| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Reinkarnacja.... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 267 |
|
Reinkarnacja - wielu z was zapewne wie czym jest. Ale czy rzeczywicie jest nieskończonociš istnienia? Czy to dar czy może raczej cierpienie?
Gdyby możliwe było otrzymanie odpowiedzi na jedno pytanie,wiecie o co pragnęłabym się zapytać?Czy istnieje reinkarnacja.Tak wielu ludzi opowiada różne historie,znane sš różne przypadki.Ale czy to wszystko jest prawda?Być może kiedy się tego dowiemy,bo przecież każdego z nas czeka jedna pewna rzecz na tym wiecie - mierć.
Podobno,kiedy na Ziemi patrzysz w oczy jakiej osobie - nawet dopiero co poznanej - i dostrzegasz w nich wiatło,które znałe już wczeniej....cóż,mówi ci ono wówczas o niej co ważnego.Jako człowiek nie wiesz dlaczego tak jest,ale twoja dusza to sobie przypomina.
Nasze wspomnienia z tej planety nigdy nie ginš - wiecznie szepczš w duchowym umyle na skrzydłach mistycznych snów,podobnie jak to czyniš w ludzkim umyle wyobrażenia wiata duchowego.
Piszę ten post, gdyż chciałabym wiedzieć jaka jest wasza opinia na temat reinkarnacji. Opisujcie tutaj wszystkie wasze odczucia, przemylenia, refleksje zwišzane ze zjawiskiem reinkarnacji.
[%sig%]
|
|
|
Oj, nazbierało mi się do odpisywania. Za trzy (piekielnie trudne) dni będe w stanie pozbierać myśli i odpisać na:
|
|||||||||
|
Najkrótsza odpowiedż, bo muszę się porządnie wyspać, muszę jutro być na chodzie:
Nigdy nie zastanawiałam się nad formą podróży. Stan mnie nie interesował. Skupiam się nad kwestią, którą mam wyjaśnić. Nad tym ,czego mam się dowiedzieć. Po prostu przechodzę tak, jak bym przechodziła do sąsiedniego pomieszczenia. Z powrotami też bywa bardzo ciekawie. Nigdy nie wracam w ten sam sposób. Zdarza się, że zasnę. Kiedy się budzę czuję w sobie tyle energii, wyskakuję z łóżka jak z procy. W ogóle po każdym "seansie" czuję wielką radość, euforię, ulgę (gdy chodziło o trudne sprawy z terażniejszości). Wyjatkiem są trzy przypadki z ogniem.
Z narkotykami nie miałam nigdy do czynienia, więc nie mogę porównywać tych stanów. Na pewno moje doświadczenia nie są halucynacjami "pod wpływem" :) Wszystko jest pod kontrolą. Sama decyduję, co chcę zobaczyć, jak długo chcę tam być, co chcę usłyszeć, co jest mi potrzebne, a co nie, itd... Środki odurzające popsułyby pewnie cały efekt, nie pozwoliłyby na skierowanie projekcji na udzielenie odpowiedzi, rozwiązanie problemu.
Wcześniej hipnozę stosowałam w innych celach. Teraz to prostrze, bo poznałam prawo przyciągania i hunę. Hipnoza wymaga więcej czasu, większego skupienia, ...
|
|
|
Nigdy nie próbowałam wybierać konkretnego wcielenia. Zwykle nie było mi potrzebne takie poznawanie. Owszem, nie raz chciałam wiedzieć coś więcej o konkretnym życiu, konkretnym miejscu, ..., ale nie próbowałam tego.
Zawsze obmyślam problem, jaki mam rozwiązać, tworzę pytanie, zastanawiam się nad nim i nad problemem i kiedy uznam, że jestem gotowa - wybieram odpowiednią metodę. Wcielenia, które oglądam nie są wybierane przeze mnie, to się dzieje bez mojego świadomego wpływu. Mam rozwiązać problem - więc pokazują mi się wcielenia z nim związane.
|
|
|
I jeszcze jedna obiecana zaległa odpowiedz:
rosomak:
Czy któreś z Waszych dzieci opowiadało podobne historie?[/quote]
tak myślę, że moje dziecko "ma coś wspólnego" z bratem mojego taty zmarłym na stwardnienie rozsiane. W pierwszych latach jego życia szczególnie dawało się to zauważyć. To wiele drobiazgów, ale bardzo naprowadzających na pewne wnioski.
Jeżeli zechcesz coś więcej na ten temat - odpowiem następnym razem :)
|
|
|
Dziękuje za odpowiedzi.
Wielka szkoda że większość zdarzeń z pogranicza nieznanego podlega jednak w tak dużym stopniu subiektywnym odczuciom przeżywajacego.
Nie można stuprocentowo stwierdzić że regresja której doświadczasz, nie jest wytworem umysłu, manifestacją podświadomosci, która poprzez kreowanie sugestywnych obrazów podsuwa możliwe rozwiązania.
Sam Moody nie odważył się kategorycznie twierdzić że wycieczki w przeszłość są dowodem na reinkarnację tym bardziej że istnieje możliwość ingerencji we wspomnienia z przeszłego zycia i ich całkowita zmiana.
Choć z drugiej strony można wyodrębnić też sporo przypadków których nie udaje się wyjaśnić wyłącznie działaniem sił podświadomości...
Pozdrawiam, wszystkiego dobrego :)
|
|
|
Dziękuję za pozdrowienia i życzenia :)
|
|||||
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
To tekst z Centrum Uzdrowień i Odzyskań:
Wysłany: Pon Cze 29, 2009 1:58 am Temat postu: Moj syn Pawel pojechal z nami pierwszy raz na groby w dzien Wszystkich Swietych, gdy mial 4 lata. Z zapalem bral udzial w zapalaniu swieczek. Wgapial sie w lune swiatel, gdy zaczelo zmierzchac. Jak zahipnotyzowany wchodzil z nami w ludzkie przeciwprady. Chlonal zapachy. Gdy zmeczony podroza juz prawie zasypial, nagle zaczal bardzo zalosnie plakac. Pytany co sie stalo, w przerwach miedzy szlochami wydukal : "Bo bardzo mi smutno, ze nikt nie palil mi swieczek zanim sie urodzilem."
|
|
|
List od Jeremiasza
„Około trzydzieści kilka procent Polaków, w tym zdeklarowani katolicy, wyznaje lub dopuszcza wiarę w reinkarnację. Na zachodzie jest jeszcze gorzej. Lekkość przyjmowania niemądrych idei jest chyba dobrym wskaźnikiem straszliwej lekkomyślności dzisiejszego świata skupionego na przejadaniu się.
Reinkarnacja jest częścią religii hinduskiej i wpisuje się w szerszy system wierzeń jako jego podstawa."
Odp.
Mnie Hindusi nie bardzo interesuja, ale reinkarnacja interesuje mnie bardzo. Ogladalam dwa lata film dokumentalny nagrany z ludzmi, ktorzy wiedzieli, ze sa na Ziemi juz poraz przynajmniej drugi i sprawdzali swoje poprzednie wcielenia. Okazuje sie, ze niektorym sie to udalo. Takich ludzi jest troche, ktorzy dzieki roznym zbiegom okolicznosci sa w stanie stwierdzic, ze juz to miejsce widzieli, ze juz w tym miejscu kiedys byli. Czesto rozpoznaja szczegoly tego miejsca i jego wyposazenie nawet. Wazne jest, jak sie do tych ludzi podchodzi, zeby stwierdzic, co oni soba reprezentuja. Jak wzrastaja, dojrzewaja i co maja do powiedzenia i zaoferowania. Jaki jest kontakt z tymi ludzmi i jak sie ich postrzega ? Mysle, ze jest do dzial nauk przyszlosciowych i bardzo pozytecznych. Ludzie powinni dbac o wszystko !!!
|
|
|
|||||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Polecam ogladanie programu ekologicznego pt. Widziane z nieba na iTVN. Zaluje, ze nie ogladalam od poczatku, bo to jest bardzo wartosciowy program. Co mysmy narobili ? - takie nasuwa sie pytanie po kazdym odcinku.
|
|
|
A co to ma wspólnego z reinkarnacją?
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Panu Jeremiaszowi polecam przeczytanie ksiazki pt. "Wedrowka Dusz" Michael Newton
Dowie sie z niej, ze do swiadomosci i poznania nie dochodzi sie droga jednego zycia, to zbyt krotki ziemski czas :)
|
|
"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...." |
|
Wendol ma racje , byl czas ze Kosciol wykorzystywal reinkarnacje do manipulowania owieczek. Ot, chocby ponowne przyjscie Eliasza :) Reinkarnacja to cos wiecej , niz suma doswiadczen jednego ziemskiego zycia. Co ciekawe chrzescijanstwo chetnie przyjmuje i uzasadnia mistycyzm, w ramach ktorego nie miesci cie chaneling czy reinkarnacja. Co nie jest wygodne dla kosciola jest wypierane.
|
|
"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...." |
|
Małe dzieci pamiętające swoje wcześniejsze wcielenia to zjawisko fascynujące i... dość powszechne
Około 4-letni synek mojego brata powiedział do mojej mamy, że była kiedyś jego mamą. Moja mama myślała, że się pomylił, więc powiedziała, że jest jego babcią. On odpowiedział: tak, ale kiedyś byłaś moją mamą.
Mi natomiast powiedział: idź do nieba i nie wracaj.
Co ciekawe jedna z moich córeczek powiedziała mi kiedyś: ty jesteś księciem - nie przychodź tu więcej. Powiedziała to wyraźnie, poważnie, jakby nie swoim dziecięcym głosem - w wieku około trzech lat normalnie tak nie mówiła.
Szkoda, że to tylko "przebłyski", bo można by się ciekawszych rzeczy dowiedzieć.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Nie masz tego wiecej, bo ja bardzo lubie takie rzeczy czytac ?
|
|
|
O dzieciach konkretnie, czy ogólnie o reinkarnacji?
Warto zacząć od tego:
http://www.dobreksiazki.pl/a1143-michael-newton.htm
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
|
|||||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 267 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |