| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Filozofia i silniki magnetyczne | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 27 |
|
Kim jestem?
Dokąd zmierzam?
Podstawowe pytania które każdy powinien sobie zadać.
Jeśli kogoś nie interesuje ten pierwszy temat, to może zastanówmy się czy kiedy kolwiek istniały V7 czyli latające talerze/spodki, czy jak chcecie je znazywać, na czym opieracie swoje przekonanie ze istnialy, wiem ze ten temat byl na tym forum walkowany przez lata. Ale na jakich dowodach i przez kogo ludzie wierzą ze cos takiego istniało? Nie ma na to dowodów, wszystkie zdjęcia mogą być wyretuszowane, wymalowane, plany mogą być narysowane i podpisane ze to tajne niemieckie, piszemy ksiązke wlepiamy owy plan - atmosfera tajemniczosci, niesamowity tekst jak to babcia Egenia ta od Zbyszka widziała latający spodek z czarnym krzyżem lub sfastyką i znów mamy kolejny mit - mit latającego talerza.
Ciekawe czy ktoś z was mnie zagnie? :) Wesołych życze - świat oczywiście, nie spodków :)
|
|
|
Witam Cię:) [ na początku wspomnę, że nie mam zamiaru zaginać;)]
Istnienie UFO, albo jak Ty to sobie nazywasz-V7, może ale nie musi istnieć. Wspominasz o niby tajnych niemieckich planach, zdjęciach, które mogą być tylko mistyfikacją. I tutaj masz po części rację. W sumie, to każdy człowiek mógłby sobie coś takiego stworzyć, ale oprócz przekrętów, znajdą się jesze uczciwi ludzie na tej Ziemi:) Nie wiem, czy kojarzysz sprawę z Rosweel (tam się rozbiło najprawdopodobniej UFO, tylko rząd USA utajnił całą sprawę...) Jeśli jesteś sceptykiem w tej sprawie to możesz poszukać, na innej działce [mam na myśli Twarz na Marsie, Trójkąt Bermudzki i Wielką Piramidę].
Jak będziesz chciał to możesz wejść na:
www.ufoinfo.pl/index.php?id=83
Pozdrawiam:)
|
|
|
Przede wszystkim chciałbym wyrazić sprzeciw wobec używania sformułowań typu: "wierzę w V7". Tu nie ma "wierzę" albo "nie wierzę". Raczej: dopuszczam taką możliwość, zachowując sceptycyzm.
Zdjęcia można podretuszować, świadectw osób postronnych nie brać poważnie, a akta sfałszować. Ale nie sfałszuje się budowli wzniesionych w Górach Sowich, co do których wciąż nie wiadomo, do czego mogły służyć, skoro sprzęt do budowy V1 i V2 jest znany i ma o wiele mniejsze wymiary i zapotrzebowanie terenu. Nie wiemy, do jakich doświadczeń służyły bunkry, gdyż dokumentację zabrali Sowieci "wyzwalając" Ziemie Zachodnie. Należy sobie zadać pytanie nad CZYM pracowali Niemcy, skoro potrzebowali aż tak ogromnego zaplecza technicznego ? Dlaczego odchodząc wysadzali wszystko zacielke, niszcząc aparaturę, podczas gdy np. Wolfschantze (kwatera główna Hitlera) ucierpiał tylko w wyniku ataku aliantów ? A przecież, na rozum biorąc, zawierała znacznie ważniejszy sprzęt - całą aparaturę łącznościową do porozumiewania się ze sztabem - urządzenia kodujące, szyfratory, książki kodów, najnowszą aparaturę elektroniczną...
Zestawiając te wszystkie fakty, wątpliwości i brak uprzedzeń należy się poważnie zastanowić O CO TAK NAPRAWDĘ CHODZI...?
[%sig%]
|
|
|
Weroniko dzieki wielkie za stronkę, kolega ją prowadzi :)
Nie możesz mi powiedzieć na 100% że w Górach Sowich były produkowane takie rzeczy. Oto kilka hipotez które się wiążą z Gorami Sowimi (niem. Eulengebirge):
- schron dla Hitlera i wyższych dowódców,
- schron na żywność, magazyn broni i amunicji,
- hale produkcujne V1-V2 - kiedyś znalazłem w niecie kilka zdjęć z hal produkcyjnych V1 i V2 gdzieś w Niemczech, hale wykute w skale.
- ewentualnie centrum dowodzenia frontem,
- ostatnie to fabryka czegoś innego.
- i jeszcze jedna, każdy może ją wymyślić - (?)
"(...) Nie wiemy, do jakich doświadczeń służyły bunkry, gdyż dokumentację zabrali Sowieci "wyzwalając" Ziemie Zachodnie. Należy sobie zadać pytanie nad CZYM pracowali Niemcy, skoro potrzebowali aż tak ogromnego zaplecza technicznego. Dlaczego odchodząc wysadzali wszystko zacielke, niszcząc aparaturę, podczas gdy np. Wolfschantze (kwatera główna Hitlera) ucierpiał tylko w wyniku ataku aliantów ? A przecież, na rozum biorąc, zawierała znacznie ważniejszy sprzęt - całą aparaturę łącznościową do porozumiewania się ze sztabem - urządzenia kodujące, szyfratory, książki kodów, najnowszą aparaturę elektroniczną..."
Na jakich publikacjach oparłeś się te zdania? Od kilku lat interesuje się poważnie bunkrami, schronami, architekturą obronną (fortyfikacjami) :) nie tylko w Górach Sowich. Wiesz co jest najgorsze? - Że ludzie lubią tworzyć mity i legendy, podchodzisz do wieśniaka który nie jest doinformowany i zaczyna Tobie wmawiać że jakie to tunele, przejścia, korytarze tam są, które w rzeczywistości nigdy nie istniały.
Kto to wie że Armia Czerwona to wszystko zabrała, a może Niemcy zdążyli to wywieść, nikt na te pytania nie odpowie. Jakie szyfratory, na co po co szyfratory. Opierasz swoją wiedzę na kilku publikacjach badaczy którzy uwierzyli w Legendy Ludowe, które narosły wokół tej sprawy.
Tu warto przeczytać pewną książkę - "Syndrom V-7" Bartosza Rdułtowskiego, świetna książka, która powinna przetrzeć Ci oczy.
Ja nawet nie potrzebuje Twojej odpowiedzi, bo odpiszesz ze ja się myle, bedziesz trwał przy swoim, będziesz zasilał całą rzeszę ludzi którzy wierzą w to czego tak na prawde nie było. Ludzie szukają to co ciekawe, co fascynujące, to co tajemnicze - taka ludzka natura - chęć i poszukiwanie prawdy. Lecz kiedy możemy opierać podstawy swojej wiedzy na dany temat, nie wiedząc czy ta poznana prawda jest prawdziwa?
Też mogę zrobić coś takiego, puszczam plotkę że coś takiego było, wmawiasz przez kilka lat ludziom, wydajesz publikacje coraz więcej osób przekonuje się że coś w tym jest, jest to tajemnicze, nie wyjaśnione. A ty zbierasz tylko kasę. Oczywiście nie zaprzeczam że tam były produkowane V1-V7, tylko chce mieć dowód.
Na koniec coś ciekawego: czy wiedziałeś że na terenie Polski przed rokiem 1989 stacjonowały pojazdy z głowncami jądrowymi? A przypomniało mi się, popatrz się na Borne Sulinowo - kolejne niesamowite miejsce, ile ty tam masz powierzchni urzytkowych i wszystko na otwartym terenie, wogole nie ma skał ani gór a jednka jest. :D
|
|
|
Sens życia… i V7 fajnie, już czuję się tu, jak u siebie :)
Do komentarza Leta jeszcze dodam swój, gdzie zaginęły prototypy (czy raczej oryginały) V7.
Są teorie iż zabrano je na jeden z biegunów, brr zimno…
Gdzieś czytałem o ekspedycji którą wysłano zaraz po wojnie, na biegun północny (chyba), jeden lotniskowiec, samolotów, ludzi, zapasów, sporo, oficjalnie ekspedycja poszukiwawcza (ratunkowa), z tego co pamiętam odwołana (oficjalnie: z braku środków) no cóż, śmiem wątpić choć dowodów nie mam, moim skromnym zdaniem, COŚ ich tam wytłukło, rzecz jasna tylko jeden lotniskowiec, więc można wysunąć wniosek iż były to konwencjonalne siły niemieckie, pozostałości po wojnie, ale czy w tedy nie wezwano by posiłków do ich eliminacji, ale najwyraźniej chciano po cichu sprawę załatwić.
