Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
hmmm czytajcie tylko się nie denerwujcie
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 264

Czytając Wasze wypowiedzi odniosłem wrażenie że 80 % z was to prześmiewcy albo leserzy którzy przeczytali jedną gazetę i myślą że już coś wiedzą. Problem nie jest tak płytki jak się niektórym zdaje. Tutaj trzeba dogłębnej analizy i kontemplacji problemu. Nie można opierac swojej wiedzy na gazetach czy książkach albo filmach - bo one w 85 % < jeśli nie więcej > są kłamstwem. Należy umieć odsączyć te pozostałe 15% i wtedy doiero dyskutować. Nie chcę nikogo obrażać ani denerwować. Czytając niektóre komentarze można sie pomśmiać, ale dyskutujcie nie o tym co mogłoby by być gdyby, albo o tym co było bo on < bardzo wiarygodny prezenter telewizyjny >tak powiedział. Jeśli ktoś widział UFO - niech powie co przeżył. I wtedy dyskutujcie. Ale nie wierzcie tez w to że jakaś kobieta zobaczyła UFO w dzieciństwie. później miała sny o nich, następnie < kiedy miała 25 lat > przeczuwając że stanie się coś złego wyczuła że UFO po nią przyjdzie. PO czym faktycznie przyszło i przychodziło co nocy a ona była regularnie gwałcona i urodziła dziecko... trochę lekka przesada. Może dobre na scenariusz Z archiwum X ale... Albo opowieści o ludziach z głębi ziemi... A wicie co?? Ja leciałem samolotem a tu nagle zobaczyłem Anioła na chmurze. Zatrzymał czas i powiedział mi że jest przedstawicielem cywilizacji zwanej Euregitymianami, która mieszka w chmurach i posiada całą wiedzę światową. Kazał mi przekazać posłanie ziemianom że w szęśdziesiątymósmym roku panowania na niebie Effeza < nie wiem co to jest, ale czuję że chodzi o rok 2004 > przyjdą na ziemię i ogłoszą zaciąg na wyprawę krzyżową przeciwko innej planecie..., potem czas wróci do normy a ja Wam to teraz przekazuję. Jutro prześlę dokładne rysunki i opisy anioła, miast i pojazdów a pojutrze zrobię model tatku latającego. za trzy dni znów ich odwiedzę i tym razem wezme ze sobą 100 wiarygodnych przyjaciół i porobię im zdjęcia, które niestety w dziwny sposób sie naświetlą... ----- to jest żenujące. Takich bajek każdy człowiekk może wymyślać tysiące - zapytacie co mu z tego?? Sława, prestiż że to on zostal Wybrany i jeszcze wiele innych rzeczy. Konczę bo wiem że przynudzam. Na koniec APELUJĘ!!! NIE DAWAJCIE SIĘ ZWIEŚC POZOROM I PODCHODŹCIE SCEPTYCZNIE DO WSYZTSKICH SPRAW JAKIE WAM DAJĄ. Z GÓRY ODTRĄCAJCIE SKOŃCZONE GŁUPOTY CHOCBY NIE WIEM JAK BYŁY PRZEKONUJĄCE. JEŚLI UDA WAM SIĘ ZANLEŹĆ 10 PODOBNYCH OPISÓW < ALE NIE TYPU DUŻE OCZY I SZRA SKÓRA, TYLKO NIEZNANYCH > ZACZNIJCIE DZIAŁAC. DOWIADUJCIE SIĘ - MACIE INTERNET ZNACIE JĘZYKI TO PISZCIE DO TYCH CO ICH UFO PORWAŁO ALBO CO WIDZIELI. A JAK SĄ ANONIMOWI TO IM NIE WIERZCIE!!! LUDZIE ROZMAWIAJCIE POWAŻNIE, ODSĄCZAJĄC ZE STEKU IDIOTYZMÓW ESENCJĘ MĄDROŚCI!!! Uff ale się splułem... Mówię na serio - myślcie zanim napiszecie coś. nie mówię że UFO czy inne takie nie istnieją, tylko mówię, żeby nie wierzyć we wszystko - szczególnie w to co macie podane na tacy a sami tego nie zwerfikujecie. Jeśli ktoś chce nawiązać ze mną kontakt i porozmawiać na tego typu temety to proszę bardzo - służe radą pomocą i czym tylko jeszcze. Apropos - interesuję się zjawiskami niewyjaśnionymi od wczesnego zdieciństwa i mam wiele "materiałów" < bez przesady nie tylko gazet i filmów > którymi moge się podzielić

Odpowiadam na pierwszy post tego tematu (Brat'a): zgadzam sie w 100% z twoja wypowiedzia, ze wiele przedstawionych opowiesci jest az przesadnie przedstawionych... brak opisow szczegolow.. sa tylko ogolnikowe opisy (wiarygodniosc w nie powoduje ich duza ilosc i sprytny opis). Ale opowiem cos bardzo krotkiego co spotkalo mnie w zyciu i rowniez nie daje szczegolow w tej sprawie (co mnie az irytuje). Do zjawisk typu UFO bylem neutralny (moze sa, moze ich nie ma). Jednego dnia wyprowadzalem po prostu psa (bylo ok godz 19:45, poniedzialek). Idac aleją nad soba slyszalem lecacy odrzutowiec (niebo nie bylo gwiezdziste, bo pokrywała je lekka warstwa chmur). Nie zwracajac spejalnie uwagi na odglos silnika, uznawajac to za rzecz normalna - szedlem dalej. Pozniej moja uwage skupiło szczekanie psow dookola... ale pomyslalem ze to pewnie odrzutowiec wywoluje taki efekt u zwierzat (tak jest w przypadku jak sie leci balonem, powstaje efekt ze u gory slychac tylko szczekanie psow, ktore w jakis sposob odrozniaja te fale dzwiekowe). No, ale szedlem dalej.. i w pewnym momencie na niebie ujrzalem przez ulamek sekundy dluga smuge swiatla?! Chwile przystanalem w miejscu... przypatrywalem sie czy cos nie bedziesz mialo miejsca powtornie, ale nic z tego. Zaczalem rozmyslac, analizowac czy to przypadkiem nie wynik jakiejs malej halucynacji spowodowany przemeczaniem lub jakimis innymi czynnikami zewnetrznymi. Z ta mysla poszedlem do domu (w drodze slyszalem jeszcze raz silnik odrzutowca). Dzien minał zwyczajnie i sprawa mysli w mojej glowie nie zdawala sie jej zakrzatac. Po 2-3 dniach od wydarzenia.. cos znow skierowalo mnie na inny tok myslenia: czy to prawda czy nie? W mojej gazecie miejscowej ABC doczytalem sie jednego artykulu ze w miejscowosci Borek Wielkopolski (niedaleko mojej miejscowosci Leszno) mieszkancy zauwazyli kule swiatla ktora unosila sie 2m nad polami.. wszyscy zgromadzeni (prawie cala wioska) wyszli by podziwiac zjawisko. Byl poniedzialek godzina ok 20:00. Mieszkancy opisujac wyglad wyrazie dawali do zrozumienia ze wyglada jak duza gwiazda. Pewien chlop zaswiecil w strone obiektu latarka i jak opisuje: dziwnie zaczalo przybierac inne ksztalty (piramidy, trojkata). Wszyscy sie wystraszyli i zaczeli wołać, krzyczec do "tego"... ale to "cos" w powolny sposob unioslo sie w gore i zniknelo w chmurach. Moja przemyslenia i analizy skierowaly myslenie czy faktycznie to UFO czy moze jakies zjawisko pioruna kulistego? Tylko czy ono jest spotykane na naszej szerokosci geograficznej? Kolejna sprawa ktora mnie nurtuje.. czy to co ja widzialem i tak wielka predkosc tego obiektu... czy jest to samo co widzieli mieszkany tej wsi? I jak tu przeprowadzic analize skoro zjawisko to trwa ulamkami sekund?! Poza tym rowniez o takich zjawiskach mowil mi moj kuzyn i babka, zjawisko mialo miejsce w okolicach mojej miejscowosci nad lasami. Wiele krazacych w jakis cyklicznym rytmie swietlistych punktow.. pozniej opowiadal mi to znajomy i widzial to samo zjawisko.. z innego miejsca ale w tym samym czasie. Chodzi o to, ze sa to osoby wiarygodne z mojej strony... ale jak przeprowadzic analize?

Brat: "W którym miejscu zasugerowałem że Twoje sumienie jest nieczyste? po raz kolejny kłamiesz w zywe oczy przeinaczając moje słowa na swój włany sposób. każdy może popełnić nawet kilka błędów, ale bez przesady... Reszta Twojego wywodu jest więc zupełnie bezsensowna..." Braciszku nie przeinaczyłem Twoich słów. Ależ łatwo uciekasz się do stosowania nieczystych metod, pomyśl, czym to może być uwarunkowane? Twoja beszczelność mnie już nudzi. Jak długo jeszcze będziesz mi coś zarzucał, nie popierając tego niczym? Zarzucasz mi kłamstwo. Nie wiem ile razy mówiłem, abyś to wreszcie udowodnił, wykazał. Nie możesz tego zrobić, bo NIE MA TAKICH DOWODÓW!! . Mówisz, Że skłamałem po raz kolejny - UDOWODNIJ TO! Cytaty, konteksty, odnośniki, gdzie to wszystko jest? To się nazywa katolicka odpowiedzialność za swoje słowa?? Racz zuważyć, że nigdzie nie powiedziałem, iż SUGERUJESZ, ŻE MOJE SUMIENIE JEST NIECZYSTE. Powiedziałem:"Wspomniałeś o moim sumieniu, JAKOBY SUGERUJĄC, że jest ono nieczyste. Braciszku, zwroty: " JAKOBY SUGERUJESZ", od "SUGERUJESZ", bardzo się różnią. Dlaczego powiedziałem w taki sposób? Że jakoby sugerujesz, że moje sumienie jest nieczyste? Otóż miałem powód, a dowód - poniżej. Napisałeś: Brat: "Sielankowy obrazek... nie znam twej przyszlości, ale wiem jedno - kiedys się rozbijesz. czy teraz czy później... Każdy się rozbija kto zapomina na czas się ubezpieczyć... dotknie Cię coś czego twoje "czakry" i strumienie energii nie będa potrafiły uleczyć. Dotknie Cię Twoje własne sumienie." "DOTKNIE CIĘ WŁASNE SUMIENIE". A kiedy to sumienie "dotyka" ludzi?? Wtedy gdy jest czyste?? Wtedy się odzywa?? Powiedziałeś, że nie znasz mojej przyszości, ale WIESZ jedno. Powiedziałeś Braciszku, że WIESZ. A skad niby ta pewność? Skąd ta Twoja wiedza, że dotknie mnie sumienie? Jeżeli dotknie, a Ty o tym WIESZ, znaczy, że mam je nieczyste, ponieważ gdyby było czyste - "nie dotykało" by mnie. Stąd pojawiły się wstawki o jasnowidzie Ojcu Klimuszko, oraz, że wciskasz sie na fotel tego, który ma ponoć rzeczywisty wgląd w ludzkie sumienia. Brat WIE, że dotknie mnie własne sumienie. Pojawił się nowy Bóg na forum!!! O wielki Bracie, racz przebaczyć nam wszystkim! Resztę zostawiam na potem. pozdrawiam _____________________________ Nie wszystko złoto co się świeci, nie każdy facet z widłami to Posejdon.

Brat dobrze wiem o co Ci chodzi z tym twoim wywracaniem się w życiu i odzywającym się sumieniem, stara śpiewka "Jak trwoga to do Boga". Mój Dziadek podczas wojny uczestniczył w szturmie Królewca i często opowiadał o najwiekszych komunistach którzy gdy leżeli z bebechami na wieszchu to krzyczeli Boh Boh (po polsku Bóg), Dziadek dobrze wiedział, że tamten system był zakłamany i fałszywy i dla nie go jedyną prawdą był Bóg. Dziadek był bardzo inteligientnym człowiekiem, jednak w tamtych czasach nie było dostępu do takich informacji jakie mamy dziś, tak jak Old pisał prawdziwe naukowe badania Biblii i Chrześcijanstwa rozpoczeły się dopiero w XX w. Jestem pewny, że gdyby mój Dziadek urodził się w tym samym roku co ja to doszedł by do tych samych wniosków co i ja. Twoje rozumowanie Brat że dopiero jak życie nas kopnie to przejrzymy na oczy i wrócimy do prawdziwych prawd jest rozumowaniem z zeszłej epoki, zawsze od ludzi starszych słysze, że całkiem inaczej będę gadał gdy będę przed śmiercią lub jak mi się życie się do góry nogami wywróci, niestety Brat ja nie będę krzyczał Boh Boh ponieważ jestem człowiekiem ukształtowanym i żadne atawizmy z dzieciństwa nie mają na mnie wpływu. Tylko Brat w swojej dobroci nie pisz że życzysz mi aby nie spotkało mnie jakieś nieszczęscie.

Wiecie, jestem pełen podziwu do tych słów jakie tu piszecie. Ile macie lat? Zdaje mi się że jestem tu najmłodszy (mam 13 lat).

Zaraz tam od razu podziw. Forgotten, przecież ciekawsze rzeczy pisują ludzie w książkach. Nie uważasz? W sumie to może i się Tobie wydawać, że ciekawiej jest w necie, bo i rzeczywiście, czasem jest ciekawiej bo i tutaj są książki, różne różniste :) Przy okazji zapytam - co skłoniło Ciebie do tego, by tu zajrzeć, jak tu trafiłeś? Pozdrawiam

Tak czytam i czytam wasze posty i nie ma sposobu zeby slepo podrozowac wzrokiem po literach i niezauwazyc iskry pomiedzy Bratem, a Old_spiritem:) Chlopaki, panowie, nie wiem jak sie zwracac do was, ale nie to jest wazne. Co chcecie sobie udowodnic, skoro jeden i drugi silnie upiera sie przy swojej racji... a przeciez prawda jest tylko jedna i uniwersalna! Osobiscie daje wam rade z serca, abyscie nie marnowali cennego czasu sobie jak i innym... wykorzystajcie go do lepszych celow niz sprzeczka o NIC! Nie pisze tego z zawiloscia.. ale poprzez prawde, ktora zatraciliscie poprzez mentalna blokade w swym wewnetrznym postrzeganiu swiata. Przymyslcie, czy za tym kryje sie jakis cel? Prawda jest jedna... i nie wazne czy udownodnisz ja innemu.. to nic nie da... ona bedzie dopiero wtedy prawdziwa dla tego czlowieka, gdy ja zrozumie i pochwyci. On sam wie czy zyje w swiecie klamstwa czy prawdy.. to sie po prostu wie... bo to jest tak, jak ty jestes... a nie w sposob stwarzania iluzji rzeczywistosci. Wszystko to przekazuje nam Jezus... ale jak chcecie w niego wierzyc skoro nie mozecie sie odnalezc we wlasnych myslach. Prawda to dobro i milosc jakie z nas plyna... tu tkwi cala tajemnica prawdy... kwestia jest tylko tego ,czy sie z nia godzimy czy zyjemy w klamstwie... Zapamietajce te slowa.. bo niebawem, gdy minie czas, ktory aktualnie marnujecie na sprzeczaniu sie,a nie na wzajemnej wyrozumialosci - przypomna sie wam ponownie! Nie unoscie sie honorem i duma.. no to wartosci czlowieka nic nie warte... budujcie miloscia i pomoca! Nie jestem przekaznikiem wiedzy z ksiazek... zwracam sie do was soba i mowie z serca, w ktorym udalo mi sie pochwycic prawde! Pozdrawiam wszystkich!

Old - o czym dyskutowaliśmy na poczatku, bo zdaje się zgubiłem wątek... Założyłem sobie że będę tylko mówił o tym co tyczy się tematu. A mimo wszytko dawno już zgubiłem temat. Old, czy Ty go jeszcze pamiętasz?? Forgotten - nie sugeruj się proszę. Szukaj nauki gdzie indziej... szczerze - tutaj jej nie znajdziesz. Wogóle trudno jest w internecie znaleźć cokolwiek mądrego... a już na pewno nie na forum :) bez urazy dla nikogo... nie piszę ze nie piszecie mądrze, tylko że po prostu nie ma sensu sugerowac się czymkolwiek z tego czy innego forum... Pax Vobiscum!! :)

Forgotten, a ja proponuję Ci, abyś, zanim uwierzysz w cokolwiek o czym mówi Brat, lub posłuchasz jego rad, odwiedził kilka wątków i poczytał jego posty. Proponuję zacząć od "Ważne! Czyli - "Sentencje" Brata..." :) pozdrawiam P.S Proponujęrównież nie sugerowanie się asekuracjami Brata dotyczącymi tego, iż on sam nie pisze mądrze, bo on chyba myśli co innego ;)

Old :) Wiesz... Twój temat o moich wypowiedziach jest na prawdę ciekawy... ale byłby znacznie ciekawszy bez komantarzy... bo słowa moje nie potrzebują komentarza jeśli są czytane w kontekście. Poza tym nie lubię zabaw typu: "nie umiem kogoś przekonać ( nie mam argumentów ) zaatakuję go" :) Dziecinada Old :) Oczywiście TY mnie nie atakujesz - nawet to mi przez myśl nie przeszo :D Ty tylko logicznie dedukujesz na temat moich sentencji opierając się na własnym doświadczeniu życiowym i astralnych przewodnikach tudzież energiach :D :D :D :D :D :D heh... chyba sam przestrzegłem a potem zaatakowałem :) Ale kazdy traci cierpliwość :) Old - wybacz. od tej pory konsekwentnie ignoruję wszytko to co nie tyczy się tematu naszych rozmó i nie jest pisane KRÓTKO :) Słowo Brata :D Pax vobiscum!! :) Trzymajcie się cieplo :)

Brak argumentów? Raczysz żartować i kłamać, na każdym wątku gdzie pisaliśmy widnieją moje odpowiedzi, natomiast nie ma Twoich do nich komentarzy. Nic. Braciszku, Ty przecież już powiedziałeś, że nie będziesz dyskutował, ponieważ dyskusje na tematy religijne nie mają sensu. Obecnie zaś znów mówisz o swojej ignorancji, myślisz, że straszysz? :) Twoich tekstów nie da się traktować krótko, zauważ także, że tematy, które poruszyliśmy w naszych rozmowach, mają dużą rozpiętość i siłą rzeczy nie da się ich traktować po macoszemu. Tzn., oczywiście da się - lecz to już wtedy nie będzie dyskusja. Nie pochlebiaj sobie i nie mów, że Twoje słowa nie potrzebują komentarza :) Akurat sentencje - są to zdania, które zawierają w sobie wartosć kontekstową, mówię o "sentencjach" w Twoim wydaniu, a raczej ubraniu Twoich słów w nie, przeze mnie :) Mylisz się. Nie każdy traci cierpliwość :) Jeśli Ci chodzi o pełno prawny termin w języku polskim, który jak widze razi Twoją umysłową powściągliwość tosłuze pomocą: Astralny - gwiezdny; zaświatowy, mistyczny, niematerialny; Etym. - późn.łac. astralis 'gwiezdny' z łac. astrum 'gwiazda' od gr. ástron 'jp.' ASTR-, ASTR(O)- w złożeniach: gwiazda; niebo, kosmos; astronomiczny; astrologiczny; Jeżeli chodzi o tematykę duchowości, subtelnych energii, itd., Twoja ignorancja dotycząca tej kwestii jest uzasadniona. Ciasnota umysłowa którą wybrałeś nie pozwala Ci na to, by się dowiadywać o świecie więcej ponad to, co jesteś w stanie dostrzec, a widzisz naprawdę nie wiele. Twoje zaślepienie na to Ci nie pozwala. __________________________________ "Wytykałem mu jego niższość nawet od ludzkich cech - brak znajomości zasad ortografii, interpunkcji etc. Nie pomogło." Brat - z traktatu : "Jak można udowodnić co poniektórym osobnikom, że nie są Bogami."

Old... mówię szczerze - nie przeczytałem tego co napisałeś. I jestem baaaaardz glęboko przekonany że nie ma tam nic o temacie nazych rozmów. Jeśli jestem w błędzie z góry przepraszam i proszę kogokolwiek żeby mi powiedział żebym przeczytał. Nie mam zamiaru przekomarzać się z Tobą i bawić : "ja wiem lepiej bo tak". Dyskusja? OK - daj temat porozmawiamy :) Tylko nie pisz esejów :) nie będę ich komentował bo to do niczego nie prowadzi. Może na nowo rozpoczniemy dyskusję na temat Eucharystii? Trzymajcie się ciepło :) pozdrowienia :)

Braciszku, daruj sobie - nie jesteś w stanie. Zajrzyj na odnośnik, który podałem w temacie o Deschnerze (pierwszy mój tam post). Wejdź tam i spójrz jak wygląda dyskusja, nie jesteś na nią gotów. Zajmij się przekładaniem paciorków różańca, to z pewnością o wiele lepiej Ci wychodzi. pozdrawiam

Old :D Skoro tak uważasz - nie będe Cię przekonywal :) To nie jest moim tutaj celem. Pax :) Trzymajcie się ciepło :)

Powiedz mi jedno Bracie,jakiej długości posty jesteś w stanie znieść? Bueahahehe!! Tak sobie czytam kilka naszych ostatnich postów i dostrzegam w jak umiejętny sposób próbujesz uciec od zajęcia stanowiska wobec tego co piszę pod Twoim adresem. Można nawet przypuszczać, że wykorzystujesz nawet końcówki stron, gdzie nie można już napisac następnego posta, ponieważ będzie on zawarty na następnej stronie i tym samym trochę to utrudni nawigację, istnieje możliwośc zapomnienia tego o czym była mowa na poprzedniej stronie, przecież wiadomo, ze po kliknięciu w temat otwiera się zawsze ostatnia strona ..ehh. Tak było w stosunku do mojego odparcia Twoich bezzasadnych zarzutów dotyczących tego, że niby bez podstaw posądzam Cię o to, iż sugerujesz, że moje sumienie jest nieczyste. Dokładnie wykazałem Ci, że miałem takie podstawy, po czym ty rzecz jasna - uciekłeś się do nędznych słówek takich jak : Brat:"Old - o czym dyskutowaliśmy na poczatku, bo zdaje się zgubiłem wątek... Założyłem sobie że będę tylko mówił o tym co tyczy się tematu. A mimo wszytko dawno już zgubiłem temat. Old, czy Ty go jeszcze pamiętasz??" Doprawdy niezły sposób na odwrócenie uwagi. Tego teraz uczą na spotkaniach szkółki niedzielnej ? __________________________________________________ Brat: wszystko co jest na ziemi prowadzi człowieka do zła. Brat: ludzie widzący zło sami są źli Brat: Żadnej sprzeczności nie było i nie będzie w moich wypowiedziach.

Twoje milczenie Bracie jest bardzo wymowne. Dajesz także wyraz swemu lenistwu i ignorancji, a to dlatego poniewaz pytasz o temat naszej wcześniejszej dyskusji w tym wątku. Nie będę motorem napędowym eskalacji tych niskiej klasy wartości, wystraczy, że sprawdzisz, a będziesz wiedział. Pozdrawiam.

Oldi - najchętniej czytałbym jak najkrótsze posty, ale rozumiem że czasami nie da rady pisać krótkich. W takim wypadku najcętniej czytałbym posty w których poruszany byłby jeden podpunkt. TYLKO JEDEN. Konkretnie i krótko :) takie są najmilsze. :) Wszytkiego dobrego :) Trzymajcie się ciepło :)

Brat proponuję Ci czytanie takiego fragmentu, którego przeczytanie sprawi, że będzie to dla Ciebie miłe. Chodzi oczywiscie o objętość, ilość, pamiętaj jedynie o kontekście. Wklej sobie taki fragmencik w okienko - i odpowiedz. Gdy już uporasz się ze wszystkimi fragmentami - czas nie grali roli - możesz odpowiadać rok, na jeden mój post - ja wtedy odpowiem na wszystkie Twoje odpowiedzi w jeden dzień (lub kilka, gdy nie będę mial w dany dzień na tyle czasu lub chęci). Czas start drogi Bracie, na początek zacznij od moich postów, których nie przeczytałeś. Czekam cierpliwie. Do zobaczenia za rok, lub wcześniej.

Old :) Dzięki za czas :) Ale tu nie o to się rozchodzi ale o treść. Po co mam wylawiać z mnogości słów to co jest potrzebne, skoro można tego unikna ci od razu napisać całą kwintesencję tekstu. Mi samemu brzmi to dziwnie w ustach, bo sam nieraz piszę takie posty że głowa boli, ale staram się ograniczyć... słowo. :) Nie ma sensu komentować wszytskiego. Osobiście wolałbym luźną dyskusję. I cytaty wtedy keidy powiem coś czego Ty twierdzisz nie powiedziałeś i vice versa. Pax vobiscum :) Trzymajcie się ciepło :)

Bracie, z pewnością nie będę się powtarzał - wybij to sobie z głowy. Odpowiedz na zaległości, przeczytaj to, co wcześniej zignorowaleś, wtedy zapewne objawi Ci się moc tematów do dyskusji. Zaufaj mi :) Skup się na tekstach merytorycznych, zważ na przytoczoną literaturę. Jeśli rzeczywiście chcesz dyskutować Bracie - najlepszym wyborem jeśli o to chodzi jest zawitanie na forum portalu racjonalista.pl - spróbuj tam swoje możliwości. Będzie to dla Ciebie z pewnością niezła nauka i ogromne doświadczenie. Sprawdź na ile silne są Twe przekonania, sprawdź czy Twoje podstawy, czy podstawy doktryny katolickiej, to rzeczywiście podstawy. Proponuję Ci najlepiej od razu spróbować rozpocząć dyskusję z Mariuszem Agnosiewiczem. Wierzę w Ciebie drogi Bracie, być może wysuniesz argumenty, które rzeczywiście okażą się argumentami :) Powodzenia w dyskusji ! :) Pozdrawiam

Old ufam Ci :) Ale nawet bez czytania mam mnogoś tematów do dyskusji. Najpierw skończmy te, które są, a potem sięgniemy do starych czasów :) Old. Zauważ że teksów merytorycznych nie podaję ja. Dlaczego? Bo jets ich taka mnogośc ( przynajmniej z mojej strony ) że nie ma najmniejszego sensu ich wyszukiwać. Same się znajdują. I nie są dowodami. Bo katolikich tekstów jest sto razy tyle co takich jak Ty przytaczasz... Ale nie ma sensu ich nawet czytać jeśli sie nie wierzy. Bo wiara to wartość od której bardzo wiele zależy. bez wiay nie pojmiecie istoty człowieka. Istoty człowieka wierzącego. Za to z wiarą możecie wszytko :) Wszytkiego dobrego :) Trzymajcie się ciepło :)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 264
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.