| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Gdzie jest Dyzurna Kasjopeanka?? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 34 |
|
Czy wierzycie w prognozy astrologiczne??
Jehle Markus, Kałuski Bogusław (tłumaczenie),
prognoza astrologiczna, jakość czasu w styczniu i lutym 2007.
TRENDY OGÓLNE.
Dwa spośród wielkich i decydujących tematów roku 2007 już w obu pierwszych miesiącach znajdą się w centrum wydarzeń (Jowisz kwadratura Uran 22. stycznia i Saturn opozycja Neptun 28. lutego).
Aby znaczenie obu tych tematów zrozumieć na swoim osobistym poziomie, trzeba uwagę kierować zarówno do przodu, jak i do tyłu.
Z jednej strony idzie o to, aby chwytać nadarzające się okazje, szczęście wyzywać, stare przekonania i wierzenia za burtę wyrzucać (Jowisz / Uran), z drugiej zaś o to idzie, aby rozpoznać, które tęsknoty, marzenia i nadzieje w drugiej połowie roku 2006 okazały się oszukańcze, kruche i załamywały się, aby móc w nadchodzących tygodniach wyciągnąć stosowne konsekwencje (Saturn retrogradujący od 05. grudnia).
We wszystkich obszarach, w których własne życzenia i wola uderzyły o granice lub zostały odesłane na tzw. swoje miejsce, teraz konieczna jest wewnętrzna praca wyznaczenia nowych kierunków.
Jako drugi krok konieczne będzie to, aby utworzone w ostatnich tygodniach struktury i objęte z tym odpowiedzialności na stałe zakotwiczyć we własnej osobowości oraz w indywidualnym systemie wartości (Saturn w Lwie).
Aby tak się stało, wymagane są procesy dojrzewania, których wyniki w lipcu ostatecznie się zamanifestują i staną uchwytne.
Jednocześnie już w grudniu 2006 wiele takich tematów przebiło się do powszechnej świadomości, które w ciągu roku 2007 będą zyskiwać na znaczeniu, a swój szczyt osiągną pod koniec roku (Jowisz koniunkcja Pluton 11. grudnia 2007).
Przy tym chodzi o to, jak i przez co własnej egzystencji może być nadane znaczenie wskazujące na coś poza nią. Trzeba odnaleźć wewnętrzne pewniki, które okażą się nośne psychicznie, moralnie i filozoficznie (światopoglądowo), a także trwałe w sytuacjach kryzysowych i konfliktowych.
Optymizm, jaki jest wyczuwalny w przeróżnych miejscach, może swą siłę przejawić tylko wtedy, gdy zachwyt będzie skierowany na sensowne i przekonywujące cele.
STRATEGIE DZIAŁANIA.
Walki o władzę wyznaczają tok wydarzeń pierwszej połowy stycznia (Mars koniunkcja Pluton 13. stycznia). Na pierwszym planie znajduje się walka o posiadanie racji i o przebicie się z własnymi wyobrażeniami. Z jednej strony jest ważne, zdecydowanie reprezentować własne przekonania oraz interesy, gdy z drugiej pojawia się niebezpieczeństwo forsowania ich bezwzględnie wobec innych, co może dawać w efekcie „odpowiednią“ obronę. Byłoby niewłaściwym, swą drogę do szczęścia uważać za jedyną właściwą.
Od drugiej połowy stycznia wymagana jest dyscyplina i wytrwałość, aby pomóc sukcesowi. Trzeba skoncentrować się na tym, co istotne oraz wykazać zdolności przetrzymania, a także zdolność tolerowania frustracji (Mars w Koziorożcu od 16. stycznia do 26. lutego).
KOMUNIKACJA.
Napięcie w polu między życzeniem i rzeczywistością wyznacza tok wydarzeń w obszarze komunikacji (Merkury koniunkcja Neptun 26. stycznia i Merkury opozycja Saturn 28. stycznia). W nadchodzących tygodniach dogadywanie się w jasny sposób oraz zawieranie wiążących umów może okazać się niezbyt łatwą sprawą. To, co uważaliśmy za obiecane i umówione, może okazać się oszustwem i / lub iluzją. Nawet zwykłe fakty mogą nagle ukazywać się w innym świetle. Dlatego na normalizującej sile faktów możemy tylko względnie polegać (Merkury w Rybach od 02. lutego i Merkury retrogradujący od 14. lutego).
Chodzi więc najpierw o to, aby nie udawać przed sobą lub innymi, natomiast uważać / reagować w sposób elastyczny i pomysłowy na trudno kotrolowalny potok sprzecznych informacji. Reguły mogą teraz funkcjonować tylko wtedy, gdy dla ich stosowania będzie dopuszczone wystarczająco dużo wyjątków.
OCHOTA i MIŁOŚĆ.
Również w obszarze stosunków marzenia mogą prysnąć, a tęsknoty rozbić się o rafy rzeczywistości (Wenus koniunkcja Neptun 19. stycznia i Wenus opozycja Saturn 22. stycznia). Trzeba trzymać dystans, aby zachować przegląd sytuacji (Wenus w Wodniku od 04. do 28. stycznia). Spory w temacie ochoty, pożądania i seksu mogą wskazywać na ukryte tendencje do dominowania i uwalniać to, co zostało głęboko zepchnięte (Mars koniunkcja Pluton 13. stycznia).
Również w miłości istnieje w lutym możliwość, własne szczęście uczynić wyzwaniem i wyruszyć ku nowym horyzontom (Wenus koniunkcja Uran 07. lutego oraz Wenus kwadratura Jowisz 09. lutego). Kto przy tym patrzy do przodu, zamiast ryć w przeszłości, przed tym otwiera się obiecująca przyszłość. Zadbane jest nawet o wymarszowy nastrój (Wenus w Baranie od 21. lutego i Mars w Wodniku od 26. lutego).
NOWIE i PEŁNIE.
Podczas pełni z Księżycem w Raku 03. stycznia 2007 o godz. 15.01 swoje potrzeby zgłasza wewnętrzne dziecko. Będzie korzystnym zająć się nim z całą dojrzałością dorosłego, gdyż inaczej wycofa się urażone.
Podczas nowiu w Koziorożcu 19. stycznia o godz. 04.58 trzeba uprzytomnić sobie powagę życia. Kto dźwiga zbyt wiele odpowiedzialności, ten musi teraz odrzucić piłkę i uczyć się mówić nie, aby nie być uciskanym.
Podczas pełni w Lwie 02. lutego o godz. 06.48 do świadomości przebija się potrzeba własnej ważności. Kto jednak chce czuć się ważnym, ten musi również być gotów dzwigać odpowiedzialność i wobec innych zachowywać się w sposób solidarny.
Podczas nowiu w Wodniku 17. lutego o godz. 17.11 trzeba wewnętrznie znaleźć dystans do wszystkiego, co naszą duszę uciska (Saturn w opozycji do pozycji nowiu).G
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
Nie przypominam sobie, abym coś takiego usuwał (tym bardziej, że nie jestem Adminem), ale kto wie? :)
Natx chyba wie. :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
''Dwa spośród wielkich i decydujących tematów roku 2007 już w obu pierwszych miesiącach znajdą się w centrum wydarzeń (Jowisz kwadratura Uran 22. stycznia i Saturn opozycja Neptun 28. lutego).''
Jowisz kwadratura Uran wedlug mnie oznacza konflikt miedzy bogactwem, a srodkami prowadzacymi do zniszczenia, jak srodki wybuchowe, zmiany pogodowe, niespodziewane wydarzenia, pragnienie wolnosci i czegos ultra-nowatorskiego.
Saturn w opozycji do Neptuna oznacza wedlug mnie konflikt obowiazku z marzeniami, a iluzje rozbija sie o ograniczenia, jak fale sie rozbijaja o czarny obelisk. Swiatlo natchnionego Neptuna wtargnie do saturnicznej jaskini, gdzie oswietli sie ogrom niedoskonalosci kazdego czlowieka.
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
''Dwa spośród wielkich i decydujących tematów roku 2007 już w obu pierwszych miesiącach znajdą się w centrum wydarzeń (Jowisz kwadratura Uran 22. stycznia i Saturn opozycja Neptun 28. lutego).''
Biorac pod uwage dzisiejszy stan wiedzy, materialistyczny Saturn zostal wpleciony w swietliste narzedzia Neptuna, lecz rok 2007 bedzie raczej batalia, niz wspolpraca tych dwoch zjawisk. Takie stracie na pewno zaowocuje wspolpraca w kolejnych latach.
Podobnie bogaci i duchowienstwo zetra sie w 2007 roku z ultra-nowoczesnymi pradami Urana, co da podloze do ustanowienia nowej jakosci w obu sposobach myslenia.
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
''Jednocześnie już w grudniu 2006 wiele takich tematów przebiło się do powszechnej świadomości, które w ciągu roku 2007 będą zyskiwać na znaczeniu, a swój szczyt osiągną pod koniec roku (Jowisz koniunkcja Pluton 11. grudnia 2007).''
Jowisz w koniunkcji z Plutonem ukazuje pewne wyjscie na przeciw elit ku swiatu podziemnemu. Z jednej strony jest to zwiazane z tym, ze warto w alternatywne prady inwestowac, a z drugiej strony elity doczekaly sie wlasnych dzieci, ktore wola podziemne, glebokie zainteresowania od elitarnych, lecz tradycyjnych.
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
Rok 2007 zdominowany będzie przez ekspansywnego Marsa [liczba dziewięć], iluzoryczny Księżyc[liczba dwa] i półplanetę Ketu [liczba siedem], zwaną też Ogonem Smoka. Oba te obiekty mogą mieć zasadnicze znaczenie w złagodzeniu wojowniczych i agresywnych poczynań Czerwonej planety, co z kolei będzie wyciszać ekspresję zachowań ludzi. Wojny, przemoc i okrucieństwo to nic nowego w historii ludzkości, wydaje się nawet, że jesteśmy z tym oswojeni i niestety pogodzeni, jakby to było zasadniczą podszewką naszej natury. Mars władający w zodiaku Baranem i Skorpionem, posiada ognistą i męską naturę. Jego największa aktywność przypada na 30-40 rok życia człowieka. Ma naturę wojownika i szaleńca, jest groźny, symbolizuje gwałtowność, energię sprawczą, wolę i zapał, chęć podbojów i zniszczenie. W pozytywnym aspekcie chroni przed zachowaniem pasywnym, tchórzostwem, biernością, pozwala pokonywać przeszkody, lęki i stawiać czoła niebezpieczeństwu. Spełniać się przez wysiłek i walkę ze słabościami. Mars uważany jest za szkodliwą planetę, ponieważ sprawia, że ludzie stają się egocentrykami i swoje pragnienia przedkładają nad potrzeby innych, a także rozbija związki małżeńskie i inne układy między ludzkie, lub im wyraźnie szkodzi.
Już z tego widać, że nie będzie to rok spokojny i łagodny. W elitach władzy będzie panował niepokój i gwałtowne zachowania. W ekstremalnym wpływie działania Marsa dojdzie do zasadniczych zmian personalnych w rządzie i władzach partii politycznych.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz, to przegrupowanie sił i zmiana sloganów, co wiąże się z nowym kursem i nowymi bohaterami sceny politycznej a jednocześnie znikaniem z tej sceny ludzi niewiarygodnych, słabych i bez osobowości. Polityka ma chaotyczną energię żywiołu powietrza i ziemi, gdzie celem jest dominacja i podporządkowanie, podobnie jak w przyrodzie: wygrywa najsilniejszy i bierze wszystko. Jeśli na terytorium pozostaje dwóch o podobnych właściwościach, prędzej czy później musi dojść do konfrontacji w której jeden uzna wyższość drugiego. Sytuacja na pewno się wyklaruje, co nie oznacza, że uspokoi, bo zawsze jest tak, że w cieniu wielkich wydarzeń czai się zło, czyli konkurent lub wróg, w pojęciu władzy, lecz wybawiciel i uzdrowiciel w rozumieniu opozycji. Niestety, do głosu będą dochodziły i często dawały o sobie znać ekstremalne grupy o anachronicznych, acz groźnych ideologiach [zakładając, że jakakolwiek ideologia może nie być groźna]. Skąd bowiem bierze się niechęć i nienawiść do innych? Inaczej myślących, inaczej postrzegających, czy wreszcie do inaczej kochających? Tak więc zapowiada się w naszym życiu publicznym zwiększona aktywność szaleńców, urzędników i przestępców, bowiem działanie lunarnej energii Księżyca to zupełnie osobny problem. Otóż zestawienie energii Marsa i Księżyca może dać tylko jedno w polityce: obszar do działania i sprzyjające warunki dla podstępnych, żądnych władzy za wszelką cenę, bezwzględnych ludzi. Aktywności takich należy się spodziewać w najbliższym czasie. Będą próbować demagogicznych sztuczek jak Mefisto, żeby osiągnąć choćby rozgłos i tanią reklamę dzięki populistycznym hasłom. No cóż, może to nic nowego w naszej rzeczywistości, jednak niepokoi fakt, że takie zjawiska, zamiast znikać, będą się uaktywniać. Świadczy to o panującym wciąż kryzysie kulturowym i politycznym.
W skali globalnej religie będą w dalszym ciągu prześcigały się wzajemnie w okazywaniu wyższości, wykonując pozorne próby pojednania, jednak podziały ideologiczne są tak głębokie, że na razie działania te będą miały charakter bardziej pokazowy niż realny. Właściwie działania hierarchów i polityków będą się sprowadzały bardziej do łagodzenia i ukrywania konfliktów, niż do budowania przymierza. Energia lunarna w połączeniu z Ketu sprawi, że uaktywnią się opozycje wewnątrz Kościołów, czyli próbujący niezależnie myśleć, i działać, rozumiejący inaczej doktrynę, słowem nowi heretycy. Nie będzie to bynajmniej, bezpośrednim zagrożeniem dla pozycji Kościoła, jednak wywoła niepokój w umysłach hierarchów jak i wiernych. Globalizacja powoduje, że państwo nie może już funkcjonować jako samodzielny byt, dlatego nie ma już właściwie miejsca na anachroniczne ruchy narodowe o ekstremalnych orientacjach. Jednak jeszcze gdzieniegdzie dają o sobie znać i przypominają o minionej epoce. Czas aktywności Marsa i Księżyca sprawia, że różne wartości w sferze materialnej i duchowej będą się ze sobą zmagały jeszcze długo. Należy oczekiwać, albo mieć nadzieję, że w wyniku tego pojawi się nowa wartość obiektywna, która zapoczątkuje nową epokę. Obiecuje to właśnie księżycowa energia, która ma osobowość kobiecą i stoi na straży tradycji [w rozumieniu nie religijnym] i ogniska domowego. Jest źródłem płodności i odrodzenia. To wreszcie naturalny zegar naszych rytmów życia, do którego musimy wrócić, jeśli nie chcemy iść dalej w kierunku zagłady. Księżyc ze swoim lunatycznym światłem to przewodnik do podświadomości i nieświadomości, pierwotnej, naszej istoty natury. Może to ostatnia dla nas nadzieja na znalezienie drogi wyjścia z tego kryzysu w jakim znalazła się ludzkość. Tu pojawia się drugi pozytywny aspekt, dający nadzieję na lepsze jutro, Ketu, czyli Węzeł Księżyca. Ketu w sanskrycie uważany jest za przyczynę wyzwolenia, odznacza się zdolnością nie przywiązywania do światowych aspiracji, do tego co ogólnie przyjęte za najlepsze, czyli dla człowieka obce lub obojętne a nawet szkodliwe, bo wszystko co globalne służy imperiom a nie indywidualnemu człowiekowi. Dlatego mocarstwa i grupy władzy będą demonstrowały swoją siłę jak samotne pawie na wysypisku, głośno krzycząc, lecz nie skore do otwartej konfrontacji, wiedząc że przyniosłaby ona zgubę, im przede wszystkim. Psychologiczna wojna i działania podstępne mają zasięg globalny i nie mniej szkodliwy wpływ na psychikę ludzką, co ekspansja cywilizacyjnych toksyn, wydzielających się głównie z walki o władzę i jej utrzymanie. Zgodnie z prawem naczyń połączonych, zjawisko to dotyczy w równym stopniu mikro-struktur, takich jak państwo, miasto, gmina itd. Sama energia Ketu nie ma szans na głębokie przeobrażenie i trwałe zmiany w zatrzymaniu rozwoju tego procesu, jednak przy pomocy ludzi o humanistycznych postawach osobowości Wodnika, złagodzi owe katastrofalne skutki cywilizacyjne i kulturowe. Ketu bowiem, w połączeniu z lunarną energią Księżyca daje ludziom mądrość, zdolność świadomego osądu i roztropność. Pod jego wpływem ludzie stają się szczególnie wrażliwi i czują niechęć do zdobyczy materialnych, tracą też zainteresowanie problemami egzystencjalnymi, co w konsekwencji prowadzi do złagodzenia postaw i pozbycia się lęku, który jest głównym źródłem agresji i przemocy.
Ketu sprawia, że człowiek zaczyna interesować się własną osobowością, pragnie osiągnąć oświecenie i rozwijać zgodnie z naturą. Zaczyna przeczuwać, że żyć w pełni można tylko w harmonii z naturą, której jest częścią, nie koniecznie najważniejszą. Księżyc i Ketu aktywne są w nocy, gdy zacierają się granice i w ciemnościach zatraca się realny świat a do głosu dochodzą skrywane wcześniej, wydobyte z nieświadomości prawdziwe cechy ludzkiej osobowości. To przecież w nocy zwykle prowadzone są te najważniejsze rozmowy i pertraktacje dotyczące losów ludzi, państw, układów i cała ta brudna polityka rozstrzyga się w ciemnościach, a to co widzimy i doświadczamy, to są jej efekty i skutki. Wydawać się może, że to nic nowego, jednak wzmocnienie aktywności Ketu w 2007 roku może przynieść dodatkowe złudzenia ludziom, którzy ulegli demagogii polityków i mają nadzieję, że ten rok będzie lepszy od poprzedniego.
Należy się raczej spodziewać, że prawdziwe rozstrzygnięcia będą się dokonywały w kuluarach i poza oficjalnym obiegiem, a opinia publiczna będzie karmiona fikcyjną wiedzą, odpowiadającą potrzebom ludzi władzy. Na pewno rozstrzygną się losy niektórych tyranów i przestępców, sprawiedliwość dziejowa będzie wymierzana skutecznie i z determinacją. Globalne wojny o charakterze ekonomiczno-ideologicznym nie zakończą się realnie, jedynie podejmowane będą pozorne działania w celu stworzenia iluzji pokoju.
Taka sytuacja halucynogenna sprzyjać będzie szaleńcom i desperatom do spektakularnych działań i aktów bezradności, nazywanych terroryzmem. Zbliża się czas rozrachunków globalnych o coraz bardziej wyniszczającym i absurdalnym charakterze, dotyczy to konfrontacji największych religii w kontekście zachodu ze schodem. Obie strony zorientowane są na wystraszenie przeciwnika i demonstrowanie swojej siły duchowej. Ludzie władzy będą dążyć do zwiększenie własnego autorytetu, a co za tym idzie, osłabienia percepcji przeciętnego człowieka. Tak będą chcieli spełnić swój Sen o potędze. Charakteryzuje to układ: Mars-Księżyc.
Ponieważ nasz trzeci bohater Ketu, sprzyja gadułom, dyskutantom i uwielbiającym debaty, możemy spodziewać się triumfu iluzorycznych przemówień, oratorskich popisów i społecznych dyskusji, które nic nowego nie wniosą, niczego nie zmienią, jedynie spowodują twórczy zamęt i chaos w głowach ogółu. Będzie jednak osiągnięta jakość, że coś się dzieje, że ktoś o nas myśli, o nas dba i martwi naszym losem. W tym miejscu ważna uwaga: im więcej ktoś mówi i obiecuje, im więcej przy tym się uśmiecha, tym bardziej nie należy mu ufać, bo to właśnie jest negatywny bohater-ofiara Ketu, niewolnik własnych poglądów, ideologiczny mentor, którego celem jest mieć przewagę i odnieść sukces za wszelką cenę. Zgodnie z drugą, ciemną naturą Księżyca, osobowość ta dąży do eliminowania i pozbywania się konkurencji i opozycji. Najchętniej jednak w formie ukrytej i mrocznej, lub w najlepszym razie zawoalowanej. Mechanizm ten jest jednakowy na każdym poziomie hierarchii władzy. Pamiętać przy tym należy, że przyjacielem Ketu jest Merkury, specjalista od spekulacji i intelektualnych rozgrywek, wspomaga też intrygi i lubi siać niepokój. W negatywnym aspekcie Ketu i Księżyca, a taki należy też brać pod uwagę w 2007 roku, Polska będzie miejscem politycznych przewrotów i radykalnych zmian personalnych. Znikną bezpowrotnie ze sceny politycznej niektóre ugrupowania, partie i ich liderzy, często w skandalizujących okolicznościach. Nastąpi też przegrupowanie sił na szczytach władzy i zasadnicze zmiany w uprawianiu demagogii politycznej, na bardziej wiarygodną. Pojawią się nowe twarze budzące chwilowy entuzjazm i stare postaci w nowych opakowaniach, budzące zdziwienie i niepokój. Te zjawiska pokazują, że państwo jako struktura, jest coraz bardziej oderwane od rzeczywistości społecznej a ludzie sprawujący władzę funkcjonują w hermetycznym świecie swoich urzędów i opancerzonych samochodów, gdy z handlarzy ideami, stają się mężami stanu. Numerologiczny aspekt 2007 mówi, że będziemy żyli w iluzorycznym świecie pozornych przemian, gdzie naiwność będzie się przeplatała z wiarą i pogodzeniem. A dzięki naturalnej odporności na stres, większość zachowa zdrowie fizyczne i umysłowe. Cała ta astrologiczna forma nie napawa jednak optymizmem. Nadchodzący czas może być stanem apatii i przygnębienia społecznego, bowiem mimo obiecujących prognoz oficjalnych i wspaniałych perspektyw, ludzie jako zbiorowość wyczuwają fałsz i hipokryzję. Ratunkiem przed ponurą rzeczywistością są różne formy ucieczki, na przykład odizolowanie się we własnym świecie, lub zbiorowe enklawy intelektualne o charakterze nie religijnym lub wprost pogańskim. Takie alternatywne byty wydają się ciekawą perspektywą w obliczu ekspansji ideologii religijnych i świeckich. Figura astrologiczna Ketu-Księżyc mówi też o rozczarowaniu, głębokim zawodzie kulturą i cywilizacją zachodnią, jednocześnie przynosi refleksję i mądrość, że nie jest to ostateczna, trwała wartość, że trzeba poszukiwać nowych, lepszych rozwiązań egzystencjalnych i duchowych, dla dobra planety i życia na niej. Nadzieja jest w aktywności ludzi o humanistycznej postawie i rozumieniu, że wartości duchowe są ważniejsze od wartości materialnych. Jednak pozytywne zmiany w skali globalnej mogą nastąpić tylko wówczas, gdy zmieni się świadomość ludzi jako populacji dominującej na Ziemi. Działanie energetyczne takiego trójkąta Mars - Księżyc - Ketu, przekłada się na postawę emocjonalną każdego człowieka a wynikające z tego konsekwencje będą zależały od stopnia rozwoju intelektualnego, wrażliwości a nawet statusu społecznego i materialnego. Praktycznie oznacza to nieuzasadnione poczucie zagrożenia, lęk przed utratą pracy, rozpadem związku partnerskiego, rodziny, układu towarzyskiego, przed utratą bliskiej osoby itp. Świadome lub nieświadome dążenie do destrukcji lub samozagłady, przy jednoczesnym tłumieniu własnych emocji, albo wręcz odwrotnie, ujawni się ekspresja zachowań zaborczych i ekspansywnych wobec świata zewnętrznego. Nieoficjalne dane mówią o wzrastającej liczbie samobójstw, rozwodów, porzucaniu nie chcianych dzieci, agresji wewnątrz rodzinnej, coraz powszechniejsza jest obojętność na krzywdę i biurokratyzacja życia. Jednak głównym problemem psychologicznym współczesnego człowieka jest lęk przed samotnością, przed utratą partnera, przed odrzuceniem. Paradoksalnie też, trwanie w związku partnerskim wbrew własnej woli, tylko z obawy przed samotnością lub co gorsza z powodów religijnych czy obyczajowych. Dramatycznie duża jest ilość związków partnerskich, które trwają tylko dlatego, że nie mają alternatywnego rozwiązania, głównie z powodów materialnych. Jawi się tu obraz osobliwej samotności człowieka w rodzinie i społeczności. Przyczyny tego stanu rzeczy są do zbadania raczej przez antropologa kultury czy socjologa, astrolog może jednak ukazać złożoność zjawiska w skali historii świata, i aspektów planetarnych, oraz obliczyć i rozpoznać dalszy bieg wydarzeń na naszej planecie. Żeby nie było aż tak pesymistycznie i mrocznie, 2007 rok będzie twórczy i wizjonerski dla ludzi o głębokiej wyobraźni i empatii. Ten rok będzie sprzyjał w pozytywnym znaczeniu twórcom, artystom i kreatorom kultury. Powinni oni to wykorzystać i pokierować zagubionymi duszami ludzi samotnych i bezradnych, tworząc alternatywne wizje i projekty bytu duchowego oraz inspirować pozytywnie swoją postawą, w obliczu permanentnego kryzysu moralnego i kulturowego, bowiem dogmatyczne ideologie religijne i socjalne nie spełniły oczekiwań ludzkich w skali epoki, wprowadzając jedynie stan iluzji, który prędzej czy później ustępuje miejsca prawdzie, czyli naturalnemu aspektowi człowieka.
From: http://www.astrolinia.pl/id.php?szablon=template&id=4
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
Dziewiątka to dziewięć chórów anielskich u Pseudo Dionizego, to podstawowa liczba w magii służąca do czynienia zaklęć i rytuałów, to 99 imion Boga w islamie, a zarazem 99 koralików ma muzułmański różaniec (sebhaa, tasbih). Liczba ta symbolizuje zarazem koniec i początek, zamknięcie cyklu, przeobrażenie, rodzenie się na nowo. Dziewięć miesięcy trwa ciąża kobiety, dziewięć dni trwały tajemnicze misteria eleuzyjskie, Hydra miała dziewięć głów. Wg teogonii Hezjoda Dziewięć Muz poczęła bogini pamięci Mnemozyne po dziewięciu dniach miłości z Zeusem. Wg Dantego dziewięć poziomów ma hierarchia piekielna (Boska Komedia). W poemacie Miltona Raj Utracony, piekło ma dziewięć bram, a Dziewiąte Wrota to tytuł filmu Romana Polańskiego z Johny Deepem. Dziewięć żywotów ma wg okultystów kot, a napisanie dziewiątej symfonii niosło z sobą zagrożenie śmiercią dla jej kompozytora (Beethoven, Schubert, Dvorak). W tradycji morskiej dziewiąta fala miała najbardziej niszczycielską moc i największą siłę. W Major Arkanach Tarota kartą nr IX jest Eremita symbolizujący samotną ścieżkę doskonalenia, pracę, trud, naukę, mądrość i dyscyplinę wewnętrzną. Postać ta przypomina pojawiające się w sztuce wizerunki św. Antoniego przedstawianego z laską, dzwonkiem, lampą lub klepsydrą - atrybutem występującego często w sztuce renesansowej Diogenesa. W Małych Wtajemniczeniach dziewiątka przybiera ambiwalentną postać. Dziewiątka Buław symbolizuje troski którym trzeba stawić czoła, zmagania zakończone sukcesem, pracę, ale odwrócona - brak elastyczności, upór, niechęć do zmian i kompromisu. Dziewiątka Kielichów to stabilizacja, hedonizm, zadowolenie z życia, niechęć wobec nowości, konserwatyzm, a odwrócona to odrzucenie zachowawczego stylu życia, bunt wobec przyzwyczajeń i schematów. Dziewiątka Mieczy oznacza bezradność, krępujące ograniczenia, blokady, wycofanie z życia, pracoholizm, uzależnienia. Odwrócona - wstyd, infantylizm, unikanie odpowiedzialności, niedojrzałość emocjonalną. Dziewiątka Denarów jest alegorią szczęścia rodzinnego, harmonii, miłości, dobrobytu, pokoju, ciepła, poczucia bezpieczeństwa, ale odwrócona oznacza destabilizację, złość, agresję, nienawiść, konflikty, stratę i porażki. Dziewiątka w astrologii związana jest ze znakiem zodiaku Strzelca i Jowiszem. Symbol Strzelca - strzała pod katem 45 stopni - pozwala jej osiągnąć najdalszy cel od jej wystrzelenia, stąd dalekie odległości, podróże, zagranica przypisane do zodiaku Strzelca. Kluczowymi kategoriami dla dziewiątki są takie wartości jak prawda, moralność, prawo, nauka, idee społeczne i publiczne, polityka, demokracja i prawa człowieka, etyka, filozofia, przekraczanie granic i horyzontów, wolność, to co ludzi łączy, nie zaś dzieli: sport, zabawa, rozrywka, handel międzynarodowy i wspólne interesy. Co cztery lata na czas igrzysk olimpijskich pod opatrznością Zeusa (Jowisza) starożytni Grecy zawieszali konflikty zbrojne i oddawali się sportowym zmaganiom. Ale najważniejsze dla dziewiątki są: religia, idee i ideologie, sfera przekonań, humanizm, humanitaryzm, tolerancja, pokój. Liczba ta jest potężnym wsparciem dla wiedzy, nowoczesnych technologii, nauk społecznych, dla kultury, sztuki, dla demokratycznych, wolnościowych postaw, które mają na celu tworzenie lepszego, bardziej sprawiedliwego świata, opartego na szacunku do życia, natury i przyrody. Słowem kluczem dla dziewiątki jest globalizm, przekraczanie granic państwowych, ideologicznych, mentalnych. To szukanie w człowieku jego najlepszych cech i przymiotów, najbardziej wartościowych przekonań i myśli. Ciemnym obliczem dziewiątki są fundamentalizmy, zaciekłe wojny i konflikty religijne, ekspansywność i wojowniczość, która ma swoje podstawy w szerzeniu jedynie słusznych prawd i poglądów, bezwzględna walka z innowiercami, heretykami, odszczepieńcami i odmieńcami, niekontrolowane eksperymenty społeczne i inżynieria polityczna, próba uszczęśliwiania na siłę ludzi i poprawianie natury, co zawsze się źle kończy. Wibracja ta przynosi niekiedy także chaos, bałagan, zamieszanie, anarchię i rewolucyjne, wywrotowe tendencje społeczne i kulturowe wstrząsy. Poprzedni rok dziewiątkowy 1998 miał właśnie takie podwójne oblicze. Z jednej strony zapaliło się dla nas zielone światło w kwestii przyjęcia Polski do Unii Europejskiej i zaczęły się rozmowy akcesyjne ze Wspólnotą. Odbyły się wybory samorządowe jako zwieńczenie jednej z najlepiej przeprowadzonych reform przez rząd Jerzego Buzka. Z drugiej zaś strony to właśnie w 1998 roku zamordowano generała Marka Papałę, co stało się przyczyną jednego z największych skandali i dramatów polskiej demokracji po 1990 roku. Chaotyczne oblicze objawił rok 1998 poprzez falę kryzysów finansowych i giełdowych w wielu krajach: w Indonezji, Korei Płd., Japonii, a zwłaszcza w Rosji, która boleśnie odczuła największy od 1976 roku spadek cen ropy naftowej. Jeszcze wcześniejszy rok dziewiątkowy 1989, to gigantyczny spektakl światowych zmian. W Polsce po fali strajków i protestów komunistyczna władza podjęła rozmowy z solidarnościową opozycją, co zaowocowało kontrowersyjnymi porozumieniami w Magdalence, Okrągłym Stołem, zwycięskimi dla Solidarności wyborami parlamentarnymi, michnikowskim hasłem 'wasz prezydent, nasz premier' i wyborem generała Jaruzelskiego na prezydenta RP. W tym to roku wojska radzieckie ostatecznie opuszczają Afganistan, dochodzi do słynnej jesieni ludów, zburzenia muru berlińskiego i ostatecznego pogrzebania radzieckiego władania w tej części świata. Ale i do masakry na placu Niebiańskiego Pokoju w Pekinie i śmierci twórcy rewolucji islamskiej Ajatollaha Homeiniego. Inny rok dziewiątki 1980 to powstanie Solidarności i porozumienia gdańskie, rezygnacja Edwarda Gierka z funkcji I sekretarza PZPR, a na świecie początek krwawej i destrukcyjnej wojny iracko-irańskiej. W roku 1980 dziewiątkę tworzyły dwie liczby ogniste (1 i 9) z liczbą ziemi 8, co niosło z sobą konfrontację świata idei, wzniosłych celów i wolności z brutalną i twardą rzeczywistością czasów komunizmu, co symbolizowała potężna siła ósemki. W 1989 ósemka napotkała już trzy liczby ogniste (dwie 9 i 1), co przeważyło szalę zwycięstwa na rzecz ognia wolności. Identyczna sytuacja miała miejsce w 1998 roku, gdzie ogień (dwie 9 i 1) podpalił rynki finansowe i giełdy. Jak będzie w 2007 roku, czy należy oczekiwać jakiejś analogii? Będzie całkiem inaczej, mniej dramatycznie. Spotkają się bowiem dwie liczby, które nie są wobec siebie aż tak bardzo konfrontacyjne, a przynajmniej nie w ten sposób, jak to miało miejsce w 1989 i 1998 roku. Wodna dwójka napotyka powietrzną siódemkę. Żywioły te nie są komplementarne, więc czeka nas na pewno niezwykle dynamiczny, niespokojny i szalony rok, ale obszary starcia będą miały zupełnie inny charakter niż poprzednio: 9 i 18 lat wcześniej. Będzie to raczej spektakl, w którym zderzą się dwa różne światy, dwie odmienne wizje cywilizacyjne, kulturowe, mentalne, duchowe i religijne. Będzie to więc huntingtonowskie zderzenie cywilizacji: zachodniej liberalnej, nowoczesnej, pluralistycznej ze światem niemal żywcem wyjętym ze średniowiecza albo z marksistowskich podręczników rewolucji. Ten drugi świat to nie tylko tradycyjny islam, ale też południowoamerykański populizm, fala biedoty szturmującej bogaty Zachód.
Gospodarka, ekonomia, finanse.
Dziewiątka niesie z sobą niestałość, zmiany, potężny ruch i przeobrażenia, często też chaos i niespodzianki. Rok 2007 to czas licznych niepokojów o wzrost gospodarczy, co pociągnie za sobą poważne obawy związane z nadciągającą fazą recesji w gospodarce światowej, zagrożenie inflacją, a przez to wzrost stóp procentowych głównych walut światowych: zwł. euro, franka szwajcarskiego, brytyjskiego funta, mniej zaś dolara i jena. Rynki finansowe są zagrożone silnymi korektami, co może przynieść duże obniżki giełdowe, choć i ostre spekulacje wzrostowe też są możliwe. Najbardziej niestabilny pod tym względem czas to wiosna, ale ewentualne spadki zostaną szybko odrobione. Druga, głębsza fala obniżek to okres sierpień-wrzesień. Niektórzy analitycy zaczną wręcz mówić o nadciągającej światowej recesji i kryzysie. Jednak nie będzie powtórki z Wielkiego Kryzysu z lat 30tych. Nie grozi nam totalne załamanie rynków, choć lokalnie może dochodzić do poważnych perturbacji. Jeśli nawet nadchodzi światowa recesja, to jednak przyszły rok będzie zaledwie jej początkiem, nie jakimś dramatycznym załamaniem. Ludzkość w procesie rozwoju, na progu Ery Wodnika, musi zrezygnować z wielu tradycyjnych modeli zarządzania na rzecz nowoczesnej ekonomiki opartej na wysoko zawansowanych technologiach łączących ze sobą idee wodnikowe: globalizację, wolność, liberalizm ekonomiczny odrzucając europejski protekcjonizm i pętanie biurokracją ludzkiej przedsiębiorczości.
Wizje przyszłości i Era Wodnika.
Słowem-kluczem dla roku 2007 i liczby dziewięć jest chaos. Jednak chaos to coś dużo więcej niż bałagan i bezład. Chaos definiowany przez matematyków i fizyków to niekontrolowany, bardzo trudny do przewidzenia proces rozwoju wydarzeń opisywany przez matematyczną funkcję fraktalną. Fraktalami, czyli samopowtarzającymi się, rozwijającymi w niekontrolowany sposób strukturami są np. chmury, gwiazdki śniegowe, gdzie każda z gwiazdek jest różna od tych które kiedykolwiek powstały w dziejach ludzkości i które powstaną w przyszłości. Fraktalami są również ruchy wskaźników giełdowych, kursy walut, cykle koniunkturalne w gospodarce, popularność polityków, ruchy kuli bilardowej itd. Dla astrologii ma to fundamentalne znaczenie, gdyż astrologiczne konfiguracje są niczym trzepotanie skrzydeł motyla, co tworząc cały splot przypadkowych (chaotycznych) ruchów powietrza może spowodować wielki cyklon tysiące kilometrów dalej. Model ten w meteorologii zwany jest Motylem Lorenza. To nauczka dla tych, którzy tworzą wszelkie prognozy. Historia często lubi iść w zupełnie innym kierunku, niż nam się wydaje, niż mówią prognozy i przepowiednie. Nierzadko banalne, drobne, ignorowane wydarzenia stają się fundamentalnie ważne dla rozwoju wypadków, a to co się wydawało tematem głównym, do czego mnóstwo osób przywiązywało uwagę, za jakiś czas przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Tak będzie z wieloma problemami i zagrożeniami, którymi straszą media. Nie będzie zatem katastrofy związanej z globalnym ociepleniem, spowodowanym wpływem człowieka, nie zaleją nas więc oceany i za kilkanaście lat nauka porzuci ten temat jako pseudonaukową, fałszywą teorię. Ludzkość nie przestawi się również na naturalne źródła energii (wiatr, słońce, biopaliwa), lecz postawi na energie termojądrową i napędy grawitacyjne. Nie będzie islamskiego pochodu na Europę, a islam przejdzie przez proces modernizacyjny, podzieli się na różne nurty, zlaicyzuje się i unowocześni tracąc swój agresywny wizerunek. Globalizacja przyniesie wiele korzyści, ale spowoduje coraz silniejszą unifikację. Nie grozi nam straszliwa wizja klonowania ludzi, a za kilka lat metoda ta stanie się normalną techniką leczniczą umożliwiają m.in. regenerację odciętych kończyn. Rozwój technologii nie przyniesie zaniku relacji między ludźmi, przeciwnie, sprawi, że ludzie się bardziej do siebie zbliżą i lepiej zaczną rozumieć swoje potrzeby. Technologia i postęp okażą się więc jednymi z największych dobrodziejstw niosącymi z sobą pokój. Nie będzie żadnej kosmicznej katastrofy w roku 2012 i przestawiania biegunów. Największymi polami konfliktów w nadchodzących latach wcale nie będą surowce, paliwa, gaz i ropa, lecz odstęp do informacji. Największym zagrożeniem jakie nas czeka nie są kataklizmy, zbrojne batalie i katastrofy, ale manipulacja informacją, wiedzą, tłumami, inwigilacja i kontrola nad przepływem danych. Prawdziwa wojna toczyć się będzie ponad głowami nieświadomych manipulowanych i sterowanych przez specjalistów od public realation ludzi. Nastąpi więc pewien podział, o którym wspominał już Platon w 'Państwie', zgodnie z zasadą Paretto-20/80, że 20% ludzi będzie miało dostęp do wiedzy, prawdy i informacji, a reszta, 80% zadowoli się bezmyślną papką, którą będą jej serwowały media, nieświadomie godząc się na bycie szarą masą i biernymi odbiorcami. Właśnie na polu informacji, wiedzy, nauki dojdzie do największych i najpoważniejszych konfrontacji. Może to momentami przypominać totalitarne modele, jakie chciał prowadzać np. faszyzm dzieląc ludzi na rasę panów i podludzi. Jednak nie przemoc i cenzura będą kluczem do lepszego świata, lecz rozwój: samodzielna duchowa i intelektualna praca, a edukacja, zupełnie inna niż nam aktualnie znana, zarówno dzieci jak i dorosłych, stanie się jedną z najszybciej i najbardziej intensywnie rozwijających się dziedzin ludzkiej aktywności. Każdy zaś będzie sam podejmować decyzję, czy chce się rozwijać, czy też zechce wybrać życie bezpieczne, stabilne, wygodne, ale bierne. Oznacza to również kres lub marginalizację współcześnie znanych systemów sprawowania władzy: demokracji opartej na powszechnych wyborach, na rzecz dyskretnych rządów elit, którymi straszą zwolennicy teorii spiskowych. Najpewniej więc rządy w przyszłości będą sprawować fachowcy, specjaliści od zarządzania i P.R. w rodzaju menedżerów w firmach. Wygra więc osobliwa populistyczna koncepcja, że wszyscy będą zadowoleni i każdy otrzyma to, czego potrzebuje: bezpieczeństwa, dostatku, dostępu do kultury i cywilizacji. W Erze Wodnika tradycyjne gromadzenie dóbr i bogacenie się zejdzie na margines. I tak jak w średniowieczu synonimem potęgi była siła militarna, w nowożytności dostęp do kapitałów, tak w Erze Wodnika będzie dostęp do wiedzy. Nikt nie będzie toczyć bojów o bogactwa, terytoria i surowce, gdyż ludzkość pójdzie w zupełnie innym kierunku. Synonimem sukcesu nie będą samochody, wille, materialne bogactwo, gdyż każdy w zasadzie będzie mógł zaspokoić te potrzeby, lecz coś co jest kombinacją takich pojęć jak: wiedza, dostęp do informacji, mądrość, rozwój duchowy, osobiste szczęście i dobro, coś co starożytni hermetyści nazywali gnozą (gr. gnosis, poznanie). I to właśnie w tym kierunku nastąpi rozwój kultury, psychologii, wiedzy i nauki, w stronę nowoczesnych, ale posiadających starożytne korzenie hermetyzmu i gnozy, co zaś na Wschodzie rozwijały takie systemy jak chiński taoizm, buddyzm (zwł. zen i tantra) i indyjska wedanta. Wschodnia myśl zjednoczy się z ezoteryczną filozofią zachodnią, odrodzą się starożytne nurty: neoplatońskie i pitagorejskie, więc zarazem oznacza to wielki powrót astrologii, której znów przyznany zostanie status nauki, szanowanej i nobilitowanej.
Polityka.
Po erze cynizmu, realpolitik, bezwzględnych, nieliczących się z nikim i z niczym gier, których symbolem jest agresywna polityka Rosji Putina uzależniająca Europę od rosyjskich wpływów, nastąpi pewna zmiana w stronę wielkich debat związanych z przyszłością demokracji, Europy, zachodniej cywilizacji i wartości przez nią reprezentowanych. Jest więc szansa, że sfera polityki przestanie się kojarzyć wyłącznie z brudną, pragmatyczną grą w imię partykularnych interesów. To pewna nadzieja dla Unii Europejskiej, której prominentni liderzy zrozumieją, że biurokratyczne regulacje nie zastąpią prawdziwego ducha europejskiego. Do głosu dojdą te nurty myśli politycznej, które będą się odwoływać do chrześcijańskich korzeni twórców wspólnoty europejskiej Roberta Schumana, Jeana Moneta i Konrada Adenauera. Okaże się, że laiccy, obojętni wobec myśli religijnej lewicowi przywódcy Unii rozpoczną dialog z nurtami chadeckimi, a nawet z przedstawicielami Kościoła i Benedykta XVI. Papież odegra w tym dyskursie ważną rolę, integrującą i jednoczącą. Unia Europejska przeprosi się z USA szukając jakichś form porozumienia z wielkim bratem, który już kilka razy ocalił Europę od poważnych zagrożeń. W USA nastąpi odwrót od idei neokonserwatyzmu na rzecz postaw wolnościowych. Liberalizm, demokracja i idee praw człowieka, które wydawały się koncepcjami nie do przyjęcia dla azjatów i muzułmanów, zmodyfikowane do realiów wschodnich, zaczną być przyjmowane z coraz większą przychylnością, nawet w tak autorytarnych społeczeństwach, jak państwa arabskie i Chiny. Wydawało się już, że amerykańska kampania w Iraku poniesie sromotą klęskę, okaże się jednak, że ziarno wolności wykiełkuje i zacznie przynosić pierwsze nieśmiałe owoce w tym niechętnym wobec demokracji i zachodnich wartości rejonie świata.
Nauka, kultura, religia.
Już się wydawało, że konserwatywna postawa Benedykta XVI przekreśli dialog międzyreligijny i że Kościół skończy z demokratycznymi eksperymentami. Jednak papież zainicjuje nowy kierunek w chrześcijańskiej nauce społecznej. Jego pontyfikat może okazać się mało efektywny politycznie, ale niezwykle płodny intelektualnie i konserwatysta Ratzinger przeprowadzi kilka odważnych i trudnych reform, zwłaszcza na polu teologicznym i doktrynalnym. Nieśmiało zacznie się mówić o jakiejś formie akceptacji obecności na łonie Kościoła żonatych księży, co będzie pierwszym krokiem do zniesienia celibatu. Generalnie rok dziewiątki jest przychylny zmianom o charakterze obyczajowym i moralnym, dążąc do pewnego rozluźnienia ostrych norm. Zmiany na polu religijnym i kulturowym mocno ujrzymy również na łonie islamu. Okaże się, że istnieje alternatywa wobec dylematu radykalny fundamentalizm islamski versus zachodnia kultura. Nie muszą się więc spełnić ciemne przepowiednie o wojowniczej konfrontacji islamu podbijającego Europę. Problem z mniejszością muzułmańską tak naprawdę nie ma charakteru religijnego, lecz jest związany z europejską polityką, której biurokraci nie są w stanie rozwiązywać problemów, z którymi doskonale radzi sobie USA stawiając na samodzielność i aktywność, nie zaś na unijną opiekuńczość i protekcjonizm. Dla nauki rok dziewiątkowy jest jednym z najlepszych i najkorzystniejszych, więc będzie się mówiło o r. 2007 jako czasie wielkich przełomów technologicznych, co ma zasadnicze znaczenie dla otwarcia na świat na alternatywne źródła energii, a przede wszystkim rezygnację z uzależnienia od ropy naftowej.
Natura, przyroda, klimat.
Musimy się przyzwyczaić do licznych anomalii przyrodniczych i rok 2007 pod tym względem nie będzie mniej niespokojny. Niekoniecznie ze względu na jakieś wielkie katastrofy, ale na dużą ilość mniejszych, lokalnych kataklizmów. Ogień sterujący dziewiątkowym rokiem przyniesie dalsze ocieplenie klimatu, ale to proces periodyczny, na który ludzie nie mają większego wpływu i bardziej związany jest z naturalnymi cyklami Ziemi. W Polsce będzie to rok stosunkowo ciepły, z dużo łagodniejszą zimą niż w 2006. Wiosna kapryśna i zmienna. Kwiecień i czerwiec bardzo ciepłe, maj, deszczowy i chłodny. Latem odwrotnie niż w 2006. Lipiec spokojny o przeciętnej pogodzie. Sierpień bardzo ciepły, a koniec wakacji i wrzesień naznaczone licznymi zjawiskami przyrodniczymi o gwałtownym przebiegu. Jesień ciepła i spokojna. Bardziej niestabilna pogoda znów czeka nas w grudniu.
Nadzieje.
Nigdy tyle się nie mówiło o demokracji, tolerancji i prawach człowieka, ile się powie w roku 2007, który dla wielu uciemiężonych dyktaturami krajów może oznaczać prawdziwy płomień wolności. Padnie wiele dyktatur i reżymów (Kuba), ale nie zamienią się te kraje od razu w oazę i raj. Sytuacja niekiedy będzie przypominać słynną jesień ludów z 1989 roku (też wibracja dziewiątki). Ale na mniejszą skalę i w mniejszym zakresie. Wielu despotów i wielu autorytarnych przywódców zacznie się poważnie obawiać o swoją przyszłość, co daje szansę na demokratyczne przemiany, choć niestety, niekiedy wywoływane siłą i przemocą. Okaże się również, że na łonie islamu zaczną podnosić się coraz mocniej głosy umiarkowania wzywające do opamiętania, odrzucenia siły i fundamentalistycznej interpretacji Koranu, co może rozpocząć dialog międzykulturowy Wschodu i cywilizacji zachodniej.
Zagrożenia.
Dostrzeżemy jednak pewne paradoksalne zjawiska. Z jednej strony nowe głosy umiarkowania, z drugiej zaś zaczną się radykalizować nurty terrorystyczne i skrajne, które w imię ideologii wzywać zaczną do antyzachodnich krucjat. Nie należy się więc spodziewać zmniejszenia ilości zamachów terrorystycznych w Iraku, Afganistanie i na całym Bliskim Wschodzie. Mniejsze jedynie będzie społeczne poparcie dla przemocy wśród muzułmanów. Terroryzm jako forma walki jednak nieco straci impet na rzecz ekspansji kulturowej, medialnej i ideologicznej, która może przynieść nie mniejsze niebezpieczeństwa Zachodowi, gdyż inwazja ta uderzać zacznie w podstawy zachodniej cywilizacji i w jej tożsamość.
Rok 2007 i astrologia.
Przed nami duża ilość znaczących i niosących ze sobą poważne konsekwencje układów i konstelacji astrologicznych. Opozycja Saturna w Lwie do Neptuna w Wodniku, której pierwsza odsłona miała już miejsce w sierpniu 2006 i trwać będzie do czerwca, to zachęta do politycznych gier dla wszelkiej maści fundamentalistów, despotów i autokratów w stylu Łukaszenki lub Kim Dzong Illa. Od stycznia do września będziemy pod wpływem kwadratury Jowisza w Strzelcu do Urana w Rybach, co może przynosić silne napięcia o charakterze kulturowym i religijne konflikty. Od sierpnia do maja 2008 Saturn w trygonie do Plutona stabilizować będzie sytuację polityczną i ekonomiczną. Unia Europejska znajdzie się w poważnym niebezpieczeństwie zwasalizowania jej przez Rosję i jej gazową politykę. Saturn w I domu i Neptun na descendencie horoskopu Traktatu z Maastricht to znak, że zaczadzeni sprytną polityką Putina europejscy przywódcy mogą całkowicie stracić instynkt samozachowawczy, co zaś niesie z sobą straszliwe zagrożenie dla polskich interesów w Unii. W połowie roku dojdzie do silnego kryzysu w Unii i wspólnota znajdzie się na zakręcie. Niepokojące wyniki gospodarcze zmuszą do interwencji i działania. UE będzie mieć poważne problemy z nowymi członkami, którzy zaczną tworzyć taktyczne sojusze przeciwko Brukseli, a których polskie veto w kwestii umowy handlowej Unia - Rosja to dopiero preludium przed nowymi awanturami. Polska będzie prowadzić na tym polu aktywną, choć chwilami ryzykowną politykę. Wielkim przełomem dla Unii będzie rozpoczęcie rozmów z krajami bałkańskimi i z Ukrainą w okolicach 2011 roku. Słabnie koniunkcja Neptuna na Imum Coeli (dół) horoskopu paktu NATO. Sojusz zacznie więc nowy etap integracji i choć przejdzie przez ciężkie chwile w Afganistanie (Saturn na Słońcu i na pozycji urodzeniowej paktu), to jednak doświadczenia te zahartują go i nie powtórzy lekcji rosyjskiej. Niemcy zaczną wracać do rozmów z USA, zwłaszcza na polu gospodarczym. Saturn w II domu horoskopu Zjednoczenia Niemiec to znak, że Angela Merkel będzie musiała przeprowadzić kolejne nieprzyjemne reformy ekonomiczne. Rosnąć będzie pozycja Wlk. Brytanii na arenie międzynarodowej, choć rok 2007 będzie dla Brytyjczyków jednym z trudniejszych w skali ostatnich lat. Bardziej jednak na polu politycznym i wewnętrznym. Gospodarczo Wlk. Brytania i Irlandia nadal pozostaną prawdziwą potęgą. Węgierski kryzys będzie się nadal pogłębiać, zarówno na polu politycznym, ekonomicznym, ale i społecznym. Kraj ten znajduje się w jednym z najtrudniejszych momentów od niemal 50 lat i możliwe, że będzie potrzebować dużej pomocy unijnej, co jest wielką szansą dla Polski jako starego przyjaciela Węgrów, poprzez odegranie ważnej roli w tym procesie, by Węgry nie stały się rosyjskim łupem. Poprawiać się będzie sytuacja ekonomiczna Francji, ale kraj ten nadal będzie przeżywać głęboki kulturowy kryzys tożsamości, co znamionuje Neptun na dole horoskopu chrztu Chlodwiga, powstania państwa Franków. Wielkie przemiany czekają Kościół Katolicki. Saturn na ascendencie Państwa Watykańskiego to znak, że Kościół będzie musiał stawić czoła bardzo poważnym wyzwaniom, ciężkiej krytyce i otwarcie wrogiej polityce jego przeciwników. Szwajcaria i frank staną wobec zagrożenia spekulacją, więc nieuchronne są podwyżki stóp procentowych tej waluty. Przed niezwykle poważnym zagrożeniem stoi Republika Litewska. Saturn na ascendencie i Uran na descendencie horoskopu niepodległości, ciężkie kwadratury Plutona i Słońca, to ostrzeżenie, że Litwę czeka najtrudniejszy rok od czasu odzyskania niepodległości w marcu 1990 roku. Zagrożenie przyjdzie ze wschodu i rosyjska polityka divide et imperia (dziel i rządź) może doprowadzić ten kraj do głębokiego kryzysu politycznego, ekonomicznego i energetycznego. Pożar w rafinerii w Możejkach to preludium do tego, co Rosja może szykować Litwie. Jednak powoli widać zmierzch nad rosyjskim imperium. Rok 2006 był ostatnim tak dobrym dla Rosji czasem. Nad Rosję powoli nadciągają czarne chmury i jeśli kraj te nie obierze kursu na demokrację i integrację z Europą, skazany jest na rozpad, kryzysy i separatystyczne bunty. I choć zaczniemy już zauważać pierwsze rysy na imperialnym murze, to jednak w 2007 roku Rosja nie będzie miała zamiaru schodzić z konfrontacyjnego kursu. Saturn na Marsie horoskopu Rewolucji Październikowej zachęci władze na Kremlu do agresywnych działań odwetowych wobec Gruzji, Litwy, Ukrainy, ale też Białorusi i Polski. W horoskopie Związku Radzieckiego Uran wchodzi na Marsa, co jest sygnałem napinania muskułów przez Moskwę i zachętą do ofensywnych działań militarnych na południu. W 2011 roku Słońce przejdzie przez Urana, co może oznaczać dramatyczny zwrot sytuacji w tym kraju. Ważnym argumentem będzie porażka rosyjskiej polityki gazowej, a słynny rurociąg północny okaże się totalna porażką ekonomiczną i może w ogóle nie powstać. Spadek cen ropy i gazu sprawi, że Rosja znów stanie wobec poważnych problemów ekonomicznych. Wspólnota Niepodległych Państw jako narzędzie odbudowywania struktur sowieckich w regionie runie z wielkim hukiem za dwa, trzy lata, a już w przyszłym roku zaobserwujemy poważne napięcia we wzajemnych relacjach krajów WNP. Fatalnie zapowiada się III kadencja prezydentury Aleksandra Łukaszenki na Białorusi. Horoskop III kadencji jest wprost najeżony ciężkimi układami, więc Łukaszenkę czekają niezwykle trudne lata i kiepskie perspektywy na przyszłość. Około roku 2009 a najpóźniej w 2011 gdy Uran przejdzie przez górę horoskopu prezydentury, zniknie ze sceny politycznej. Rosja więc ma zamiar potraktować Łukaszenkę całkowicie instrumentalnie i gdy wyczuje odpowiedni moment, szybko się go pozbędzie inicjując pałacowy pucz i kontrolowane protesty, by postawić tam kogoś swojego. Wszakże może przynieść to niespodziewane skutki i sytuacja wymknie się spod kontroli, co wiele razy już miało miejsce w historii. Dobry rok czeka USA. Jowisz na ascendencie to duża szansa na to, że Stany Zjednoczone zaczną zaliczać więcej sukcesów na polu międzynarodowym i znajdą jakiś pomysł na wyjście z bliskowschodniego pata. Ameryka nie wycofa się z aktywnej obecności w Iraku i w Izraelu, ale zamiast bata zacznie używać marchewki aktywizując różnego rodzaju programy ekonomiczne i handlowe, zwłaszcza dla Iranu. W USA może nastąpić pewne pogorszenie sytuacji gospodarczej, ale o żadnym kryzysie nie ma mowy i choć niektórzy mogą wieszczyć załamanie ekonomiczne i recesję, to jednak Stany Zjednoczone raczej unikną poważniejszych wstrząsów. Saturn na Marsie horoskopu państwa izraelskiego jest zapowiedzią licznych militarnych, ostrych i konfrontacyjnych scenariuszy dla tego rejonu świata, więc o pokoju w relacjach Izrael – Palestyna powinniśmy zapomnieć. Islam nadal będzie się radykalizować. W horoskopie hidżry (ucieczka Mahometa do Medyny – początek islamu) z 662 roku Saturn wchodzi na Wenus co oznacza nasilenie aktów terrorystycznych, ale i spore konflikty między różnymi nurtami islamu. Irak najgorsze chwile ma raczej za sobą. Dramatyczne działanie Słońca na Plutonie z każdym rokiem będzie słabnąć. I choć nadal będzie mnóstwo zamachów i wrażenie chaosu, to jednak ujawnią się pierwsze pozytywne sygnały przemian, zwł. na polu gospodarczym. Władze irackie będą się energicznie rozprawiać z postsaddamowską partyzantką. Pluton sprawi, że rozliczenia te będą wyjątkowo krwawe i okrutne, gdyż taka jest rzeczywistość w tym rejonie świata. Jowisz na ascendencie Chińskiej Republiki Ludowej to znak, że Państwo Środka rozpocznie ostrą rywalizację z USA na polu międzynarodowym. To świetny rok dla Chin, ale za kilka lat kraj ten czeka ostry i głęboki kryzys polityczny i gospodarczy. Rosnąć zaś będzie znaczenie Indii, a ekspansja ekonomiczna i kulturowa tej wielkiej i starej cywilizacji nabiera rozpędu. Indie staną się ważnym sojusznikiem USA w regionie wchodząc w strategiczne sojusze i układy. W Korei Północnej nastąpiły ostatnio dość poważne, choć słabo zauważalne zmiany polityczne, których rezultat mocno ujrzymy w 2007 roku. Ale jej południowy sąsiad znajduje się w bardzo niebezpiecznym momencie, co może oznaczać silny kryzys polityczny lub ekonomiczny Korei Południowej. Na Kubie nadchodzą wielkie zmiany, które są związane ze śmiercią Fidela Castro. Saturn na Medium Coeli horoskopu Rewolucji Kubańskiej, czyli ataku na koszary Moncada w Santiago z 1953 roku symbolizuje siłę, represje, konsolidację i wzmocnienie władzy. Można się więc spodziewać, że na najwyższym szczeblu kubańskich władz rewolucyjnych nastąpi zaciekła i bezwzględna walka o schedę po Comendante. Dojdzie więc do ostrej walki między bratem Fidela Raulem a szefostwem armii. W lutym 2007 na ascendent horoskopu Rewolucji Kubańskiej wkracza Jowisz. Masowe wystąpienia, protesty społeczne i złość wyleją się na ulice. Jest pewna szansa na bezkrwawą rewolucję, ale Pluton na dole horoskopu Rewolucji jest ogromnym zagrożeniem i może przynieść ofiary. Będą w tym maczać palce inni przyjaciele Fidela (Hugo Chavez), którzy zrobią wszystko, by na Kubie nie powstała nowoczesna demokracja. Kuba jest jednak zbyt ważna dla USA, by Amerykanie mieli obojętnie się przyglądać na kolejne marksistowskie eksperymenty amerykańskich lewicowych satrapów. Jowisz wspiera wolność, więc jest szansa na scenariusz polski: okrągły, stół, porozumienie opozycji i władzy, i w miarę spokojna droga do demokracji. Kuba po tych przemianach już za kilka lat będzie jednym z najszybciej rozwijających się krajów świata i stanie się turystyczną potęgą, jak magnes przyciągającą turystów z całego świata.
Styczeń.
Miesiąc sporych wzrostów giełdowych, ale też ostrej i dramatycznej konfrontacji w połowie miesiąca. Mars na Plutonie bywa często zapalnikiem wyzwalającym wojny, zamachy terrorystyczne i polityczne kryzysy.
Luty.
Duże zmiany i przetasowania na politycznej scenie. Trudne chwile dla autorytarnych reżymów i krwawych despotów. Finał w czerwcu.
Marzec.
Bardzo ważny miesiąc pod znakiem zaćmień Słońca i Księżyca. Kolejna seria politycznych, walutowych i ekonomicznych kryzysów. Ostre spadki na giełdach i liczne anomalie przyrodnicze, chwilami katastrofalne w przebiegu.
Kwiecień.
Wielki Trygon Ognisty sygnalizuje poprawę koniunktury w II połowie miesiąca na rynkach finansowych, dużą aktywność instytucji międzynarodowych w celu rozwiązania nabrzmiałych problemów. Końcówka miesiąca bardzo niespokojna, zwłaszcza w pogodzie. Zagrożenia gwałtownymi zjawiskami przyrodniczymi.
Maj.
Miesiąc ten będzie niezwykle nerwowy. Do połowy miesiąca rosnąć będą kursy giełdowe, a sygnały dobiegające z gabinetów politycznych dawać będą złudzenie, że świat prostą drogą zmierza ku rozwiązaniu swych głównych problemów. Jednak w połowie miesiąca półkrzyż na nowiu Księżyca sygnalizuje dramatyczne załamanie się wskaźników na rynkach finansowych, całą serię niepokojących wydarzeń politycznych na Bliskim Wschodzie i w Azji. Kwadratura Marsa do Plutona to niebezpieczeństwo wybuchu silnych konfliktów, które mogą przybrać formę militarną i wojenną. Nasilą się więc zamachy terrorystyczne i znów będzie wiele ofiar.
Czerwiec.
Niepokoje mogą się jeszcze przeciągać do połowy miesiąca, ale czerwiec przyniesie zdecydowany wzrost optymizmu inwestorskiego, poprawę notowań walut i nośników energii. Sytuacja ekonomiczna najważniejszych gospodarek będzie korzystna i pomyślna. W czerwcu nastąpi również wielki przełom polityczny, który symbolizuje upadek jakiegoś reżymu, postęp demokracji, zwycięstwo wolności nad autokratyzmem.
Lipiec.
Początek wakacji będzie stosunkowo spokojny, choć między 10 a 14 należy się liczyć z wyjątkowo kapryśną pogodą. Pogorszą się również wskaźniki ekonomiczne, co może oznaczać kilkumiesięczny okres stagnacji i spadków na najważniejszych rynkach i giełdach.
Sierpień.
Przed nami dwa najtrudniejsze i najbardziej niespokojne miesiące roku 2007. Należy się wtedy liczyć z poważnym wzrostem napięcia w wielu rejonach świata. Wielki Krzyż na nowiu i zaćmieniu Księżyca w połowie miesiąca to ostrzeżenie przed gwałtownymi zjawiskami przyrodniczymi o chwilami katastrofalnym przebiegu. Dotyczy to zarówno Europy jak też Azji. Szaleństwo w pogodzie, niepokoje na rynkach finansowych mogą przynieść wzrost apokaliptycznych nastrojów i opinii. Znów świat stanie na progu zagrożeń wojennych i terrorystycznych.
Wrzesień.
To kolejny miesiąc, którego nastrój i atmosfera przybierze pesymistyczną, ponurą aurę. Zaćmienie Słońca i kolejny Wielki Krzyż na nowiu zapowiada nasilenie dramaturgii, którą ochoczo będą epatować media. Niektórzy ekonomiści zaczną mówić o początku światowej recesji, a nawet kryzysie. Niepokojące zjawiska makroekonomiczne, wzrost napięcia politycznego, nasilenie się aktów terrorystycznych, niekorzystne wydarzenia na Bliskim Wschodzie, w obu Amerykach i wokół tzw. państw zbójeckich mogą wyglądać jak scenariusz filmu katastroficznego, zwłaszcza ze względu na całą serię anomalii przyrodniczych i gwałtownych wydarzeń pogodowych.
Październik.
To jeden z najspokojniejszych miesięcy roku, ale nie oznacza to poprawy nastrojów lecz stan stagnacji, co najmocniej będzie się dało zauważyć na rynkach finansowych. Wiele palących problemów politycznych też będzie bezskutecznie czekać na jakieś rozwiązania.
Listopad.
To pierwszy wyraźny sygnał poprawy nastrojów. Wielki Trygon wodny na nowiu Księżyca może oznaczać koniec recesji i pesymizmu ekonomicznego. I choć spadki i straty z poprzednich miesięcy mogą być bardzo głębokie, to jednak jest szansa na szybkie odrobienie strat, a niektóre gospodarki, zwłaszcza środkowoeuropejskie, w tym Polska, mają szansę szybko stanąć na nogi. Odważne inicjatywny pokojowe, podpisywane porozumienia i umowy pozwolą znów jaśniej patrzeć w przyszłość.
Grudzień.
Pierwsza dekada miesiąca będzie wyjątkowo dramatyczna. Huśtawka jaką stworzy opozycja Marsa do Jowisza i Plutona to ostrzeżenie, że terroryści będą chcieli poważnie zakłócić przedświąteczną atmosferę serią zamachów. Jest to też moment silnego, lecz na szczęście krótkiego kryzysu politycznego lub militarnego. Ostatnie tygodnie roku będą bardzo korzystne dla nowych członków Unii Europejskiej i nowych demokracji uwolnionych od rządzących nimi satrapów. Ludzkość jakby złapie nowy oddech. Można więc liczyć na dalszy wzrost optymizmu inwestorskiego i nadzieję na zwycięstwo dobra nad przemocą i złem.
Kraj.
Saturn na ascendencie i Neptun na descendencie horoskopu chrztu Polski z 966 roku to wyraźny znak, że nie możemy liczyć na jakąkolwiek taryfę ulgową i zniżkę, zarówno na arenie międzynarodowej, jak i w sferze wewnętrznej. Ascendent w astrologii to wizerunek, image, obraz zewnętrzny, Saturn zaś to planeta trudności, problemów, ciężkiej pracy i bolesnych doświadczeń. Znajdujemy się jako naród i państwo w niezwykle ważnym i zarazem trudnym momencie. Cykl Saturna wynosi 29 lat i co 29 lat wchodzi tenże Saturn na ascendent Polski. Daty te są wyjątkowo ciekawe, związane z naszą państwowością, przełomami historycznymi, ale najbardziej z umacnianiem się aktualnej władzy i przeróżnymi z tego powodu konsekwencjami.
1860 koniunkcja Saturna z ascendentem Polski: krwawe tłumienie manifestacji patriotycznych za czasów Aleksandra II, poprzedzające wybuch Powstania Styczniowego.
1890 koniunkcja Saturna z ascendentem Polski: początek zmasowanej rusyfikacji dokonywanej przez carat za czasów Aleksandra III, który stworzył potęgę ochrany poprzedniczki NKWD i KGB. 1918 koniunkcja Saturna z ascendentem Polski: odzyskanie niepodległości, przejęcie władzy przez Piłsudskiego. 1947 koniunkcja Saturna z ascendentem Polski: fałszerstwo wyborów powszechnych, Mikołajczyk ucieka z Polski, początek stalinizmu.
1976 koniunkcja Saturna z ascendentem Polski: koniec gierkowskiej iluzji dobrobytu, prześladowania robotników w Radomiu i Ursusie, nasilenie represji SB wobec opozycji.
2006 i 2007 koniunkcja Saturna z ascendentem Polski: ??
Cykl tranzytowy Saturna wobec ascendentu Polski przynosił nam zwykle ostrą konfrontację władzy ze społeczeństwem, walki wewnętrzne o wpływy i władzę, pogromy lub nasilenie represji. Każda z tych dat niesie z sobą aspekt autokratyzmu, represji wobec postaw wolnościowych i liberalnych. Nawet data odzyskania niepodległości, niezwykle szczęśliwa dla Polski, była jednak początkiem II Rzeczpospolitej i całej serii skomplikowanych dziejów międzywojnia, w którym miało miejsce zabójstwo Narutowicza, zamach majowy, Bereza, nadchodzący kataklizm wojenny, prześladowania hitlerowskie i stalinowskie. Czy w 2007 powtórzy się schemat z lat poprzednich, a jeśli się powtórzy, to jak? Czy w IV RP nastąpi odwrót od liberalnych idei, demokracji, praw człowieka, wolnego rynku? Raczej nie, ale saturnowe działanie nie może nas dziwić, i nawet histeryczne obawy demokratów przed rzekomym totalitaryzmem Kaczyńskich, choć przesadne, wpisują się jednak w ten saturnowy cykl, w potrzebę silnej ręki, twardych rządów, surowej władzy, która trzyma wszystkich za mordę. Rok 2007 to właściwy i odpowiedni czas na ciężkie, trudne i nieprzyjemne reformy. Jeśli rząd ich nie przeprowadzi, za kilka lat gdy wyczerpią się proste rezerwy gospodarcze czeka nas ostry kryzys finansów publicznych, co może się przełożyć na obniżenie PKB, głęboką recesję i wzrost poziomu bezrobocia. Wygląda jednak na to, że Kaczyńscy i PiS przeproszą się z liberalizmem i wolnym rynkiem, i dokonają, choć pod przymusem opinii analityków, jakichś nieśmiałych reform. Jeśli dojdzie do reform, Polska stanie się w ciągu kilku lat ważnym graczem na rynku politycznym i jednym ze światowych liderów gospodarczych. Rok 2007 będzie dobry dla gospodarki, choć pojawią się pewne niepokojące symptomy, zwłaszcza w połowie roku. Wzrost PKB będzie nieco niższy niż w 2006 i niektóre wskaźniki makroekonomiczne będą słabsze: wzrośnie inflacja, ujawnią się poważne problemy z systemem emerytalnym, wzrośnie deficyt finansów publicznych i możemy mieć spore kłopoty z realizacją środków unijnych. Złotówka będzie jednak szła do góry, choć może okresowo spadać, zwł. w styczniu, w wakacje, a najmocniej w listopadzie. Rok 2007 nie będzie dla warszawskiej giełdy szczególnie łatwy. Przejście Saturna przed dół horoskopu (Imum Coeli) w wakacje może przynieść liczne skandale, awantury, niekiedy dramatyczne spadki i panikę, zwłaszcza w sierpniu i październiku. Mimo licznych perturbacji w roku 2007 giełda zaliczy per saldo spore wzrosty, a najlepsza będzie końcówka roku. W 2007 lub 2008 roku pęknie spekulacyjna bańka mieszkaniowa i ceny mocno pójdą w dół. Przedterminowe wybory są bardzo mało prawdopodobne i wygląda na to, że odbędą się w konstytucyjnym terminie w 2009 roku. Rząd Jarosława Kaczyńskiego ma wyjątkowo stabilny horoskop, co zapowiada dużą jego trwałość. Jednak relacje w koalicji będą burzliwe i dramatyczne, i raczej jest wątpliwe, by w tej formie koalicja ta przetrwała do końca kadencji. Słabo zaś jest obsadzony żywioł ziemi, co sugeruje brak zainteresowania i niskie kompetencje rządu Kaczyńskiego w sferze finansowej i gopodarczej. Ze względu na kadrowe słabości rządzącej koalicji Kaczyński nawiąże pewną współpracę z Platformą Obywatelską na polu międzynarodowym i ekonomicznym chcąc poprawić fatalny wizerunek Polski na arenie międzynarodowej. I to właśnie w relacjach z zagranicą możemy mieć poważne problemy. Nadal na descendencie horoskopu Polski (miejscu odpowiedzialnym za sferę relacji międzynarodowych) znajduje się Neptun, planeta manipulacji, złudzeń, lęków i rozdarcia (stąd całkowita bezradność obecnej władzy i MSZ wobec spraw zagranicznych). Rosja szykować nam będzie wiele przykrych niespodzianek. Niestety wygląda na to, że we wspólnych relacjach dopiero najgorsze przed nami i to właśnie Rosja jest odpowiedzialna za budowanie czarnego P.R. Polski na arenie międzynarodowej, za większość nieprzychylnych o Polsce artykułów w zachodniej prasie i mediach. Gazprom (sfera związana z chemią i paliwami to domena Neptuna), czytaj Kreml, posiada potężne środki, którymi jest w stanie prowadzić dowolną politykę w Unii Europejskiej. Fatalnie wygląda horoskop prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Neptun na ascendencie, Saturn na descendencie i koniunkcja Słońca do Plutona nie wróżą najlepiej tej prezydencji. Kaczyński nie ma w zasadzie szans na II kadencję, a i ta przysporzy mu masę problemów. Sprawowany urząd będzie dla Lecha Kaczyńskiego źródłem ogromnego stresu, napięcia i problemów zdrowotnych. Jeżeli zaś prezydenturę i słynne 'zadanie wykonane panie prezesie' potraktować jak horoskop IV Rzeczpospolitej, to jej realizacja jest skazana na klęskę i nie przyniesie zapowiadanych rezultatów i o IV RP szybko zapomnimy. Pamiętajmy również, że czwórka to liczba krzyża, cierpienia i kryzysu. Obaj Kaczyńscy i Andrzej Lepper (ale też J. M. Rokita) mają Słońca w Bliźniętach i to stosunkowo blisko. W 2006 w opozycji do Słońc tych polityków operował i w 2007 będzie to nadal czynić Pluton. Planeta ta niesie z sobą olbrzymie, transformujące i nieodwracalne zmiany, więc politycy Ci wcześniej czy później będą musieli zejść ze sceny. Lepper, który ten proces w zasadzie ma za sobą, już zauważa nadciągający zmierzch. Kaczyńskich czeka to samo, zwłaszcza w 2008 i 2009 roku. Wygląda więc na to, że Samoobrona Leppera szybko zostanie wchłonięta do PiSu, a sam Lepper osiągnął już szczyt swojej kariery politycznej i nie ma najmniejszych szans na prezydenturę RP. 2007 rok będzie dla niego bardzo trudny. Saturn na ascendencie i Neptun na descendencie sprawi, że musi się on liczyć z poważnymi kłopotami w swojej partii, zostanie ograny przez Kaczyńskich i straci stanowisko wicepremiera, a może i nawet szefa Samoobrony. Lepper powinien też uważać na zdrowie. Jednak i polityczny los Kaczyńskich nie zapowiada się różowo. Za dwa, trzy lata w PiSie, któremu mocno spadną notowania, dojdzie do zamachu stanu i Jarosław Kaczyński, wraz z grupą związanych z nim zwolenników zostanie odsunięty przez młodszych członków partii. Pluton wchodzący na Marsa i Uran na Słońce w horoskopie Romana Giertycha to wyraźny znak, że LPR pod jego przywództwem rozsypie się w drobny mak, ale o polityku tym jeszcze kiedyś usłyszymy. To niezły rok dla Donalda Tuska i jego pozycja jako szefa PO pozostaje na razie niezagrożona. Saturn na Medium Coeli horoskopu, oraz trygon do Słońca i Wenus zapowiadają, że ma szansę jak szef Platformy mocno zintegrować partię przed wyborami w 2009 roku, ale musi się wziąć mocno do pracy, gdyż jeśli zmarnuje ten dobry dla niego rok, szybko odejdzie w polityczny niebyt. Platforma dobrze sobie poradzi z wygraną w dużych miastach. PiS zaś może liczyć na duże sukcesy na prowincji skutecznie walcząc z lokalnymi patologicznymi układami i sitwami. Pewien sukces lewicy w wyborach samorządowych nie oznacza jednak jej wielkiego powrotu do polityki. Już nigdy samodzielnie nie będzie sprawować rządów, wchodząc jedynie w koalicje, a i sama lewica w obecnej formule nie ma szans na przyszłość i czeka ją, jak zresztą całą scenę polityczną głęboki proces przemian. O powrocie Aleksandra Kwaśniewskiego do aktywności na polu politycznym nie ma mowy. Neptun na ascendencie i na Marsie wykluczają go z bieżącej polityki, ale Jowisz na górze horoskopu i na Słońcu pozwolą mu osiągać duże sukcesy na polu biznesowym. Lech Wałęsa wkracza w zdecydowanie lepszy czas. Przed nim kilka znakomitych lat, co mu pozwoli wyjść z politycznego cienia, odzyskać energię, zdrowie i siły. Aktywny Saturn i progresja Słońca do Plutona i Urana sprawiają, że Wałęsa zmieni taktykę i wybierze rolę autorytetu, wpływowego męża stanu, z którym wszyscy, nawet Kaczyńscy, muszą się liczyć. Odegra on jeszcze bardzo ważną rolę w przebudowie polskiej sceny politycznej. Leszek Balcerowicz przechodzi przez jeden z trudniejszych okresów swego życia. Uran na descendencie, Pluton na Księżycu i Saturn na ascendencie to ciężki zestaw. Będzie więc nadal nękany przez różnej maści komisarzy i inkwizytorów. Na pewien czas zniknie z pola widzenia, ale za to odniesie wiele sukcesów na polu biznesowym. Wyjeżdżając z kraju na dwa, trzy lata uniknie bardzo trudnych tranzytów. W Polsce w najbliższych latach w zasadzie rządzić będą dwie partie, ale nie będzie to ani PO ani PiS, gdyż zmienią się mocno ich struktury, programy i przywódcy. Będzie to wyglądać podobnie jak w USA, gdzie rządzą Demokraci i Republikanie. Jednak u nas będzie to ludowy konserwatyzm kontra liberalizm, a takie partie jak PSL, które ma szansę przetrwać, będzie się sprzymierzać z jedną bądź drugą siłą. Polacy odejdą od popierania stricte lewicowych ugrupowań, które choć będą istnieć, nie odegrają już większej roli politycznej.
Piotr Gibaszewski
http://www.solarius.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=48&Itemid=40
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
Śpiew przyszłości
Astrologia nie jest równoznaczna z jasnowidzeniem i w moim pojęciu, nie jest jej rolą dokładnie przewidywać przyszłość. Można jednak, opierając się na fantazji, spróbować określić pewne trendy, ewentualnie znaczące, przełomowe okresy. Za podstawę takiej przepowiedni przyjmuje się dotychczasowe dane i bieżące konfiguracje planet. Punktami wyjścia są nadal: horoskop pokazu ogniwa, które było wyrazem pewnego opanowania znanych wcześniej ładunków elektrycznych oraz horoskop odkrycia indukcji elektromagnetycznej, zwiastującej powstanie złożonych urządzeń elektrycznych, m.in. potrafiących się poruszać i "porozumiewać" na odległość.
Elektryczność
Na lata 1994-95 przypada przejście Plutona przez Słońce ogniwa. Można by się tu spodziewać pewnych przeobrażeń w technice elektrycznej, a może szczególnie w źródłach energii. Może mieć to związek z oszczędnością energii, zwróceniem uwagi na zasilanie energetyczne. Nowy cykl Neptuna indukcji może zwiastować nowy etap w dziedzinie oświetlenia, obrazu. Dotyczyć to może np. kineskopów, monitorów. W 1996 r. progresywny Uran ogniwa zaczął poruszać się ruchem prostym. Pewne nierozwiązane aspekty mogły ruszyć do przodu. Może mieć to związek z odkryciem nowych źródeł (czy możliwości) zasilania, ogniwami elektrycznymi, fotoelektrycznymi, ujawnieniem się nowych zastosowań i możliwości techniki. Czy coś szczególnego się wydarzyło ? Ostatnio pojawiają się doniesienia o badaniach nad półprzewodnikowym laserem emitującym niebieskie światło (do tej pory znane są czerwone i zielone półprzewodnikowe źródła światła), co w konsekwencji może zwiastować nowe, o wiele bardziej oszczędne źródła światła białego czy też płaskie monitory w zupełnie nowej technologii. Może to dotyczyć np. cyfrowych aparatów fotograficznych czy też GPS (lokalizacja wykorzystująca satelity). Żeby to ocenić potrzebna będzie perspektywa czasu.
Przez prawie cały 1997 r. i kilka tygodni 1998 Jowisz przebywał będzie w Wodniku. W tym czasie znajdzie się on w koniunkcji do Urana. Można spodziewać się pewnego przyspieszenia rozwoju branży elektrycznej i elektronicznej. Wiele spraw na tym polu może zostać nagłośnionych.
W 1998 r. wypełni się 2-gi cykl Urana indukcji, a rozpocznie 3-ci. Rok wcześniej Neptun wkracza do Wodnika. Jest to następny krok na drodze rozwoju informacji. Możliwe jest uzyskanie nowego wymiaru zastosowania fal elektromagnetycznych (może odnosić się to do rozpowszechniania się telefonów komórkowych), czy może światłowodów.
Trzeba pamiętać również o pobycie Plutona w Strzelcu (1995-2008), transformującego naszą wiedzę i naukę. Strzelec zwykł działać na szeroką skalę więc można przypuszczać, że wiele spraw będzie miało ogólnoświatowy oddźwięk. Pasuje to do rozwoju łączności na większych odległościach. Możliwe prowadzenie prac nad szerszym zastosowaniem napędu elektrycznego w środkach transportu.
W 2004 r. Pluton znajdzie się na Merkurym ogniwa. Poglądy na temat elektryczności, a może w szczególności zasilania mogą się przeobrazić. Równolegle Uran będzie w koniunkcji do Plutona ogniwa (w Rybach). Może powstaną nowe źródła energii (związane ze światłem czy magnetyzmem) ? Ogólnie Uran w Rybach (2003-2010) i Neptun w Wodniku w tym czasie możne być związany ze wzrostem zainteresowania techniką świetlną. W 2003 r. przypada koniunkcja Neptuna do Urana indukcji. Może kojarzyć się to np. z filmem wielowymiarowym, niezwykłymi symulacjami. Dodatkowo w 2006 r. Pluton przechodzić będzie przez Wenus ogniwa. Także ok. roku 2004 jest możliwy, moim zdaniem, pewien przełom.
Na lata 2011-2041 przypada pobyt progresywnego Słońca indukcji w Rybach. Można to interpretować jako zwrócenie uwagi na "subtelne" aspekty zastosowań układów elektrycznych (choć raczej trzeba powiedzieć elektronicznych), wymienionych powyżej. Już teraz teoretycznie można wykonać urządzenie reagujące odpowiednio na nasze słowa. Chodzi jednak o popularność i masowość takiego "cuda", co wiąże się z kosztami i wielkością. W okresie 2013-2043 progresywne Słońce ogniwa znajdzie się w Raku. Elektronika może stać się jeszcze bardziej osobista. Może dotyczyć to nie tylko noszenia ze sobą przeróżnych kart i układów elektronicznych. Przenośne komputerki, z których można połączyć się z całym światem mogą stać się powszechnym faktem (coś w rodzaju radiokomputerów). Czy ponadto może oznaczać to powstanie lokalnych, prywatnych źródeł energii ?
Na lata 2011-2018 przypada pobyt Urana w Baranie, co może się wiązać np. z pionierskimi przedsięwzięciami związanymi z mechaniką, napędem.
Komputery
Wydaje się, że obecnie środek ciężkości ustawiony jest w rozwoju komputerowym, co wiąże się z przekazem informacji, zdolnością do wykonywania skomplikowanych obliczeń matematycznych, ułatwieniem pracy. Papier zdaje się być zastępowany przez nośniki magnetyczne. Powyższe łączy jedna idea - wspomożenie aparatu myślowego człowieka. Astrologicznym wyznacznikiem takiego stanu może być trwający 3-ci cykl Urana ogniwa. Ponadto progresywne Słońce ogniwa (od roku 1982) przebywa w Bliźniętach, a progresywne Słońce indukcji (od 1976) w "komputerowym" Wodniku.
W 1981 r. Uran wszedł w Strzelca. Nastąpił wzmożony rozwój komputerów. Popularność zaczęły zyskiwać komputery osobiste, nastąpiła ich globalna ekspansja (co jest cechą Strzelca). Nastąpił rozwój narzędzi i programów komputerowych. W 1988 r. Uran znalazł się w Koziorożcu. Komputery zaczęto łączyć ze sobą w struktury (sieci komputerowe).
Od 1995-1996 do 2003 Uran gości w Wodniku. Występuje tendencja by komputery stały się środkiem do zbliżenia ludzi do siebie, nawiązywania przyjaźni, braterstwa, łączenia się w grupy o podobnych zainteresowaniach. Te idee są realizowane przez globalną sieć komputerową (Internet), która tworzy ze świata, globalną wioskę. Grupy dyskusyjne, do których każdy podłączony do takiej sieci może się włączyć, są przecież nieformalnymi związkami symbolizowanymi przez Urana. (Cechą tej sieci jest to, że nie należy ona do nikogo, współtworzą ją wszyscy - wyraża to wolność i indywidualizm Wodnika). Wodnik sprzyja generalnie odkryciom i usprawnieniom, dlatego można spodziewać się dalszego rozwoju sprzętu komputerowego, tworzenia coraz dziwaczniejszych programów. Podczas pobytu Urana w Koziorożcu ustalone zostały pewne standarty: edytory tekstów, bazy danych, arkusze kalkulacyjne, które odpowiadają strukturalnemu charakterowi tego znaku. Teraz będzie powstawać więcej programów nastawionych na potrzeby indywidualnego odbiorcy. Także można się spodziewać wielu usprawnień standartów, które będą bardziej szokujące i niesamowite niż praktyczne.
W latach 2003-2010 Uran przebywał będzie w Rybach. Można spodziewać się, że wiedza komputerowa (i techniczna) będzie w jakiś sposób nastawiona na intuicję i "duchowe", trudne do określenia wymiary rzeczywistości. Odpowiadało by to np. szerszemu zastosowaniu sieci neuronowych. Wiązać się to może z możliwością rozpoznawania pisma, mowy ludzkiej, analizy i oceny tego, czego nie da się prosto zaszufladkować. Występuje tu również aspekt samouczenia się programu komputerowego. Np.: wypowiadamy słowo, którego nasz komputer (program) nie rozumie, ale po wskazaniu mu co to za słowo następnym razem powinien je rozpoznać. Mogą pojawić się konstrukcje tłumaczy elektronicznych. Biorąc pod uwagę pobyt Neptuna w Wodniku w tym czasie (1998-2012) można przypuszczać, że technika fotograficzna, filmowa (i dźwiękowa) w jakiś sposób będzie podlegać komputeryzacji. Prawdopodobny jest rozwój wszelkiej elektronicznej iluzji (np. symulatory). Do tego potrzebna jest kolosalna moc obliczeniowa, oraz ogromne pamięci zewnętrzne, w których można by przechowywać odpowiednią do tego ilość danych (co ma szansę rozwinąć się podczas pobytu Urana w Wodniku). Określenie: "sztuczna inteligencja", również zdaje się tu pasować. (Można mieć tu na uwadze omawiane wcześniej przejście Neptuna przez Urana indukcji w 2003 r.)
W okresie od 2007-2036 wypełniać się będzie 8-my cykl Saturna ogniwa. Pluton wejdzie zaś w 2008 do Koziorożca. Może to sugerować powiązanie dóbr ludzkości (książki, informacje kulturalne itp.) i prywatnych elektronicznych stron w jeden system, z którego każdy człowiek będzie mógł korzystać (coś w rodzaju bibliotek, encyklopedii), choć o istnieniu takiego systemu można mówić już teraz.
http://free.polbox.pl/k/k040/ELEKTRO.HTM
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
Astrologia i elektryczność
Urana odkryto w 1781 roku. Było to dość nieoczekiwane i burzyło dotychczasowy, skostniały już porządek. I taki jest też charakter tej planety. Wyłamuje się ona spod wszelkich reguł, toruje niezależne szlaki, odkrywa nie znane wcześniej obszary. Odkrycie Urana było zsynchronizowane z rewolucją Francuską, której naczelne hasła to: wolność, równość, braterstwo jakżesz bliskie tej planecie. W innym wymiarze rozpoczął się na świecie gwałtowny rozwój techniki opartej na zastosowaniu elektryczności. Bez tego trudno byłoby dzisiaj wyobrazić sobie świat. Ujarzmienie świata elektryczności spowodowało wkroczenie cywilizacji w zupełnie nowy wymiar. Jednak niekontrolowany prąd elektryczny potrafi być niebezpieczny. Zresztą jak wiemy, gdy "kopnie" kogoś prąd to wykona on niekontrolowane, nieprzewidywalne ruchy (co odpowiada działaniu energii Urana). Ponadto zauważmy, że każdy piorun jest inny (inność to również Uran).
Tak więc istnieje związek między elektrycznością a Uranem. Również astrologia stanowi dziedzinę powiązaną z charakterystyką tej planety. W związku z tym nasuwa się pytanie: czy można stworzyć alternatywną dla "ludzkiej" astrologii, astrologię świata elektryczności ?
Mandala elektryczności
Znak zodiaku odpowiadający najbardziej charakterystyce Urana to Wodnik. Elektryczność jawi nam się na pierwszy rzut oka jako Wodnik. Stanowi fundament nowoczesności, pozwala np. dzięki środkom masowego przekazu zmniejszyć dystans między ludźmi, zacierać granice, rozwijać kosmopolityzm. A jakie elementy elektryczne dostrzegamy w naszym życiu na pierwszy rzut oka ? Niewątpliwie są to różnego typu wyłączniki, kontakty umożliwiające nam sterowanie i komunikację z urządzeniami. "Pstryk" i już pali się światło, uruchamia się urządzenie. Wodnikowy wyłącznik czy regulator czeka by przekazać dalej zmianę dokonaną nagle przez użytkownika i spowodować odpowiednią, natychmiastową reakcję. I tak jeśli ascendentem tej mandali będzie Wodnik, to drugi dom związany z systemem wartości przypadnie na Ryby.
Można postawić pytanie co stanowi szczególną wartość elektryczności; co powoduje, że ma ona takie znaczenie. Wydaje się, że w porównaniu z innymi dziedzinami oferuje ona doskonałe czujniki, dzięki którym można rejestrować najróżniejsze sygnały. Takim szczególnym czujnikiem jest przecież antena, odbierająca fale radiowe (elektromagnetyczne), których nie sposób by było niczym zastąpić. Również rejestratory optyczne, wiele wynalazków związanych z foto (ksero, wideo itp.) są zakorzenione w elektryczności. (Aparaty fotograficzne nie dają natychmiastowego wyniku). Ryby są właśnie takim czułym na bodźce z otoczenia znakiem, związanym przecież również z fotooptyką i jak najbardziej zdają się odpowiadać archetypowi czujnika, zdolnego odbierać nawet "niewidzialne".
Trzeci dom znajduje się tu w Baranie. Istota tego domu polega zwykle na przekazie informacji; tutaj będzie to przekaz między poszczególnymi segmentami i elementami obwodu elektrycznego. Czynnikiem tu przekazywanym jest energia (Baran), najczęściej w postaci ruchu ładunków elektrycznych - elektronów czyli prądu. Elementem wytwarzającym nieprzerwany prąd elektryczny jest źródło prądowe, które z Baranią werwą stara się wymusić przepływ prądu, nie patrząc na skutki.
Czwarty dom powiązany znaczeniowo z Rakiem przypada na fazę Byka. Przydałby się zatem element, który mógłby zabezpieczyć energię, zatrzymać ją w sposób charakterystyczny dla Byka tzn. cierpliwy, trwały. Takim elementem jest kondensator. Daje on możliwość magazynowania energii i jej późniejszego wykorzystania w zależności od potrzeb. Posiada on również właściwość stabilizacji napięcia elektrycznego. W próbie "sztywnego" trzymania jego określonej wartości (w zależności od naładowania) ujawnia się niejako jego Bycza konsekwencja.
Piąta sfera tej mandali związana jest z Bliźniętami. Sugeruje to element, który pozwoliłby na kreatywne (typowe dla 5-tego domu) wykorzystanie elektryczności, co realizowane by było dzięki możliwości sterowania i modyfikacji sygnałów elektrycznych (Bliźnięta). Powyższe warunki spełniałby np. tranzystor, który jest swego rodzaju regulatorem. Dostosowuje on swoje wyjście w zależności od sygnału wejściowego, umożliwia to wzmacnianie prądu (czyli informacji elektrycznej; a cechą tej fazy jest m.in. wzmacnianie informacji).
Szósty dom jest tutaj w Raku. Podobnie jak ludzie, układy elektryczne też potrzebują sprawnie funkcjonować, a w doskonałej realizacji tej potrzeby mogą przeszkadzać różne zakłócenia z innych urządzeń. Powstają niepożądane skutki. Ograniczenie tych skutków może być realizowane przez zastosowanie filtrów, mających ograniczać sygnały z nieustalonych źródeł. Takim archetypowym elementem może być tu cewka. "Oswaja" i przywiązuje się ona (Rak) do płynącej wartości prądu i nie pozwala zbyt szybko na zmiany.
A co może spełniać rolę partnerstwa domu siódmego ? Z jakim aspektem elektryczności zdajemy się współpracować ? Każde urządzenie elektryczne potrzebuje do funkcjonowania odpowiedniego napięcia. Takim partnerem okazują się być źródła napięciowe. W codziennym życiu rolę tę spełniają gniazdka sieciowe i baterie. Każdy aparat potrzebuje włożenia wtyczki do kontaktu czy baterii. Napięcie zwane też różnicą potencjałów umożliwia urządzeniu zamanifestowanie się w świecie (faza Lwa). Źródło tego potencjału zdaje się w sposób "wielkoduszny" użyczać swej energii. (Z innej strony mówi się przecież o potencjale twórczym, kojarzącym się z fazą Lwa).
Ósma strefa oznaczać tu może transformację energii elektrycznej w inną. Czyniona jest ona na sposób Panny czyli policzalnie, dokładnie, w praktyczny sposób. I takie jest też w tym względzie zastosowanie elektryczności. Żarówki, silniki, głośniki czy bardziej złożone konstrukcje służą przecież do przekształcenia prądu na inny rodzaj energii, która jest pomocna w pracy. Generalnie nie ma tu miejsca na przypadkowość, powyższe urządzenia działają mechanistycznie i niestrudzenie (na sposób Panny).
Dziewiąty dom poprzez analogię do ognistego, rozprzestrzeniającego się i podróżującego Strzelca może być tu kojarzony z przesyłem energii na dalsze odległości. Elementem to wykonującym jest po prostu przewód elektryczny. Można zauważyć, że posiada on cechy Wagi (która jest na wierzchołku tego domu). Kiedy między węzłami, które łączy pojawi się jakaś różnica potencjałów (napięcie elektryczne) dąży on do ich wyrównania, powodując przy tym przepływ prądu.
Medium Coeli czyli dziesiąta sfera związana jest z publicznym znaczeniem elektryczności. Jaki element powoduje, że zajmuje ona takie miejsce w społeczeństwie, posiada taki status ? Transformator. Tak naprawdę tylko dzięki niemu możemy przesyłać energię na dalsze odległości, bez wielkich strat i kosztów. Już sama nazwa tego elementu kojarzy się ze Skorpionem. Zasada działania transformatora polega na zamianie zmiany prądu na energię magnetyczną i na odwrót. Istnieje jednak przy tym możliwość modyfikacji parametrów energii elektrycznej. I co jest charakterystyczne transformować można tylko napięcie zmienne (można odnieść to do działania Plutona, który domaga się zdolności do zmian i porzucenia, uśmiercenia niektórych postaw).
Jedenasty sektor związany z naszymi życzeniami i nadziejami jakie wiążemy z elektrycznością. Jednym z pragnień człowieka może być chęć by małym wysiłkiem uzyskać dużo. To życzenie odpowiada generalnie charakterystyce Jowisza i Strzelca, który zajmuje to pole. W naszej dziedzinie można go realizować dzięki istnieniu wzmacniaczy. Archetypowo wzmacniacz można by sprowadzić do źródła sterowanego, w którym sygnał wyjściowy jest powiązany ściśle z sygnałem wejściowym. Szczególnym przypadkiem takich źródeł mogłyby być ogniwa słoneczne i inne niekonwencjonalne źródła energii. Zdaje się, że ludzkość ciągle ma nadzieję w odkrycie jeszcze jakiś nowych form energii.
Dwunasty dom kojarzący się symbolicznie np. ze stratami znajduje się w Koziorożcu, który może z kolei kojarzyć się z ograniczaniem, utrudnianiem. Elementem spełniającym wymagania tej symboliki jest rezystor zwany inaczej opornikiem. Opór ma za zadanie ograniczanie prądu elektrycznego w obwodzie. Energia jest tu zamieniana na ciepło i w ten sposób przeważnie bezpowrotnie tracona z obwodu (choć odrodzona w postaci ciepła może być wykorzystywana w celach ogrzewczych). Szczególnym rodzajem rezystora jest izolator, chroniący przed niepożądanymi ładunkami elektrycznymi.
Przyjrzyjmy się teraz samym żywiołom:
żywioł ognia składa się ze źródeł, których zadania polegają na wytwarzaniu energii; spełniają one rolę ognisk, które pobudzają inne elementy do życia (dawcy życia);
żywioł ziemi stanowią elementy mogące spełniać rolę praktyczną: Byk - kondensator - magazynier energii, Panna, której podlegają urządzenia powszechnego użytku, Koziorożec - opornik - grzejnik;
żywioł powietrza służy do regulacji i przesyłu energii (w tym do komunikowania się z urządzeniami elektrycznymi);
żywioł wody jest zdolny reagować na to co subtelne; zasadą działania jego elementów jest często nadawanie i odbiór niewidzialnych fal elektromagnetycznych; ta sensytywność umożliwia wzajemne odziaływanie, przekaz na odległość, czułość na zakłócenia (co jest zgodne z charakterystyką żywiołu);
Można również analizować wzajemne relacje między poszczególnymi fazami. Np. elementy opozycyjne powinny wzajemnie się uzupełniać, współdziałać; przy kwadraturze można by się spodziewać dynamiki, stanów nieustalonych itd. Dopiero po stwierdzeniu symbolicznej zgodności aspektów między fazami można by mówić o spójności tego systemu.
http://free.polbox.pl/k/k040/ELEKTRO.HTM#mandala
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
''Marzec 2007
Bardzo ważny miesiąc pod znakiem zaćmień Słońca i Księżyca. Kolejna seria politycznych, walutowych i ekonomicznych kryzysów. Ostre spadki na giełdach i liczne anomalie przyrodnicze; chwilami katastrofalne w przebiegu.''
http://www.solarius.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=48&Itemid=40
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
Storms spawn tornadoes, hail, blizzards.
Storms suspected of packing at least a dozen tornadoes ripped through the heartland early today, killing a 7-year-old girl in Missouri, officials said. The storms are plowing east, leaving behind tattered homes and businesses, and demolished cars.
Duzo sie zgadza z tej przepowiedni na marzec. Na gieldach nie wesolo. Alarm z powodu tornado ogloszono w 8 stanach USA. Zobaczymy dalej.
http://www.cnn.com/
_____________________________________________________________
Spadki, spadki ...i korekty. 17:34 02.03.2007
Polska.
Za nami czarny tydzień na światowych parkietach. Tym razem impulsem do spadków była blisko 9% przecena chińskiego indeksu SHANGHAI, na którą lawinowo zareagowały indeksy na wszystkich kontynentach. Na naszym rynku już poniedziałkowa sesja zapowiadała możliwość wystąpienia przeceny. Utworzyła się bowiem na wykresach dziennych WIG20 formacja objęcia bessy, a koniec tygodnia wykreślił podobną formację również w ujęciu tygodniowym i miesięcznym. Wtorkowe notowania to wyraźne potwierdzenie przejścia rynku w fazę korekty. Utworzyła się pierwsza luka bessy oraz nastąpiło przełamanie linii szyi (styczniowy dołek) formacji RGR. Środa nie przyniosła poprawy, a wręcz przeciwnie, indeks największych spółek opuścił kilkumiesięczny kanał wzrostowy. Otwarcie rynku kolejnego dnia zapowiadało odreagowanie spadków, jednak popołudniu podaż znowu była górą. Ostatni dzień tygodnia również bez przełomu, dobry początek, ale wyraźnie brakuje siły naszym bykom. Najbliższe bardzo ważne wsparcie dla WIG20 to okolice 3150. Ten poziom ma potrójne znaczenie - lokalny dołek ze stycznia, zasięg formacji RGR, 200-sesyjna średnia krocząca. O powrocie popytu na warszawski parkiet można by powiedzieć dopiero po zasłonięciu drugiej luki z połowy tego tygodnia popartym dużymi obrotami.
Stany Zjednoczone.
Sesyjny tydzień na parkietach był bardzo nerwowy. Możliwym jest, że czas, który wyleczy rany przedłuży się przynajmniej do końca przyszłego tygodnia.
W dniu dzisiejszym kontrakty na pn-amerykańskie indeksy nie wyglądają dobrze, sugerując wciąż bojaźliwe nastroje inwestorów. Rynek potrzebuje dobrych danych i silnej woli byków by odzyskać moc na tak już wysokich poziomach indeksów. Rynek na pewno nie potrzebuje źle zinterpretowanych prognoz i niejasnych komentarzy. Dlatego pisząc to liczę, iż pozornie mało istotny wskaźnik (ISM index), mierzący aktywność w sektorze wytwórczym, będzie miał wpływ na zachowanie nadziei inwestorów w nadchodzących tygodniach. Wszak zachowanie tego wskaźnika przerosło oczekiwania wszystkich analityków i z wartością 52,3 pkt, przeczy bliskiej perspektywie recesji gospodarki USA. Dobrym prognostykiem niech będzie też indeks zaufania konsumentów The Conference Board. Z wartością 112.5 również przekroczył on zarówno prognozę jak i wartość styczniową (110,2). Jeśli analogicznie zachowa się oczekiwany dzisiaj na publikację indeks zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan, będzie można myśleć pozytywnie o nadchodzących tygodniach. Wszelkie dane z rynku USA, które nie były zbyt optymistyczne (m.in. sprzedaż nowych domów, czy nowo zarejestrowani bezrobotni) pomijam, gdyż kumulacja negatywnych sygnałów może tylko pogorszyć wrażenie, a nie musi bezpośrednio wpływać na sam rynek.
Wiecej: http://gielda.wp.pl/POD,3,a,1,b,1,c,11,index.html?P%5Bpage%5D=1&P%5Bnumer%5D=8756136&P%5Bobr%5D=kd&rfbawp=1172863434.384&ticaid=1350d
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
Kazdy ma prawo przeczytac lub nie i wyrazic swoja opinie.
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
Z jednej strony przepowiednia na marzec 2007 sie zgadza, anomalie pogodowe, czarny tydzien na gieldzie, a z drugiej strony mozemy przeczytac dzis, ze gospodarka sie rozwija najlepiej od 9 lat:
''Gospodarka rozwija się w tempie najlepszym od 9 lat.
15:07 02.03.2007
Jak podał Główny Urząd Statystyczny - Produkt Krajowy Brutto wzrósł w IV kwartale tego roku o 6,4 proc.
GUS podtrzymał szacunek wzrostu PKB w całym 2006 roku na poziomie 5,8 proc. Przypomnijmy, w roku 2005 wzrost gospodarczy wyniósł 3,5 proc. Według Urzędu, inwestycje przedsiębiorstw w IV kwartale wzrosły mocno, bo aż o 19,3 proc. W pierwszej połowie tego roku ekonomiści spodziewają się wzrostu powyżej 6 proc. Niektórzy jednak przewidują wyraźne osłabienie tempa w drugim półroczu.
Ekonomista Citibanku Handlowego Piotr Kalisz oczekuje w II i IV kwartale wzrostu PKB rzędu 4,5-5 proc. Jego zdaniem przyspieszenie osłabnie z powodu pogorszenia konsumpcji i zwiększenia importu. '''
Fragment z: http://finanse.wp.pl/POD,1,wid,8755792,wiadomosc.html?rfbawp=1172863571.611
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
Przepowiednia Aidy na rok 2007.
- Przed nami Rok Dojrzałego Owocu - mówi Aida, która zazwyczaj o tej porze przekazuje swoje wizje na temat tego, czego się możemy spodziewać w nadchodzącym roku. W czym będzie się nam układało lepiej, czego powinniśmy się wystrzegać. Warto wspomnieć, że 2006 nazwała Rokiem Krzywych Zwierciadeł. Miało to oznaczać, że ludzie będą jedno mówili, a coś innego robili. Że trzeba wobec tego bardzo ostrożnie podchodzić do wszelkich obietnic, bo będą albo bez pokrycia, albo oszukańcze. Czy się sprawdziło? Wystarczy przyjrzeć się temu, co się w kraju ostatnio działo. Aida przyrównała sytuację w 2006 roku do takiej, w której byśmy szli po kołyszącym się moście, a w dole pływały stada krokodyli.
W 2007 roku popękają wszystkie krzywe zwierciadła i prawda wyjdzie na jaw. Będzie to dla nas czas zdecydowanie lepszy - obiecuje wizjonerka. Co oznacza hasło 'dojrzały owoc'? - Oznacza czas dojrzałych decyzji we wszystkich dziedzinach życia. Ktoś zdecyduje się wreszcie na zalegalizowanie związku albo zbawienne rozstanie, ktoś inny zmieni mieszkanie, pracę na lepszą albo wyjedzie gdzieś daleko na stałe. Ważne, że tych decyzji nie będziemy żałować, okażą się słuszne i przyniosą zbawienne skutki. Uda się nam zrealizować rozpoczęte kiedyś przedsięwzięcia. Los obiecuje nam duże powodzenie. To także dobry czas na nowe poczynania. Niezwykle twórczy, będziemy mieli wiele ciekawych pomysłów. Kierujmy się intuicją i własnym rozumem w działaniach. Słuchanie cudzych podszeptów nam się nie opłaci. Ale uwaga! Jeśli osiągniemy sukces, nie zachłystujmy się dumą i pychą. Patrzmy trzeźwo na rzeczywistość, miejmy oczy dookoła głowy, by zauważyć wszelkie pułapki. 'Dojrzały owoc' jest także symboliem cierpliwości. Trzeba bowiem trochę poczekać, by sprawy nabrały mocy koniecznej do ich realizacji. Nie należy więc na siłę niczego przyspieszać, bo zakończy się niepowodzeniem. Niektórym dokuczy zmienność nastrojów. Kiedy skończy się cierpliwość, zaczną wyrażać niezadowolenie na głos i zdecydowanie. Dotyczyć to będzie nie tylko naszych rodzin, ale także sytuacji w kraju.
To będzie rok sprawdzianów w przyjaźniach i związkach partnerskich. Wreszcie dowiemy się, czy to, co nas z poszczególnymi osobami łączy, to więź emocjonalna, czy z ich strony to tylko czysto biznesowe wyrachowanie. Kondycja zdrowotna nam dopisze. Pod koniec roku poczujemy się wprawdzie mocno zmęczeni, ale w pozytywnym sensie, z poczuciem spełnienia. Zwróćmy uwagę na układ kostny i stawy. To dobry czas na rozprawienie się z dolegliwościami. Warto zrobić sobie badania, bo ewentualne leczenie przebiegnie sprawnie i z dobrymi efektami. Zatęsknimy za rodziną, zaczniemy jej poświęcać sporo czasu.
To rok płodności, więc na świat przyjdzie znacznie więcej dzieci, niż w 2006. Kobiety mogą liczyć na to, że będą doceniane w pracy zawodowej, w konkurencji do zatrudnienia traktowane na równi z mężczyznami. Wiele z nas znajdzie w tym roku pracę, albo dostanie awans, albo zdecyduje się na założenie firmy. Kobiety samotne docenią zalety kolegi z pracy, dojrzą wreszcie w mężczyźnie człowieka, zamiast rozglądać się za supermenem. To rok otwierania się na związek i każda osoba, która naprawdę zechce znaleźć swą drugą połowę, na pewno ją znajdzie. Wśród mężczyzn nadal będzie kwitnąć rywalizacja. Niektórzy odczują ogromny przypływ energii, trudno będzie im dogonić. Ale uwaga! Wśród panów wzrośnie liczba zawałów. Nie przesadzajcie więc z tym wyścigiem szczurów. Pilnujcie także układu trawiennego.
Jedno jest pewne: wszyscy w 2007 roku będziemy wiedzieli, na czym stoimy. A los ześle nam liczne szanse i możliwości.
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
A propos tego artykulu powyzej, najlepiej, zeby istniala wiez emocjonalna i biznesowe wyrachowanie jednoczesnie. Wiem, ze to takie angielskie, lecz lepiej sie uczyc od anglikow niz od ruskow. Dlaczego?? Dlatego, ze historia Anglii jest konsekwentna, a ruskow po prostu nie. Dobry interes zawsze sie opiera na konsekwencji. Ja to jestem w kilku rzeczach konsekwentna: w poszukiwaniu tego czegos, czego wszyscy na swiecie pragna, w robieniu konkurencji Szatanowi, w przepowiadaniu przyszlosci i w nowoczesnym stylu zycia.
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Wendol zapewniam cie glupku, ze twoje prowokacje sa typowo radzieckie. Usuwanie moich tematow i cenzura tylko cie pograza.
|
|
porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo. |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 34 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |