| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| OOBE - ciąg dalszy | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 286 |
|
Ciąg dalszy poprzedniego topca OOBE założony na prośbe jednego z uczystników forum któremu się wolno ładuje. ; )
|
|
|
Zauważyłem na postach ze jest kilka osób które potrafią OBE. Jesli dobrze zrozumiałem wasze wypowiedzi to mam propozycje:
Aby udowodnić że naprawde wędrujecie poza ciałami po naszym świecie zróbcie eksperyment, spotkajcie się ci co potrafią w OBE i opiszcie każdy osobno wynik tego spotkania [o ile jest możliwe takie spotkanie]
mam jeszcze pytanie czy w obe mozna poroszać sie w czsie [w przod i w tył] ??
|
|
|
Dlaczego bredzi ? Możęei poruszał się pomiędzy galaktykami , a moze i nie... zresztą samo wyjście z ciała i latanie po kosmosie to rzecz stara jak świat. Skąd taka wiedza starozytnych o gwiazdach , których z ziemi nie można zobaczyć ?
|
|
|
jo.
Widze, że dyskusja trwa.
Co by tu napisać, a no napisze wam, żebyście se przeczytali nowe drogi energii R. Brouce'a dostępne na stronie astraldynamics.pl na tej co se goście między galaktykami latają.
Bardzo potężne narzędzie do rozwoju swojego ciała energetycznego, cóż prawda jest taka, że po paru dniach praktyki mam prawie co dziennie świadome sny, a także coraz częściej zaczęły pojawiać się stany w których wystarczy się ruszyć, aby wyjść z ciała.
Ja przyznam się szczerze nie mam zamiaru wychodzić kilka razy do roku, chce się wyćwiczyć tak, aby wychodzić kiedy tylko będę chciał.
Chciałbym aby ktoś wypróbował tą technikę:
leżysz sobie na plecach i wyobrażasz sobie, że jakby twój klon wylatuje z ciebe w bok do2 lub więcej metrów jak kto woli, potem znika i znowu wychodzi z twojego ciała w bok i tak dalej itd itd.
chciałbym tylko sprawdzić czy poczujecie też czągnięcie w bok.
|
|
|
Już bardziej uwierzę dla Ducha chociaż co prawda nie pisał jak daleko był od Ziemi,
ale pisał że prawie zabłądził, każdy wie jakie są odległości w kosmosie, nie będę teraz dawał porównawczych przykładów, (jak ktoś chce to moge dać) gdyby chociaż napisał, że lubi przebywać w pobliżu takich dwóch fajnych gwiazd krążących wokół siebie jedna mniejsza czerwona druga większa niebieska (układ dwóch gwiazd jakieś 70 lat świetlnych) ale nie gość odrazu z grubej rury wali że sobie skacze ponad 2000000 lat świetlnych między galaktyki, zresztę nie wiadomo może jeszcze dalej bo wcale nie jest powiedziane że to byłą nasza grupa galaktyk może poleciał sobie z 70mln lat świetlnych. Jak mnie by ktoś umieścił między galaktykami to bym nie chciał z tamtąd wracać przynajmniej z tydzien a ze wzruszenia to bym się rozpłakał
|
|
|
Zaraz , może nie wiesz ,że po wyjściu możesz się poruszać z prędkością mysli, a nie światła.
