| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| silnik grawitacyjny. | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
|
Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania .
mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam
kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem.
Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej .
Szukam kontaktu na temat silnika a.g.
Marian.
|
|
|
Znaczy stożkowy magnes.
Może powinieneś wyjść ze stożka z blachy żelaznej i tam wsadzone magnesy neodymowe.
Czyli uzyskanie czegoś z grubsza przypominającego to co chcesz
wstawiasz długi magnez walcowy kończysz go przyczepiając duży okrągły.
Usiłujesz uzyskać charakterystykę jakbyś miał stożek pełny.
Do jakiegoś sprawdzenia swojej teorii musi to zastąpić coś docelowego.
Ostatecznie można kleić coś z małych magnesików żeby uzyskać przybliżenie stożka.
Jeśli teoria jest potencjalnie prawidłowa to powinno to już
coś dać
Ostatecznie można coś "rzeźbić" w magnesie, ale one są twarde.
Poza tym jak potem opiłki z tego magnesu usunąć.
Inna sprawa taki magnes potrafi do metalowych części szlifierki się przyczepić może to nie być kontrolowane i bezpieczne.
Tak iż wszystko przed Tobą Arksie
witamy
|
|
|
|||
|
Ale mysle za wirowanie naprzemian pol magnetycznych z magnesow stalych to zamalo aby osiagnac jakis efekt a.g
Oczywiscie nie zaszkodzilo by sprubowac z uwagi na prostote konstrukcji, ale samo wykonanie odpowiedniej przekladni zembatej jest juz dosc pracochlonne.
|
|
|
|||
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Rzeka
Bijace zrodla w Nowej Zelandii pokazuja nam, ze takie same zrodla sa pod ziemi. Woda gotuje sie od temperatury i bije w otwor. W Nowej Zelandii te otwory sa akurat pionowe na malej glebokosci, dlatego woda bije z nich goraca. Nowozelandczycy postanowili wykorzystac ja do centralnego ogrzewania. Kiedy woda gotuje sie gdzies glebiej w ziemi i trafia rozgrzana w otwor, to idac do gory czy w poziomie ochladza sie przemierzajac wiele kilometrow. Na powierzchnie ziemi wyplywa w postaci zimnego strumienia. Dzieki temu mamy na powierzchni Ziemi zrodla, strumyczki, rzeczki i roznej potegi rzeki.
|
|
|
.....EEEEEHHHHHHHMMMMM......WWWOOOOOOOOAAAHHHH.....nie wiem co na to mam powiedziec - WIELKA PREMIA
|
|
|
''Gdy Brian DePalma robił karierę jako sławny reżyser filmowy, jego brat Bruce zbliżał się do wywołania poważnego zamieszania w świecie fizyki. Po skończeniu w 1958 roku wydziału elektrotechniki w Massachusetts Institute of Technology (MIT) Bruce – który wyglądał wtedy jota w jotę jak Marlon Brando – w 1961 roku rozpoczął karierę jako fizyk eksperymentalny na Harvard University. Kilka lat później wrócił do MIT, tym razem jako wykładowca, jednakże w latach 70. zdecydował się odejść, by podjąć badania nad własnymi kontrowersyjnymi pomysłami, które – jak wierzył – zmienią obraz współczesnej fizyki.
Wkrótce zdobył sławę ze względu na nieoczekiwane wyniki, jakie przyniosły różnorakie niekonwencjonalne badania z wykorzystaniem żyroskopów, wahadełek i łożysk. DePalma zafascynował się wpływem wirowania na przedmioty – szczególnie tym jak wirowanie wpływa na właściwości bezwładnościowe i grawitacyjne przedmiotu. Cały dom naukowca sprawiał wrażenie istnej świątyni ruchu wirowego: z sufitu zwisały żyroskopy, a na obrotowym stoliku stała doniczka, w której rosła trawa.
Jeden z eksperymentów dotyczył tego, co DePalma zaczął nazywać "urządzeniem siły", a co było połączeniem dwóch żyroskopów obracających się w przeciwne strony oraz równoległych osi i napędów umieszczonych w jednej płaszczyźnie.
Pierwszy egzemplarz maszyny siły powstał w 1971 roku. Całość ważyła 125 kilogramów. "Aktywna" masa na powierzchni kół to 4,5 kilograma. Całość podwieszono na wadze sprężynowej i żyroskopie poruszającym się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara z prędkością 7600 obrotów na minutę. Cylinder wspierający kręcił się z prędkością 4 obrotów na minutę w wyniku precesji części wirujących. W całej serii eksperymentów uzyskano wynik wskazujący na utratę wagi rzędu 2-3 kilogramów.
Prosto rzecz ujmując, DePalma był przekonany, że odkrył sposób na wywołanie efektów antygrawitacyjnych. Tak opisywał uzyskane przez siebie wyniki: "Kiedy upuszczasz wirujący przedmiot, możesz stwierdzić, że spada on szybciej, a więc silniej uderza w podłoże (...) niż przedmiot, który nie wiruje (...). Można też dostrzec, że zderzenie z obiektem wirującym wywołuje większe skutki"4.
Choć to i tak za dużo dla zatwardziałych wyznawców teorii Newtona, DePalma posunął się dalej: "Podobne zderzenia, czy to spowodowane kolizją, czy upadkiem, wiążą się z poborem pewnej energii z przestrzeni – poborem, którego dotąd nie rozumieliśmy. Przestrzeń wypełniona jest energią, która przepływa przez wszystko i powoduje, że przedmioty mają masę i podlegają zjawisku bezwładności"5.
|
|
|
Wir przedmiotu sprawia ciecie powietrza powodujac wokol czola przedmiotu proznie - brak oporu powietrza. W niej przedmiot nabiera wiekszej predkosci. Wirujace "skrzydla" przedmiotu powoduja rozgrzanie powietrza, ktore ulatnia sie do gory, jako lzejsze. Ten ped powietrza unoszacego sie do gory powoduje przyspieszenie odrzutowe przedmiotu.
Przedmiot niewirujacy nie osiagnie takiej przedkosci, bo ma caly czas opor powietrza i nie ma odzutowego przyspieszenia.
|
|
|
Jak Gośka się wypowie na tematy techniczne to jest bezkonkurencyjna.
Nikt nic nie wie i nie rozumie.
Gośka jest odrzutowa
i jej przyspieszenie też takie.
Może ciężar jest jakimś efektem wirowania.
tylko było by rozróżnienie jak wiruje coś pojedynczego to wzrasta ciężar a podwójny układ w dwie strony to jest osłabione oddziaływanie otoczenia na układ.
Pewnie problem jest dosyć złożony.
Ciekawe jest to stwierdzenie De Palmy że wirująca masa spada szybciej.
To by oznaczało że jest większe przyspieszenie a nie przekładało by się to na masę.
Oczywiście efekt upadku byłby większy bo większa prędkość.
Czyli ciekawe.
Tak to trzeba było by mieć dokładny opis obserwacji De Palmy żeby myśleć dalej.
|
|
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
|||
|
bezwładność – właściwość wszystkich ciał materialnych, polegająca na tym, że w inercjalnym układzie odniesienia, jeśli na ciało nie działa siła lub działające siły równoważą się, to porusza się ono ruchem jednostajnym lub pozostaje w spoczynku. Zmiana prędkości ciała wymaga działania siły. Bezwładność ciał postulowana jest przez zasady dynamiki Newtona. Miarą bezwładności ciała jest jego masa, natomiast jej odpowiednikiem w ruchu obrotowym - moment bezwładności.
Nieznane są ani źródła jej pochodzenia ani mechanizmy jej powstawania, większość fizyków przyjmuje bezwładność jako cechę materii.
W ramach fizyki podejmowano próby wyjaśniania bezwładności za pomocą mechanizmów postulujących oddziaływanie np. z resztą wszechświata. Autorem takiej koncepcji bezwładności był Ernst Mach.
Mierzalną wielkością związaną z bezwładnością ciał jest ich masa. Dokładna równość tzw. masy bezwładnej (obecnej we wzorze F = m·a) i masy ważkiej (wchodzącej w prawo Newtona grawitacji) została potwierdzona w doświadczeniach Loránda Eötvösa z olbrzymią dokładnością. Sugeruje ona istnienie związku pomiędzy oddziaływaniami grawitacyjnymi a bezwładnością, nie został on jednak dotychczas wyjaśniony. Jest on jednak ważnym elementem konstrukcji ogólnej teorii względności Einsteina.
|
|
|
Kiedy cialo wprawi sie w ruch obrotowy, to zwieksza ono swoja objetosc. Najlepiej to sprawdzic na klebku welny czy szklance mleka. Czasteczki w ruchu obrotowym rozluzniaja sie prac do przodu. Atomy na zewnatrz ciala zaczynaja tworzyc "skrzydelka" - sa najbardziej rozluznione.
Wir przedmiotu sprawia ciecie powietrza powodujac wokol czola przedmiotu proznie - brak oporu powietrza. W niej przedmiot nabiera wiekszej predkosci. Wirujace "skrzydla" przedmiotu powoduja rozgrzanie powietrza, ktore ulatnia sie do gory, jako lzejsze. Ten ped powietrza unoszacego sie do gory powoduje przyspieszenie odrzutowe przedmiotu.
Przedmiot niewirujacy nie osiagnie takiej przedkosci, bo ma caly czas opor powietrza i nie ma odzutowego przyspieszenia
|
|
|
taaaaaaaaaaak :-)
|
|
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Ciekawa teoria Gosiu. Brzmi prawie prawdopodobnie. Napijmy się żywca.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Lech by się obraził za to samo H ;)
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Mnie tego uczyli na fizyce w latach 60-tych. A Ty o sile odsrodkowej sie nie uczyles ?
|
|
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |