| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Przesądy | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 24 |
|
Mam pytanie... czy wierzycie w takie coś jak przesądy? Czy komukolwiek zdażyło się złapać za guzik widząc kominiarza, albo nie wychodzić w piątek 13-ego z domu, albo jeszcze lepiej iść na około widząc czarnego kota? Ciekawi mnie fakt czy jesteście przesądni...a może znacie więcej ciekawszych przesądów jak np. 7 lat nieszczęścia po zbiciu lustra, przechadzać się pod drabiną.
Macie na "pecha" swoje talizmany lub amulety? słyszałam,że nie którzy ludzie noszą ze sobą kruliczą łapke, szlachetne kamienie, słoniki na szczęście...a co sądzicie na temat wróżek przeowiadających przyszłość?
To i inne nurtując was pytania powinniście znaleźdź tu...
*ten temacik jest może troszke nudny, ale interesują mnie opinie na ten temat
POZDRAWIAM @ll !!!
|
|
|
Ja nie wierze w przesady!!! Ja wierze w Boga !!! i W przyslowiowego farta... ale mysle, ze ten fart jest sprawa Boga !!!
Pozdorwianie for Midi !!! RESPECT !!!
|
|
|
Ale czy widząc czarnego kota nie przychodzi Ci myśl ; "BĘDE MIAŁ PECHA"?
|
|
|
NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Desperados nie wierzos w blak kotos, desperados strzelajos do kotos !!!!!!!;-)
|
|
|
nie które przesądy tak można powiedzieć mnienie dotyczą...np. zawsze w piątek 13 mam szczęście...może to fakt, że 13 przyszłam na świat(Wtorek)
|
|
|
Midi przesady istnieja i szczerze w to wierze, lecz niestety z mojego punktu widzenia, 13, czy kot to lipa, kazdy indywidualnie posiada pecha i nie musi to byc przejscie pod przyslowiowa drabina!!!! Ja np, choc moja ulubiona liczba liczba jest 6, przewaznie wertujac moj zyciorys mialem pecha w okolicach dni 26, 28 miesiaca, a to polamalem 2 nogi, a to zgarnela mnie policja- przez przypadek oczywiscie:), Jest jeden sek w tych niefartach, proponuje kazdemu, kto to przeczyta, w najbardziej pechowy jego dzien, oczywiscie jezeli go zna, podjac sie jakiegos wyzwania, wg, mnie murowane zwyciestwo!!!!!! tylko odpowiednio trzeba do tego podejsc!!!!
|
|
|
wmawiam sobie że mam w sobie coś z czarownicy więc przesądy nie są mi obce - ale...
-uwielbiam czarne koty
-za guzik przy kominiarzu łapię,ale chyba z przyzwyczajenia
-pod drabiną bym nie przeszła (!) -to też z przyzywczajenia ;)
-piątek 13stego? im więcej ludzi obawia się tego dnia- tym lepszy staje się on dla mnie...
-kiedy rozsypie sól- jeśli poczuję jakieś "wibracje" to wtedy odrobinę rzucę za siebie przez lewe ramię
a z moich osobistych przesądów ... :
-kiedy czuje że mam zły dzień- pale kadzidła lub modle się o pomyślność
-obawiam się zrywać bzu-to może wiedźmie zaszkodzić :P
-jeśli po coś wrócę się do domu, odczekam chwilę zanim ponownie wyjdę
-rzadko kiedy pozwalam by ktoś kto właśnie ze mną idzie, szedł po mojej lewej stronie
-nie pozwalam też by dotykano mojego tatuażu
-a gdy piję wino- odrobinę wylewam na ziemię
|
|
|
mOj znajomy natomiast ma pecha gdy widzi rano zakonnice ,(sprawdzone za każdym razem)albo mu bak przed nosem zamykaą, albo gdy idzie do bankomatu to kasy nie ma, wrzystko zapomina.jednym słowem nic w tym dniu nie może złatwić...
I znalazł sobie patent :) gdy już ujrzy tą nieszczęsną zakonnice to musi poszukać osoby w ciemnych okularach wtedy pech usępuje...moim zdaniem jest to już kwestia psychiki , bo jeśli ktoś w coś wierzy to wrzystkie swoje nie dogodności kojarzy ztym faktem...
Ale ja sie przyznam, że jak wracam sie po coś do domu to zawrze siadam i licze do dziesięciu ;)
jak myślicie czemu ludzie mają swoje szczęśliwe numerki?
Przecierz one nic nie znaczą, ale człowiek w ich obecności lepiej sie czuje...tak samo kolory...nie którzy lepiej czują się w żółtym pokoju, a niektórzy np. w niebieskim...
|
|
|
O Midi ty już nie wiesz co ze sobą zrobić bez kitu.Wejdzcie na masturbacje i pogadajcie na intymne tematy.Pozdddddddrawiam:))))))))))))))))))))))))
|
|
|
Widzę Midi że nikt nie chce wypowiadać się na ten temat przykro mi ale i tak cię kocham
|
|
|
Pismo św. mówi wyrażnie że przeklęty jest ten kto wierzy w przesądy.To przecież są herezje.Niewolno nam w to wierzyć.A jeżeli ktoś bardzo bedzie w nie wierzył to to sie moze spełnić za sprawą szatana.Katolik i każdy Czhrześcijanin niepowinien w to wierzyć!!!!
|
|
|
"A jeżeli ktoś bardzo bedzie w nie wierzył to to sie moze spełnić za sprawą szatana".
Co się może spełnić? To, że jak ktoś będzie wierzył, że czarny kot przyniesie mu pecha, to szatan ześle na niego pecha? Nie rozśmieszaj mnie. Chyba, że będzie głęboko wierzył w przesądy i będzie podświadomie wszystko uważał za pech w danym czasie. "Szatan" to jak dla mnie pojęcie względne.
|
|
|
Woooow...!! Dobrze że tu jednak wszedłem, bo wiele by mnie ominęło..! Adam, to było piękne. :) Myślę jednak, że nie powinieneś się tak strasznie afiszować z tym swoim jezuickim katolicyzmem, bo tu jednak jesteś w mniejszości. Co najwyżej stworzymy nowego męczennika, har, har, har..!
[%sig%]
|
|
|
Ludzie przestańcie z tym szatanem!!! Szatannn to nic innego jak usprawiedliwienie zła na świecie, bo przecież chrześcijanin musi wiedzieć, ze Bóg jest nalepszy i gdyby nie ten szatan to by było pięknie... nie ma czegośm takiego jak szatan. To poprostu jest wyślona postać aby wytlumaczyć jakoś ludzion skąd jest zło na świecie, zeby nie obwiniali boga, że do tego dopuszcza. A to stwierdzenie, że szatan sprawi, zę czarny kot przyniesi emi pecha to już jest śmieszne. Moje wytłumaczenie jest takie... jelsi ktoś naprawde wierzy w to, że ten kot przyniesie mu szczęście i nie potrafi owiedziec sobie to tylko kot!!! to jego umysl może sprawić to, ze coś się wydarzy. Sa przeciez ludzie na świecie, ktorzy za pomoca mocy swojego umysłu wynają lyzki lub sprawiają to, ze stół zaczyna się przwracać po podłodze. (Sai Baba, Geoff Boltwood) pozdrawiam
|
|
|
"zę czarny kot przyniesi emi pecha to" oczywiści emiało być pecha a nie szczęście. sorka z apomyłkę pozdrówka
|
|
|
Witaj piotrusss - zgadzam się z twoją myślą. To psychis kształtuje fizis. Pdświadomość wprowadza w rzeczywistość zdarzenia. Z ta samospełniające się przesądy.
|
|
|
Bardzo się ubawiłem ! "...przecież chrześcijanin musi wiedzieć, ze Bóg jest nalepszy i gdyby nie ten szatan to by było pięknie... nie ma czegośm takiego jak szatan..." - już wielokrotnie ten temat był dyskutowany na tym Forum. Skoro NIE MA Szatana, to NIE MA boga. Skoro ktoś postuluje istnienie boga - to musi również przyjąć istnienie Szatana. To jest Yin-Yang. Nie da się tego rozdzielić.
A przesądy ? To bóg z Szatanem grają w kości, a jak jest remis, to wkracza przypadek. :) I stąd biorą się przesądy... ;))
NIE MA PRZESĄDÓW. To się da wytłumaczyć, tylko jesteśmy na etapie XIII w. "fizyki", głowiącej się nad związkiem przyczynowo-skutkowym pioruna z pożarem... Innymi słowy - nie potrafimy powiązać danych i wyprowdzić słusznych wniosków. Kiedyś będzie to możliwe.
[%sig%]
|
|
|
Ja tam nie wiem. Jak cos pechowego mi się zdarzy, szukam jakiejś przczyny. Zamkneli mi sklep przed nosem, mogłem wyjść wcześniej. Trafiłem na jedyny kamień na boisku, mogłem patrzeć pod nogi.
Ale swego czasu nosiłem ze sobą kawałek kryształu górskiego. Powiem tylko tyle, że czułem się ogólnie o niebo lepiej. Więcej rzeczy mi się udawało, mniej się spóźniałem, miałem mniej przypadków przysłowiowego pecha. Ale najważniejsze, że samopoczucie z czasem było dosłownie pod każdym względem lepsze, czułem się silniejszy, lepiej nastawiony, zmęczenie było znacznie mniej odczuwalne. Może coś w tym jest.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 24 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |