Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
miłość
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 222

miłość - taka prawdziwa co nie daje spać. jak to można wytłumaczyć? wiem wiem temat troche z innej beczki, nie ale jest dużo rzeczy które trudno wyjaśnić, nie tylko problem (?) Boga, UFO i kosmosu

to forum stracilo całkiem wątek......teraz to jakaś kołtnia a nie rozmowa o miłości:)a przecież ona jest taka piekna:)

Patrz co napisałem wyżej. Miłość jest najbardziej splugawionym słowem w dziejach, Miłość to syf , kiszki mi się przekręcają jak słyszę to obrzydliwe słowo , a tfu !

MILOSC JEST PIEKNA DLA KOGO? POD PLASZCZYKIEM MILOSCI TYLE JUZ CIERPIEN BYLO !!milosc to uczucie zgadzam sie ale z dobre niema nic do rzeczy .Ty pani kobra some slogany wypisujesz O jakiej milosci ty piszesz bo moze o milosci do samej siebie? Jezeli milosc ma byc piekna to musi byc czyms szczegolnym a nie czyms pospolitym jak w twojch sloganach taka pusta.Napisz co takiego dobrego i pieknego w tej milosci? Chyba tylko to ze byc kochanym jest bardzo przyjemne ale kochac bardzo niebespieczne poz eve ps ciekawa jestem ile milosci domnie wyjdzie w twojej odpowiedzi

Właśnie !!!

Każdy miłośc rozumie inaczej.Jasne że te słowa są puste bo milości nie mozna wyrazić słownie to po prostu trzeba czuć.Miłość jak każde uczucie wiaże się z cierpieniem..... Miłość to coś co kazdy odczuwa na swój sposób.Nie odczuwam miłości do samej siebie ale jestem szczesciwa bo kocham i jestem kochana.

Nie Evo. Piszesz nie o miłości jako o ogule ale o miłości jako o zchororwanego zauroczenia. I dlatego nie mozna łączyć miości z zauroczeniem czystym :) Winter nie jestem judaszem :) Napisałem żeby Cię tak nie poniżać ani nie wyszydzać :) Cóż chcesz ode mnie :) Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)

hm...............

Miłość to nie zauroczenie. Pozdrawiam :)

Ty nie przekrecaj bo ja nie o "zauroczeniu"ani "o zakochaniu"pisalam.Ja niewspomnialam nic o jakis tam emocjach uczuciowych.MILOSC jako uczucie (czy odczucie)mialam na mysli.

a dla Ciebie czym jest miłość?

I od nowa , w koło Macieju ; )

No to niech bedzie replay: Jest to (przynajmniej mam taki zamiar )ostatnia moja wypowiedz na tym watku.Pewnie sie Kobra domyslisz kim jestem z zawodu ale moze nie. Kazdy czlowiek zyje w "srodowisku"tz sozjalnym jak i biologicznym(czyli ziemia)Przystosowanie do srodowiska jak mowi nauka dala nam ewolucja:CZlowiekutrzyma sie gdy bedzie zachodzila rownowaga miedzy jego mozliwosciami a wymogami srodowiska .Dlatego powstaly PSYCHICZNE MECHANIZMY REGULACJI CZYNNOSCI sa to zlozone procesy zachowawcza (jest ich masa )Wiec uczucia sa jednym z procesow.Winter napisal ze sa to reakcje chormonalne (sa to procesy biochemiczne w mozgu czesto sterowane przez )hormony ) i tu popiera go konwencjonalna psychologja (wkrajach bloku wschodniego oparta na filozofji marksistowskiej gdzie psychika jest wytworem materii apoza nia nie istnieje.WIEC MILOSC JEST jednym z takich czynnosci .Wiekszosc uczuc jdzie parami radosc-smutek,wesolosc-zmartwienie ,MILOSC -NIEnawisc.Miedzy uczuciami zachodza stany POSREDNIE.Wiec choc by z takiego punktu milosc nie jest niczym absolutnie dobrym.Milosc moze byc wrecz niebespieczna poniewarz towarzysza jej nizszego zedu uczucia jak zazdrosc, fanatyzm.Niechce tu kurcjaty przeciw kosciolowi robic ale to kosciul czesto gra na uczuciach rzada od ludzi uczuci milosci do boga pod presja "uczucia"strachu przez "kare boska".Rozumi ludzi co staraja sie milosc omijac-bo jesto w pewnym sensie tez hamulec duszy od wyzwolenia sie "od spraw ziemskich"(np mnisi w zakonach) Ale sa tez madrcy co szukaja "milosci absolutnej"ale to raczej stan ekstazy.WIEC Z TA MIOSCIA TO OSTROZNIE prosze.Dla wielu zguba byla Kobra mysle ze znalazlas odpowiedz co to jest ,milosc z punktu nalkowego i mojego stosunku do milosci. I prosze zachowajcie emocje bo to motor do dzialania a uczucia to czesto hamulecmotoru poz eva

Zapomnialam napisac o ruznicach procesow myslenia miedzy kob a mez a sa znaczne (i niestety czasami na niekozysc kob)Jesli kobra chcesz to ponudze jeszcze innych eva

no dobra niech Ci będzie.

Kobra cieszy mnie ze uczucie wyzszk wywoluja tekie emocje (np na tym forum) I wiekrzosc poszla by na noze(tu dowod doczego moze milosc doprowadzic;)) bo emocje to motor dzialan . poz eva

Evo... widac nie potrafisz rozróżnić - MIŁOŚĆ to nie jest zakochanie jak to określasz. Miłość jest zbyt głęboka aby cokolwiek potrafiło ją określić. Miłośc to uczucie. A zakochanie to nie jest uczucie tylko stan przejściowy dla mnie. Zakochanie może być faktycznie czymś w mózgu. Ale nie miłośc. Miłość przychodzi nie wiedziec skąd, nie wiedzieć dlaczego... miłość trzeba rozróżnić od jakichkolwiek innych poślednich "stanów"... Różnicę trzzba pojąć. Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)

Dobra mimo ze uwazam ciebie na tym forum za macke osmiornicy katolickiej mafii to dam odpowiedz i to bardzo bardzo prosta mozesz wkluc na pamiec Matematycznofizycznie biorac to milosc jest: Milosc to b silna aktywizacja kierujaca podmiot do jak najsilniejszega polaczenia z przedmiotem. Moge milosc wzorem nazwac;) u/x=+00 gdzie u-uczucie x-odleglosc Roznie mozna o milosci .... a ty wciaz te same slogany poz eva

eva: ja tam wolę definicję fizjologiczno-adaptacyjną....

Ale ta matematyczno-fizyczna dla niektorych bardziej pojetna nie trzeba rozumiec wystarczy wykuc wzor napamiec i powtarzac jak paciorek ;) poz eva

te definicje i tak nie mówią czym jest miłość!!bo tego nie da się wyjaśnić.tzn Kazdy z Nas ma swoje zdanie na ten temat i nikt go nie zmieni choćby nie wiem jak sie starał. Już tyle tych wypowiedzi było a jak widać każdy wciąż ma swoje zdanie.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 222
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.