Niestety/stety, ale czeka nas prędzej, czy później "cywilizacja czasu wolnego" - tak przebiega rozwój cywilizacji w kosmosie.
Coraz więcej rzeczy będą robiły za nas komputery, automaty, roboty i ludzie będą mieć coraz więcej luzu.
Im człowiek jest na wyższym poziomie rozwoju, tym więcej dostaje swobody i możliwości decydowania o sobie, ale chodzi o to, że musi do tego dorosnąć, bo inaczej będzie głupiał, świrował, rozrabiał itp., i się lenił totalnie - nie będzie wiedział, co ze sobą zrobić.
Dojdzie do tego, że nikomu nie będzie się chciało "pilnować" innych - każdy ma się pilnować sam. Ludzie będą czuli wstręt do narzucania swojej woli innym i do ludzi, którzy to robią, a z drugiej strony będą pełni podziwu i współczucia dla tych, którym chce się to jeszcze robić, bo resocjalizacja to ciężki kawałek chleba - daje dużo satysfakcji z pomagania, ale jednocześnie człowiek styka się ze złem, które tego nie rozumie i próbuje zniszczyć, uprzykrzyć życie pomagającemu. Trzeba tu być bardzo dobrym psychologiem, by wiedzieć jak komu pomóc i jednocześnie sobie nie zaszkodzić. To praca dla ludzi "twardych" i "miękkich" jednocześnie - dosłownie dla "aniołów"... stróżów

Trudniejsza niż praca policji, bo bardziej bezpośrednia, głębsza, bardziej wyczerpująca nerwowo, psychicznie i bardziej odpowiedzialna.
W przyszłości będzie coraz więcej artystów - ludzie będą mieć czas na upiększanie, dopieszczanie otoczenia, siebie, innych...

Aparat fotograficzny, kamera, zdjęcia, filmy to sztuka, która może być bardzo piękna

Życzę Ci Gosiu wspaniałych sukcesów, spełnienia, radości z... pracy

Ludzie mają już dosyć cierpienia - chcą widzieć radość wokół, bo robią się coraz bardziej empatyczni. Krzywda ludzka będzie im coraz bardziej doskwierała.
Senior rodu Rockefellerów - David skończył w czerwcu 100 lat i zafundował sobie chyba szósty (o ile dobrze pamiętam) przeszczep serca. Powiedział, że zawsze gdy to robi czuje przypływ energii, nowych sił

Ciekawe dlaczego akurat serce mu siada. Może dlatego, że mocno kocha?

Jest filantropem, ekscentrykiem - mnóstwo pieniędzy zarobił, ale połowę z tego rozdał

Powiedział, że sekretem udanego życia jest cieszenie się z tego, co się ma

On ma dużo pieniędzy, ale doszedł do tego dzięki pracy. Mógł spocząć na laurach i nic nie robić, ale wykorzystał podstawy, które dali mu rodzice i pomnożył ich majątek. A ilu to już ludzi roztrwoniło fortuny? Człowiek niczego nie docenia i jest niezadowolony, jak ma podane na tacy - robić mu się nie chce i narzeka, jak ktoś robi za niego. Dopiero jak sam coś zrobi, zarobi, to jest zadowolony i docenia, szanuje pracę innych i ogólnie szanuje innych ludzi.
A jak człowiek już się... narobi

to chce się bawić, cieszyć... i chce by inni też się bawili, byli szczęśliwi, bo inaczej nie może być szczęśliwy, jak inni są nieszczęśliwi.
Oczywiście wszystkich nie da się uszczęśliwić w czasie jednego życia - tym bardziej na siłę

Ale... im człowiek wyżej i bliżej ma do... "końca", to chciałby więcej dobrego zrobić dla innych

- Tych, którzy tu zostają...
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem.
http://wendol.cba.pl
wendol@o2.pl