|
|
|
Podzielam Twoje widzenie [zdanie]-co do [ot tak sobie latania].Przyznam że oddaliłem się niezbyt daleko jak na [loty galaktyczne],ja lecąc -obserwowałem księżyc Ziemi,-był w pełni,jak wyszłem poza budynek [nocą] to przecięwziołem taki zamiar i udało się ,-lecz po przeleceniu księżyca po niepełnym okręgu-wessało mnie do ciała drogą [na wstecz],którą przyleciałem.Od księżyca przelatywałem w odległości około trzech jego średnic i widziałem Słońce,nie oślepia- bardzo jasno świeci.OBE trwało ok.1,5min.Kolejnym razem zabłądziłem,było tak-po wyjściu nabrałem wysokości,myślę że około500km. poleciałem [powoli]-po linji prostej [swerycznie] nad ocean indyjski [tam było jaśniej lecz było nocą]czas przelotu około5 sek.[to naprawdę powoli].następnie postanowiłem przelecieć przez Ziemię na wskrość,zapikowałem prosto we wodę ,ściemniło się ,znacznie zwolniłem [nie bałem się] była różnica w przejściu z wody w ląd.Lecąc w ziemi jeszcze bardziej zwolniłem i oczekiwałem że skoro jest lawa,to powinno się zrobić jaśniej.Było jednak ciemno ,zaniepokoił mnie ten fakt i zatrzymałem się .Błędem moim było że począłem -krutkie loty w różne strony i w pewnym momencie straciłem oriętacje-co do kierunku z którego [przybyłem].zaczęłem się niepokoić jeszcze bardziej [panika],latałem [na oślep] i jakoś nie udało mi się wylecieć z tej ciemności [chyba zbyt wolno latałem],moja panika odebrała mi zdolność [skutecznego] myślenia,na szczęście wessało mnie do ciała,-byłem [uratowany lecz bardzo przestraszony.Co do lotu ,na skalę kosmiczną to zaliczyłem taki lot, lecz ten lot nie był w moim zamiarze.Zostałem wyciągnięty z ciała,mimo mych usilnych [oporów]byłem w obe mimo mej woli i nie odczówałem swej postaci geometrycznie.Nastąpiło bardzo szybkie przemieszczanie się w przestrzeni,wprost niesamowite.W czasie tego lotu[mimo mej woli],nie miałem na nic wpływu,po prostu byłem spokojny leczbiernie nastawiony do [sytuacji].Gwiazdy migały obok [jak iskierki],bardziej kreski,wypadłem poza strefę tych [iskierek]które tak szybko mijałem że były kreskami.Zrobiło się nieco jaśniej i zwolniło,następnie jeszcze jaśniej i wiedziałem że zbliżam się do czegoś nadzwyczajnego .Tak nastąpiła zmiana mej sytuacji [przykrej]na bardzo wyjątkową.Jasność była [nie taka jak od Słońca]-Inna ,lecz w tej jasności-KTOŚ był .NIe widziałem kto.lecz wiedziałem że to ktoś wyjątkowo dobry i że mnie zna .[Atmosfera] -Tam była nie do opisania,ja byłem Tam pełen spokoju i ani myślałem o powrocie,bardzo mi się Tam spodobało,zapomniałem o tym że ,tam na Ziemi -jest moje coiało moi bliscy itd.Nie mam słów by właściwie określić stan i miejsce w którym byłem,wiem że Tam był KTOŚ nadzwyczaj dobry ,lecz nie potrafię określić tego kogoś ,nawet czy to byl BYT żeński ,czy męski.Nie chciałem wracać lecz gdy zdałem sobie sprawę że kończy się dla mnie czas [bycia TAM] to mimo mych usilnych starań ,zaczeło [wszystko się oddalać]i niemal natychmiast wessało mnie do ciała ,lecz z tą różnicą że ten powrót był dla mnie [technicznie inny od wszystkich pozostałych].Natychmiast usiadłem i rozmyślałem do rana nad tym czego doświadczyłem.Od tej chwili, nieco inaczej patrzę na śmierć fizyczną człowieka i tak mi zostało do dziś.Mimo mych starań ,nigdy Tam nie byłem ponownie.Myślę że to moje jedyne w swym rodzaju obe,-było [może przez przejściem do innej rzeczywistości]chiperprzestrzeń?.Obe było długie w czasie,trwało ,myślę że jakieś -4 minuty,[wyłańczając]- bycie [TAM] ,bo nie było Tam pojęcia [dla mnie]-upływ czasu,tylko świadomość pod koniec że coś tracę i wówczas pojawiło się poczucie czasu-nastąpił powrót.Po powrocie ,mimo mego wielkiego zadowolenia,-trochę TO obe musiałem odchorować,byłem fizycznie wykończony-jakieś kilka dni .Ile trwało [TU] bycie [TAM]?,-aż strach powiedzieć!!!,lecz na moje poskładanie pewnych zaobserwowanych [zmian otoczenia TU],po powrocie oczywiście,-to zabrakło mi około 2 godzin!!!,ja wyglądałem jak by mnie ktoś wyciągnoł z bębna wirówki.pozdrówka -cze.sorki za ort.-cholerna ortografia.
|
|
|
Duch nie obraź się ale sądzę, że nie wszystkie twoje doznania można uznać jako obe,
chodzi mi o tunel i światło, oglądałem program na Discavery, gdzie były relacje lotników poddawanych dużym przyspieszeniom którzy na wskutek chwilowego niedotlenienia mózgu tracili przytomność, też opowiadali, że jak byli nieprzytomni to widzieli tunel i dobre światło na końcu. Sądzę że zjawisko to właśnie występuję przy niedotlenieniu mózgu, jakie zachodzi przy śmierci klinicznej lub w twoim przypadku, tym bardziej jak piszesz wcale nie chciałeś by to nastąpiło.
|
|
|
Samo OBE też jest efektem niedotlenienia mózgu, de facto. Odkryły to badania na uniw. w Minesocie. Ale tam też stwierdzono ,że wyjście jest faktyczne i człowiek może oglądać z lotu ptaka dachy budynków na których umieszczono znaki , a po powrocie "podróżnik" je opisywał.
|
|
|
Czyli sprawa jest bardziej skomplikowana ponieważ samo OBE nie wystepuję przy każdej formie niedotlenienia mózgu, tylko w specyficznych niedotlenieniach, a typowym objawem niedotlenienia jest własnie tunel i światlo
|
|
|
Winter to jest twoja strona, wygląda jak byś cały czas tu był
|
|
|
Winter piątek słońce świeci a ty czuwasz przy kompie, aż ktoś coś objawionego napisze.
Swoją drogą mam w domu (już kilkakrotnie to pisałem) biblię wydaną w 1936 wtłumaczeniu księdza Wujka, w zasadzie jego tłumaczenie jeszcze z przypisami z 36r
otwarły mi oczy na opis Boga i tego co się wtedy wyprawiało, np (piszę z pamięci ale kiedyś przepisze fragmenty) jest tam opis w księdze rodzaju jak aniołowie pilnowali obozu Boga ale jeden żydek bardzo chciał się tam dostać i po krótkiej walce z jednym z aniołów pokonał go i chyba wrzucił do rzeki, po tej walce (to juz było w przypisach)wszystkich z jego plemienia nazywano Izrael czyli walczący z Bogiem, było tam wiele świetnych tekstów po przeczytaniu których zrozumiałem jak to naprawdę było, czyli ironicznie czytając Biblię zrezygnowałem z tej wiary, zrobiłem to co proponują nam na ewangelia.com poprostu czytałem biblię, a było to z 15 lat temu
|
|
|
heh, faktycznie. Potem anioł kazał mu wstać i nazwał go Izrael , ponieważ walczył z bogiem. To najlepjej może świadczyć , iż istoty w biblii to stworzenia z krwi i kości. A przy kompie czuwam , bo nie mam gdzie pójść...
|
|
|
Nie wiem czy z krwi i kości ale napewno nie aż tak potężne za jakie sie je uważa skoro dzikus dawał im rade
|
|
|
Tak sobie czytam, czytam...i postanowiłam, że sama napiszę jeden post. OOBE nie doświadczyłam, ale dużo o tym czytam. Kilka razy w życiu obudziłam się sparaliżowana, nie mogłam się ruszyć ani krzyczeć. Ktoś mi powiedział, że byłam blisko tego stanu. Wydaje mi się, że może mieć to związek z niedotlenieniem, ponieważ ostatnio obudziłam się z kołdrą przykrytą na pół twarzy, nie mogłam się ruszyć i jej zdjąć. Myślałam, że się uduszę...ale jakoś to minęło. Miałam zamiar znów zasnąć, ale kiedy tylko zamknełam oczy "to" znów powracało i wstałam. Czasem odzyskuję świadomość w snach, ale wtedy czuję się jak w pułapce. Próbowałam wejść w OOBE, ale kiedy tylko naszły mnie wibracje bałam się i kończyłam. Z jednej strony chcę tego doświadczyć, ale z drugiej boję się paraliżu, świstu, a co najbardziej nieprzyjaznych bytów o których wspominacie...jestem rozdarta. Niektórzy sądzą, że LD i OOBE to to samo, ponieważ kiedy mają świadomy sen, również mogą latać i znaleźć się w miejscu, w którym chcą być. Czy istoty napotkane w astralu mogą wyrządzić krzywdę?
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 286 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |