Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
silnik grawitacyjny.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788

Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania . mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem. Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej . Szukam kontaktu na temat silnika a.g. Marian.

http://www.theengineer.co.uk/news/riversimple-hydrogen-car-to-begin-leicester-trials/1002912.article

nicze:
Tam nie może wchodzić w grę prosty rodzaj ruchu.
Może! I musi. W prostocie siła :) Narazie nie udowodnię, ale właśnie buduję kolejny model- zajebiście prostacki w porównaniu z poprzednimi. On nie tyle ma działać, ale ma mi pokazać pewne ruchy, pewne zachowania... Zobaczymy

...więc to bardziej eksperyment niż "budowa modelu"...

Bo intuicja podpowiada nam że to w jakimś wariancie, rozwiązaniu musi funkcjonować. Ale też równolegle na intuicji opieramy się też na twierdzeniu że komuś udało. Czy to możliwe? Trzeba brać pod uwagę że jest wiele rozwiązań błędnych a tylko jakiś jeden kierunek który może być słuszny. Przyjął bym drogę eliminacji tych które na pewno zawiodą bo już je przetestowaliśmy i wymyślał jeszcze takie które nam fantazja podpowiada Dzięki temu ćwiczymy wyobraźnię, Tak iż zyskiem naszym jest choćby ta wyobraźnia. W moim odczuciu to musi być nałożenie na siebie przynajmniej dwu efektów jak nie więcej. Najlepiej zrobić metodyczną listę co możemy zrobić a potem jak je z sobą łączyć. Tak na pewno na liście będzie wtaczanie skręcanie naciąganie sprężyn i jakieś inne. W końcu to twój konik ja aż tak tego nie rozpatrywałem żeby znać wszystkie możliwości. Po za tym nie będę narzucał schematu który jest z góry zawodny. Życzę powodzenia. Pozdrawiam

taaa... Ja to widzę jak drzewo... Drzewo ma jeden pień, kilka gałęzi grubych, jeszcze więcej drobnych gałązek wyrastających z tych grubych gałęzi... Nie każda z tych gałązek ma na końcu owoc... Ja penetruję- przynajmniej się staram- końcówkę z każdej z tych drobnych gałązek. Na razie nie znalazłem owocu, choć uważam, że raz byłem bardzo , bardzo, blisko- na sąsiedniej gałęzi... Ale nie mogę przeskoczyć- muszę wrócić i iść inną droga. Muszę ją poznać, wycisnąć z niej soki. I to też nie gwarantuje, że dostanę się do owocu... Pocieszające jest to, że moim zdaniem jestem teraz na bardzo słabo rozrośniętej gałęzi i albo szybko znajdę cel, albo bardzo szybko wrócę do pnia...
nicze:
W moim odczuciu to musi być nałożenie na siebie przynajmniej dwu efektów jak nie więcej.
Moim zdaniem to zajebiście trafne spostrzeżenie... Zawsze starałem się i nadal się staram "komponować" co najmniej dwa różne zjawiska. Teraz też tak jest i na razie (będąc w połowie budowy modelu) nie znajduję żadnych "przeciwności"- zwykle w trakcie budowy takie przeciwności bardzo szybko wychodziły mi na światło dzienne. Coś co mi mówiło: "daj sobie spokój, szukaj dalej, to ślepy zaułek". Możliwe że zobaczę ten tekst pod sam koniec budowy tego modelu - i tak się zdarzało ;) Jak się nie uda- nadal będę miał co robić ;) A jak się uda? To dopiero problem! Tyle się tu naczytałem o wynalazcach, którzy stracili życie... Pozdrawiam

nicze:
Trzeba brać pod uwagę że jest wiele rozwiązań błędnych a tylko jakiś jeden kierunek który może być słuszny
...ja myślę że wiele kierunków i wiele rozwiązań jest słusznych... Ale wiele też jest nieprawidłowych. Jak w drzewie owocowym...

79277:
Ja to widzę jak drzewo... Drzewo ma jeden pień, kilka gałęzi grubych, jeszcze więcej drobnych gałązek wyrastających z tych grubych gałęzi... Nie każda z tych gałązek ma na końcu owoc...
Świetna analogia, bardzo obrazowa. Jak to we fraktalu, na różnych poziomach, w różnych dziedzinach znajdujemy podobne schematy.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Najlepiej pewne problemy rozwiązywać się tylko do pewnego miejsca, dla własnej wyobraźni.

Kradna, slowa, mysli i wyobraznie. Za to wszystko mozna stracic zycie.

79277:
A jak się uda? To dopiero problem! Tyle się tu naczytałem o wynalazcach, którzy stracili życie... Pozdrawiam
Wrona:
Kradna, slowa, mysli i wyobraznie. Za to wszystko mozna stracic zycie.
Ty Wrona naprawdę pocieszyć potrafisz... ;)

Wrona zawsze tu jakąś dziwną robotę uprawia. Nie powiem, trochę racji czasem ma ale głównie przesadza. Tylko ten temat jest wyjątkowo śliski bo nóż widelec się uda. Ja go potraktowałem bardziej na serio jak mnie obśmiała jakaś koleżanka że to niemożliwe. Moja natura bardzo nie lubi takiego szufladkowania. jak to dla faceta stwierdzić "nie zastanawiałem się nad tym wcale bo wierzę wszystkim na około. Muszę mieć swoje zdanie na temat. Tak jak oglądamy jakieś filmy o silnikach magnetycznych i im działa a nam gorzej bo wcale nie wykazuje chęci do kręcenia. Ale jeśli byśmy nie oglądali z założenia bo strata czasu, to może coś byśmy przegapili ciekawego. Parę dni temu w teleekspresie było o Niemcu który z trzystu tysięcy podkładek do piwa zrobił "domek z kart" który robił 4 miesiące a rozwalił w minutę. I to jest chore. A nie śmianie się z kogoś że przemyśliwuje kolejną konstrukcję która nie zadziała. Ale ile przy tym nauczy się spraw praktyczno manualnych. Tak że polecamy swoje przemyślenia na temat bo warto wspierać kogoś kto idzie pod prąd, ale te istotnie nie powinny być na tak tajnym forum. Bo co było by gdybyśmy powtórzyli taki silnik magnetyczny który chyba jest zdecydowanie prostszy za projektem z internetu. A tu usiłujemy wymyśleć zupełnie własną wersję czegoś za to może ktoś mieć istotne pretensje. Ale zgadzam się że można mieć mus zrozumieć coś.

Ja się zastanawiam jak można dawać patenty na takie silniki magnetyczne jeśli one może działają ale nie przekonująco. Przynajmniej my ich nie umiemy w prymitywny sposób odtworzyć. Czy rzeczywiście autor przedstawił działający model w urzędzie patentowym. Jeżeli przedstawił to konsekwencją takiego faktu jest możliwość że to co usiłujesz poznać 79277 ma fizyczne rozwiązanie. I jest zgryz. Bo na pewno nie był byś pierwszy który to by potwierdził. Oczywista jest odpowiedź co się stało z poprzednikami, byli nie mile widziani. Jest to problem czym się pasjonować w życiu żeby to miało sens i nie było zbyt szkodliwe dla zdrowia czy życia. Powyższe jest dowodem pośrednim na celowość poszukiwań i niecelowość znalezienia rozwiązania. Może całe szczęście rozwiązanie jest zbyt trudne żeby go od niechcenia znaleźć.

Co ma ograniczyc patent ? Wynalazczosc ? Ludzie zyja i tworza niezaleznie od siebie i nikt nigdy tego nie powstrzyma. Niepohamowane jest w dzisiejszych czasach zabijanie wynalazcow. http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/531057,Nie-taki-zwykly-kowalski.html

Zdaje się że ten link już był... Haarp...

Nawet jeśli mi się uda coś odkryc- w co szczerze wątpię- to na dzień dzisiejszy nie zamierzam tego ani patentować, ani nikomu pokazywać... Chcę to wszystko poznać dla własnej satysfakcji Samolubne, nie? Ale uważam, że nic mi nie zwróci tych 9 lat poszukiwań. Jak narazie 9-ciu. żadne pieniądze...

Gocha po raz kolejny wstawiasz swoją produkcję, enty raz z rzędu. Ale sytuacja niewątpliwie udokumentowana tylko słabo bo nikt nie musi wiedzieć co ktoś zrobił i za co go zabili. O to zadbano. Gośka nie rozumiesz istoty sensu patentu. Patent jest czymś tak wymyślonym że nie można czegoś używać bez zgody właściciela. Czyli wydawanie patentu nawet na rzecz mało skuteczną blokuje wszystkim z boku zajmowanie się sprawą. I to jest pośrednim dowodem na to że ktoś przyznaje się do nie prawdziwości jakiś reguł ale jednocześnie ukrywa dalej że jest mu to wiadome. Czyli komuś z jakąś kasą do wydania jest bez sensu wchodzić w coś kto ktoś zablokuje. Możemy sobie wydać sto złoty czy dwieście na parę magnesików ale wydać dziesięć tysięcy czy sto tysięcy na dopracowanie czegoś co w zarysie ktoś na youtube pokazał to już nie ma sensu. To jest powstrzymywanie postępu. A dalej to tylko wprowadzanie tego co przynosi zysk. Czyli serwowanie czegoś nie koniecznie dobrego ale kosztownego dla potencjalnych nabywców.

79277 Jak by co przestawimy Ciebie na elektrolizę wody temat też interesujący a nie taki szkodliwy i też można się wykazać. Czy będziesz na tym spotkaniu co Darek organizuje czy się nie wybierasz bo masz za daleko do Warszawy. Ja się raczej nie wybieram, przynajmniej na część odlotową ale jak coś to kilka uwag na temat hho mógłbym wymienić. Może na lipca skończę wreszcie jakąś sporą suchą celę. Ja mam te zacięcia w działalności, w tej przecinarce plazmowej wysiadł mi zasilacz do wysokiego napięcia to go dwa miesiące nie mogę wymienić. Ale palnik wodorowy jest tematem zawsze na czasie.

nicze:
Czy będziesz na tym spotkaniu co Darek organizuje czy się nie wybierasz bo masz za daleko do Warszawy. Ja się raczej nie wybieram, przynajmniej na część odlotową ale jak coś to kilka uwag na temat hho mógłbym wymienić.
Spoko - nikt nikogo nie będzie zmuszał do picia... co najwyżej wody po elektrolizie ;))

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Cóż... Ja nie wiem nic o żadnym spotkaniu. Nawet jeśli, to chyba bym się na to nie pisał... Poza tym chyba nie pasowałbym do Waszego grona- nie mam nic ciekawego do przekazania, pokazania przedyskutowania... Nie zajmuję się "wszystkim" tak jak większość z Was, nie szukam "wszędzie". Zamknąłęm się w bardzo "malutkim pomieszczeniu" i nie wyjdę dopóki go do końca nie przestudiuję... Ale dzięki za możliwość poznania Was osobiście :) Może kiedyś Pozdro

"Każdy" ma coś ciekawego do przekazania :) Zawsze jakiś ciekawy temat się nawinie... zwłaszcza przy winie :)) A tak w ogóle, to fajnie gościć niepijących - będzie więcej dla innych :)) A co Wy ludziska tacy nieśmiali? ;) Spoko wodza - beret Wam z głowy nie spadnie :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.