| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Jak samemu usunąć ducha, maga, klątwę ,opentanie. | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 245 |
|
Od praktycznie zarania dziejów naszej planety jej budowniczowie pomyśleli o swego rodzaju wentylu bezpieczeństwa dla ludzi i zbudowali świetliste tunele których zadaniem jest oczyszczanie i podnoszenie wibracji tym którzy potrzebują pomocy , a sami nie mają wiedzy i możliwości sobie z tym poradzić.
Ludzie parający się czarną magią nie odpuszczą dobrowolnie komukolwiek kogo im się udało zdominować, ale nie mają żadnych szans z każdym kto poprosi Opiekuna -Anioła stróża o pomoc dla siebie czy bliskich .Tak samo złe duchy nie mają żadnej możliwości przeciwstawienia się i dalszego wampirzenia w aurze człowieka który wszedł do tunelu.
Są wyjmowane z aury człowieka i odprowadzane tam gdzie ich miejsce przez obsługę tunelu.
Procedura jest tak prosta jaki skuteczna.
Prosimy swojego Opiekuna i swoją duszyczkę aby poszli do świetlistego tunelu-komory oczyszczającej w celu oczyszczenia energetycznego ze wszystkiego,na co pozwala najwyższe dobro i ABY TO BYŁO W ZGODZIE Z NAJWYŻSZYM DOBREM.
To pozwala naszemu Aniołowi Stróżowi pomóc nam w najlepszy istniejący sposób.
On zawsze wie gdzie to jest.
Często trzeba to powtarzać kilka razy w odstępach tygodniowych.
Przeważnie 6-7 takich wizyt starcza.
To zależy od tego jak jesteśmy zabrudzeni energetycznie.
Jeśli poprosimy Opiekuna aby powiedział naszej duszy jak często i ile razy tam chodzić to ona tego przypilnuje.
Jest to w stu procentach sprawdzona metoda.
NIE WYMAGA ŻADNYCH DODATKOWYCH PROCEDUR.
|
|
|
Ja problem odchodzenia zrozumiałem gdy miałem może pięć lat.
Też zmarła mi babcia i będąc na podwórku przed domem jak wynoszono trumnę zrozumiałem że to już ostatni raz jestem blisko jej doczesnego ciała. Że potem to będzie już tylko pustka nie do wypełnienia.
Bo co można mówić o zastąpieniu kogoś kimś innym,
lepiej mieć jedną i drugą osobę i z żadnej nie rezygnować.
Nie zastanawiać się czy któraś inną zastąpi.
To się dzieje przy tak bliskich osobach.
|
|
|
|||
|
i wlasnie geranium uchwycila dobrze to co chcialam uchwycic;)) poza tym to czesto naprawde jest dowodem tego ,ze ludzie nie sa dojrzali emocjonalnie w jakis sposob kalecy iczesto takie cechy wynosi sie z domu rodzinnego....pozdr
|
|
|
|||||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
kazdy chyba zrozumial o co Ci chodzi.... przynajmniej ja. Tylko, ze chcialam Ci uzmyslowic, ze mozna roznie spojrzec na takie zjawiska. Specjalna wiez z czlowiekiem mamy wtedy, kiedy laczy nas milosc bezwarunkowa, a inaczej mowiac taka ktora od drugiej osoby nie wymaga niczego. Niestety racja lezy po Twojej stronie Zbyszku, ze ta obojetnosc postepuje i to wszedzie, ale sa jeszcze ludzie ktorzy swoja postawa probuja to zmienic.
Wrona troche wiecej kultury osobistej, bo to chyba jest przesada.
Pzdrawiam:)
|
|
|
moment Zbyszku zwiazek karmiczny, ale mowisz o zwiazkach karmicznych ziemskiego czy nieziemskiego padolu?? Jesli nieziemskiego, a jesli nawet ziemskiego no to w tym momencie zaczyna sie inna dyskusja. Jesli cohdzi o nieziemskie zwiazki karmiczne tylko istniejace na przestrzenii wielu zyc, to kazda dusza pragnie przezyc okreslone doswiadczenia...... hm nie wiem czy dobrze cie zrozumialam ;)) pozdrawiam;))
|
|
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Zbyszku,Gośka to się chyba raczej odniosła do słów magdy16165 "ludzie nie sa dojrzali emocjonalnie w jakis sposob kalecy i czesto takie cechy wynosi sie z domu rodzinnego...."
Ja się z takim zdaniem zgadzam jakie napisała.
Ale czy odnosić to za bardzo do siebie.
Jesteśmy jacy jesteśmy
i to nam przychodzi często męczyć się ze sobą.
To czasem nie jest przyjemne.
Tak zwany "zimny chów" daje takim ludziom komfort że nie przywiązują się do niczego i nikogo ale też sobie nie radzą ze sobą bo nic ich nie cieszy.
|
|
|
|||
|
|||||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Mnie to tez nie dotknelo, bo mnie tez tulila;) Nicze to fakt, ale pomysl jak ktos kto nie radzi sobie ze soba samym, ma sobie poradzic ze swoim umierajacym dzieckiem.
Zbyszku do kogo kierujesz wkoncu te slowa?
A Wrona hm raczej nie reaguje na takie zdania, zdajac sobie sprawe ze szkoda czasu na takie osoby.
|
|
|
Zbyszku jesli rozpatrujemy ze wszystko zosy=tslo zaplanowane wtedy kazda osoba w naszym zycie, ma z nami jakis karmiczny zwiazek... i w tym momencie nawet zwykla pielegniarka moze odegrac duza role, choc no mozna o tym dyskutowac. A przyklad lasu i papierka to genialny przyklad, bo odrazu wszystkiego nie zbudowali. To smutne, ze na swiecie jest tyle zla. Ludzie sami skazuja sie na to, wierzac ze pieniadze albo wladza lub inne przyjemnosci zastapia im prawdziwe uczucia. To tylko uluda, niewarto dac sie jej zwiesc. Za malo ludzi ciagle poswieca czasu na sprawy duchowe i na prawdziwe poznawanie siebie. Tylko jesli sobie samym dajemy zrozuienie damy je innym. Tak to dziala, nie inaczej. Roznie mozna tlumaczyc zachowanie rodzicow i powody, dlaczego porzucaja swoje dzieci, ale najwazniejszy jest efekt, a tutaj efektem jest cierpienie. Moze kiedys to sie zmieni, mam taka nadzieje, a poki co trzeba nauczyc sie ze swiat jest pelen kontrastow. Odbieglam od tematu;) pozdrawiam
|
|
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
hm a wracajac do tematu hm tematu glownego, a poniekad odrywajac sie od niego hmm. chcialam zapytac co myslicie o tym... przeczytalam artykul w ktorym bylo napisane ze duchy, z ktorymi moze skontaktowac sie czlowiek nie moga mu w zaden sposob pomc, bo sa zagubione i czesto przepelnione zlosscia. nawiazuja do tego sa przeciez ksiazki napisane przez media, ktore twierdza, ze mialy przekazac wiedze od istot z zzaswiatow... co o tym myslicie?? Ponoc tzw dobre duchy maja taki poziom wibracji, ze nie jestesmy w stanie sie z nimi skontaktowac, a gdybysmy weszli podobno na ich czestotliwosc ich pomoc byla by zbedna. Co o tym myslicie??:)) pozdrawiam:)
|
|
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
o nie, nie:) ja nie szukma duchow, ani zeby je poznac albo co gorsza szukac u nich pomocy;) zadalam takie pytanie pnoiewaz ostatnio wpadla mi taka ksiazka w rece http://sklep.tarotnet.pl/product_info.php?products_id=37440 no Pros, a bedzie Ci dane to ksiazka ktora podyktowala istota o imieniu Abraham. Szeroko nigdy tym tematem nie zajmowalam sie nigdy, ale po przeczytaniu wywiadu z autorka ksiazki "Kołowrót życia" twierdzi, ze takie cos jest niemozliwe hmm. Za male mam doswiadczenie zeby stwierdzic czy jest tak czy siak. Tylko to mnie interesowalo czy jest mozliwe ze oni piszac te ksiazke skontaktowali sie nazwijmy to z dobrym duchem:) Nie mam zamiaru wywolywac duchow i odrywac sie od teraz i tutaj, a to jedna z najwazniejszych celow zycia;) pozdrawiam:)
|
|
|
Ja jednak wrócę jeszcze do tematu dzieci...
Nikt nie zastąpi dziecku kochających rodziców - inne osoby mogą być substytutem, ale to nie to samo. To tyle w temacie :)
Teraz kwestia ogólna w tego typu "dyskusjach"...
Jedna osoba coś zacznie, napisze, wyrazi, po czym ktoś inny jakby na siłę pisze coś obok tematu, a nie na temat. Spoko - mam kolegę, który potrafi wtrącić się do dyskusji, przerwać ją, po czym nawijać na zupełnie inny temat teksty, które każdy już od niego słyszał co najmniej po kilka razy.
I uwaga do "ekspertów ezoteryki"...
Pewne rzeczy trzeba nie tyle zrozumieć, co poczuć... Tak - ta kolejność - najpierw poczuć, dochodząc samemu - to wynik jakiegoś tam stanu świadomości, proces... Później można poczytać sobie książeczki, by nauczyć się odpowiednich słów, terminologii "fachowej". Jeśli ktoś natomiast podchodzi do tego "od d... strony" - jak do każdej innej dziedziny nauki, to widać to w jego wypowiedziach, które bywają co najmniej śmieszne, gdy używa w nieodpowiedni sposób, w nieodpowiednim kontekście wyuczonych formułek. Tak jest nie tylko w kwestii tzw. ezoteryki, czy szerzej rozumianego rozwoju tzw. duchowego - to wychodzi w każdej kwestii i pokazuje różnicę pomiędzy kimś, kto czegoś doświadczył, poczuł, a kimś, kto jedynie coś czytał na dany temat.
_________________________________________________________________
Tak Magda - można się kontaktować z różnymi duchami - niektórzy lubią się tym bawić, inni czegoś konkretnego po tym oczekują, jeszcze inni o to nie zabiegają, a zdarza się im to spontanicznie...
I prawdą jest też, że można osiągnąć taki poziom świadomości, przy którym doznaje się poznania, wiedzy na zasadzie objawienia lub po prostu się wie - tak działa m.in. tzw. telepatia.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 245 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |