Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Życie po śmierci
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 68

Każdy z nas w pewnym etapie życia zadaje sobie pytanie, dotyczšce życia po œmierci. Co spotka mnie po odejœciu z tego œwiata? Gdy skończy się oddech, zamilknie serce, ustanie praca mózgu, co pozostanie? W istnienie duszy, a co za tym idzie, w istnienie życia po œmierci, wierzš ludzie na wszystkich kontynentach naszej planety. Każda z religii ma swoiste wytłumaczenie miejsca, w którym znajduje się dusza. Egipska definicja duszy była œciœle zwišzana z ludzkim ciałem. Ludzie w starożytnym Babilonie wierzyli, że znajduje się ona w uszach. Inni z kolei nasi przodkowie sšdzili, że znajduje się we krwii. Jakiœ czas temu, niemiecki psycholog z Uniwersytetu w Lubece przeprowadził bardzo ciekawy eksperyment. Zapytał dzieci w wieku od 7 do 17 lat, gdzie w ludzkim ciele można zlokalizować duszę. Starsze dzieci odpowiadały zazwyczaj, że można jš znaleŸć w całym organiŸmie. Młodsze dzieci twierdziły, że znajduje się głowie, z kolei najmłodsze lokalizowały jš niedaleko serca. Psychiatra Paul Persall ze szpitala Sinai w Detroit jest autorem ksišżki "Kod serca" (The Heart's Code), w której na podstawie odpowiedzi otrzymanych od 140 pacjentów z transplantowanym sercem, dopuszcza się bardzo kontrowersyjnych wniosków. Dr Pearsall twierdzi, że to w ludzkim sercu zakodowana jest osobowoœć człowieka. Serce kontroluje mózg, nie odwrotnie. Odpowiednie ustosunkowanie człowieka do uczuć, strachu i marzeń zakodowane jest w komórkach serca. Ludzie po transplantacji serca zmieniajš w pewnym stopniu swojš osobowoœć, zachowujšc się w przyszłym życiu bardziej podobnie do dawcy. W swojej ksišżce autor podaje wiele przypadków dowodzšcych przedstawianym hipotezom. 41-letni pacjent, któremu transplantowano serce od 19-letniej dziewczyny, która zginęła w wypadku kolejowym, drastycznie zmienił swojš osobowoœć. Dotychczas uważny i ostrożny stał się osobš z bardzo mocnym temperamentem i jak prawie każdy nastolatek, mniej odpowiedzialny. Dusza waży? Pod koniec lat 90-tych œwiat obiegła sensacyjna wiadomoœć. Amerykańscy naukowcy w labolatorium zważyli duszę. Odkryli, że krótko po œmierci nasze ciało staje się lżejsze od 2,5 do 6,5 gramów. To jednak nie była pierwsze takie doœwiadczenie. W 1915 roku przeprowadzono podobne. Wówczas stwierdzono, że dusza waży 22,4 gramy. Nie mniej ciekawy był rok 2001. Brytyjscy naukowcy Sam Parnia i Peter Fenwick stwierdzili, że po œmierci mózgu nadal istnieje życie. W badanie zaangażowano 63 pacjentów, którzy przeżyli œmierć klinicznš. 56 badanych nie pamięta niczego z czasu, gdy teoretycznie nie żyli. Co ciekawe, 7 pacjentów dokładnie wie, co się z nimi działo. Pamiętajš, że byli otoczeni "przez radoœć, miłoœć i pokój", zaœ czas biegnšł zdecydowanie szybciej. W pewnym momencie widzieli jasne œwiatło, a po chwili dziwne kreatury wyglšdajšce jak anioły czy też œwięci. Twierdzš, że znajdowali się w innym œwiecie. Warto wspomnieć, że ŻADEN z badanych nie był wierzšcy. Trudno więc tłumaczyć ich opowieœci przez fanatyzm religijny. Jednš z hipotez na wyjaœnienie wizji pacjentów, mogš być podawane im farmaceutyki. W przeprowadzonych badaniach nie było jednak mowy o œrodkach, które w jakimœ stopniu mogłyby wpływać na takš pracę mózgu. W grudniu 2001 roku trzech duńskich naukowców pod przewodnictwem Pima van Lommela przeprowadzili jeszcze większe badanie z osobami, które przeżyły œmierć klinicznš. Wyniki tychże badań opublikowano w magazynie medycznym Lancet. Były one bardzo zbliżone do tych, które zaprezentowali Brytyjczycy. Van Lommel dowodzi w nich, że wizje pojawiajš się w momencie, gdy całkowicie ustaje praca mózgu (0). To może oznaczać, że wizje opisywane przez badanych nie sš wywołane przez mózg. Van Lommel podaje bardzo ciekawy przykład zwišzany ze swojš pracš z ludŸmi bliskimi œmierci. Pewnego razu na sali reanimacyjnej znalazł się pacjent, w którego przypadku elektroencefalogram pokazywał prostš linię. Doktorzy próbowali go reanimować przez intubację. Pacjent posiadał sztucznš szczękę, która przed wykonaniem tej czynnoœci została mu wyjęta z jamy ustnej. Po godzinie walki o życie pacjenta, jego serce zaczęło znów bić i ciœnienie powróciło do normy. Po tygodniu podczas pobytu na jednej ze szpitalnych sal, pacjent zapytał pielęgniarkę: "Nie wiesz gdzie jest moja szczęka?! Wzięliœcie mi jš i położyliœcie w misce na wózku!" Pacjent dokładnie potrafił opowiedzieć poszczególne czynnoœci doktorów podczas jego reanimacji z najdrobniejszymi szczegółami. Jak mówił, cały czas bał się, że lekarze mogš przerwać jego reanimację i próbował im wszelkimi sposobami pokazać, że... żyje.

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

Muszę powiedzieć, że na pweno jest życie po œmierci, skoro wile ludzi mówi o tym samym, gdy przeżyje œmierć klinicznš widzi to samo. NA pewno nie jest to zbiorowa iluzja. Ja wierzę, że kiedy umrę spotkam swojego Aniołš Stróżš i będę mu mogłš osobiscie twarzš w twarz powiedzieć " Dziękuję".

http://r1.bloodwars.interia.pl/r.php?r=177332

DarkDiablicka:
skoro wile ludzi mówi o tym samym, gdy przeżyje œmierć klinicznš widzi to samo. NA pewno nie jest to zbiorowa iluzja.
rzeczywiscie nie jest to zbiorowa iluzja lecz nie kazdy widzi to samo gdy przezywa smierc kliniczna;] poczytaj sobie ksiazke Reymonta "Zycie po zyciu" ;]

BlackDeath Oki!!!!

http://r1.bloodwars.interia.pl/r.php?r=177332

mojej kolezanki mama przezyla smierc kliniczna niewiem dokladnie co widziala ale podobno otrzymala po tym zdarzeniu dar jasnowidzenia ale to pewnie bujda;] w dodatku nie lubi gdy jej sie robi zdjecia gdyz uwaza ze to odbiera ludziom energie i czastke siebie ;]

BlackDeath:
nie lubi gdy jej sie robi zdjecia
też tego nie lubie ale ja po prostu nie jestem fotogeniczny ;) a co do tej zbiorowej iluzji hehe niwykluczone ja tam œrenio wierze w takie typy i jakiekolwiek inne zycia po œmierci przedstawiane na ziemi bo robiš to ludzie zywi BlackDeath nie wiem czy slyszlaes o pewnym rodzaju impulsu psychologicznego skšd wiesz ze moze ktoœ przezyl smierc kliniczna i widzial cos takiego potem opowiedzial o tym komus i ta osoba uznala to za pięnš wizję i opoiwedizla dalej ;] ludzie uznali to za piękne i mistyczne w ten sposob ludziom to sie wbijało w psychike az któryœ z tych ludzi tez w koncu zapadł w smierc klinicznš i zobaczył to co miał wbite w psychike a dokladnie jego dusza zobaczyła, dusza jest częœciš umysłu, i w ten spoosb to "mogło" sie rozpowszechnić... możesz to w jakikolwiek wykluczyć? w ten sposób dosyć szybko powstajš religie demony przesšdy bogowie itd. i równie szybko umierajš

wogole nie wiem o co cvi chodzi ;]

Polecam "Umarli mówiš" ksiazka zmienila moj swiatopoglad na temat smierci i tego co dalej. Autor Francois Bruno.

BlackDeath wiesz moze to cie bawi ale nieraz p wypadkach ludzie sie zmieniaja moga dostac jakis dar moze ta pani ma ten dar a moze ten dar to pszeklenstwo wysmiewasz osobe a jej nie znasz smiejesz sie z tego a nie wiesz co naprawde sie stalo a moze ktos puscil fame a ty to opowiadasz jakby to prawda byla pomysl nastepnym razem bo tutaj jest wszystko anonimowe ale powiesz gdzie indziej cos takiego i twoja kolezanka bedzie posmiewiskiem

DARKAN:
wysmiewasz osobe a jej nie znasz
tak sie sklada ze ja znam ta osobe.. ;] i to nawet dobrze sama o mnie bzdury gadala i to nie tak ze ja o niej tez mowie zeby sie odegrac to nie w moim stylu ;]
DARKAN:
a moze ktos puscil fame a ty to opowiadasz jakby to prawda byla
no wiec o niej bylo w gazecie regionalnej "obserwator" jesli ktos mieszka w wojewodztwie wielkopolskim to powinien ja znac;] wiec nie wmawiaj mi takich zeczy ze ja o niej puszczam fame;]
DARKAN:
pomysl nastepnym razem
i kto tu ma pomyslec? sam oceniasz mnie nie znajac prawdy tylko domyslajac sie jej czesto mylnie jak kazdy z nas;] a wiec sam pomysl zanim cos napiszesz bo widac ze chcesz sie pokazac zazucic jakimis madrosciami a tak naprawde ten twoj komentarz byl bezsensu co do mojej osoby ;] widac ze stara dupa jestes ;] pozdro ;]

Dajcie spokój. Gadacie tak trochę bez sensu. (Bez urazy) Ale moze zaczniemy konwersację o temacie cio?? ;P

http://r1.bloodwars.interia.pl/r.php?r=177332

Gramatycznie rzecz bioršc zwrot "życie po œmierci" jest bez sensu. Życie kończy się œmierciš czyli po œmierci życia nie ma. Wchodzšc w zakres wiary to każdy może wierzyć w co chce. A patrzšc na sprawę racjonalnie i obiektywnie to nikt nigdy nie wrócił ze stanu œmierci (œmierć kliniczna to tak jakby zawrócić w drodze dokšdœ i twierdzić że się tam było i widziało coœ). Nikt nie dokonał potwierdzonego kontaktu ze zmarłym. Wszystko co ludzie powiedzieli i napisali o œmierci i tym co jest po niej zrobili to za życia, czyli to takie mšdroœci od tych co im się tylko zdaje. A wszystko się bierze ze strachu, no bo jak to umrę i mnie nie będzie? Jak to możliwe? A jednak. http://www.weatherrecords.org/images/jihadfrontcover.jpg

Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa.

szuineg Gramatycznie rzecz bioršc zwrot "życie po œmierci" jest bez sensu. Życie kończy się œmierciš czyli po œmierci życia nie ma. Twoja teza wywodzi się z wiedzy , czy z mnienania? Nie można wykluczyć czegoœ , o czym się nie wie? Istnieje wiele obszarów, których człowiek tak do końca nie poznał. Jeœli jest woda, to równie z niš pragnienie.

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

JAKĽ JESTEŒ DUSZĽ? W naszej kulturze wysoko ceniona jest młodoœć i zwišzane z niš atrybuty, takie jak uroda, witalnoœć, energia i zdrowie. Idšc za przykładem doktora Faustusa, niejeden zaprzedałby duszę diabłu, byle tylko odzyskać dawny wigor i urodę. Jednak w hierarchii poziomów rozwoju duchowego okreœlenie "młoda dusza" wcale nie jest komplementem. Wiele osób, które podejmujš trud pracy nad pogłębieniem własnej œwiadomoœci, pragnęłoby być postrzeganych jako Stare Dusze, czyli takie, które pokonały już wszystkie szczeble drabiny prowadzšcej ku spełnieniu duchowemu. Kolejne etapy na drodze duchowej to: okres dziecięctwa, młodoœci, po nich następuje faza dojrzałoœci i dopiero potem można dołšczyć do szacownej rodziny Starych Dusz. O tym, jakš się jest duszš, można się dowiedzieć od wróżek i astrologów, ale płacenie za seans jest chyba w tym przypadku niepotrzebnym wydatkiem, bo poziom naszej duchowoœci odzwierciedla się w tym, jak żyjemy. Dusza Dziecka Osoby reprezentujšce duchowo poziom dziecka z reguły nie zajmujš się pracš nad sobš i raczej nie interesujš się własnym życiem wewnętrznym, które, prawdę mówišc, jest doœć proste i mało urozmaicone pod względem kolorytu i bogactwa odczuć. U takich osób zauważa się wyraŸnš skłonnoœć do ulegania wszelkim autorytetom, co wynika z potrzeby posiadania przywódcy, za którym można by podšżać i którego można by naœladować. I to zarówno w sprawach zwišzanych z politykš i życiem społecznym, jak i w sferze religijno-duchowej. Swoje poczucie bezpieczeństwa Dziecięce Dusze czerpiš z przynależnoœci do różnych grup politycznych bšdŸ wyznaniowych, a przede wszystkim czujš się połšczone więzami narodowymi i rodzinnymi. Zazwyczaj sš dobrymi obywatelami i postępujš zgodnie z prawem. W swych ocenach polegajš na tradycji i przyjętych zwyczajach, postrzegajšc złożone zjawiska jako wyłšcznie czarno-białe, a ludzi - jako dobrych lub złych. Ten sposób myœlenia sprawia, że gotowi sš wykluczyć ze swej społecznoœci wszystkie osoby różnišce się, choćby tylko nieznacznie, wyglšdem lub zachowaniem, nie mówišc już o odmiennoœci religijnej czy narodowej. Dziecięce Dusze cechuje niski poziom autorefleksji, co w połšczeniu z dużš wojowniczoœciš i dogmatyzmem może stać się zarzewiem wojen i konfliktów. Młoda Dusza Młoda dusza to poziom, który uosabia wielu ambitnych yuppies i ludzi ukierunkowanych na podbój, ekspansję i sukces, bezkompromisowo dšżšcych do akceptowanych społecznie celów. Pragnienie niezależnoœci oraz chęć zdobycia wszelkich dóbr materialnych, bšdŸ też władzy, porywa je do działania. Młode Dusze sš szczególnie podatne na idee współzawodnictwa, pragnš też za wszelkš cenę wyróżnić się z tłumu, zdobyć jak najszybciej upragnione stanowiska i osišgnšć styl życia typowy dla business class. To właœnie ta grupa lansuje modę na młodzieńczy, sportowy wyglšd, co doprowadziło do frustracji i wpędziło w kompleksy miliony ludzi na całym œwiecie. Młode Dusze sš teraz w fazie ekspansji. Narzucajš œwiatu swojš strategię działania, wyobrażenie sukcesu i styl życia, w którym tak bardzo brakuje czasu na refleksję i cieszenie się z uczuć. Ten styl z biegiem czasu prowadzi do wewnętrznego wypalenia lub nawet stanu bliskiego karochi (œmierci z przepracowania). Dusza Dojrzała Dusze Dojrzałe w dużym stopniu koncentrujš się na swoim życiu wewnętrznym, a cały blichtr œwiata, jego bogactwo i gra pozorów, wyraŸnie przestajš je interesować. W obliczu obowišzujšcego obecnie modelu sukcesu, rozumianego jako pięcie się po kolejnych szczeblach kariery i budowanie coraz wystawniejszych domów, czujš się trochę zagubione, a nawet niedowartoœciowane. Nie ulegajš jednak społecznej presji rywalizacji i konsekwentnie koncentrujš swojš uwagę na życiu duchowym. Pytania takie jak: kim jestem?, po co istnieję? pojawiajš się coraz częœciej na tym właœnie etapie. Trzeba przyznać, że jest to bardzo niespokojna, dramatyczna i męczšca faza w rozwoju. Jednak "głodne duchy", jakimi sš te istoty, nie zamieniłyby swego stylu życia na żaden inny, choćby pozornie wydawał się bardziej efektowny czy łatwiejszy. Dojrzałe Dusze poœwięcajš energię, wysiłek i czas na intensywne poszukiwania duchowe. Dšżš do oczyszczenia i uzdrowienia swoich emocji oraz zwišzków. Praca nad własnym sercem niezbyt często znajduje odbicie w sukcesach zewnętrznych i błyskotliwej karierze. Jeœli jednak Dojrzała Dusza upora się ze swoimi najbardziej bolesnymi problemami i wzniesie się ponad nie, staje się szanowanym przez innych terapeutš, doradcš lub nauczycielem, jakże cenionym za swojš mšdroœć, głębokie zrozumienie życia i tolerancję. Dusze Dojrzałe niezwykle intensywnie odczuwajš nie tylko ból i cierpienie, ale także szczęœcie i radoœć. Potrafiš głęboko kochać, ale czasami pogršżajš się w rozpaczy. Brak wewnętrznej równowagi mocno daje im się we znaki, prowadzšc czasem na œcieżkę nałogów i stylu życia outsidera. W tej fazie rozwoju duchowego zaczyna się okres prawdziwej kreatywnoœci i sztuki, stšd wielu cenionych i utalentowanych artystów to właœnie Dojrzałe Dusze, których życie często dalekie jest od społecznie akceptowanych norm i wzorców. Iluzje i zniekształcone odbieranie rzeczywistoœci sš jeszcze na tym etapie nieuniknione, lecz zaczynajš się także pojawiać coraz liczniejsze owoce duchowego spełnienia, odczuwane jako błogoœć, intensywna miłoœć i ekstaza. Dojrzałe Dusze sš zazwyczaj niezwykle elastyczne. Potrafiš eksperymentować z różnymi rodzajami wyrażania własnej indywidualnoœci i stylami życia. Œwiadomoœć Duszy Dojrzałej realizuje się w poczuciu, że wszyscy jesteœmy wspólnotš, co prowadzi do pacyfizmu i tolerancji. Stara Dusza Powoli opuszczamy częœciej obserwowane poziomy urzeczywistnienia duchowego, udajšc się na spotkanie Dusz Starych, które sš niczym drogocenne klejnoty lœnišce wœród pospolitych skał. Niestety, znane mi z doœwiadczenia obszary kończš się, a czcigodni starcy niechętnie odsłaniajš swe tajemnice. Zazwyczaj mówiš: "Doœwiadcz sam, jakš wspaniałš jesteœ istotš", "Już masz wszystko, czego potrzebujesz, niebo jest w tobie" itp. Widzš, że jeszcze nie doœwiadczyliœmy transformacji, do której starajš się nas przygotować, lecz wiedzš, że stanie się ona także naszym udziałem. Znajšc moc i potęgę ducha, wierzš, że może się to stać szybciej, niż myœlimy. Przejawiajš niespotykanš wręcz cierpliwoœć, tolerancję i akceptację w stosunku do każdego człowieka z jakim - z własnego wyboru - majš do czynienia. Czasami podejmujš się misji nauczania bšdŸ służenia innym wszelkš możliwš pomocš w rozwoju, ale najczęœciej pozostajš zupełnie niezauważeni, żyjšc cicho w odosobnieniu i oczyszczajšc energię Ziemi oraz zbiorowš karmę ludzkoœci. Zanim Stara Dusza osišgnie ostatecznie poziom mistrzostwa, przejawia się często zupełnie trywialnie - dany człowiek studiuje filozofię bšdŸ sztukę, medytuje, płaci - lub nie - swoje rachunki. Niektórzy posiadajš luksusowe domy, samochody i stroje, inni nie majš niczego, a za jedyne ubranie służy im skšpa opaska biodrowa. Niezależnie od tego, czy sš bogaci czy biedni, nie wykazujš żadnych oznak przywišzania do dóbr materialnych, co najwyżej uznajš je czasami za użyteczne. Z reguły żyjš w cudownym stanie połšczenia z wyższym porzšdkiem życia, co przejawia się w pełnym spokoju, harmonii i niezwykle skutecznym działaniu, pozbawionym wysiłku i jakiejkolwiek presji. Ich spokój wewnętrzny i niezmienna pogoda ducha czasami sprawiajš trochę nieludzkie wrażenie. Nie rozgrzewajš ich zupełnie intelektualne dyskusje, które zapewne traktujš jako przekomarzanie się czy szczebiot dzieci dopiero uczšcych się wyrażać siebie. Stare Dusze osišgajš szczególnš łšcznoœć, a czasami wręcz jednoœć, ze swojš duchowš istotš, bo zdajš sobie jasno sprawę z tego, że wszyscy pochodzimy z tego samego Ÿródła i w jego kierunku - choćby bezwiednie - podšżamy. Dorota Osińska http://www.gwiazdy.com.pl/38_02/

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

Dodo:
Twoja teza wywodzi się z wiedzy , czy z mnienania? Nie można wykluczyć czegoœ , o czym się nie wie?
Oczywiœcie że z wiedzy Dorotko! "Życie" - okres istnienia istoty biologicznej zakończony "œmierciš". Jak możesz pisać że nie wiem, jak wiem? Każde życie kończy œmierć i tyle. PS. Ja nie kocham żadnych rzeczy martwych - nie zasługujš na to. Nie nienawidzę żadnego człowieka, wolę nienawiœć wyładować na rzeczach martwych one przynajmniej nie cierpiš z tego powodu.

Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa.

No dobrze, mówisz o życiu i œmierci ciała, ale nie możesz wykluczyć istnienia duszy, œwiadomoœci poza ciałem. Jeœli jest skutek, to jest też i przyczyna. PS. Posiadasz œwiadomoœć miłoœci i nienawiœci ukierunkowujšc te uczucia właœciwie:) Nie każdy jednak rodzi się geniuszem:)

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

Dla mędrca koniec egzystencji gšsienicy oznacza narodziny motyla.

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

CYTAT "Wielcy mistrzowie powiadajš, że najważniejsze pytanie na œwiecie brzmi: Kim jestem? Albo inaczej: Czym jest "ja"? Czym jest to, co nazywam "ja"? Czym jest to, co nazywam sobš? Pojšłeœ, czym jest œwiat, a nie zrozumiałeœ tego, kim jesteœ. Rozumiesz astronomię, wiesz, co to czarne dziury i kwazary, znasz informatykę, a nie wiesz, kim jesteœ. No tak, wcišż jesteœ pogršżony w œpišczce. Jesteœ œpišcym naukowcem. Mówisz, że wiesz, kim jest Jezus Chrystus, a nie wiesz, kim ty jesteœ! Skšd wiesz, że zrozumiałeœ Jezusa Chrystusa? Kim jest ta osoba, która twierdzi, że wszystko to pojęła? Spróbujmy wpierw na to pytanie odpowiedzieć. Czyż taka odpowiedŸ nie jest fundamentem wszystkiego? Nie-zrozumienie zrodziło tych wszystkich religijnych głupców, którzy odpowiedzialni sš za religijne wojny - mahometan walczšcych z Żydami, protestantów zwalczajšcych katolików oraz całš resztę tych bezsensownych konfliktów. Nie wiedzš kim sš, bo gdyby wiedzieli, nie toczyliby wojen. Nie inaczej jest w powiastce, w której mała dziewczynka pyta chłopczyka: - Czy jesteœ prezbiterianinem? Na co on odpowiada: - Nie jestem. My należymy do innego diabelstwa!"

Czlowiek uczony, nie jest we wszystkim uczony, czlowiek rozumny , jest we wszystkim rozumny.

Ja tam wiem kim jestem i czym jest moje Ja. To proste: "To Ja Narcyz się nazywam..."

Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa.

A ja jestem Mistrzem. Jak byliœmy mali, to brat cioteczny mi o tym mówił, ale wtedy tego nie rozumiałem. Małe dzieci miewajš czasem ciekawe przebłyski, jedna z moich córeczek powiedziała mi jakiœ czas temu (gdy miała 3,5 roku) coœ takiego: "ty jesteœ księciem, nie przychodŸ tu więcej". Co ja tutaj robię, co ja robię tu?...

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 68
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.