| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| BRAK KRYZYSU BRAK WŁADZY | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 21 |
|
Władza musi tworzyć sztucznie kryzysy, żeby mogła mieć rację bytu. Gdy na wiecie jest spokojnie, miliony pseudo władców, prawników, pseudo dyplomatów i pseudo ekonomistów leży odłogiem i zastanawia się komu płacić, aby wywołać kolejny kryzys przynoszšcy im zatrudnienie.
|
|
|
oj to prawda niestety
sloganowe dazenie do utopii niesie duze zyski wiec i utopii byc nie moze...
|
|
|
|
|
|
STRATEGIA POLITYCZNA I PUBLIC RELATIONS: KRYZYS. "DZIEL I RZĽD".
Dziel i rzšd - stara i praktyczna zasada rzšdzenia polegajšca na wzniecaniu wewnętrznych konfliktów na podbitych terenach i występowanie jako rozjemca zwanionych stron. Jaki pierwsi zastosowali jš Rzymianie na półwyspie Apenińskim(podpisywali umowy między podbitymi prowincjami, a prowincje nie mogły podpisywać umów między sobš, przez to prowincje nie mogły się zjednoczyć, aby pokonać Rzymian).
ródło: Wikipedia
|
|
|
ródło: http://www.dens.inet.pl/81.html#Dziel%20i%20rzšd%20czyli%20logika%20władzy
Divide et impera - dziel i rzšd - to stara i praktyczna zasada rzšdzenia stosowana powszechnie przez Rzymian, która pozwoliła im przez kilkaset lat panować nad Europš i całym obszarem ródziemnomorskim. Utrzymywanie w podległoci wymagało stałego zaangażowania wielkich sił wojskowych, podbite narody cišgle próbowały wybić się na niepodległoć. Nawet bogatych Rzymian nie stać było na kosztowne armie na tym olbrzymim terenie. Po podbiciu jakiego kraju budowali w nim warowne obozy, w których utrzymywali w pogotowiu nie duże, ale niezwykle sprawne, zawodowe, wietnie wyszkolone i uzbrojone wojskowe oddziały interwencyjne. Władzę w terenie pozostawiali miejscowym królom, wodzom, kacykom, najczęciej nawet tym, którzy się im wczeniej opierali.
Równoczenie "hodowali" sobie ich zmienników, bez przerwy podpuszczajšc ich cichcem przeciw "legalnej" władzy. Co z tego mieli? Podatki i daniny, które płaciła im cišgle nie pewna swego miejscowa władza. Gdy próbowała ona brykać, wtedy wypuszczano konkurencję i pchano jš do konfliktów. Gdy te wybuchały, wkraczali między walczšcych Rzymianie i robili "porzšdek", pozwalali na samosšdy, wskazywali winnych i ofiary, doprowadzali do wrażenia, że miejscowa społecznoć jest samorzšdna, potem dawali władzę kolejnym naiwnym, mylšcym, że co wygrywajš, za co ci musieli też płacić podatki na ogół zwiększone, bo przecież nie ma nic za darmo. Po czym Rzymianie wracali do swych obozów.
I tak im się to udawało przez bodaj 600 lat. Zasady te sš dzisiaj powszechnie znane socjologom i psychologom oraz pierwszym lepszym studentom tych nauk. Opracowano na ten temat szczegółowe podręczniki socjotechniki czyli umiejętnoci sterowania grupami ludzi czy nawet całymi społeczeństwami. Korzystajš z tych zasad i porad politycy.
|
|
|
"Autor: ahmed (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data: 09-08-2006 16:29
Olejcie teho H5N1,hujka,pedałka i innego gejka,bo oni chcš doprowadzić do zniszczenia forum."
|
|
|
ja nie chce doprowadzić do zniszczenia tylko tamci hujek itp.
|
|
|
Musisz się poznać na fizyce kwantowej i na falach, żeby poczuć władzę Haarp'a.
|
|
|
Ce que j'écris n'est pas pour les petites filles fr. -
To, co piszę, nie nadaje się dla małych dziewczynek.
|
|
|
do nh cos tam :
ZASADY FUNKCJONOWANIA PRZERÓŻNYCH
urzšdzeń nie moga byc zrozumiałe dla każdego frajera , rozumiesz mnie kochasiu ?
|
|
|
Jak można sensownie funkcjonować w wiecie, w którym jednego dnia słyszysz, że terroryci szykujš się do ataku na całš listę najważniejszych budynków w Twoim miecie, drugiego za, że informacje te pochodzš sprzed czterech lat i sš delikatnie mówišc, lekko niewieże. Jak można funkcjonować w wiecie, w którym jednego dnia cały glob obiega mrożšca krew w żyłach informacja, że oto na więtej wojnie cięto głowę kolejnego Amerykanina, po czym okazuje się, że to amerykański 22-latek zażartował sobie z nas wszystkich. Jak można funkcjonować w wiecie, w którym tuż po złapaniu członka cisłego kierownictwa Al-Kaidy okazuje się, że był to czołowy podwójny agent szpiegowskiego supermocarstwa, Pakistanu, od którego zresztš pochodziły owe "niewieże" informacje, i to zarówno te, dotyczšce obiektów w Nowym Jorku i Waszyngtonie, jak i te w Wielkiej Brytanii, gdzie wybuchła medialna histeria po informacji, że wkrótce ma dojć do ataku na londyńskie lotnisko Heathrow. No więc powyższa sytuacja najbardziej sprzyja politykom, których nie zraża to, że kolejna ich manipulacja faktami z takš łatwociš zostaje odkryta. Co więcej, w najmniejszym stopniu nie przeszkadza im to w realizacji szerszego planu -- planu wprowadzania coraz to nowych elementów państwa policyjnego na ulicach USA czy Anglii. Nota bene widzielimy to na własne oczy parę miesięcy temu w Warszawie. Naprzeciwko paru tysięcy rozbawionych i pokojowo demonstrujšcych alterglobalistów wyjechała potężna i po zęby uzbrojona machina do tłumienia demokracji. Tak, tak, demokracji, nie masz chyba co do tego jakichkolwiek wštpliwoci. Cały opisywany w niniejszej refleksji chaos to w głównej mierze dzieło służb specjalnych, w tym przypadku CIA (tego skrótu chyba nie trzeba tłumaczyć) i ISI (wywiad pakistański), zbrojnego (szpiegowskiego) ramienia CIA w Pakistanie, Afganistanie i zapewne nie tylko. To włanie służby specjalne Pakistanu postanowiły ostro zawalczyć o swojego agenta, stšd wiemy, że Al-Kaida składa się (zapewne głównie) z ich własnych szpiegów. To tak na wszelki wypadek, gdyby kto nadgorliwy i niedoinformowany postanowił odesłać biedaka do USA na proces przed obliczem tamtejszego wymiaru sprawiedliwoci. A ponieważ to sprawka tajnych służb, to nie sšdzisz chyba, że cokolwiek, kiedykolwiek, będzie o tych i innych podobnych sprawach wiadomo na pewno. Gdyby miało być inaczej, służby nie byłyby tajne. Wreszcie rola mediów w całym tym ogłupiajšcym, schizofrenicznym cyrku. Przed inwazjš na Irak amerykańskie media schowały głowę w piasek i grzecznie papugowały niestworzone brednie, powtarzane bez końca przez polityków. Zresztš w rok póniej niektóre odważniejsze za to przepraszały. Dzi jednak znów jest to samo. A nawet gorzej. Przykład mistyfikacji zainscenizowanej przez młodego Amerykanina pokazuje, że nawet wielkie media potrafiš z dziecinnš naiwnociš dać się uwieć, a konsekwencje ich pazernoci na sensację sš potencjalnie katastrofalne. Łatwo sobie przecież wyobrazić, jak po kolejnym "cięciu" Amerykanina-wyzwoliciela w "Iraku" we wzburzonej do głębi lokalnej społecznoci, w której mieszkał, wybuchajš pogromy ludnoci pochodzenia arabskiego. O to, że korporacyjne media sprzyjać będš machinie wojennej możemy być zresztš spokojni. W końcu komu maja sprzyjać jak nie sobie, będšc często jedynie drobnym odgałęzieniem wielkiego przemysłowego konglomeratu, który na przykład, oprócz dezinformacji, produkuje także czołgi, które włanie miażdżš suwerennoć i godnoć Iraku. Cóż więc pozostaje nam, medialnym konsumentom? Zawsze można wyłšczyć telewizor. Tylko czy wiat, w którym "telewizor" na co dzień zajmuje się kłamstwem, jest wiatem zdrowym? Czy to jeszcze Orwell, czy już III Rzesza? I czy po to, by dzisiejsze pokolenie zrozumiało lekcję faszyzmu sprzed 70 lat znów będzie musiało zginšć 20 milionów ludzi? Artykuł pochodzi ze strony "LEPSZY WIAT".
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
"Łatwo sobie przecież wyobrazić, jak po kolejnym "cięciu" Amerykanina-wyzwoliciela w "Iraku" we wzburzonej do głębi lokalnej społecznoci, w której mieszkał, wybuchajš pogromy ludnoci pochodzenia arabskiego. "
Dariuszu .. a to co się działo po 11 wrzenia np w Polsce ..
w 3miecie zyje sporo muzułmanów .. osobicie widziałam faszystowskie zachowania "polskiej praworzšdnej społecznoci" wobec polskich muzułmanów {sic!}
a ile zajadłoci wobec muzułmanów {powodowanej strachem wynikajšcym z niewiedzy} było podczas zwykłych towarzyskich spotkań lub imprez wród znajomych moich! .. a opierało się to na tym co dowiedziało się owe towarzystwo włanie z mediów
ja już od dawna tv nie oglšdam .. lub jeli to bardzo wybiórczo i z zachowaniem dystansu
media sš dla polityków doskonałym narzędziem .. nawet tzw. "zła reklama" .. zawsze jest reklamš .. działa jak młyn na wodę
a wszelkiej maci sitcomy .. reklamy "produktów" .. te otumaniacze .. hipnotyzery
a do tego raz na ruski miesišc jaki nawet ciekawy film przyrodniczo-naukowo-przyjazny w godzinach kiedy wszyscy już piš albo jeszcze piš albo ich przed telewizorami nie ma
wystarczy rozejrzeć się dookoła .. posłuchać ..
androidzi/androidki?
a może roboty?
automaty do wyrzucania przetworzonej papki medialno/zrespirowanej
"Tylko czy wiat, w którym "telewizor" na co dzień zajmuje się kłamstwem, jest wiatem zdrowym? Czy to jeszcze Orwell, czy już III Rzesza? "
to już nawet mieszne nie jest ...
...
http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&t=81936&p=1
|
|
|
chyba ludzkoć tu na ziemi nigdy nie zjednoczy się w cywilizacjii dobra ta wolna wola człowieka atakowana cišgle przez siły zła to tylko próba chyba po przejciu w inne wymiary zło nas nie dosięgnie
|
|
|
Ze złem (zwłaszcza w sobie) trzeba sobie poradzić jeszcze w tym wymiarze.
Poza tym wymiar czwarty jest jeszcze bardziej spolaryzowany, dopiero póniej wyglšda to inaczej.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
NiestetyImWięcejPerweRsji(Kopaliński Słownik On-line)TymWięcejWładzy
|
|
|
Jeli wiat ma być piękniejszym miejscem,
trzeba zrezygnować z konfliktu.
Musimy spojrzeć na siebie.
Nasze wnętrze jest miernikiem, na ile
radzimy sobie ze sobš, nie mówišc o wiecie.
Dopiero, gdy radzimy sobie ze sobš i ze swoimi
emocjami, możemy myleć o wiecie.
wiat przed oczami jest lepszy w wyniku odrzucenia
konfliktów i kompleksów.
Odrzucajšc konflikty uzyskujemy lepszy wiat i
dokononujemy spójniejszych wyborów z wyższym,
rozsšdniejszym i sympatycznym samym sobš:))
[%sig%]
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 21 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |