| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| PSYCHOTRONIKA - CZYM JEST I CO TAK NAPRAWDĘ DAJE? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 271 |
|
Na tak wyżej postawione pytanie chciałbym znaleć szczerš odpowied.
Na pytanie CZYM JEST psychotronika nie piszcie suchych definicji tylko własnymi słowami. Bo suche definicje mi nic nie dadzš.
Tak samo na drugie pytanie. CO TAK NAPRAWDĘ DAJE? W sensie, po uzyskaniu dymplomu jak można póniej takš wiedzę spożytkować dla dobra innych a także siebie? To chciałbym wiedzieć w szczególnoci. Interesuje mnie też to, gdzie najlepiej uczš.
|
|
|
Mezowi chyba bardziej chodzilo o wielkosc bo chcial miec duzy obrazek do ogladania nad tym sie 'zachwycal'. Jak go wysylam zeby szedl do pubu ogladac to nie chce. No ale jakos daje rady :)
Makita za drog. Ostatnio pozyczalam wkretarke, ale ja ogolnie nie lubie pozyczac wiec wolalabym miec swoja. Przycisnie mnie kiedys to kupie.
Nie skladuje rzeczy bo nie mam na to miejsca. Najwiecej rupieci jest po dzieciach, ale pakuje i wyslam do domow samotnej matki, albo opieki spolecznej. Tutaj nikt mi tego nie kupi 'wola nowe'.
Reklama nie ogladam, ale widziala jedna jak maz ogladal MS, nowego mercedesa bardziej sie zachwycalam muzyka i ogolnie jak reklama jest zrobiona.
Jak czasami jestem na recyclingu to mi sie oczy ze zdumienia otwieraja co ludzie wyrzucaja. Ja mam pare mebli z drewna kupionych za grosze.
|
|
|
|||||||||||
|
|||||
|
REKLAMA C.D. :)
Makita nie jest droga - przynajmniej w Polsce :)
Warto kupić coś dobrego, wygodnego, trwałego - na tym nie ma co oszczędzać, bo jak kupisz fajans (trochę tańszy od dobrego sprzętu), to po pierwsze kiepsko będzie się tym robiło, a po drugie szybko się zepsuje. Ja lubię mieć rzeczy, na których zawsze mogę polegać, zamiast bać się, że czemuś nie podołają i zawiodą w potrzebie.
Koniec reklamy :)
Np. kiedyś kupowałem tanie latarki - wcale takie tanie nie były - ok. 50 zł za sztukę - wszystkie padły w przeciągu kilku miesięcy. Mojemu ojcu zawsze na gwiazdkę dawałem latarkę, dopóki nie sprezentowałem mu jakiejś lepszej - nie chce się zepsuć :)
Kupowałem też tanie noże - jeden sprzedałem koledze i głupio mi było, jak mu się rozleciał przy pierwszym poważniejszym użyciu.
Wnioski wyciągnąłem - pojechałem do teściów z lepszym nożem (spokojnie :)) i "odrąbywałem" nim kawały mięsa z dużej zamrażalki na wsi. Popatrzyli i powiedzieli, że ten nóż zaraz się złamie, a ja im na to, że nie ma prawa, bo to szturmowy nóż wojskowy. Miałem rację - wytrzymał wszystko :)
Jak zmieniałem zamek w drzwiach (stary się zacinał), to z braku odpowiednich narzędzi użyłem dobrego noża do ścinania metalu z futryny - przyłożyłem go pod odpowiednim kątem i uderzałem młotkiem - spełnił swoje zadanie i tylko trochę się zniszczył :)
Wiecie co?
Jak by tak większość kupowała trwałe rzeczy, to gospodarka światowa by padła. Oczywiście musi wreszcie przejść z ilości w jakość (słyszałem o tym kiedyś na SGH), ale do tego potrzebna jest poważna zmiana mechanizmów jej funkcjonowania...
Powiedzmy, że już sporo produktów ze "średniej półki" ma wystarczającą trwałość - nie psują się, ale są wyrzucane, bo ludzie chcą czegoś nowego (to na razie ratuje gospodarkę), ale jak ludzie się "opamiętają", to będzie koniec tej gonitwy za "świecidełkami" i koniec gospodarki światowej w obecnym kształcie.
Na razie ludzie dowartościowują się kupując sobie coś nowego, ale jak znajdą inne sposoby samorealizacji, które dają większe spełnienie (mam tu na myśli sprawy duchowe i wcale nie chodzi mi o religię), to... to wiecie co :)
A jak myślicie? Dlaczego jest stawiany coraz większy nacisk na recycling? Pewnie żeby mniej śmieci było, mniej zanieczyszczeń, ekologia...? :) Wcale nie o to przede wszystkim chodzi. Zdradzę wam "tajemnicę" (toż to "tajne" forum :)) - chodzi o to, że surowce się kończą (ale nikomu o tym nie mówcie, bo będzie panika), ropa naftowa... a z niej jak wiadomo oprócz paliwa, asfaltu, smarów, farb, olejów... mamy tworzywa sztuczne.
Gospodarka światowa musi przejść z ilości w jakość, bo... nie ma innego wyjścia na dłuższą metę. Tylko, że wtedy zawali się ta cała "piękna ekonomia". "Etap przejściowy" będzie bardzo nerwowy, więc nie dziwne, że państwa zbroją się (w szerokim tego słowa znaczeniu) w różne instrumenty skierowane także "przeciwko" swoim własnym obywatelom - dla ich dobra, żeby sobie krzywdy nie zrobili - nie pozabijali się nawzajem, jak im nerwy puszczą.
Odnawialne źródła energii też są piękne i mocno promowane, a nawet wymuszane, by wytwórcy energii w nie inwestowali (ma być ich coraz większy udział) i znowu nie chodzi tu tylko o ekologię, tylko o znacznie bardziej palącą potrzebę - by nie spalić wszystkiego w szybkim tempie, a cena opału będzie rosła.
I znowu polecam książkę pt. "Świat na rozdrożu".
Ostrzegam, że może być szokująca, bo chyba większość woli żyć w "Matriksie".
"Świat na rozdrożu to książka, na którą wielu ludzi nie będzie gotowych. Wielu ludziom zburzy światopogląd i zachwieje (mam nadzieję!) bezgraniczną wiarą w to, co jest pokazywane w mediach. Dlaczego? Ponieważ niepowiązane dotąd ze sobą fakty zaczną pasować do siebie jak elementy układanki, tylko dlaczego nikt wcześniej na to nie zwrócił uwagi?! No właśnie, dlaczego... dowiesz się po przeczytaniu Świata na Rozdrożu."
Agata Rzędowska, prezes Fundacji Korpus Kadetów
"Niesamowite, jak mało ludzi nie zdaje sobie z powagi sytuacji. Podejrzewam, że osoba która pierwszy raz ma styczność z tymi tematami, przeżyje szok po przeczytaniu książki i prawdopodobnie zadziała mechanizm wyparcia (eee, to niemożliwe, tak długo się udawało, więc i tym razem też się uda). Chociaż, z drugiej strony, spójność i logiczność wywodu, a przede wszystkim przedstawienie faktów, będzie tym, co nie pozwoli przejść obojętnie."
Tomasz Kłoszewski, programista
"Świat na rozdrożu może zburzyć spokój czytelnika, pokazując, że w obecnej sytuacji gospodarczej i energetycznej świata nie ma łatwych rozwiązań. Autor krok po kroku przedstawia zagrożenia związane z nieograniczonym wzrostem i pokazując, że wzrost gospodarczy, taki, jakim go znamy, dobiega końca. Wskazuje też rozwiązania, które wymagają od nas wszystkich nowego spojrzenia na kwestie rozwoju gospodarczego i globalnej odpowiedzialności."
Przemysław Tymiński, British Council
http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/2727/„granice-wzrostu”-pukaja-do-naszych-drzwi-nikt-nie-slyszy
koniec reklamy :/
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Nie wiem czy ten link co wczoraj wam wrzucilam sie otwiera. Warto ten program poogladac rozjasnia wszystko. Podam tytul Spisek żarówkowy - nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności.
Znalazlam wczoraj Makita wszytko w jednym poprostu super i cena super :)
http://www.amazon.co.uk/dp/B0044ATOFO/ref=wl_it_dp_o_pC_nS_ttl?_encoding=UTF8&colid=2SLQAUINRHTQ6&coliid=I1VJA5K72T4Z33
|
|||
|
http://www.youtube.com/watch?v=E2MNyUX3MPQ
Rtęć żarówkowi ściemniacze
podobny filmik jak proponowany przez koleżankę
tylko inny ale o tym samym wydźwięku.
Wiedzenie że świat jest taki a nie inny jest kłopotliwe
bo nie ma wybacz, wszystko ma swoje konsekwencje.
Ale dlatego jest ważne wiedzenie czy się żyje we wnętrzu Ziemi czy na zewnątrz planety
Przekłada się to dostępność surowców
czy patrzenie się na Księżyc czy Marsa jako miejsce gdzie ktoś może się wybrać
i eksploatować bez ograniczeń.
Ja się czepiam ale to że Księżyc jest w nowiu świadczy o tym Słońce jest za Księżycem
i entuzjazm tłumaczących jaki kosmos jest taki wielki nie przełoży się na to że będzie to bardziej prawdziwe.
Ale do jakiegoś widzenia trzeba coś przeżyć
nie być zamkniętym na wątpliwości
czy gdzieś marginalnie nie istnieje pytanie niszczące logiczność oficjalnej wersji.
Jak ktoś mi przytoczy logicznie uzasadnione jak w ramach oficjalnej wersji wygląda nów
to jestem otwarty.
pozdrawiam
|
|
|
Akurat w tej kwestii za bardzo pociąga Cię "nieoficjalna wersja", a za mało oficjalna :)
Nie wszystko, co jest oficjalne, jest kłamstwem :)
I nie wszystko, co jest sprzeczne z nauką, jest prawdą :))
Myślałem, że już Ci przeszło :)
Pomylić się, to rzecz ludzka, ale trwanie w błędzie... :)
Czego nie rozumiesz?
Księżyc krąży wokół Ziemi, więc może być w danym momencie pomiędzy Ziemią, a Słońcem lub Ziemia może być pomiędzy.
Ziemia może zasłaniać Księżycowi Słońce i wtedy nie będzie "świecił".
W ogóle o co "come on"?
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Tak najpierw to wygląd jakby Słońce było z przodu potem z boku potem z tyłu potem z drugiego boku.
Jasne mały problem.
Pozdrawiam
|
|
|
|||
|
oczywiście trwa to czasami długo
czasem ładnych kilka lat
jak pytanie jest trudne
ale potem przychodzi jasność że słuszność jest tylko taka.
|
|
|
Pogadaj z Wroną - ona Ci to wszystko wytłumaczy :))
Latami do tego dochodziła i też nie zmieni zdania :)
Kaplica.
Rozczarowujesz mnie ;)
W średniowieczu mieli lepsze pomysły. No wiesz - płaska Ziemia podtrzymywana przez żółwie. Chyba przez żółwie, o ile dobrze pamiętam - to ważne. Tak - żółwie (a może się mylę?). Latami do tego dochodzili, i to nie na podstawie "poszlak", tylko badań, żmudnych, wieloletnich (a może nawet wielowiekowych) badań... umysłowych :))
Yohanna - powiedz lepiej coś o Makicie, jak już ją dorwiesz - to o wiele ciekawszy i sensowniejszy temat, bo wiesz - z Niczem już do niczego nie dojdę :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||||
|
|||||
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
A cena taka niska, bo ma akumulatory NiCd, a teraz na topie są Li-Ion (moja Makita ma takie).
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Makita Makita daj mi duzo wiercenia :)))) e tam wogole mi sie nie spieszy zeby te pieniazki na nia wydac.
I takim oto sposobem dowiedzialam sie od Ciebie Wendol dlaczego jest przeceniona.
|
|
|
Jeśli jest to przecenione do 1/3 ceny
i kiedyś sprzedawane było jako pełnowartościowy towar
i teraz własciwie nic jej nie jest
to warto mieć, kupić
----------------- dobra cena
a te dodatki jak dla faceta nie rzucają na kolana
ale jak są w zestawie
to dobrze
coś zawsze można nimi zrobić.
największym moim problemem przy iluś akumulatorach
a do tego różnych typach
jest pamiętanie żeby je z raz na jakiś czas doładowywać
warto jest mieć jeden typ sprzętu
i jeden gatunek akumulatorów
dobry
JAK KUPISZ
Trzeba to mniej więcej trzeba pilnować żeby napięcie ich było zawsze większe niż 18 Volt.
Po ładowaniu ładowarka wykaże że nabiła na full
wtedy bateria {akumulator} ma jakieś 20 Volt
i potem to spada
jak się ma woltomierz to sobie można to zobaczyć tydzień po tygodniu
jak bateria spadła by poniżej 0,8 wartości nominalnej
deklarowanej
to niestety się wtedy trwale psuje
bo nie chce się ładować zaraz brakuje prądu
w akumulatorze
Co dwa może trzy miesiące słuszne jest doładować taki akumulator.
to z woltomierza by wynikało
ale jak się nie ma to tak do trzech miesięcy można ryzykować.
Wtedy osiem dziesięć lat będzie śmigać bez zarzutu
a potem też będzie to dobry sprzęt
ale można będzie myśleć o nowych akumulatorach
a może wymianie ich wkładu.
|
|||
|
http://www.amazon.co.uk/dp/B00ET06ZIS/ref=dra_a_cs_mr_hn_it_P1700_1000?tag=dradisplay0bb-21&ascsubtag=4a251a2ef9bbf4ccc35f97aba2c9cbda#productDetails
Za 109 funtów można mieć z akumulatorami litowo jonowymi
czyli chyba popyt nie jest za duży podaż
spora
czyli jak ktoś nie potrzebuje kupować
to może się wstrzymać.
Litowo jonowy można podładować raz na pół roku i będzie sprawny.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 271 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |