Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Lucyfer i spółka
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 28

Co wiecie o diabłach? Może ktoś z was widział szatana albo chciałby się z kimś podzielić swoją wiedzą na ten temat? Piszcie śmiało co wam chodzi po głowie.

Diabel - symbol czy realna postac? Byc moze diabel do swiadomosc, ktora probuje wprowadzic pewien szum w wibracje tego swiata. Jednak moim zdaniem diabel to symbol... symbol zlego i negatywnego myslenia. Wyrazie widac ze swiat jest stworzony z dwoch terminow, ktore sa swoim odbiciem lustrzanym. Diablem jest zla wibracja.. szum w duszy... ta dobra fala jest pozytywne myslenie... milosc, pomoc, przyjazn. Swiat jest stworzony tak ze istnieje i nie istnieje... ale istnieje tylko pozytywne... to co wprowadza szum w wibracje tego swiata przestaje istniec w swiecie istniejacej wibracji - troche moze zamotac ta mysl.. ale przyslcie sobie ja;) Zgodnie z wszystkimi religiami swiata.. najwazniejsze jest pozytywne, dobre myslenie, milosc, czyste sumienie - to oczywiste bo to dla naszego dobra, bo swiat jest dobry i pozytywny... dlaczego uciekamy do tego "zlego"? Przeciez skoro jest dobry ten swiat to nam bedzie w nim dobrze... ale mimo to uciekamy do "diabła" i szukamy tam szczescia, a malo kto probuje pochwycic to w bialym i wszechmilosiernym swietle dobra! Kto masz uszy niechaj slucha.. kto ma oczy niechaj widzi - tak jak to powiedzial i ciagle sa z nami slowa Jezusa! Pozdrawiam!

Chryste, co za bełkot. Następny brat ?? Czy wy się tam klonujecie ?? Jakbyś zobaczył gdzieś Szatana we własnej postaci, pozdrów Go ode mnie i przypomnij, że na imprezach pijam mocno schłodzone Dębowe (to nie kryptoreklama - przyp. tłum.). Bo raczej do nieba mnie nie wpuszczą... ;) Chcę przez to powiedzieć, że założenie realności Diabła pociąga za sobą również zakładanie realności Boga. Pomijam już fakt, że Diabeł jako taki, należy do panteonu chrześcijańskiego, którego ja wyznawcą nie jestem... Więc jakbym Go zobaczył w swej majestatycznej, koźlej postaci, uznałbym, że niepotrzebnie zapaliłem to świństwo.... [%sig%]

No cóż Arka nie doceniłem cię :) Pozytywne (to nie znaczy radosne???) myślenie prowadzi do pozytywnych skutków. A Szatan to kiepskie wytłumaczenie ludzi na ich ślepotę, głupotę i „zło”

Lato - niegdzie nie wyrazilem ze uznaje szatana za postac!:) Raczej przelalem tu pewne stwierdzenie, ze Biblia to ksiega symboli, ktore w tamtych czasach musialy zostac zobrazowane w ten sposob, aby wspolczesnemu czlowiekowi obrazowaly pewne spojrzenie. Bo jak wyjasnic takiemy czlowiekowi, ze zlo to negatywne myslenie, skoro jeszcze w dzisiejszych czasach czlowiek tego nie pojal!? Nie pojal... ze sila negatywnego myslenia tworzy negatywne (zle, nieistniejace)... a pozytywne tworzy prawdziwe!? Sew - rowniez doceniam!

Pozytywizm reprezentowany przez sformułowanie typu: "Całe zło tego świata bierze się z negatywnego nastawienia, a Szatan jest tego myślenia symbolicznym reprezentantem, zaś by osiągnąć Raj (Nirwanę), należy myśleć pozytywnie, unikać uczuć typu nienawiść, gniew, itd" to nadal uważam za stek bzdur. Są to slogany wymyslone na potrzeby pacyfistycznych sekt, które chcą pogrążyć siebie (i Świat) w stagnacji opartej na kontemplacji samych "dobrych" cech człowieczeństwa, bez wykorzystawania (wykorzystywanie - kolejne "negatywne" nastawienie !) potencjału tkwiącego w negatywnych uczuciach. To jest próba oderwania Yang od Yin. To się nigdy nie uda. Nie można dzielić Universum na "dobre" i "złe", oraz nakładać im masek Szatana czy Boga. Całe zło (pozwolicie, że powiem: całe ZŁO) bierze się z braku równowagi pomiędzy aspektem pozytywnym i negatywnym, dającym i biorącym. Można chyba sobie wyobrazić, jak wielkie ZŁO, jak wielką destabilizację, proklamują ruchy religijne, których celem jest służenie "dobru" i odrzucenie "zła". Równowaga. To klucz do wszystkiego i naturalna tendencja Universum. Nie powinniśmy nią chwiać. [%sig%]

Leto, jak to kiedyś powiedziałeś. Hmm, nie lubię sytuacji w których już niczego nie mogę dodać :) Ale zawsze można powiedzieć "całun ma podświadomą siłę, która jest dobra".

leto, poczułem się niemalże urażony :D :D :D Jaki "następny brat"?????!!!!!!!!! :D :D :D Kto się klonuje to nie powiem Leto :D Chyba podobni do was, bo podobni do mnie nadal stanowią 1/3 spoleczeństwa :D Pax :D

Według OBOP'u, to tacy jak WY stanowicie bez mała 110% POLSKIEGO społeczeństwa...! Rech, rech, rech...! [%sig%]

Ok. Leto czuję iż do mnie było: Więc tak, zgadzam się z tobą. Co nie zmienia faktu iż nad interpretowałeś moją wypowiedź. Tak „dobro” jak i „zło” jest w nas, jest jednym a rozgraniczanie jest rzeczą ludzką, pytanie jaką drogę obierzesz. To iż żyjesz „dobrze” nie oznacza iż wyzbyłeś się „zła” SĄ ONE JEDNYM… Żeby wystąpiła równowaga potrzebne są co najmniej 2 wartości, jeśli „zło” i „dobro” jest tylko urojeniem (dlatego zło w poprzednim tekście umieściłem w cudzysłowie) to między czym z czym ma być zachowana równowaga??? Szatan, Diabeł itd. Jeszcze raz wyrażę swoje skromne zdanie, jego pierwowzorem był jeden z mitologicznych bogów, przywódca czuwających ziemi, synów bożych o których czytamy w biblii iż zeszli (spuścili się) z nieba, sparzyli się z córkami ziemi, za co zostali strąceni do SZEOLU (symboliczne przedstawienie zestrzelenia kosmicznych miast zbuntowanych aniołów), Judaizm a potem KK asymilował tę postać do roli bardzo czarnego charakteru, wcielenia zła, i już miał czym tłumaczyć „zło” (palić na stosach opętanych i wiedźmy które były w rzekomym spisku z wyżej wymienionym indywiduum) a bardzo dobry Bóg który go skazał na wieczne cierpienia siedzi tam i zajmuje się wyłącznie dobrem, choć a Judaizmie wszystko troszkę inaczej wyglądało ale to już inna bajka… Kompletnie odrzucam jakiekolwiek insynuacje jakoby Szatan był duchową istotą, całkowicie „złą” dążącą wyłącznie do „zła”, może jakieś byty astralne czy jak tam ja zwiecie podszywają się pod tą postać by wywołać strach w ludziach, nie mniej jest to podszywanie się i nic więcej… Pozdrawia Sew ------------------------------------------------------------ Każdy ma rację, tylko jedni mają ją wcześniej a drudzy później…

Równowaga sił. Aspektów. czy ja wiem czego jeszcze...? Pól. Potencjałów... Nie zapominaj, że ja moją filozofię i wiarę buduję na fizyce. Może, jak mi już całkiem odbije, założę własny Kościół ? Ostatnio doczytałem się, że potrzebowałbym 99 wyznawców. Bo jeden już jest. Ja. :) Ale nie w tym rzecz. Chodzi mi o to, że większość rzeczy, zjawisk, ma charakter dipolarny. "Dobro" i "zło" też można tak przedstawić, na tej samej zasadzie, jak bieguny magnesu nazywa się "północnym" i "południowym". Czysta semantyka. Chodzi o to, by nie chwiać proporcjami. W życiu, w działaniu, w relacjach między Tobą a Otoczeniem. Innymi słowy: jeśli zechcesz zachowywać Uniwersalną Równowagę, to wiedz, że na każde "dobre" działanie, odpowiada równe mu działanie "złe". Trzeba to tylko zaakceptować. A włączając w to dalekowschodni mistycyzm można dodać, że w każdym "dobrym" jest element "złego". Niepodzielnie z nim związany. Myślę, że wielu ludzi powinno się zastanowić nad znaczeniem precyzyjnego znaku Yang-Yin. Jest to mandala będąca efektem pracy umysłowej pokoleń filozofów i mistyków. Jej kształt nie jest dziełem przypadku. Jest maksymalnie uproszczonym przedsatwieniem bardzo skomplikowanej i rozległej filozofii... [%sig%]

Ja nie wiem czy diabeł jest postacią, czy też nie, ale skoro moja wiara, a jestem chrześcijaninem, uznaje Boga, to diabeł też jest i co do tego nie ma wątpliwości (tak w końcu mówi pismo święte). Poza tym nie było by łatwo ucieleśnić diabła, bo ten z wieku na wiek, zmienia swoją postać. Kultura się zmienia, to i diabła sie inaczej postrzega. Raz mu dodadzą rogi barana, raz kozła, i tak się wiele rzeczy zmienia. Ja osobiście sądzę, że diabeł jest inny dla każdego człowieka. Po prostu każdy człowiek tak naprawdę, boi się odmiennych rzeczy. Gdyby więc szatan był dla każdego taki sam, jedna osoba by się go bała, a druga równie dobrze mogłaby go "olać" i diabeł w ogóle nie wzbudzał by w niej strachu. Szatan jest więc taki, jak go sobie człowiek wyobraża jako najgorzszą, najobrzydliwszą postać.

A to paradoks bo ja gdzieś czytałem iż diabeł przybiera czasem postać pięknej niewiasty lub młodzieńca, ale to pewnie tylko tym dla których kobiety są uosobieniem zła… :-) Forgotten Co do reszty, się zgadzam, cały świat jest dla każdej osoby odmienny, bo inaczej po co by nam była odmienność, bylibyśmy identyczni, tylko pytanie czy człowiek potrafi odnaleźć własną odmienność tam gdzie każdy go chce do siebie dostosować… Leto Co do kościoła to niezły pomysł, mielibyśmy kilka prawnych udogodnień które można by wykorzystać, swoboda wyznania tak :-) Można by dogmat nieomylny wypuścić iż piwo jest darem bogów, i aby ich nie obrazić należy co wieczór kufel wychylić, bo inaczej gniew bogów gwarantowany :-) A co do twojej odpowiedzi to dzięki, temat jak rzeka a ty bez lania wody odpowiedziałeś… Pozdrawia Sew ------------------------------------------------------------ Każdy ma rację, tylko jedni mają ją wcześniej a drudzy później…

Spełnianie eucharystii piwem i chipsami, zamiast kwaśnym winem i cienkim chlebkiem ? Jestem za ! A pomyśl, że gdybyśmy związali się ze stałym sponsorem (np. Carlsberg), to na obrazkach świętych mielibyśmy facetów odzianych w ciemnozielone szaty z białym lamowaniem... :)))) Ja będę "używał" browca do świętowania Beltaine, już za niecały miesiąc...!! [%sig%]

A może ktoś z was widział film Polańskiego "Dziewiąte Wrota"? Był całkiem niezły jak dla mnie. Aha i w tym filmie potwierdza się twoja teoria Sew, ponieważ tam właśnie jest szatan wcielony w piękną kobietę.

Forgotten Szatan wcielony i do tego używalny do zaspokajania potrzeb cielesnych. piękny ideał zła wcielonego. Leto To może zaprosisz ekipę na świętowanie, może przez mail, chyba że nie wolno bezbożnych... :( choć ja takrze wierzę w potęgę natury, z twoich opisów wygląda świetnie, z reguły nie jeżdzę na takie spotkania, nawet jak mnie bardzo pocięga, ale na Beltaine, mmm hyba bym nie przepuścił :) ------------------------------------------------------------ Każdy ma rację, tylko jedni mają ją wcześniej a drudzy później…

Sew: Powiem Ci wprost - to żadne tam świętowanie. :) Leto wziął w łapę kalendarz świąt celtyckich, potem ściągnął sobie z netu tabele astronomiczne wschodów i zachodów Sol dla Polski Centralnej, naczytał się opisów święta zwanego jako Beltaine, i to wszystko.... ...a że do tradycji mojej i moich przyjaciół należy rozpoczynanie i kończenie sezonu letniego w niesamowicie urokliwej wiejskiej "posiadłości" (chata z końca XIXw, sypie się w 80%, obejście w jakim-takim stanie, ściana lasu 200m, miejsce na 2-3 auta), to postanowiłem połączyć te dwie rzeczy w jedno. :) Na dodatek w tym roku 30/04/2004 wypada w piątek, więc wszystko się zbiegło jak gacie w praniu... :)) Jeszcze raz podkreślam - nie mam doświadczenia w rytuałach i nie będzie tam nikogo, kto ma. :( Obaj z qmplem mamy zacięcie druidyczne i lubimy "przytulać się do drzewek". Może tylko ja trochę lepszy jestem w teorii... Oczywiście poszperam jeszcze w materiałach dotyczących tego święta, i może coś dodatkowo wykombinuję. Na razie wiem, że ma być ognisko, rozpalone o zachodzie słońca. Jeśli chcesz brać w tym udział mimo wszystko - dam Ci znać, jak sprawa wygląda, jak tylko otrzymam potwierdzenie od qmpla. On się ostatnio rozmnożył i może w ogóle sprawa nie wypalić... Wtedy, zgodnie z sugestią Wintera na innym wątku, sprawa przenosi się do Lasu kabackiego ! [%sig%]

Tobie sie Leto chce cały czas wpisywać to, cytuję "Mylić się jest rzeczą ludzką, ale trwać w błędzie - to już czysta głupota"?

Muszę sobie też wymyślić coś w stylu tego co ma Leto

Nie chce mi się tego wypisywać. :)) Tuż przed tym, jak któryś z Bogów stworzył świat, ja stworzyłem sobie podpis, zaś on jest zawsze doklejany do mojej wypowiedzi. Każdej. Bo mam taki kaprys. :) [%sig%]
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 28
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.