| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Prosze wszystkich o pomoc!!!! | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 24 |
|
Moja mama lezy w szpitalu! 100 %-owej diagnozy nie znamy. Lekarz (ktory sie juz kiedys pomylil!!) mowi ze to moze byc tumor, medium z ktorym mama sie skonsultowala mowi ze diagnoza jest bledna!!!
Dwa dni przed operacja mama byla przekonana ze wszystko jest ok... niestety dzien przed przestala we wszystko wierzyc!!! Po operacji byla tak zamknieta w sobie... ze dalej nie wiemy nic!!!
Medium z ktorym mama miala kontakt mowilo ze mama bardzo malo pozytywnej energii posiada... Wspominalo tez o tak zwanych negatywnych mysloksztaltach...zn. ze mama sama sobie szkodzi!!! Boje sie o nia!!! Chciala bym jej pomoc ale nie wiem czy starczy mi wlasnej energii by sobie z tym wszystkim dac rade... Czuje sie za slaba!!!
Prosze wiec was o pomoc!!! Im wiecej pozytywnej energii tym lepiej!!!
|
|
|
Oh sliczne dzieki... widze ze dobra energia wzrasta... ;)
Mama ma na imie Gabriela
|
|
|
Pamiętaj jednak, że
OSTATECZNA Decyzja należy do mamy.
i nikt ZA niš tego nie zrobi.
Dobra Energia JEST dookoła,
do dyspozycji
..wystarczy się nań OTWORZYĆ
jednakze jej "wciskanie" może nie być korzystne.
Choroba często jest
procesem dochodzenia
do wspomnianego otwarcia,
a ostateczna decyzja leży po stronie pacjenta.
Jedyne, co można zaoferować to
Wsparcie w tym otwarciu.
Owszem..można Odgórnie zrobić też "natychmiastowe wyleczenie"
ale byłoby to połaczone z utratš Człowieczeństwa Pacjenta..
Wszak miarš człowieczeństwa jest też zdolnoć SamoKreacji.
Czy uzasadnione jest zabieranie Człowiekowi tego dowiadczenia?
..w imię własnych pragnień?
|
|
|
Boje sie jednak ze mama tak bardzo sie zamknela, ze "zapomniala" o tej dobrej energi. zamknela sie i chce sama walczyc z tym wszystkim!! tak jakby stracilo dla nie wszystko sens! W srode bylo dla niej wszystko OK!
- Medium ma racje!
- Lakarz sie (znowu) pomylil!!!
a w srode????? W srode nie bylo juz medium, nie bylo wiary... byl tylko LEKARZ i jego diagnoza!!! (bo przeciez lakarz sie nie myli!!!!)
Wiesz nie robie tego dla siebie! Chce poprostu mamie przypomniec!!!!
|
|
|
Lekarze często mylš się i to Bardzo. - Co nie oznacza ze wszyscy i zawsze.
Pomijajac, że częci ich "wiedzy" opiera się na wierzeniach włanie.
Czyli.. jak "przypomnieć" o Dobrej energii ..która jest na wycišgnięcie Ręki?
Nie jest to proste, kiedy mamy do czynienia z człowiekiem, który "wie lepiej".
Tylko nie wie, że to: "co lepiej wie" -jest dla niego czym,
co działa tak, że "lepiej nie wiedziec".
Ale kiedy znamy jej "wierzenia" i "przekonania" ..jest to łatwiejsze.
Bo trzeba się wtedy odnieć do Mocy JEJ PRZEKONAŃ (jakkolwiek absurdalne byłyby dla nas samych)... to DORYWCZO pobudza Wewnętrzna Moc Uzdrowienia,
a Bzdurne przekonania(bedšce najczęciej przyczynš choroby)
mozna zmieniać dopiero, kiedy się jest NA względnycm CHODZIE.
Chorby - to samo-wymuszenia weryfikacji
pewnych głęboko zakorzenionych tzw. "przekonań" lub "wierzeń" włanie.
Często też zmagania z implantami.
Czasami wyższe ja nakazuje wymiarom porednim uporzšdkowanie i rekonstrukcję.
Pisze o tym dlatego, ze wyczuwam, iż w głębi
jest przekonana o "powierzchownoci działań",
a zatem zdaje sobie sprawę z nietrwałoci dorywczego(zewnętrznego) leczenia,
dopuki nie zabierze się za generalne "przekonania" i "wierzenia" i "ide",
które jš budowały.
|
|
|
Co mnie najbardziej boli to fakt, ze mama jest przekonana, ZE ONA SAMA SOBIE TA CHOROBE WYMYSLILA!!! nie pytaj co miala na mysli!!! nie wiem!!! Wyczowam tylko, ze mama czuje sie ODPOWIEDZIALNA za swoj stan zdrowia.... i to nie chodzi o zaniedbanie czy nie chodzenie do lekarza! chodzi wlasnie o to ze mama czuje sie winna!!!
Boje sie o nia... boje sie ze zamknela sie i ze ciezko bedzie do niej dojsc!!! Boje sie ze jej przekonanie "ze lekarz wie lepiej" jest dla niej teraz JEDYNA prawda!!
|
|
|
Wiem , co ma na myli!
Ależ jeli Ona ma takie przekonanie - ty tym lepiej!
Poczucie odpowiedzialnoci -to jedno,
a wina - to co innego.
Pierwsze jest konstruktywne -drugie destruktywne.
"wina"nie istnieje.
a odpowiedzialnoć jest wskazana,
bo dzięki niej możemy podejmowac trafniejsze decyzje,
unikajšc tych nietrafnych, które już mamy za sobš.
teraz wystarczy tylko mamusi pomóc
wydostać się z poczucia winy - pozostajšc przy
zachowaniu poczucia odpowiedzialnoci.
Ciekawe co chciała osišgnšć wymyslajšc sobie chorobę
i przymuszajac się do poczucia winy?
trzeba dršżyć motywację,
bo w niej zawarta jest odpowied i droga
|
|
|
hej wam ludziska!!!
bylam u mamy!!! :))))))
lekarz powiedzial ze tumor nie zlosliwy i ze inne badania to tak tylko pro forma!!!
kamien spadl nam z serca!!!
dlugo rozmawialismy z mama (zn. tata & ja)... dowiedzialam sie tylu spraw, ze az glowa boli! dziwny jest czlowiek... dziwne i przemocne sa mysli ludzkie!!! musze to wszystko przetrawic!!! pojac jak wielka sile maja ludzkie mysli!!!
powiem wam tylko jedno... moja mama byla juz kilka miesiecy temu psychiczne przygotowana na chorobe i operacje... czekala!!! czy to nie... niepojete!!!
i jesli wszystko w zyciu ma cel... to mam nadzieje ze mama nauczy sie... jak silne moga byc mysli i jak bardzo mozna sie krzywdzic "zle myslac"
sliczne dzieki wam kochani za wasze pisanie
ola
|
|
|
nie w tym kierunku droga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
A musisz byc przy tym... ja mam zdolnosci wyciagne z niej wszystko wylko jeżeli sie okaze ze to jakies ły duch to mamy problem..... ja moge go wzišc na siebie wiem ze mi nic nie grozi dopuki nie urosdze dziecka ale nei jestem w cišży więc ok. Ja juz umiem z tym walczyć. dzisiaj znowy tu były ...... i nei możesz sie bać bo one czerpiš z nas energie.
|
|
|
hm...
mama znow troche przygnebiona, leka sie badan no i wynikow... chciala by juz wyjsc ze szpitala i miec to wszystko za soba! ja wierze ze wszystko bedzie ok!
...i tyk tylko czasem sie zastanawiam, czego mamy sie prze takie doswiadczenia w zyciu nauczyc!!!!
|
|
|
wilczyca... nie wiem co to... ale nie bierz prosze na siebie tak ogromnej odpowiedzialnosci... trzymaj tylko kciuki zeby bylo ok!!! merci
|
|
|
jutro wyniki! mam nadzieje ze bedzie wszystko ok!
Nie zna ktos techniki ktora mozna podreparowac swoje wlasne ego lub (nazwijmy to lepiej) aure? Z tego co widze aura mojej mamy strasznie jest "dziurawa" i dlatego lapia sie jej takie paskurztwa.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 24 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |