Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Dojenie owieczek przez Kościół Katolicki. Przesądy KK
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | .. | 83 | 84 | Następna strona

Rozpoczęło się to od momentu, w którym podałem opracowania dotyczące przesądów w Kościele Katolickim http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=2186&p=2 Właśnie dostrzegłem, że nie dopowiedziałem Bratu na ostatni post, który w tamtym wątku zamieścił. Czynię to obecnie:
Brat:
Masz w pewnym sensie rację Old. Też mnie to złości jeśli chodzi o Kościół. Z drugiej strony dostrzegam również pozytywne dzieła Kościoła i nie patrze jedynie na "przepych na plebaniach". Mam nadzieję że i Ty czynisz pdobnie.
Żeby to jedynie chodziło o przepych na plebaniach... Ok. - Wypisz proszę to co wg Ciebie pozytywne w Kościele, a ja pozwolę sobie do tego wszystkiego ustosunkować.
Brat:
Kościół to plebanie dopiero na drugim miejscu. Na pierwszym miejscu w kościele są ludzie, a oni nieraz wspanialsi potrafią być od "pereł" :D ;)
Tiaaa. Tym wspanialsi im więcej na tacę wrzucą. Tym wspanialsi im bardziej nieświadomi, im mniej poinformowani, im bardziej cierpliwi. Wtedy można doić i doić... Jestem ciekaw dlaczego Ty wciąż tkwisz w tej instytucji? Pozdrawiam

Ciekawi mnie jeszcze kilka kwestii. Jak myślisz co sprawia że księża i zakonnicy/e na całym świecie oddają się sodomii czcząc materializm i seksualność czego świadkami jesteśmy słysząc np. o głośnych sprawach w U.S.A.? Czy to kolejny dowód działań pro-lewackich (jak czasem Brat określa Naszą działalność na forum)? Jak byś się poczuł dowiadując się że pomimo tak misternie pielęgnowanego programu zachowawczego Twoja wiedza okazała się przestarzała i nieaktualna a cały fundament kościoła okazał się jednym wielkim oszustwem? Czy nadal wątpisz pomimo tak doskonale wysnutej niczym złota nić drogi-paraboli jaką ''wyznaczył'' Tobie Bóg? Czy Bóg komunikując się z Tobą używa obrazów, dźwięków, myśli i symboli? I czy nie jest to przypadkiem forma Twoich własnych przemyśleń i przypuszczeń na temat ''podszeptów'' Boga i myśli które Ci śle z wielką miłością niczym nie wyróżniając je od Twoich własnych poza przeświadczeniem o takowym ''podszeptywaniu''?

Brat:
Inną sprawą jest, że te "inne punkty widzenia" nie są w stanie zaspokoić i wytłumaczyć mi wszystkiego, ale często są typowym "pójściem na łatwiznę intelektualną"
Po pierwsze - nigdy nie znajdziesz czegoś, co by ci wszystko wytłumaczyło. I dlatego część ludzi cały czas szuka, uczy się, zastanawia, myśli i zbiera kolejne elementy układanki. I nigdy nie stwierdzą, że wiedzą już wszystko. Rozumiem, że wiara religijna nie jest "pójściem na łatwiznę intelektualną" i tłumaczy wszystko? :D Wybacz Bracie, ale ja w te bajki nie wierzyłem, nawet gdy byłem mały. No tak - nie każdemu jest dane być człowiekiem wielkiej wiary :D Rozumiem, że wy katolicy licytujecie się, kto jest bardziej wierzący :D Ja zacząłem od zapoznania się z mitologią chrześcijańską, ale się na tym nie zatrzymałem. Poszedłem dalej, bo mam głód wiedzy i poznania. Dla mnie Bracie jesteś zwyczajnie leniwy i wygodny, że poprzestałeś na religii. Dodałbym tu jeszcze inne epitety, ale nie chcę Cię obrażać :) A miej Ty sobie Bracie swoją religię - to Twoja sprawa, jeśli Ci z tym dobrze, ale nie wychodź z tym na salony. Posłuchałem religijnych wtrętów naszych co poniektórych eurodeputowanych od siedmiu boleści w parlamencie europejskim, i to normalnie żenada - z czym do ludzi? Nie można na wszystko patrzeć przez pryzmat religii, bo ci ludzie kogoś niby reprezentują i ośmieszają nie tylko siebie.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Mat. 7:14-20 A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują. Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi! Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień. Tak więc po owocach poznacie ich. http://www.poznajpana.org/articlebody.asp?id=112

Brat:
wendol: 'Przyjmujesz a priori, że większość jest za nauką religii w szkołach państwowych?' A Ty zakładasz a priori że jest przeciw? :-) Jakkolwiek mylne mogą być badania to w ostatnim roczniku znów odsetek katolików w RP wyniósł ok. 90% :-) No to się zastanów teraz kto może coś zakładać a priori:-)
Kpiarskim tonem stwierdził Brat. Jeśli ktoś uważa, że w tym kraju jest 90% katolików to podobnie można uważać, że w Chinach ponad miliard ludzi popiera system totalitarny. Chyba rozumiesz Bracie, że takie osoby jak np ja - także są niby katolikami, bo wciąż fugurują jako tacy na papierze, ale na tym kończy się ich katolicyzm? Dlatego też odsetek katolików w tym kraju jest o wiele niższy, niż wynika to ze statystyk. Inną sprawą jest to, że sama liczba katolików jeszcze nie świadczy o ich jednogłośnym za na rzecz religii w szkołach. Należy podejrzewać, że większość z tych, którzy rzeczywiście reprezentują religię katolicką będą za nauczaniem religii, ale czy będą za nauczaniem religii w szkołach? Tu już pojawia się problem. Dość łatwo można stwierdzić, że tak nie jest, na co wskazują badania o których wspominałem.
Brat:
OldSpirit :-) Ktoś wcześniej napisał, że badania przytaczane przez Ciebie są niemiarodajne ;-)
] Nie przejde nad tym do tzw. porządku dziennego, bo nie wierzę w Twoje mrugnięcia oczkiem. W Twoim przypadku zalatuje to na ironię i kpiarski ton. Podaj więc - kto wcześniej napisał, że badania na które wskazuję sa niemiarodajne, podaj też kontekst, do czego odnosiła się ta opinia i moją na ten ewentulany zarzut odpowiedź. Jeśli tego nie zrobisz swobodnie mogę nazywać Cię prymitywnym kłamcą i manipulatorem
Brat:
A pisząc poważnie: smuci mnie fakt, że nie przeprowadzono konkretnych badań statystycznych dotyczących nauczania religii w szkole, bo wtedy może mielibyśmy o czym dyskutować. A tak mamy tylko 'chciejstwa' i to z 1990r. :]
Jeśli poprzedni wtręt dotyczący wskazań z mojej strony na badania będziesz usprawiedliwiał żartem, to skłonny będą przyjąć Twoje uzasadnienie. Ale w obecnym przypadku - niestety Bracie - nazywanie Ciebie prymitywnym kłamcą będzie jak najbardziej uprawnione, chyba, ze przytoczysz miażdżącą argumentacją, wykazującą, że badania Demoskopu były niepoważne i przesycone chciejstwami. Miej świadomość mości katoliku, że tym samym obrażasz ludzi, którzy te badania prowadzili. Gdybyś troszkę bardziej się zastanowił nad tym co chcesz napisać, być może nie popełniłbyś gafy odnośnie deprecjonawania tych badań między innymi ze względu na ich datę. Chyba wiesz, że religię w szkołach wprowadzono w roku 1991? Dlatego też wzmiankowane badania przeprowadzono wcześniej. Jeśli zaś chodzi o stan obecny - musisz zdać sobie sprawę, że wynik będzie o wiele mniej korzystny dla Twojej ukochanej religii. Dlaczego? Ano dlatego, bo przeciw religii w szkole opowiedziało się wtedy aż 73,3 % uczniów liceów państwowych. Obecnie są to już ludzie po trzydziestce i prawdopodobnie w większości to rodzice. Jako, że w roku 1990 brak poparcia dla tego projektu wśród rodziców zawierał się w przedziale od 49% - 66% to obecnie nowa grupa rodziców (byłych licealistów) dodatkowo jeszcze zawyży te procenty. A nasz Braciszek dalej będzie sobie żył w błogiej nieświadomości i nie będzie mu to przeszkadzać w pomawianiu ludzi - to jest właśnie skutek założonego myślo-szlabanu dzięki zaadaptowaniu pseudo nauki katolickiej.

http://www.wolneszkoly.glt.pl

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://www.pardon.pl/artykul/2158/rydzyk_wsrod_najbogatszych_polakow http://img182.imageshack.us/img182/3163/ojciecrydzykluxmundibr4.jpg

Jakoś to o Rydzyku nie działa, ale tu działa: http://wiadomosci.onet.pl/1579923,11,item.html

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Po pierwsze w Kościele Katolickim nie ma przesądów, przesądy to sami ludzie wymyślają a to co ludzie wrzucają na tace to jest dobrowolny dar na kościół .

http://www.tvn24.pl/12690,1515400,wiadomosc.html http://www.tvn24.pl/12690,1516182,wiadomosc.html http://ekai.pl/serwis/?MID=12651 http://www.tvn24.pl/12692,1515881,wiadomosc.html

Liszaj dziekuje za arcyciekawe arykuly. Serdecznie Cie pozdrawiam. Pobaw sie gra : http://www.planarity.net/#

Ano ciekawe artykuły. "W czołówce polskich diecezji, które mogą się poszczycić największą liczbą alumnów znalazły się: tarnowska, katowicka, przemyska. Gdy bada się proporcje liczby kleryków do liczby mieszkańców danej diecezji na pierwszym miejscu sytuuje się archidiecezja białostocka, gdzie jeden alumn przypada na 4 tys. diecezjan." Tam, gdzie największe bezrobocie, tam największa liczba powołań. Dobrze - niech idą na księży - przynajmniej kraść nie będą, nie skończą na ulicy itp. - niech lepiej księżmi zostaną - z głodu nie zginą.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://www.gazetawyborcza.pl/1,76498,4381425.html Brat wspominał że promujemy liberalizm więc to tak dla uzupełnienia jego wiedzy. Dziś Wyborcza! Oj, oj ale ze mnie pruderyjny lewak. ''Aleksandra Klich: Gwałtownie spada w Polsce liczba powołań kapłańskich i zakonnych.'' ''Ks. Grzegorz Strzelczyk: Nie jestem pewien, czy można mówić o gwałtownym spadku - tegoroczna sytuacja może się okazać jednorazową anomalią.'' Ksiądz tłumaczy to wszystko bojaźliwością młodych ludzi na świat. Są zagubieni, udają że wierzą w sprawę a myślą o karierach i innych duperelach. Ponoć wiara cuda czyni. A co nie uczyni to zaklnie.

Dla uzupełnienia. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,2801954.html http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,4387704.html Zabawny jest ten język urzędowy jaki wymyślili sobie klerycy. Kłapią, kłapią, narzekają że zaciągają szczeniaków z niskimi kwalifikacjami, że społeczeństwo też złe bo ma inne cele niż wlepiać wzrok w sztywnego gościa w blasku świec etc. Wg. mnie to najdłuższa i najgorsza kampania reklamowa książki o mitach w dziejach ludzkości. 2000 tys. lat a nawet bufetu nie otworzyli sknery jedne. Sporadycznie małe suche ciastko a i tak chce się pić jak cholera.

Ja nie rozumiem rzeczy podstawowej - co za Bóg może chcieć od człowieka, aby "oddał się Bogu" - przyjął celibat i zerwał z normalnym, naturalnym życiem. Nie rozumiem sensu tego i nie rozumiem takiego Boga - to jakiś zazdrosny, mały, zakompleksiony człowieczek, a nie Bóg. A nie można "służyć Bogu" (też głupie pojęcie) żyjąc normalnie, dobrze, czyniąc dobro w stosunkach międzyludzkich na codzień? Bóg przeciwstawia siebie ludziom, chce mieć wyłączność i chce zniewolić człowieka, odcinając go od możliwości życia zgodnego z naturą? I jak to jest, że tylko w katolickim odłamie chrześcijaństwa kapłan nie może żyć normalnie (mieć żony, czy innej kobiety)? Czy protestanci i prawosławni mają innego Boga? Pop czy pastor prowadzi na pewno normalniejsze życie i nie odbija im, jak wielu księżom katolickim. Chora jest ta religia i tyle. I chorą ma wizję Boga. Wydaje mi się, że gadanie o tej całej religii służy wyłącznie Kościołowi - dla mnie to wszystko jest absurdalne, zniesmacza mnie (czasem nawet niedobrze mi się robi) i nie wiem komu jest potrzebna ta cała religia - może tym, którzy nie znają niczego innego i nawet nie zastanawiają się nad wieloma sprawami - żyją jak automaty, jak nieświadome owieczki - ale takich Kościół kocha, oj kocha bardzo, jednocześnie śmiejąc się z nich i mając ich za idiotów. Ta religia propaguje beznadziejność, bezradność, marazm i zniewolenie - robi wszystko, by uzależnić od siebie biednych ludzi i cały czas wmawia im, że są nikim, że nic nie znaczą, że nic od nich nie zależy - wpędza ich przy tym w liczne kompleksy i wzbudza poczucie winy - tak się najskuteczniej manipuluje ludźmi. I to właśnie ta ideologia czyni ludziom największą krzywdę - jest zbrodnią większą niż wyciąganie od nich pieniędzy. Wystarczy czasem porozmawiać z jakimś księdzem sprawującym dłużej swój urząd i zadać mu "niewygodne" pytania - popatrzeć jak się krzywi, wije, jakie uniki robi i jak szybko chce skończyć rozmowę - przeważnie bardzo mu się wtedy gdzieś śpieszy. http://media.putfile.com/17-Nietykalni-39

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

''Moja wina, Moja wina, moja bardzo wielka wina'' - Jestem gównem, jestem gównem, jestem bardzo śmierdzącym gównem. --- Brzydko pachnąca ta moja konkluzja ale celna. --- Ładnie Darek. Jak zwykle celnie i schludnie.

http://interia360.pl/artykul/wolnosc-religijna-po-polsku,896

Dobry, mądry artykuł - dzięki Virgin. Mam tylko drobną uwagę natury ogólnej. W wielu tekstach jest mowa o różnych wyznaniach i ateizmie. A co z tymi, którzy wierzą w jakąś formę tzw. "Boga" (więc ateistami, czy gnostykami nie są), ale nie są wyznawcami żadnej religii - uważają po prostu, że Bóg jest ponad wszelkimi religiami, które są tylko uproszczeniem i przekłamaniem. Takich ludzi jest całkiem dużo. A wg "oficjalnego podejścia" to albo jesteśmy niewierzący, albo wyznajemy którąś z religii? Nie podoba mi się takie podejście, bo oznaczałoby przyporządkowanie każdego wierzącego do jakiejś religii - oznaczałoby po prostu podział świata (ludności) na strefy wpływów - czyli tak, czy inaczej dyktat religijny. W Polsce np. uważa się, że taką piękną, czystą religią jest buddyzm, a mnisi buddyjscy to już w ogóle są wzorem cnót wszelakich. Otóż moja ciotka była dwa miesiące na Sri Lance - wynajęła tam dom i nazywali ją "white lady" - miała służbę i jak twierdzi wspierała biedaków z połowy wioski (dawała im ryż, mąkę, makaron itp.) podczas, gdy mnisi przychodzili do wioski raz w tygodniu i zbierali kasę od wszystkich. U nas księży się krytykuje, a tam mnisi są dosłownie "święci" - ludzie biją im pokłony, a w autobusie należy ustąpić miejsca nawet chłopcu z wygoloną głową, bo nosi odpowiednie szaty i jest już prawie "święty". Tam człowiek nie może się sam pomodlić - idzie się do świątyni, przynosi owoce, kadzidło i pieniądze, i zamawia się modlitwę u mnicha - za każdą modlitwę w innej intencji płaci się oddzielnie. Reasumując - każda religia, gdzie jest wydzielona określona kasta do sprawowania "posługi" (dobra nazwa) prędzej, czy później się wypacza. Na dłuższą więc metę każda religia zaczyna służyć wyłącznie kapłanom, podczas gdy reszta społeczeństwa jest wyzyskiwana, ideologia zostaje spłycona i staje się instrumentem zapewniającym władzę kapłanom, podczas gdy ludzie są ogłupiani, a ich rozwój duchowy ulega uwstecznieniu. Jakiej religii są potrzebni ludzie rozwinięci duchowo, wiedzący sporo o swoich możliwościach i o swojej misji na Ziemi, ludzie realizujący się i zadowoleni z życia, które daje im dużo satysfakcji? - Żadnej. Tacy ludzie nie będą klientami dla żadnej religii. Duchowieństwu (śmieszna nazwa - nie pasująca do nich) są potrzebni ludzie nieszczęśliwi, ciemni, zagubieni, i niestety ale kler będzie dokładał starań, aby takich biednych ludzi było jak najwięcej. Religie są jedną z najbardziej szkodliwych rzeczy dla ludzi na tym świecie - dzielą ludzi, prowadzą do konfliktów i przeszkadzają w prawdziwym rozwoju duchowym, rażą licznymi sprzecznościami i powodują ludziom tylko mętlik w głowie.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Mam tylko drobną uwagę natury ogólnej. W wielu tekstach jest mowa o różnych wyznaniach i ateizmie.
Autorka tekstu swoje uwagi zaznaczyła mając na uwadze wyłącznie ludzi podlegąjacych jakiejś religii, w tym przypadku katolickiej.Wkurzyło ją po prostu to , że tak bez pardonu sie ją faworyzuje z racji przede wszystkim tradycji. Mały odsetek jest tych , ktorzy wierzą bo tak im powiedziano, ze to jest prawda ostateczna :)
wendol:
A co z tymi, którzy wierzą w jakąś formę tzw. "Boga" (więc ateistami, czy gnostykami nie są), ale nie są wyznawcami żadnej religii - uważają po prostu, że Bóg jest ponad wszelkimi religiami, które są tylko uproszczeniem i przekłamaniem. Takich ludzi jest całkiem dużo.
Nic, zupełnie nic . Oni ida swoja droga .Tacy ludzie wiecej i głebiej zastanawiają sie nad istotą i formą Boga niz ktokolwiek i z jakiejkolwiek religii- oni Boga mają podanego na tacy, wiec nie muszą myslec . Dlatego tacy ludzie , ktorzy myślą , poszukuja , sa zagrożeniem , przez pytania i podważania " prawd" gloszonych przez rożne wyznania sa jak "wrzod na dupie" , ktory trzeba usunąc. Ateisci tez dzielą sie na tych, ktorzy wierzą w Boga bez posrednictwa religii i takich , ktorzy nie wierza w ogole, to pojecie stracilo juz na swoim prawowitym znaczeniu. Ateistą juz jest ten kto nie chodzi do kosciola, kto nie wierzy wedułg nauk religijnych- chociaz wierzy w Boga inaczej. I gdzie tu wolna wola. Jakie to kochanie Boga pod przymusem. Jesli nie bedziesz przestrzegał przykazan czeka cie kara. Najpierw trzeba rozumiec i czuc dlaczego czynienie dobra jest pozyteczne dla czlowieka, dlaczego nie czynic blizniemu tego co tobie niemile - jest tym co prowadzi do światla. Jesli ktos tego nie zrozumie, nie poczuje a przestrzega ze strachu przed kara, jaka w tym zasluga , bac sie ??? Tak niestety wyglada nauczanie w kazdej religii. Jak wytłumaczyc wojny w imie Boga , wszelki ucisk i zniewolenie ? Kto powiedzial, ze Bog tego chce??? Walki o ziemie, o pierwszenstwo , o wladze , nie dla chwaly Boga jak kazda religia tłumaczy ale dla potrzeb religii i tych ktorzy mają w tym interes by zniewolic jeszcze wieksze rzesze ludzi. Czy Bog potrzebuje chwaly ? takich ofiar ? Twoj przykład buddyjski wystarczy za przykład interesow religijnych, bo to jest interes, korzysc, nie wiara w Boga, nie Jego wola ! Nie optuje za żadna religia i smiało moge powiedziec , ze jestem wierzaca w Boga. Niech mnie nazwa ateistką , nic mi to ! Jest wielu , ktorzy wierza inaczej i bedzie jeszcze wiecej, to jest nieuniknione. Jest na forum temat " Jak ludzie wyobrażają sobie Boga" dobry temat, odnoszacy sie rownież do każdej religii istniejacej na Ziemi - bo wlasnie w każdej z tych religii tak ludzie wyobrażaja sobie Boga jak o nim w swych "madrych" ksiegach pisza i przez nie nauczaja. I wara komu myslec inaczej :) Ale ja się nie boję tych strachow :)

Ach jak miło czyta się wypowiedzi mądrych ludzi. Mój ojciec np. jest niewierzący (za takiego się uważa), dałem mu więc do przeczytania poniższą książkę: http://img409.imageshack.us/img409/4742/2906xa9.jpg http://www.dobreksiazki.pl/b2906-jestem-heretykiem.htm http://gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/prokopiuk_ogdoada01.htm I co się okazało? - Książka przemówiła do niego - spodobała mu się. Okazuje się, że nic tak skutecznie nie obrzydza myślącym ludziom idei Boga, jak właśnie religia. Słyszałem Virgin, że podobno Bóg jest kobietą :) Może dlatego tak lubię czcić kobiety :) http://img372.imageshack.us/img372/8646/templeoflight9jp.th.jpg Poza tym polecam: http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=92915&p=3

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Słyszałem Virgin, że podobno Bóg jest kobietą :) Może dlatego tak lubię czcić kobiety :)
Wiecej czcicieli kobiet proszę . Przyznać trzeba , że jednak kobieca budowa jest piękniejsza, delikatniejsza i ponętna :) Nawet dzieci chętniej przytulaja sie do kobiet, niż mężczyzn. Co to byłby za świat bez kobiet . Nawet kosciół musiał znalezć kobietę , którą bedzie można czcić . Granie na wrażliwosci i emocjach przynosi zawsze oczekiwany skutek, jaki to sam wiesz.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 1666
Poprzednia strona | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | .. | 83 | 84 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.