| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| nie wieże... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 34 |
|
jak mi ktos dostarczy informacji niepodważalnych to uwierze że jest ufo kiedy są zloty jakies żeby pogadać na ten temat czekam jak cos to klikać 4952004 jaro
|
|
|
Jasne że nikt tu na forum nie wyśle ci głowy ufoka. Ty też pwewnie wierzysz w rzeczy których raczej w żaden sposób nam nie udowodnisz chyba ze jestes skrajnym ateistą i wnic nie wierzysz- ale to już inna bajka...
|
|
|
wystarszy ze bedziesz wierzył ze cos takiego istnieje, moze zwroce sie dość w złą stronę - to tak jak z religią katolicką - opieramy swoją wiarę (wierzący) na tym co jest w Biblii, czyli na tych wszystkich dogmatach bla bla bla itd. Tak więc oprzyj swoją wiarę na jakiejś książce o ufolach lub jakiejś opowieści i tyle, reszta przyjdzie sama. :D
|
|
|
Czasami pewnych spraw nie można udowodnić.. dlaczego tak materialnie człowiek rozumuje? Wszystko co zaistniało.. musi mieć swoją odpowiedź w odniesieniu do materii!? Wiadoma sprawa, że cieżko wyjaśnić nam takie zjawiska... poczytaj więcej na temat pojawień UFO w Belgii... cieżko zaprzeczyć tym wydarzenią, zwłaszcza ze tą sprawą zajęlo sie wojsko! Ale wracajac do dowodow... dlaczego na niektore sprawy nie ma dowodow.. a sa tylko ich przejawy wzgledem odniesienia? Np: kochasz swoja matke? Udowodnij mi ze posiadasz to uczucie do niej!!! Przejawem tego tylko beda slowa, czyny... ale uczucia nie udowodnisz! Wiec jak chcesz posiadac dowody na cos.. co moze przewyzszac nas technicznie i duchowo?
|
|
|
Powoli ,bez pośpiechu i z rozwagą .Dobrze że nie jesteś łatwowiercą ,znaczy że nie popadasz w fanatyzm jakiejś informacji czy teorji.Chcesz dowodów o UFO,najpierw sam sobie określ co twoim zdaniem tak się nazywa UFO.Proponuję prześledż opisy nie tak dawnych wydarzeń z Medugorie [objawienia] ,przeczytaj różne książki o tym a następnie popatrz na TEMAT zapominając że jesteś takiej czy innej wiary.Medugorie to m,asowa obserwacja tego samego zjawiska przez wielu a następnie opowiedziana przez wielu ,obserwowane owe objawienia -były równierz przez naukowców-taki cichy filozoficzno-naukowy wywiad.Jak myślisz -czy mogło wirować Słońce -jak opisali wierni?,-a wirowało napewno!!!,-tylko czy to było Słońce???-itd,-itp.powodzenia w dochodzeniu.-sorki za ort.
cze.
|
|
|
:) No a ja wierzyłam w UFO jak tutaj przyszedłem ale teraz moja wiara osłabła zdecydowanie... :)
Pax vobiscum :)
|
|
|
Bracie,-ja nie sugeruję że w Medugorie było tylko ufo,tylko że to co wirowało -nie było Słońcem.Tego faktu nie wolno pomijać w owych [objawieniach],które są faktem.Przytoczyłem te nie tak odległe wydażenia by podkreślić że [KTOŚ]-ma swą moc by uczynić to co bezsprzecznie miało miejsce w Medugorie.Dla mnie osobiście owe wydażenia -to konkretne dowody na to że nie jesteśmy sami w kosmosie,zaś istota samego BOGA-jest znacznie trudniejsza do zgłębienia niż ufozjawiska.
Tak sobie myślę że istota samego bytu-BÓG,jest tematem rozmyślań zawodowych fizyków-,tych którzy chcą [ustalić] unifikacje pola.
cze.
|
|
|
Hmm... duchu... Medjugorje wg mnie to cuda związane z Bogiem. No ale znów tutaj nie dojdziemy do ładu.
Hmm... wirowanie Słonca faktycznie może wydawać się zjawiskiem UFO. Ale mimo wszytko nie można tego dokładnei określić. Zresztą - dowodu na UFO nie przedstawi nikt dopóki UFO samo nie przyleci i nie powie: "Jesteśmy".
Hmm... sytuacja znów jest podobna... zauważ duchu, że Katolicy mają dowody na istnienei Boga a każdy ksiądz woła z ambony że nie możemy chciec dowodów na istnienie Boga... co najciekawsze dowody znajdziemy na każdym kroku... objawienia, cuda, człowiek - to są dowody.
Tak samo jeśli chodzi o UFO. Gdybym miał uwierzyć dowody same by mi się nasunęły. I o Paradoksie ojcze byłyby to te same dowody co na istnienie UFO. Albo podobne...
Idąc dalej: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... teraz trzebaby rozstrzygnąć które miejsce jest dobre... wg mnie nei można tego określić bo każdy powołany jest do innego miejsca...
Trzymajcie się ciepło :) pax vobiscum :)
|
|
|
Można jednak definitywnie określić ,że to nie Słońce wirowało,właśnie chciałem zwrócić uwagę na ten bezsporny fakt.Rozstąpiło się deszczowe niebo a w kierunku gdzie powinno się świecić Słońce ,świeciło coś co zostało przez wiernych [wzięte] jako Słońce.Wirowało TO coś dookola własnej osi, hybotało i wykonywało [piruety],niemal doprowadzając obserwatorów do paniki i przeogromnego strachu przed upadkiem owego [słońca] na Ziemię.Nagle ktoś dostrzegł wyżej w oddali na niebie- kilka ciemnej barwy -obiekty,ktoś z wiernych wykrzyczał że to [koraliki Matki Boskiej] i tak zostało.Ubrania i gleba podmoczone deszczem ,w bardzo dziwny [szybki]sposób wyschły.Myślę że gdyby Bóg chciał nam coś przekazać to by poprostu wybrał bardziej komunikatywny sposób,który by jednoznacznie określił AUTORA przekazu.Zapewniam Bracie że jeśli Bóg zechce coś komuś powiedzieć ,to mu powie w sposób który Bogu przystaje i nie będzie gdybania typu-kto komu co i dlaczego.
pozdrówka -cze.
sorki za ort.
|
|
|
Duchu... właśnie podjęliśmy temat, który własciwie zrozumiałem stosunkowo niedawno... powiem co czuję i jak myślę.
Więc... człowiek niewierzący nie uwierzy w Boga nawet jeśli wszyscy Święci, Aniolowie i sam Bóg przedefiladują przed nim. taki człowiek będzie się upierał że to sen, zjawa, mara, wplyw jakiegoś oparu, grzyby, chwilowe zaprzestanie pracy mózgu, przekaz podprogowy, telepatia, inny człowiek, energia jakaś, poprzebierani ludzie, UFO... takiego człowieka nie przekona dowód...
To jest sedno... WIARA JEST NIEUDOWADNIALNA... To co dla mnie jest ewidentnym znakiem obecności Boga ( toczyło się w Boskiej atmosferze ) dla Ciebie jest czymś innym. Zupelnie innym. Dla mnie to wydarzenie jest perfekcyjnym dowodem, kolejnym, jdenym z milionów. Ale dla Ciebie nie... bo uwierzyć trzeba bez dowodów. Tym cechuje się wiara.
|
|
|
I znów ta paralogika!!!
Brat:"[...]takiego człowieka nie przekona dowód..."
Brat:"To jest sedno... WIARA JEST NIEUDOWADNIALNA..."
Brat:"Dla mnie to wydarzenie jest perfekcyjnym dowodem"
Brat:"uwierzyć trzeba bez dowodów"
Brat:"[...]takiego człowieka nie przekona dowód..."
Jaki dowód???? Jeśli nie bierzesz dodatkowo pod uwagę prócz możliwości, że to w rzczywistości był Bóg, Aniołowie, Wszyscy święci, itd., tego, że to mogło być " sen, zjawa, mara, wplyw jakiegoś oparu, grzyby, chwilowe zaprzestanie pracy mózgu, przekaz podprogowy, telepatia, inny człowiek, energia jakaś, poprzebierani ludzie, UFO", (inne) - to sam się na siłę ograniczasz. Jakoś nie mogę w to uwierzyć, że naprawdę NIE BIERZESZ TAKICH EWENTULANOŚCI POD UWAGĘ?? Powiedz mi wprost, Bracie - bierzesz taką możliwość pod uwagę czy też nie bierzesz? ( Jeśli nie bierzesz, to dlaczego większość tzw. cudów, objawień, itd., jest nie uznawana przez KRzK?)
Pozdrawiam
|
|
|
Old :) wyjęte z konekstu te zdania są niezrozumiałe.
jeśli nei będziesz chciał mnie zrzoumieć to nie rozwieniesz się Old :)
Postaraj się i zrozum.
Zakładając ze Bóg istnieje otrzymuję dowody. Musze coś załozyć aby uwierzyć, kiedy już założę dowody same przychodzą.
Jeśli nic nie zakładam i rozpatruję na trzeźwo to faktycznie - wiara jest nieudowadnialna.
I stąd prosty wniosek:
Uwierzyć trzeba bez dowodów, a kiedy już uwierzymy to dowody same się objawią.
Hmm... jeśli chodzi o moje prywatne zdanie... szczerze nigdy nad tym nie myślałem... to gdybym otrzymał objawienie nie wiem co bym zrobił. Starałbym się wszelkimi mozliwymi sposobami sprawić aby było ono nieprawdziwe i było tylko złudą. Boję się tego. A potem na pewno poszedłbym do księdza ( co zresztą wynika z tego w co wierzę ) i tam szukałbym pomocy. Zresztą wszytko zależałoby od tego co otrzymałbym w obajwieniu. To moje prywatne zdanie.
Wszytskiego dobrego :) Pax vobiscum :)
|
|
|
Brat:
"Zakładając ze Bóg istnieje otrzymuję dowody. Musze coś załozyć aby uwierzyć, kiedy już założę dowody same przychodzą.
Jeśli nic nie zakładam i rozpatruję na trzeźwo to faktycznie - wiara jest nieudowadnialna."
No i kto by pomyslal:: Brat biegal juz nago z lustrem po lesie :)
|
|
|
Old :) Czytam faktycznie tylko tematy, w których mogę podyskutować. Hmm... niestety nie mam czasu na wiecej :)
|
|
|
Eeee, coś ściemniasz Bratku... Nie możesz dyskutować w temacie "Wyprawy Krzyżowe fakty i mity"? I dlatego go nie czytasz? O stygmatach także nie możesz?
|
|
|
Hmm... mogę, ale już i tak na wielu dyskutuję... a nie chcę włanczaćsię w połowie dyskusji jeśli nie muszę.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 34 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |