RACJA
Obecna sytuacja w Polsce i dominująca rola Kościoła katolickiego powoduje, że Polska jest de facto państwem wyznaniowym. Zachowuje się pozory demokracji, jednakże żadna poważna decyzja dotycząca państwa nie może zostać podjęta bez uzyskania zgody hierarchii kościelnej, czy to na poziomie kraju, czy nawet samorządu. Ponadto państwo przeznacza ogromne sumy na działalność kościelną, bardzo często w formie utajonej. Warto wspomnieć choćby o: Funduszu Kościelnym, utrzymaniu wszystkich katechetów szkół publicznych różnego szczebla, finansowanie kościelnych uczelni wyższych, utrzymanie tysięcy kapelanów wojskowych, bonifikaty sięgające 99% ceny ziemi i nieruchomości przy zakupie przez kościół, liczne dotacje dla stowarzyszeń kościelnych. Łącznie wydatki państwowe na Kościół katolicki wynoszą rocznie ok. 5 miliardów złotych!
Chcemy doprowadzić do sytuacji, kiedy każdy kościół i związek wyznaniowy będzie traktowany równo, każdy obywatel będzie równy wobec prawa, bez względu na to czy jest księdzem czy też nie, żadna decyzja państwowa nie będzie uzależniona od zdania hierarchii kościelnej, a powszechnie uznawane i stosowane będą takie wartości jak wolność, równość i solidarność, przy uwzględnianiu zdania mniejszości.
Fakt, że partia miała w nazwie "antyklerykalna", nie oznacza, że walczyła z religią czy kościołem. Jesteśmy dalecy od tego i nie wnikamy w religijne życie człowieka, które jest całkowicie prywatną sprawą. Wśród naszych członków są zarówno osoby o poglądach ateistycznych czy agnostycznych, jak i członkowie różnych kościołów, w tym ogromna ilość katolików. Łączy nas przede wszystkim jedno - pogląd, że żaden kościół czy związek wyznaniowy nie może ingerować w sprawy państwa, nauki czy kultury. Domagamy się całkowitego rozdziału spraw państwowych od kościelnych, gdyż uważamy, że taka zależność w znacznym stopniu szkodzi państwu i jego obywatelom. Poza tym stawiamy duży nacisk na poszanowanie drugiej osoby, tolerancję i szeroko rozumiane ideały nowoczesnej lewicy.
Partia sprzeciwia się: klerykalizacji Polski, nauczaniu religii w szkołach, dotowaniu kościołów z publicznych pieniędzy oraz ograniczaniu swobody wypowiedzi i wyrażaniu ekspresji artystycznej. Opowiada się za neutralnością światopoglądową państwa i wprowadzeniem do szkół, zamiast religii, pakietu humanistycznego, obejmującego elementy etyki, religioznawstwa i filozofii.
Popieram i podpisuję się pod tym obiema rękami :)