| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Nie kończąca się opowieść | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 269 |
|
Pomysł ten często jest urzywany na innych forach :) Poprostu chodzi o to żeby dopisywać losy bohaterów np. matka wzięła w ręce talerz... a następna osoba pisze:
...który był obrzydliwie brudny, więc.... itd. Mozecie wymyslać własnych bohaterów
(nasza historia może być o UFO, Dziwnych zjawiskach itp...)
1.Nie piszcie dwóch postów pod rząd bo to bez sensu...
2.Nie stawiajcie kropki w swoich postach, w końcu to "niekończąca się opowieść"
3. Starajcie się tak kończyć post, aby następna osoba mogła też coś napisać czyli kończcie np. na "ale, więc, dlatego, ponieważ, aby, żeby" itd, itp.
PS. ze względu na to że ta informacja będzie się na karzdej stronie tego tematu, dlatego informuje, że jeśli to jest strona któras z kolei np. 2,3,40 to napewno nie jest to początek historii tylko już ciąg...
Ok miłej zabawy...zaczynamy:
[%sig%]
|
|
|
....a my jestemy DWÓCH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tymczasem za Oceanem, Majkel, nucšc pod nosem I'Bad, czekal na człowieka od zadań specjalnych...... Don Corleone powiedział mu, ze wysyla jakiego nowego człowieka, cucoziemca....... Majkel wiedział, ze musi pomóc Endrju, jesli nawet nie nazywał sie on Golota.......
|
|
|
...Majkel zdał sobie jednak sprawę ,że nie wie co mu odpadło, postanowił więc szybko przedzwonic do Andrzeja. Nieoczekiwanie jego telefon odebrała Brit "Britnej? Łer ar ju? Ken aj tok łiw Endrju?" Brit odparła mu...
|
|
|
... fak off, job twaja mat` tu britnej lepiej spierdalaj z mojego telefonu pukim dobra...
[%sig%]
|
|
|
.....Majk odłozył sluchawkę i siegnšl po słownik angielsko-polski....
Spi......, spi........., oh! @!#$! westchnšł.... nie ma takiego słowa... Postanowił poczekać na człowieka Dona i pobawić sie troche domkiem dla lalek.....
|
|
|
...Don wchodzšc do domu szybko zauważył ze zdziwieniem Majka na podłodze bawišcego się lalkami. Majkowi się zrobiło głupio, wstał spogładajšc na Dona powiedział:
Majk - wszystko wyjanie...jest mi wstyd...ja stary kretyn i w dodatku bawić się lalkami!!!
Don - Nie masz co wyjaniać...facet ja mam to samo, też się bawię lalkami jak mojej żonki i dzieci nie ma. Nie ma czym się przejmować, nie wiem czy już nie czas się z tego wyleczyć,kur.a!!! jestem poje..ny , chodż napijmy się.....
|
|
|
...denaturatu i przegrymy bułkš, a potem przerżniemy mandarynę...
[%sig%]
|
|
|
az tu nagle Mandaryna ni ztego ni z owego zajebala tajnym ciosem w glowe jej dreczyciela ojca R. ale on zrobil unik i trach Mandaryna zamiast w glowe udezyla sie w swoja kostke ...
|
|
|
A wistak siedzial, i zawijał te swoje papierki, modlšc sie do Mannitou, by kontrola celna niczego nie zwšchala......
Tymczasem R. podkasał długš szate, hyzo przeskoczył płot rozgłosni i wkroczywszy do studia, nadał specjalna piesń..... W eter popłynšl cudny głos Dody, a gdzies, za oceanem, pień te usłyszal człowiek Dona jadšcy na spotkanie z Majkiem...... On wiedzial, ze był to sygnał.........
|
|
|
nieszczęliwym trafem, gdy był już na pokładzie samolotu, ujawnili się terroryci którzy postanowili przejšć kontrolę nad samolotem. 1szy Pilot który zamknšł się kabinie sterowniczej (wiecie, to z tymi dršżkami i mnóstwem guzików - narrator) nie zważał na groby i krzyki pasażerów, za zamkniętymi drzwiami terroryci urzšdzali egzekucję prubujšc zmusić kapitana do otwarcia drzwi. Na szczęcie człowiek dona, miał ze sobš boomboxa z płytš mandaryny. Ustawił volume na maxa i nacisnšł play. Pozostałym przy życiu pasażerom zaczęły pękać głowy, na szczęcie terrorystom też i to o wiele szybciej gdyż nie byli przygotowani na specyficzny polski folklor (nawet osama się myli - narrator). Tego kapitan nie mógł już znieć, po odgłosach z przedziału pasażerskiego nie mógł sobie nawet wyobrazić tego co się tam działo, postanowił wyjć. W podjęciu decyzji pomogła mu jego ulubiona piosenkarka mandaryna, którš jakby słyszał w oddali jak piew syreny próbujšcej go uwieć. Po otwarciu drzwi wpadł w przerażenie tego co zobaczył nie dało się opisać słowami, całe szczęcie że głos mandaryny nabrał jakby siły, postanowił ić za tym głosem, zapominajšc całkiem że nie włšczył autopilota. W tym samym czasie do siedzšcego w studiu ojca R. przybiegł jego ulubieniec - 13letni michałek - z krzykiem wieszczšc, ojcze prędko, co na nas leci, to chyba znak od boga!! Co za kretyn - pomylał ojczulek - przecież nie ma boga, a jak jest to niech za me grzechy spadnie mi co z nieba na głowe i zabije, hahahahaha głony miech ojczulka rozbrzmiewał jeszcze echem w radiostacji, gdy boeing 777 będšcy własnociš PLL Lot - lot nr 666 z NY do W-wy, uderzył w rozgłonię równajšc jš z ziemiš.
-al kaida atakuje polske... - grzmiały wieczorne wiadomoci, ale Don nie miał siły tego słuchać, bo cišgle nie miał informacji od swojego człowieka Andrzeja L. zwanego mister solarium, który już 8 godzin temu powinnien wylšdować w boliwi. Celem spotkania miała być ważna przesyłka, którš dzięki swojemu immunitetowi miał bezproblemowo przewieć solarium. Gdyby tylko Don wiedział że ten kretyn pomylił samoloty i siedział w feralnym locie 666...
|
|
|
... tak po solarce czyli Andrzeju L. pozostal tylko krawat LOt nr 666 tak pierdyknal ze odlamki z wierzy polecily na ulice akurat pech chcial iz przejezdzal tamtedy Lechu K. maskra limuzyna stanela w ogniu az tu nagle z kanalu sciekowego bojowkarze wyskoczyli jeden krzyzyk drugi w kapturze kata to LPR z Giertychem na czele swoimi toporami sprawiedliwosci i kary zaczeli sie przedzierac przez zmaskrowany tlom do ofiary Lechu wyskoczyl z palaca sie glowa az tu nagle ....
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 269 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |