Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
EURO 2012
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 42

Ciekawa jestem, z czego Polska zorganizuje Euro 2012 w pilce noznej ? Przede wszystkim, to nie ma wystarczajacej ilosci cementu. Nie wolno Polsce produkowac wiecej cementu, bo Unia jej zabrania z uwagi na zanieczyszczenie atmosfery. W Europie Zachodniej tez nie ma wystarczajacej ilosci cementu, bo jest zarezerwowany dla Anglii, ktora musi sie wybudowac tez do roku 2012 na Olimpiade. Przyjdzie Polsce importowac cement z USA, bo Stany nie podpisaly Kyoto wiec cementu moga produkowac ile chca. Unia juz krzyknela, ze Polsce na Euro 2012 pieniedzy nie da, bo by pracownicy z Anglii do Polski uciekli, jak Polska bedzie miala duze fundusze na prace budowlane. Niemcy juz sie smieja, ze Polska bedzie zapraszac na wirtualne stadiony do internetu. Polska sie zglosila do konkursu, to go wygrala. Teraz pewnie dokreci wszystkie sruby obywatelom, zeby jakos wyjsc z twarza.

Akcje firm budowlanych poszły mocno w górę. Cement wyprodukujemy i dofinansowanie z Unii dostaniemy. A pracowników ściągniemy z Chin (za miskę ryżu będą robić) - jak się rozpędzą, to i spory kawałek Europy przebudują ;)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Komentarze do tej radosnej informacji Minister Sportu: To będzie wspaniała lipcowa impreza... Minister Edukacji: Te eliminacje wygraliśmy w cuglach... Premier: To sukces bliźniaczo podobny do wygranych wyborów parlamentarnych 2005... Min. Gosiewski: A finałowy mecz odbędzie się we Włoszczowie... Stanisław Łyżwiński: Nie jestem ojcem tego sukcesu... Donald Tusk: Oczywiście Polska powinna organizować ME 2012 ale sposób, w jaki zrobił to PiS jest niedopuszczalny. Platforma Obywatelska zamierza zaskarżyć ustawę UEFA do Trybunału Konstytucyjnego Józef Oleksy: O ku*wa, teraz to dopiero będą przekręty. Renata Beger: Serdecznie dziękujemy prezesowi UEFA Anana Platana. Ludwik Dorn: Przegranych zakujemy w kamasze A. Lepper: W tych mistrzostwach nic nie zablokuje nam drogi do sukcesu. Posłanka Sandra Lewandowska: A naszych zwycięzców namaścimy pachnącymi olejkami. Edytka Górniak: Odpier*olcie się - nie zaśpiewam hymnu! L. Miller: Nieważne jak zaczniemy - ważne jak skończymy. Premier: I żadne krzyki, żadne płacze nie przekonają nas, że piłka jest okrągła a bramki są dwie. Prezydent: Oczywiscie zdążymy zbudować 3 mln stadionów. Premier: To wielkie wyróżnienie dla Wolski Jurek: musimy zapisać w konstytucji obronę stadionów od chwili poczęcia ! Konfucjusz: Szczęśliwy ten, kto mieszka daleko od stadionu. Rasialdo: Kto przyjdzie mnie obejrzeć? Ooo, las rąk widzę! Nostradamus: W 2012 i koniec świata i Polska będzie mistrzem świata... -------------------------------------------------------------------------------- Bo jak mawiał św.Łukasz Ręką konia nie oszukasz

Proponuje powołać komisję śledczą odnośnie defraudacji pieniędzy z UE przeznaczonych na 'igrzyska' zanim jeszcze wpłyną do budżetu. Lepiej dmuchać na zimne xD

A ja się cieszę że zorganizujemy! Możemy na tym tylko skorzystać! :-)

Brat, a co to najwyższy kościół święty? Wspomoże swoją skromną osobą organizację mistrzostw? Jeżeli mamy importować kibiców, to może eksportujmy religię. Przecież jest okazja xD

Liszaj, przeciez kosciol jest zbyt ubogi, zeby wspierac wydarzenia sportowe, nawet te najzacniejsze. Ma teraz inne wydatki, ktore potrwaja pewnie nawet dluzej niz do 2012, wszystko zalezy od tego ile trafi na ten cel. Mowa oczywiscie o Swiatyni Opatrznosci, na ktora KK potrzebuje okolo 120 mln zlotych

:-) Kościół zapewne nie zajął oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Ale zapewne większość duchownych cieszy się :-) Jeśli są prawdziwymi Polakami - Patriotami. A Kościół na pewno wesprze i poświęci nowe stadiony, autostrady, linie kolejowe, budynki i mega infrastrukturę :P :D Za niewielką opłatą ;-) :P

Słyszałem (czytałem), że sporo biorą za święcenie obiektów. Ja bym wezwał innych "kapłanów" - znam takich co mniej biorą (imprezkę wystarczy zrobić) i są podobno skuteczniejsi :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Eee nie biorą znów tak wiele :-) Pomijając fakt, zę zapewne takie stadiony będzie święcił biskup - a więc gratis :-)

Brat:
Jeśli są prawdziwymi Polakami - Patriotami.
- jak tow. Wielgus ?
Brat:
Pomijając fakt, zę zapewne takie stadiony będzie święcił biskup - a więc gratis :-)
- jesli to znowu ten tow. biskup o nazwisku Wielgus, to lepiej niech se da spokoj z tym wyswiecaniem. Niech lepeiej juz pisanki swieci.

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Brat:
Eee nie biorą znów tak wiele :-) Pomijając fakt, zę zapewne takie stadiony będzie święcił biskup - a więc gratis :-)
Biskup? P.O. biskupa Glemp? Glemp to dopiero nieszczery człowiek. Ludzie o elementarnej empatii widzą jaki to kiepski aktor. Ja bym mu nie dał niczego święcić. Moim zdaniem ostatnim wysokim urzędnikiem KK, który wierzył w to, co robił, był JP2.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ja to bym żadnemu biskupowi nie dał poświęcić swoich jajek, nawet na wielkanoc. Ale jak coś zapytam się sąsiada czy mogą mu okna wymyć. Na dzielnicy błyszczałby świętością do samego Torunia. Swoich dzieci też nie dałbym poświęcić jeszcze by mi się maluszki przeziębiły :] Apel do rodziców, myjcie dzieci ciepłą wodą!

Wendolu widać to tutaj jedno: nie znasz Kościoła zbyt dobrze :-) Romku Wielgus nie jest całym kościołem, a bp w Polsce mamy jeszcze innych :P Poza tym to temat o EURO a tutaj znów schodzimy na tematy przykościelne. Czy to nie jest już jakiś zespół paranoidalny?

jak go zwal, tak go zwal, faktem jest, ze bycie biskupem to haniebny sposob zarabiania na zycie... A czy jp2 w cos wierzyl czy nie, to jednak jego sprawa, ja mysle, ze najlepszym z papiezy byl chyba: Sergiusz III - (łac. Sergius Tertius), papież - jego pontyfikat przypadał w okresie od 29 stycznia 904 do 14 kwietnia 911. Dwukrotnie wybierany papieżem. Po raz pierwszy jako następca Teodora II w grudniu 896, ale w krótkim czasie obalony (wybrany został Jan IX), po raz drugi w okresie od 29 stycznia 904 do 14 kwietnia 911. Sergiusz III zawdzięczał swój pontyfikat poparciu Teofilakta konsula Tusculum i jego żony Teodory. Najprawdobniej był również ojcem nieślubnego dziecka córki Teodory Marozji - późniejszego papieża Jana XI. Od niego zaczyna się niechlubny okres pornokracji. Brał udział w synodzie trupim - to dopiero doprawdy wielce wesola i godna Watykanu i Rzymu historia !. W trakcie swojego pontyfikatu Sergiusz III odbudował Bazylikę Laterańską, zniszczoną podczas trzęsienia ziemi w roku 896. Zmarł w Rzymie i został pochowany w bazylice św. Piotra. Choc takze taki Jan XII byl sobie calkiem wesoly ! - (urodzony ok. 937, zmarł 14 maja 964) - papież, jego pontyfikat przypadał w okresie od 16 grudnia 955 do 963. Urodził się w Rzymie, jako syn Alberyka II. Był jednym z najmłodszych papieży w historii Kościoła. Funkcję objął w wieku 18 lat. Oskarżano go o rozwiązłość seksualną i o to, że "zamienił Watykan w dom publiczny".W 963 synod odebrał mu władzę i wybrał na papieża Leona VIII. Istnieje legenda, że zmarł w trakcie cudzołóstwa na udar mózgu, według innych podań miał zostać zabity przez męża kobiety, którą uwiódł. No, a bylo tego duzo... potem jeszcze nastapil dlugi okres Inkwizycji (takze wielce swietej), no i jp2, pomimo, ze polak, to tak jakby sie chwalic, ze Felek Edmundowicz Dzierzynski, byl polakiem i najlepszym ze znanych nam katow i torturujacych swych przeciwnikow zboczencow. Wiem, ze moze ten przyklad bolec niektorych czlowieczkow, bo to w koncu rodak... Ale pragne przypomniec, ze jako syn polakow to juz chyba trzeci z kolei. Polska krew zasiadala juz na tronie piotrowym dwukrotnie zanim Karol Wojtyla sie tam dopchal. Przed nim byl juz Pius x i jeszcze jakis inny o pomierzwionych wlosach i uczuciach, zreszta ktokolwiek sie chce utrzymac z wiary, a tymbardzij dopchac po tak konkurencyjnej drabinie do swietego koryta, musi byc czlowiekiem o niezle popapranym sumieniu, badz nawet calkowicie pozbawionym jakichkolwiek ludzkicjh odruchow. Nalezy pamietac, ze papiezowie przez cale wieki mordowali sie wzajemnie o ten swiety stolek i nalezy wziasc pod uwage, ze poprzednik jp2, pociagnal zaledwie kilka dni na stanowisku. A do samego jp2, konkurencja (koledzy, badz przelozeni Wielgusa) oddali strzaly na placu Sw. Piotra. Badz co badz, nie wolno zapominac okolicznosci tych wszystkich matactw i mordow, oraz upadek Banco Ambrosiano - alez to byl kolaps ! http://en.wikipedia.org/wiki/Banco_Ambrosiano no, ale to takie "politycznie niepoprawne" przypominac wady i wypaczenia, tym bardziej, ze proces beatyfikacji, kanonizacji i innych ludzkich uswiecan trwa.... czy oni rzeczywiscie wierza, ze ludzie to sobie moga powiedziec coc chca o siwtosci innych ? - To to wlasnie jp2 kilkudziesieciu swietych wyrzucil na morde z nieba... Szkoda, ze taki Tomás de Torquemada nie zostal papiezem, byla by zabawa.... ale, ze go tolerowali, to juz fakt.

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

I czego to co napisałeś ma dowodzić? Polecam zapoznanie się z działalnością Papieskiej Rady Cor Unum. Nietstey w Polsce nie jest ona zbyt znana i mam tylko stronę w wersji angielskiej. Warto poczytać roczne raporty. http://www.vatican.va/roman_curia/pontifical_councils/corunum/index.htm#Annual Report Warto też zapoznać się z działalnością Caritas. A tak wogóle to cytuję jedyny znaleziony przeze mnie po polsku ale dość wyczerpujący artykuł o nauczaniu społęcznym kościoła. Dla bardziej ambitnych polecam lekturę książki K. Chojnickiej "Nauczanie społeczne kościoła" albo jakiejkolwiek innej o poodbnej tematyce, która w sposób dość wyczerpujacy traktuje o pomocy przez kościół dla ofiar różnych katastrof naturalnych/wojen na przestrzeni dziejów. Nasz świat jest chory, i to bardzo. Objawy tej choroby są różnorodne. Trudno mówić o zdrowym świecie, jeśli: · ponad sześćdziesiąt procent mieszkańców świata jest niedożywionych, · około dwudziestu tysięcy ludzi umiera codziennie z głodu, · co trzy minuty umiera na świecie z głodu dziecko, · wielu milionom ludzi z powodu niedożywienia grozi trwałe uszkodzenie mózgu. Ubóstwo rabuje ludzi z godności. Ucisk w jego różnych formach opanował świat. W wielu krajach panują potworny strach i frustracja. Z powodu ucisku politycznego, a nieraz nawet religijnego, wojen, trudności ekonomicznych i klęsk żywiołowych wiele milionów ludzi zmuszonych zostało opuścić swój rodzinny kraj i pędzić żywot wyobcowanych wygnańców, często w najbardziej opłakanych warunkach. Jak mogą pomóc tym wszystkim cierpiącym ludziom ci, którzy zostali posłani, aby głosić ewangelię Jezusa Chrystusa? Dzieło to bowiem polega na naśladowaniu i kontynuowaniu pracy Mistrza z Nazaretu, który określił cel swojej misji jako zwiastowanie dobrej nowiny ubogim, głoszenie jeńcom wyzwolenia, a ślepym przejrzenia, aby uciśnionych wypuścić na wolność (patrz ŁUK. 4,18). Poruszony współczuciem przyszedł, aby nadać nową godność biednym i pokrzywdzonym. Chrystus posłał z misją swych naśladowców z tych samych powodów, aby głosili nadejście królestwa Bożego i spełniali uczynki miłosierdzia. Te dwie czynności są z sobą nierozerwalnie związane. Prawdziwa praca misyjna zawsze obejmuje wezwanie do nawrócenia, a także zaspokajanie ludzkich potrzeb. WSPÓŁCZUCIE Nasz Pan jest Bogiem współczującym. Gdy cierpimy, On cierpi razem z nami. W najbardziej dramatyczny sposób uwidoczniło się to przez ucieleśnienie Syna Bożego. Jezus stał się jednym z nas, aby cierpieć razem z nami. O Nim to ewangelista Mateusz napisał: „Widząc lud, użalił się nad nim, gdyż był utrudzony i opuszczony jak owce, które nie mają pasterza” MAT. 9,36. Ponieważ On sam doświadczył wszystkiego, może pomóc tym, którzy znajdują się w ucisku, trudnościach i którzy cierpią z powodu choroby, głodu, samotności czy ubóstwa. Całe życie Jezusa wypełnione było współczuciem — od momentu, gdy wybawił z kłopotu pana młodego na weselu w Kanie (patrz JAN 2,1-11), aż do chwili, gdy się modlił w Getsemane: „Nie moja, lecz twoja wola niech się stanie” ŁUK. 22,42. Uczynki miłosierdzia uczynił miarą sądu. Kandydatom do królestwa powiedział: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, odziedziczcie Królestwo, przygotowane dla was od założenia świata. Albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść, pragnąłem, a daliście mi pić, byłem przychodniem, a przyjęliście mnie, byłem nagi, a przyodzialiście mnie, byłem chory, a odwiedzaliście mnie, byłem w więzieniu, a przychodziliście do mnie” MAT. 25,34-36. Na pytanie: Kiedy to uczyniliśmy dla Ciebie?, odpowiedział: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście” MAT. 25,40. Jako chrześcijanie jesteśmy świadomi miłości Bożej, najpełniej objawionej na krzyżu Golgoty. Czy wobec tego w naszych sercach nie powinny stale brzmieć słowa Chrystusa: „Czy i ty nie powinieneś był zlitować się nad współ-sługą swoim, jak i ja zlitowałem się nad tobą?” MAT. 18,33. Czyż może być coś ważniejszego w naszym życiu? Zapamiętajmy słowa apostołów: „Po tym poznaliśmy miłość, że On za nas oddał życie swoje; i my winniśmy życie oddawać za braci. Jeśli zaś ktoś posiada dobra tego świata, a widzi brata w potrzebie i zamyka przed nim serce swoje, jakże w nim może mieszkać miłość Boża? Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą” 1 JANA 3,16-18. „Wiara, jeżeli nie ma uczynków, martwa jest sama w sobie” JAK. 2,17. Nie jest także dobrze, jeżeli okazujemy współczucie tylko wtedy, gdy są to ludzie z tego samego Kościoła czy tej samej grupy społecznej, narodowości czy rasy. Nie jest dobrze, gdy poza wąską grupą naszych bliskich i znajomych nie dostrzegamy potrzeb innych ludzi, którzy nas otaczają. Miłość Boża nie jest wybiórcza. Obejmuje ona cały świat, bez różnicowania poszczególnych ludzi. UBÓSTWO W Piśmie Świętym wiele jest powiedziane o naszym stosunku do biednych. Polecenia Boże przekazane w Starym Testamencie wciąż są aktualne. „Gdyż nie braknie ubogich na tej ziemi, i dlatego nakazuję ci: (...) otwieraj szczodrze swoją rękę przed swoim bratem, przed nędzarzem i biedakiem” 5 MOJŻ. 15,11. „Nie zamkniesz swego serca i nie zaciśniesz swojej ręki przed twoim ubogim bratem” 5 MOJŻ. 15,7. Warto też zwrócić uwagę na ostrzeżenie, jakie zostało skierowane pod adresem Sodomy, a pośrednio także do Izraela: „Oto winą Sodomy, twojej siostry, było to: wzbiła się w pychę, miała dostatek chleba (...), lecz nie wspomagała ubogiego i biednego” EZECH. 16,49. Wczesnochrześcijański Kościół wiernie naśladował swojego Mistrza również pod względem troski o biednych. W sprawozdaniu czytamy, że „sprzedawali posiadłości i mienie, i rozdzielali je wszystkim, jak komu było potrzeba” DZ. AP. 2,45. Wybrano też siedmiu diakonów, których zadaniem było troszczyć się o biednych (patrz DZ. AP. 6,1-3). W momencie, gdy prorok Agabus w Antiochii przepowiedział, że „nastanie głód wielki (...), uczniowie postanowili posłać, każdy według możliwości, doraźną pomoc braciom, którzy mieszkali w Judei” DZ. AP. 11,28-29. Niektórzy uważają, że bogactwo samo w sobie jest złem, a ubóstwo — cnotą. Nie jest to prawdą. Biblia nazywa bogactwa Abrahama błogosławieństwem od Pana (patrz 1 MOJŻ. 24,35). Jeśli bogactwo samo w sobie nie jest złem, na czym polega problem? Niebezpieczeństwami związanymi z bogactwem są: próżność, wyniosłość i pycha. Bogactwo często sprawia, że zapominamy o Bogu, który jest dawcą wszelkiego dobra, i stajemy się nieczuli wobec tych, którzy są w potrzebie. Dlatego „bogaczom tego świata nakazuj — doradzał apostoł Paweł Tymoteuszowi — ażeby się nie wynosili i nie pokładali nadziei w niepewnym bogactwie, lecz w Bogu, który nam ku używaniu wszystkiego obficie udziela” 1 TYM. 6,17. Warto także pamiętać naukę płynącą z przypowieści Chrystusa o bogaczu, któremu pole przyniosło obfity plon. „Powiem do duszy swojej: Duszo, masz wiele dóbr złożonych na wiele lat; odpocznij, jedz, pij, wesel się. Ale rzekł mu Bóg: Głupcze, tej nocy zażądają duszy twojej; a to, co przygotowałeś, czyje będzie?” ŁUK. 12,19-20. Pismo Święte podkreśla, że bogactwo często czyni zamożnych ludzi gnębicielami biednych. „Czyż nie bogacze ciemiężą was (...)?” JAK. 2,6. Żaden inny wyraz pobożności, branie udziału w ceremoniach i praktykach religijnych nie zrekompensuje zaniedbywania biednych. OBCY I PRZYBYSZE Bóg dał specjalne przepisy, dotyczące poszanowania i ochrony cudzoziemców, w tym celu, aby w obcym kraju czuli się jak u siebie w ojczyźnie. „On wymierza — czytamy w Słowie Bożym — sprawiedliwość sierocie i wdowie, a miłuje obcego przybysza, dając mu chleb i odzież. Więc i wy miłujcie obcego przybysza, gdyż sami byliście obcymi przybyszami w ziemi egipskiej” 5 MOJŻ. 10,18-19. Zarówno cudzoziemcy, jak i biedni, mieli prawo do drugiego zbioru (patrz 3 MOJŻ. 19,9-10). Obcy miał także prawo do zbioru tego, co urodziła ziemia w czasie tak zwanego roku sabatowego (patrz 3 MOJŻ. 25,6). Obcy i przybysze mieli prawo do takiej samej ochrony, takiego samego wymiaru sprawiedliwości, tej samej wolności, co Izraelici. Oczywiście musieli być także posłuszni tym samym prawom. Izraelici wiedzieli, co znaczy nie korzystać z prawa i przywilejów, żyć bez domu i wsparcia, co znaczy być wyszydzanym i uciskanym. Otrzymali od Pana następującą radę: „Przychodnia nie uciskaj, sami bowiem wiecie, jak się czuje przychodzień” 2 MOJŻ. 23,9. „Nie naruszaj prawa obcego przybysza ani sieroty (...). Pamiętaj też, że byłeś niewolnikiem w Egipcie” 5 MOJŻ. 24,17-18. Gościnność ma być cechą ludu Bożego. Powinniśmy przyjmować jedni drugich, tak jak Chrystus przyjął nas, i okazywać gościnność obcym, „przez nią bowiem niektórzy, nie wiedząc o tym, aniołów gościli” HEBR. 13,2. UCISK Chrześcijanie często ograniczają rozmiary zła do stosunkowo niewielkiej grupy grzechów popełnianych przez poszczególnych ludzi. Jednakże grzech panuje w tym świecie także w postaci niesprawiedliwych systemów społecznych, praw i instytucji. Niewolnictwo było przykładem takiego zinstytucjonalizowanego zła. Inny przykład to zatrudnianie w fabrykach w dziewiętnastym wieku dziesięcioletnich dzieci, które pracowały od dwunastu do szesnastu godzin dziennie. Pismo Święte potępia takie strukturalne zło. Bóg upomina wiernych, aby nie mieli z tym nic wspólnego. Już w czasach starotestamentowych dał radę: „Jeżeli zubożeje przy tobie twój brat i sprzeda się tobie, nie będziesz go obarczał pracą niewolnika” 3 MOJŻ. 25,39. W sprawach społecznych wypowiadał się prorok Izajasz w sposób zdecydowany: „Twoi przewodnicy są buntownikami i wspólnikami złodziei, wszyscy lubią łapówki i gonią za darami, nie wymierzają sprawiedliwości sierocie, a sprawa wdów nie dochodzi przed nich” IZAJ. 1,23. Te same myśli znajdziemy w Nowym Testamencie: „Oto zapłata, zatrzymana przez was robotnikom, którzy zżęli pola wasze, krzyczy, a wołania żeńców dotarły do uszu Pana Zastępów” JAK. 5,4. OSAMOTNIENIE Ze wszystkich groźnych chorób naszych czasów samotność jest jedną z największych. W poważnym stopniu jest rezultatem rozluźnienia tradycyjnych więzów rodzinnych i rozkładu innych wspólnot, szczególnie w miastach. Ma ona także swoje korzenie w utracie wiary i zaniku praktycznej pobożności współczesnego człowieka. Nie może istnieć prawdziwe pokrewieństwo wśród ludzi bez pokrewieństwa z Bogiem. Jakie są niektóre symptomy osamotnienia we współczesnym świecie? Obserwatorzy wskazują na szybki wzrost liczby samobójstw w społeczeństwach o wysokiej stopie życiowej. Wśród ludzi zamożnych, wykształconych i o pozornej religijności notuje się wzrost spożycia alkoholu i narkotyków. Niepokój współczesnego człowieka objawia się pogonią za przyjemnościami. Równocześnie notuje się wzrost chorób umysłowych, czynników stresujących, gwałtów, zbrodni i tym podobnych. Chociaż ubóstwo, głód, bezrobocie i ucisk łączą się z tymi charakterystycznymi cechami naszego wieku, prawdziwą przyczyną wielu konfliktów jest osamotnienie współczesnego człowieka. Co może i co powinien uczynić Kościół, aby złagodzić problem samotności? Żadna grupa społeczna nie jest lepiej przygotowana do udzielenia pomocy ludziom w ich osamotnieniu niż naśladowcy Chrystusa, którzy we wspólnocie z Bogiem tworzą wspólnotę z drugimi ludźmi. „Tak my wszyscy — napisał apostoł Paweł — jesteśmy jednym ciałem w Chrystusie, a z osobna jesteśmy członkami jedni drugich” RZYM. 12,5. Czyż nie jest treścią Bożego prawa (dekalogu) miłowanie Boga z całego serca, siły i duszy, a bliźniego jak samego siebie? „Czystą i nieskalaną pobożnością przed Bogiem i Ojcem jest (...) nieść pomoc sierotom i wdowom w ich niedoli i zachowywać siebie nie splamionym przez świat” JAK. 1,27. Żaden klub, żadna organizacja społeczna, żadne stowarzyszenie nie mogą dokonać tego, co Kościół mógłby uczynić, gdyby podjął dzieło odwiedzania ludzi osamotnionych. Czyż Chrystus nie przyszedł na świat, aby pojednać tych, którzy byli odłączeni od Boga i od siebie nawzajem? Czyż Chrystus nie posłał nas do świata, aby zjednoczyć ludzi z Bogiem i stworzyć nową społeczność, nową wspólnotę, w której my wszyscy, bez różnicy, będziemy braćmi i siostrami? Tyle jeśli chodzi o działalność i naukę. A ten temat nie jest o tym... przypominam. I nie będę tutaj dłużej o tym dyskutował :/

Mamusiu obiecuję już nigdy nie wymawiać imię ducha świętego nadaremno, lol. Bracie, Pan istnieje tylko w Twoim umyśle. GAME OVER. Jesteś gotów zapracować na żeton by rozpocząć nową?

Brat ma klapki na oczach i uznaje "jedynie słuszne" spojrzenie. Widzi niestety (a może dla niego stety, bo by zawrotu głowy doznał) tylko wąski wycinek rzeczywistości, a raczej obrazka lub fototapety w ciasnych czterech ścianach swego umysłu. Ale czy Ty Liszaju nie wierzysz w tzw. "Boga"? (Jak "go" zwał, tak "go" zwał).
Brat:
A ten temat nie jest o tym... przypominam. I nie będę tutaj dłużej o tym dyskutował :/
Wrzuciłeś jakąś litanię i powiedziałeś "amen". To niepowetowana strata Bracie, że nas już tu nie zaszczycisz swymi jakże cennymi spostrzeżeniami. Trudno - podyskutujemy bez Ciebie.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wiary nigdy nie miałem, a pytania zastępuje wiedzą. Moja wiara w klasycznego, transcendentalnego Boga była by upadkiem dewolucyjnym.

Liszaj - Pan nie istnieje w moim umyśle. Nie wiem czy wogóle istnieje, ale w Niego wierzę. Wendol - dziękuję za wielce trafną ocenę mojej osoby :/ Zaiste chyba zacznę uważać Cię za co najmniej profesora psychologii. Otóż czy Twój wielce otwarty umysł spostrzegł jedną małą możliwość? A mianowicie, zę to on dostrzega tylko jedne wąski kawałek rzeczywistości i patrzy na Kościół, jakby ten zatrzymał się w rozwoju w XIV wieku? Ehh a miałem nic nie odpisywać... :-) Ale cieszę się bardzo, zę zorganizujemy EURO w 2012 :-)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 42
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.