Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
OBE - przekonać niedowiarków
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 74

Hmm... coraz bradziej ciekawi mnie zjawisko OBE. Nie mozna go zignorować, bo zbyt wielu z Was mówi, ze doświadcza tego. Było już wiele tematów o OBE. Ale chciałbym abyście teraz podali istotę OBE. tzn: 1. Czym jest OBE? 2. czym jest ale po ludzku wytłumaczone ;) 3. Są jakieś źródłahistoryczne mówićące o OBE? Innych pytań jest mnóstwo :) Ale wypłyną one później jak sądzę :)

Niestety, OBE jest jak najbardziej prawdą. A neistety gdyż jest świetnym narzędziem, dzieki któremu szatan fascynuje wielu młodych ( przeważnie ) ludzi. 1. OBE to doświadczenie byica poza ciałem. NIe wliczamy w to takich przypadków gdy osoba jest na granicy smierci (przy wypadkach ), gdyż jest na to uinny zwrot NDE. 2. Jak wyżej. Do tego trzeba dodać, że praktykowane po polsku to zazwyczaj unoszenie się nad swoim ciałem i tyle. Przez parę sekund. Jest to jak ujeżdżanie wierzchowca nie do ujeżdżenia. Coś czego Bóg od nas nie chce. 3. Niestety, co wprawia w fascynacje wileu ślepo ufających ciemnej stronie życia, opsiy tego zjawiska przewijają się przez całą starożytność ( Egipt ), renesans, aż po czasy współczesne. Nie wliczajac od tego religii orientu ( buddyzm ) , gdzie OBE jest umiejętnością wymaganą opanowania ( o zgrozo!), aby mnich mógł stać się Lamą ( buddyzm tybetański ). Jeżeli jest jeszcze coś - pytaj. Siedziałem po uszy w tym bagnie, to na pewno wiem.

Zacznę więc od tego, że każdy z nas doświadcza codziennie stanu obe, lub tzw. projekcji astralnej. Dzieje się to dlatego, że w czasie snu ciało energetyczne rozszerza się, aby pobrać energię, wtedy można powiedzieć, że unosisz się nad ciałem. Cała sztuka polega na tym, aby nauczyć się budzić w momencie rozszerzenia ciała energetycznego, lub też nauczyć się usypiać ciało, aby świadomie dojść do tego momentu. Wtedy następuje katalepsja, czyli mimowolne usztywnienie ciała, które to jest potrzebne, aby w czasie snu człowiek nie machał kończynami na wszystkie strony i nie zrobił sobie krzywdy. Według moich obserwacji, a są one trochę inne niż różnych ludzi,( Niektórzy wisieli nad ciałem, wylatywali przez sufit, a ja poprostu albo normalnie wstawałem, lub spadałem na podłogę.) wyjście zaczyna się do tzw. równoległego świata snów i cudów, jakim jest świat astralny. Jest to kopia naszego świata. Z tego świata w zależności od opanowania zdoności projekcji, podróżnik może kierować się do różnych światów, w tym fizycznego. Jeżeli twoja projekcja odbywa się do świata fizycznego, jesteś jakby duchem i dzięki sile swej woli możesz oddziaływać na przedmioty. Takie projekcje występują najczęściej pod wpływem hipnozy ,chodzi mi głównie o poruszanie przedmiotów, jako że podróżnik jest kierowany przez inną osobę, więc nie ocenia, nie wątpi, dlatego może poruszać przedmiotem, a nawet go ze sobą przynieść spowrotem. Co do źródeł historycznych, jest wiele, tylko że nie znajdziesz ich na naukowych stonach, mimo, że obe jest naukowo badane. Wiesz choćby bilokacje świętych, to również rodzaj obe, a raczej pojawienie się astralnego sobowtóra w innym miejscu. Wątpie byś widział astralgo sobowtóra, jednakże ja widziałem. I musze stwierdzić, że podczas projekcji jest nas trzech, 1. Ja fizyczny (leży w łóżku) 2. Ja astralny (Czyli ja podczas projekcji) 3. No i jeszcze ten trzeci, który jest kopią mnie leżącego w łóżku, tylko jakby się mu przyjrzeć to zachowuje się dziwnie, śmieje się słucha twoich rozkazów (czasem). Wierz mi lub nie, ale ten osobnik jest bardzo irytujący. A więc w skrócie. Można powiedzieć, że obe jest opanowanym snem, coś jak Świadomy sen, a jednakże doświadczyłem obu stanów i jest różnica, a może i bardzo duża. Myśle, że podczas Ld, nie wypuszczamy się poza ciało (wszystko dzieje się w głowie)- dużo eksperymentowałem, miałem Ld kiedy budziłem się w śnie i miałem Ld, kiedy bezpośrednio przeszedłem do snu. Żadnego uczucia wyjścia gdziekolwiek, nic. Poprostu jakbym wpłynął z jawy prosto w sen. A teraz obe, katalepsja, pisk w głowie, ogromne uczucie naporu, i uczucie odrywania, lub wychodzenia z ciała. Lub też poprostu próbujesz wtedy wstać i nagle oriętujesz się, że czujesz się w dwóch miejscach na raz (nie wiem jak ci to wytłumaczyć), czujesz że leżysz na łóżku, a jednocześnie robisz to co robisz, chodzisz, latasz co tylk o dusza zapragnie. Nie, nie tego nie można doświadczyć podczas Ld. Sorki, że tak dużo, ale kiedyś mógłbym wytłumaczyć to w kilku słowach poprostu napisać, że jest to wychodzenie z ciała, ale z to już wiesz. Nie miałem wielu obe, ale za to te co miałem były moim zdaniem wysokiej jakości. I nie poświeciłem czasu na zwiedzanie astalu, czy też świata, ale na zbadaniu odczuć, itd. Wiec mimo, że nie mam wiele tego na kącie dość dobrze wszystko obadałem. nara.

Zapomniałem o jednym. Winter, jakie są te sposoby osiągania obe w buddyźmie. Tylko nie mów mi, że nie jestem przygotowany. Chce tylko znać te sposoby.

Hmm... no tak. 1. Jakie konkretnie źródła opisuja OBE? 2. Święci potrafili wejść w stan OBE? 3. "Bycia poza ciałem" - skąd pewność, że to nie jest sen? 4. Odczucia - mówisz o bólu, hałasie. Czy będąc w stanie OBE spotykasz innych będących w tym samsym stanie? Lub wogle innych ludz albo dusze? 5. Jak udowodnilibyście niewierzącemu w OBE że to zjawisko istnieje? Pax vobiscum :)

1. Jakie konkretnie źródła opisuja OBE? Z tego co wiem, książki o obe. Jakoś innych źródeł nie używam, z tego powodu, że nie bardzo interesuje mnie historia obe (zjawisko jest tak stare jak ludzie), za to interesuje mnie robienie tego. Sam spróbuj, może okaże się, że masz wielki talent, ja kiedy dopiero czytałem o obe, tak nie dowierzałem, ale postanowiłem spróbować, nie wyszło mi za pierwszym razem, ale budziłem potem w stanie katalepsji, mogłem wyjść, ale się bałem. Nie jest to wielka filozofia, położyć się na plecach i rozluźniać się, np. ja liczyłem na początku oddechy wdech 1 wydech 2, wtedy nigdy nie przypuszczałem, że można świadomie zejść aż w tak błogi stan. 2. Święci potrafili wejść w stan OBE? Skoro pisze, że bilokacja to rodzaj obe, to święci napewno potrafili osiągnąć ten stan. 3. "Bycia poza ciałem" - skąd pewność, że to nie jest sen? Chyba nie przeczytałeś tego co tam napisałem. Osiągałem, świadome sny dwoma znanymi sposobami obudzenie się podczas snu i wejście z jawy do snu, i wierz mi pod żadnym względem nie przypomina to nawet początku obe. 4. Odczucia - mówisz o bólu, hałasie. Czy będąc w stanie OBE spotykasz innych będących w tym samsym stanie? Lub wogle innych ludz albo dusze? Tak, na początku był hałas i trochę bólu to w moim przypadku, każdy jest inny, ale większość słyszy hałas. Z biegiem czasu i ilością obe hałas maleje. Powiedzmy będąc w astralu zobaczysz cały świat, są tam ludzie, zwierzęta, ale jest to pokręcona kraina. Możesz spotkać drugą osobę w podczas obe, znam takie przypadki, są dość częste, jednak w przypadku osób które są wprawione w wywoływaniu tego stanu, tzn. mogą wyjść kiedy zechcą. Co do duszy to oczywiście, że można się komunikawać ze zmarłymi, wkońcu jesteś tam duchem i przebywasz w świecie duchów. Podobno wywoływanie duchów jest zabronione, lecz tutaj sprawa ma się inaczej. To ty przychodzisz do duchów. 5. Jak udowodnilibyście niewierzącemu w OBE że to zjawisko istnieje? Masz na myśli siebie? Jeżeli ktoś nie będzie chciał wierzyć to nie uwierzy, aż do śmierci, wtedy będzie zmuszony uwierzyć. Chociaż jeżeli ktoś wykazuje chociaż chęć zainteresowania, to odpowiadam na różne pytania. 3maj się:)

1. Błogi stan można osiągnać na wiele sposobów - dlaczego twierdzisz, że OBE wywołuje u Ciebie jakis "błogi stan". Skąd pewność, ze zwykłe rozluźnienie nie daje Ci tego? 2. Święci nie praktykowali OBE. Skąd wiesz, ze bilokacja to stan OBE? 3. Hmm... uwierzyć: w co? Mam założyć że OBE istnieje i spróbować? Hmm... szczerze 0 nie jestem niedowiarkiem. Po prostu inaczej nazywałbym OBE. Nazwałbym je - odłączeniem duszy od ciala. A tego nie chcę praktykwać z kilku powodów. 4. Istnieje jakieś niebezpieczeństwo przy OBE? Pax vobiscum :)

1. Błogi stan można osiągnać na wiele sposobów - dlaczego twierdzisz, że OBE wywołuje u Ciebie jakis "błogi stan". Skąd pewność, ze zwykłe rozluźnienie nie daje Ci tego? Źle się zrozumieliśmy, bo właśnie tutaj chodziło mi o totalne rozluźnienie, a nie o obe. 2. Święci nie praktykowali OBE. Skąd wiesz, ze bilokacja to stan OBE? Z teorii, tzn. każdy z nas ma sobowtóra tzw. astralnego, więc święci, powiedzmy chrześcijańscy wysyłali tego sobowtóra w różne miejsca, ale czynili to nieświadomie. Jako, że przez rozwój duchowy zyskali taką umiejętność, więc wykorzystywali ją nieświadomie. Natomiast, święci z takich religii jak buddyzm czy hinduizm, mogli bądź mogą wysyłać sobowtóra świadomie, jako że w tych religiach bilokacja i wszelkie zjawiska paranaormalne są na porządku dziennym. 3. Hmm... uwierzyć: w co? Mam założyć że OBE istnieje i spróbować? Hmm... szczerze 0 nie jestem niedowiarkiem. Po prostu inaczej nazywałbym OBE. Nazwałbym je - odłączeniem duszy od ciala. A tego nie chcę praktykwać z kilku powodów Obe, ma różne nazwy, możesz nazywać to jak chcesz. Jakież to są powody, aby nie praktykować. Myślę, że masz wewnętrzny lęk. Ja też miałem, bo wiesz nie codzień zdarza ci się co takiego. 4. Istnieje jakieś niebezpieczeństwo przy OBE? Myśle, że nie. Jest tylko jeden problem, ryzyko jest takie, że podczas obe wszelkie twoje strachy, obawy zaczynają żyć naprawdę. Opowiem ci mój przypadek: Leże sobie popołudniu i próbuje wywołać obe. Ok. przychodzą wibracje, wszystko łatwo. Czuję ciągnięcie do tyłu (leżałem bokiem), w jednej sekundzie pomyślałem, że atakujemnie demon, po chwili nastąpiło urzeczywisnienie moich myśli. zacząłem słyszeć krzyk, ciągło mnie coś do tyłu i co najgorsze to nie mogłem wrócić do ciała. Gdy już wróciłem, czułem jak ciało astralne dołancza się powoli do ciała fizycznego (naprawde niesamowite uczucie). Przypadek zdarzył mi się kilka razy, może trzy. Byłem święcie przekonany, że to jakiś demon, dopuki nie zdałem sobie sprawy, że stan podczas wyjścia to stan na pograniczu snu i jawy (tzn. sny mieszają się z jawą). Po uświadomieniu sobie faktu, że to wytwór mojej wyobraźni moje wyjścia znów były normalne. 3maj się:)

Dlaczego nikt nie udowodnił naukowo istnienia OBE? Jakie mam powody... Dusza jest połączona z ciałem. I tak zostaliśmy stworzeni. Po co mam się odrywać? Nie wiem co może na mnie czekac w ciele kiedy je opuszczę, nie mam celu w wychodzeniu poza siebie, rozwój duchowy moge osiągnąc nie uciekajac się do OBE, zjawisko jest niezbadane, a ja nie mam zamiaru być królikiem doświadczalnym. Skąd wiesz, ze te strachy i obawy nie były rzeczywistością? Demony nie będa patrzyły biernie kiedy ktoś bawi się ich "ścieżkami". Trzymajcie się ciepło :)

1. Ależ obe jest już dawno udowodnione, tylko, że naukowcy to ludzie silnie stąpający po ziemi i będą szukać różnych nie stworzonych wyjaśnien tego zjawiska, typu wizje z powodu nie dotlenienia mózgu. Wiesz dla mnie to jest śmieszne dlaczego ludzie nie akceptują oczywistych odpowidzi. 2. Zjawisko zostało już bardzo dawno temu zbadane. Między innym przez R. Monroe, którego to uważa się za człowieka, który nakreślił mapy światów. Instytut Monroe'a zbadał dawno i dalej bada obe. Więc nie bój się nie będziesz królikiem doświadczalnym. 3. Kto powiedział, że musisz się rozwijać przez obe? 4.Skąd wiesz, ze te strachy i obawy nie były rzeczywistością? Demony nie będa patrzyły biernie kiedy ktoś bawi się ich "ścieżkami". Wiesz prawdę mówiąc to nie wiem, ale jeżeli były rzeczywistością to okazałem się silniejszy. 5. Dusza jest połączona z ciałem. I tak zostaliśmy stworzeni. Skoro tak zostaliśmy stworzeni to dlaczego ta dusza może opuszczać ciało? Jeżeli byłby taki zamiar Boga, to nie mielibyśmy żadnej możliwości wyjścia z ciała, a jednak to naturalna zdolność, pewnego rodzaju talent, który przejawia się u niektórych ludzi samoczynnie. nara

1. Szczerze - dla mnie też jest śmieszne kiedy ludzie nie widzą oczywistego :) A kto udowodnił istnienie OBE? Kto podpisał się pod tym zjawiskiem? Dlaczego nie jest głośno o tym w mediach? 2. Bada... a co wybadał? 3. Postawię sprawę jasno - uważam, ze wyjście duszy z ciała jest możliwe. Jest też niebezpieczne i samo w sobie nie przynosi żadnych korzyści. Jedyną korzyścia która dotąd uznawałem to rozwój duchowy... ale widać to tez nie jest korzyść... 4. Okazałeś jak dotąd. Sposoby zachowania demonów są znane tylko im. Moga początkowo Cię dopuszczać, udzielac Ci pewnych informacji... żebyś potem się na tym nie przejechał. Człowiek jest istotą wolną - dlatego moze bawić się we wszytko, jeśli zechce. Ale demony nie są głupie a w swoim świecie są od nas zdecydowanie potęzniejsze... 5. Już w sumie napisałem - człowiek jest wolny i może robic co mu się żywnie podoba. Bóg nie ogranicza naszej wolności. Jednak skoro zastosował takie środki przeciw wychodzeniu duszy z ciała, musiało Mu chyba bardzo zależeć, żeby człowiek tego nie robił... Pax vobiscum :) Trzymajcie się ciepło :)

1. Szczerze - dla mnie też jest śmieszne kiedy ludzie nie widzą oczywistego :) A kto udowodnił istnienie OBE? Kto podpisał się pod tym zjawiskiem? Dlaczego nie jest głośno o tym w mediach? A, kto kiedyś próbował udowodni, że Ziemia jest okrągła? Takich ludzi wyśmiewano, uznawano, że głoszą herezję. Tak samo było kiedyś z obe, cóż w niektórrych sferach dalej tak jest. Kto udowodnił istnienie Obe. Choćby Monroe, w licznych eksperymentach. Dlaczego, nie ma o tym głośno w mediach? A oglądnij dziennik, to się dowiesz dlaczego. Myślisz, że tam ktoś słyszał o czymś takim jak Obe? Z telewizji w życiu nie dowiesz się o obe. A poza tym istnieje taka instytucja jak KK, która uczy wszystkich, że wszelkie przejawy takich zachowań to szarlataneria. I wiesz taki człowiek, powiedzmy katolik myśli potem, że jest opentany, gdy budzi się w nocy wisząc nad ciałem. Wiesz dla mnie jako katolika to czysty absurd. 2. Bada... a co wybadał? Słuchaj, nie chce mi się przepisywać trzech książek. Powiem w skrucie, wybadał istnienie wielu światów, równoległych, które zamieszkują inteligentne istoty, takie jak my, a nawet inteligentniejsze. Opracował nowatorską technologię tzw. Hemi-Sync, jest to zestaw dźwieków słóżący do otrzymywania odmiennych stanów świadomości i min. wychodzenia z ciała. 4. Okazałeś jak dotąd. Sposoby zachowania demonów są znane tylko im. Moga początkowo Cię dopuszczać, udzielac Ci pewnych informacji... żebyś potem się na tym nie przejechał. Człowiek jest istotą wolną - dlatego moze bawić się we wszytko, jeśli zechce. Ale demony nie są głupie a w swoim świecie są od nas zdecydowanie potęzniejsze... Powiem tak, nie spotkałem przypadku opentania przez demona podrożnika astalnego. Wiesz, gdybyś się rozglądnął w koło to tak na moje oko. co dwódziesty człowiek jest opentany. Nawet nie musisz sobie zdawać sprawy z tego, ale oni są cały czas przy tobie, próbują osłabić twoją wolę. Zrobiłem kilka razy taki eksperyment, próbowałem nie grzeszyć. Co z tego wynikło, grzeszyłem dwa razy więcej. Powstawały bez powodu jakieś kłutnie w domu, i wszystko w odbywało się przez innych do mnie. Wiesz, jak jesteś zbyt silny to demon dopadnie cię przez innych. Tak demony nie są łupie, są tak inteligentni jak my, a nawet bardziej. Sprytne i wyrachowane. Ale człowiek i tak jest silny, najgorszą rzeczą jaką człowiek może zrobić to zacząć bać się demona, lub uwierzyć, że jest opentany, lub na tyle słaby by zostać opentanym, na to czeka tylko demon. Ale wiesz podobne przycioga podobne, tak samo jest i w tamtym świecie. 5. Już w sumie napisałem - człowiek jest wolny i może robic co mu się żywnie podoba. Bóg nie ogranicza naszej wolności. Jednak skoro zastosował takie środki przeciw wychodzeniu duszy z ciała, musiało Mu chyba bardzo zależeć, żeby człowiek tego nie robił... No, powiedz mi jakie te środki zastosował, są trochę słabę, bo można je pokonać takim naturalnym procesem jak relaksacja. Bóg, zastosował tylko takie środki, aby człowiek nie mógł opuszczać ciała w chwilach do tego nie stosownych, np. podczas prowadzenia samochodu. To jest normalne zabezpieczenie. A gdyby człowiek nie opuszczał ciała w nocy, to w życiu, by się nie zregenerował. Jak już pisałem, w nocy człowiek unosi się nad swoim ciałem. Jedyną blokadą jest nie wierzenie w obe. Znaczy to tyle, ktoś ci wmówił, lub sam sobie wmówiłeś, że nie możesz opuszczać ciała to nie opuścisz. Aczkolwiek, kiedy kiedyś poddawałem się i wmawiałem sobie, że nigdy mi się nie uda obe przychodziło samo. Może jestem wyjątkiem, lecz jest więcej takich wyjątków na świecie. Bracie, dlaczego nie spróbujesz. Nie musisz wychodzić, z ciała jeżeli nie chcesz, ale przynajmniej spróbowałbyś osiągną stan wibracji, lub transu, aby mieć pojęcie jak to wygląda. To żaden grzech, przeżywasz to co noc, lecz twoja świadomość odlatuje w sen. 3maj się :)

1. jakich eksperymentach? 2. W jaki sposób to wybadał i czy przedstawił dowody? 4. To nie jest ekspaeryment. Demony to nei wytłumaczenie grzechu. ale sam Jezus opwiedział, że jeśli pokonamy jednego ducha to pójdzie on i przywoła 7 silniejszych. NIe wolno jednak szukac jakiegoklwiek usprawiedliwienia dla grzechu. 5. Bóg zastosował nienormalne zabezpieczenie, bo człowiek musis się bardzo starać aby to osiagnać. Ale oczywiście może jeśli chce, ale musis się bardzo starć... Gdyby to było dla ludzi to byłoby dostępne. Nie spróbuję z prostego powodu - nie daje mi to nic a nic, a może mi zabrać bardzo wiele. Po co próbować?

"""""""""""""""""""""""1. jakich eksperymentach? 2. W jaki sposób to wybadał i czy przedstawił dowody? 4. To nie jest ekspaeryment. Demony to nei wytłumaczenie grzechu. ale sam Jezus opwiedział, że jeśli pokonamy jednego ducha to pójdzie on i przywoła 7 silniejszych. NIe wolno jednak szukac jakiegoklwiek usprawiedliwienia dla grzechu. 5. Bóg zastosował nienormalne zabezpieczenie, bo człowiek musis się bardzo starać aby to osiagnać. Ale oczywiście może jeśli chce, ale musis się bardzo starć... Gdyby to było dla ludzi to byłoby dostępne. Nie spróbuję z prostego powodu - nie daje mi to nic a nic, a może mi zabrać bardzo wiele. Po co próbować? """""""""""""""""""""""""" Dosydź tego dobrego. Im więcej pisze tym więcej masz pytań. Jeżeli chcesz wiedzieć co wybadał to przeczytaj książkę. I nie bój się ta książka nie ma demonów ze sobą. A ty ciągle o tych zabezpieczeniach. :) A tu nie chodzi o zabezpieczenia tylko o wytrenowany umysł. Nie wiem czy chociaż próbowałeś kiedyś utrzymać świadomość przy zasypianiu. Nie pisałem, abyś próbował obe, ale abyś spróbował tylko wejść w stan bierny. Bo wiesz tak sobie piszemy, mówisz jakie to obe jest niebezpieczne, a nie masz o nim zielonego pojęcia. Obe nie jest dla wszystkich. Powiedzmy maniakalny morderca mógłby kogoś skrzywdzić używająć obe. Wkońcu jesteś duchem, a jak się wyszkolić to możesz być niebezpieczny dla społeczeństwa. Dlatego maniakalni mordercy i ludzie, którzy się złoszczą mają bardzo utrudnione wyjście. Pytasz, po co próbować. A dlaczego nie. Widze, że się boisz. Piszesz, że zbyt dużo masz do stracenia, a co takiego, może życie? Pamiętam jak śniło mi się, że się udusiłem, obudziłem się wisząc nad ciałem w całkowitej ciemności wokół. Moja pierwsza myśl "umarłem, a walił to ciekawe gdzie trafię?" Tak to była moja pierwsza myśl, po tym dziwnym przeżyciu. Potem pomyślałem, że może jeszcze żyję i mogę wrócić do ciała. Natychmniast wróciło mnie do ciała. nara.

1. OK jaką książkę? 2. Zabezpieczenia istnieją a to dlatego, że trzeba trenowac umysł aby osiagnąc ten stan. I wlaśnie dlatego, że wymaga to treningu jest to rzecz dziwna... chyba jedyna ( jeśli nie włączymy OBE do okultyzmu )... albo jedna z dwóch albo jedyna... 3. A Ty masz pojcie czy OBE jest bezpieczne? jaką masz gwarancję, ze kiedyś keidy będziesz wracał nie zastaniesz w Twoim ciele innego "lokatora"? 4. No tak - może służyć złu... heh... a dobru może?? Bo to że złu, to aż strach pomyslec po co tam wchodzić. 5. Owszem boję się. Dlaczego nie? Bo nie przynosi to nic, a moze zabrać wiele. Wiesz mój strach wynika z tego, ze Bóg nie zakazywałby mi czynienia czegoś, gdbym mógł to czynić... Bóg zbyt bardzo mnie kocha aby chciał dla mnie czegoś złego, ograniczenia mojej wolności... i dlatego pewnie nigdy nie spróbuję OBE.

1. OK jaką książkę? "Podróże astralne"- R. Monroe. Znajdziesz choćby na kippinie. Póki co odpuść sobie pozostałe części. 2. Zabezpieczenia istnieją a to dlatego, że trzeba trenowac umysł aby osiagnąc ten stan. I wlaśnie dlatego, że wymaga to treningu jest to rzecz dziwna... chyba jedyna ( jeśli nie włączymy OBE do okultyzmu )... albo jedna z dwóch albo jedyna... Powiedzmy, że jest to talent. Czy każdy umie od urodzenia grać, np. na gitarze. Czy umiesz chodzić, jak się urodzisz. Czy umiałbyś mówić, gdyby cię nie nauczono. Jest to jedena z umiejętności, której to niestety nie uczymy się od małego, dlatego trzeba teraz trenować. Ale są ludzie, którzy od urodzenia mają obe na zawołanie. 3. A Ty masz pojcie czy OBE jest bezpieczne? jaką masz gwarancję, ze kiedyś keidy będziesz wracał nie zastaniesz w Twoim ciele innego "lokatora"? A choćbym znalazł, to wystarczy jeden rozkaz, aby się wyniusł. To jest twoje ciało i całyczas jesteś z nim połączony nawet podczas projekcji. Jeżeli coś zagraża ciału, natychmiast cię cofnie. 4. No tak - może służyć złu... heh... a dobru może?? Bo to że złu, to aż strach pomyslec po co tam wchodzić. Możesz pogadać z Jezusem jeśli cię to pocieszy. Możesz się cofać w czasie, lub wybiegać w przyszłość (w jedna z wersji przyszłości). Średniowieczni podróżnicy pomagali duszą, dzisiejsi też pomagają. Można stać się swego rodzaju przewodnikiem, lub pomocnikiem, dość dusz błąka się po świecie bez celu, więc można im pomóc. Możesz odwiedzić zmarłych. Zwiedzać planety. To co możesz tam robić jest nieograniczone. 5. Owszem boję się. Dlaczego nie? Bo nie przynosi to nic, a moze zabrać wiele. Wiesz mój strach wynika z tego, ze Bóg nie zakazywałby mi czynienia czegoś, gdbym mógł to czynić... Bóg zbyt bardzo mnie kocha aby chciał dla mnie czegoś złego, ograniczenia mojej wolności... i dlatego pewnie nigdy nie spróbuję OBE. Czy to mówi, głos Boży w tobie, czy też przekonania, ktore ktoś tam wbił bez twojej wiedzy. Nie rozumiem jednego, gdzie jest napisane, że Bóg tego zakazuje? Czy Bóg, obawiałby się, gdybym się czegoś nauczył od wyżej rozwiniętych istot? Widzisz mnie narazie przyniosło niezłe przygody i to siedząc w domu i koniec obaw przed śmiercią. Co przyniesie w przyszłości Bóg jeden wie. Mam nadzieje, że dobre rzeczy, jestem też przygotowany na te złe. Wiem, że demony istnieją, ale to właśnie co najdziwniejsze z tego wszystkiego, to czuje, że właśnie one najbardziej obawiają się tego, że mogę wychodzić. Tylko nie pytaj mnie jak to czuję. Ja poprostu czuję. A dotego, wszystko się dzieje tak, że nigdy mi się nie chce wywoływać obe, albo coś mi zawsze przeszkadza, a tak nie działa Bóg, tak działa demon. Takie, działanie występuje, kiedy człowiek robi coś dla swojego rozwoju, a myśle że dla mnie obe to wielki krok naprzód. Nigdy, nie sprobujesz obe, hmmm. To chociaż spróbuj samej relaksacji, lub transu, to jest jak lekka hipnoza. Nic z z okutyzmu, no może wszystko, ale dziś nie byłoby tak wspaniałego narzędzia terapii jakim jest hipnoza. nara.

Wyżej w poście Brat pytał o nazwiska i badania stanów Obe i LD (stany zreszta podobne do siebie), przytoczę więc Bracie to co już kiedys napisałem. Zanim jednak przeczytasz, czy to, że ktoś, kto nagle doznał objawienia, ktoś kogoś uzdrowił czy inną dobrą rzecz uczynił musi być od razu w mediach ??? Rozgłoszone na krańce świata ??? Owszem, w pewnych kregach jest. Krąg badaczy zjawisk OBE czy LD też istnieje i tam szukać należy informacji. Ale Ty Bracie nawet linku nie otworzysz, nie przeczytasz i dalej będziesz wrzeszczał, wyśmiewał, szargał, i przepraszam za to co napiszę teraz, pisał takie głupoty, że to nawet już nie jest śmieszne... "Występowanie zjawisk tego typu zostało zaobserwowane eksperymentalnie przez naukowców amerykańskich m. in. prof. Charlesa Tarta, dr Carlisa Osisa, dr Stanleya Krippnera, dr Russela Targa. Stwierdzili oni w czasie swoich badań, że uzdolnione osoby doświadczające OBE są w stanie odgadnąć treść zadania (np. kilkucyfrowej liczby) jedynie leżąc w łóżku i przenosząc swoją świadomość poza obręb ciała fizycznego." "Do pionierów projekcji astralnej należą: Oliver Fox (prawdziwe nazwisko - Hugh Callaway) i Sylvan Muldoon. Pierwszy z nich, Anglik, wydał książkę opisującą jego przeżycia w 1939r. zaś jego amerykański kolega dziesięć lat wcześniej. Obaj stwierdzają, że najskuteczniejsze i najbezpieczniejsze próby eksterioryzacji miały miejsce podczas snu." "Doświadczenia z Robertem A. Monroe przeprowadził prof. Charles T. Tart, który napisał: „...stan OBE jest jednym z najbardziej istotnych doznań psychologicznych... Jestem przekonany, że większość naszych wielkich tradycji religijnych jest oparta na tym rodzaju doświadczenia. Nie będziemy rozumieli naszego dziedzictwa religijnego lub naszej filozofii życia, jeśli nie zrozumiemy właściwie stanu OBE.” "Historia naukowych badań fenomenu świadomości we śnie biegnie od Arystotelesa, Pierra Gassendi, markiza Hervey de Saint-Denis do holenderskiego psychiatry Fredericka Van Eedena i współczesnych kontynuatorów tych badań, do których należą przede wszystkim: niemiecki psycholog Paul Tholey, Ceelia Green z Angli, Stephen LaBerge z USA, a także Jayne Gackenbach, Patricia Garfield, Gayle Delaney, Alan Worsley, Robert D. Ogilvie, George Gillespie, Judith R. Malamud, Sue Blackmore i wielu innych, których nie sposób tu wymienić". Proponuję Ci Bracie na początek Arystotelesa, później Monroe'a... [%sig%]

Dla uzupełnienia powyższego mojego postu, proponuję Ci dwa świetne linki: http://www.intuition.org/txt/tart2.htm http://www.nybooks.com/articles/8377 I jeszcze jeden, nie dlatego, abyś przeczytał (bo i tak tego nie zrobisz) , ale na końcu artykułu Stanleya Krippnera jest bogata bibliografia na temat snu. Mniej wiecej takie same biblografie znajdziesz a propo OBE, LD i innych paranormalnych... http://www.stanleykrippner.com/papers/self-organization_dreamingbrain.htm [%sig%]

Myśle gino, że Brat powinien być zadowolony.

Nie rozumiem dlaczego takie doświadczenia mają jakiś związek z szatanem. Znam na ten temat pozytywną opinie księży. ???
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 74
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.