| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Jak samemu usunąć ducha, maga, klątwę ,opentanie. | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 245 |
|
Od praktycznie zarania dziejów naszej planety jej budowniczowie pomyśleli o swego rodzaju wentylu bezpieczeństwa dla ludzi i zbudowali świetliste tunele których zadaniem jest oczyszczanie i podnoszenie wibracji tym którzy potrzebują pomocy , a sami nie mają wiedzy i możliwości sobie z tym poradzić.
Ludzie parający się czarną magią nie odpuszczą dobrowolnie komukolwiek kogo im się udało zdominować, ale nie mają żadnych szans z każdym kto poprosi Opiekuna -Anioła stróża o pomoc dla siebie czy bliskich .Tak samo złe duchy nie mają żadnej możliwości przeciwstawienia się i dalszego wampirzenia w aurze człowieka który wszedł do tunelu.
Są wyjmowane z aury człowieka i odprowadzane tam gdzie ich miejsce przez obsługę tunelu.
Procedura jest tak prosta jaki skuteczna.
Prosimy swojego Opiekuna i swoją duszyczkę aby poszli do świetlistego tunelu-komory oczyszczającej w celu oczyszczenia energetycznego ze wszystkiego,na co pozwala najwyższe dobro i ABY TO BYŁO W ZGODZIE Z NAJWYŻSZYM DOBREM.
To pozwala naszemu Aniołowi Stróżowi pomóc nam w najlepszy istniejący sposób.
On zawsze wie gdzie to jest.
Często trzeba to powtarzać kilka razy w odstępach tygodniowych.
Przeważnie 6-7 takich wizyt starcza.
To zależy od tego jak jesteśmy zabrudzeni energetycznie.
Jeśli poprosimy Opiekuna aby powiedział naszej duszy jak często i ile razy tam chodzić to ona tego przypilnuje.
Jest to w stu procentach sprawdzona metoda.
NIE WYMAGA ŻADNYCH DODATKOWYCH PROCEDUR.
|
|
|
Jestem pelna podziwu trafiles:) oderwanie od spraw ziemskich;) jestem pod wrazeniem:) mam pytanie slyszales o fantomach?? Bardzo interesujace zjawisko. Daj znac czy sie z nim spotkales;) pozdrawiam:)
|
|
|
|||||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
oj Zbyszku nie chodzilo mi o te definicje;))
http://www.nieznany.pl/Promien-swiadomosci-Chirurgia-fantomowa-pbi-3286.html
|
|
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
:) |
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
o nie Wendol wiec sugerujesz, ze nieprzebycie tzw filtra swiadczy o tym, ze kots ma nie czytac;))?? Jestes pewien swojego stanowiska, bo ja bym nie byla pewna, w zasadzie swojego tez nie jestem czyli chleb powszedni;) pozdrawiam
|
|
|
http://img94.imageshack.us/i/file25490q.mp4
W 2006 zrobiłem to dla jakiejś Madzi :)
I jak tu nie wierzyć w "przeznaczenie"? :))
To też ciekawe:
Urodziłem się 17-tego, moje małe też, a rodzice mieszkają przy ulicy o numerze 17 :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Aha - ten od "Praktycznego podręcznika..." (Waldemar Witkowski) też urodził się 17-tego :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Wracając do "zbiegów okoliczności"... czyli synchroniczności zdarzeń...
Właśnie rozmawiałem z kolegami o fotografii i opowiedziałem jak kiedyś zobaczyłem coś przy trasie i stwierdziłem, że warto to "uwiecznić"... To był billboard reklamowy, na którym jakaś panienka w półleżącej pozycji z rozwartymi nogami pokazywała jakieś ciuszki :) a obok stał krzyż z Jezusem. Wyciągnąłem aparat i od razu wymyśliłem tytuł zdjęcia - "dosyć cierpienia - będzie dobrze". Jak robiłem zdjęcie, to akurat przejeżdżała karetka pogotowia i jak "cyknąłem" to była pod krzyżem :)
Pogadałem o tym, wracam do pokoju, a tam w radio słyszę coś o krzyżu i cierpieniu.
Ja bardzo często mam takie zbiegi okoliczności - jakoś tak dziwnie zdarzenia się ze sobą łączą...
Nieraz, jak pisałem coś na forum i szukałem jakiegoś sformułowania, to w radio usłyszałem jakiś tekst, który mi bardzo pasował.
Kiedyś zastanawiałem się nad istnieniem Boga - siedzę sobie w domu u rodziców (mieszkałem z nimi kilka lat), słucham radia i pomyślałem sobie, żeby Bóg, jeśli istnieje dał mi jakiś znak... i w tym momencie radio przestało grać na kilka sekund - nigdy wcześniej, ani później takie problemy z radiem się nie zdarzyły.
Kiedyś zapytałem "góry" o kwestię 2012 roku - pomyślałem: "co się wtedy stanie?" i od razu miałem wizję - zobaczyłem jakby dwie lekko zakrzywione płaszczyzny, a pomiędzy nimi jakby jakieś urządzenie energetyczne zbudowane ze światła. Ta dolna płaszczyzna podnosiła się po woli i zbliżała do tej górnej... i usłyszałem głos, który powiedział: "akcelerator wymiarów".
Zdarzało się kiedyś, że chodziłem do kościoła. Pewnego razu przyjrzałem się dokładnie Jezusowi na krzyżu i... poczułem, że jest gorąco, straszny upał, słońce praży (ale przecież byłem w chłodnym kościele, w cieniu) - bardzo chciało mi się pić, ale nic mnie nie bolało... Teraz mam łzy w oczach, gdy o tym piszę...
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
no w sumie to fakt;) Zbyszku. O nie! Wendol wierzysz w zbiegi okolicznosci?? Bo ja nie.......:) a dzieki za link;)) ja osobiscie nie wierze, ale to efekt obserwacji doswiadczen zyciowych i przeczytania miedzy innymi Potegi podswiadomosci;)) po prostu kazdy zna te zbiegi okolicznosci. Przyklad banalny: slysze w myslach piosenke i wlaczam radio, a ona tam leci. Wiem, ze to szalone, ale wierze ze jesli w cos wierzymy to sie spelnia;) taka szaalona zasada Magdy;) Wendol jesli oczekujesz znaku jak mozesz go nie zobaczyc??:) O to chodzi, widzisz bo chcesz, bo umiesz, bo potrafisz NAPRAWDE patrzec;) a z tymi liczbami tez tak jest;) pozdrawiam:)
|
|
|
Widzisz oni nie sprostali temu tzw wielkiej probie zycia, ale Bog dal kogos innego temu dziecku te pielegniarke,ktora byla osoba wrazliwa. I mam nadzieje, ze kazde z nich zanim odejdzie, otrzyma chociazby od obcej osoby milosc.
|
|
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Kiedyś odbyłem podróż astralną z jedną z moich córeczek. Malutka była, ale przyszła do mnie w nocy (no - jej ciało jakieś tam niefizyczne), weszła na mnie, przyczepiła się w okolicy karku i polecieliśmy... Poczułem ten "wiatr", który przechodzi przez całe "ciało", a w środku mojego pola widzenia miałem jej "wizjer". Podlecieliśmy do jakiegoś domu - ja zostałem za oknem, a ona wleciała do środka i oglądała jakiś ładnie urządzony pokój dziecinny.
Po tym doświadczeniu, gdy widziałem jej "okiem" (pewnie tzw. trzecim) zrozumiałem, poczułem tą więź - że jest ona jakby częścią mnie.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
no ale osoba, ktora stara sie zrozumiec to tez bardzo duzo, czasami rodzice tez slabo znaja swoje dzieci. Jednak masz racje korzenie to korzenie;)) to bardzo istotny element zycia czlowieka.
O tak :) Wendol i tu klania sie prawo przyciagania;)) tez chcialabym podrozowac astralnie, ale nijak zle mi sie to poki co kojarzy, oczywiscie nie same zjawisko, co to to nie;) pewnie widziales trzecim okiem, oddzielenie jest tak naprawde zludzeniem:) oddzielenie od kogokolwiek:) no jej cialo astralne:) swoja droga ciekawe hm czy ja pamietala. pozdrawiam
|
|
|
|||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 245 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |