| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Jak ludzie wyobrażają sobie Boga. | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 162 |
|
Istnieje wiele religii monoteistycznychtakich,
takich jak judaizm, chrzecijaństwo lub islam.
Każdy wyznawca religii monoteistycznej wyobraża sobie Boga na swój własny sposób. Może, wszystkie te religie dotyczš tego samego, jedynego Boga albo istnieje więcej niż jeden Bóg. Możliwe też, że jedna religia jest słuszna.
Co sšdzicie na ten temat?
|
|
|
Trzy te religie sš prawdziwe.Tak wierzy każdy muzułmanin.Bóg jest tylko jeden.I nie istnieje żadna trujca więta.
"Z pewnociš ci nie wierzš, którzy powiadajš: „Allach jest trzecim z trójcy”. Nie ma innego boga poza Jedynym Bogiem. I jeli nie odstšpiš od tego, co mówiš, z pewnociš spadnie na nich żałosna kara – na tych sporód nich, którzy nie wierzš."
|
|
|
boga nie na swój sposób tylko czuj go miłociš ja naprawde poszukuję może mi się uda szukajcie pozdrawiam Was riko
|
|
plankton68 |
|
z tš miłosćiš to tak jak by od tyłu najpierw daj a póżniej bierz
|
|
plankton68 |
|
jak bylam mala, wyobrazalam sobie Boga jako starego dziadka z wielka laska, potem jako dobrze zbudoanego, poteznego meszczyzne
a teraz hmmmmmmmmmmm...........?
|
|
http://s2.bitefight.pl/c.php?uid=96178 - daj sie ugrysc [b]widze ze duzo ma nicka z przedrostkiem dark, to ja bede miala darkshit |
|
Co, lub kogo, wyobrażacie sobie mylšc o Najwyższym Stwórcy? W waszym społeczeństwie nauczono was, że energia boga reprezentuje ródło, a energia żeńska reprezentuje jego wykorzystanie lub działanie. My twierdzimy, że jest na odwrót – to co kobiece jest ródłem, a to co męskie reprezentuje sposób jego wykorzystania.
To prawda, że Najwyższy Stwórca jest żeńskš wibracjš. ródło, takie jakim je znamy, jest wibracjš kobiecš. Męska wibracja, małżonek owego żeńskiego ródła, walczšcy o miłoć Bogini, został miliony lat temu rozszczepiony wskutek złego wykorzystania energii. Jestecie jednš z częci tej błędnie wykorzystanej energii. Bogini Matka podzieliła się na częci i przybrała wiele form, aby były one małżonkami wielu bogów. Pragnęli oni zaspokojenia, miłoci, chcieli znaleć się w matczynej wibracji, ponieważ to z niej pochodzš wszystkie twórcze siły życiowe.
Bogini obdarzona jest takš wiadomociš, która pozwala na wszystko. Jest ródłem, które utrzymuje wszystko razem, klejem stworzenia. Niektórym trudno jest nawet przyjšć tę koncepcję, nie wspominajšc już o jej zrozumieniu. Kobietom nie jest łatwo myleć o tej pełnej mocy istocie, która kršży w ich własnej krwi. Mężczyzn szokuje myl, że żeńska wibracja może być ródłem wszystkich rzeczy.
W najgłębszym jšdrze swojego jestestwa poczujecie troskę, dar i tajemnicę matki. Energia Bogini Matki przebudzi się i powróci. W tym dziesięcioleciu stwierdzicie, że wszystkie wasze religie opierajš się na błędnych założeniach. Wszystkie oparte sš na kontroli, na zimnym ruchu patriarchatu.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Bóg jest zjednoczonš mocš, pierwotnš i wiecznš. Ta moc jest autentycznš siłš, dzięki której powołane zostało życie, aby stało się jej towarzyszem i wędrówkš. Życie, które zostało powołane poddawane było wielu eksperymentom, aż nonik duszy został ukształtowany tak, że mógł wzišć czšstkę tej mocy do zewnętrznych, rozszerzajšcych się wszechwiatów.
Bezkształtna wiadomoć jest tš czšstkš Boga, której zmniejszono prędkoć z częstotliwoci stanu boskiego do indywidualnoci, gdzie może stać się autonomiczna i dowiadczyć wolnej woli. Wszystkie czšstki majš podobne częstotliwoci albo prędkoć wirowania (spin-rate) i sš one zdolne obniżyć swojš częstotliwoć na życzenie, w przypadku wejcia do membran wiadomoci, do których można wejć tylko po przybraniu formy. A więc bezkształtnoć staje się formš i zaraz przed wejciem w ciało, wiadomoć aktywuje szablon DNA stosownie do wymaganych przez niš dowiadczeń wewnštrz membrany rzeczywistoci, którš wybrała.
Boga można znaleć wszędzie, ponieważ jest zjednoczonš mocš, ale paradoksalnie, bycie zjednoczonš mocš jest także unikalne albo indywidualne. Fizycy tłumaczš, że we wszechwiecie odgrywajš rolę cztery podstawowe siły (moce): silna jšdrowa, słaba jšdrowa, grawitacji i elektromagnetyczna. Moce te sš faktycznie fasetami pojedyńczej mocy, bardziej pierwotnej (główniejszej) i absolutnie przyczynowej.
Leżšcym u podstaw (pierwotnym) celem istnienia jest poszerzanie i urozmaicanie form życia, w celu umożliwienia Pierwotnemu Stwórcy pełnej ekspresji i percepcji (postrzegania) życia. Gatunek ludzki jest jednym z niezliczonej liczby czujšcych form życia, których liczba i różnorodnoć wcišż ronie w całym kosmosie. Jest on jednym z atomów w Ciele Kolektywnego (wspólnego) Boga. W jego wiadomoci, rodzaj ludzki jest ograniczony w postrzeganiu wszechwiata całoci, z powodu zbytniego polegania na pięciu zmysłach. Zmysły te sš potężnymi siłami skupiajšcymi ludzki instrument na oddzielnej (pojedynczej) rzeczywistoci, tak jak maska nurka może skupiać jego uwagę na podwodnym wiecie.
Te inne wizerunki Boga zostały stworzone tak, że instrument ludzki może zgłębiać Pierwszego Stwórcę i krystalizuje obraz Niezrównanego Istnienia wystarczajšcy, by posuwać się naprzód przez Hierarchię i dostšpić perspektywy Suwerennej Całoci. Niemniej jednak to, co utrzymujecie jako Boga, nie jest Pierwszym Stwórcš, ale fasadš Pierwszego Stwórcy, rozwijanš przez Hierarchię jako zrozumiała interpretacja Pierwszego Stwórcy. Musimy wam powiedzieć, że te "interpretacje" sš niezmiernie nie utrafione w swym portretowaniu.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
- Czy Bóg stworzył wszechwiat?
- Tak. Bóg jest Przyczynš wszystkiego. Jest Wielkim Inicjatorem. Jest Zasadš, od której wszystko się zaczęło.
- Czy w zrodzeniu człowieka ma większy udział Bóg czy kosmici?
- Bóg. Bóg powołał do życia człowieczego Ducha. Od tej chwili Duch sam szuka dróg doskonalenia się. Jednš z nich jest umiejętnoć przejawiania się w materii, którš sobš ożywia. Samš materię mogš na różne sposoby ugniatać przeróżne istnienia, lecz tylko Duch może wpleć w niš życie. W przyszłoci także ludzkoć stworzy nowe gatunki, lecz życiem napełni je Duch i z woli Ducha tak się stanie.
Tak, formę człowieka stworzyły obce rasy, lecz to Duch Człowieczy zstšpił w niš, upatrujšc szansę dla własnego rozwoju. Człowiek Prawdziwy sam wybrał takie rozwišzanie.
- Czy to znaczy, że człowiek mógł wyglšdać zupełnie inaczej?
- Wyglšdał i wyglšda. Duch Człowieczy wciela się w różne postacie.
- Czy obecna postać ludzkiego ciała jest dobrym kompromisem między umiejętnociami Ducha a fizycznymi zdolnociami adaptacyjnymi?
- Tak. I to bardzo, choć stworzycielom formy przywiecały w czasie jej powstawania zupełnie odmienne cele.
- Czy kosmici chcieli uczynić z nas niewolników?
- I oni, i człowiek materialny jest marionetkš w rękach sił wyższych. Gra toczy się w wielu wymiarach i na różnych poziomach wiadomoci. Sš zaangażowane w niš siły stojšce niemal u kresu doskonałoci. Dla człowieka już samo uczestnictwo w tej grze oznacza awans. Na szczęcie siły opiekujšce się ludzkš rasš majš cele zbieżne z naszymi.
- Słyszałem, że ludzkoć jest najpotężniejszš cywilizacjš w Kosmosie. Jak to w takim kontekcie rozumieć?
- Ludzki Duch jest wielkš nadziejš wszystkich na zrozumienie wiadomoci i istnienia. Zwrócona jest na niego uwaga ras doskonalszych od ludzkoci. Już wiadomo, że to przez człowieka objawi się prawda ostateczna i że to on zjednoczy u kresu swej drogi całe istnienie w Bogu. To jedna z przyczyn przysposabiania naszego gatunku do przewodnictwa. Lecz na efekty tych przeobrażeń trzeba jeszcze długo czekać, choć wielu ma już o tym mgliste pojęcie.
- Czy ludzie żyjš także na innych planetach?
- Tak. Duch Ludzki przejawia się w swojej rodzinie na różne sposoby. Rozmaity wyglšd ciał, dopasowanych do istniejšcych na planetach warunków, niewiele tu zmienia. Jednak to Ziemia, a nie pozostałe wiaty, uważana jest za dom człowieka. Tutaj, w różnych wymiarach, zachodzš prawie wszystkie najistotniejsze zmiany zwišzane z naszš ewolucjš.
Mogę was zapewnić, że milowymi krokami nadchodzi radosny czas odrodzenia. Już dokonujš się w człowieku zmiany, które niedługo pozwolš mu poznawać rzeczywistoć na poziomie równym objawieniu. Wtedy zniknš liczne wštpliwoci, a człowiek przestanie się wikłać w bezzasadne spory.
- Dlaczego tak mało prawd było przekazywanych w wiekach wczeniejszych? Wasze słowa mogłyby bardziej przyspieszyć rozwój duchowy ludzkoci.
- Nie mogłyby. Dusza ludzka ewoluuje stopniowo i wczeniej nie była jeszcze przygotowana na radosne nowiny. Tylko nieliczni dostępowali objawień. Większoć z nich cierpiała z tego powodu lub ginęła, nie znajdujšc zrozumienia współczesnych i nie mogšc dopasować się energetycznie do nowych warunków egzystencji. Lecz ziarno zostało posiane, czego teraz zbieracie plony.
- Czy treci Starego Testamentu sš prawdziwe? Czy Bóg tam opisany zstšpił na górę Syjam (Syjon)?
- Opisy dotyczš jednych z założycieli waszej cywilizacji, tak samo materialnych jak wy. Za to stojšcych na znacznie wyższym poziomie technicznego rozwoju. Ale i oni sš instrumentem w rękach Panów Waszego i Naszego wiata. Pan Waszego i Naszego wiata także podlega woli Boga. Uczy się poprzez nas. Nie sšdzicie chyba, że opisane w Starym Testamencie historie, gloryfikujšce ludobójstwo i upadłš moralnoć, mogš mieć co wspólnego z Bożš Doskonałociš? Nie mogš i nie sš. Wasi materialni przewodnicy popełnili wiele błędów i wiele się dzięki temu nauczyli. Teraz uczš się was.
- Czy Bóg to jednostka?
- Bóg to konkretna istota. To wiadomoć samojedna powstała ze zbiorowej wiadomoci istot znajdujšcych się na bardzo wysokim etapie ewolucyjnego rozwoju.
- Czy modlenie się do Boga za siebie i wiat ma sens?
- Tak jak i go nie ma. Obojętny jest mechanizm inicjowania zmian. Istotny jest tylko cel. Trzeba wszakże pamiętać, że nikt i nic nie wykona za nas tej pracy. Dlatego błšdzš ci, którzy przypuszczajš, że odpuszczenie grzechów przez kapłana zwalnia ich od odpowiedzialnoci za skutki swoich czynów. Tego nie jest w stanie dokonać nawet pokrzywdzony, choć jego wstawiennictwo umniejsza wielkoć grzechu. Leży to w gestii jedynie sprawcy czynu. W takim przypadku równie dobrze modlić się do Boga jak i do własnego rozsšdku.
- Czy można więc zrezygnować ze wstawiennictwa sił wyższych?
- Tego nie powiedziałem. Chciałem tylko dać do zrozumienia, że wszelkie zmiany, jakich się domagamy, i tak zaczynajš się w sercu człowieka. Także modlitwa do Boga ma tu swój poczštek. Siły wyższe, jak i sam człowiek, mogš jedynie wesprzeć ów proces. Nigdy za niczego nie wstrzymujš i nie opóniajš. To wiadomie i podwiadomie robi sam zainteresowany.
Sam Bóg nigdy nie pragnšł własnego czczenia. Wręcz odwrotnie, uczył poprzez innych, że to On chce czcić efekty własnej pracy, że najważniejszym zadaniem człowieka jest nie oddawanie się patosowi religijnemu, lecz poszukiwanie samego siebie, swoich zwišzków z przyrodš i drugim człowiekiem. Włanie to nazywa się poszukiwaniem Boga, czyli siebie. Interpretacja w duchu materializmu duchowego jest zaprzeczeniem nauk Jezusa. Bóg nie jest żadnym wyższym urzędnikiem, o którego łaskę trzeba zabiegać. On stara się o nas i to jest najpiękniejsze. I to wystarczy. Lepiej zajšć się sobš, niż skazanymi na porażkę próbami poznania Zakresu Jego Wielkoci.
Kwestia integralnoci z Bogiem nie istnieje, gdyż jestemy jego częciš, nigdy nie porzuconš. Rozpatrywanie tego w kontekcie jakiejkolwiek tradycji religijnej jest dla was stratš czasu. Przynosi jednak sporo zysków stanowi kapłańskiemu. Tymczasem Jezus uczył, że człowiek sam dla siebie jest najwyższym kapłanem. Nadszedł czas, by nareszcie obudziło się to, co zatruli nasi poprzednicy, przedstawiajšcy się za mędrców. Człowiek, tracšc własnš ważnoć, traci z oczu ideę Boga.
http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=49352&p=1
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Walš mnie komenty całej tej tu wity która zdšżyła jak hieny do padliny(tematu)się zebrać po jestem pijany.
Koncepcja boga osobowego? współczuje.
Boga jako koncepcji/definicji? też le.
Róbcie swoje i starajcie się być w tym najlepsi górujcie zawsze i wszędzie niedajcie się zagišć, zmiarć powstrzymać od każdego najbardziej idiotycznego celu, Wola ma Moc tyle wam powiem, poszukiwacze definicji na wszystko, cišgnijcie z półki obrazek a waszego bostwa z zakurzonej półki oplucie go i wyrzućcie do kosza, przejmijcie pałeczke.
|
|
|
...glownym bledem wszystkich religii jest personofikacja Boga! Bog nie jest dziadkiem na chmorce... nie jest golebica, nie ma brody itd. Obrazy, figurki itp. zostaly stworzone dla ciemnej masy, ktora nie mogla sobie BOGA wyobrazic...
ale my przeciez nie jestesmy ciemni... wiec przestanmy nareszcie wierzyc w obrazki i slowa stworzone tylko prze ludzi!!!
|
|
|
Boicie sie Boga dlatego boicie sie siebie. Nie jestescie niczego pewni. Przeciez czynic zlo jest tak przyjemnie, bo zawsze jest z tego zysk !!!
|
|
|
"Plan eksploracji ma swój zamierzony cel; nie jesteś odbiorcą boskiego trudu i szczegółowego treningu jedynie po to, aby upewnić się, iż możesz cieszyć się nieskończoną błogością i odwieczną swobodą. Istnieje cel transcendentnej służby ukryty za horyzontem obecnego wieku wszechświata. Jeśli zamierzałbym zabrać cię w odwieczną wycieczkę do nirvany, na pewno nie zbudowałbym twego całego wszechświata jako jednej ogromnej i skomplikowanej szkoły treningowej, utworzył konkretnej gałęzi mej kreacji w postaci nauczycieli i instruktorów, a następnie spędził całe wieki prowadząc cię, pojedynczo, poprzez tą olbrzymią wszechświatową szkołę uczenia się poprzez doświadczenie. Wspomaganie ludzkiego systemu postępu zaistniało dzięki mej woli, dla wyraźnego celu złączenia gatunku ludzkiego z gatunkami różnych wszechświatów."
"Ponieważ siedmio-warstwowość leży w mej naturze, istnieje siedem wszechświatów składających się na moje ciało. Wewnątrz każdego z nich, umieszczany jest gatunek o określonym wzorcu DNA, który karmiony (prowadzony) przez Inteligencję Źródła zgłębia materialny wszechświat. Każdy z owych gatunków jest wysyłany z Rasy Centralnej do wszechświata, który stworzono w celu ujawnienia (odkrycia) jego potencjału i nasienia wizji. Twój gatunek, w odległej przyszłości, zbiegnie się z sześcioma pozostałymi gatunkami, co ponownie zespoli me ciało jako żyjące rozszerzenie poznanej kreacji. Chociaż może to wydawać się tak odległe i nie mające związku z twoim czasem, (to jednak) jest to istotne do zrozumienia zakresu twego celu. Możesz myśleć o tych siedmiu gatunkach, jak o kończynach mojego ciała zestawionych w sposób umożliwiający mi/nam całkowitą funkcjonalność wewnątrz wielkiego wszechświata. To jest mól cel, a więc także i twój własny."
"Twoja wolna wola nie pochodzi od ciebie; jest tylko połączona z moją/naszą własną. Z najgłębszego aspektu mojego istnienia wypływa wola rozszerzania, eksploracji, jednoczenia się, syntezy i w ten sposób, odsłaniania jeszcze innej warstwy mojego/naszego celu. Co jest tym celem, pytasz? Tego nie da się wyrazić w języku, który teraz potrafisz zrozumieć, ale jest to związane z pojęciem odkrywania wszechświata i samo-rozwoju. Jest to rozszerzanie i synteza kosmicznego doświadczenia.
Wschodzące istoty czasu spotykają się w mojej centralnej siedzibie. Wszystkie są ściągane do mnie wskutek mojej/naszej woli wyrażania się poprzez wielki wszechświat, by wygenerować inny wielki wszechświat i poszerzyć granice mojej/naszej osobowości. To jest ukryty cel mojej/naszej woli: tworzyć nowe światy doświadczenia, które pobudzają nasz kontynuowany rozwój.
Bez ciebie jestem niezdolny rozwinąć się. Beze mnie nie możesz zaistnieć. To jest naszą wieczną więzią. Było i jest moim pragnieniem rozwijać się, co zapewnia Ci istnienie. My, razem, jesteśmy złączonym naczyniem tworzenia i eksploracji. Jesteśmy zuchwalstwem nieznanej podróży i pomysłowej energii obrazowania nowych rzeczywistości. Jesteśmy obrazem wznoszącej się, nieskończonej, i rozszerzającej się spirali, która tworzona jest segment po segmencie przez samą siebie. Jesteśmy nierozłączni - jeden jest oknem dla drugiego.
Moje błogosławieństwo dla Ciebie, który znajdujesz te słowa i słuchasz w przytomności własnej osobowości."
"Nie ma żadnej suplikacji, która mnie wywołuje. Żadnej modlitwy, która sprowadza mnie bardziej do twego świata, chyba że jest ona połączona z uczuciem jedności i całości. Nie ma żadnych świątyń czy uświęconych przedmiotów, które są ze mną związane. Nie mają, ani nie miały one nigdy działania przybliżającego cię do mej wyciągniętej dłoni. Moja obecność w twym świecie jest niezmienna, gdyż jestem sanktuarium zarówno kosmosu jak i duszy w twym wnętrzu."
"Przekazuję Ci tę wiadomość zmieszaną z dźwiękiem mojego głosu. Te słowa są moim znakiem. Możesz wątpić, bać się, wierzyć lub być odważnym; to nie ma znaczenia, dotknie Cię rytm mojego głosu. Płynie on przez Ciebie jak promień światła, który rozświetla - chociaż na chwilę - ciemność dookoła.
Mieszkam w częstotliwości światła, w której ograniczone istoty nie mogą mnie odkryć. Jeśli szukasz mnie, to nie znajdziesz. Ja nie jestem znajdywalny albo odkrywalny.
Realizuję się w jedności, jedność i całość. Ta jedność bardzo przypomina twoje odczucie połączenia ze wszystkim, co żyje, dla mnie jest to tym samym. Jestem całym życiem. Jeśli chcesz mnie szukać, to praktykuj odczuwanie całości i jedności.
Stworzyłem Ciebie w moim najgłębszym świetle, z mojego pragnienia zrozumienia mego wszechświata. Jesteś moim emisariuszem. Jesteś wolny, by podróżować poprzez wszechświat wszechświatów, jako cząstek mojego nieskończonego łona z przeznaczeniem, które sam napiszesz. Nie określam Twojej podróży lub jej celu. Towarzyszę Ci. Nie kieruję Tobą, ani nie karzę Cię, kiedy schodzisz z drogi do mojego serca. Robię to, gdyż mam wiarę w Ciebie.
Jesteś spadkobiercą mojego światła, które dało Ci formę. To mój głos obudził Cię do indywidualności, ale to Twój obudzi Cię do naszej jedności. Twoim pragnieniem jest poznać mnie jako samego siebie świadomego mojej obecności, tak doskonale ukrytej w twoim świecie. Jestem za wszystkim co widzisz, słyszysz, dotykasz, smakujesz, wąchasz, czujesz i w co wierzysz. Żyję po to, byś mnie odkrył. To jest najwyższym wyrazem mej miłości dla Ciebie, i kiedy szukasz moich cieni w historii Twojego świata, ja, niezniszczalne, niewidoczne światło, staję się coraz bardziej widoczny. Wyobraź sobie najskrytszy punkt w kosmosie - za czarnym portalem, rzuconym w jakąś odległą galaktykę i pomnóż wtedy tę odległość przez wartość najwyższej liczby, jaką znasz. Gratulacje, zmierzyłeś atom mojego ciała.
Wyobrażasz sobie, jak jestem niezgłębiony? Nie jestem tym, co możesz wiedzieć lub widzieć, albo rozumieć. Jestem poza rozumowaniem. Mój ogrom robi mnie niewidocznym i nieuniknionym. Nigdzie nie możesz być beze mnie. Moja nieobecność nie istnieje. To jest ta natura, która czyni mnie unikalnym. Jestem pierwszą Przyczyną i Ostatnim Skutkiem złączonymi w niepodzielnym łańcuchu. Nie ma błagania, które mnie poruszy. Nie ma modlitwy, która sprowadzi moją pomoc do twojego świata, chyba że jest to modlitwa, której towarzyszy uczucie jedności i całości. Nie ma świątyni, albo świętego przedmiotu, który mnie dotyka. Nie sprawią tego i nigdy nie zbliżyły Ciebie do mojej wyciągniętej ręki. Moja obecność w Twoim świecie jest niezmienna. Jestem sanktuarium dualności kosmosu i jednej duszy wewnątrz Ciebie.
Mógłbym obudzić każdego z Was w tym bardzo szczególnym momencie naszej jedności, ale jest większy plan - bardziej obszerna wizja - która umieszcza Ciebie w obrębie czasu i przestrzennych wymiarów odseparowania. Ten plan wymaga dostępu do mojej całości, która łączy Ciebie z naszą jednością poprzez doświadczenie oddzielenia. Twoje przebudzenie, chociaż powolne i czasami bolesne, jest pewne i w to musisz przede wszystkim wierzyć.
Jestem pierwotnym ojcem całego stworzenia. Jestem tym, co żyje wewnątrz każdego z was jako wibracja, która emanuje z wszystkich aspektów waszego istnienia. Zamieszkuję w tym wymiarze jako twoje światło naprowadzające. Jeśli podążasz za tą wibracją, jeśli umieścisz ją w jądrze twojej podróży, znajdziesz mnie za cząstkami twojego istnienia.
Nie jestem zaniepokojony lub stoję w obojętności. Moja obecność jest natychmiastowa, uchwytna i rzeczywista. Jesteś teraz w mojej obecności. Słyszysz moje słowa. Ty jesteś w mojej obecności. Ty jesteś we mnie bardziej niż ja jestem w Tobie. Ty jesteś fornirem mojego umysłu i serca, pomimo że myślisz, iż pochodzisz od małpy. Jesteś kimś o wiele więcej niż sobie możesz wyobrazić. Nasza jedność była, jest i będzie trwała. Jesteś moim błogosławionym potomstwem, z którym jestem połączony w skomplikowany sposób, którego nie możesz zrozumieć i dlatego jesteś tak drogocenny. Musisz zawiesić swoją wiarę i nieufność w to, czego nie możesz wyczuć, w zamian za wiedzę, że jestem rzeczywisty i żyję w Tobie. To jest moja wiadomość dla wszystkich moich potomków. Słyszysz ją dobrze, dlatego możesz znaleźć miejsce, w którym mieszkam."
"Rozwijasz się do wnętrza, zawsze w kierunku mojej duszy stwórcy. Jest dziedzina mnie samego, która nie pozostaje wewnątrz Ciebie, ale naprawdę jest oddzielona od Ciebie tak, jak gwiazdy są oddalone od głębokiej jaskini. To miejsce jest źródłem i przeznaczeniem Twojego istnienia, i z niego schodzisz do jaskini Twojego zwierzęcego początku, gdzie mój głos spada cicho do twoich wyborów.
Mój plan dla Twojego panowania obejmuje każde stworzenie we wszystkich wymiarach wszystkich światów. Robię to przez samo uwalnianie każdej mojej funkcji, która jest możliwa do przejęcia dla innego mojego stworzenia. Tym, których stwarzam, dawana jest moc odgrywania mojej roli, tak że jestem tym, co sam stworzyłem.
Jestem Pierwotnym Źródłem, a Twoja wiedza o mnie jest tysiące razy usuwana. Mieszkam w Centralnym Wszechświecie, tak odległym od Ciebie, jak tylko może być abstrakcyjnie kosmos, pomimo tego fragment mnie samego ustanowiony jest w obrębie Twojej istoty, jak diament w pierścieniu i to przetrwa, jak na pewno ja przetrwam. Chociaż są tacy, którzy wierzą, że jestem mitem, przekazuję Ci, iż mój świat jest drogowskazem dla wszystkich istnień we wszystkich czasach i czy Ty wierzysz we mnie, czy nie, nieuchronnie jesteś ściągany do źródła, w którym zostałeś stworzony.
Wolałbym być znany Tobie zawsze i w każdym miejscu, ale jeśli zrobiłbym to, wtedy ewolucyjna podróż mojego stworzenia przełamałaby się i porządek nauczyciel - student mojego systemu panowania zachwiałby się. Rozrzuciłem się sam w niezliczone istoty, które zbiorowo tworzą ewolucyjny most twojego panowania w moim królestwie. Nie ma kroku w Twojej podróży, dla którego inny już nie został przedsięwzięty na rzecz tych, którzy podążają.
Sformowałem te słowa z pomocą mojego najgłębszego stworzenia znanego Tobie poprzez te teksty jako Centralna Rasa. Ich zapisy są umieszczane na Waszej planecie, by katalizować - w grupie tych Twojego rodzaju, którzy są gotowi - przebudzenie mnie jako prawdziwego. Ten zapis będzie trwał przez wiele pokoleń, czasami usunięty z widoku, czasami zredukowany do symboli, czasami zebrany w wątpliwości, ale zawsze to będzie mój głos ujawniony na Waszej planecie.
Chociaż nie jest to pierwszy raz, kiedy zwróciłem się do ludzi Twojej planety, to pierwszy raz mówiłem przez moje najgłębsze stworzenie i zostawiłem nieusuwalny, wielo-wymiarowy zapis. Na początku tego zapisu jest mitologia Centralnej Rasy, ale jeśli znajdziesz mój głos w tej mitologii, ujrzysz inną stronę tego zapisu, osobistą modulację przemawiającą poprzez ten zapis, który jest symbolicznym sięganiem Twoich rąk przez moją i to jest tą zażyłością, która będzie trwać w Twoim umyśle i sercu, kiedy wszystko inne zawiedzie.
Mój głos pomoże Ci połączyć się znów ze mną. Powiększy Twoją wizję mojej dziedziny, cel, i moją nieustającą miłość dla każdego z moich stworzeń, nie ważne gdzie lub jak żyjesz. Kiedy przemawiałem przedtem do Twojej planety, mówiłem przez pryzmat osobowości, która nagięła mój głos i zabarwiła jego ton. Głos mojego umysłu nie będzie docierał do Twojego świata, chyba że jest transmitowany przez moje stworzenie i tłumaczony na słowa - symbole, które Twój umysł może pojąć. Głos mojego serca wnika we wszystkie światy bez tłumaczenia jako sub-fotonowe światło i między-wymiarowa wibracja, która tworzy dźwięk.
Ujawniam się Tobie w nadziei, że Ty odsłonisz innym to, co znalazłeś we mnie. Nie przez podniosłe słowa, ale raczej przez przedefiniowanie naszej relacji i życie zgodnie z tą nową czystością. W trakcie tej pracy uwolnisz to, co dawno temu pozostawiłem w Tobie - fragment mnie samego, róg światła, który oddaje twoją wielkość decydującą o śmierci.
Naprawdę, jest to moje "centralne" odkrycie się. Jestem tutaj, pod tą mitologią, by obudzić Twoją zwierzęcą istotę do naszej relacji tak, jak Ty możesz zabijać swoją próżność. Jest ona wypaczeniem między nami. To nie przestrzeń lub czas, które dzielą nas i zmniejszają naszą świadomą relację. To twoje pragnienie przewyższenia się w Twoim istnieniu i czerpania z tego korzyści.
Wyjdę do innych zdefiniować psychologiczną mądrość i wspólny zmysł osiągania sukcesu. Moje słowa przenikają gdzie indziej; do miejsca w Tobie, które jest podatne, niewinne, wierne i zawsze nasłuchujące tonalnej sugestii mojej obecności. Kiedy ta część Ciebie jest odnaleziona - jak instrument uruchomiony przez potężny rezonans - będzie wibrować zgodnie z moim głosem.
Wszystkie twoje religie nauczają uwielbienia bóstwa i doktryny ludzkiego zbawienia. To leży u podstaw pokrewieństwa religii Twojej planety. Jednakże ja nie jestem bóstwem, na które spada Twoje uwielbienie, ani nie jestem twórcą Waszych doktryn ludzkiego zbawienia. Uwielbienie mnie w chwili lub moralnym rozważaniu jest niepotrzebne. Po prostu wyrażając swe autentyczne uczucia uznania dla mojej najgłębszej obecności w Tobie i innych, niezawodnie kierujesz wtedy Twe uwielbienie do mojego królestwa.
Jest to uczucie, którego powinieneś szukać w obliczu życiowych rozterek. Jest to objawienie się mojego serca Twojemu sercu. Żyj w czystości. Żyj w dążeniu do celu. Żyj w wiedzy, że Ty jesteś we mnie, a ja jestem w Tobie i że nie ma miejsc oddzielonych od naszego serca."
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Wing makers... Stwórcy skrzydeł... Inspirujące, lecz czy aby czasem nie nazbyt rozwleczone ? :) Pamiętam, jak po raz pierwszy wiadomości wing makers pojawiły się w internecie, ile lat temu to było? Osiem? Może wiecej? Drukowałem obrazy z 'komnat', roczytywałem się w tej opowieści... Zapewne Wendol czytałeś, że Wingmakers jest eksperymentem polegającym na stworzeniu współczesnego mitu(religii).
Inicjatywa pochodzi od grupy Lyricus Teaching Order przedstawiającą zadziwiające poglądy usiłujące połączyć naukę i teozofię w racjonalny sposób: O czym tutaj
oraz tutaj
|
|
|
Dzięki za linki.
No tak - Nauczający Zakon Lyricusa.
Zajrzałem na ich stronę i chyba sam napiszę lepszy tekst w Wikipedii ;)
Ze strony tego "zakonu" wynika, że są przedstawicielami Rasy Centralnej i ich emisariusze działają na różnych planetach.
Może "WingMakers" to coś w rodzaju samospełniającej się przepowiedni?
No wiesz - jak w "Fundacji" Isaaca Asimova. Podobna idea sterowanego rozwoju poprzez ujawnianie kolejnych informacji w określonym czasie.
Wygląda na to, że "WingMakers" chcą stworzyć samych siebie :)
A ściślej - Zakon Lyricusa chce uczynić Wingmakersów z Ziemian.
Bardzo mi to przypomina wspomnianą "Fundację", która dbała o powstanie nowej, lepszej cywilizacji po rozpadzie Imperium.
Gdyby nawet "WingMakers" okazał się projektem czysto ziemskim, to należy im pogratulować zebrania tak potężnej wiedzy i przedstawienia jej w tak skompresowanej i przystępnej formie :)
Tak, tak - bardziej już tego streścić chyba nie sposób i nie jest to nazbyt rozwleczone - bo ma to być "poetyckie" i pięknie grać na uczuciach odbiorcy.
Może zbyt "konkretny" jesteś OldSpiricie, ale na mnie ten przekaz podziałał wspaniale - poczułem cudownie przyjemne wibracje.
Jestem pełen podziwu dla mocy tego przekazu.
Ktoś chce zrobić z tego "nowoczesną religię"? Więc życzę powodzenia, bo jest to prawdziwie twórcze i inspirujące - rzeczywiście uskrzydla :)
Zostańcie wszyscy WingMakersami - Stwórcami Skrzydeł ! :)
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Być może stałem się obecnie zbyt konkretny. Jak już pisałem, swojego czasu - przekaz ten wywarł na mnie silne wrażenie. Do dziś budzi refleksję. Oczywiście, tak - jeśli ma to być przekaz poetycki, to lepiej by taka forma była utrzymana.
|
|
|
Taką formę ma tylko część tego przekazu, reszta jest dużo bardziej konkretna :)
Zapraszam wszystkich do zapoznania się z całością ze strony:
http://www.wingmakers.pl (ładnie zrobiona), lub ze strony:
http://www.wingmakers.prv.pl (z tej strony można pobrać za darmo ich piękną muzykę).
Całość (?) materiału w jednym zgrabnym pliku (sam zrobiłem :)) do czytania off-line i rozpowszechniania, można pobrać z mojej strony:
http://www.wendol.cba.pl/polecane.htm
Warto też zapoznać się z tym wątkiem (jest tam objaśnione jak przekonwertować muzykę WingMakers):
http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=92340
O! Znalazłem właśnie polskojęzyczną stronę wspomnianego przez OldSpirita Lyricusa:
http://lyricus.org.pl
Zapraszam do studiowania i wzniesienia się na wyższy poziom świadomości. |
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
A co powiesz o takiej koncepcji Boga? To właśnie przekaz wiedzy, o którym wspominałem. Wywiad z Andrzejem Struskim
- Czy widziałeś Boga?
Tak, w Niebie. Spotykam się z nim na posiedzeniach Rady Głównej Nieba.
- Czy możesz powiedzieć jak on wygląda?
Jest to dusza taka jak wszystkie inne w Niebie, z tą różnicą że jej pierścienie są bardzo duże, największe z wszystkich. To ją predysponuje do funkcji przewodniczącego Rady Głównej Nieba. W radzie Głównej Nieba są sześćdziesiąt trzy dusze rozmieszczone wokół okrągłej "sali". Jeżeli zbierzemy się w komplecie wówczas w centrum kręgu zostaje opuszczony system z Duszą Boga. Ma on tak duże pierścienie, że obejmuje nimi pierścienie wszystkich dusz Rady Głównej.
- Jeśli proszę Boga o zdrowie swoje lub kogoś bliskiego, czy ten Bóg mnie bezpośrednio wysłuchuje?
Modlitwa dochodzi do opiekunów astralnych następnie jest przesyłana do systemu wcieleniowe-go i tam po weryfikacji zostaje uznana za słuszną i wprowadzona w czyn lub bezzasadną i nie przynosi efektów dla modlącej się osoby. Do Boga ze względu na odległość poza Wszechświat modlitwy nie są wysyłane, poza tym cały system przyczynowo - skutkowy i układy losowe są pod opieką astralną i oni za to odpowiadają.
- To do kogo zwracać się z modlitwą?
Modlitwę należy kierować zgodnie z wypracowanymi ocenami poszczególnych religii Tak jesteśmy nauczeni tu na Ziemi i nie musimy rozumieć gdzie ta modlitwa strukturalnie idzie. To jest nieważne gdzie ona idzie, i tak idzie do Boga, w określeniu pośrednim. Modlitwa musi być odmawiana z uczuciem, taka postawa psychologiczno
emocjonalna jest potrzebna w modlitwie, bardziej niż w czym innym inaczej modlitwa nie ma wartości.
Modlitwa wniesiona z uczuciem i miłością może dać efekty, natomiast modlitwa nakazowa na pewno ich nie da.
- Gdzie były budowane pierścienie Boga, w Niebie czy w którymś z wszechświatów?
Tylko i wyłącznie w Niebie, wówczas nie było jeszcze wszechświatów. Bóg miał budowane pierścienie w starych strukturach tworzenia pierścieni kolorowych energii.
- Podkreślałeś, że pierścienie budowane we wszechświatach są zdecydowanie jakościowo lepsze niż te budowane w Niebie?
Tak dlatego, że emocje miłości tworzone w systemach psychoemocjonalnych istot z wcielonymi duszami posiadają wibracje energii o wyższym zakresie potencjału.
- W takim razie jak się to ma do pierścieni budowanych w Niebie?
Gdy powstały wszechświaty Dusze z wybudowanymi już pierścieniami też się wcielały i mogły je powiększać.
- A Bóg?
Bóg ma bardzo duże pierścienie, kilkakrotnie większe w stosunku do innych dusz, nawet tych z Rady Głównej Nieba.
- Czy był wcielany?
Takich danych nie mam, nie pytałem o to, ale pierścienie Boga są tak potężne, że otacza nimi całą naszą Radę. Ja mam np. dwa i pół metra, otaczam dwie Dusze obok mnie, a On ma takie, że otacza całą Radę. (sześćdziesięcio trzy osobową).
- A Bóg co robi?
Bóg sam nie jest stwórcą (chociaż tak go określają cywilizacje astralne) On jest przewodniczącym Rady Głównej Nieba, a funkcje twórcze wykonują inne dusze. Bóg nie jest nadistotą. Jest również Duszą, tylko że na najwyższym stanowisku w Niebie, ale on nic nie wykonuje. On tylko tonizuje wartości działania Rady Głównej Nieba. Przewodniczy Radzie. To jest osobowo Bóg. Tak można to powiedzieć. Jest przewodniczącym Rady Głównej tak samo jak każdy z członków Rady Głównej jest przewodniczącym Rady Wszechświata. Taki jest układ hierarchii w Niebie.
- Kto stworzył wszystko?
Bóg jako najwyżej rozwinięta dusza w niebie zarządza radą główną Pozytywnej Cywilizacji Duszy czynności polegające na przygotowaniu kolonii wcieleniowej, następnie opieki nad systemem wcieleniowym, wykonują dusze będące na odpowiednich poziomach w stosunku do wypełnianych zadań.
- Ale Bóg stworzył wszystko co widzimy.
Tak można powiedzieć, tylko, że Bóg nie stworzył własnymi "rękoma", stworzyła to cywilizacja Boska. Tak potężnego systemu, nie stworzyła jedna istota. Bóg jest istotą w duszy, a ponieważ ma największe pierścienie, więc w Radzie Głównej Nieba jest katalizatorem, który łączy wszystkie działania Rady. To jest jego zadanie. On nie podróżuje po wszechświatach i nie buduje systemów.
- On nie musi podróżować, bo jest w nas?
W nas jest dusza i my możemy tak sobie to postrzegać. Bóg nigdy tutaj nie był, nie widział Ziemi i nigdy nie był w nas.
- I Boga nie było na Ziemi?
Nie było i nie będzie, natomiast są aniołowie (najniższy stopień przedstawicieli Boga), Są stare dusze, które przyszły do pracy, kiedyś byli prorocy). Oni wszyscy zostali przez tę cywilizację przysłani bezpośrednio do działań. To są właśnie funkcje wykonawcze sprawowane przez dusze z tamtej cywilizacji, z Cywilizacji Boga.
- Nie było Boga na Ziemi?
Nie było, dusza Boga nie jest wcielana w żaden system wcieleniowy. Bóg nie bierze udziału "w technicznym" procesie pracy z energią poza środowiskiem Pozytywnej Cywilizacji Duszy.
- Jesteśmy cząstką Boga i dla mnie Bóg był zawsze na Ziemi i wciąż jest?
Tak można to traktować, bo na poziomie zrozumienia poprzez wiarę nie można Boga przedstawić inaczej ja tylko mówię jak to wygląda strukturalnie.
- Nie można powiedzieć że, Boga nie było na Ziemi (inkarnacji Boga czy syna bożego). Jeżeli sam stworzył ziemię to musiał być?
Bóg sam Ziemi nie tworzył, Ziemia się wyewoluowała w procesie rozprężania wszechświata, a Pozytywna Cywilizacja Duszy pod nadzorem Rady Głównej, którą zarządza Bóg , tworzyła i tworzy Wszechświaty, a wykonują to dusze, które się podejmują tych zadań i są na odpowiednich poziomach.
- Jak może być nieznane coś, co zostało stworzone?
Został stworzony cały wszechświat, a we wszechświecie takich planet jak Ziemia jest bardzo dużo, dla człowieka taka ilość jest niepoliczalna dlatego psychika człowieka nie zna i nie może zrozumieć łych zasad.
- Ktoś coś stworzył i tego nie zna?
Przed stworzeniem pierwszego wszechświata na matrycach sterujących, umiejscowionych na poszczególnych poziomach rozprężenia energii budulca wszechświata, była założona jego ewolucja, która miała przebiegać w określonym kierunku. Ponieważ życie we Wszechświecie rozwija się na zasadzie ogólnego rozwoju galaktyki, nie można przewidzieć w których systemach słonecznych zaistnieją warunki do umiejscowienia kolonii wcieleniowej. Decyzja o lokalizacji takiej kolonii zostaje podjęła po stwierdzeniu jak rozwinęły się istoty
w poszczególnych systemach słonecznych. Powtarzam: w matrycy kierunku rozwoju wszechświata została założona możliwosć powstania określonych struktur. Nie zakładano w jakich konkretnych miejscach one wpostaną. Dopiero po odszukaniu palnety, na której struktury powstały, można było(po odpowiednim przystosowaniu) wcielać dusze. Nie było wiadomo dokładnie gdzie, w tym układzie gwiezdnym, czy w innym. Wiedziano, że określone warunki muszą powstać, ale gdzie, tego nie można było przewidzieć. Było to niemożliwe.
- Kto nie przewidział, bo mówisz "nie można było przewidzieć"?
Twórcy wszechświatów, istoty bytujące w duszy (gdzie najważniejszą istotą jest Bóg), ale, powtarzam, ten proces tworzenia jest sterowany ogólnie, na poziomie rozprężenia energii Wszechświata. Ewolucja poszczególnych form bytu biologicznego (jednego z poziomów rozprężenia Wszechświata) nie może być przewidziana tak szczegółowo, ponieważ jest wynikiem wielu wypadkowych związanych z poszczególnymi poziomami rozprężenia energetycznego Wszechświata. Twórcy wszechświata istoty bytujące w duszy gdzie najwyższą jest Bóg tworzą wszechświaty, w których mają powstać kolonie wciełeniowe ale ten proces tworzenia jest sterowany ogólnie na poziomie rozprężania energii wszechświata. Natomiast rozwój ewolucyjny poszczególnych form bytu biologicznego (jednego z poziomów rozprężania wszechświata) nie może być przewidziany tak szczegółowo dlatego że jest wynikiem wielu wypadkowych związanych z poszczególnymi poziomami rozprężania energetycznego wszechświata.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 162 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |