| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Kto w to wierzy? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 58 |
|
Wy na serio wierzycie w to co piszecie?
Każdy w co wierzy - jeden w Boga, drugi w UFO, trzeci w NIC...
Szkoda, że marnujecie swoje siły twórcze...
Pax :-)
[%sig%]
|
|
|
A ty Bracie w co wierzysz? Jak twórczo spędzasz czas ziemski ?
|
|
|
witamy w naszych skromnych progach bracie. Czy nie było cię z nami tak długo bo próbowałeś przestać wierzyć. Czemu sądzisz że marnujemy swoje siły? Ty chyba się boisz że cokolwiek będzie prawdą (haarp, ufo, bóg, nic, itp.) to i tak będzie nieciekawie. Już kiedyś nad tym ubolewałeś Tutaj brat także się zastanawia czemu piszemy takie bzdury
|
|
Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa. |
|
A ja wierzę i w Boga i w UFO.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
"Długo nam jeszcze przyjdzie się uczyć, jak być samym sobš"
Dostojewski
|
|
|
Szuineg... tam się zastanawiałem konkretnie nad bzdurami i się z nich miałem. A w tym temacie zastanawiam się czy nie zapłakać.
A ja wierzę w wiele rzeczy: w Boga Jezusa, w ludzi, w Miłoć, w wiat, w pokój, w radoć i w szczęcie :-) Pytanie do mnie powinno być raczej skierowane w co NIE wierzę. A nie wierzę w brednie o 2012 roku, haarpie, OBE, spisku dziejowym, sensacje Browna, UFO itp. :-) Najleosze jest to że to włanie na tym forum kilka lat temu ptzstałem wierzyć w te rzeczy... :-) Mam nadzieję, że Wy też przestaniecie.
Te'te wolę Bułchakowa i cytat: "Królowo! Czy omieliłbym się nalać Damie wódki!? To czysty spirytus!" :-)
Pax :-)
[%sig%]
|
|
|
A dlaczego masz nadzieję, że my też przestaniemy?
A jak to się stało, że wierzyłe, a przestałe?
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Poniżej chciałabym przedstawić relację pani Hanny Winiewskiej, która dowiadczyła niesamowitego spotkania z Nieznanym.
Pani Hanna nigdy nie wierzyła w UFO. miała się, oglšdajšc w telewizji programy o latajšcych spodkach albo czytajšc wspomnienia ludzi. którzy spotkali pozaziemskie istoty. Byla przekonana, że to kłamstwo. Zmieniła zdanie pewnego lipcowego popołudnia.
,, To był pierwszy dzień mojego urlopu. Razem z mężem wybralimy się samochodem w odwiedziny do moich rodziców, którzy mieszkajš w małej wsi na Suwalszczynie. Po dwóch godzinach podróży zdrzemnęłam się. Obudził mnie huk, a zaraz potem stukot kropel deszczu o maskę naszego poloneza. Nad nami rozszalała się burza. Marek zwolnił. Przez cianę ulewnego deszczu z trudem widzelimy drogę przed nami. Zaklęłam pod nosem. Mazurskie drogi nie sš najlepsze i jeszcze ta burza... Mijały minuty, a my bardzo powoli >> turlalimy << się do przodu. Nagle stało się co dziwnego. W ułamku sekundy znalelimy się na suchej jezdni. Gdzie niedaleko od nas biły dalej pioruny i padał deszcz, ale w promieniu 20 metrów od auta nie spadła ani jedna kropla. Wyjrzałam przez okno. Niebo nad nami było jasne i czyste - bez jednej chmurki.
- Ki diabeł... - wyrzucił z siebie Marek. - Przecież to niemożliwe.
Zanim zdšżyłam cokolwiek odpowiedzieć, silnik samochodu zgasł. Marek próbował go zapalić, ale nie mógł nawet przekręcić kluczyka. Wcisnšł więc hamulec i... nic. W pewnej chwili poczułam, że unoszę się do góry, a koła przestały podskakiwać na nierównej drodze...
