Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Cel życia - rozwój duchowy?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 781
Poprzednia strona | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | .. | 39 | 40 | Następna strona

Co rozumiecie pod tym pojęciem? Ja znalazłem coœ takiego: "Razem zmienimy istniejšcy paradygmat. Potrzeba nam wznieœć się na spirali doœwiadczenia, przyswoić wiedzę o nas, o innych wersjach nas samych, o innych możliwoœciach rzeczywistoœci - wprowadzić jš w życie - i stać się pełnš częœciš ródła Pierwotnego œwiadomie tworzšcš nowš, "lepszš" wersję rzeczywistoœci. Oznacza to dšżenie do osišgnięcia niezależnoœci i pełnej samokontroli nad własnym procesem rozwoju duchowego, w którym dšżymy do pełnej integracji z własnym Ciałem Œwietlistym - œwiadomš Duszš. Nazwa "œwiatynia" nie odnosi się do budynku lecz nas samych - każdy z nas jest œwištyniš Boga/Bogini. Słowo "moc" użyte jest tu w pozytywnym aspekcie i oznacza odzyskanie swojej duchowej mocy i wzięcie rozwoju w swoje ręce bez uzależniania siebie od innych osób, dogmatów i idei. Czasem używamy tu słów "przejšć władzę" gdyż słowa te wnoszš tu aspekt powagi sprawy i pewnej dyscypliny w intensywnym procesie jakim jest praca nad własnym Duchem. Naszym celem jest poszerzanie œwiadomoœci na œwiecie, nie narzucanie mu tylko wybranej, jedynej, ograniczonej i zamkniętej wersji." "Pewnego dnia Mahatma Ghandi powiedział: "Jest tak wiele przekonań religijnych jak wiele jest istot ludzkich. Jest tak jak powinno być". Na nieszczęœcie każda osoba wierzy, że tylko jej wiara jest "prawdziwa". Prowadzi to do konfliktów. Jednakże, jeœli zaakceptujemy fakt, że my wszyscy dšżymy do osišgnięcia prawdy, wtedy możemy uczciwie przeszukać głębie naszych serc dla pokoju i zbawienia jakiego wszyscy szukamy". Najbardziej mnie interesuje, co na ten temat mogš powiedzieć tzw. typowi katolicy. Zdaję sobie sprawę, że przez niektórych z nich powyższy tekst może być odebrany jako jakaœ herezja typu New Age. Ale czy tak naprawdę nie dšżymy Wszyscy do owego nowego lepszego œwiata? Nie skupiajmy się może na nazwach, tylko na głębszym uniwersalnym znaczeniu tego pojęcia. Chyba wszyscy w gruncie rzeczy dšżymy do tego samego. Wszystko wskazuje na to, że XXI wiek będzie okresem wielkich przemian. Spróbujmy wyobrazić sobie, że powstanie tylko jedna uniwersalna „religia”. Będzie to oznaczać koniec nienawiœci i wojen religijnych, następny powód nienawiœci i krwawych wojen – nacjonalizm, powoli się rozpłynie. Całkowite zrozumienie życia poprawi naturę ludzkš przez usunięcie fikcyjnych, tymczasowych celów, osišganych zazwyczaj przez krzywdę ludzkš. Œwiat przestanie być miejscem kaŸni ludzkiej. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

o to chodzi kreowanie otoczenia i tutaj znowu medytacja , bariera mentalna no i rozkazy kwantowe ... kiedy jest miłoœć -podwyższa się poziom wibracji potrzebnej do zmian . pozdro

Siebie kochamy najbardziej, nie potrzeba uczyć się miłoœci do siebie samego. Jeœli ktoœ ma z tym problem, nie wynika on z braku miłoœci do siebie, ale z braku miłoœci i akceptacji przez drugiego człowieka. Ale dlaczego tak się dzieje ? Z prostej przyczyny! Za bardzo kochajš co niektórzy siebie zwracajšc uwagę na swoje potrzeby, niż innych. Dlatego jest powiedziane: "KOCHAJ BLINIEGO SWEGO, JAK SIEBIE SAMEGO " Najpierw jest bliŸni :)))))

A mi się wydaje, że wiara katolicka uczy czegoœ odwrotnego - mianowicie czegoœ wręcz przeciwnego do miłoœci do samego siebie (wieczny grzesznik, proch marny). Przekłada się to póŸniej na podejœcie do drugiego człowieka. Wiadomo że ludŸmi nie majšcymi poczucia własnej wartoœci łatwo się manipuluje. Gdyby ludzie byli szczęœliwi, pełni miłoœci, to Koœciół mógłby przestać istnieć, ale do tego KK nie może dopuœcić, więc będš walczyć z każdym przejawem prawdziwego rozwoju duchowego i każdš próbš poszukiwania Boga poza Koœciołem. KK już dawno stał się instytucjš, która istnieje sama dla siebie i działa tak aby uzależnić wiernych, dajšc im tylko namiastkę spełnienia i sprowadzajšc do parteru każdego kto próbuje podnieœć się z klęczek. http://media.putfile.com/12-Przebudzenie [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Nie sšdz mnie , że jestem katolikiem :) Pudło ! Ale znam wiarę katolickš , która uczy miłoœci do bliŸniego swego. Poczucie własnej wartoœci katolicy majš super, czasem niektórzy powinni brać od nich przykład. Wiara w katolicyŸmie może jest oparta na dogmatach ale nie zmienia to faktu , że duzy nacisk kładzie na duchowoœć. Gdyby ludzie byli szczęœliwi, pełni miłoœci to koœciół "pękał by w szwach" ( bo Ÿle rozumiesz pojęcie koœcioła - to nie beton, ale ludzie ! , wierni ! ) Wygodnie jest tobie tak sšdzić i myœleć, tym bardziej że po lepkach znasz religię katolickš , zwłaszcza ze Ÿródła pisanego, z prawdziwymi katolikami , uduchowionymi chyba niewiele masz do czynienia- pewnie wcale. Nie mówię o tych co przynależš ciałem, ale o tych co tworzš koœciół duchem. Sš to bardzo wartoœciowi ludzie, zaangazowani , pełni miłoœci , pokoju i dobroci. Klęczki jak to nazwałeœ, to nic innego jak pokora przed Bogiem, no chyba że ty masz tyle tupetu i bezczelnoœci że klękać nie potrafisz , nie przed obrazami, fikurami ale w zacziszu swojego pokoju, bez fanfar ! W rozmowie z Bogiem. Wiem powiesz można wszędzie , w każdej chwili, taka chwila to szczególna w skupieniu warto jš przeżywać na klęczkach.

Kiedyœ dawno temu, pewnego dnia, gdy do mnie coœ dotarło, gdy zrozumiałem jak to wszystko jest doskonale zaplanowane, jak mi dobrze, jak Bóg mi sprzyja, to zapłakałem ze wzruszenia i najpierw klęczałem, a póŸniej leżałem na podłodze w kuchni i ze łzami w oczach dziękowałem Bogu za to wszystko co mnie spotyka. A z tymi katolikami to masz rację, tych "prawdziwych" jeszcze nie spotkałem. Napisz do mnie (podaj maila), a wyœlę Ci coœ mocnego i osobistego (o tym jak "znalazłem" Boga). [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Rozwój duchowy do rozwój miłoœci. Miłoœć jest największym uczuciem we wszechœwiecie i rozwijanie w sobie miłoœci jest postępem duchowym. Dlaczego œwiat jest w mocy demonów? Ponieważ trwa propaganda nienawiœci do wszystkiego co żyje. Nienawidzšc rodzaj ludzki okrada się go z czasu, pieniędzy, wolnoœci. Pod pozorami tolerancji seksualnej media propagujš wszelkiego rodzaju zboczenia, przerywania cišży, wojny i rzezie, grozba użycia broni nuklearnych jest w pełni uzasadniania i mordowanie niewinnych ludzi w pełni usprawiedliwiane. Jest rzeczš normalnš, że ludzie chcš się kochać, chcš mieć kochane potomstwo i chcš żyć w pokoju. Zabierajšc rodzajowi ludzkiemu te podstawowe i najważniejsze pragnienia, zamiast miłoœci wyzwala się w tych ludziach nienawiœć. Ojciec dla swoich dzieci jest gotów do największych poœwięceń, nawet za cenę życia. Matka potrafi walczyć o swoje dzieci jak lwica. Dlatego celem rzšdzšcych jest osłabianie więzi rodzinnych ponieważ ludzi nie majšcy po co żyć nie bedš o to walczyć. Miłoœć do najbliższych, a zwłaszcza groŸba utraty najukochańszych osób jest największym uczuciem na ziemi. Jeżeli nie ma się dla kogo żyć, nie jest się pełnym człowiekiem. Podejrzewam że niewielu rozumie co piszę! ;-)

"Pod pozorami tolerancji seksualnej media propagujš wszelkiego rodzaju zboczenia, przerywania cišży, wojny i rzezie, grozba użycia broni nuklearnych jest w pełni uzasadniania i mordowanie niewinnych ludzi w pełni usprawiedliwiane." Rzeczywiœcie nie rozumiem co ma tolerancja seksualna do wojen i rzezi http://img159.imageshack.us/img159/7310/icon419oe.gif [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

tak duzo prawdy , tak blisko prawdy prawda jest tez ze nowy kosciul sie buduje a dziecko gloduje forma kosciola mija sie z jego celami i nie zawsze cel uswieca srodki dopoki materializm i jego uwielbienie bedzie propagowane dopoty nie poczujecie milosci milosc tkwi w naturze w tym co zywe a nie w betonie pozerajacym krajobraz Jezus nauczal stojac na kamieniu pod golym niebem a nie pod finamentami betonu i stali pozdrowienia z krainy swiatla i cienia :)

to ty

co myslisz o seksie za kase pewie tego nie popierasz jak tak to sie umuwimy

A kto komu będzie płacił? :) Kiedyœ spotkałem mojš byłš i zażartowałem, że mógłbym jej zapłacić za seks. Bardzo się podnieciła. To takie perwersyjne, zapłacić kobiecie za to, że doprowadzi się jš do ekstazy. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Pierwsze zdanie z dodatkiem o żartobliwym podejœciu to ukryta prawda , drugie zdanie odsłania tę prawdę. Dla ciebie to nie żart, ty chciałbyœ takš perwersję doœwiadczyć i po co się oszukiwać ???:))))

Nie masz pojęcia o perwersjach, których doœwiadczyłem. Sex and violence. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

I to jest twój cel zycia, rozwój duchowy- doœwiadczanie perwersji . Wszystko co z ciałem zwišzane. Obudzisz się z palcem w nocniku, albo nadal będziesz spał.

Autor: Watcher (---.audiotraining.org) Data: 08-06-2006 02:57 Rozwój duchowy do rozwój miłoœci. Miłoœć jest największym uczuciem we wszechœwiecie i rozwijanie w sobie miłoœci jest postępem duchowym. Podejrzewam że niewielu rozumie co piszę! Rozumie, rozumie co piszesz, ale inaczej rozumie " rozwój duchowy to rozwój miłoœci" Dla jednych miłoœciš jest mšż/żona,dzieci , ludzie, dla innych miłoœciš jest seksualne zadowolenie, przyjemnoœci, czerpanie z zycia wszelkich korzyœci i zadowolenia. Jeden nazwie ziemniak inny kartofel a jeszcze inny pyra- ale chodzi wcišż o to samo. Ważne aby odróżnić gwarę od języka polskiego :)

Mi jedno w drugim nie przeszkadza. Czytaj wyraŸnie co napisałem Wolare, jakiego czasu użyłem. Cišgle nie mogę zrozumieć dlaczego ludzie sš tak nieuważni. Rozwijaj się wielowštkowo, ale nie musisz doœwiadczać wszystkiego tego co inni - Twój wybór. Ale pamiętaj, że po œmierci dokonasz przeglšdu, stwierdzisz czego Ci jeszcze brakuje i wrócisz tu, bardzo będziesz chciał wrócić. Coœ mi się wydaje, że dla niektórych cnotš jest cierpienie i dostarczajš sobie tego z wielkš luboœciš. Pamiętajcie, że życie ma to do siebie że i tak dostarczy wam cierpień, nie ma więc sensu dodatkowo zabiegać o takie doznania. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

a ja bym chciala by zniknely działa gdzie sie podziala okiem mała lecz wielka duszš uczucia co mury kruszš miłosć drodzy moi co na kazdym kroku stoi lecz ja zaslania pieniadza mania opamietajcie sie narody miloscia dotknijmy zgody a nie rakieta czy pociskiem lecz pocalunkiem i usciskiem

A wracajšc do kwestii perwersji, to luzie majšcy władzę (takš lub innš, wpływy) lubiš być od czasu do czasu trochę "sponiewierani". Tak dla równowagi psychicznej. A dziadka Osho znasz Wolare? http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&t=62268&p=12 [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Moja Angelika [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Zbigniew Jan Popko "Wyzwolenie (zapiski medium) Prawdziwa droga do urzeczywistnienia" ...Na drodze ku wyzwoleniu można odrzucić wszystko, czego się nie pojmuje. Nie trzeba się w nic bawić ani do niczego przymuszać. Nie trzeba nikogo słuchać ani też naœladować. Wszystko, co służy poznaniu œwiata i siebie, skryte jest w sercu każdego człowieka. Wystarczy tylko sięgnšć po ów dar, by cieszyć się szczęœciem po kres żywota... Ksišżkę dedykuję tym wszystkim, których zwodzono, których mamiono, którym wskazywano niewłaœciwe drogi... "Ludzie biegnš podziwiać wysokie góry, skłębiony przestwór mórz, potężne pršdy rzek, obszar oceanu i ruchy gwiazd - a opuszczajš samych siebie". Œw. Augustyn [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 781
Poprzednia strona | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | .. | 39 | 40 | Następna strona
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.