Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Era Nuith I Horusa (znikniecie Hadita).
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 58

Troche z mitologii: Bogini Nut (eg. noc) — w mitologii egipskiej bogini nieba należšca do Wielkiej Enneady. Nut dzieckiem Szu, boga powietrza i Tefnut uosabiajšcej wilgoć. Za męża Nut Egipcjanie uznawali Geba, reprezentujšcego ziemię. Taka personifikacja odróżnia mitologię egipskš od wielu innych, gdzie niebo kojarzono z pierwiastkiem męskim, a ziemię z żeńskim np. Uranos i Gaia u Greków. Nut i Geb mieli pięcioro dzieci, symbolizujšcych pięć dni egipskiego tygodnia Ozyrysa, Horusa, Seta, Izydę i Neftydę. Horusa uważano jednak również za syna Ozyrysa i Izydy, więc niekiedy Nut i Gebowi przypisywano tylko czwórkę dzieci. Zgodnie z mitem Net i Geb przez całš wiecznoœć leżeli złšczeni w miłosnym zespoleniu, ale zostali rozdzieleni przez Szu, czyli powietrze. Według egipskiej kosmologii œwiat znajduje się pomiędzy ich ciałami. Nut starożytni wyobrażali sobie jako nagš kobietę stojšcš na rękach i na nogach, której pokryte gwiazdami ciało było wygięte w łuk, tworzšc sklepienie niebieskie. Jej ręce i nogi miały wyznaczać cztery kierunki œwiata. Kiedy Słońce uosabiane przez Re zbliżyło się ku zachodowi, Nut połykała je, co powodowało nastanie nocy i mogła ponownie kochać się z Gebem. Co rano o œwicie bogini nieba rodziła Słońce, dajšc poczštek nowego dnia. Gdy czasami Geb i Nut zapragnęli zbliżyć się w cišgu dnia, wtedy nastawała burza. ródło: "http://pl.wikipedia.org/wiki/Nut W erze Horusa nieœwiadome ponownie podbija œwiadomoœć, lecz tylko po to, by torować drogę nadœwiadomoœci. Dziecko, ów czynnik X, wielka niewiadoma, zastępuje podział płci. W erze Horusa płcie, dotychczas stanowišce o tożsamoœci, a więc będšce wyznacznikiem miejsca w œwiecie zewnętrznym, zstępuja do wnętrza, by stopić się ze sobš w alchemicznych zaœlubinach. Crowley uważał, że w erze Horusa na œwiecie zapanuje androgynia, a ludzie będš kształtować swoja tożsamoœć podług własnej woli. Era boga-dziecka znosi dotychczasowe prawa i porzšdki, ponownie otwierajšc œwiat na to, co nieoczekiwane i cudowne. Po nieoznaczonoœci ery Matki i jednoznacznoœci ery Ojca, panuje na œwiecie wieloznacznoœć. To ona, na równi z autokreacjš, staje się podstawowš normš egzystencjalnš nowej epoki. Bóg-Słońce umiera na dobre, gdy zauważa sie, że codzienne umieranie jest tylko ułudš wyuczonego sposobu percepcji. Ziemia staje się motywem centralnym rozważań, czego wyraŸnym dowodem jest rozwijajšcy się kreatywizm. Œwiat przestaje być kosmosem znaczšcych symboli, a staje się chaosmosem, przestrzeniš możliwoœci, z której każdy moze ulepić własny, zawsze lepszy œwiat. W tym chaosmosie Księga Prawa nadawała Crowleyowi funkcję proroka nowej ery, rolę, której pod wpływem fascynacji buddyzmem nie chciał się podjšć. Odrzucała go apokaliptyczna wizja zagłady, która czyniła zeń Antychrysta. Zrodlo: http://awika-tarot.blog.onet.pl/2,ID135391183,index.html

http://www.uam.es/otros/geb/images/sello%20GEB.jpg

Ju Szu G

JuJu - Niebo Burza Szu - Powietrze Tefn - woda/wolgoc (feng shui) G - Ziemia

Widzialam dzis 2 tecze wracajac pociagniem z pracy, a jedna byla silna, gdy druga slaba, ledwo widoczna i chwila moment obie zniknely, a zajmowaly caly horyzont na tle blekitnego nieba.

Niebo jest juz inne, niz keidys. Duch Jezusa jest w niebie. Kto zechce widziec, ten zobaczy. Kto nie widzi Ducha Swietego w niebie, ten podda sie rozpaczy.....

Musze powiedziec, ze jestem bardzo szczesliwa, mimo iz wiele moich mrzonek z mlodosci sie rozwialo. Podoba sie mi ten facet, ktory rozwiazal od niechcenia matematyczne zadanie za kilka milionow dolarow i zrezygnowal z nagrody.

Do tej pory nie mozna opisac ruchu materii na tyle, by przewidziec huragany z super dokladnoscia miejsca, a przeciez Einstein tyle dal do myslenia, ze powinno sie go bardziej szanowac. Jestem zdania, ze swiat trojwymiarowy mozna beznamietnie i od niechcenia obserwowac z innego wymiaru.

Co wiecej, jestem zdania, ze swiat czterowymiarowy mozna obserwowac z innego wymiaru.

Co wiecej, jesli znajdziemy wszechswiat, wktorym, to co u nas jest koncem, tam jest poczatkiem, to wiemy widzac tamten poczatek, co bedzie na koncu u nas.

Gdy mowie o super dokladonosci, mam na mysli super dokoladnosc, dokladnosc dokladnosci, taka, miniaturowa dokladnosc dokladnosci, co do dokladnosci koeljnej dokladnosci.

Te dokladnosci widza w powietrzu.

To sa takie rurki, ktyrymi mozna wejsc i znalezc informacje o tym, co nas in eter esuje (probki danych z wielkich odleglosci swiatlo-wodowych, w ktorych sie odbijaja inne dane, tez te z przestrzeni wielu indywidualnosci - gdzie kazdy jest indywiduum, lecz w czesci wspolnej zaleznosci gravitacyjnej z brakiem znajomosci, ten brak znajomosci to pasma czarnych dziur powodujace zalepianie sie szkodliwych wibracji, a laczac sie w czesc wspolna ze zbiorowa wibracja lekowa, wtedy nastapic moze skok kwantowy i w pasmie tym wpadaja do punktu braku swiadomosci i pojawiaja sie gdzieindziej.

Gdy zejdziemy swiadomoscia do poziomu komorki, odnajdujemu w komorce zywe informacje, dlatego jestem przeciwna aborcji.

Jest zbyt grubo ciosany.

jelsi ktos zna kod do moejo pisma, to moze to bardziej sprecyzowac.

http://www.youtube.com/watch?v=Bk0w3_fbv2I

Tak, to sa fragmenty.

Dlatego, gdy matematyka zeszla w kodowaniu do poziomu mniejszego od elektronu, to bedzie wiecej rozumiala.

Pewnie stwierdzili, ze mam cykliczny autyzm.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 58
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.