| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Niejedzenie | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 56 |
|
"Nie jadł i nie pił przez 68 lat
76-letni Hindus twierdzący, że od 68 lat żyje bez picia i jedzenia wprawił w osłupienie lekarzy, którzy nie są w stanie udowodnić mężczyźnie oszustwa.
Wierzący Hindus Prahlad Dżani zgodził się na przebadanie, poddając się przez kilka dni całodobowej kontroli lekarskiej w Ahmedabadzie, handlowej stolicy stanu Gudżarat, na zachodzie kraju.
Ubranemu w czerwone Sari mężczyźnie, o rękach i uszach ozdobionych biżuterią przypominającą bransolety i naszyjniki noszone przez hinduskie boginie udało się wprawić w konsternację zespół 40 lekarzy ze szpitala Sterling.
Badający 76-latka neurolog Sudhir Shah potwierdził, że zamknięty przez 10 dni w pomieszczeniu znajdującym się pod stałą kontrolą kamer mężczyzna dowiódł, że mówi prawdę. Nie da się jednak jednoznacznie potwierdzić, czy ten stan rzeczy trwa od 68 lat. "Mężczyzna wytwarza mocz, który jest natychmiast ponownie wchłaniany przez ścianki jego pęcherza" - potwierdził doktor Shah. Lekarze nie znaleźli medycznego wytłumaczenia dla tego fenomenu.
Prahlad Dżani twierdzi zaś, że został błogosławiony przez bogów w wieku 8 lat i że "otrzymuje eliksir życia przez otwór znajdujący się w jego podniebieniu, co pozwala mu żyć bez jedzenia i wody".
Mężczyzna utwierdzony w swojej wierze opuścił szpital z zamiarem zamieszkania w grocie na odludnej górze Abu, znajdującej się na pustyni w pobliskim Radżasthanie.
Lekarze mają jednak nadzieję na ponowne przebadanie mistyka. Jeden z lekarzy, Dinesh Desai potwierdził, że chcieliby sprawdzić czy mężczyzna rzeczywiście ma jakiś otwór między ustami a nosem.
Poprzednio lekarze ponad rok przekonywali ascetę do poddania się badaniom. Neurolog Dr Shah ma nadzieję, że uda się to ponownie. Tym razem analizy byłyby prowadzone pod nadzorem amerykańskiego instytutu lotów kosmicznych NASA, który mógłby wykorzystać wyniki dla potrzeb swoich astronautów."
Tekst wzięty z onetu , z wczoraj
Zaiste, jestem ciekaw co powoduje ten stan. I dlaczego jego organzm nie potrzebuje zewnętrznych źródeł zasilania. Wogóle jest wiele takich przypadków , a ten akurat udowodniono. Jak sądzicie , to prawda ?
|
|
|
Ja nie jadłem 40 dni, ale ten facet to juz przeszedł sam siebie. Ciężko nawet nazwać coś takiego postem. Słyszałem o wielu takich przypadkach, zawsze zastanawiałem się dlaczego tak mało się o tym pisze. Pdobno mnisi tybetańscy tez robią sobie zawody kto dłużej nie będzie jadł, ale oni wyprawiają cuda ze swoimi organizmami, jeżeli można wogóle mówić że mają organizmy sensu stricto.Poza tym czego powinniśmy się doszukiwać w zjawisku pana Prahlada Dżaniego. Czy jest on kimś z wyższej półki niż zwykli śmiertelnicy, czy może to jakiś zmutowany twór, któremu od nadmiaru myslenia poprzewracało się nie tylko w głowie. Dla wielu pewnie będzie to niedościgniony ideał, który potrafi w jakiś sposób, lub z czyjąś pomocą wyzbyc się ciągotek ludzkich, ale wątpię, czy np taki Maciej Kuroń byłby zadowolony z owego otworu w podniebieniu. Nie da się ukryć że jedzenie jest baaardzo przyjemne :)
|
|
|
Ja słyszałem, że chodzi tu o pobieranie energii zwanej praną. Są nawet takie ćwiczenia zwane prana-joga. Niestety nic więcej nie wiem. Problem z jedzeniem rozwiązuję robiąc kanapki.
|
|
|
Chodzi ci może o pranajmę ? Tak, jednak nie jest powiedziane, że zmniejszają bądź eliminuję zapotrzebowanie na jedzenie.
"Ja nie jadłem 40 dni..."
Jezus, moje uszanowanie :D :D :D :D - co do cudów mnichów tybetańskich to zajrzyj na temat "Kuźnie w mózgu" - mi też zdarzyło sie doświadczyć i opanować przynajmniej niewielką częśc ich mocy.
|
|
|
A czy napewno Winter wziołeś ten tekst z onetu :) musle ze z innej strony.
|
|
|
|
|
|
pamitam że ten temat tez sie przewinął przez moje prace wyobrażcie sobie iż takie obserwacje prowadziłem z pewną osobą we włoszech jej nadzwyczajność polegała na pożywianiu się samym opłatkiem przez niespełna 35 lat swojego życia gdy miałem możliwość rozmowy z nią odczułem zaskoczenie i zdumienie bowiem ta osoba nie wyjawiała żadnycj oznak nie dożywienia wręcz przeciwnie jej stan zdrowotny był okazały jak na jej wiek miała 64 lata mile ją pamiętam proximus
|
|
|
hm...
Słuchajcie... Winter szczególnie... czy to jest uczciwe podejście do tematu?
Jakiś wierzący hindus twierdzi, że nie je, co powodwuje osłupienie u lekarzy, szczególnie dlatego że nie potrafią mu udowodnić oszustwa.
Jeśli macie ochotę to ja mogę w ciągu jakiegoś czasu założyć Wam tutaj z 20 podobnych wątków nt. podobnych cudów w świecie nie przymierzając katolickim.
Również będzie o osobach, które nic nie jedzą lub tylko jedzą opłatek.
Tych opowieści jednak zbyt otwarcie nie przyjmiecie, gdyż raczej przesadnie katoliccy nie jesteście (chyba).
Natomiast wystarczy, że podobny tekst powie przedstawiciel innej religii, ogarnia co niektórych (Winter?) hurra-optymizm.
Wiecie... to jest jednak idiotyczna teza i wydźwięk tej informacji. Chodziłoby w niej o to, że homo sapiens jeśli będzie żył w zgodzie "z czymś tam", czyli w sposób "naturalny", lub też taki jak Bóg czy bogowie sobie życzą, to będzie mógł nie spożywać pokarmów a nawet może uzyskałby nieśmiertelność materialną.
Jak rozumiem kiedyś dawno, pierwotnie, ludzie wiedzieli że tak można żyć i tak żyli, a potem coś się złego stało i odtąd muszą spożywać pokarmy by żyć.
Może mi więc ktoś wyjaśnić po co człowiekowi układ pokarmowy? Gdyby faktycznie można się było pierwotnie nie odżywiać, to nie mielibyśmy takowego. Co więcej gdyby po owym... zdarzeniu, które wszystko popsuło człowiek nagle musiał zacząć 'jeść', to raczej by umarł, gdyż układu pokarmowego by nie miał, gdyż nie był mu wcześniej potrzebny.
Wiecie... takie opowieści to idiotyzm....
Co więcej! Owi lekarze... czyli kto? również ludzie wychowani w kulturze, tradycji, mentalności i wizji świata hinduistycznej.
Tak jak większość tutejszych lekarzy, którzy dostali w młodości formację katolicką, oni również nie są zbyt ortodoksyjni. Tli się w nich wiara przodków, ale pod wpływem scjentyzmu została ograniczona. Jak większość ludzi na Ziemi wypatrują wciąż innego świata, który dawałby nadzieję na życie wieczne.
I tak jak niejeden tutejszy lekarz odczuwa zakłopotanie i "osłupienie" na widok czegoś co można by zinterpretować jako 'cud religijny', gdyż powoduje to, że odżywa w nim dawno uśpiona nadzieja. Podobnie też w tamtej części świata niektórzy ludzie (również lekarze) z otwartością witają przejaw rzeczywistości, która wzbudza nadzieję.
Ten racjonalistyczny opis pozostawiam tu po to, byście z większą intelektualną uczciwością podchodzili do 'niezwykłości'.
Nie ma racjonalnego powodu by jedną ręką odrzucić cuda z Waszej kultury, a drugą chętnie przyjąć cuda innej kultury. Po prostu dlatego, że gdybyście się urodzili w tamtej części świata, zrobilibyście to samo tylko w jakimś, innym kierunku.
|
|
|
Witaj PTRqwerty, miło mi cię znów gościć na forum :D
Wiara i poglądy tamtych lekarzy nie mają tu znaczenia. Sugerujesz oszustwo ? To po prostu środowisko naukowe, które opsiało ten niezwykły przypadek. Już od dawna wiadomo, że są ludzie, którzy nie jedzą, a to, co się stało to jedynie zdziwienie wywołane udowodnieniem tego fenomenu. Zarzucasz nam niewłaściwe podejście, ale zobacz, co szam piszesz PTRqwerty : najpierw , że podobne cuda w kręgu kulturowym katolickim są przez nas olewane ( na co zaraz odpowiem )kilkarszów dalej piszesz, że to wszystko jest kompletna bujda. A jednak posiłkujesz się przykładami osób pożywiającymi się wyłącznie opłatkiem. Tak więc, jak nie kijem go , to pałką : na wszelki wypadek zaatakuję z dwóch flanek, prawda ? ;) Otóż, to że w katolickim swiecie zdarzają się przypadki takiej ascezy, jadnak katolicy nie zdają sobię sprawy z tego, dlaczego tak się dzieje. Hindus jest świadomy, ze odżywia się praną, natomiast katolik będzie się upatrywał w swoim darze łaski fikcyjnego bytu, chociaż otworzył wyrobił sobie paranormalną zdolnośc pewnym stanem umysłu, który wyynikł z jego głębokiej wiary vide : sama wiara była za to odpowiedzialna. Hindus wie, ze konkretna osoba Boga nie ma znaczenia, ale że sama wiara powoduje różne cuda. Używa więc niej jako narzędzia. Na twój bilogiczny wywód odpowiem tak : widocznie nie wszyscy mogą się tak odżywiać, bo tu trzeba uruchomienia specjalnej furtki, moze po to to zostało tak zaprojektowane przez naturę, aby na zdobywaniu pokarmu - tym celu- opierał się na przykład porządek społeczny ?Pomyśl , co by było, gdyby każdy tak umiał, ludzie zaczęliby rzucać prace których nie lubią itd. Co do reszty poczytaj uważniej artykuł : jego pęcherz napełnia się płynem , wchłanianym później : jest to więc jakiś bilogiczny mechanizm.
|
|
|
Nie udowodniono żadnego fenomenu.
Co do badań, to trwały one zaledwie dziesięć dni - a zakładając odmienność fizjologiczną obiektu badań mógł się on odwadniać dużo wolniej niż zwykły człowiek. Używanie na powrót wody z pęcherza nie tłumaczy wcale niepicia - człowiek traci również sporo wody przez skórę, a także oddychając.
Wbrew pozorom nie jest trudno przeprowadzić dowód paranaturalnego faktu. Wystarczy poprosić uznanego specjalistę od demaskowania szarlatanów, aby stworzył protokół eksperymentu, a następnie trzymać się tego protokołu.
Nikomu się jeszcze nie udało przeprowadzić udanego testu paranaturalnej zdolności postępując zgodnie z takim protokołem.
|
|
|
nie wierzę w niejedzenie, człowiek może przeżyć bez jedzenie dość długo (jakby pił przy okazji soki, kompoty) to nawet mógły żyć chyba normalną długość , ale jakby nie jadł i nie pił to nie jest już tak optymistycznie. Człowiek potrzebuje energi (jak wszystko) i musi brać ją z pokarmu( nie może brać jest z innego żródła bo nie może , nie może brać energi ze światła bo nie mamy jak rośli ospowiednich organelli). Człowiekjest organizme cudzożywnym
|
|
|
PTRqwerty, a co powiesz na to http://niejedzenie.pl/niejedzacy.html ? Chyba zapomniałeś dodać, że w przypadku tego Hindusa stwierdzono (zespół ok. 100 lekarzy), że przez ten okres 10 dni nie wypił ani kropelki wody.
Oczlik napisał:
"Co do badań, to trwały one zaledwie dziesięć dni - a zakładając odmienność fizjologiczną obiektu badań mógł się on odwadniać dużo wolniej niż zwykły człowiek."
Więc jednak wg. Ciebie ten człowiek jest niezwykły. "Odmienność fizjologiczną obiektu badań" - nie zastanawia Cię skąd wzięła się ta odmienność? Można wysnuć wniosek, że człowiek ten, nie pijący i nie odżywiający się przez okres wielu lat wykształcił coś(lub coś w nim wykształciło lub w grę wchodziły obydwa czynniki?), dzięki czemu obywa się w ogóle bez picia i jedzenia? Stwierdzono, że "Mężczyzna wytwarza mocz, który jest natychmiast ponownie wchłaniany przez ścianki jego pęcherza" - potwierdził doktor Shah. Lekarze nie znaleźli medycznego wytłumaczenia dla tego fenomenu." Więc to jest ta właśnie fizjologiczna odmienność, wg. Ciebie i pewnie słuszny to wniosek. Zapytać należy - dlaczego u tego człowieka wykształciła się taka odmienność? Jakie czynniki miały wpływ na to? Mówisz, że nie udowodniono żadnego fenomenu? Hmm, mówisz tak jakbyś był jednym z tych specjalistów badających ów przypadek, jednak większośc czasu, który inni poświęcili na rzetelną jego weryfikację Ty spędziłeś w toalecie. Wtedy może nie dziwić Twoje obecne podejście. Odrzucasz a priorii możliwość istnienia takiego fenomenu. Mówisz, że uwalnianie się wody z pęcherza nie tłumaczy wcale nie picia, jednak potwierdzasz fenomen nie picia tego człowieka? A co wg. ciebie tłumaczy ten fenomen? Stwierdzono, że przez okres 10 dni człowiek ten nie wypił ani kropelki wody, jesteś zdolny także to zrobić? Pewnie powiesz, że nie masz wykształconego odpowiedniego mechanizmu fizjologoicznego, za pomocą którego mógłbyś tego dokonać.
PTRqwerty, uważasz, że hinudscy lekarze nie przejawiają wg.Ciebie, odpowiedniej rzetelności, obiektywizmu, a przede wszystkim bezstronności? Jeśli tak - powiedz proszę na jakiej podstawie tak twierdzisz? Uważasz, że każdy człowiek urodzony w Indiach jest tak nasycony tamtejszą kulturą, że zatraca zdrowy rozsądek i rzetelne podejście do badań w przyszości jeśli wybiera drogę kształcenia pozwalającą mu na reprezentowanie świata nauki?
Oczliku - być może uważasz, że to Indyjski spisek przeciwko tym, którzy nie wierzą w istnienie fenemonu niejedzenia? Sterowany jest pewnie przez Indyjskie agendy rządowe, to pewnie bardzo rozbudowany, misternie utkany plan, który ma na celu wywołać totalne zamieszanie w głowach wszystkim sceptykom i pozostałym ludziom, którym się wydaje, że wszystko zamyka się w ramach układu kartezjańskiego i innych punktów odniesienia nie ma. Oczywiście w sukurs rządowi poszli hinduscy fundamentaliści, chcący na siłę przekonać świat do wyznawania jedynie słusznego światopoglądu używając do tego celu ... pęcherza :)
Z Twojego postu jasno wynika, że uważasz tego Hindusa za szarlatana, czy to aby nie gruba nadinterpretacja tego zjawiska? Uważasz może, że ta grupa naukowców to także szarlatani? A Ty w takim ujęciu jesteś NAJBARDZIEJ SZANOWANYM, RZETELNYM, NIEPOSKROMIONYM, NIEUGIĘTYM, KRZEWICIELEM JEDYNIE SŁUSZNEJ NAUKOWEJ DOGMATYKI, KTÓRA OPIERA SIĘ WSZELAKIEMU KOŁTUŃSTWU I CIEMNOCIE. Tępisz pewnie i demaskujesz z zażyłością i zacietrzewieniem godnym super kleszcza, którego w żaden sposób nie da się wykręcić jak już na dobre wwiercił się w czeluści szarlatańskich sztuczek. Wysyszasz je i ukazujesz w pełni odarte z nimbu tajemniczości.
Pogromcy wszystkich szralatanów łączcie się! Siedemdziesięcio sześciolatki nie śpią i wciąż tylko czyhają na nasz błąd, na nasz moment nieuwagi i wtedy atakują zaciekle, mając czelność pokazywać Światu swoje w ich mniemaniu "cudowne" możliwości PĘCHERZA!
pozdrawiam i życzę większej wydolności tego jakże potrzebnego organu.
|
|
|
ragnarok_666 , tu nie chodzi o światło słoneczne. Poczytaj troszkę o "Chi", "Pranie", "Energii Życia"... I chodzi właśnie o cudzożywność ragnaroku, ponieważ niejedzący muszą także się odżywiać, odżywiają się energią nazywaną "praną", "światłem" itd., która to energia nie jest ich - jest "cudza" :)
Nie jedzenie i nie picie nie jest optymistyczne? Możesz powiedzieć dlaczego? Uważasz pewnie, że to doprowadzi do niechybnej śmierci delikwenta próbującego z nią w taki sposób igrać. I nie jeden przypłacił to życiem. Na taką formę odżywiania się nie można przejść z dnia na dzień, potrzeba tu długiego procesu, podczas którego raczej nie można pozwolić sobie na błędy.
pozdrawiam
|
|
|
Niec dodać, nic ująć. Wszyscy atakujecie zaciekle to zjawisko, bo nijak nie wpasowuje się ten fakt w wasz światopogląd. Nalezy więc go odrzucić, wyśmiać. a jednak nie można , bo czy hindus czy nie, to jest to środowiska\o akademickie, a fenomen został potwierdzony poprzez obserwację. Tu oszustwo jest wykluczone.
|
|
|
old_spirit:
"...która to energia nie jest ich - jest "cudza...""
Nic innego jak wampir energetyczny ?? No ok, ale co z ciałem ? O ile ducha można odżywić to ciało nie jest metafizyczne, chyba, że można energię zmienić na wartość odżywczą dla komórek ludzkiego ciała... Taka teoria jest możliwa :-)
[%sig%]
|
|
|
NO, cóż zakładając że dany osobnik rzecywiście żywi się jakim niefizyczną energią która daje siłę jego duszy a potem zostaje przekształcona dle energii ciała. Tylko że sam fakt udowodnienia że ktoś żył bezjedzenia 100 lat jeszcze mówi że ten człowiek rzeczywiście je "światło", może poprostu ma jakoś mutację pozwalającu mu jeść światło słoneczne, lub inny sposód odżywienia:) Po zatym nic nie jedząc i nic nie pić po jakimś treningu człowiek wytrzmać może nawet z 15 dni , ale nie widziałbym w nic dziwnego , byłaby to tylko konsekwecja treningu (tak jak trening wizyczny). Oczywiśc nie mógłby tak robić w nieskończoność *_*. Ale nioznacza to że ten wace nie jaką karmę , światło, pranę, manę czy coś innego.
Ja tege nie widziałem więc trudno mi oceniać , wiem tylko że prawdziwie nie picie i niejedzenie i niepicie przez 60 lat nie jest możliwe pod wzgęlem bilogicznym.
Nauka radziła już sobie z problemami dziwnymi, więc może kiedyś okaże się że niejedzenie ma całkiem przyziemne wytłumaczanie (o ile rzeczywiście można nie jeść przez 60 lat), A może to rzeczywiście prana, Czas pokaże tylko że trzeba takie przypadki badać i to znacznie dłużej niż 10 dni.
|
|
|
a może ten facet prze 68 lat co noc lunatykował i wtedy jadł, a w czasie testów nie miał dośtępu do jedzenia:))))))))
|
|
|
Drogi old spirit. Może zabrzmi to buńczucznie, ale gdy wypowiadam się w jakichś kwestiach to znaczy, że mam o nich pewne pojęcie.
1. Czy w mojej poprzedniej wypowiedzi stwierdziłem, że odmiennośc fizjologiczna pana Prahlad Jani jest wrodzona? Pozwolę sobie pomóc Ci odpowiedzieć. Nie.
2. Pamiętaj, aby wnioski opierać na przesłankach, które są prawdziwe.
Polecam Tobie lekturę dialogu "Eutyfron" Platona. Dowiesz się co to jest argumentacja. Ponadto warto dwa razy przeczytać wypowiedzi, z którymi chce się polemizować. Pamiętaj, że złą praktyką jest wkładanie w usta ludzi słów, które nigdy nie padły.
Drogi Winterze. Nie masz racji twierdząc, że przeprowadzony został dowód (*) wiadomego zjawiska.
1. Sam fakt, że środowisko akademickie zaaprobowało wyniki doświadczeń nic nie mówi. Jeśli zażyczysz sobie przytoczę ci szczegóły projektu w którym dwóch iluzjonistów incognito "ponad wszelką wątpliwość" "w dziesiątkach eksperymentów" udowodniło, że mają paranormalne zdolności. Projekt był prowadzony przez amerykański uniwersytet, a włożono w niego pół miliona dolarów (tej liczby nie jestem pewien).
2. Z tego co wiem, to badanie przeprowadzono raczej w sposób "poznawczy", aby zbadać zjawisko, a nie by czegoś dowodzić (hipotezę tę wspiera bardzo krótki czas trwania eksperymentu). Tak, czy inaczej protokół projektu nie był stworzony przez profesjonalistów.
(*) Możemy oczywiście znać różne definicje słowa dowód. Ja mam na myśli dowód naukowy. Aby uzasadnienie tezy uzyskało takie miano musi zostać poddane wszechstronnej krytyce środowisk naukowych i ją przetrwać.
pozdrawiam
|
|
|
W mojej poprzedniej wypowiedzi skierowanej do Wintera punkt 2 odnosi się do projektu Hindusów.
|
|
|
Gino, mówiąc "cudza" nie miałem na myśli energii pochodzącej od innych osób, choć i w taki sposób niektórzy postępują, "ciągnąc" ją od innych i wtedy chodzi o wampiryzm o jakim wspomniałeś, który to nie musi być świadomy. Miałem na myśli energię znajdującą się w otoczeniu, powietrzu. Nie jest ona energią człowieka, jest energią przyrody, środowiska.
oczlik napisał:
"Drogi old spirit. Może zabrzmi to buńczucznie, ale gdy wypowiadam się w jakichś kwestiach to znaczy, że mam o nich pewne pojęcie."
Podobnie czynię, nie wypowiadam się w kwestiach o których nie mam pojęcia.
Oczlik:
"1. Czy w mojej poprzedniej wypowiedzi stwierdziłem, że odmiennośc fizjologiczna pana Prahlad Jani jest wrodzona? Pozwolę sobie pomóc Ci odpowiedzieć. Nie.
Czy w mojej wypowiedzi można znaleźć jakieś przesłanki mówiące o tym iż, posłużyłeś się takim twierdzeniem? Pozwolę sobie pomóc Ci odpowiedzieć. Nie.
2. Pamiętaj, aby wnioski opierać na przesłankach, które są prawdziwe.
Pamiętaj o tym także. Z Twojej wypowiedzi jakoby wynika, że grupa tych naukowców próbowała wytłumaczyć niepicie wchłanianiem na powrót wody z pęcherza. Zauważ, że nie ma o tym mowy. Otrzymujemy jedynie informację: "Mężczyzna wytwarza mocz, który jest natychmiast ponownie wchłaniany przez ścianki jego pęcherza" - potwierdził doktor Shah. Lekarze nie znaleźli medycznego wytłumaczenia dla tego fenomenu." Nie ma tu wzmanki o tym, że w taki sposób Ci lekarze tłumaczą niepicie. Mowa jest o tym, że nie znaleźli medycznego wytłumaczenia dla tego fenomenu (natychmiastowe, ponowne wchłanianie), nie powiedzieli zaś, iż ten fenomen tłumaczy niepicie. Proponuję więc abyś podszedł na powrót do przeczytania dzieła "Eutyfron", tym razem ze zrozumieniem i z iście elenktyczną metodą raz jeszcze spóbował coś naskrobać -tym razem argumentując.
Oczlik:
"Ponadto warto dwa razy przeczytać wypowiedzi, z którymi chce się polemizować. Pamiętaj, że złą praktyką jest wkładanie w usta ludzi słów, które nigdy nie padły."
Drogi "oczliku". W myśl powyższych uwag, które przytoczyłem wypada mi zwrócić Tobie uwagę, iż Ty lepiej czytaj trzy razy wypowiedź, z którą chcesz polemizować. Nie musisz mnie informować co jest złą praktyką w dyskusji, bądź tego świadom - to wystarczy. Jeśli zaś zarzucasz mi, że "włożyłem" w Twoje usta słowa, których nie wypowiedziałeś i nie popierasz tego żadnym argumentem, skazujesz się na tego, który szafuje pustosłowiem. Stać Cię na stawianie zarzutów? Niech stać Cię rówiez będzie na rzetelną argumentację. W którym to niby miejscu, "włożyłem" w Twoje usta słowa, których nie wypowiedziałeś?
pozdrawiam
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 56 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |