Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
The Matrix
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 22

Jestem ciekawy co sadziecie o tym filmie....... Ja osobiscie pierwsza część obejrzałem 43 razy (słownie: czterdzieści trzy) i ja kocham jednak ostatno wrócilem z z premiery rewolucji i......... to co po reaktywacji, choc była duuzo lepsza. Ale zastanawia mnie co myslicie o samym filmie i o przesłaniu jakie ze soba niesie.... Szczególnie mam tutaj na myśli tych ktorzy nie lubia tego filmu, prosze o agrumenty, a nie o: "to je gupie, bo nie da sie chodzic po scianach" jestem ciekawi co sceptycy powiedza (o ile tacy sa)....... Tak wiec narazie o filmie, a pozniej ja cos napisze o tym co zesoba niesie The Matrix.............. Pozdrawiam..........

Moim zdaniem ten film, tak jak napisales zaistnial tylko i wylacznie w 1 czesci!!! Rany 43 razy to istny hardcore:) Co do tych pozostalych czesci to zwyczajna komercha i dno- szczegolnie reaktywacja, efekty fakt nieglupie, ale nie wiem czy ogladales exlibrium( nie pamietam jak to sie pisze) uwazam ten film za znacznie fajniejszy i pod wzgledem efektow specjalnych i przeslania- bo w koncu swiat bez uczuc to jednak bardziej do mnie przemowil niz Matrix!!!!

To nie tak jak myslisz, 2 czesc miala charakter komercyjny glownie po to aby niezniechcecic ludzi do czesci 3, ktora pod wzgledem fabuly to majstersztyk, a po jej obejrzeniu 2 czesc rownierz nabierze sensu, aczkolwiek prawdopodnobie nie dotrze on do wielu ludzi i potem stwierdza " to tylko bezsensowna kupa efektow"

No cóż też byłem na premerze i cały czas myśle o tych chodzących pancerzach, bo jakoś mnie one zainteresowały. Przesłanie jakieś zawsze jest. Jak ktoś chce to może nawet w Bolku i Lolku znaleźć przesłanie :). 3majcie się.

Ja wam powiem ze strasznie mi sie podobala ta scena obrony Zionu !! Zajebista byla, choc do pierwszej czesci to ona nie duzo miala. Ja bym wolał, zeby ten film był bardziej tajemniczy, zeby dalej wszystko sie dzialo w Matrixe, a nie......... krótko mówiac: zrobili z tego zwykły film SF, a w jedynce byly tez elementy Thillera. Ja ja kocham Thrillery:-D

W filozofii wedyjskiej istnieje pojęcie energii iluzorycznej - maya. Kiedy żywa istota wchodzi pod jej wpływ wówczas zaczyna się utożsamiać ze swoim ciałem i różnymi etykietami i rolami związanymi z tym ciałem. Taka osoba zaczyna np. myśleć, że nie lubi kotów (jeżeli ma ciało psa) lub np. mówi że jest polakiem ponieważ jej ciało pojawiło się w tej części świata. Myslę że Wachowscy poczytali to i owo... pozdro

WOW !! Up:-D

NIe rozumiem, ale fajnie to ująłeś....:-D

Przychylam sie do zdania Karsi (wybacz, że nie będę pisać w formie fonetycznej :-)). Pierwsza część zasługuje na miano kultowej. Pozostałę to czysta komercja. Mimo to, na drugiej części byłem w kinie. Rozczarowałem sie z innego powodu: dzwięk był ekstra, natomiast kopia która dotarła do owego kina była pożal się Boże, jak ze starych Kronik Polskich. Kumpel który był ze mną stwierdził, że na Divx-sie miał bez porównania :-)) [%sig%]

Excalibrium nie ogladalem, ale obejrze:-D, a co do Matrixów to one po prostu nie załugują na miano The Matrixa. 2 i 3 byly po prostu wielką kupą efektów - tak jak ktos juz wczesniej powiedział....a z samym Matrixem to mialy niewiele wspólnego:-( NIESTETY.....

Moim zdaniem film The Matrix jest istnym cudem. Uwielbiam go i szkoda, że już się skończył. Ale ten gostek co go napisał to nieźle się musiał ogłowić i mieć rozumu w głowie no i oczywiście musiał mieć dobrego sprzęta no bo tyle tych kodów, które są na 100% nie w systemie ASCII IBM'u, bo tyle tych kulfoników tam jest. Ciekawe ile facio musiał na kompa zainwestować. Może to był komputer Macintosh'a? Nie wiem ale taki fikuśny był. Ale mnie tam zastanawia co w tej "wtyczce" do mózgu takiego jest, że przesyła dana. I ciekawe jakim sposobem. Mikrofalami? Nie. Może wytwarza neurony, które są wprowadzane do mózgu, a tak zmodyfikowane, że mózg uznaje je za swoje, albo wytwarzają coś co potrafi im przejąć mózg i wytwarzać inne neurony, które znowuż rozkazują tym neuronom, które były przed wejściem do mózgu tych pierwszych neuronów i są one kierowane poprzez drugie neurony wytworzone przez te pierwsze i rozkazują mięśnią wytwarzać ból i pękać. A także neurony, które przekazywały informacje mięśnią tworzą trzecie neurony, które wytwarzają coś w rodzaju snów i tak ten cały system Matrix'a działa. Uff, ale żem się opisał. Jak ktoś to rozumie to niech da znać bo ja sam chyba trochę tego nierozumiem chociaż tą teorię wymyśliłem :) .

Nie podobał mi się Matrix, a tak w ogole nie podkreślaj tego, iż 43razy obejrzałeś ten film, bo są tacy co by Ciebie w 100% pobili :P

Equilibrum jest elegancki. Jedyny film jaki widzialem w takim klimacie, o takim temacie. Ale najbardziej do myslenia dal mi film "Cube". Widzialem dwojke, jedynki i trojki nie, nie wiem czy jest trojka. Ale film ciezko bardzo, i jak na razie z osob co go widzialy, nikt nie mogl powiedziec o co w nim chodzi. Ale strasznie wciaga, naprawde super film. O Takim doswiadczeniu, paru ludzi w zamknietej bryle, gdzie wszelkie prawa fizyki traca swoje znaczenie. Naprawde goraco polecam. A teraz do pracki. Pozdrawiam. Pa

Sliwhas: Dobrze, że myślisz i że piszesz, co myślisz. ;) Ale takie patenty nie są potrzebne. Neuron jest zwykłym przekaźnikiem elektrochemicznym, a impuls nerwowy niczym więcej, jak mikrowyładowaniem elektrycznym. Wystarczyłoby, żeby w tej wtyczne była spora kupka elektromagnesików i już mamy interfejs na poziomie RS-232... ;))) Wystarczy, żeby te obce impulsy były wystarczająco silne, a już zostaną przyjęte przez układ nerwowy. Tyle tylko, że trzeba by naprawdę kumatego kompa, żeby puszczać właściwe sekwencje i natężenia... Bo niestety, ale nasz układ nerwowy nie pracuje w systemie binarnym i impuls może mieć wiele różnych poziomów natężenia, choć przyjmuje się, że do pracy wystarczy jeśli przekroczone jest napięcie progowe... Niestety, nie można przeprowadzić sensownych badań, bo to już byłyby eksperymenty na ludziach i od razu lobby jakichś pajaców podniosłoby larum... :( [%sig%]

Leto: To też fakt ;). Ale tak się właśnie zastanawiam co by się stało gdyby tak coś namotać w przekazie neuronów do mózgu. Podejrzewam, że nie ciekawie...

Dlaczego nieciekawie ? Wielu już mota: grzybkami, zieleninką, białym proszkiem, kompotem z makówek... Owszem, skutki są opłakane, ale samo zjawisko towarzyszy nam od czasów prehistorycznych. Wywary z peyotlu pomagały wygrywać bitwy, smażony ogórecznik przenosił szamanów w rejony niedostępne zwykłym śmiertelnikom... Odrobina kompociku na radzie starszych, i już konsensus uzyskany ! [%sig%]

Lol :D Ale mi chodziło o dosłowne namotanie. Czyli np. rozciąć gościowi czapę po znieczuleniu i bawić się kablelkiem z milivoltami ;)

musialo by byc fajnie:-D ale jestem ciekaw czy jakby tak zbudowac super komp, najszybszy jaki sie da, szybszy niz ten co ma pentagon seti cala armia usa i wszystkie uniwerki stanow i podlaczyc go do mozgu malpy to czy by cos z tego wyszlo?!?!?!

pierwsza część matrixa skłaniała widza do obejrzenia następnęj bardziej inetersującej czyli jak wiemy mowa tu o reaktywacji choć wielu mówi o braku przesłania i fabuły tegoż filmu ja uważam iż wszystko po dokładnym obejrzeniu staje się bardziej jasne i zrozumiałe tak wiec reasumując pozwyższe sama reaktywacja nie bacząc już o wypasie akcji i efektów specjanych,komputerowego przygotowania walk i otoczenia, ukrytej fabuły.jest doskonałym filmem który potrafi wgnieść widza w fotel i odebrać mu na kilka godzin upragniony oddech

Disable Hero: Ło żesz ty... To by było coś... eee... nie wiem, ale całkiem fajne. Trza sobie kupić małpkę i komputerek o NASA'y (podajże 500 GHz, procesorek, co tam. słabiutki ;) ) i popróbować co się da. Tylko żal tej małpki ;|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 22
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.