: "co robiłaś?" mają standardową odpowiedź: "nic, samo się..." :)) Warto zachować spokój, wiedzieć co się robi i mieć zrównoważone wibracje, bo to też czasem może mieć jakiś wpływ :) A teraz coś na rozluźnienie ;)) http://www.youtube.com/watch?v=AF7OgShEiEY

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Tak dałam zapisz i się zrobiło...a dałam zapisz bo zmieniłam jedno zdanie-a już miałam maila napisanego do promotorkii tylko brakowało dać załącz.ehhh teraz straciłam serce do tego i chyba będe pisać o przedłużenie składania pracy..a miało być tak pięknie..

A na czym to zapisywałaś?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.