| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| silnik grawitacyjny. | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
|
Szukam osoby interesujące się sposobem podróżowania .
mam teorię na temat silnika grawitacyjnego, posiadam
kilka elementów do zbudowania go. Z zawodu jestem elektronikiem.
Posiadam generator funkcyjny , mogę mieć dostęp do rtęci metalicznej .
Szukam kontaktu na temat silnika a.g.
Marian.
|
|
|
Panowie polekku nie samo tłuste. Nasza nauka jest dopiero w powijakach, jak dziecko w pampersie. I mówię teraz o świecie naszej wielkości. Natomiast o mikrokosmosie i makrokosmosie nie wiemy nic. Zmierzam do tego, że każdy świat ma inne prawa i na przyk. jeżeli w naszym świecie spadniemy z drzewa to siła ciężkości nas przyciągnie do gleby i sobie łeb pogruchotamy. Sprawa całkiem inaczej ma się na poziomie świata kwantowego, a znane równanie, że siła odziaływania jednego ciała na drugie zmniejsza się kwadratowo wraz ze wzrostem odległości już tutaj nie obowiązuje. A poza tym sukces tkwi w ekstremalnych częstotliwościach, natężeniach prądowych i temperaturach. pozdr.
|
|
|
Fallout: Tym razem ja powściągnę Ci cugle - nie wrzucaj waść miodu i musztardy do jednego gara ! Tu prądy, tu częstotliwości, tu makrokosmos, tu oddziaływania cząsteczkowe... Generalnie masz rację, to wszystko jest bardzo smaczne, ale oddzielnie. Duch generalizował wskazując na szczegóły, a Ty szczegóły próbujesz dopasować w całkiem szalony sposób. :) To ma swój smaczek, ale wyłącznie na płótnie malarskim, gdyż nawet poeta robiący takie kolaże nie zostałby przeczytany do końca.
Duch poruszył bardzo interesującą kwestię, gdyby nie fakt, że jest znana siła, która sprawia "zaistnienie w polu fizycznym" czegokolwiek. To zwykły przypadek. To, że akurat w tym miejscu i w tym czasie czasoprzestrzeń przyjęła akurat tę formę, odpowiadającą za wodór, to czysty przypaek. A dlaczego akurat tak zostało ? Słyszeliście o zjawisku emergencji ? Na chłopski rozum oznacza to, że ziarenko piasku może wywołać wielotonową lawinę, jeśli tylko zostanie naruszona równowaga. Natura "próbując" różnych przypadkowych kombinacji wreszcie "natrafiła" na coś, co dało efekt i mogło pociągnąć za sobą reakcję łańcuchową. Dla tych, którzy są w stanie pogodzić się z przypadkowym zaistnieniem wodoru, zaś w życiu nie zgodzą się na to, że życie powstało też przypadkiem, mam miłe doświadczenie. Zostało przeprowadzone chyba w zeszłym wieku, pod koniec. Otóż kilku zabawnych facetów do zamkniętej hermetycznie butli napuściło helu. Hel to prawie jak wodór i samo nasze słoneczko produkuje tego do licha i trochę. To tejże butli wetknęli dwa metalowe pręty i zaprzęgli siwka do prądnicy. Przeprowadzono wiele takich doświadczeń. I zawsze, wcześniej czy później, w takiej atmosferze zaczęły POJAWIAĆ SIĘ (!!) inne pierwiastki. I tu będzie najśmieszniejsze - czasem nawet ORGANICZNE !!! Krótkie łańcuchy peptydowe się trafiały, czaem jakieś węglowodory aromatyczne (np. benzen). A raz nawet CUKIER !!
Więc jak widać, wszystko zależy wyłącznie od przypadku i od czasu trwania doświadczenia....
Natomiast jeśli chodzi o "czas trwania doświadczenia", to inna zabawna teoria na niedzielne przedpołudnie: Wiemy, że wszystko drga. Atomy, cząsteczki, z których są zbudowane wszystkie rzeczy (mówię atomy i cząsteczki, bo jeszcze czasem trudno przestawić się na bardziej abstrakcyjne myślenie, np. o superstrunach czy wirach energi) i co za tym idzie - cała reszta. Nie widzimy tego, bo po pierwsze są to małe drgania, a po drugie są jak ruchy Browna - chaotyczne, każdy w inną stronę, z różnymi częstotliwościami... A gdzyby tak odpowiednio długo poczekać, to można by trafić na taki moment, gdy wszystkie drgną w jedną stronę, z jednakową fazą i jednakową częstotliwością.... I np. nasz samochód "przeskakuje" na sąsiednie miejsce parkingowe. ;) Ciekawe, czyż nie ?
|
|
|
Leto mi nie chodziło o to żeby wszystko wymieszać. Elstremalnie wysokie, czy niskie częstotliwości swoją drogą, prądy swoją i temp. też. Chodzi mi o to że bardzo mało wiemy o tych stanach. A ponadto chciałem wykazać że nasz świat rządzi się swoimi prawami fizycznymi, chemicznymi itd, a już na przykład atomy na poziomie kwantowym [kwarki i inne malutkie pierdółki] rządą się całkiem innymi prawami i nie obowiązuje już je większość praw naszego świata [ praw które bez mała poznawaliśmy przeszło 300 lat] Pozdr
|
|
|
Moskit masz racje i własnie jeszcze jednoo w pentagonie są dowody na to ze CIA
i chyba FBI mogą mieć z tym wiele wspólnegoo ale nie jestem pewny co do FBI ale wiem że są usz kasety opublikowane.Jedne z historii.Pewien gośc z jedną ręka miał kamere której jest tródno uzuwac ludziom którzy mają jedną ręke nagrał jak w pobliży jego domu jakieś kilka do kilkunastu metrów ladował spodek to było jakieś 29 lat temuu , jego kamera zapisała dzwięk szumu jaki dochodził z tego pojazdu
ze teraz mają ludzie problmy aby podroić ten odgłos a to było 29 lat temu .Ten sam ośc dostał od nich(ocych)kawałek metalutobył jakiś stopp ale nie wiem czego dopiero 5 lat temu mozna go było podrobićc jest wywiad z nim i jes pokaznay kawałek tego metaluu obcy byli bardzo podobini do ludzi kamera oczywiscie była kolorowaa tego po prostu nie mozna podrobić nagranie jest 100%prawdziwe
|
|
|
Nagranie jest 100%-prawdziwe?,zamień te 100%,na 99,9,-tak będzie rozsądnie.
|
|
|
Winter nie wiesz? Nordysi swoim wybranym dają zazwyczaj podłużny kryształ, który to podarunek osoby noszą na szyji, a tu widzisz istoty człowieko podobne(nordysi tak mi się wydaje ) podarowują komuś stop metalu...
|
|
|
do nordysów wracają c i kończąć z nimi:) Według porwanych nordysi zabierają ich do siebie pokazują wizję bliskiej przyszłości. Tak jak przpowiedzial to nostradamus, apokalipsa i Matka Boska w Fatimie( jeśli świat się nie nawróci przyjdzie kataklizm gorszy od 2 wojen światowych razem wziętych) nastąpi datowana na rok 2012- 2020 tragedia. 1/3 ludności świata zginie. Stany zjednoczone zostaną rozdzielone na 2 części, cały świat nawiedzą trzęsienia ziemi. A że nordysi to wspominani Bogowie(i wcale nie mają nas w d..), czuwają nad ludzmi podczas śmierci, ale w ten czas będzie ich zamało. Porwani mają uzupełnić szeregi nordysów i nieść pomoc na ziemi zdobytą u nich wiedzą. Ci którzy zostali porwani i nie wrócili będą pomagać w sferze duchowej. Większość porwanych widziała ich ciała, na nordyskiej planecie. I to chyba koniec, jakieś pytania to piszcie
|
|
|
urzyłem złego słowa, oto właściwe-jeśli nie powstrzyma się szarzącego się zła
|
|
|
Po prostu nie chcę urzyć słowa po którym znowu dojdzie do konfrontacji Brat-leto.
|
|
|
I tak dojdzie. :(( Choć mnie zaczyna już to nużyć i wreszcie on mnie tak zmiękczy, że przestanę reagować. :(
|
|
|
Leto , zrób sobie mały teścik. Nie chcę cię straszyć , ale może ty już zaczynasz wierzyć w kult Maryjny. tak , Tak, może ciągłe kłótnie i ataki katoli to sposób aby zmiękczyć ci mózg i abyś uwierzył. Wtedy tylko saminarium.
|
|
|
Seminarium powiadasz ? Hmmmm... Z moją orientacją to raczej zakon karmelitanek bosych, heheheheheeh.....
|
|
|
na temat silników grawitacyjnych:
HM: Nie sądzę. Co więcej, kiedy wszedłem do środka, żaden z pozostałych czterech nawet na mnie nie spojrzał. Byli zajęci udzielaniem pomocy poparzonemu, który jak już powiedziałem, leżał na ławie biegnącej przez całe pomieszczenie wzdłuż jego obwodu. Kiedy nieznajomy stanął obok mnie, zapytałem go, czy nie potrzebują lekarza. Odrzekł, że nie, po czym zapytał mnie dla odmiany, czy jest coś, czego chciałbym się dowiedzieć. Oczywiścieodparłem.
JJB: I o co pan go zapytał?
HM: Powiedziałem, że będąc inżynierem specjalizującym się w konstrukcji oprzyrządowania, jestem zdziwiony nie widząc u nich żadnego pulpitu sterowniczego ani przyrządów nawigacyjnych. Zapytałem go, na jakiej zasadzie porusza się ich pojazd. Gdzie są silnikizapytałem. Nie mamy żadnych silników odparł. Słysząc to, zapytałem: Zatem w jaki sposób nim kierujecie W odpowiedzi wskazał na dźwignie i powiedział: Mamy inny system napędu. Anulujemy działanie grawitacji. W ten sposób właśnie się wznosimy.
JJB: Pytał go pan o jakieś szczegóły z tym związane?
HM: Tak, zapytałem go, jak pokonują grawitację. Odpowiedział, że używają bardzo ciężkiej cieczy, która krąży w przewodzie. W ten sposób tworzą pole magnetyczne... To jest w pewnym sensie zbliżone do tego, co my robimy za pomocą elektromagnesów, tyle że oni zamiast elektryczności używają tej cieczy.
HM: Zapytałem go o nią. Wyjaśnił mi wówczas, że to jest bardzo ciążka ciecz. Z miejsca pomyślałem o rtęci... W międzyczasie kontynuował swoje wyjaśnienia. W jakiś sposób była ona przemieszczana z prędkością zbliżoną do prędkości światła. A tym samym do prędkości rozchodzenia się impulsu elektrycznego. Odrzekłem: Ale to przecież jest niemożliwe do uzyskania wewnątrz przewodu. Jest odparł. To proste. Kiedy ta ciecz opuszcza przewód, w tym samy czasie wpływa do niego z drugiej strony. W ten sposób jej względna prędkość jest nieskończona... Tak więc opierając się na tym systemie i kilku magnesach, które nie są na Ziemi znane, te istoty potrafią przemieszczać się z ogromnymi prędkościami i są w stanie pokonywać grawitację.
JJB: Czy pytał pan jeszcze o coś?
HM: Tak. Zapytałem ich, skąd pochodzą
JJB: I co odpowiedział?
HM: Wskazał na gwiazdy i powiedział: ?Stamtąd?. Próbowałem dowiedzieć się od niego, z której części nieba pochodzą, ale wciąż powtarzał
|
|
|
To co w polu fizycznym [nas otaczającym] podlega prawom tego pola,spadająca cegła,podlega prawom grawitacji i aerodynamiki,czy to się [podoba,-czy nie]-tej cegle.Co do prędkości [znacznych] np.1/1000 światła,-co z tarciem? gdyby nadać prędkość cieczy w naczyniu?.Proponuję poczytać o zjawiskach przyspieszaczy [akceleratorów] i o problemach,TAM występujących z nadaniem prędkości krytycznej, jednej jedynej cząsteczce ,gdzie występuje [tarcie] lecz minimalne -elektromagnetyczne, czy temu pochodne.pozdrówka -cze.
|
|
|
Duch na razie nai znamy zasady na jakich porusza się UFO i nie morzemy wyklóczyć niczego, też czytałem tą relacię, i nie wiem czy jej wierzyć, czy nie, koleś pomugł obcym przyworząc im wodę, do tego jechał w samochodzie a jednym z nich, nie wykluczam prawdziwości tej relacji, ale trzeba trochę sceptycyzmu...
Co do zasady poruszania się tej cieczy, to jeśli jest prawdziwa może opierać się na nieznanych nam prawach fizyki, wielu ludzi którzy badali ufo twierdzą iż gdyby to wyszło na jaw to podręczniki do fizyki a może i chemii trzeba by pisać od nowa...
Np... Co to jest światło... Są 2 teoroie światła które się nie wyklóczają ale karzda inne zjawiska tłómaczy, co oznacza (dla mnie) iż żadna nie jest do końca prawdziwa...
To samo z wieloma wieloma prawami które za fakt uznanymi są, przecierz karzdy wie jak były ustalane, jeden człowiek wymyślał teorię, i jeśli badania potwierdzały, choć w części jej prawdziwość była ona przyjmowana jako prawdziwa... wiem iż dzisiaj są one ciągle maglowane i poprawiane w miarę rozwoju nauki, ale nie ma co przesadzać, nasza nauka nie jest aż tak códowna za jaką ją uwarzamy, nie podnaliśmy jeszcze bardzo wielu praw rądzących tym światem, i dlatego jeśli coś nie jest zgodne z Nauką to nie znaczy że jest też nie zgodne z Naturą...
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 3788 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |