Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
silnik grawitacyjny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788

Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania . mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem. Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej . Szukam kontaktu na temat silnika a.g. Marian.

nicze:
jednorazowość
w sumie w tej koncepcji mogło by pracować ciągle, jest bezkolizyjne- kluczem było by wykożystanie bezwładności i siły odśrodkowej, mam bardziej złorzoną koncepcje ale ta najlepiej obrazuje zasade działania, problem faktycznie mógłby być z siłą skrętną i mogło by wymagać statecznika jak śmigłowiec ale tak jak piszesz- waga rozwiała by wątpliwości, z pewnością jest to konstrukcyjnie wóz drabiniasty- do tego bez skrętnego dyszla :-) co mnie zaskoczyło w końcowym efokcie- to niezwykłe podobieństwo- do dostępnych bochomazów i wizji z deka mało potwierdzonych:-) ale wydaje się to być właśnie tym kierunkiem

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Wizje mogą być czasem tylko ślepymi torami. Może ta bardziej złożona koncepcja da więcej nadziei na jakiś efekt nawet pojedyńczy.

http://kraggouneproject.webpark.pl/heimtheory.html TEORIA HEIMA http://kraggouneproject.webpark.pl/torus.jpg

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Z rozważań ze stania w korku. A pro po ostatniego wypadku Jeżeli samochód trafi w ścianę wydzieli się mV kwadrat /2 energii jeżeli dwa samochody trafią siebie z prędkościami tymi samymi V to różnica prędkości jest dwa razy większa czyli energii wydzieli się jakoś całkiem więcej Po pierwsze dwa ciała czyli dwa razy m co jest oczywiste ale czy liczyć do kwadratu 2 razy V coby dawało 4 V kwadrat Czy V względem punktu odniesienia. Jest jakiś błąd logiczny rozumowania albo coś z prawem zachowania energii było by mało pasowało. Na pewno jak dwa samochody wpadną na siebie to się mocniej rozbiją czyli coś jest do przeanalizowania. Pozdrawiam.

zbyszek123:
http://kraggouneproject.webpark.pl/heimtheory.html TEORIA HEIMA
Fajna strona Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Jakoś nikt nie chce się zmierzyć z zagadnieniem różnicy prędkości. Jeżeli Ziemia leci przez przestrzeń z prędkością wcale nie zerową razem z całym układem Słońca i planet i nie liczymy tego do jakiejś wartości zupełnie zerowej tylko do punku odniesienia Ziemi to jest całkiem prawdopodobne że do kwadratu trzeba było by wziąć sumę prędkości dwu zderzających się ciał. Oczywiście ostatecznym odniesieniem jest doświadczenie a nie kartka i ołówek bo tam wszystko można napisać i upierać się że jest okey. Pozdrawiam

Bedzie brakowac pierwiastkow na rozne produkcje : Rząd w Tokio ogłosił też, że będzie wspierać stworzenie w Japonii światowego centrum odzysku metali ziem rzadkich. Ten pomysł podchwyciło także ONZ. - Z powodów strategicznych, środowiskowych i ekonomicznych trzeba jak najszybciej zająć się recyklingiem tych metali. Bo gwałtownie wzrasta na nie popyt, a one mają podstawowe znaczenie dla przyszłości zielonej gospodarki i przełomowych technologii - powiedział pod koniec września Achim Steiner, szef Programu Środowiskowego ONZ. http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,8491448,15_metali__ktorymi_graja_Chiny__Kto_ma_monopol__ten.html

nicze:
Jeżeli samochód trafi w ścianę wydzieli się mV kwadrat /2 energii jeżeli dwa samochody trafią siebie z prędkościami tymi samymi V to różnica prędkości jest dwa razy większa czyli energii wydzieli się jakoś całkiem więcej Po pierwsze dwa ciała czyli dwa razy m co jest oczywiste ale czy liczyć do kwadratu 2 razy V coby dawało 4 V kwadrat Czy V względem punktu odniesienia.
Trochę się musiałem zastanowić zanim problem dostrzegłem, ale rzeczywiście jest tu coś do roztrzygnięcia. Biorąc obiekty osobno i sumując wypadkową energii mamy: 2(m*v^2)/2 = m*v^2. Biorąc cały układ mamy: (2m*(2v)^2)/2 = (2m*4(v^2))/2 = m*2(v^2). Czyli mamy rzeczywiście dwukrotną różnicę w energii. Całkiem możliwe, że miałem kiedyś taki problem w jakimś zadaniu z fizyki, lecz najprawdopodobniej oba ciała były wtedy rozpatrywane osobno... z jakiegoś powodu. Nie przypominam sobie uzasadnienia. Coś by wypadało na ten temat jednak poszukać. Pozdro.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Ale coś mi tu pachnie panem Lucjanem, czyli układ mas ma więcej energii (nie wiadomo skąd) niż pojedyncze masy rozpatrywane osobno. A tak zupełnie skojarzeniowo, to na myśl mi przychodzi słowo "implozja" ;)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Tak to spostrzeżenie może być ciekawe, dlatego być może układy implozyjne mogą zwiększać swoją energię. Pozdro.

Hmm... Nie wiem i nie chce mi się zastanawiać Nicze... Ale tak sobie myślę: pojedyńcze ciało które porusza się z "jakąś" prędkością i posiada "jakąś" masę, posiada również „jakąś” energię... Wydzieli się ona w momencie zderzenia... Możemy podawać ogólne wzory, że będzie to masa razy kwadrat prędkości itd. Ale… No właśnie- jest to zdaje się zderzenie z ciałem idealnie sztywnym i nie bierze się pod uwagę jego masy (masy tego ciała w które uderza samochód). Prędkość jest wielkością względną i ma różną wartość, kierunek, zwrot w zależności od tego jaki układ odniesienia wybierzemy. Jeżeli naszym układem odniesienia będzie mur w który to auto uderza (czyli mur jest nieruchomy) to bierzemy pod uwagę tylko masę samochodu i prędkość samochodu. Mur jest tutaj nieruchomy (czyli prędkość równa się zero), a jego masy nie bierzemy pod uwagę… Tak jest? Bo nie jestem pewny… Rozważmy teraz zderzenie dwóch samochodów o takiej samej masie, poruszających się z tą samą prędkością (powiedzmy 100km/h , czyli ok. 27,8m/s), w tym samym kierunku lecz o przeciwnym zwrocie ( czyli zapieprzają na idealną czołówkę). I to można rozpatrzeć różnorako: można powiedzieć że w względem naszego nieruchomego muru ( inercjalny układ odniesienia) obydwa pojazdy poruszają się z prędkością 27,8m/s … no dobra:100km/h ! , w przeciwnych kierunkach i mają takie same masy… Ale można też powiedzieć, że względem samochodu 1, samochód 2 porusza się z prędkością 200km/h (samochód 1 stoi) i obydwa samochody mają taką samą masę (powiedzmy 1000kg każdy). Można powiedzieć jeszcze inaczej: samochód 2 porusza się z prędkością 200km/h względem samochodu 1, który jest nieruchomy i jest ciałem idealnie sztywnym. Samochód 2 w tym czasie posiada masę dwóch samochodów??? Otóż nie! Masa nie jest względna! Masa jest stała! Ciężar owszem- zależy od grawitacji- jest wielkością wektorową, jest siłą. Masa która ma na Ziemi ciężar 1kg- na księżycu będzie „ważyć” mniej! Tutaj jest pies pogrzebany!!! Moim zdaniem… Masa nie jest względna- jest wielkością skalarną i określa ilość materii. Ilośc ta nie zmienia się! Nieważne czy to na Księżycu czy na Jowiszu czy na Ziemi… Ta ilość jest stała! Ciężar się zmienia- nie masa! Wracając do naszych zderzeniowych rozważań- moim zdaniem cały błąd (zderzenie samochodu z murem, czy zderzenie dwóch samochodów jadących z przeciwnych stron) bierze się stąd, że przy zderzeniu samochodu z murem nie bierze się pod uwagę masy muru- jedynie masę samochodu!!! Przecież biorąc pod uwagę inny układ odniesienia (np. naszego satelitę- księżyc) samochód posiadający masę 1000kg, zbliżający się do muru może poruszać się z prędkością powiedzmy 75km/h; jednocześnie ten mur posiadający masę powiedzmy 10.000kg porusza się w stronę samochodu z prędkością 25km/h. Czy się mylę… Nie wiem- takie obliczenia mnie nie pociągają. Ja wiem jedno- jeśli chodzi o zderzenia to żadnej prędkości i żadnej masy nie można wykluczać jeżeli chcemy obliczyć energię zderzenia. Jeżeli pominiemy masę muru , to moim zdaniem możemy równie dobrze rozpatrywać zderzenie samochodu z pyłkiem kwiatowym. Każda materia posiada swoją masę i nie wolno jej pominąć w obliczeniach!!! Równie dobrze można obliczać energię muchy wpadającej na przednią szybę w czasie jazdy samochodem… Można nie brać pod uwagę masy samochodu, ani jego prędkości, kierunku i zwrotu; lecz tylko i wyłącznie masę i prędkość muchy… Czy obliczenia będą dokładne? Dodam tylko że nawet teraz siedząc przed komputerem nie jestem nieruchomy. Zapieprzam wraz z naszą planetą wokół jej osi… i wokół słońca… i wokół środka galaktyki… i tak bez końca można by było rozszerzać skalę… Chcę tylko powiedzieć, że w wielu przypadkach nie bierze się pod uwagę szczegółów, które mogą decydować o wyniku. Hmm… szczegóły… Jest ich tyle co soli w zupie, ale to ta sól decyduje o smaku zupy! „(…) budka telefoniczna zbliżała się. Gdy próbowałem zjechać jej z drogi- trafiła w mój przód(…)” Czy to naprawdę błędne stwierdzenie? Czy śmieszne? Zależy jaki układ odniesienia obierzemy… Pozdrawiam Podsumowując to wszystko: dwa samochody jadące z przeciwka posiadają masę (każdy z nich) i prędkość (każdy z nich). Samochód jadący w mur ma masę i prędkość a mur nie ma ani tego ani tego (teoretycznie oczywiście)- stąd błędne obliczenia. Pozdrawiam…

…napiszę jeszcze trochę inaczej… Jeżeli pędzą z przeciwnych stron: furgonetka, która ma masę powiedzmy 3 tony i tir który ma masę powiedzmy 20 ton, to który pojazd zostanie bardziej zniszczony? Albo inaczej: który pojazd przejmie na siebie więcej energii? Wiadomo, że to będzie ta „krucha” furgonetka… Tutaj można by było dla ułatwienia przyjąć tira za ciało nieruchome (stojące na drodze), a dla furgonetki przyjąć jej prędkość plus prawdziwą prędkość tira. Przyjmijmy, że obydwa pojazdy jechały z prędkością 100 km/h, więc teraz 20tonowy tir stoi w miejscu a 3tonowa furgonetka porusza się w jego stronę z prędkością 200 km/h; tak? Czy cała energia pójdzie w zniszczenie furgonetki tylko dlatego, że tir jest cięższy (właściwie: ma większą masę)??? Otóż nie! Energia się rozłoży! Część jej pójdzie na zniszczenie furgona, część na zniszczenie tira, część na przesunięcie tira, część na „odbicie się” furgona od tira… Energia jest tutaj pochłaniana przez wiele ciał, zjawisk… Nawet zasada zachowania pędu Niutona będzie kazała przejąć część tej energii (w momencie zderzenia) ludziom podróżującym tym furgonem- co ich pozabija! Tak- to energia ich pozbijała, nic więcej… Tir się przesunie w wyniku takiego zderzenia- choćby to miało być tylko 10 milimetrów to jednak nie można tego pominąć przy rozpatrywaniu rozchodzenia się energii zderzenia! Wreszcie: samochody nie są ciałami idealnie sztywnymi! Nie nastąpi tu efekt taki jak w wyniku zderzania kulek w wahadle Newtona… Samochody będą przejmowały tą energię, która będzie im miażdżyła karoserie, wpychała silniki do wnętrza pojazdów (silniki też mają masę i też na ich oderwanie i przesunięcie trzeba zużyć energię) i to właśnie te zderzające się pojazdy będą amortyzatorami przejmującymi energię!!! Ilość przejętej przez nie energii będzie zależeć nie tylko od masy pojazdów, ale też od ich budowy- z jakiego materiału są zbudowane, jakiej grubości blachy mają, kształtu tej blachy, rozmieszczenia masy wewnątrz pojazdów… Zbyt wiele czynników żeby można to było obliczyć ze zwykłego E=m*v kwadrat!!! Pewna część energii zostanie zużyta na zniszczenie pojazdów, część na kontynuowanie ruchu przez ciała nie związane z pojazdem- znajdujące się w środku pojazdów (ludzi, których zabija zasada zachowania pędu), a na pewno nie zużyta energia też nie zostanie zmarnowana- spowoduje przesunięcia tira w tył i odbicie się furgonetki!!! Ale Nicze temat poruszyłeś… Samochód uderzający w mur też powoduje uszkodzenia tego muru. Tylko, że tego już nikt nie widzi. Nikt tego nie bierze pod uwagę… Nikt nie oblicza ile energii pochłonął samochód, a ile mur. A mur na pewno też pochłonął… Ma przecież masę i prędkość- mimo że się nie rusza…. Pozdrawiam

to znowu ja... Mam wrażenie (czytając swoje poprzednie posty), że coś strasznie zagmatwałem, lub nawet pokręciłem.... sorki. Muszę jeszcze chwilę nad tym pomyśleć. Ale to później bo teraz piwko mi szumi w głowie ;) Narazie. Pa :)

a wszystko wiąże się z tym ze w życiu codziennym używamy zupełnie innych terminów na określenie tych samych zjawisk w świecie fizyki... na przykład masa i ciężar... Pytamy: "ile to waży?" A nie: "jaką to ma masę?"... Tak sobie myślę że może niezrozumiale to wszystko opisałem, bo opisałem to wszystko jako energię,,, Za dużo jej dałem. Przecież energia opisuje tylko stan fizyczny punktu materialnego lub ciała, natomiast proces zmian tego stanu opisuje praca! Powinienem w poprzednich rozważaniach brać pod uwagę pracę wykonywaną przez dwa ciała posiadające energię, ani samą energię... Sorki- nie bierzcie moich rozważań pod uwagę. Czasami mam problem z rozróżnieniem tego, czego nauczyłem się w szkole, od tego co sam myślę... Pozdro

79277:
ani samą energię...
oczywiście powinno być: "a nie samą energię" :)

"Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własnymi badaniami" - William Cooper

79277:
Nie dawaj wiary niczemu
niczemu! nie- Niczemu... ;)

79277:
Ja wiem jedno- jeśli chodzi o zderzenia to żadnej prędkości i żadnej masy nie można wykluczać jeżeli chcemy obliczyć energię zderzenia.
No i właśnie dlatego, jeśli jedno ciało uznamy za nieruchome, to musimy przełożyć całą jego faktyczną masę i prędkość na drugie ciało, żeby uzyskać całkowitą energię kinetyczną. Myślę, że tutaj nie ma większego problemu, po prostu redukujemy układ ;) Oczywiście, że jest wiele elementów pochłaniających energię w trakcie zderzenia, ale chyba chodziło bardziej o to ile jej się sumarycznie wytworzy, a nie na co ona zostanie w efekcie spożytkowana. Wydaje mi się, że od nieco innej strony spojrzałeś na problem, ale tak, czy inaczej słuszne uwagi i przykłady... dobre jako uzupełnienie, bo o wszystkim człowiekowi ciężko pamiętać ;) Psssst, na zdrowie! :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

pasowało by zrobić po prostu doświadczenie są filmy jak to robił pan L... z przekazywaniem energi przez dzwignię z zębami-grzebień na koło zembate koła- powiedzmy zamachowego policzyć co nie co wiele jest do przeanalizowania- bo nawet absorbcja energi choćby na jakimś urządzeniu wskazującym ma tylko poglądowy charakter i swoją sprawność do tego trzeba wziąść pod uwagę i sprężystość i odbicie na idealnie stojącej przeszkodzie wystąpi duże odbicie- a sprężystość układu udeżającego spowoduje mniejsze uszkodzenia w czołowym zdeżeniu nastąpi natomiast przeskok energii w tym podanym przykładzie tira i furgonetki zupełnie teoretycznie furgonetka ważąca 3 tony poruszająca się z prędkością 500 km oddała by taką samą energie tirowi 30 tonowemu z prędkością 50 km co tir furgonetce- efekt jak udeżenie w płaską idealnie przeszkodę i zatrzymanie w miejscu kolizji oczywiście skutki łatwo sobie wyobrazić gdyż granica rozpadnięcia się furgonetki w drobny mak została przekroczona kilkakrotnie

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Raptor:
No i właśnie dlatego, jeśli jedno ciało uznamy za nieruchome, to musimy przełożyć całą jego faktyczną masę i prędkość na drugie ciało, żeby uzyskać całkowitą energię kinetyczną. Myślę, że tutaj nie ma większego problemu, po prostu redukujemy układ ;)
No i właśnie z tym nie do końca bym się zgodził... Węźmy na warsztat konkretny przykład liczbowy. Nie dbajmy o jednostki- poprostu porównamy dwa identyczne (zdaniem Raptora) przykłady: Dwa ciała: "A" i "B" poruszają się z taką samą prędkością (powiedzmy: 5) i mają taką samą masę (powiedzmy: 10) Teraz: energia każdego z tych ciał obliczona z tego prostego (moim zdaniem niewłaściwego) wzoru E=m*v2 będzie wynosić: E=10*5dokwadratu, E=10*25=250 TAK? Te dwa ciała pędzą na siebie i po ich zderzeniu obydwie energie sumujemy? Czyli ciała te zderzając się uwolnią (lub spożyją) energię równą 2*250? Czyli 500? A teraz zatrzymajmy ciało "B", a ciału "A" dajmy podwójną prędkość (czyli 10) i podwójną masę (czyli 20): E=10do kwadratu razy 20 I co wychodzi? E=100*20=2000 Na moje oko to jakieś 4 razy więcej niż w poprzednim przypadku ;) Nie można tego tak sobie poprzekręcać. A co z ciałem "B"? Skoro jego masę daliśmy ciału "A", to znaczy ,że ciało "B" nie posiada masy... Czyli go nie ma... Czyli zderzenia nie będzie. Pewnie się gdzieś pomyliłem, ale nie wiem gdzie. Napiszcie mi gdzie, bo ja nadal twierdzę że nie można tego obliczać w ten sposób. Tylko nie pytajcie mnie: "to w jaki?", bo kurna nie mam pojęcia ;) Pozdrawiam
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.