Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Fale gamma u mnichów Buddyjskich
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 22

Wiele razy się słucha takie rzeczy że Fale Theta w głębokiej medytacji... u mnichów którzy majš 10-50tyœ godzin medytacji za sobš jest inaczej. "Okazało się, że w grupie mnichów buddyjskich praktykujšcych medytację dla osišgnięcia stanu "współodczuwania i akceptacji przyszłoœci" elektroencefalogram wykazał bardzo silny wzrost emisji fal gamma, o wysokiej częstotliwoœci. Natomiast u studentów, którzy medytowali (na dowolny temat), zjawisko to wystšpiło w bardzo skromnym zakresie. Mentalna aktywnoœć mnichów była we wszystkich przeprowadzonych testach wyraŸnie bardziej intensywna niż w grupie medytujšcych nowicjuszy; wysoka emisja fal występowała w fazie medytacji i bezpoœrednio po niej. Potwierdziły to również badania przeprowadzone za pomocš rezonansu magnetycznego. " http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=803

Mnie to nie dziwi,mnisi cišgle medytujš majmš w tym wprawę,posiadajš silę umysłu, potrafiš szybko wchodzić w głębokie stany medytacyjne,wychodzenie z ciała podczas medytacji,a każda kolejna otwiera kolejne drzwi i możliwoœci.Połšczona siła umysłu podczas medytacji w grupie da oczywisty wynik.

Medytujš, bo i tak nie majš nic lepszego do roboty.

:) Gdyby tak nasi mnisi trochę pomedytowali, to by się czegoœ dowiedzieli i bzdur by nie gadali, ale oni majš ciekawsze rzeczy do roboty. Kiedyœ ich nawiedziłem w domu parafialnym, niezłš imprezkę mięli :) Dałem im dwie ksišżki i film do obejrzenia.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Nasi mnisi, też nie majš nic do roboty (no chyba, że imreza :D )więc powinni medytować :)

taaaaa...naszym by sie to przydalo... a co do tych buddystow to moj znajomy interesowal sie buddyzmem i byl w tym nawet dobry.slyszalam od nie go ze mnisi podczas medytacji krwawia na czubkach glow(ci zdolniejsi oczywiscie) ciekawe co? nie mam niestety z tym znajomym kontaktu teraz a chetnie bym sie go popytala o te sprawy,moze ktos cos slyszal?

Myœlę,że owe krwawienie może mieć zwišzek z gwałtownym wchodzeniem w medytację na wysokie poziomy o wysokiej wibracji oraz za szybkie powracanie z niej. Pozdrawiam

Tak to prawda ale rewelacje to to nie sš, jesli kogos to interesuje to polecam prace polskiego neurologia profesora Jana Jršbki, jest w jego pracach ten problem rozlozony na czynniki pierwsze. Polecam zwłaszcza "Neurocybernetykę" i inne na allegro po 7pln, mozna kupić. Pozdrawiam Igor

Om Mani Padme Hung Om Mani Padme Hung II Gi Pai Pa Yul Chola [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Mantry te aby dały efekt nalezy wypowiadac minimum 500 - 1000 razy dziennie ta pierwsza wpływa na mózg, masuje,daje doœć dziwne uczucie,polecane sš przez buddystów,nawet jako terapia.

Masz zajebiste poczucie chumoru.

To nie ma nic wspólnego z poczuciem chumoru. to przykład z życia pewnych osób. Psycholog dziecięcy,buddysta który nie ukrywajšc swoich metod terapii zalecił dziecku takš metodę.Rodzice nie zdecydowali się na niš, ale wypróbowało jš 5 osób w tym samym czasie,wszyscy mieli te same odczucia czyli ciepłotę i wibracje mózgu.

Częœciowy opis mantry ''OM MANI PADME HUM'' Znaczenie takiego uœwiadomienia i towarzyszšce mu poznanie, że zróżnicowanie jest równie ważne jak jednoœć, ponieważ się wzajemnie warunkujš, staje się zrozumiałe poprzez manifestację Amitabhy na płaszczyŸnie indywidualnoœci i aktywnoœci, gdzie pojawia się on jako Awalokiteœwara (tyb. Czenrezig), w którym promienie jego niezmierzonego œwiatła zostajš przekształcone w niezliczone pomocnicze ramiona i wycišgnięte ręce. Na każdej dłoni pojawia się "oko Mšdroœci", aby pokazać, że upaja (celowe narzędzie lub œrodek, siła miłoœci i współczucia) musi być zawsze powišzana z transcendentnš mšdroœciš - pradŸniš. Jedynie w taki sposób może być Awalokiteœwara przewodnikiem i pomocnikiem wszystkich tych, którzy dšżš do wyzwolenia. I tak należy to pojšć, gdy bidŸa mantra HRI - porównywalna do żywego, rozwijajšcego się nasionka - roœnie i rozwija płatki na płaszczyŸnie indywidualnoœci i aktywnoœci, w formule: OM MANI PADME HUM (tyb. OM MA NI PE ME HUNG), której Awalokiteœwara jest klejnotem (MANI) urzeczywistnianym w lotosie (PADME) serca, zwanego też anahata czakrš. Innymi słowy, HRI jest kwintesencjš OM MANI PADME HUM, jest nasionkiem, z którego wyrasta ta mantra, i z którš zostaje ponownie zintegrowana. Dlatego dodaje się na ogół HRI do mantry OM MANI PADME HUM. Jest zrozumiałe samo przez się, że wyżej wymieniona interpretacja nie wyczerpuje znaczenia tej mantry, ponieważ każda mantra jest wielostronna i może być zastosowana na różnych płaszczyznach doœwiadczenia i na tym właœnie polega jej wartoœć i twórcza siła. Na pierwszej płaszczyŸnie musimy uwzględnić jedynie wartoœć wibracji i jej psychologiczne asocjacje. Na drugiej płaszczyŸnie chodzi o interpretację słowa, o ile taka może zostać w ogóle ustalona, oraz o duchowe i tradycyjne asocjacje mantry. Na trzeciej płaszczyŸnie musimy ustalić kreacyjnš, względnie ewokacyjnš wartoœć mantry, która zależna jest od specyficznego doœwiadczenia inicjacyjnego we wzniosłej chwili przekazu mocy (skt. abhiszeka). Na końcu należy uwzględnić stale rozwijajšcš się i pogłębiajšcš duchowš wartoœć mantry, która przeżywana jest przez sadhakę podczas praktyki i doœwiadczenia rozwijajšcej się sadhany. W takiej sadhanie mantra zajmuje różne wymiary i wywołuje różne umysłowe wyobrażenia i obrazy wizyjne, w zależnoœci od zastosowania mantry, czy to w uniwersalnym obszarze Dharmakaji, czy Sambhogakaji - obszarze twórczej medytacji i duchowej szczęœliwoœci; lub Nirmanakaji - obszarze aktywnoœci i przemiany, zarówno ciała jak i umysłu. Ponadto w przypadku sylaby "zarodkowej' czyli bidŸa, musimy uwzględnić stosunek czy zwišzek w jakim te sylaby sš użyte, ponieważ podobnie jak w przypadku symboli chemicznych i ich kombinacji, tworzš one szczególne znaczenie. Dlatego tę sylabę HRI możemy omówić tutaj jedynie w powišzaniu z wymienionymi uprzednio pierwszymi dwoma płaszczyznami. H jest dŸwiękiem witalnej zasady, dŸwiękiem oddechu, owym symbolem wszelkiego życia. R jest dŸwiękiem ognia, którego sylabš zarodkowš jest RAM. I posiada największš intensywnoœć, najwyższš wibrację, zajmuje najwyższe miejsce w dŸwiękowej skali samogłosek i reprezentuje dlatego najwyższš duchowš aktywnoœć i zróżnicowanie. Wymówiony z przydechem odgłos (skt. wisarga), który opisujemy przez H nie posiada żadnej wartoœci dŸwiękowej i używany jest w języku tybetańskim jedynie jako napisany symbol (dwa małe koła za blokiem sylab), który pozostaje nie wypowiadany. Symbol ten odróżnia sylabę zarodkowš od słowa używanego na co dzień i podkreœla jej mantryczny charakter. HRI oznacza dosłownie "zaczerwienić się" (czyli przyjšć kolor Amitabhy), względnie "wstydzić się". W palijskiej Abidhamie HRI zajmuje trzecie miejsce na liœcie zbawiennych lub cudownych (skt. sobhana) czynników œwiadomoœci, bezpoœrednio po ufnoœci w wierze (skt. saddha) i uwadze (skt. sati). Jeœli zanalizujemy psychologiczne Ÿródło uczucia, względnie wewnętrznej zdolnoœci wstydu, to odkryjemy, że bazuje ono na najszlachetniejszej właœciwoœci charakteru, a mianowicie na wrodzonym poczuciu wartoœci i odpowiedzialnoœci. Jest to jedno z najdziwniejszych i najsubtelniejszych zjawisk, gdzie działajš najgłębsze moce ludzkiego ducha, niezależne od naszych pragnień, naszej woli i naszego intelektu, wywołujšc fizyczne reakcje (np. zmianę kršżenia krwi), wymykajšce się naszej kontroli. Czym jest owa niepojęta tajemnicza siła? Jest to wewnętrzny głos, moralne prawo (skt. dharma) w nas, głos sumienia, wewnętrznej wiedzy (skt. bodhi), tzn. nie intelektualnej, lecz intuicyjnie - spontanicznej wiedzy, dzięki której postępujemy właœciwie, nie oczekujšc nagrody, czy przywilejów. Jest to wiodšca zasada i cnota Bodhisttwy, który działa nie będšc zwišzany z rezultatami swoich czynów (skt. karma), ponieważ zrezygnował z owoców swojego działania, poœwięciwszy się oœwieceniu wszystkich istot, bez względu na swojš własnš pomyœlnoœć. I tak porównać go można do Słońca, które œwieci w ten sam sposób grzesznikom, co œwiętym, jest on jednym z tych, którzy urzeczywistnili się w HRI mšdroœciš wewnętrznej wizji Amitabhy. To może wystarczyć, aby wstępnie wyjaœnić wewnętrzne znaczenie sylaby HRI. Lecz podobnie jak napisana partytura nie jest w stanie przekazać emocjonalnego czy duchowego wrażenia słuchania lub wykonywanej muzyki, tak samo dŸwiękowy symbol mantry i jego dŸwiękowa analiza nie mogš oddać przeżycia inicjowanego, ani ujawnić dogłębnego skutku, który wywołuje ona podczas długotrwałej praktyki (skt. sadhany). Aczkolwiek pierwszy bodziec pochodzi od guru, poprzez jego przekaz mocy (skt. abhiszeka), a ile potrafi przy tym przenikać, zależy od jego własnego urzeczywistnienia oraz od przygotowania i zdolnoœci do przyjęcia inicjowanego, to póŸniej chodzi o to, czy i jak dalece zdolny jest sadhaka podtrzymać mantrę żywš i przemienić jš w praktykę. Ktoœ na przykład może znać wzór na otrzymanie energii atomowej, ale jeœli nie wie jak zrealizować to praktycznie - nie potrafi jej wytworzyć. Mantra nie posiada siły z siebie, lecz jest jedynie œrodkiem koncentracji. Kieruje i wyznacza siły i zdolnoœci, które jako takie mogš zaistnieć w jednostce, ale teraz znajdujš się poza jej zwykłym zasięgiem. Mantra, podobnie jak koan opiera się każdej racjonalizacji, lecz w stosunku do koanu ma ona tę zaletę, że prowadzi równomiernie do bezpoœredniego doœwiadczenia, a nie jak w przypadku koanu, gdzie trzeba pozostawić przypadkowi to, czy doœwiadczenie takie dojdzie do skutku. Każda mantra posiada także specyficzny kierunek, który prowadzi sadhakę w coraz głębsze obszary œwiadomoœci, niezależnie od tego czy osignšł on czy nie, najwyższe urzeczywistnienie. A co jeszcze istotniejsze - nie może nigdy wprowadzić w błšd, ponieważ nie dšży do rozwišzania jakiegoœ problemu, lecz do usunięcia przeszkód i zahamowań, rozwišzania węzłów (skt. grantha), w które jak w sieci złapaliœmy się œwiadomie lub nieœwiadomie, poprzez nasze pragnienia, nasze opinie i kumulujšce się następstwa naszych przywišzań. Każda myœl tworzy nowš myœl i każda odpowiedŸ wywołuje nowe pytania. Jedynie wtedy, gdy uspokojš się nasze myœli, a nasza œwiadomoœć uzyska ponownie stan czystego oœwiecenia i odczuwania, otwierajš się bramy wielkiego misterium ducha i pełnia sił realizacji spływa na nas. Dlatego guru może dokonać rytów inicjacyjnych i przekazu mocy jedynie wtedy, gdy owš siłę nagromadził w sobie podczas trudnych lat praktyki i nawet jeszcze wtedy spędzi on wiele dni i nocy w głębokiej medytacji, nim wykona jakikolwiek z owych rytów. Jedynie ten, który miał szczęœcie doœwiadczyć takiej fizyczno - duchowej przemiany jaka dokonuje się w guru przed naszymi oczyma, może przeczuwać co oznacza i jak jest możliwe przenieœć na innych coœ ze szczęœcia i inspiracji z obszaru znajdujšcego się poza wszelkimi słowami: obszaru Buddów, obszaru Oœwiecenia. * Nota red.: Pisownia wyrazów sanskryckich w nawiasach została uproszczona i spolszczona. Tłumaczenie artykułu. Redakcja tekstu polskiego: K.S.T i K.S.D. KARMA DARGYE LING WARSZAWA 1981

MOTTO : " Jeœli z jakiegos powodu nie możesz pomóc innym , przynajmniej ich nie krzywdŸ" "Etyka na nowe tysišclecie" Dalajlama Dalajlama to duchowy przywódca Tybetu. Odkšd jego krainę przyłšczono do Chin, dšżył do zachowania odrębnoœci kulturowej i religijnej swego ludu. Po wybuchu powstania wyjechał do Indii, a od tamtej pory walczy o wolnoœć i pokój dla Tybetańczyków. Nie robi tego jednak orężem, a dobrym słowem, mšdroœciš i miłoœciš do drugiego człowieka. W 1989r. otrzymał Pokojowa nagrodę Nobla. Etyka na nowe tysišclecie jest zbiorem rad i wskazówek dla każdego człowieka. Autor nie rozróżnia poglšdów i wiar, nie wywyższa swego wyznania, rozgraniczajšc jedynie ludzi dobrych i złych, co jest podstawowym atutem tej ksišżki i przemawia za tym, by sięgnęła po niš każda spragniona wiedzy osoba. Jak sam powiada, jako mnich ma obowišzek budowania harmonii miedzy religiami. Uwagę przykuwa już motto ksišżki, a nie sposób wskazać wszystkich wartych przytoczenia cytatów. Dalajlama nie pisze, ze dany problem należy wyjaœnić tak, czy inaczej, nie narzucić czytelnikowi swojego sposobu myœlenia. Przytacza jedynie swe przemyœlenia, trafne sugestie, które możemy zastosować w naszym życiu, wartoœci, dzięki którym odnajdziemy prawdziwych siebie. Człowiek powinien dšżyć do szczęœcia, unikać cierpienia. Autor próbuje przeanalizować aspekty ludzkiego szczęœcia, przyczyny i pobudki kierujšce ludŸmi, którzy pragnš je osišgnšć, takie jak czerpanie szczęœcia z rzeczy nabytych i wartoœci materialnych. Do czynników decydujšcych etycznych wartoœciach działania należy zaliczyć KUN-LONG, odpowiednik naszej motywacji, odnoszšcy się do stanu serc i umysłów ludzi. Przez jego doskonalenie stajemy się lepszymi ludŸmi... Autor wskazuje na uczucia, które kształtujš nasze otoczenie, wpływajšc pozytywnie lub destrukcyjnie na innych i przede wszystkich na nas samych. Gniew prowadzi do pomnażania cierpienia i odbiera nam zdolnoœć trzeŸwego myœlenia. Panowanie nad negatywnymi myœlami i hamowanie ich zwiększa harmonie naszego życia. Nie należy zapominać o tym, ze prawdziwe szczęœcie cechuje pokój wewnętrzny, który wymaga brania pod uwagę innych. Dalajlama wprowadza kilka podstawowych słów, wyrażeń, œciœle powišzanych z Buddyzmem, tłumaczšc je w bardzo przystępny sposób, co pozwala zaznajomić się z niš każdemu czytelnikowi. Przykładowo "karma" oznacza aktywa silę i wbrew temu, co jest ogólnie przyjęte, oznacza, że możemy wpływać swoimi działaniami na skutki przyszłych wydarzeń. Nie przesadza piszšc o naszym życiu, sami ja tworzymy swoim postępowaniem, myœlami i słowem. Ksišżka jest trzeciš pozycjš autora. Dodatkowym atutem jest to, że swe przemyœlenia i wywody przeplata wspomnieniami i ciekawymi historiami, co nadaje niepowtarzalny czar i pragnienie zgłębienia jej do końca. NDW Autor: Daria Jewak

To jest dopiero œwiatły człowiek, i gdzie tam jakiemuœ ograniczonemu katolickimi ramami papieżowi do Dalajlamy. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Tak na marginesi ereligia katolicka jako religia kompletna, posiada te same narzedzia wyzwalania tak zwanej psycho energii. Odpowiednio wypowiadanae mantry powoduja poprzez wywolanie niedotlenienia pewnyc specyficznych stanow w organizmie wywolujac tym samym efekty takie same jak po stymulatorach. W KK stosuje si einne klucz lecz organizm dziala wg nich tak samo. Pozdrawiam Igor

Fale gamma sa kosmiczna inteligencja, dzieki ktorym mozemy nawiazywac kontakty z Obcymi. http://img410.imageshack.us/img410/9928/kabbalahpb9.gif

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

Fale gamma maja rowniez silne matematyczki i matematycy. Choc w zasadzie to nic takiego. To jest kwestia uzytecznosci ;))) Mozna to po prostu praktykowac jako medytacje. Najwazniejszy jest Duch Swiety Zbiorowy.

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

http://www.astro.ufl.edu/~jt/grb/98bw_schematic.jpg

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

http://www.donsbulbs.com/bulbs/g/l/ge1956lampbulletin/38.39.gif

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 22
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.