| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Kim jest człowiek? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 78 |
|
Ponieważ dawno mnie tu nie było, a moglibyście jeszcze o mnie zapomnieć zakładam nowy temat :)
Jasno stawiam w nim pytanie, bynajmniej nie proste, lecz zawikłane.
Chciałbym, żebyście kiedy piszecie uwzględnili:
1. Człowieka jako istotę materilaną < nie zwierzę! >
2. Człowieka jako istotę duchową
3. Człowieka i moc jaką posiada
4. człowieka i zło
5. człowieka i dobro
6. człowieka w konfrontacji z drugim człowiekiem
Myślę, że temat o tyle ciekawy, ze można uznać ludzi za swoistego rodzaju, jedno wielkie "zjawisko paranormalne" w pozytywnym jak najbardziej tego słowa znaczeniu :)
Pozdrawiam :) trzymajcie się ciepło :)
Wszystkiego dobrego :)
|
|
|
kim jest człowiem , marnym pyłkiem targanym przez huragan czasu. w konfrontacji z wszechświatem pewnie nie jest niczym więcej jak tylko jego losowych tworym.
A dla mnie ludzie to zwieretą, może i inteligentne ale zwierzęta.
LUdzie nie sa ani żli ani dobrzy z natury, wierzę że mają też duszę ale przypisuję ją każdemu zwierzęciu. Sądzę że człowiek posiada też dży potencjał, a przez to i moc ktorą może tworzyć i niszczyć, a w konsfrontacji z innym człowiekiem człowiek zwykle dba o sibie , choć nie zawsze .
pozdrawiam i mam nadzieję że zrozumiałem pytanie:)
|
|
|
Ragnaroku, oczywiście :)
Przypisujesz człowiekowi bycie zwierzęciem? Mimo to, że sam twierdzisz że wiel nas od zwierząt różni... Dlaczego też uwarzasz, że wszytko ma duszę? ja tak nie myślę, bo mam określoną definicję duszy.
Natomiast w reszcie punktów się zgodzę - człowiek jest samolubny, choć nie zawsze... a będąc życiowym optymistą stwierdzę równie często jest samolubny co jest wspaniałomyślny.
Dklaczego dokonałeś konfrontacji wszechświata i człowieka?? Przeciez nie znamy istoty wszechświata, a z kadym rokiem wiemy o wszechswiecie coraz mniej...
Słyszeliście zapewne o multiświecie... o wszytkich teoriach etc etc etc... Są one TYLKO prawdopodobne...
Bez wątpienia człowiek moze tworzyć i niszczyć.
A czy człowiek jest zły czy dobry? Bardzo ogólnie zadan pytanie, ale podane w najprostszej z możliwych postaci... :)
Wszytskiego dobrego :) Trzymajcie się ciepło :)
|
|
|
To spory problem filozoficzny...
Mogę jedynie odpowiedzieć jak to mi się wydaje...
Jesteśmy popiołami dawno wymarłych gwiazd... to fakt...
Nie wierze w dusze...
Człowiek jest zwierzeciem... gdyby nie było ludzi małpy też mogły by dojsc do wniosków o swojej wyższości obserwując reszte królestwa zwierząt...
Ale to tylko moje dywagacje... tego jak i odmiennego stanowiska nie da się puki co udowodnić...
|
|
|
Hmm... nie da się?
Owszem - spory to jest problem.
Ale dowodów nie mniej jak "rozmiarów".
twierdzisz, że człowiek nie ma duszy... Inaczej - nie wierzysz że człowiek ma duszę. I tu jest punkt o który się przyczepię. Jeszcze raz: Ty WIERZYSZ że człowiek nie ma duszy. Popatrz... Ty wierzysz...
Nie tylko Ty - każdy człowiek w coś wierzy. Wierzy w to, że nie ma duszy, wierzy w to że Bóg nie istnieje, wierzy w to, że 2+2=4. To jest wiara.
A z tego jasno wynika że każdy z nas - ludzi - jest istotą wierzącą.
Żadne inne zwierzęta nie posiadają takiej zdolności - takiego przymusu. Każdy z nas musi w coś wierzyć.
A skąd pomysł na duszę? Był swego czasu tutaj na tym forum słynny "problem" OBE. czyż nie pauje ten opis do opisów duszy? Inna sprawa - Ciągle dzieją się wokół nas rzeczy dziwne i niezbadane. A najciekawsze jest to, że nie występują powszechnie jak zjawiska biologiczne, ale spoadycznie i rozsiane po całej kuli ziemskiej. mowa o wszelkiego rodzaju cudach etc etc etc.
Nie podaję ich jako dowód na istnienie duszy. Przyjmuję, że istnieje bo mam na to niejakie przesłanki, które podałem wyżej. Zreszta - już starożytni wierzyli w duszę i ciekawiej niż ja, logicznie dochodzili do dowodów że istnieje.
Tutaj polecma książkę Arystotelesa, starego drucha, pt. "O duszy". Jestem w jej posiadaniu i ksiązka ta bardzo ciekawie zajmuje się problemem z punktu widzenia filozofii.
Bardzo ciekawe są to pisma traktujące w sposób logiczny, przejrzysty, czytelny i jasny o duszy. W sposób naukowy jak na tamte czasy. I wciąż aktualny.
Zresztą, Arystoteles jasno określa takze, że dusza nie może odłączyć się od ciała... ale to już inne wywody.
Starożytni wbrew pozorom wiedzieli więcej niż nam się wydaje...
Dowodem na istnienie duszy wg Arystotelesa jest sam fakt że człowiek istnieje i że jest ponad zwierzetami.
Wg mnie zresztą - tak samo.
Nie jesteśmy zwierzętami - mamy uczucia, które składają się na duszę.
Wszytskiego dobrego :) Trzymajcie się ciepło :)
|
|
|
Według mnie fakt że 2+2=4 jest wiedzą, jest to wpardzie coś umownego ale to wiedza
Wydaje mi się człowiek nie może być ponad zwierzętami, wydaje się tak i wydawało się starożytnym ponieważ nie znali australopiteków, neardeldanczyków, habillisów i erectusów, czy ogniw łączących nas ze zwierzętami. A wiara w dusze mogła wyłonic się ztego przekonania, człowiek jest bardziej odłegły od zwierząt po zatym jak wierzyli starożytni jest jedyną istotą myślącą i cos musi być tego powodem i wymyślili dusze. Dusza mogła być wymysloa również z powodu strachu przed śmiercią i z mtego strachu człowiek wyyślił sobie życie wieczne jako dusza. Ja wieże w duszę sądzę jednak że jest czymś co zprawia że istoty żyją i że ich mózg działa. uczucia wcale nie muszą wynikać z mógu, pożna bie przypisać skomplikowanym reakcją w mózgu, po zatym u małp już u małp znajduję się coś co przyponina uczuciąi może one uważają nas za bogów a siebie za najwyższe istoty z duszą.
|
|
|
To że w coś wierze to umiejętnośc abstrakcyjnego myslenia a nie dusza!!!!
Ragnarok ma rację... poziom wiedzy starozytnych był niewystarczający...
|
|
|
jeszcze jedno
"Starożytni wbrew pozorom wiedzieli więcej niż nam się wydaje... "
raczej przypuszczali, demokryt nie mógł wiedzieć że materię tworzą małe niepodzielne cząstki, mógł tak jedy przypaszczać i niewykluczone że wierzył w to głeboko i sądził że to 100% prawdą, ale nie miał żadnych doświadczalnych faktów na poparcie tej tezy. Pozatym starożytni mieli wielu filozofów i kaażdy po parę teorii w różnych teorii , więc co najmniej kilka musiało się zgadzać z rzeczywistąścia. Oczywiście nie ujmóję starożytnych ich wiedzy wiadomo dokanali wielkich rzeczy i dokanali wielu odkryć. ale faktem jest że niemieli pojęcia o wielu ważnych rzeczach.
|
|
|
Jeżeli chodzi o człowieka, opierając sie o pewne przesłanki, pewną wiedzę wierzę, że jest on istotą trositą co do ogólnego zróżnicowania energetycznego.
Troistość energetycznej istoty zwanej człowiekiem:
1. "Materia" (ciało), która jest energią znajdującą się na etapie ewolucji energetycznego rozprężania Wszechświata bedącej w fazie stabilności rozprężenia.
2. Energie zabezpieczające i stanowiące o przetwarzaniu, generowaniu oraz wytwarzaniu wibracji energetycznych będących dalece bardziej rozprężonymi od tych będących w fazie stabilności. Umożliwiają one "montaż" najważniejszej energii w człowieku.
3. Energia innej struktury wibracyjnej od powyższych, dalece subtelna, stworzyciel, Dusza.
pozdrawiam
|
|
|
Rangarok - słuszne uwagi co do Starożytnych. Nie zmienia to jednak faktu, że posiadali wiedze i wiarę.
Natomiast nie napisałeś nic na temat "przymusu wiary"...
2+2=4 jest jak najbardziej umowną wiedzą, w którą z braku dowodów wierzysz...
Matematyka to wymysł ludzki... Ty twierdzisz że dusza też... Choć ciekawie to określasz. "Duszę możliwe że posiadają zwierzęta..." otóż małpy nigdy nas nie wezmą za bogów bo są za głupie... Natomist dusza daje nam siłę. Nie napisałeś też nic o OBE ani o cudach. Chy nie uważasz ich za realne potwierdzenie istnienia dyszy?
Czy człowiek nie jest "lepszy" od zwierząt? Abstrakcyjne myślenie to wbrew pozorom nie jest dusza. Skąd taka pewność u mnie? Bo jedno nie ma z drugim nic wspólnego.
Zwierzętami kierują instynkty - czlowiekiem uczucia. Małpy nie posiadają uczuć. I tutaj zawiera się nasza wielkość. Abstrakcyjne myslenie możemy wyłaczyć a dusza pozostanie. Przykład? Dzieci z wodogłowiem lub zanikiem muzgu. Nie potrafią mówić, są słabe i bezbronne. A mimo to kiedy widzą swoją mamę uśmiechają się. Cieszą się kiedy mam ich przytula, smucą gdy jej nie ma.
Gdzież jest więc ośrodek uczuć skoro zabrakło muzgu?
Czyż takim ośrodkiem nie może być dusza? Uwazam że byłaby idealnym...
Oldzik... czyli w przepiękny naukowy sposób wyjasniłeś nam istotę Boga, człowieka i wszechświata. Wiesz opubllikuj swoją pracę... może przysłużysz się światu ;)))))))))))) ;) ;) ;)
wszytskiego dobrego :) trzymajcie się ciepło :)
|
|
|
Oldzik... czyli w przepiękny naukowy sposób wyjasniłeś nam istotę Boga, człowieka i wszechświata. Wiesz opubllikuj swoją pracę... może przysłużysz się światu ;)))))))))))) ;) ;) ;)
Oj, pachnie typowo. Znam ten szczególny ton, już słyszę jak mówisz - "tylko żartowałem".
W tamtym, krótkim poście nie wyjaśniłem istoty ani Boga, ani Wszechświata, ani też człowieka. Wspomniałem jedynie o pewnych wartościach, jeżeli zaś chodzi o wyjaśnianie istoty Wszechświata i człowieka było by to długie opracowanie. Nie wspominałem niczego o Bogu.
Nie posłużyłem się prawami występującymi obecnie w nauce chociaż o tym, że wsyzstko jest energią wspominał już Albert Einstein. Nauka jest jak na razie na zbyt niskim poziomie swego rozwoju by móc zweryfikować to co powiedziałem.
Co do publikacji, w tym roku na rynku wydawniczym ukaże się seria dwónastu książek o wspólnej nazwie cyklu "Złote Wrota". Tam będzie zamieszczone to o czym wspomniałeś. Nie jestem autorem tychże książek jest nim mój przyjaciel, ja mogłem jedynie sprawdzić, doświadczyć efektów wprowadzonych wartości z tej wiedzy do mojej osobowej rzeczywistości.
pozdrawiam
|
|
|
Bynajmniej - mówiłem na serio a te uśmieszki, których żekomo nie zauważam ja byłuy tylko iluzją dodaną przez Moderatora Wintera...
|
|
|
Jeżeli mówiłeś na serio - powiedz, w którym miejscu wspomniałem o Bogu ponieważ sugerowałeś, że wyjaśniłem jego istotę.
Jeśli mówiłeś na serio - powiedz, czy będziesz równie poważny w tym aby zaznajomić się z tymi pozycjami o których wspomniałem. Dodam jeszcze, że ukazała się już jedna pozycja z cyklu "Złote Wrota", której to części opublikowałem w internecie dzięki kogoś uprzejmości. Niestety, trzeba było ściągnąć te materiały, ktoś, kto poruszył odpowiednie nacje sprawił, że pewne osoby miały poważne kłopoty (efekt tych działań jest odczuwlany do dziś). Cóż, rządy konkordatowe wciąż mają jeszcze wiele do powiedzenia w tym kraju...
pozdrawiam
|
|
|
"2+2=4 jest jak najbardziej umowną wiedzą, w którą z braku dowodów wierzysz... "
mam dowód 4-2=2
"Matematyka to wymysł ludzki"
Nie cała, trójkąt prostokątny zaostal wymyślony, ale twierdzenie dodawania odkryte,]dodawanie wymyślone, ale jego przemienność odkryta
"otóż małpy nigdy nas nie wezmą za bogów bo są za głupie... "
może właśnie dlatego nas wezną, jakby były mądre wzieli by nas za inny gatunek
"Zwierzętami kierują instynkty - czlowiekiem uczucia" uczucia magą być tylko jakąś skomplikowaną wersją istytku, poztym to co napisałej nie zawsze jest prawdą
"Gdzież jest więc ośrodek uczuć skoro zabrakło muzgu? "
na pewne nie zaprakło całego mózgu, z tego co wiem śmierć jest ustaniem pracy mózgu, więc beż mózgu oni by nie żyli, a czy to nie starożytni mówili "siedliskiem duszy jest mózg" bo za tym to co opisałaj może być uważana za jakieś odruchy których ośrodek jest w móżdżku albo w rdzeniu przedłużonym (nie jestem pewiem całkiem tego zapomniałem jak napisałem głupotę to przepraszam)
małe małpy też się cieszą na widok matki, smucą się, boją się jak więc to robią skoro nie mają duszy
|
|
|
Old:) W krótkich tekstach lepiej się czuję niż w esejach... i lepiej potrafie uzasadnić bo łatwiej mi cokolwiek znaleźć :)
"3. Energia innej struktury wibracyjnej od powyższych, dalece subtelna, stworzyciel, Dusza."
Dla mnie stworzyciel to Bóg.
I chwała za to że mają. Bez nich do końca upadnie moralność i nic jej nie przywróci.
A pisanie teorii nie jest bynajmniej ścigane w tym kraju... I nie jest też ścigane przez Kościół.
Taaak... a dowód na to że 4-2=2? To taki że 2+2=4??? No to w takim razie "masło jest maślane", "dżem dżemiasty", "chleb chlebiasty..."... świetne wytłumaczenie...
Odkryta w wyeniku poczynienia pewnych założeń. Czyli opiera się na tych załozeniach czyli w konsekwencji jest wymyślona.
Ha... dobre to o małpach ! :) Faktycznie, jednakże małpy nie potrafią rozróznić niczego. więc tym bardziej nie zrozumieją tez istoty Boga, który jest niepojety... tego ludzie nie rozumieją o czym dają wyraz na kazdym kroku...
Owszem nie zawsze. I tutajh masz potwierdzeni tego że jets to prawdą. Ludzkie uczucia nie sa instynktami bo dzięki nim możemy kontrolować instynkty. Sam sobie odpowiedziałeś :)
Małpki to robią? nie słyszałem o tym. Natomiast uszkodzone części naszego organu myślowego są nie do naprawienia. Siedliskiem ucuć jest mózg, własnie wg naukowców. I teraz wytłumacz mi - skoro mają dzieci mózg uszkodzony, lub mają go w znikomych ilościch to jakim cudem mają uczucia? I czują? Małpy tego nie robią.
wszytkiego dobrego :) trzymajcie się ciepło :)
|
|
|
Brat:
"Dla mnie stworzyciel to Bóg."
To, że dla Ciebie, nie znaczy, że dla innych również. Ty uważasz, że to jedna istota stworzyła wszystko, ja uważam, że wiele istot to zrobiło. Każda Dusza ma potencjalne możliwości stwórcze, Ty uważaz, że tylko Bóg. Ani Ty, ani ja nie mamy dowodów empirycznych. Ja mam dowody wywiedzione z logiki filozoficznej i doświadczeń pewnych osób, Ty, chyba także.
Brat:
"I chwała za to że mają(rządy konkordatowe wiele do powiedzenia). Bez nich do końca upadnie moralność i nic jej nie przywróci."
Wykazałeś się brakiem logicznego rozumowania w powyższym tekście, ponieważ od kiedy to istnienie jakiegokolwiek rządu, może utrzymywać moralność? To wybory ludzi, ich podejmowane decyzje, wolna wola - wływają na kierowanie się w życiu morlanością lub nie. Jeżeli ktoś udaje "moralnego" pod pręgieżem, ze świadomością, że wisi nad nim miecz Damoklesa, to nie jest to wynikiem moralności z wewnętrznego przekonania. To będzie jedynie efekt postępowania ze strachu. W tym co powiedziałeś trąci trochę totalitaryzmem. Powiem więcej, gdyby rządy konkordatowe upadły, będą większe szanse na to, by moralność wzrosła, a to dlatego, że społeczeństwo będzie poddane negatywnym wpływom w mniejszym stopniu niż jest obecnie.
Nic nie przywróci moralności, która upadnie wraz z upadkiem rządów konkordatowych? Przecież to śmieszne. Wydaje Ci się, że rządy stoją na straży moralności, przecież to wierutna bzdura! Moralność człowieka wypływa z jego wewnętrznego przekonania o sile takiego postępowania, z wiary, że takie postępowanie jest słuszne, żaden rząd, ksiądz, papież, prezydent czy ktokolwiek inny
nie są w stanie wymusić na kimś takiego wenętrznego przekonania. Każdy człowiek to czuje, każdy człowiek odróżnia dobro od zła, to, że wybiera to czy tamto - oczywiście jest warunkowane wieloma czynnikami, ale przede wszystkim wynika z wolnej woli i wewnętrznych przekonań.
W Europie Zachodniej życie religijne praktycznie zamiera, uważasz, że moralność ludności tych krajów jest dalece niższa od polskiej?
Co do samych rządów konkordatowych to nie chwała, a chała!
Brat:
"A pisanie teorii nie jest bynajmniej ścigane w tym kraju... I nie jest też ścigane przez Kościół. "
Samo pisanie, nie. Lecz przekonałem się, że niektóre teksty mogą posłużyć ku temu by wyrządzić komuś krzywdę, a wyrządzono ją komuś popierając się opinią pracowników kościoła, obawiając się o swoje kariery w obliczu silnych wpływów jakie kościół wywiera na życie społeczne w tym kraju.
|
|
|
Bez powitań ;)
Old:
To, że dla Ciebie, nie znaczy, że dla innych również. Ty uważasz, że to jedna istota stworzyła wszystko, ja uważam, że wiele istot to zrobiło. Każda Dusza ma potencjalne możliwości stwórcze, Ty uważaz, że tylko Bóg. Ani Ty, ani ja nie mamy dowodów empirycznych. Ja mam dowody wywiedzione z logiki filozoficznej i doświadczeń pewnych osób, Ty, chyba także.
OK- Stwórca to Bóg dla mnie i usznauj to w co wierzę. Brak szacunku uniemozliwia dyskusję.
Dowodów empirycznych jest mnóstwo - jak na twoją i moją wiarę. I są to dowodfy te same. Jedyna róznica olega na tym iż Ty Boga nazywasz Duszami ludzkimi.
NIe piszę czym Ty się wykazałeś. napiszę po prostu - historia mówi sama za siebie. Jeśli znasz historię wiesz o czym mówię. Jesli nei znasz przypominam - kościół mimo błedów popełnianych zawsze był ostoją MORALNOŚCI. Choć sam nieraz jej nie miał, to mimo wsztko od wieków moralności nauczał. I jest to bezsprzeczny fakt historyczny. Podobnie jak ten że naucza do dziś.
Nic nie przywróci 2000 lat < i więcej wliczając Religię Zydowską > doświadczeń, jeśli konkordatowe rządy upadną.
Gdyby nie kościół żyłbyś teraz pod komunistycznymi rządami i byłoby jak było.
Przypominam jednak że ten temat nie jest o KONKORDACIE ani o KOściele. jeśli chcesz o tym dalej mówić Old, to załóż nowy temat, na który zapowiadam że nie wejdę bo nie mam zamiaru sprzeczać się o coś oczywistego jak Słońce dla każdego człowieka który czytał choć jedną książkę historyczną... choćby w liceum...
Ten temat jest o człowieku i nadal chcę o nim dyskutować :) O duszy również, bo to związane z człowiekiem :)
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko
|
|
|
A może ktoś mi powie czy człowiek powstał z małpy taki jaki jest teraz czy też stwożył go Bug !!!!!?????
|
|
|
Stworzenei przez Boga bynajmniej nie wyyklucza ewolucji...
Przypominam, że obrazy podane w Biblii są tylko i wyłacznie symbolami.
Natomiast Bóg stworzył człowieka jak i wszytko inne na świecie :) A zrobił to w drodze ewolucji...
:) Wszytskiego dobrego :)
|
|
|
MATEMATYKE się odkrywa nie wymyśla... ona była przed nami i była by gdyby nas nie było...
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 78 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |