| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Śmierć kliniczna... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 156 |
|
Co myślicie na temat śmierci klinicznej? Wiele się o niej słyszy...jest to podobno opuszczenie ciała przez dusze , bycie po tamtej stronie, a następnie powrót do "rzeczywistości" Ludzie, którzt przeżyli śmierć kliniczną mowią, że słyszą wrzystko co się dzieje i widzą nawet ludzi którzy siedzą nad ich ciałami opłakując ich...
Słyszałam, żę naukowcy wciąż badają to zjawisko, a mi zalerzy by wiedzieć coś więcej...proszę o wasze twierdzenia i poglądy...
PoZdRaWiAm :)
|
|
|
Czy to nie byłoby coś w stylu OOBE...? Nie znam się, ale mnie to się wydaje być podobne.
|
|
|
Dla mnie śmierć kliniczna to śmierć z której sie obudziłeś. Słyszałem coś kiedyś, że ludzi którzy to przeżyli opowiadali o tym że szli w jakimś tunelu do jakiegoś światła, czy coś! nie wiem sam, dla mnie śmierć kliniczna jest jak czyjiś mózg umrze, ale ciało nie i później lekarze odratują mu mózg i sie obudzi! Póżniej ten ktoś może opowiedzieć co wiedzał itp. Wiem że jest to bardzo rzadkie zjawisko.
|
|
|
Eeee......Krzysiek(Disable Hero) masz chyba racje z tym mózgiem.......
|
|
|
Leto , OBE to zjawisko w którym jesteś poza cialem, bo tego chciałeś. A tu zostałeś wypadkiem wyciągnięty i niewiadomo czy będzie ci dane wróćić. Jest to tzw. NDE. Near Death Experience.
|
|
|
Mój ojciec przeżył śmierć kliniczną, i opowiem wam coś, ale nie mam teraz czasu, niestety, pozdrawiam...
[%sig%]
|
|
|
Niedługo poznamy całą twą rodzinę. Ojciec miał NDE, matka OBE , brat ( nie , nie ten forumowicz ) zbudował silnik grawitacyjny a mąż zosatał porwany przez UFO. Ciekawe, ciekawe....to forum i tak już zdziczało....
|
|
|
Oczywiście to głupi żart. Zabraniam ci brać tego sobie do derca ; )
|
|
|
Moja sąsiadka przeżyła śmierć kliniczną. To było bardzo dawno, pamiętam jak mówiła o świetle i o głosie, który mówił, że musi wracać, aby wychować swoje dzieci. Jak chcecie mogę umieścić moim zdaniem bardzo ciekawą relację ze śmierci klinicznej, którą przeczytałam na pewnej stronie. Chcecie?
|
|
|
jasne ten post jest po to byście pisali tu wrzystko nawet o najmiejszym szczególe...
|
|
|
No śmierć kliniczna to bardzo ciekawy temat. Może ona potwierdzić Boga, lub mu zaprzeczyć. Jest tojedn z zagadek zycia. Coś na pograniczu Ziemi i nieba... Sam nie weim co o ym myśleć, choć czytałem o takowej śmierci wiele razy.
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Nikt, nie wspomniał, że ludzie, którzy przeżyli śmierć kliniczną, często otrzymują, dar jasnowidzenia, lub też uzdrawiania. Niektórzy zaczynają też opuszczać swoje ciało.
Temat jest ciekawy, ale również kontrowersyjny, bo jest to zjawisko, które badają różni naukowcy. Niestety jak to naukowcy, zadowalają się głupimi teoriami, że w mózgu pobudza się jakaś aktywność elektryczna (to te durne eksperymenty z hełmem), tak przynajmniej tłumaczą sobie wizje, ale ale, zawsze jest jakieś ale.
Naukowcy jakoś nie wytłumaczyli mi wszechogarniającej miłości, którą czują osoby przeżywające śmierć kliniczną. I dlaczego wszyscy widzą tunel, i każdy widzi swoich bliskich w wieku ok 25 lat, a nie takich jacy umierali np. 90 lat.
Jest jeden sposób, oglądaliście może jeden z odcinków NDW, ten w którym gość po śmierci klinicznej poddał się hipnozie.
Gość o mało nie odleciał całkowicie, może co na stronie NDW bedzie coś na ten temat.
Najbardziej przekonał mnie płacz tego gościa. i wielka trudność w przebudzeniu i słuchniu sugestii w czasie hipnozy, tak jakby był w innym świecie. No kończe.
narazie.
|
|
|
To ciekawe Simonusie. Napisz coś jeszcze o tym. I właśnie nasówa się pytanie - skąd uczucia podobne < jeśli nie takie same > u wszytskich osób również takich,które nie wierzą w katolickiego Boga... dzięki śmierci klinicznej podobno wiele osób zmieniło wyznanie... Co o tym myślicie?
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Hmmm...raczej kazdego, kto ją przeżył ignorancie :)
Midi a Ty co o tym myślisz???
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Chciałbym zauważyć, że osoba, która dostatecznie długo uprawia tzw. OBE, jest w miarę obiektywna, zamiast zwiedzać ziemie astralu, potrafi wyjść znacznie wyżej.
I powiem to tak R. Monroe pisze w swoich książkach o różnych dziwnych światach.
A tu czytam Traktat o Projekcji Asralnej R. Bruce'a, chyba najbardziej wiarygodnego i cenionego przeze mnie autora. I tu małe zaskoczenie, Bruce nie pisze o dziwnych światach, a za to pisze o tym, że dotarł do bram niebios, gdzie zobaczył swoich bliskich, aniołów (takich prawdziwych, ze skrzydłami). Niestety wyżej nie udało mu się dotrzeć.
Rober Bruce nazwał to wymiraem atmicznym. Też odcziwał obecność Boga, z tym że on dokonując projekcji świadomie miał nad wszystkim pełną kontrolę.
Niektróre osoby, które przeżyły śmierć kliniczną, wręcz pragną już umrzeć.
Życie tutaj jest dla nich niczym w porównaniu z życiem tam.
Acha tak się zastanawiam skąd pewna aktywność mózgu w czasie nde.
I doszedłem do wniosku, że dusza przelewa wspomnienia z tego przeżycia do jej fizycznego organu, jakim jest mózg, a że naukowcy, interesują się bardziej naszą materialną stroną niż duchową, dlatego snują takie domysły.
Znacie historyjkę o srebnym sznurze łączącym duszę z ciałem. To jest jak pępowina. Śmierć ciała przecina tą pępowinę.
3majcie się.
|
|
|
Hmm... z natury jestem sceptycznie nastawiony do OBE. Ale powiedzmy że macie rację. Ci którzy uprawaiają tzw. OBE wychodzą z ciała. Duszą wychodzą. I teraz pomyślcie. Czytałem gdzieś że kiedy iektórzy wychodzą z ciała kiedy do niego wracają zastają kogoś innego w środku. Czy jest t moliwe? kogo mogą zastać? Podobno w taki sposób wielu zostało opętanych.
I dalej: jak możliwe jest aby gość spotykający anioły "panował nad projekcją" zakładając że Bóg istnieje wydaje się to raczej niemożliwe. Powinien raczej przeżywać a nie panować. jeśli panował znaczy się sam wymyślił sobie ten świat. Czy tak mam to odczytywać?
I dalej jeszcze bardziej. CZy w takim układzie niektórzy ludzie potrafią odrywac ciało od duszy i czy możemy założyć że dusza to ciało astralne z OBE i z śmierci klinicznej?
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Uuu śmierć kliniczna....trudna sprawa ciało na dole dusza u grór niebiosa....nie mam czasu sie rozpisać , ale napisze tylko, żę puźniej....zrozumcie LEkcje.......
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 156 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |