Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Aborcja w rozumieniu Brata, czyli GRZECH, szatański odruch!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 206

Postanowiłem wydzielić ten wątek z dyskusji jaka toczy się pomiędzy mną a Bratem, ponieważ nie ma on związku z jje treścią w temacie: "Dojenie owieczek przez Kościół Katolicki. Przesądy KK"
Brat:
Zdrowy rozsądek i wiedzę!? Ty się słyszysz!? Porównujesz istotę żywą do projektu architektonicznego? Ty się nie słyszysz.
ISTOTĘ??!! Ty się chyba nie słyszysz!! Jaką istotę? Znasz etymologię słowa"istota"?? Nie mamy tutaj do czynienia z istotą!!
Brat:
oldspirit: "Zarodek jest tylko potencjalnym człowiekiem" A Ty jesteś potencjalnym zabójcą potencjalnego człowieka :/ Może nie pamiętasz, ale zapewniem, ze Ty też kiedyś byłeś "projektem", "potencjalnym człowiekiem". Ciekawe co by było gdyby jednak Twój projekt odrzucono :/
Urodziłbym się w innej rodzinie, w takiej, w której uznanoby, że mogą mnie do siebie zaprosić. Albo w takiej, w której bieda i zgrzytanie zebów - to zależy, ale po co mamy przemawiać wiarą?
Brat:
kościół kupczy sakramentami, a Ty kupczysz życiem.
Bzdura! W myśl Twojego myślenia, jeśli jesz mięso kupczysz życiem tak samo jak ja będąc za aborcją w początkowym stadium rozwoju zygoty. Różnica między nami polega na tym, że ja nie jem mięsa, więc?
Brat:
Już z tego powodu wolałbym Kościół od spotkania z Tobą :/
Widzisz do czego doprowadza Cię ten Twój Kościół? Do zachowań aspołecznych! Odrzucasz innych ludzi z powodu odmienności ąwiatopoglądowej! Jakie to mają być te katolickie dzieci, jeśli serwuje im się podobnej Tobie demagogię?
Brat:
Chronisz nagle strasznie dzieci, które są "niby" tak strasznie zagrożone przez celibat, a te które są zagrożone przez masowy mord ignorujesz i nazywasz projektami i jeszcze bezczelnie powołujesz się na wiedzę!
Można by teraz powiedzieć, że jesteś beszczelnym głupcem. Zycie oddałbym za dzieci, a Twoją głupotę na stosie spalił, gdyby to było możliwe, bo dzięki takim poglądom jak Twoje - wciąż króluje na tym świecie nienawiść, wojny, kseno i homofobia. Jak śmiesz nazywać usunięcie połączonych komórek morderstwem?? Kto daje Ci takie prawo??
Brat:
Tak... masturabacja o ile nie wiesz wedle nauki Kościoła ( popatrz... znowu twierdzisz że ją znasz ) jest grzechem. Natomiast definicja grzechu ( chyba ją znasz, znawco nauczania kościoła ) nie pokrywa się z polucją ani z owulacją, bo przypominam grzech musi być świadomy i dobrowolny.
I po co się chwalisz, że nie zrozumiałeś ironii w tym tekście??
Brat:
A co do Twoich wywodów to "projekt" nie składa się z ołówka i kartki niestety, dopiero ich połaćzenie daje projekt :/ Więc bez sensu są Twoje ostatnie wywody.
A co to zmienia? Projekt, pozostanie tylko projektem, to od projektanta zależy czy wcieli go w życie, czy też nie.
Brat:
Zaś wracając do ochrony życia aż od poczęcia (...)
Jak to szumnie brzmi - OCHRONA ŻYCIA. Temu podobne demagogiczne hasła wciąż jedynie potwierdzają, że Ty i Tobie podobni chcecie nadać nawet plemnikom twarze, nie mówiąc już o połączeniu się ich z jajem. Jeśli chcesz być tak konsekwentny w chronieniu życia, to nie możesz nawet kichnąc, bo sakujesz tym samym na śmierć - mnustwo komórek, które przeciez żyją, nie mozesz także niczego jeść, bo tym samym mordujesz życie!
Brat:
- wedle elementarnej wiedzy: dziecko "powstanie" z Twojego projektu jeśli nic się nie uczyni.
I tu masz problem - bo jeśli Bóg istnieje i dał nam rozum oraz wolną wolę - to także po to, byśmy w sposób racjonalny, przemyślany regulowali liczbę urodzeń nie próbując doprowadzać do swojego, czy też cudzego nieszczęścia na Ziemi. Jesteśmy wszak powołani do radości i miłosci, a nie cierpienia i amrazmu, nieprawdaż?
Brat:
Więc znó wracając do twgo głupiego porównania o architekturze, możnaby powiedzieć, że ów "projekt" podczas zabójstwa jakim jest usunięcie ciąży zostałby ukradziony i zniszczony architektowi. W tym punkcie kolego nie masz żadnej racji.
Głupie tutaj jest tylko Twoje infantylne nazywanie mądrego stanowienia o życiu swoim i swoich bliskich (bo tym jest przemyślana aborcja), które nazywasz zabójstwem. Powiem Ci coś - ktoś dokonał na Tobie strasznego zabójstwa, a jest nim akt pozbawienia Cię nieskrępowanego myślenia, zdolności patrzenia na swiat nie poprzez rozwartą paszczę ideologii, a poprzez racjonlaną nad nim refleksję. Pozdrawiam i zdrowia życzę.

Ty widzisz tylko ostre granice typu czarne-białe. To, że czegoś nie popieram, nie znaczy, że mam decydować za kogoś i zabraniać mu decydowania w jego własnych sprawach - nie mam takiego moralnego prawa. Czego nie rozumiesz? Rozumiem, że jeśli Ty czegoś nie popierasz, to mając taką możliwość zabroniłbyś tego wszystkim. Właśnie z tego powodu nie lubię Kościoła i innych totalitaryzmów.
Brat:
No to może też nie popierasz zabójstw, ale czasem jak się człowiek wkurzy to może sobie kogoś zabić bo ma prawo decydowania? ---> to jest demagogia.
No właśnie - to jest demagogia. Ciekawe, czy świadoma, czy nadal czegoś nie rozumiesz i się obawiasz. Rozumiem, że przyzwyczaiłeś się do tego, że ktoś podejmuje decyzje za Ciebie - rodzice, później Kościół. Jak się człowiek "wkurzy" i jest "popieprzony", to niech sobie zabija - SIEBIE ! Z drugiej strony mogę kogoś zabić w koniecznej obronie osobistej, ale użyte środki muszą być adekwatne do zagrożenia (gdy np. ktoś mierzy do mnie z broni palnej) - oczywiście będę się starał go obezwładnić czyniąc mu jak najmniejszy uszczerbek na zdrowiu. Tak mówi prawo. Mógłbym Ci tu jeszcze wrzucić prawo użycia broni z ustawy o SW i ogólne zasady obrony koniecznej i działania w stanie wyższej powinności. Dobrze, abyś znał pewne zasady i się nie "wkurzał", bo możesz przesadzić i ponieść poważne konsekwencje swoich bezmyślnych czynów. Nieznajomość prawa nie powinna być też uzasadnieniem dla Twojej demagogii. A tak w ogóle, to człowiek na odpowiednim poziomie rozwoju duchowego posiada rozwiniętą empatię i sam z siebie czuje zasady, które inni muszą wkuwać na pamięć. Myślenie ma kolosalną przyszłość Bracie - powinieneś starać się wszystko zrozumieć i znaleźć to w sobie, a nie brać na wiarę, bo ludzie w różnych okolicznościach mogą wiarę stracić i zapomnieć o zewnętrznych naukach, gdy nie wypływa to wszystko z ich wnętrza - i wtedy są zdolni do największych zbrodni. To uświadamia dlaczego Kościół mimo 2000 lat działalności ma tak marne wyniki w kształtowaniu moralności ludzi - bo nie uczy ich samodzielnego myślenia, nie tłumaczy mechanizmów, nie propaguje psychoanalizy - z psychologii dwója. A jednocześnie zawłaszcza sobie monopol na moralność. Ludzie, których kształtuje Kościół, są w pewnych sprawach bardzo ułomni. Że też mi się chce jeszcze z Tobą rozmawiać i tłumaczyć łopatologicznie - dobry człowiek jestem i od najmłodszych lat znany z anielskiej cierpliwości - opinia mojej rodziny i ludzi np. w pracy :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=107942

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Ty widzisz tylko ostre granice typu czarne-białe.
W przypadku życia i śmierci nie widzę kolorów pośrednich a owszem tylko czarno-białe... a Ty dostrzegasz jakieś pomiędzy?
wendol:
Rozumiem, że jeśli Ty czegoś nie popierasz, to mając taką możliwość zabroniłbyś tego wszystkim. Właśnie z tego powodu nie lubię Kościoła i innych totalitaryzmów.
Widzisz mam głęboko zakorzenioną intuicję życia. I nie godzę się na śmierć inną niż naturalna. Czy człowiek może być panem swojej śmierci? Nie, bo nigdy nie jest w stanie przewidzieć implikacji życia i śmierci w przyszłości. Nikt nie może powiedzieć, że dzisiaj chęć śmierci nie przerodzi się jutro w chęć życia. Pytanie o granice wolności zawsze kończy się na odpowiedzi związanej z życiem.
wendol:
Dobrze, abyś znał pewne zasady i się nie "wkurzał", bo możesz przesadzić i ponieść poważne konsekwencje swoich bezmyślnych czynów.
Hehe :D :-) Dziękuję za lekcje prawa :-) :D Co nie znaczy że nie mogę postulować zmiany złego prawa, lub nie zgadzać się z prawem. Zbyt wiele czynników kształtuje ustawodawcę, aby zadowolić wszystkich a to życie weryfikuje przyjęte zasady. Demagogicznie na demagogię odpowiadał nie będę :-) hehe :-)

Brat:
Widzisz mam głęboko zakorzenioną intuicję życia. I nie godzę się na śmierć inną niż naturalna. Czy człowiek może być panem swojej śmierci? Nie, bo nigdy nie jest w stanie przewidzieć implikacji życia i śmierci w przyszłości. Nikt nie może powiedzieć, że dzisiaj chęć śmierci nie przerodzi się jutro w chęć życia.
Widzę, że nadal nie rozumiesz, więc spróbuję bardziej plastycznie. Leżysz sobie od wielu lat przykuty do łóżka, jesteś sparaliżowany, masz serdecznie dosyć wszystkiego, masz ochotę, aby to wszystko już ostatecznie się skończyło, a ja Ci mówię, że masz żyć, bo ja mam takie widzimisie i to ja będę decydował o Tobie. Jakim prawem ktoś ma decydować za kogoś się pytam?!

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ależ rozumiem doskonale. Więc leżysz sobie pare lat przykuty do łózka i amsz dość wszystkiego, aż tu nagle przychodzi do Ciebie pewien wolontariusz, zaczyna się Tobą zajmować i nagle wraca Ci chęć do życia. Wolontariusz pomaga Ci, ale czujesz nagle, że i Ty pomagasz jemu. Możesz tylko ruszać powiekami i tak się komunikujesz i pomagasz mu, często doradasz. I stajesz się jednak potrzebny temu jednemu człowiekowi. Dzięki m.in Twoim radom wolontariusz nie poddaje się i znajduje żonę, decydują się na dziecko, a nie zapomnieli o Tobie. Science-fiction? "Miłujmy się" nr 6/2003. Jeden przypadek? Wątpię. Każdy człowiek jest potrzebny - i ten przykuty do łóżka i piłkarz w pełni sił. Każdy ma w sobie potencjał, który albo sam wyzwala, albo katalizuje wyzwalanie potencjału innych. Problem ejst trudny i każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Ale nie można pozwolić na szafowanie życiem, bo to największa wartość.

Ale powiedzmy, że ten sparaliżowany ma już dosyć takiego życia - jego życie, jego sprawa i jego wybór co z nim zrobi. Sparaliżowany jako szczęście dla woluntariusza - ciekawe podejście. Nie zabijaj się stary, bo ja woluntariusz Cię potrzebuję ;) Nie można zabronić człowiekowi decydowania w jego własnej sprawie - na tym polega poszanowanie drugiego człowieka.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Właśnie znalazłem na stronie Nautilusa trochę wypowiedzi (w innym co prawda temacie), które tu pasują: tomtom napisał(a) 17.04.2008 o 01:02:19: Odnośnie aborcji, to wg.jasnowidzących dusza wnika do ciała krótko przed narodzinami. Oczywiście usunięcie płodu jest traumą dla kobiety. Jest to swego rodzaju porażka życiowa. Ale kobieta nie usunie ciązy bez poważnego powodu. Poza tym tą sytuację często prowokuje Kościół nwołując do nie stosowania antykoncepcji aby potem wywoływać poczucie winy u tych kobiet i uzależniać i je od siebie moralnie. To jest dopiero prawdziwa perfidia i draństwo. Ziemia aktualnie znajduje się w okresie gwałtownych przemian i wiele istot pragnie w nich uczestniczyć poprzez inkarnację na niej. Niestety Ziemia jest przeludniona i nie może pomieściś więcej ludzi gdyż prowadziłoby to do jej zagłady. Kiedyś Mars był też zamieszkały i zobaczcie jak wygląda. W każdym razie Ziemię ma w niedalekiej przyszłości zamieszkiwać drastycznie mniejsza ilość ludzi. Co do aury to widzą ją dzieci do lat 3. Można by tę zdolność podtrzymać gdyby ludzie skupili się na nauczaniu od małego technik wizualizacji i medytacji zamiast robienia ciemnogrodu na lekcjach religii. Pomyślcie jak zmieniłby się świat gdyby tylko człowiek widział jakie drugi człowiek ma intencjie wobec niego i innych. Jeśli chodzi o mięso to na tym etapie można już wybierać jeść czy nie. Po "redukcji" nie będzie się jadło zwierząt na Ziemi. Dla zwierząt jednak jesteśmy jak bogowie i te chodowlane wiedzą że zostaną zjedzone i to rozumieją. Ważne abyśmy nie przyspażali im niepotrzebnych cierpień. Nie jest złe złowienie ryby na haczyk i zjedzenie jej dla zaspokojenia głodu. Złe jest złowienie dla zabawy i wypuszczenie jej następnie do rzeki. Co do zabójstwa to chyba oczywiste że nie jest jedno równoważne drugiemu. Jeśli jedynym sposobem obrony życia jakiegoś człowieka jest zabicie napastnika to trzeba to zrobić. Natomiast nie można zabierać życia innego człowieka w obronie płodu, zwierzęcia czy rośliny lub w obronie czyichś poglądów. tomtom napisał(a) 17.04.2008 o 11:05:26: Oto cytat z Biblii, będący zupełnym zaprzeczeniem haseł podnoszonych przez środowiska katolickie, powołujące się na nieomylny i ostateczny autorytet tejże Biblii: (22) Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to winny zostanie ukarany grzywną, jaką na nich nałoży mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów polubownych. (23) Jeżeli zaś ona poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie za życie [...](Ks. Wyjścia 21:22-23, Biblia Tysiąclecia) Przetłumaczę na nasze: "powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody" należy rozumieć, że bez szkody dla matki, bo w tamtych czasach nie było inkubatorów i co zostało poronione, to na amen, czyli na śmierć. Za to przestępstwo wobec płodu karą jest tylko grzywna. I to orzeczenie ma miejsce w świecie, w którym "Bóg" osobiście dyktował twarde prawa, więc obowiązywała zasada "oko za oko"... I dalej: Jeżeli zaś ONA poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie za życie. To znaczy ni mniej ni więcej tylko tyle, że według biblijnej Księgi Wyjścia życie płodu jest bez znaczenia, natomiast życie matki jest wartością na tyle wysoką, że w myśl zasady "oko za oko", a więc "życie za życie" sprawca ma być zabity. Ma zostać zabity za spowodowanie jakiejkolwiek szkody u KOBIETY, a za "uśmiercenie" płodu płaci tylko grzywnę!!! Czyli będąca rzekomo ostatecznym i niepodważalnym autorytetem Biblia głosi prawo dokładnie przeciwne temu, czego domagają się "obrońcy życia". A teraz rozważę jeszcze inny sporny problem, ten mianowicie, który moment należy uznać za początek życia. Z okultystycznego i... biblijnego, a co najważniejsze medycznego *) punktu widzenia początkiem samodzielnego życia jest moment zaczerpnięcia pierwszego oddechu: (7) wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą (Ks. Rodzaju 3:7, Biblia Tysiąclecia). Znowu powtórzę, bo może ktoś nie zrozumiał lub przeoczył: "tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą". Dlaczego "stał się istotą żywą"? A dlatego, że przedtem jego ciało było martwe, było zbudowane wyłącznie z materii (czyli "z prochu ziemi") i nie było w nim ożywiającego go pierwiastka. A co według religii ożywia materię? Ożywia ją nieśmiertelna, niematerialna, będąca iskierką boskości DUSZA! Człowiek stał się istotą żywą dopiero wtedy, gdy łyknął sobie haust powietrza. A więc dusza wstąpiła (zasiedliła) jego ciało w momencie, gdy nabrał powietrza w płuca! Mariusz napisał(a) 18.04.2008 o 02:31:01: Moim zdaniem lekarz wykonujący aborcje czy też eutanazje nie ponosi żadnej odpowiedzialności moralnej, owszem zgodziłbym się inaczej jeśli robi to wbrew woli pacjenta. Przykłady same się bronią: młoda dziewczyna która chce dokonać aborcji z własnych przyczyn materialnych czy obyczajowych ponosi własną odpowiedzialność przed uniknięciem większego dramatu w przyszłości, człowiek mocno zchorowany nie potrafiący dalej normalnie funkcjonować bez cierpienia również podejmuje decyzje za własne zycie .Lekarz pełni tylko funkcję usługi którą pacjent ma świadomość w 100%. W przeciwnym rozumowaniu można doszukać się wielu przewinień spoczywających w danych dziedzinach życia choćby zawód komornika itp

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dzieciokształtne

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Odmówiono legalnej aborcji zgwałconej dziewczynie Sytuacja w Polsce jest tak chora, tak absurdalna, tak nienormalna, że w najbliższych wyborach będę głosował na lewicę - już zapowiedzieli, że zajmą się tym, co kler i ich poplecznicy wyprawiają. Wreszcie będzie rozdział państwa od Kościoła, bo klechy ostro przeginają. Przebrała się miarka. Trzeba pogonić tą czarną zarazę. Niech siedzą w swoich kościółkach i robią co do nich należy.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Niezła lektura na śniadanie, poprawia krążenie. Dobrze by było gdyby Unia mogła często i gęsto walić nam wysokie kary za zbrodnie popełniane przez czarnych. Niech ten bezczelny, hedonistyczny diabeł UE zstąpi na Naszą świętą ojczyznę. Niech te okrutne lesby i pedały zajmą się dziećmi z sierocińców które przymierają jakościowym głodem, brakiem należytej opieki i perspektyw. Niechaj lekarze pod wpływem jakichś lucyferycznych mocy wykonują aborcje po gwałtach. Z kolei nauczyciele powzięci w moc Pana Belzebuba będą nakładać kondomy na banany w trakcie zajęć lekcyjnych. Niech również rozdają te małe lateksowe bramki do czeluści piekieł i duchowego cierpienia. Kiedy nie daj boże podwyższą się pensję (ogólnie jakość dnia Naszego powszedniego), statystyczne polskie dziecko będzie lepiej odżywione i wyedukowane a Nasza święta cierpiąca stanie się laicka wtedy już nie będzie ratunku. Moce piekielne powezmą również Polskę. Ostatni bastion ''normalności'' padnie.

Piękna wizja Liszaju! :) Mordo Ty moja! :) http://img460.imageshack.us/img460/715/pub6li.gif

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

"Sukces biznesmena w koloratce jest inspirujący" http://m.onet.pl/_m/e54dc7f6feeaffd5814c16362c44e704,5,1.jpg Na tego pana, to mogę głosować :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wyzwoleni od Kościoła Młodzi Polacy za granicą omijają Kościół coraz większym łukiem. Wielu ludziom Kościół jawi się dziś jako instytucja zacofana, która wyłącznie sobie przypisuje monopol na prawdę. Chcąc utrzymać swoją zagrożoną pozycję, Kościół od lat próbuje lansować tezę, że jest jedyną opozycją wobec "zepsutej moralnie i pozbawionej wartości laickiej Europy". Rzecz w tym, że ci, którzy zasmakowali tej Europy, znacznie wyżej cenią sobie poczucie wolności niż nieprzystające do współczesności kościelne nakazy.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Demonstracja za prawem do aborcji Próbują przekupić zgwałconą nastolatkę 14-letnia ciężarna Agata może wrócić do domu z mamą

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Agata Mróz będzie wyniesiona na ołtarze? Cywilizacja śmierci kontra katolicka cywilizacja miłości

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

14-latka usunęła ciążę

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Rozmowa z prof. Barbarą Stanosz Bardzo dobry artykuł!

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Na Kazimierzu w Krakowie dziwczynka okolo 14 lat chodzila po pabach i pytal sie o pieniadze za podstawki papierowe. Z jednej strony bylo normalny napis np. zywiec z drugiej cos malowala. Dalam jej pieniadze a moj facet sie mnie pyta dlaczego ona to robi, a ja ze nie ma pieniedzy. ON - To dlaczego rodzice jej nie dadza -pomoga, a ja ze moze maja 5 dzieci. A on to czemu kosciol im nie pomoze jak w Polsce aborcja zakazana. Przeciez koscioly takie piekne i bogate i tyle ich no to maja pieniadze zeby pomoc takim dziecia. No i facet nie zrozumial! jak tak moze byc, a juz nie rozumial wogole calego kosciola w Polsce jak zobaczyl bogate koscioly w Zakopanem i piekne plebanie pobudowane dla ksiezy i zakonnic. Zlapal przeziebienie i sie smieje ze od zakonnic bo tyle ich wszedzie bylo:)

http://www.faktyimity.pl/

Polacy do absurdu już przywykli, ale obcokrajowiec fenomenu Kościoła Katolickiego w Polsce zrozumieć nie może. Moja ciotka ze Szwecji nie mogła pojąć, że jakiś ksiądz coś powiedział i od razu jest to najważniejsza informacja dnia.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 206
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.