>> Szybowalimy << tuż nad drogš. Zupełnie zgłupiałam, a moje serce zaczęło walić ze strachu jak szalone. Otworzyłam powoli okno i chwilę poniej olepiła mnie jaka niezwykła jasnoć. Miałam wrażenie, że kto zawiecił mi bardzo silnym reflektorem prosto w oczy. Trwało to kilka sekund, a potem wiatło zniknęło i zamiast niego dostrzegłam okršgły, bardzo duży, płaski przedmiot. Wyglšdem przypominał gigantycznš monetę. Sunšł bezszelestnie nad przylegajšcš do szosy łškš. Wzniósł się na chwilę, zawisł bezwładnie nad autem, a potem poleciał dalej. Kiedy zniknšł, silnik naszego samochodu nagle >> zaskoczył <<, a potem znów znalelimy się w strugach deszczu.
Marek bez słowa zjechał na pobocze, zatrzymał samochód. Chyba cały kwadrans siedzielimy, patrzšc na siebie i czekajšc, aż które z nas co powie, ale żadne nie mogło się na to zdobyć. W końcu ruszylimy w drogę. Dopiero, gdy dojeżdżalimy do domu rodziców, zaczęlimy rozmawiać. Obiecalimy sobie, że nikomu o tym nie powiemy, co się zdarzyło, że postaramy się zapomnieć o tym jak najszybciej ''.
Nie dotrzymali obietnicy. Następnego dnia pojechali w to miejsce. Spodziewali się znaleć jakie lady. Ale nic z tego. Po bokach szosy stały drzewa, trawa na łšce nawet nie była przygnieciona. Pan Marek podsumował krótko:
,, - To musiało być UFO ''.
Pani Hanna chciała się rozemiać, ale jako nie potrafiła.
http://www.ufoswiat.website.pl
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Wiesz, Brat ja się zgadzam, że niektórzy za bardzo skupiajš się na pitoleniu o rzeczach zupełnie do życia niepotrzebnych, ale sorki, każdy w co wierzy i ma do tego pełne prawo. Mało tego, nikogo nie powinno obchodzić, kto w co wierzy. Mówisz, że masz nadzieję, że przestaniemy wierzyć u UFO, harp i inne niezidentyfikowane i niedowiedzione rzeczy, ale z jakiej racji? Nie chodzi mi tu o niektórych miesznych fanatyków, ale co z osobami, które naprawdę wierzš? Równie dobrze ja mopgłabym napisać, "Brat przestań wierzyć w Boga, bo to głupota! Mogło nie być Jezusa, anui krzyża ani innych tych ckliwych relikfii i w sumie wielkie halo o nic", ale nie mówię, bo sama wierzę, mało tego, daję wierzyć innym. UFO może brzmi hmmm... egzotycznie... ale wiara może być równie silna jak w Boga, w miłoć i inne bliższe nam siły. Nie ma potrzeby zachęcać innych o zaniechanie własnej wiary.
!!Peace!!No fighting!!
|
|
|
A co z tymi, którzy nie tyle wierzš, co wiedzš, bo spotkali się z czym takim?
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Tym bardziej nikt nie powinien mieć nadziei żeby zaprzesatał wierzyć, bšd wiedzieć.
|
|
|
Jeli komu się dobrze zyje z Wiarš lub Nie Wiara to jego sprawa, tak mi się wydaje, że niama co ludzi do swoich racji namawiac na siłę.
Pozdrawiam
Igor
|
|
|
Hehe, wierzyć możecie we wszystko co się wam podoba, z tym że i tak umrzecie więc na duże się to wam nie przyda. Poza tym, wiara rzecz dla mnie więta. Mozesz wierzyc w Boga, hydraulika z 3 piętra, "olienów" itp. Ważne że radzisz sobie w życiu.
[%sig%]
|
|
|
Gdybymy żyli nawet 1000 lat to, to jest za mało czasu aby samemu dowiadczyć wszystkiego, więc musimy wierzyć innym ludziom, którzy przekazujš nam swoje dowiadczenia. Ludzie majš sporš fantazję, sš łatwowierni i na odwrót, dlatego czasem ludzie wierzš w fałsz, a nie wierzš w prawdę.
|
|
Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa. |
|
Może jestem nienormalny, ale czego nie rozumiem, więc zadam to głupie pytanie:
dlaczego ludzie kłamiš, po co ?
Przecież to jest bez sensu.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 58 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |