|
|
Autor tekstu: Wacław Korabiewicz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1748
Jezus w Indiach
Autor tekstu: Wacław Korabiewicz
Przeglšdajšc przebogatš literaturę religioznawczš dostrzega się w niej nieprawdopodobne wprost zalepienie , a może tendencyjnš krótkowzrocznoć . Najdrobniejsze szczegóły życia Chrystusa sš analizowane i studiowane , podczas gdy tak niebywale ważny fakt , jak zniknięcie Jezusa na długie 18 lat i to lat najistotniejszych , bo okresu dojrzewania , lekceważy się . Przechodzi się nad tym do porzšdku dziennego , jakby chodziło o godzinę a nie o 18 lat .
Wszakże już jako dwunastoletni chłopak zdumiewał On bystrociš umysłu . Wdaje się On w dyskurs filozoficzny z kapłanami i zadziwia pytaniami mędrców (Łukasz II,47) . Wykazuje energię i samodzielnoć odłšczajšc się na trzy dni od rodziców w dużym , obcym dla siebie miecie (Łukasz II,46) . A gdy rodzice go znaleli , robi im wymówki , że niepokoili się i szukali go ( Łukasz II,49) . I ten oto włanie wielce zaradny , mšdry chłopak , nad rozumem którego wszyscy się zdumiewali ( Łukasz II,47) , nagle znika na osiemnacie lat . Zjawia się już jako dorosły mężczyzna , a przy tym jest już dowiadczonym nauczycielem i filozofem . Najdokładniejszy z Ewangelistów , w. Łukasz tę osiemnastoletniš nieobecnoć zbywa lakonicznym owiadczeniem : ...poszedł z nimi (rodzicami) i wrócił do Nazaretu , i był im poddany (Łukasz II,51)
Co to znaczy poddany ? On , taki żywy , pełen inicjatywy , nagle stał się poddanym , synem potulnym i posłusznym ? Czyżby potrafił w cišgu 18 lat powięcić się bez reszty ciesielskiej pracy ojca i nikt go niczego nie nauczył ?
Rzeczywicie może wygodniej nie poruszać tej dziwnej sprawy , aby nie trafić przypadkowo na jakiego nauczyciela . Bo jakżeby Jezus zesłany przez Boga mógł mieć profesora . Widocznie wiat Wielkich Wtajemniczonych nie życzy sobie odsłaniania tej tajemnicy . Widocznie wielcy wolš , aby Jezus odszedł na osiemnacie lat donikšd i wrócił znikšd .
Tymczasem odkryte nad Morzem Martwym manuskrypty mówiš wprawdzie o Mistrzu Sprawiedliwoci , ale to nie mógł być Jezus , gdyż nauczyciel o którym mowa żył co najmniej 100 lat przed Jezusem . Zresztš Jezus , kiedy się objawił w roli Mesjasza , swoim postępowaniem , stylem zachowania i ubiorem daleko odbiegał od Qumrańskich mistrzów . Zgodnie ze starymi manuskryptami zachowanymi szczštkowo w klasztorach i zwojami w klasztorach indyjskich wysnuwa nam się zgoła fantastyczny wniosek . Jezus 18 lat swojego życia spędził w Indiach. Trafił tam bardzo łatwo . Jego kuzyn Jan ( zwany póniej Chrzcicielem )jako jedyny z jego rówieników odpowiadał mu poziomem inteligencji i duchowoci . Jan też pierwszy trafił na Esseńczyków . Między Indiami a Jerozolimš stale kursowały handlowe karawany . Ich wonice opowiadali przechodniom o jaki senianinach , czyli wędrujšcych mędrcach , o sadhu czyli zakonnikach pustelnikach . Kuzyn Jan namawiał Jezusa na udanie do Qumran , ale jezusowi nie odpowiadała surowoć tej gminy , to nie była atmosfera miłoci i dobra . Tam poszedł Jan , ale Jezus wiedziony ciekawociš tych wszystkich opowiadanych cudów indyjskich , zapewne dołšczył do jucznej karawany wielbłšdów i udał się w poszukiwaniu prawdy do tych co czyniš te cuda .
Jednš z pierwszych osób która znalazła jakiekolwiek pisane dowody pobytu Jezusa w Indiach był Rosjanin polskiego pochodzenia Nikołaj Notowicz . W klasztorze Moulbek w trakcie rozmowy z lamš ze zdziwieniem wysłuchał oskarżenia go jako chrzecijanina . Po kilku pytaniach okazało się że , iż lama traktujšc go jako przedstawiciela chrzecijan , zarzuca mu błšd przyjęcia ich doktryny , ale odseparowania się i wyboru własnego Dalaj Lamy .Dla jasnoci zacytujmy ich rozmowę :
O jakim Dalaj Lamie ojciec mówi pytał Notowicz my mamy Syna Bożego do którego wznosimy modlitwy
To nie o to chodzi odpowiedział lama - My także czcimy Jezusa , ale my nie uważamy go za Syna Bożego . W rzeczywistoci Budda wcielił się w doskonale wybranego człowieka który sam siebie nazywał Jezus , ale my nazywalimy go Issa . Ale ja mówię o waszym ziemskim Dalaj Lamie , którego nazywacie Ojcem Kocioła . Issa był wielkim prorokiem . Większym od wszystkich innych , gdyż posiadał w sobie czšstkę Boga . My , buddyci , cierpimy z powodu tortur jakie zadali mu poganie .
Zaintrygowany Notowicz zaczšł rozpytywać a jakie manuskrypty , notatki . Okazało się że takowe były w każdym większym klasztorze w Nepalu . Po kilku tygodniach poszukiwań dotarł do jednego z najstarszych i nawiększych klasztorów Himis . Po załatwieniu niezbędnych formalnoci z audiencjš u Lamy , Notowicz nie czekajšc na nic innego zadał pytanie o Jezusa . Na odpowied nie czekał długo.
Lama odpowiedział mu mniej więcej tymi słowy :
Imię Jezusa jest wielce szanowane wród buddystów , ale szczegółowa prawda wiadoma jest tylko starszynie lamów , tym , którzy czytajš stare księgi . Nasza biblioteka posiada ogromnš liczbę rękopisów , a pomiędzy nimi sš także opisy życia i nauczania Jezusa w Jerozolimie i Indiach . O jego działalnoci w swoim czasie kršżyło dużo notatek w różnych językach , ale to wszystko jest przetłumaczone na język tybetański i znajduje się w bibliotece Lhassy . Kilkanacie kopii , może więcej , przekazano tutaj , ale niestety w żadnym wypadku nie mogę ich panu udostępnić . Takie jest polecenie Dalaj Lamy .
Rozgoryczony Notowicz opucił klasztor z niczym . Już nazajutrz przekraczajšc jaki jar upadł i złamał nogę . Zaniesiono go więc z powrotem do Himis .
Podczas szeciotygodniowej kuracji pod opiekš mnichów , Notowicz zaprzyjanił się z przeorem na tyle , iż ten pozwolił mu nie tylko obejrzeć , ale i przetłumaczyć owe manuskrypty .
Dotyczyły one życia i działalnoci Jezusa . Z tych notatek , pisanych współczenie Jezusowi powstała wielka księga . Z nagromadzonych pism wynikało , że którego dnia ,zjawił się w krainie Jainów dwunastoletni chłopak imieniem Jezus i spędził pod kierunkiem starych Jainów w Dżuggernaut , Radżegrika i Benares długie szeć lat . Stšd przeniósł się do Nepalu , do miasta Dżagannat , gdzie istniała potrzebna mu do dalszych studiów biblioteka dzieł w sanskrycie . Prowadził liczne dysputy z bramińskimi mędrcami usiłujšc przekonać ich o krzywdzšcych stosunkach społecznych , panujšcych w ich kraju .
Wbrew zakazom kontaktowania się z podle urodzonymi wajsiami i jeszcze gorszymi siudrami , Jezus coraz żarliwiej jšł uczyć o Bogu , który nie uznaje różnic i jest jeden dla wszystkich , niezależnie od pochodzenia społecznego .
Stosunki społeczne panujšce w Indiach oburzały Jezusa do głębi , Jako przybysz z zewnštrz patrzył na to wszystko innymi oczyma . Wzišł więc obyczajem miejscowych mędrców , mosiężnš miskę w dłonie i ruszył przed siebie wzdłuż rzeki Ganges . Nie zamierzał nikogo podburzać , chciał tylko krzepić ludzkie serca pogodš i życzliwociš . Coraz więcej szło za nim uczniów . Nazywano go Issa Wędrowiec , gdyż szedł uparcie przed siebie nie pozwalajšc sobie na odpoczynek .
Poród braminów rósł niepokój . Przygotowali zamach , ale uczniowie w porę uprzedzili Jezusa . Uszedł więc do Nepalu , do klasztoru buddyjskiego . Panujšca tu atmosfera odpowiadała mu , gdyż znalazł tu spokój którego tak potrzebował . Spędził więc w klasztorze kolejne szeć lat . Gdy ukończył dwadziecia szeć lat , postanowił wrócić do rodzinnego kraju . Wędrował najkrótszš znanš mu drogš , przez Afganistan i Persję . Którędy szedł , tam starał się nauczać , i wszędzie gdzie przeszedł robił sobie wrogów z kapłanów . Pomimo wszystkich ich podstępów , zamachów i czyhajšcych zewszšd niebezpieczeństw Jezus powoli zbliżał się do Izraela , aż którego dnia znalazł się w rodzinnej Galilei . Ukończył wtedy 29 rok życia .
Po zapoznaniu się z treciš manuskryptów , oszołomiony Notowicz , mniemał najzupełniej słusznie że cały wiat nauki chrzecijańskiej ucieszy się ogromnie . Popieszył więc do swego rodzinnego Kijowa , aby nazajutrz po przybyciu udać się do archimandryty Platona metropolity prawosławnego . Z dumš wręczył mu swoje rosyjskie tłumaczenie , przekonany o niezmiernej wartoci tego dokumentu .
Po kilku dniach archimandryta Platon zwrócił mu rękopisy , potwierdził nadzwyczajnš wartoć zawartych w nich informacji , ale z całego serca poradził nie publikować ich .
Czasy sš nieodpowiednie stwierdził Tego rodzaju nowinka może być bardzo niebezpieczna , zresztš ogłoszenie tego może panu poważnie zaszkodzić w karierze . Mogę natomiast rękopis od pana kupić. Proszę o podanie ceny .
Zawiedziony Notowicz milczał cierpliwie cały rok , czekajšc na poprawę aktualnej , ponoć nienajlepszej sytuacji prawosławia .
Po roku udał się do Rzymu , dopuszczono go jednak tylko przed oblicze rzeczoznawcy kardynała . Ten po przeczytaniu rękopisu odezwał się w te słowa :
Jakiż może być pożytek z opublikowania podobnej rozprawy ? Nikt nie potraktuje pana poważnie , a ponadto zrobi pan sobie wielu wrogów i to potężnych . Jeli chodzi o pienišdze , to jestem gotów w zamian za rękopis pokryć wszystkie poniesione koszta , a także i zrekompensować stracony czas .
Oburzony Notowicz opucił Rzym tego samego dnia . Chciał jeszcze spróbować szans w Paryżu , gdzie znał kardynała Rotelliego .
Kardynał Rotelli po zapoznaniu się z rękopisem , powtórzył słowo w słowo argumenty przytoczone przez archimandrytę Platona i kardynała w Rzymie . Stwierdził że publikacja może stać się przyczynkiem do ateistycznych rozruchów . Wobec powyższego Notowicz zdecydował się na przerzucenie całej akcji za rodowiska duchowego , na rodowisko wieckie . Udał się do znanego filozofa Jules Simona . Ten ogromnie się przejšł sprawš , ale skierował Notowicza do wyższego autorytetu , a mianowicie do autora głonej biografii Jezusa Ernesta Renana . Treć rękopisu niezmiernie poruszyła Renana , który nie podważał jego prawdziwoci , a wręcz przeciwnie proponował odczytanie rękopisu na najbliższym spotkaniu Akademii Francuskiej . W pierwszym odruchu Notowicz wyraził zgodę , ale po całonocnym namyle cofnšł jš . Gdyby bowiem Renan z całš swojš sławš i renomš zreferował sprawę Akademii , to prawdziwy odkrywca pozostał by w cieniu . Notowicz postanowił więc sam opracować ksišżkę w języku francuskim . Trwało to cały rok . W tym czasie zmarł profesor Renan . Wkrótce ukazała się ksišżka Notowicza La Vie Inconnue De Jesus Christ (Nieznane życie Jezusa Chrystusa) .
Był rok 1894 . Ku zdumieniu autora i wydawcy cały nakład ksišżki znikł nazajutrz z półek księgarskich . Czyżby ksišżka miała aż takie powodzenie ?
Wydrukowano popiesznie kolejny nakład , ale i on następnego dnia znikł z półek . Powtórzono jeden po drugim siedem nakładów . Wszystkie ginęły . Najdziwniejszš stronš tej całej historii jest fakt, że we Francji z siedmiu nakładów nie przechował się do dzi ani jeden egzemplarz . Po prostu wyparowały , znikły ... Dwa francuskie egzemplarze sš do dzi w British Museum ( jeden egzemplarz wydania czwartego i jeden siódmego ) . Żadnej reakcji w prasie , żadnej recenzjii . Nawet biografowie Chrystusa nie wymieniajš tej ksišżki w swoich bibliografiach . Religioznawcze katalogi milczš . Tak jakby ta ksišżka nigdy nie zaistniała .
Notowicz za namowš przyjaciół wyprowadza się do Nowego Jorku .
W tym czasie niejaki R.Giovanni zdołał wydać ksišżkę Notowicza w Lizbonie . Ale i tu cały nakład w cudowny sposób znika z półek . Oczywicie bez echa ...
W Nowym Jorku Notowicz publikuje ksišżkę pod tytułem Unknown Life of Jesus Christ(1895 r.) W zwišzku z szybkim znikaniem tytułu z półek nakład wznowiono jednoczenie w Chicago i Londynie (1895 r.) . Jednak jak i w poprzednich wypadkach ksišżka znikała z półek i nie pozostawiała po sobie żadnych ladów w prasie i opinii społecznej . Kolejnych wznowień już nie było , autor zakończył życie .
Tak było do roku 1907 , kiedy to Towarzystwo Teozoficzne (udział sekty teozoficznej w tej sprawie może być co najmniej podejrzany, ze względu na to, iż nikomu tak jak im nie mogło zależeć na takim odkryciu - wszak oni łšczš chrzecijaństwo z buddyzmem - przyp. Mariusz Agnosiewicz.) w Chicago przypomniało sobie o niej i z przydługim wstępem o psychizmie ksišżkę wydało . Niestety tego wydania także nie można dzi dostać . Po długich poszukiwaniach udało mi się znaleć jeden , mocno zniszczony egzemplarz .
W 1990 roku zjawiła się na półkach byłego RFN ksišżka Holgera Kerstena pt. Jesus lebte in Indien . Po roku ta sama praca wyszła w języku angielskim . Już na wstępie autor opowiada , że zaintrygowany informacjami Notowicza , wybrał się do Indii , najpierw do Dharmsali , gdzie rezyduje obecnie Dalaj Lama . Następnir cztery dni czekał na audiencję u przeora klasztoru Himis . Niestety , przeor odmówił pokazania manuskryptów . Dowodów istnienia manuskryptów z Himis jest wiele , najbardziej wartociowym jest jednak wiadectwo Jogi Swami Abbvedaby , który po przeczytaniu ksišżki Notowicza , sceptycznie nastawiony do informacji w niej zawartych , udał się do klasztoru Himis , aby udowodnić fałszerstwo . Jednak nie zdyskredytował prawdziwoci rękopisu . Przeciwnie , nie tylko go oglšdał , ale pozwolonu mu nawet przetłumaczyć tekst z języka pali na język bengali , w którym to języku opublikował w Kalkucie kilka wersetów o Jezusie w ksišżce pod tytułem Kashmiri o Tibetti.
Faktem niezaprzeczalnym jest że każdy może znaleć w tym tekcie luki , takie same jak ja w Ewangelii. Jednak Ewangelia na poparcie tego co mówi ma tylko wiarę . A ja ... no cóż , o każdym dowodzie zamieszczonym tutaj można szerzej przeczytać w mojej ksišżce Tajemnica młodoci i mierci Jezusa . I możecie je też sami sprawdzić .
|