Nie znam szczegółów tej operacji, ale wiem iż są tu tacy którzy mogą je znać… może kulisy tej wyprawy dostarczyły by dowodów, lub poszlak…
Weroniczka
Może masz rację, skoro UFO jest faktem, to nie ma powodów na odrzucenie V7 jako nierealne…
Tofikowaty
Są dziś tacy którzy niemieckie obozy zagłady i inne oczywiste dziś sprawy wkładają między mity twierdząc: „Że ludzie lubią tworzyć mity i legendy” i uważają iż obozy niemieckie to były tak naprawdę ośrodki wypoczynkowe dla żydów, w każdym razie kuracje odchudzające mieli tam niezastąpione :)
To jest wytłumaczenie na wszystko, to o V7 to teoria, jedna z wielu, i jaka w tym tajemniczość, no chyba że ktoś jest maniakalnym łowcą tajemnic i sam tworzy sobie wokół sprawy otoczkę tajemniczości…
Trzeb mieć na wszystko własne zdanie i korygować go jeśli dostaje się nowe poszlaki, dowody.
dowodów jednoznacznych i konkretnych nie spodziewał bym się, zdjęcia, raporty wywiadowcze, opinia uczestników wydarzeń, schematy konstrukcyjne, opracowania naukowe na temat realności projektów V7 nie są przecież żadnym dowodem, mogą być sfabrykowane, sfałszowane, a ludzie niedouczeni i ciemni…
Pytam jakiego dowodu się spodziewasz, chcesz żeby ktoś ci V7 pod dom przytachał, czy wolał być żeby przyleciał sprawnym egzemplarzem, nie ma sprawy zaraz wezmę stu milowe buty i skoczę na Antarktydę poszukać szkopów co tam od wojny siedzą, podprowadzę im jeden V7 i wpadnę do ciebie z wizytą :) a może wolisz wykopanego nazistowskiego naukowca który ci opowie nad czym tam pracowano :) pasuje :)
„do wieśniaka który nie jest doinformowany i zaczyna Tobie wmawiać że jakie to tunele, przejścia, korytarze tam są, które w rzeczywistości nigdy nie istniały” a skąd Tofik wiesz że nie istniały, kopałeś tam gdzieś, czasem ludzka pamięć jest zawodna, tunel może być daleko od miejsc które dziś ci ludzie wskazują, czy to że nie ma go dokładnie tam gdzie pokazali oznacza iż nigdy nie istniał, nigdy nie będziesz miał pewności, jeśli czegoś nie odnaleziono to nie znaczy iż to nie istniało :)
|
|
|
„Ja nawet nie potrzebuje Twojej odpowiedzi, bo odpiszesz ze ja się myle, bedziesz trwał przy swoim” – to działa w obie strony :) więc nie piszcie takich głupot :(
________________________________________
Aeria Gloris!!!
|
|
|
Osobiście jestę sceptykiem wszelkich informacji tylko dlatego że są [głośne] .Na temat V7 moim zdaniem to tyle warte ile amerykański eksperyment [filadelfia] -ten z okrętem ,czyli nic nie warte informacje a nawet nie logiczne,co do info o twarzy i piramidach na Marsie -to można inne formy namierzyć -to sprawa cieni,-to nie to o czym się pisze .Mało powiem że nie wierzę w to o czym czytałem na temat katastrofy w stanie Nowy Meksyk,z 1947 roku.Myślę ży by coś zasłonić [faktycznego] to najskuteczniej powołać mit w który zaplącze się [początkowo] nawet obcy wywiad,-i efekt został osiągnięty.Sam opis choćby eksperymentu i konsekwencji -[Filadelfia] jest śmieszny i nie logiczny,podobnie jak niby przecieki tajnych niegdyś agentów tzw. grupy MJ12,która niby miała być od spraw zatajenia kontaktów Rządu USA z obcymi itd.Dzisiejsza obserwacja techniki ,nie wskazuje na jakieś rewelacje w postępie a których nie byliby w stanie dokonać Ziemianie.Jednak to czym jest UFO i to że jest faktem pozostaje kulawą nogą dla naukowców a nawet filozofów-o kościele nie wspomnę nawet a przecie to w Starym Testamencie można [trafić]na opisy mówiące o synach bogów i o gigantach czy o przybyszach z niebios,to znaczy że TEMAT jest ciekawy nie od dziś .sorki za ort.
cze.
|
|
|
Fajnie Duchu, fajny sposób oddzielania prawdy od fikcji, jeśli o czymś jest głośno to jest to fałsz???
A co do projektu Filadelfia (gdzieś tu jest błąd w pisowni ale co mi to…) mi się on wcale nie wydaje taki nierealny a jego skutki??? Ciężko o tym mówić jeśli nie zna się charakterystyk pola jakie w tedy zastosowano. Ja to widzę tak, masz kadłub statku (ferromagnetyk), i bardzo silne pole elektromagnetyczne, czego ci jeszcze trzeba do zagięcia fali świetlnej (i kto wie czego jeszcze).
Co do działania na ludzi, nie jestem specjalistę ale nasze całe ciało (jak zresztą cała materia) składa się z cząsteczek mających własne pola elekromagnetyczne, które są w stałym ruchu, więc nie widzę w tym nic dziwnego iż tak silne pole może oddziaływać nawet na tą pierwotną strukturę, pyzatym cząsteczki posiadają zdolność „uczenia się” więc zadziaławszy na nie może dojść do samo powtórzenia (cząsteczki naszego organizmu mogą się „przemagnesować” i zacząć emitować pole zbliżone do pola użytego w eksperymencie)…
Każdy ma swoje opinie na ww tematy, wskazałem tylko teoretyczną możliwość zaistnienia takiego eksperymentu, oraz własną opinię iż eksperyment ten był faktem, ja także nie mam nic ponad was i nie wiem czy na 100% tak było, powtarzam tak mogło być, a według mojej oceny było.
Pozdrawia
Sew
________________________________________
Aeria Gloris!!!
|
|
|
Sew mój post nie odnosił sie do Ciebie ale do Leto, ale mniejsza oto. Mówisz tak jakbyś widział V7 przed swoim domem, zrozum nigdy czegoś takiego nie było, ale i tak mi nie uwierzysz. Przeczytajcie Syndrom V7 i skonczy sie ten temat.
Moze to wiadome : co napiszkażdy pisze to co wie, to co wyczytał, ale czy to co wyczytał było potwierdzone przez nazaprzeczalne dowody? Ze np. V7 istniało, jakies opisy ktoś skąds wyciągnął kilka rysunków i powstał mit na skale całej Polski, oczywiście Nie do wiary podjęło temat, zazwyczaj dużo maniaków to ogląda to będzie dlaej wierzyć że były takie statki.
Co do wieśniaków z tunelami, ja mam doskonały przykład, ale nie chce podawać miejsca, które wiąze sie tez z moim miastem zamieszkania. Ludzie tak wierzyli w tunele ze zaczeli kopać, przyszedł gość pokazał im plany "budowli" oryginały i tylko mógł się śmiać z tych idiotów, jak czasem ludzie są naiwni ze znajdą skarby.
|
|
|
Pojmij Tofik że ja ciebie doskonale rozumiem, przeczytałeś książkę w której gość ośmiesza V7 udowadniając jego nieprawdziwość, może też inne niewyjaśnione sprawy wkłada między bajki, a ludzi którzy się nimi zajmują nazywa naiwniakami… ty także masz na ten temat wyrobione własne zdanie…
„zrozum nigdy czegoś takiego nie było” – ja nie twierdzę że na 100% było, i nie chodzi tu o rację czy jej brak, po prostu ty także nie możesz być pewien na 100% że to fałsz, ty także nie masz niepodważalnych dowodów na fałszerstwo :)
„Przeczytajcie Syndrom V7 i skonczy sie ten temat” „ale czy to co wyczytał było potwierdzone przez nazaprzeczalne dowody?” – sam sobie tu odpowiedziałeś :)
„pokazał im plany "budowli" oryginały” – co u ciebie oznacza ORYGINALNY, ja czytałem wiele ksiąg np. Biblia, każda jest najwierniejsza i oryginalna a mimo to różnią się od siebie, niekiedy bardzo znacznie… a niektóre tłumaczenia pozabiblijne tych samych tekstów, są wręcz oszałamiająco różne od post kleryckiego…
„jak czasem ludzie są naiwni ze znajdą skarby” – o ile pamiętam temat nie był o naiwności ludzi, bo wtedy byłby niewyczerpalny. Za kilka dekad cały sposób postrzegania świata może się diametralnie zmienić, a wtedy ludzie przyszłości nas będą uważać za niedouczonych i skrajnie naiwnych – Wszyscy mają rację tylko jedni mają ją wcześniej a drudzy później.
A i jeszcze do Ducha
„Dzisiejsza obserwacja techniki ,nie wskazuje na jakieś rewelacje w postępie a których nie byliby w stanie dokonać Ziemianie.” – Moje obserwacje mówią coś innego, postęp techniczny w naszym stuleciu był ogromny, i ja uważam iż jest kilka wynalazków które nie mają rodowodu, urodziły się z nicości i niezauważenie weszły do naszego życia, bez zbędnego szumu, bez kolorowych zdjęć na okładkach technicznych czasopism, po prostu zaczęły być używane i tyle a my tego wprowadzenia nawet nie zauważyliśmy, jak myślisz Duszku ile by ci wyciągał dziś Internecik łączony tylko na klasycznych przewodach elektrycznych??? A rządy państw nie wprowadzą wszystkiego na raz, posiadając taką wiedzę raczej działali by tak jak dziś, wyciągając z szuflady co kilkanaście lat nowszy projekt, tak żeby starocie się dobrze sprzedały.
Dlatego właśnie wszystkie nagłośnione sprawy eksperymentów przekraczających możliwości dzisiejszej technologii są przez te rządy ośmieszane, gdyby przyznali się do takich eksperymentów, automatycznie oznaczałoby to przyznanie iż posiadają i ukrywają zdobycze wyższej technologii…
I kto jest bardziej naiwny, ten co słucha, czy ten co odrzuca…
Pozdrawia
Sew
________________________________________
Aeria Gloris!!!
|
|
|
Wszyscy są naiwni tylko każdy na swój sposób…
________________________________________
Aeria Gloris!!!
|
|
|
Nauka-[fizycy] obserwuje tylko pochodne grawitacji ,nie zna struktury samego pola ,dlatego owo pole nie zostało określone, bo podstawą owego pola jest m.innymi wszechobecna grawitacja ,zatem kiedy np.czytam określenie typu -[silnik antygrawitacyjny]-to tak jakby uw ktoś znał strukturę pola-zatem nie logiczne jest budowanie silnika antygrawitacyjnego -nie znając istoty grawitacji.Czyli rakiety nośne dla wypraw kosmicznych są wykładnikiem wiedzy współczesnej o możliwościach jakimi dysponuje obecna technika -[wiedza],patrząc na problemy tzw. masy startowej-[zmora lotów kosmicznych],nasówa się logiczny wniosek na temat wiedzy FIZYKÓW o nośnikach i paliwach ,jakimi dziś dysponuje człowiek.Nie sądzę by np.naukowcy mocarstw, mieli by zataić lepsze nośniki czy sposoby pokonywania ziemskiej grawitacji,zważywszy na ewentualny postęp jaki by wynikał z posiadania wiedzy o np. napędach nie ziemskich obiektów,czy magnokraftu o którym niby wszyscy wiedzą a jednak nikt tego nie wykonał-niby [to] takie proste.Dla mnie ciekawe są opisy latających statków tzw.-wiman,kiedy to w przeszłych czasach ,człowiek je zaobserwował,tyle że przybywali na owych wimanach [synowie bogów]-a nawet sami bogowie i jednak do dziś nie dane było komukolwiek zbudować takie latadełko o niewielkiej masie startowej a które poleci między gwiazdy a nawet powróci,-na jakich zasadach?,na jakim paliwie? może paliwo nie jest istotne?a sama wiedza o istocie grawitacji-[pola]?.Naukowcy nie próżnują oni chcą to zbadać ,dlatego badania na podstawowych cząsteczkach elementarnych,nie ustają i są bardzo KOSZTOWNE,-takie moje zdanie ,może się mylę lecz intuicja i logika ,nie pozwala mi dać wiarę w magnokraft prof. Pająka,ani w pędnik Lągiewki itp.
|
|
|
>> ile by ci wyciągał dziś Internecik łączony tylko na klasycznych przewodach elektrycznych???
Ciekawe pytanie ;] No jeżeli jeszcze po tych kabelkach jednocześnie miałaby być przesyłana energia elektryczna to modemy takowe działają do 10 megabit/s, ale jeżeli nie to fiu fiu teoretycznie szybko mogłoby być :) inna sprawa to kwestia kosztów ale tu chyba nie o tym temat ;]
|
|
|
„takie moje zdanie ,może się mylę lecz intuicja i logika ,nie pozwala mi dać wiarę w magnokraft prof. Pająka,ani w pędnik Lągiewki itp.”
No i popatrz duchu, znów dyskusja oparła się o wiarę a nie wiedzę, ale od początku…
„nie logiczne jest budowanie silnika antygrawitacyjnego -nie znając istoty grawitacji” – Niejaki H. Ford też był nielogiczny budując samochód (jak to możliwe, przecież najdoskonalszym tworem jest koń, i żaden wóz bez konia nie pojedzie)[a jednak jeździ], przecież nie mógł znać istoty napędu spalinowego, po prostu doszedł do wniosku że jeśli posiada paliwo, to potrafi także okiełznać jego moc, i z jego nie logiczności dziś mamy silniki spalinowe, co by to był za wielki wynalazek gdyby w chwili jego wynalezienia wszyscy naukowcy świata powiedzieli „oczywiście, przecież to oczywiste”
Wszyscy wynalazcy świata byli najpierw wyśmiewani, nawet z wynalazcy silnika odrzutowego naigrywano się jakoby jego wynalazek nie był w stanie sam siebie poruszyć z miejsca (przecież by napędzić samolot potrzebne są łopaty śmigła, o tym nawet dziecko wie)[a jednak lata], po prostu był to na owe czasy tak prostacki patent (a jednak na te teście próbnym nie dano mu pełnej mocy bo groziło to oderwaniem się od stołu próbnego i katastrofą), dziś już na szczęście wiemy iż takie nielogiczne wynalazki działają świetnie (po drobnych modernizacjach i badaniach)
I może tu jest problem, czołowe ośrodki na świecie nie chcą się zajmować napędami antygrawitacyjnymi, po wojnie takie eksperymenty prowadzony w USA ale po pierwszych UDANYCH eksperymentach, z lewitacją lekkiego prototypu prace nagle przerwano, i od tamtej pory jest o nich cicho, bardzo cicho, aż za cicho… jak na mój gust, Nie duszku oprócz pojedynczych ludzi nikt nie bada dziś napędu AT, ale dlaczego, czyżby ten problem dawno już został rozwiązany…
Pyzatym co powiesz o naukowych eksperymentach w których wykracza się poza dzisiejszą wiedzę akademicką, np. za pomocą tworów geometrycznych skutecznie manipuluje się rzeczywistością, co według dzisiejszej wiedzy jest nielogiczne…
„Nie sądzę by np.naukowcy mocarstw, mieli by zataić lepsze nośniki czy sposoby pokonywania ziemskiej grawitacji,zważywszy na ewentualny postęp jaki by wynikał z posiadania wiedzy” – według mnie właśnie dlatego jest to tak tajne, tak jak kiedyś A. Bomb, Technologia Stealf, czy nawet zwykły pospolity Harier, i wiele innych, przewaga militarna jak zwykle, kiedyś supermocarstwa straszyły się A bomb a teraz straszą się V7, czy jak to w angielskiej odmianie tam sobie nazwali… Są też głosy że jakoby USA i Rosja mieli tajne przymierze przeciw alienom, ale to z kolei mi się wydaje mało prawdopodobne, chodź w księgach pisze iż na końcu czasów, szatan ostatni raz zbierze swe demony przeciw Bogu (Bogom) będą walczyć i zostaną pokonani a wtedy bogowie zatryumfują i nastanie La Paradis… Czyż byśmy mieli walczyć przeciw stwórcom naszym którzy przybędą odebrać co ich, ale rządy państw nie oddadzą im władzy, ogłoszą że to inwazja na naszą ukochaną planetę, i zwiodą wielu, czyżby straszne demony i antychryst których się tak obawiamy mieliby być nami samymi, I stanie się koniec…
Jak powiedziała Weroniczka zobaczymy za 8 lat, a może gdy czas nastanie…
Pozdrawiam
Sew
________________________________________
Patrzcie w bojaźni - Aeria Gloris!!!
|
|
|
V
A jaką przepustowość miałoby takie łącze, jaki jest sens stosowania przez cały świat światłowodów??? Czyżby byli głupcami nie widzącymi oczywistych zalet tradycyjnej skrętki??? Czy też przewodów elektrycznych???
________________________________________
Patrzcie w bojaźni - Aeria Gloris!!!
|
|
|
Saw wierz mi mogłoby mieć całkiem dużą przepustowość ale jest to kompletnie nieopłacalne, właśnie dlatego że taniutka nitka światłowodu zastąpi cały gruby pęk takich kabelków. Ale nie chodzi tu o technikalia, sugerujesz że takie np światłowody nie mają rodowodu, ależ mają go jak najbardziej, tak samo jak skrętka tak samo jak kabelek telefoniczny. W tym nie ma nic nadzwyczajnego a że rozwija się to wszystko diabelnie szybko to przyczyna tego jest prosta - pieniążki.
|
|
|
Apropos nie pamietam gdzie ale czytalem super artykul na temat prototypowych zagadnien jezeli chodzi o przesyl danych... Otoz to wyda sie dziwne, ale zapewne slyszeliscie o samolocie z slinikiem wybuchowym, bodajrze nazywanym Aurorą, takie samo zagadnienie rzekomo mialoby zapewnic niesamowicie ultra szybki transfer internetowy wysylany za pomoca niezwykle silnych ale i niezwykle krotkich impulsow elektrycznych i co ciekawe z niewielka czestotliwoscia ruchu, bardzo mnie to zaskoczylo bo napisane bylo ze przy pomocy takiej techniki, mozna by osiagnac przy zwyklych swiatlowodach wydajnosc rzedu kilku tysiecy terabitow na sekunde wiec to jest juz cos!!!!!!! tam byly jeszcze inne ciekawe propozycje jak tylko znajde ten adres to podesle!!!!
|
|
|
V
Powiem wprost nie wiem jak jest ze światłowodem, nigdy nie węszyłem w tym temacie, a jeśli wiesz kto go opatentował to proszę przybliż ten aspekt, dziś jest bardzo trudno powiedzieć co jest dziełem człowieka a co nie, no ale jak piramidy i inne megalityczne budowle wybudowali ludzie, i to bez naszej (i tak prymitywnej) technologii, to już chyba nie można bardziej przecenić naszego gatunku.
Jak już mówiłem każdy na ten temat musi mieć własne zdanie, gdyż dowodów brak, moje jest następujące: „czerpaliśmy i nadal czerpiemy ze źródła wiedzy i technologii innych (wielu) cywilizacji”
________________________________________
Patrzcie w bojaźni - Aeria Gloris!!!
|
|
|
Sew http://www.fotonika.pl/files/swiatlo/chronolo.htm
1910 - Badania i prace teoretyczne nad światłowodami, Lord Rayleigh
1931 - Owen - Illinois wymyślają metodę produkcji włókien szklanych dla Fiberglas. - a potem już z górki
Coś mniej wiecej jak od telegraficznego drutu do kabla utp kategorii 6 :)
btw '1790 - Claude Chappe we Francji wynalazł "optyczny telegraf". ' to jest ciekawe :)
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 27 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |