| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Reinkarnacja.... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 267 |
|
Reinkarnacja - wielu z was zapewne wie czym jest. Ale czy rzeczywicie jest nieskończonociš istnienia? Czy to dar czy może raczej cierpienie?
Gdyby możliwe było otrzymanie odpowiedzi na jedno pytanie,wiecie o co pragnęłabym się zapytać?Czy istnieje reinkarnacja.Tak wielu ludzi opowiada różne historie,znane sš różne przypadki.Ale czy to wszystko jest prawda?Być może kiedy się tego dowiemy,bo przecież każdego z nas czeka jedna pewna rzecz na tym wiecie - mierć.
Podobno,kiedy na Ziemi patrzysz w oczy jakiej osobie - nawet dopiero co poznanej - i dostrzegasz w nich wiatło,które znałe już wczeniej....cóż,mówi ci ono wówczas o niej co ważnego.Jako człowiek nie wiesz dlaczego tak jest,ale twoja dusza to sobie przypomina.
Nasze wspomnienia z tej planety nigdy nie ginš - wiecznie szepczš w duchowym umyle na skrzydłach mistycznych snów,podobnie jak to czyniš w ludzkim umyle wyobrażenia wiata duchowego.
Piszę ten post, gdyż chciałabym wiedzieć jaka jest wasza opinia na temat reinkarnacji. Opisujcie tutaj wszystkie wasze odczucia, przemylenia, refleksje zwišzane ze zjawiskiem reinkarnacji.
[%sig%]
|
|
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Nie ma czego takiego.
To wymysł supermarketowej literatury.
Kto robi kasę piszšc bzdury, miesza wam w
głowach za wasze pienišdze.
To się dopiero sztuka nazywa !
Pozdro
D.W. nie reklamuj więcej tej literatury, bo pomylę, że
ci jaki hipersmarket płaci lub zgłodniali wydawcy
|
|
|
Na poczštek polecam trzy ksišżki.
Te oraz wiele innych ksišżek (na różne tematy) już niedługo do cišgnięcia z mojego FTP. Ale ja wolę kupić, bo się o wiele przyjemniej czyta, a poza tym lubię płacić ludziom za dobrš robotę (na różne sposoby).
http://ksiegarnia.nieznany.pl/index.php?main_page=pubs_product_book_info&products_id=233
To wyjštkowa ksišżka po raz pierwszy odkrywajšca tajemnicę życia w wiecie dusz po mierci człowieka na Ziemi.
Dr Michael Newton, doktor doradztwa personalnego, dyplomowany hipnoterapeuta prowadzšcy prywatnš praktykę, rozwinšł swojš własnš technikę hipnozy by dosięgnšć ukrytych wspomnień swoich pacjentów o ich życiu po mierci.
Powstałe zapisy rozmów z pacjentami stanowiš dziennik podróży po - wybranych sporód setek innych - przykładach dwudziestu dziewięciu osób, które zostały przeniesione w stan nadwiadomoci.
W stanie głębokiej hipnozy osoby te w poruszajšcy sposób opisujš to, co wydarzyło się pomiędzy ich poprzednimi inkarnacjami na Ziemi. Wyjawiajš one barwne szczegóły naszych odczuć w chwili mierci, z kim się spotykamy zaraz po odejšciu z ciała, jak wyglšda wiat dusz, gdzie się udamy i czym będziemy się zajmować jako dusze oraz - dlaczego decydujemy się powrócić w okrelonych ciałach.
Po przeczytaniu Wędrówki dusz lepiej zrozumiesz niemiertelnoć ludzkiej duszy oraz stawisz czoło wyzwaniom codziennego życia z większš wiadomociš celu, kiedy zaczniesz rozumieć przyczyny zdarzeń z twojego własnego życia.
W stanie głębokiej hipnozy dwadziecia dziewięć osób przypomina sobie swoje przeżycia pomiędzy kolejnymi wcieleniami, kiedy istniały jako duchowe istoty. A oto kilka tematów szczegółowo omówionych w tej ksišżce:
- co czujemy w chwili mierci
- co widzimy i czujemy zaraz po mieci
- duchowi przewodnicy (dusze opiekuńcze)
- co dzieje się z "niespokojnymi duszami"
- dlaczego jestemy przypisani do okrelonych grup dusz w wiecie duchowym i czym się tam zajmujemy
- jak wybieramy następne ciało, by powrócić na Ziemię
- o różnych poziomach rozwoju dusz: poczštkujšcych, rednio-zaawansowanych i zaawansowanych
- kiedy i gdzie po raz pierwszy uczymy się rozpoznać nasze bratnie dusze na Ziemi
- cel życia i przejawy istnienia „Stwórcy”
http://ksiegarnia.nieznany.pl/index.php?main_page=pubs_product_book_info&products_id=238
http://ksiegarnia.nieznany.pl/index.php?main_page=pubs_product_book_info&products_id=235
Kiedy dr Newton pisał ksišżkę Wędrówka dusz dysponował zapisem przeprowadzonych przez siebie wywiadów z ponad 700 jego pacjentów wprowadzonych w stan głębokiej hipnozy. Jednak do czasu rozpoczęcia prac nad ksišżkš Przeznaczenie dusz przebadał ich już ponad 7 tysięcy. Ta druga ksišżka jest więc opracowaniem dużo bardziej szczegółowym, będšcym rezultatem ponad 8 dalszych lat pracy autora nad tym zagadnieniem.
Ksišżki dr Newtona tchnš autentyzmem i badawczym obiektywizmem. Relacje pacjentów dr Newtona sš bardzo spójne, niezależnie od tego, jakiego sš wyznania lub jaki majš wiatopoglšd w swoim obecnym ziemskim życiu. Ksišżki dr Newtona nie narzucajš jakiegokolwiek wiatopoglšdu, a dr Newton nie przemawia w nich z pozycji objawiciela jedynej prawdy.
Rezultaty i treć opowieci z regresji LBL (życie pomiędzy wcieleniami) sš bardzo zgodne, niezależnie od tego czy sš one realizowane przez samego dr Newtona czy też kogokolwiek z coraz bardziej licznej grupy hipnoterapeutów, uczšcych się jego metody duchowej regresji hipnotycznej. Prace dr Michael'a Newtona sš niezwykłym przełomem w badaniu życia po mierci i pomiędzy wcieleniami - życia w wiecie dusz.
W 2001 roku Przeznaczenie dusz otrzymało wyróżnienie Metafizyczna Ksišżka Roku przyznane przez towarzystwo Independent Publisher na targach ksišżki w USA.
Nikt mi za to nie płaci (no może Bóg).
Robię to dla wyższego dobra (prawdy) i dla ludzi chcšcych się czego dowiedzieć, poszukujšcych, ciekawych życia i wiata, chcšcych się rozwijać. Ty Ufita do takich nie należysz, ale może by tak zamiast się wymšdrzać, przeczytał choć jedno z bardzo wielu opracowań na ten temat, a dopiero póniej by co powiedział.
[%sig%] |
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Warto je przeczytać. Nie trzeba zgadzać sie ze wszystkim, co tam jest napisane, ale wiedzieć warto.....:)
Pozdrawiam:)
|
|
|
Jeli nie płacisz i masz już w głowie poukładane, to można
to przeczytać. Choćby po to, aby móc potem podyskutować
z D.W. :-)
Pozdro
|
|
|
A teraz fragment ksišżki Stanleya Baltazara Werlinga pt. „Parapsychologia w ofensywie”.
Po raz pierwszy w historii ludzkoci mamy cały szereg dowodów na życie pozagrobowe.
Do niedawna wiara ta opierała się na teologicznych i filozoficznych teoriach, z powodu czego nie była brana poważnie pod uwagę przez niezainteresowane masy. W ostatnich kilku dziesięcioleciach naukowe metody zostały zastosowane w badaniach zjawiska ukazywania się zmarłych, komunikacji ze zmarłymi, separacji duszy i ciała (OBE), przeżycia ludzi po ich mierci klinicznej (NDE), opanowanie ciała przez innš osobowoć (possession), reinkarnacji.
Rezultaty tych badań udowodniły, że dotychczasowe teorie wytrzymujš najbardziej krytyczne i skrupulatne egzaminy, co oznacza, że nie sš już teoriami, lecz naukowo sprawdzonymi faktami. Ponieważ siła dowodów na niemiertelnoć duszy leży nie w jednym lecz w wielu działach parapsychologii, jestem zmuszony w tej jednej ksišżce zmiecić wszystkie te działy. Zrozumiałe, że każdy z nich będzie przedstawiony w krótkiej formie, podkrelam jednak jeszcze raz, że aby zrozumieć istotę sprawy należy poznać całoć.
Jeszcze do niedawna poszczególne działy parapsychologii można było okrelić jako niedokończone drogi prowadzšce do nikšd. Włanie druga połowa XX wieku, w której to zostały poczynione olbrzymie postępy w parapsychologii, pozwoliła dokończyć te urwane drogi i nagle ujrzelimy, że prowadzš one do jednego punktu. Fakt ten zmienił sytuację radykalnie. Wszystko nabrało sensu i przejrzystoci.
W momencie gdy drogi te zbiegały się w jednym punkcie, najmniej znaczšce szczegóły nabrały wagi i znaczenia. Często okazywały się być brakujšcym ogniwem, łšczšcym poszczególne działy w całoć, będšc również dowodem realnoci tej całoci.
Nie ulega wštpliwoci, że kulminacyjnym punktem błyskawicznego rozwoju parapsychologii był fakt zaakceptowania tej nauki przez „ American Association for Advencement of Science” (Amerykańskie Stowarzyszenie dla Postępu Wiedzy).
30 grudnia 1969 roku w hotelu Statler-Hilton w Bostonie, na rocznej konwencji AAAS, wpłynšł wniosek o przyjęcie parapsychologii w poczet istniejšcych nauk. Wniosek uwarunkowano wynikiem głosowania. Przedstawiciele poszczególnych nauk głosowali 170 „za” i 30 „przeciw”.
W ten sposób parapsychologia, po ponad 100 latach swej niezależnej egzystencji, znalazła się oficjalnie pomiędzy innymi ustalonymi naukami. W konsekwencji tego została wprowadzona w ponad 100 uniwersytetach jako przedmiot i w 75 w formie specjalnych kursów. Fakt ten zaważył o szalonym postępie nauki. Praktycznie uniwersytety przejęły dalsze studia i dowiadczenia. Posiadajšc najbardziej nowoczesne instrumenty, pienišdze, czas i co najważniejsze, entuzjazm, przypieszyły proces potrzebnych dowiadczeń. Wszystkie eksperymenty z dziedziny ludzkiego dualizmu, telepatii, psychokinetyki, ekstra sensytywnej percepcji (ESP) itp. były i sš przeprowadzane według ustalonych metod naukowych. Już w 1984 roku kierownik działu filozofii na uniwersytecie Stanu Georgia w Atlanta, doktor filozofii Robert Almeder oficjalnie publicznie owiadczył – „Po raz pierwszy w historii ludzkoci, mamy dostateczne dowody na życie pozagrobowe”.
Powyższe owiadczenie ukazało się w czasopismach naukowych „na Zachodzie” w Ameryce Północnej i Południowej oraz w Azji. Sšdzšc z dotychczasowej reakcji wiat naukowy oniemiał. Co robić z tym faktem?!
Należy zdawać sobie sprawę, że wiat nie jest przygotowany na tego rodzaju rewelacje, więc co robić? Naukowcy doszli do wniosku, że niech się martwiš ci, którym ta prawda przeszkadza. Jedno jest pewne, że nowo odkryta prawda istnieje i nie odejdzie. Chowanie głowy w piasek tym razem nie pomoże. Gdy Mikołaj Kopernik „zatrzymał” słońce i „uruchomił” planety, z naszš włšcznie, uszło wiatu wiele dekad, nim przyjšł ten fakt do wiadomoci i jeszcze więcej, aby dostosować wiat do nowego porzšdku.
Zresztš na tym nie koniec. Parapsychologia korzystajšc z tych samych ródeł informacji, prawie w tym samym czasie doszła do wniosku, że również reinkarnacja jest faktem życiowym, niezaprzeczalnym. Aby uniknšć eksplozji, fakty dotyczšce reinkarnacji i karmy sš podawane stopniowo w formie ksišżek na ten temat, pisanych przez najwyższe autorytety w tej dziedzinie.
Gwałcenie prawdy powinno być karane jak każde inne przestępstwo kryminalne. wiadome głoszenie nieprawdy, jest znacznie większš zbrodniš niż nam się to wydaje, bo ludzie wierzšcy w niš idš w fałszywym kierunku, tracšc swój czas, energię i dobytek, aby w końcu zobaczyć, że zostali oszukani, że zmarnowali życie.
A jednak prawda jest cišgle zniekształcana dla czyjej własnej wygody, interesu, utrzymania teorii, dogmatów, doktryny lub innych fikcyjnych założeń.
Prawda jest nienaruszalna. Jeli kto jš skrzywi, nagnie, nacišgnie – przestaje być prawdš. Wszystko co jest budowane na prawdzie jest niezniszczalne i odwrotnie, kto głosi nieprawdę nie powinien się dziwić, że prędzej czy póniej prawda wyjdzie na jaw i to co budował musi się rozpać.
Dlatego parapsychologia wcale się nie martwi, że ma tylu przeciwników. Wszyscy ci, zagrożeni prawdš, walczš jak mogš aby do niej nie dopucić. Biedni, nie rozumiejš, że nie ma siły aby zatrzymać prawdę. Jest to prawo natury.
Piszę, bo chcę przekazać ważne wiadomoci, tradycyjnie mało dostępne w Polsce. Piszę, bo wydaje mi się, że jest ważne, aby każdy znał prawdę. Co czytelnik z niš zrobi, to już nie moja sprawa.
Nie będzie to ksišżka, którš się czyta dla zabicia czasu. Treć może być dla niektórych ciężka do przełknięcia, a tym bardziej do strawienia. Nie wszyscy zdajš sobie sprawę, że nasze mózgi sš cišgle „prane”. Szkoła, radio, telewizja podajš nam interesujšce nas wiadomoci, bo inaczej bymy nie słuchali, lecz sš one zabarwione kolorytem, który programuje nasze mózgi według planu, przeważnie niezgodnego z naszym własnym.
Po wielu latach nawet nie zdajemy sobie sprawy, że mylimy tak jak chcš „oni”. Końcowy rezultat? – utrata zdolnoci samodzielnego mylenia.
Nie wiem jak polski czytelnik będzie reagował na całkowicie nowe rewelacje zawarte w tej ksišżce. Na Zachodzie, a szczególnie w Ameryce, gdzie naukowcy nie sš skrępowani żadnš cenzurš, te rzeczy już dawno przestały być rewelacjš. W miarę ich wykrywania były podawane do publicznej wiadomoci. Nawet w postępowej Ameryce parapsychologia była hamowana przez starsze pokolenia naukowców, wychowanych i kształconych w czysto materialnej nauce. Nazwijmy ich oględnie – konserwatystami. Ich wpływy z dnia na dzień malejš. Nie tylko dla tego, że wolno wymierajš, ale ponieważ nie sš w stanie powstrzymać napierajšcego postępu.
Wbrew panujšcej negatywnej opinii społeczeństwa w Polsce, parapsychologia odgrywa obecnie głównš rolę w kształtowaniu XXI wieku. Poczštek XX wieku był pod znakiem sensacyjnego odkrycia podwiadomoci przez Zygmunta Freuda. Wkrótce potem następna eksplozja – Karol Gustaw Jung rozpoznał w podwiadomoci elementy czysto duchowe, a więc nie z tego wiata. Obu tym gigantom psychologii powięcam więcej miejsca w póniejszych rozdziałach.
Co do sceptyków, to mylałem, że znam wszystkie ich kontrargumenty. Badajšc opinie Polaków w zwišzku z tš ksišżkš, szybko zorientowałem się, że byłem w błędzie. Sceptycyzm i krytycyzm sš psychologicznie bardziej głębokie niż mylałem. W rzeczywistoci jest to bardzo ciekawa sprawa, gdyż krytyka przeważnie nie wychodzi z odmiennych poglšdów lecz jest wynikiem całkiem innych powodów, jak na przykład: brak wiedzy w danym przedmiocie, lojalnoć wobec własnych poglšdów, upodobanie opozycji, pokazanie przez krytykę, że zna się dany przedmiot, oportunizm, lęk przed nowociš, itp.
Na zakończenie życzę każdemu czytelnikowi, aby otworzył swój umysł dla nowych, czasami trudnych do zrozumienia rewelacji, aby przyjmował nowe wiadomoci bez uprzedzeń i cierpliwie, obiektywnie przeczytał zawartoć tej ksišżki od poczštku do końca. Ani ja ani czytelnik prawdy nie zatrzyma. Idzie ona naprzód do XXI wieku i wszystkie gwiazdy na niebie wskazujš, że XXI wiek oczekuje jej, aby niepodzielnie zapanowała nad wiatem.
Bardzo mało ludzi zdaje sobie sprawę, jak wielkie jest znaczenie najnowszych odkryć parapsychologii, opisanych w tej ksišżce. Prawdopodobnie zbyt wielkie, aby przeciętny człowiek mógł je przełknšć. Ponieważ jednak te odkrycia nie stracš wartoci, prędzej czy póniej zostanš uznane. W tej chwili można je porównać do bomby zegarowej o niesamowitej sile wybuchu.
Wszystkie obecne instytucje, których dogmatyzm jest sprzeczny z nowo odkrytš prawdš, przestanš wkrótce istnieć. Wszystko wskazuje na to, że XXI wiek będzie okresem wielkich przemian.
Spróbujmy wyobrazić sobie, że powstanie tylko jedna uniwersalna „religia”. Będzie to oznaczać koniec nienawici i wojen religijnych.
Jeli czytelnik zrozumiał istotę reinkarnacji, przedstawionš w tej ksišżce, dojdzie szybko do wniosku, że następny powód nienawici i krwawych wojen – nacjonalizm, powoli się rozpłynie.
Całkowite zrozumienie życia poprawi naturę ludzkš przez usunięcie fikcyjnych, tymczasowych celów, osišganych zazwyczaj przez krzywdę ludzkš. wiat przestanie być miejscem kani ludzkiej.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
A ja wiem, ze jestem na Ziemi drugi raz, bo znalazlam miejsce. Znalazlam tez przedmiot w postaci garnuszka, ktory znajdowal sie w tym miejscu. Musialam zyc w Lodzi za czasow cara Mikolaja I.
|
|
|
Czy zgodzicie się z tym że osoby które inkarnujš w ciało o słabo rozwiniętym mózgu sš mniej rozwinięte duchowo? Ja mam taki mózg który przez całe życie słabo rozwinięty był i nauka wogóle nieszła ale miałem zawsze w sobie zawziętoć i ból na nieuczciwoć tego wiata i lęk przed wszystkim, wiem że nieraz mi się ręce trzęsły i nogi ze strachu, przesišknięcie wszystkiego materializmem i osób obok mnie żyjšcych, nierozumienie tego co tak najbardziej cenne i nieuwiadamianie sobie pewnych spraw no i ten nycig szczóurów w którym cišgle se człowiek nieradził i ledwo ogona się trzymał... pewnego dnia było też bardzo ciężko, (jeszcze o zjawiskach paranormalnych nic nie wiedziałem) wiem że jak miałem się uczyć a nie szło nic (to dotleniałem głowę powietrzem by cokolwiek poradzić) i być może to miało wpływ na te zjawiska które potem mnie uwiadomiły), potem strach przed zaginięciem mojego czworonoga który się jednak odnalazł lecz póżniej nabawiłem się depresji która przez 3 miesišce mnie atakowała cišgłym smutkiem (Podobno cierpienie jest tym co zmusza duszę też i do rozwoju...) i w pewnym momencie się spontanicznie ujawniła intuicja i sny prorocze. Wczeniej też się co tam działo i intuicja ale za każdym razem mnie sceptycyzmem dobijano, że to rachunek prawdopodobieństwa lub co tam.
Dzisiej już wiem i widzę jacy ludzie sę niewiadomi i nierozumiš nic bo do tego stopnia przesiškli materializmem i tym co im wpajano, że nie da się im wytłumaczyć nic. Dzi mam już inny poglšd na sprawę życia i mierci prawie tak jak osoby które dowiadczyły NDE lub OBEE lecz napewno nie w takim stopniu ale mogę już powiedzieć, że się mierci nie boję tak jak kiedy.
Pozdrawiam.
|
|
|
Inkarnowanie w ciało o słabo rozwiniętym mózgu to jest wyzwanie dla duszy.
Podziwiam takich. Jest jeszcze kwestia, co z tego wyjdzie.
Każdy ma własnš cieżkę.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Wysoko rozwinięta dusza da sobie radę (rozwinie) nawet ze słabo rozwiniętym ciałem.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
reinkarnacja istnieje ja czuje to wsobie
patrzac na palace sie ognisko,
sluchajac wody w strumieniu,
przechadzajac sie po lesie ,
cwiczac droge miecza ,
jest jeszcze wiele zeczy ktore daja mi odczuc ze byly one czescia mojego przeszlego zycia ktorego nie pamietam ,
smierc jest jak format dysku pamieci ,czesc danych mozna odzyskac a nowym zyciem zapisujemy stare
|
|
|
W przeszłym życiu, to czuję byłam pajškiem, do dzi lubie jeć muchy, czasem jednak mylę że to haarp mi karze...
|
|
|
czasem się zastanawiam dlaczego sie urodziłem ,po jakš cholerę TU jestem ,tak sobie pomyslę czasem że TAKI PIĘKNY BYŁ WIAT,przed moim narodzeniam.
Nic a nic mi sie TU nie podoba.Życie wystawiło mnie na próby ,czasem mam nadzieje że kolejna próba jest juz ostatnia a tu kolejnaa za tš kolejnš następna,,z czasem zdałem sobie sprawę że TU i teraz przegrałem,że jakiekolwiek plany na przyszłoć tracš swoje barwy,że czas płynie na kolejnych próbach ,że juz się zniechęciłem by mieć jakiekolwiek plany ,pragnienia,marzenia.Nie!!!,nie poddałem się ,tylko się już zniechęciłem ,zmęczyłem,mam doć ,teraz czekam na upragnione zakończenie tego mego próbowanego życia.
Pozostało mi czekanie na mierć ,-chociaż nie żebym się poddał ,ale mam już serdecznie doć tych kolejnych prób .Z czasem zdałem sobie sprawę że tak naprawdę nigdy nie odgadnę zamysłów Pana Boga,ale mam pełne prawo pać na pysk,-a zatem trochę czasem umiechnięty idę przez życie i juz niczego nie oczekuję a godne odejcie mi się chyba należy,zatem czekam i jakby nigdy nic mijam na chodniku cudze szczęcia i cudze cierpienia,-bez słowa ,trochę umiechnięty.
Nie chciał bym się urodzić raz kolejny a jeli już -to następnym razem chcę być bezuczuciowym kamieniem, jak ON.
pozdrówka Wam wszystkim i sorki za ort.
|
|
|
duch
Egzamin z życia ! Na własne życzenie, czy też nie? Nie zmienia to faktu , że wielu z nas pyta się - po co to wszystko? Czemu ma to służyć. Pełzniesz w mroku aż w końcu widzisz wiatełko, mylisz sobie NARESZCIE ! koniec ....ale nie , okazuje się że to tylko chwila i wpadasz z mroku w bagno. Po co wiatełko? pewnie po to by wiedział , że to jest bagno i musisz zmienić formę ruchu . Pocieszamy się wzajemnie, czasem wspomagamy , innym razem odbieramy ironię , lekceważenie i obojętnoć. Wszystko razem wzięte jako tak nas przysposabia do tego by mimo wszystko dalej ić. Znajdujemy siły choć nie wiemy skšd , czepiamy się jakiej myli, która umożliwia nam dalszš drogę, która nadaje jej sens. Nie poddajesz się , jak ja - i dobrze , szkoła przetrwania wcišż trwa.....Siejemy, co zbierzemy? kiedy zbierzemy?
Idiotyczne stwierdzenie " nadzieja matkš głupich" .....bez nadziei , wiary i miłoci byłoby bezsensowne nasze życie. Nie poddajesz się bo trwasz w nadziei i wierzysz w miłoć .....wielu nas jest, choć wielu zamkniętych nie otwiera się , to sš po woli kamienie .
" Podaj mi dłoń , chod
już nadszedł czas by isć
wokół nas jeszcze mrok
lecz wiem
na pewno wiem
tam dokšd dojdziemy
już czeka nas
ten najpiękniejszy dzień " ! :))))
Pozdrawiam :))
|
|
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Jak potoczy się reinkarnacja w przypadku zagłady Ziemi przez kataklizm w skali
kosmicznej, który np. na zawsze uniemożliwi życie na naszej planecie ?
Gdzie się wtedy podziejš te np. dusze, które wg teorii reinkarnacji mieszkajš
w rolinach czy zwierzętach ? Nie będzie już rolin ani zwierzšt. Nigdy.
Co wtedy ?
Pozdro
|
|
|
Po pierwsze Ufita mało wiesz o reinkarnacji.
Roliny i zwierzęta majš co w rodzaju duszy, ale jest to dusza zbiorowa.
Tylko dusze typu ludzkiego podlegajš reinkarnacji i w następnym wcieleniu możesz być np. prawdziwym Ufitš.
Dusze ludzkie wcielajš się zawsze w najwyżej rozwinięte inteligentne formy w danym otoczeniu, bo tylko to zapewnia dalsze doskonalenie się.
Po drugie, Ziemia przecież nie jest jedynš żyjšcš planetš we wszechwiecie.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Tak jest. Dusza po mierci podejmuje decyzje,czy chce się szybko zreinkarnować,czy też rozwinšć bardziej duchowo,wtedy idzie na wyższe poziomy.Czyli po mierci też
może się doskonalić.
|
|
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 267 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |